xor31
24.04.07, 09:23
Witam, zauwazylem ostatnio u siebie ciekawy problem. Mam AR 156, 1.9 JTD a
klopot dotyczy hamulcy. Ruszylem ze swiatel ale auto jakos nie mialo mocy i
wszystko dziwnie drzalo, popatrzylem na kontrolki ale nic sie nie swiecilo,
po wcisnieciu sprzegla auto niemal odrazu stanelo i czuc bylo tylko smrod
spalonych klockow hamulcowych. Pedal hamulca byl twardy jak kamiec i hamulce
byly zablokowane mimo ze to nie ja hamowalem. Po wylaczeniu silnika
nacisnieciu pedalu hamulca i odpaleniu ponownie problem ustapil i mozna bylo
jechac. Mam jednak wrazenie ze jak co jakis czas nie wdusze pedalu
hamulca "do deski" auto mi przyhamowuje, staje sie mniej dynamiczne i wpada w
wibracje oraz zwiekszaja sie opory toczenia na luzie... Nadmienie ze bylem na
czyszczeniu szczek hamulcowych ale nic nie znaleziono, zadna kontrolka sie
nie zapala, ABS gdy przyhamuje ostro dziala normalnie... co robic? czego
szukac? to nie problem z zapieczonym zaciskiem.
Pzdr,
M.