Dodaj do ulubionych

chodzenie bez stanika

IP: *.bresa.com.pl 17.06.02, 10:25
W upalne dni czasami chodzę bez stanika. Mam 25 lat i piersi w dobrej formie.
Nie wiem czy robię dobrze. Może trzeba jakoś zadbać o biust. Jest to krępujące,
szczególnie w zatłoczonym autobusie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Nell Re: chodzenie bez stanika IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 17.06.02, 10:30
      Gość portalu: majka napisał(a):

      > W upalne dni czasami chodzę bez stanika. Mam 25 lat i piersi w dobrej formie.
      > Nie wiem czy robię dobrze. Może trzeba jakoś zadbać o biust. Jest to krępujące,
      >
      > szczególnie w zatłoczonym autobusie.

      Co jest krepujace? Biust w zatloczonym autobusie, o ktory trzeba zadbac???
    • Gość: lilka Re: chodzenie bez stanika IP: *.bresa.com.pl 17.06.02, 12:50
      polecam zimny prysznic, efekt rewelacyjny. Dobiegam 40-tki, wykarmiłam dwoje
      dzieci a mąż stale podziwia moje wdzieki.
      • nell26 z kim gadam: lilka czy majka? 17.06.02, 13:15
      • Gość: katrina Re: chodzenie bez stanika IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 19:49
        Gość portalu: lilka napisał(a):

        > polecam zimny prysznic, efekt rewelacyjny. Dobiegam 40-tki, wykarmiłam dwoje
        > dzieci a mąż stale podziwia moje wdzieki.

        Serio? To cool, ja co prawda nie wykarmiłam jeszcze ani jednego, ale przypuszcam
        że w przyszłości nie obejdzie się bez przynajmniej jednego :-) Zimny prysznic
        stosuję od jakiś dwóch lat i już sie przyzwyczaiłam, ale czasem ciężko przesunąc
        wajchę pod prysznicem na "zimną" stronę :-) Skoro mówisz że to tak dobrze działa,
        to będę mieć większą motywację :-)

    • Gość: lalcia Re: chodzenie bez stanika IP: *.bresa.com.pl 18.06.02, 09:37
      W taki upał tylko mam na sobie cieńki T-shirt. A faceci niech się gapią, bo
      jest na co. Nie wstydzę się tegoże jestem atrakcyjna.
    • Gość: Vikcia Re: chodzenie bez stanika IP: *.pl 18.06.02, 09:49
      Gość portalu: majka napisał(a):

      > W upalne dni czasami chodzę bez stanika. Mam 25 lat i piersi w dobrej formie.
      > Nie wiem czy robię dobrze. Może trzeba jakoś zadbać o biust. Jest to krępujące,
      >
      > szczególnie w zatłoczonym autobusie.

      Majko! Domyślam się (aczkolwiek nie wiem, czy słusznie ;-)), że krępujący jest
      brak stanika w autobusie, a nie dbanie o biust tamże. Moim zdaniem o biust zadbać
      możesz, na pewno nie zaszkodzi. Faktycznie, zimna woda ponoć czyni cuda, są też
      dostępne przeróżne kremy, balsamy i inne specyfiki do pielęgnacji biustu, myślę,
      że nie będzie problemu z dostaniem ich w sklepach. Jeśli zaś chodzi o konkretny
      preparat, to ja ci nie poradzę, bo mam lat 21 i niczego takiego jeszcze nie
      używałam, natomiast chętnie poczytam rady innych dziewczyn.
      Na Twoje skrępowanie rada jest dość prosta- albo zacisnąć zęby i nie nosić dalej,
      albo wdziać chomąto i mieć spokój. Chociaż tak właściwie dokładnie nie rozumiem,
      co jest takiego specjalnie krępującego akurat w zatłoczonych autobusach...
      • Gość: Xena Re: chodzenie bez stanika IP: *.acn.waw.pl 18.06.02, 10:20
        Ja też nie rozumiem, dlaczego brak stanika jest krępujący akurat w zatłoczonym
        autobusie. Bardziej krępujące wydaje mi się przechodzenie koło watahy
        popijących piwko młodzieniaszków, którzy nie pozostawią wyraźnie widocznego i
        nieskrępowanego chomątkiem biustu bez wyrafinowanych ich zdaniem komentarzy i
        soczystych cmoknięć - ale na to najlepiej nie reagować i nie przejmować się. A
        na jędrność biustu doskonale robi zimna woda (najlepiej naprzemienne prysznice
        ciepłą-zimną wodą) i... pompki i takie choćby ćwiczenia:
        1/ złożyć dłonie na wysokości biustu (jakby do moglitwy) i napierać nimi o
        siebie
        2/ chwycić się za łokcie (oczywiście lewa dłoń -prawy łokieć itd.), a w
        zasadzie jeszcze za przedramiona i wykonywać energiczne ruchy w bok (jakby
        chcąc rozerwać uścisk)
        3/ spleść - na wyskości biustu - dłonie samymi palcami (tak jakby zaczepić
        palce jednej ręki o drugie, czyli jedne do dołu, drugie do góry) i też
        wykonywać ruchy w bok, jakby chcąc rozerwać.

        Trzeba te ćwiczenia wykonywać w pozycji stojącej. 5 minut dziennie spokojnie
        wystaczy.

        Pozdrawiam
        • Gość: lena Re: chodzenie bez stanika IP: *.bresa.com.pl 18.06.02, 10:47
          Wczoraj miałam wątpliwą przyjemność podrózować w strasznym tłoku i w
          przymusowym "przytuleniu" do jakiegoś gościa, króry pewnie zerkał też na moje
          pozbawione stanika piersi
          • Gość: ania Re: chodzenie bez stanika IP: *.bresa.com.pl 18.06.02, 12:53
            A ja usłyszałam miły komplement od starszego Pana, który dostrzegł moją
            kobiecość.
            • Gość: elve Re: chodzenie bez stanika IP: *.netland.gda.pl 18.06.02, 16:40
              nie każdemu są miłe takie komplementy. ja zupełnie inaczej definiuję swoją
              kobiecość. i wolę robić to sama.
              a przed chwilą byłam na spacerze z psem i byłam bez stanika pod sukienką...
              szczęśliwie nie spotkałam żadnego pana, którego ambicją byłoby "dostrzeganie
              mojej kobiecości"... uff...
    • Gość: amelka Re: chodzenie bez stanika IP: *.mat.com.pl / 131.107.2.* 18.06.02, 10:09
      A tak ogolnie, to czy ktos moze mi wytlumaczyc, skad biora sie u nas te opory
      przed chodzeniem bez stanika? Czy wynika to z wpojonej wstydliwosci? Jasne ,w
      pewnych sytuacjach sa to kwestie estetyczne, okolicznosci itd, ale dziwie sie
      osobom, ktore twierdza ze bez stanika czuja sie nieubrane. Ja w sytuacjach
      swobodnych bardzo lubie nie miec nic pod bluzka (luzna, T-shirt), nie ma to nic
      wspolnego z kokieteria, jest mi po prostu wygodnie. A mimo to sa momenty, kiedy
      bardzo mnie to krepuje i zastanawiam sie czemu. Chyba nie ze wzgledu na
      mezczyzn - oni twierdza ze im to nie przeszkadza (gapia sie, to fakt, ale jak
      cos jest rzadko spotykane, to zawsze przyciaga wzrok), to chyba my same
      wpedzamy sie w ten schemat? Pozdr.
      • Gość: gAndzia Re: chodzenie bez stanika IP: *.se.com.pl 18.06.02, 10:59
        Myślę, że dyndający biust (a dynda nawet mały, no może taki mikroskopijny
        nie:)) jest niewygodny. Jeśli nosi się obcisły top czy t-shirt blisko ciała to
        jest ok, bo on podtrzymuje piersi, natomiast w luźnych ciuchach dynda i jest
        dyskomfort - abstrahuję tu od efektów wizualnych, gapiących się facetów itp,
        chodzi mi o samopoczucie kobiety:) Ja chadzam bez na wakacjach i po domu,
        natomiast nie wybrałabym się tak na ulice w Warszawie ani do pracy, bo źle bym
        się czuła.
        • Gość: mysia200 Re: chodzenie bez stanika IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.06.02, 21:29
          ja nie moge chodzic bez stanika bo 98proc. mojego wyjscia na miasto to do
          pracy -a nie cierpie chomota!le na moje szczescie mam (dwa kolory czyli na
          kazda okazje) Simply Soft Triumpha - to jedyny stanik w ktorym wytrzymuje dzien-
          nawet w upal.Od mnie dla nich Nobel!A bez stanika jade na wakacje np. jak moge
          (moi koledzy z wyjazdu byli bardzo zadowoleni...)
    • Gość: melodja Re: chodzenie bez stanika IP: *.net.autocom.pl 18.06.02, 22:17
      Na wakacjach biegam bez stanika:). Mój mąż się cieszy. A że ktoś patrzy, jego
      sprawa. Nie peszy mnie to specjalnie. Na głupie odzywki które czasem się słyszy
      nie zwracam uwagi. Wakacje, to magiczny czas a stanik precz do szafy na ten
      okres:))))))
    • Gość: jolka Re: chodzenie bez stanika IP: *.bresa.com.pl 19.06.02, 13:01
      Na dzisiejszą pogodę to jedyne wyjście, ale mimo skromnego odziewki spociłam
      się chodząc po sklepach
    • Gość: zazita Re: chodzenie bez stanika IP: *.rp.pl / 10.32.23.* 20.06.02, 17:39
      Kurcze, podziwiam Was.
      ja bym nie mogla bez stanika. Wkurza mnie i zawstydza to dyndanie...:-))
      • Gość: agul Re: chodzenie bez stanika IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 21.06.02, 09:58
        Ja całe lato chodzę bez stanika, oczywiście nie zawsze, ale mam większośc
        takich bluzeczek, ze nie muszę już zakładać stanika, albo nawet nie mogę, bo
        źle wygląda np przy bluzeczce bez pleców:) To dla mnie najpiękniejszy okres bo
        nie cierpię staników!!
        • staua Re: chodzenie bez stanika 21.06.02, 10:17
          lilka, majka, jolka, lalcia, lena i to chyba juz wszystkie nicki tej samej
          osoby?
          • Gość: gAndzia Re: chodzenie bez stanika IP: *.se.com.pl 21.06.02, 11:23
            niekoniecznie, może po prostu ten sam provider:)
            • Gość: Helena Re: chodzenie bez stanika IP: 213.134.140.* 21.06.02, 11:41
              Raczej w BRE Banku Paniom sie nudzi :-))))
              • Gość: agul Re: chodzenie bez stanika IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 21.06.02, 11:54
                Faktycznie, nawet nie zwróciłam uwagi. nie sądze zeby to jedna osoba zadawala
                pytanie i potem sobie sama odpowiadała - przeciez to potwornie nudne!
                • staua Re: chodzenie bez stanika 21.06.02, 13:17
                  A ja mysle, ze to prawdopodobne, posty od tych osob sa tylko w tym watku i sa
                  beznadziejnie glupie - jakby jakis znudzony pan z banku postanowil wymyslic
                  sobie ekscytujacy temat.
                  • Gość: agul Re: chodzenie bez stanika IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 21.06.02, 13:20
                    No to faktycznie fascynujący temat sobie znalazł. Pozdrowienia dla tego pana od
                    wszystkich pań bez biustonoszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka