Dodaj do ulubionych

Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależnione?

    • Gość: niunia Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni IP: *.dip.t-dialin.net 26.12.04, 12:37
      No wiec po kolei:
      Uzalezniona jestem wogole od kupowania wszystkiego co pachnie; perfumy (o ile
      mnie stac), balsamy do ciala, mazidla do ust, kremy do rak, zele pod prysznic
      czy do kapieli..
      Wiekszosc zuzywam z tego co kupuje, czasem jakis balsam albo blyszczyk do ust
      powedruje do kuzynki czy kumpelki. Chociaz mam na polce 6 butelek perfum i
      niektore stoja juz tam 1-2 lata, zuzywam je po wolutku, zele pod prysznic tez
      dzielnie zuzywam, czasem wlewajac z nadmiarem do wanny.
      Miesiecznie 20 euro na kosmetyki. Robie tak od 5-6 miesiecy i konsekwentnie sie
      trzymam tego planu. Wczesniej zdarzylo mi sie pojsc na zakupy i wydac 100 euro
      od reki. Teraz trzymam sie tych 20 euro, z tym, ze jak chce kupic np podklad
      chanel (kosztuje 30 euro) to ide na zakupy co drugi miesiac i takim sposobem
      nie przekraczam wydania planowanej sumy. Ale dochodza jeszcze prezenty od
      ukochanego; tak 2 butelki perfum rocznie, czasem jeszcze jakis dobry balsam.
      Takim oto sposobem na mojej polce znajduja sie tez i drozsze rzeczy;
      samoopalacz Diora, pomadka, tusz i podklad Chanel, perfumy bvlgari, diora,
      muglera.
      Potrafie sobie odmowic ze wzgledu na cene. Chyba wiekszosc moich
      kosmetycznych "marzen" nie zostaje zrealizowana, bo nie uwazam, aby niektore
      produkty byly mi obecnie potrzebne, a szkoda wydawac masy pieniedzy tylko aby
      zaspokoic swoje widzimisie.
      Z zakupow generalnie sie nie tlumacze. Jak juz wydam, staram sie rozkoszowac
      produktem i nie myslec o tym, ile kosztowal. Jesli kupuje piaty z kolei
      blyszczyk do ust czy lakier, to dlatego, ze mi sie tak podoba. Przeciez moje
      lakiery na polce sa w innych kolorach a blyszczyki i balsamy pachna inaczej! To
      chyba wystarczajacy argument, prawda ? ;)
      • Gość: forumowiczka Do balbiny_aleksandry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.04, 15:42

























































        Czytam twoje wypowiedzi na forum uroda, na forum anexxy i innych.Także twoje
        recenzje na Wizażu.

        Zastanawia mnie jedna rzecz.

        Testujesz nienormalne ilosci (jak dla normalnej kobiety) kosmetyków, zarówno
        kolorówki jak i kosmetyków pielegnujących.

        Nie potrafie zrozumiec jednego.

        Piszesz, że masz dobrą cerę którą doprowadziłaś do porządku,bo kiedyś tam
        miałaś z nią problemy.
        Ale jednocześnie używasz masę kosmetyków aptecznych przeciwtrądzikowych np
        Brevoxyl.Po co, jeśli twoja cera jest dobra?
        A tak w ogóle,twoje recenzje są dla mnie śmieszne, w ogóle nie biorę pod uwagę
        czy coś chwalisz czy na coś narzekasz.A wiesz czemu?Bo jak możesz pisać że np
        krem X jest super skoro używasz go dwa dni i to na zmianę z 10 innymi;-)) ?
        Czytam to co piszesz o kosmetykach ,ale nie jesteś dla mnie żadną wyrocznia;-))
        ani znawczynią kosmetyków.

















































































































































































































































































        Myślę, że uzywasz za dużo żeczy aby osadzic czy cos jest dobrym kosmetykiem czy
        złym.Tak sadzę.
        Pozatym, masz chyba jakies kompleksy.
        Bo wiesz-kobieta pewna swej wartości nie potrzebuje takiej masy kosmetyków.A to
        co ty robisz to jest chore;-/

        Czytam cie, i wiem tez z innego żródła ze u ciebie jest to mania na tle
        psychologicznym.
        Lecz się dziewczyno.

        Sorry balbi,ale jak dla mnie jesteś chora;-))

        Nie zazdroszcze ci, chociaz ja mam tylko 1!!!!!flakon oryginalnych perfum;-))
        Ale kocham je,i jak mi sie skończa kupię następne,już inne;-)
        Wcale nie jestem nieszczęsliwa z tego powodu że ktoś mam multum butelek z
        perfumami a ja nie;-))

        Pozatym,nie mam ŻADNYCH problemów z cera,z wlosami.Mam dobrze dobrany cały
        zestaw kosmetyków pielęgnujacych które idealnie mi służą.

        Może twoje problemy z cera wynikaja z tego, że własnie za czesto testujesz
        różne kosmetyki na własnej twarzy??
        • Gość: Margo Re: Do balbiny_aleksandry IP: *.stnet.pl 26.12.04, 16:40
          Droga Forumowiczko!
          Miło, że tak aktywnie uczestniczysz w różnych forach.
          Jednak ja, szara myszka forumowa, ośmielam Cię prosić o bardziej stosowny zapis graficzny swoich wypowiedzi. Jeśli chcesz na siebie zwrócić uwagę, są na to inne sposoby, stosowniejsze dla dojrzałych intelektualnie jednostek.
          Ocenę stanu psychicznego innych Forumek zostaw zaś lekarzom...
          • Gość: Margo Re: Do balbiny_aleksandry IP: *.stnet.pl 26.12.04, 16:44
            Co wcale nie oznacza, że lekarz jest Im potrzebny...
            • starsik a ja kolekcjonuje peelingi do ciala:) 26.12.04, 17:34
              Mam ich cale mnostwo:) Ale w wiekszosci te srednio polkowe...
              Mam owocowe Yves Rocher, The Body Shop ( rozne zapachy ) , mam L'Oreala,
              Bielendy, Eveline, Eris oczywiscie i moje ulubione i najlepsze firmy Totally
              Juicy HOT SUGAR BODY SCRUB !!! Uwielbiam je tylko ze sa dostepne tylko w
              Stanach :( Ale na szczescie leci do mnie zapas .... No i jeszcze cale mnostwo
              ktorych nazw nie pamietam.
    • pout Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni 26.12.04, 17:39
      blyszczykow, szminek, balsamow do ust,kiedys tata sie mnie zapytal ile
      ja "tego" mam, a ja bez namyslu radosnie odpowiedzialam-szuflade!, co zreszta
      okazalo sie prawda jak sprawdzilam :D mam jeszcze kilka manii zakupowych,ale
      juz nie-kosmetycznych ;)
      pout
    • Gość: Kamila Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 10:55
      Rozmaitość muszę mieć w kosmetykach pielęgnacyjnych a zwłasza kremach na dzień
      i na noc, szamponach i odżywkach do włosów.
      Przez ostatnie dwa lata kupowałam znacznie więcej pielęgnacyjnych (cóż starość
      nie radość ;-)), teraz znowu sporo kolorówki - (głównie szminki, błyszczyki i
      tych w sumie mam najwięcej, ok. 15 oraz tusze do rzęs).
      I tak, wydaje mie się że nie mam jakiś obłędnych ilości kosmetyków, zwłaszcza,
      że niektórych jak perfumy czy podkłady prawie w ogóle nie używam. Ale znowu w
      porównaniu z moimi znajomymi to jestem kosmetycznie nieźle wyekwipowana i na
      pewno więcej energi wkładam w ich dobór :-).
      • charade Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni 27.12.04, 14:55
        Ach, jak ja nie cierpię małych paskudnych trolli zaglądających ludziom do
        portfela. I na ten wątek one zawitały powielając swoje "złote" mysli metodą
        ctrl+v. A FUJ !!!!!!
    • epiqura Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni 27.12.04, 15:53
      Oj, dziewczyny, widzę, że potraficie poszaleć! ;)

      Ja staram się nie przesadzać, zwłaszcza, że wiele kosmatyków wywołuje u mnie
      alergię, niestety, nie zawsze jestem w stanie oprzeć się błyszczykom do ust i
      tuszom do rzęs. Mam ich po ok 10 sztuk - w przypadku tuszów jest to mało
      praktyczne, bo szybko wysychają. No, ale na mojej manii kolekcjonerskiej
      korzysta mama, która często "pomaga" mi skończyć jakiś tusz. Z błyszczykami
      radzę sobie całkiem nieźle.
      więcej grzeszków nie pamiętam ;)
      • Gość: KAMELIA Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni IP: *.petrus.com.pl 28.12.04, 17:18
        NIEZŁE Z WAS "PUDERNICE"!!!CIEKAWE,JAK WYGLĄDACIE RANKIEM-PO WSTANIU Z ŁÓŻKA?
        DOMYŚLAM SIĘ-ŻE BEZ TEJ FURY KOSMETYKÓW NA TWARZY-NIEZBYT URODZIWIE....
        • Gość: ninna Re: Od kupna jakich kosmetyków jesteście uzależni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 21:53
          Oczywiście! Jesteśmy wstrętne!
          Za to są takie co tak wyglądają całą dobę, do tego pewnie mają nieszczęsliwy
          grymas twarzy, jak to wszystkie złośliwce.
    • Gość: liselle jesteście cudne:)))!!!! IP: *.chello.pl 29.12.04, 13:53
      musze powiedziec że ja to raczej minimalistka do kwadratu przy was jetsem. W zasadzie kupuję cyklicznie jeden kosmetyk - fluid photogenic lancoma. mam kilka cieni do powiek z czego wiekszość kupiona jakieś wieki temu, jeden natomiast diora bardzo okazyjnie dwa tygodnie temu. Do tego dochodza trzy maskary do rzęs z czego jedna 9 lancome magiciles, taka ze prawie jej na oku nie widać. A miałobyc takie cudo że tato mi dwa w swerze bezcłowej kupił:)I jedno stare maybeline:)) Na szczęscie rzęsy mam długaśne i ciemne więc maskara nie jest mi tak az bardzo potrzebna. Generalnie maluję się delikatnie. Troszkę fluidu, błyszczyk na ustach i w sumie tak się czuje najpiękniej:))

      pozdrawiam gorąco:))!
    • Gość: liselle jesteście cudne!!!:))) IP: *.chello.pl 29.12.04, 14:37
      musze powiedziec że ja to raczej minimalistka do kwadratu przy was jetsem. W zasadzie kupuję cyklicznie jeden kosmetyk - fluid photogenic lancoma. mam kilka cieni do powiek z czego wiekszość kupiona jakieś wieki temu, jeden natomiast diora bardzo okazyjnie dwa tygodnie temu. Do tego dochodza trzy maskary do rzęs z czego jedna 9 lancome magiciles, taka ze prawie jej na oku nie widać. A miałobyc takie cudo że tato mi dwa w swerze bezcłowej kupił:)I jedno stare maybeline:)) Na szczęscie rzęsy mam długaśne i ciemne więc maskara nie jest mi tak az bardzo potrzebna. Generalnie maluję się delikatnie. Troszkę fluidu, błyszczyk na ustach i w sumie tak się czuje najpiękniej:))

      pozdrawiam gorąco:))!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka