kolczyk w miejscu intymnym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 11:19
takie intymne pytanie... co właściwie się przekłuwa? łechtaczkę? wargi? czy
to bardzo boli? czy jest bardzo niezdrowe? zdarzają się powikłania? i ile
kostuje taka "przyjemność"? Znacie jakieś sprawdzone salony w Łodzi? Czy
któraś z Was nosi TAM kolczyk? Jak się z tym czujecie? Dzięki wielkie za
odp!! Pozdr
    • Gość: chihiro Re: kolczyk w miejscu intymnym IP: 217.204.117.* 13.04.05, 11:34
      Ja mam kolczyk w lechtaczce - tak naprawde to tuz pod lechtaczka, ale to sie
      nazywa "clitoris piercing". Robilam to nie w Polsce, wiec nie wiem, jak to
      tutaj funkcjonuje.

      Przekluwanie boli maksymalnie 3 sekundy i jest to uczucie, jakby ktos mocno
      naciskal na skore. facet, ktory mi to robil, powiedzial, ze przekluwanie skory
      w miejscach intymnych boli najmniej ze wszystkich partii ciala - wbrew pozorom.
      Najbardziej podobno boli zrobienie kolczyka w pepku (!).

      Powiklania moga sie zdarzyc, ale w praktyce nie zdarzaja sie niemal nigdy. Mnie
      ranka odrobine krwawila pierwszego dnia, potem jakby zarosla i mimo ze proces
      gojenia trwa do 2 miesiecy, ja kilka dni po "zabiegu" czulam sie juz zagojona.

      A czy jest to niezdrowe? Nie, dlaczego? Nie czuje tego nigdy, nigdy mi nie
      przeszkadza. Seks jest nieco bardziej ekscytujacy, trzeba troszke bardziej
      uwazac przy pieszczotach, ale bez przesady. Na mnie ekscytujaco dzialala (bo
      teraz juz przywyklam, piercing mialam robiony ok. 3 lat temu) sama swiadomosc,
      ze mam cos, o czym nikt nie wie - kolczyk w miejscu, ktory widza tylko ja, moj
      chlopak, ginekolog i pani od depilacji brazylijskiej.
      • kraxa i co twój ginekoloeg na to? 13.04.05, 14:51
        Nie ma zadnych obiekcji? I swoja droga dziwie sie, ze tak duzym zaufaniem
        obdzrylas jakiegos tam "piercera", który cio to robil. Nie balas sie, ze moze
        uszkodzic jakies polaczenie nerwowe, które by cie na zawsze "unieszkodliwilo" w
        tych sparwach. Ja np. z takiego wlasnie powodu, i za przestroga profesora
        ginekologii zrezygnowalam z zabiegu ginekologicznego- bo istnialo ryzyko, ze
        mimo, iz bylby wykonywany przez lekarzy cos mogloby pój[ nie tak. Nie byla to
        sprawa zycia i smierci wiec nie odwazyalam sie. A w przypadku kolczyka- nie
        chcialabym, zeby jedyna radosc seksualna jaka mi pozostala wynikala ze
        swiadomosci posiadania czegostam w kroku, podczas gdy odczuwanie rozkoszy
        byloby mi odebrane. \
        • Gość: chihiro Re: i co twój ginekoloeg na to? IP: 217.204.117.* 13.04.05, 14:57
          Nie balam sie, gdyz fizycznie nie ma mozliwosci zerwania jakichs polaczen
          nerwowych. Przekluwa sie platek skory, ktory nie jest unerwiony. To nie jest
          zabieg ingerujacy w tkanke, nerwy czy cokolwiek innego. To jest tylko skora,
          tak jak w uchu - nie ma tam zadnych nerwow!
        • Gość: chihiro Re: i co twój ginekoloeg na to? IP: 217.204.117.* 13.04.05, 14:59
          Poza tym kazdy wyksztalcony ginekolog ci powie, ze piercing lechtaczkowy (tak
          to sie nazywa, przekluwa sie naprawde tylko skore, nie cala lechtaczke) nie
          niesie ze soba zadnego ryzyka powstania problemow "ginekologicznych".
          • kraxa to najwyrazniej prof. emerich 13.04.05, 15:34
            Z Gdanska jest niedouczony, bo wlasnie ostrzegal mnie przed jakakolwiek
            ingerencja, która nie jest absolutnie konieczna, ze wzgldów medycznych. Ale
            dobrze. Skoro na twoich genitalaich nie ma zadnych zakonczen nerwoych,
            tylko "sama skóra" to nie zazdroszcze :-) Faktycznie ten kolczyk byB potrzebny,
            skoro bez niego nic nie czulas. A tak bylo jesli tam jest "sama skóra"
            • Gość: chihiro Re: to najwyrazniej prof. emerich IP: 217.204.117.* 13.04.05, 15:40
              Dlaczego tak ze mnie szydzisz? Nie zrobilam tego, aby cos wiecej czuc podczas
              pieszczot, tylko z innych wzgledow.
              Widzialas kiedys kolczyk w miejscach intymnych z bliska? Widocznie nie, bo
              inaczej nie wydawalabys tak, za przeproszeniem, glupich stwierdzen. Pisalam
              juz, ze kolczyk nie jest zrobiny w lechtaczce bzeposrednio , tylko przekluty
              jest kawalek skory pod lechtaczka. Poniewaz nie ma tam zakonczen nerwowych
              fizycznie (nie jest tak, ze ja nie mam, a ty masz), boli to tyle, co przeklucie
              ucha.
              I nigdzie nie napisalam, ze moje genitalnia nie maja ZADNYCH zakonczen
              nerwowych. Pisalam tylko i wylacznie o tej czastce skory - dlatego tez ten
              zabieg nalezy do najmniej bolesnych.
            • Gość: chihiro Re: to najwyrazniej prof. emerich IP: 217.204.117.* 13.04.05, 15:42
              A inna kwestia jest, czy byl potrzebny czy nie. Oczywiscie, ze nie byl, ale
              mialam ochote go sobie zrobic. Czy ty robisz wszystko tylko dlatego, ze jest to
              konieczne? Depilacja tez nie jest konieczna, a wiele kobiet ja wykonuje, tak
              samo jak makijaz np. Czy uznasz to za bezsens?
              • kraxa uspokój sie 13.04.05, 15:54
                Ja tylko próbuje dostarczyc kontrargumentów dla autorki watku, która
                najwyrazniej zamierza to sobie zrobic. I prosz bardzo, tylko z pelna
                swiadomoscia konsekwencji. aha, ale nurtuje mnie inna rzecz. Dlaczego na moje
                posty odpowiadasz podwójnie. Masz jakies problemy ze sformulowaniem tego co
                chcesz powiedziec "na raz":-P
                • Gość: chihiro Re: uspokój sie IP: 217.204.117.* 13.04.05, 15:59
                  Akurat obecnie mam, gdyz jestem w pracy i jestem skoncentrowana na kilku
                  rzeczach na raz. Czasem machinalnie wciskam "wyslij", bo np. ktos dzwoni,
                  odbieram telefon i zapominam, ze mam jeszcze jedna mysl do dodania. Zwyczajne
                  roztargnienie :)
                  • kraxa Ciesze sie, ze udalo mi sie rozladowac 13.04.05, 16:01
                    Napieta atmosfere. No nie gniewaj sie, taki zarcik :-)))
                    • Gość: chihiro Re: Ciesze sie, ze udalo mi sie rozladowac IP: 217.204.117.* 13.04.05, 16:03
                      Absolutnie sie nie gniewam, nie ma przeciez o co :)
        • Gość: lulu kolczyk-gdzie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:10
          dzięki za wszystkie odp; w sumie jeszcze się do końca nie zdecydowałam na
          kolczyk, boję się, że moge trafić na jakiegoś nieprofesjonalistę; jednak dla
          małego kolczyka szkoda by mi było tracić wielkiej przyjemnosci;)
          dlatego poszukuje osób, które kolczykowały się w Polsce, Łodzi najlepiej
          i mogłyby polecić jakiś sprawdzony salon;
          co do wstydu, to chyba nie byłby jakis większy problem dla mnie;
          dlatego proszę o jakąś podpowiedź-co do salonu
          I dziękuję
    • Gość: up Re: kolczyk w miejscu intymnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 14:22
      up
      • Gość: ala Re: Do Kraxa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 17:43
        Mam do Ciebie pytanie. Napisałaś "Ja np. z takiego wlasnie powodu, i za
        przestroga profesora ginekologii zrezygnowalam z zabiegu ginekologicznego- bo
        istnialo ryzyko, ze mimo, iz bylby wykonywany przez lekarzy cos mogloby pój[nie
        tak. Nie byla to
        sprawa zycia i smierci wiec nie odwazyalam sie"
        Przepraszam, jezeli nie mozesz to nie pisz, a jeżeli nie masz nic przeciwko to
        wyjaśnij co tu miałaś na myśli.
        Pytam dlatego, że wydaje mi się, że wiem o co może chodzić i mam na ten temat
        coś do powiedzenia. Nie chciałabym jednak sama zaczynać wyjaśniać, bo jezeli
        się pomyliłam to szkoda zawracać głowę.
        • Gość: up Re: Do chihiro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 17:48
          Mi się taki kolczyk podoba, ale w życiu nie odważyłabym sie na taki zabieg. Po
          pierwsze jak to było, ze poszłaś do gabinetu piercingu i to zrobiłaś? Nie
          krępowałaś sie? A jak zareagował ten, który to robił?? Strasznie mnie to
          irytuje bo ze mnie jest tchórz- podziwiam takie odważne osoby. Po drubie, czy
          Twój ginekolog nie czuje się zniesmaczony? Absolutnie nie chce Cie urazic, ale
          wiem, ze nasze społeczeństwo jest strasznie zacofane ujezeli chodzi o takie
          cuda i tak sobie mysle, ze ja czułabym się strasznie skrepowana, a połowa ginów
          potraktowałaby mnie jak osobe lekkich obyczajów jak bym coś takiego miała. Ne
          masz z tym problemów u lekarza?
          • Gość: chihiro Re: Do chihiro IP: 217.204.117.* 13.04.05, 17:56
            jakos sie nie krepowalam przy robieniu piercingu (a robilam to w Australii).
            Chlopak mial bzika na punkcie przekluwania, sam mial 17 kolczykow (jak mi
            wyjasnil, 4 mial zrobione na przedramionach - okropnie to wygladalo). Mial
            wieloletnie doswiadczenie i zabieg wykonany byl naprawde profesjonalnie - o ile
            potrafie to ocenic. Dla niego to chleb powszedni, wiec specjalnie sie
            nie "ekscytowal".
            A zrobilam to zupelnie spontanicznie. Tzn. przechodzilam obok zakladu, weszlam
            zapytac sie, ile to kosztuje, jak wyglada, jakie sa kolczyki itp. i umowilam
            sie na nastepny dzien na zabieg. A wierz mi, nie jestem osoba, po ktorej mozna
            sie takich "szalenstw" spodziewac. W zyciu nie zrobie sobie tatuazu, piercingu
            w widocznym miejscu tez nie. To ma byc taki drobiazg dla mnie :)

            A ginekolog? Sam jest swiatowy, ksztalcil sie w USA i nie takie rzeczy pewnie
            widzial. A ze jest superprofesjonalista, zapytal tylko, czy nie bolalo, i
            zakonczyl temat. Nawet mi do glowy nie przyszlo, ze moglby jakies swoje opinie
            wyglaszac, przeciez go nie pytam. On chyba uwaza tak samo.
            • Gość: up Re: Do chihiro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:04
              To generalnie super, ze masz takie coś- taką małą tajemnicę.
              • Gość: XOXO Re: Do chihiro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:06
                A czy ne zbera sie tam wydzielina. Dobyślam się, że kolczyk delikatnie łączy
                wargi sromowe. W czasie owulacji, czy okresy, czy cośtam nie zalega- bo
                przecież tworzy sie jakby malutka kieszonka. Czy taki kolczyk sie wyjmuje,
                przemywa??
                • Gość: chihiro Re: Do chihiro IP: *.l4.c4.dsl.pol.co.uk 13.04.05, 20:48
                  Sa rozne rodzaje kolczykow. Moj to jest taki kijeczek chyba tytanowy, ktory
                  tkwi w skorze pod lechtaczka, z obu stron zakonczony jest malenkimi kuleczkami.
                  Sa tez okragle kolka, raczej nie robi sie takich laczacych wargi sromowe, gdyz
                  istnialoby spore ryzyko zerwania. Kuleczki sa znacznie bezpieczniejsze i
                  naprawde wyrwac je byloby trudno - o takiej praktycznej stronie tez pomyslalam.
                  Nie wyjmuje sie ich nigdy, gdyz dziurka w tym miejscu zarasta w kilka minut,
                  tak mnie poinformowal pan "przekluwacz". Zadna wydzielina sie tez nie zbiera w
                  tych okolicach, nic sie nigdy nie babrze, czysciutko i bezproblemowo jest.
            • woszka Re: Do chihiro 13.04.05, 18:09
              jakis czas temu gadalam z moim kumplem, wlasnie piercerem, zajmuje sie tym od
              kilku lat, pracuje w studiu w duzym miescie, jednak mimo to nie byl zachwycony
              tym, ze niektore panienki chca kolczykowac sobie 'dolne partie ciala'.
              ciekawa jestem tylko zdania jego dziewczyny na ten temat...
        • Gość: csylwia1 Re: Do lulu IP: *.netis.net.pl 14.04.05, 10:46
          lulu jak mieszkasz w łodzi idz na sterlinga tam jest szkola przekluwania
          ciala oni ci przeklują ,a jak nie oni to dadza odpowiedni adres jak by co to
          pisz na gg 2619424 podam wiecej szczegółow
    • Gość: up Re: kolczyk w miejscu intymnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.05, 18:52
      up
      • Gość: kali Re: kolczyk w miejscu intymnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 09:58
        No właśnie- jak z higieną??
        • Gość: chihiro Re: kolczyk w miejscu intymnym IP: 217.204.117.* 14.04.05, 10:09
          Przez kilka dni po zabiegu przemywa sie to miejsce jakims antyseptycznym
          plynem, np. plynem do soczewek kontaktowych (podobno jest najlepszy). Potem juz
          normalnie, tak jak te okolice, plynem do higieny intymnej. I juz. Nic
          niewlasciwego nie ma prawa sie dziac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja