Gość: kiddo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.02.05, 21:28
no i masz :/ nafty używam już od bardzo dawna i jestem z niej baaardzo
zadowolona. Ostatnio nałożyłam sobie maseczke z niej (+żółtko i cytryna) na
czas robienia porządków, tyle że chyba dostałam jakiegoś zaćmienia i
chodziłam z tym jakieś 5 h :/// W zasadzie żaden dramat sie nie wydarzył,
jednak skóra głowy mnie pierońsko swędzi i troche łuszczy sie (wygląda to jak
taki malutki łupież).
Mam pytanie (do tych , co miały podobne przejścia :/) - ile musze czekać żeby
ta poparzona skóra sie do końca złuszczyła? Czy moge jakoś ukoić to
podrażnienie? Są moze jakieś domowe sposoby, szampony? A może Wax pomoże? (on
chyba działa łagodząco?) No i kiedy bede mogła wrócić do nafty? Bo to świetna
rzecz dla włosów, trzeba tylko przestrzegać zaleceń producenta - czyli
trzymać na główce max 30 min..
Bede wdzięczna za jakiekolwiek spostrzeżenia. Jestem jednak głupia.
Pozdrawiam!