Dodaj do ulubionych

Ochroniarze w perfumeriach!!!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 11:07
Ostatnio zauważyłam jak ochroniarz w Seforze zwrócił uwagę klientce, która
testowała krem na nadgarstku, że to drogi krem do twarzy i nie nalezy do
testera pchać palców...Jestem zbulwersowana. Wczoraj jeden chodził za mną jak
cień ok 10 mni i po chamsku zagladał mi przez ramie. Zero dyskrecji robił to
tak, jakby celowo chciał mnie wypłoszyć. Dziwne, bo swoim wyglądem nie
przypominm kloszradki ani złodziejki. Jestem schludnie ubrana, włosy od
fryzjera, noszę firmowe, drogie dodatki (nie piszę aby sie chwalić tylko aby
przekonać Was, że ogólnie sprawiam porządne wrażenie). Dopiero ja zagadnełam
ekspedientkę wybierajac kosmetyk za znaczna sumę ten gosć odczepił się. Dla
mnie to żenujące, czy Wy dziewczyny taz macie takie złe doświadczenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: maxi Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 11:14
      No właśnie. Po co oni wogóle są. Ostatnio miałam podobną sytuację. Mimo, ze
      jestem zadbaną osobą i z perfumerii zawsze wychodze z zakupami ochroniarz
      deptał mi po pietach jak jakiejś małolacie, która chce mu wywąchać wszystkie
      zapachy. Ja specjalnie łaziłam i wszystko wymazywałam, zebu go wkurzyć.
      Wreszcie nie wytrzymał i spytał w czym mi pomóc. Bezczelny- cóż on może pomóc?
      Kosmetyczką jest??? Przeciez kosmetyki są zabezpieczone przed kradzieżą więc po
      co łazić za babami w sklepie.
      • Gość: Oliwia Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:22
        psiknęłam sobie na nadgarstek kroplę perfum-był to tester.Rozwścieczona
        ekspedientka i mal nie wyrwała mi ich z ręki i ochrzaniła ,że marnuje drogie
        perfumy.oczywiście nie obeszło sie bez tekstu:kupujesz czy tylko oglądasz?!
        • Gość: winkey Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.toya.net.pl 26.04.05, 14:12
          no dokładnie... to jest żenujące... jeszcze ekspedientki, jak ekspedientki, ale
          ochroniarze są tragiczni... za mną też zawsze łazą w Sephorze, a wcale nie
          wyglądam jak jakiś lump... to mi obrzydza zakupyi zniechęca do powrotów do
          perfumerii...
      • Gość: pinia Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.elopole.com.pl 22.04.05, 12:25
        w czym pomóc?

        tak może mi pan popilnować siatki (torby itp) :D :D
    • vitalia Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 11:15
      Ochroniaż to inna sprawa,ale z tym kremem to miał rację.Je nie wiem kto wkłada
      paluchy do kremu i nigdy ich nie testuję,ale gdybym musiała , to wolałabym aby
      krem był jednak sterylny.Powinno się to robić szpatułkami a nie paluchami,na
      których są zawsze bakterie..
      • Gość: Oleńka Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 11:20
        Ale te kremy stoją na półkach i ngdzie nie jest napisane- nie dotykać.
        Szpatułki owszem są ale są pochowane w szufladach .
        • vitalia Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 11:32
          Gość portalu: Oleńka napisał(a):

          > Ale te kremy stoją na półkach i ngdzie nie jest napisane- nie dotykać.
          > Szpatułki owszem są ale są pochowane w szufladach .

          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          Masz prawo zarządac szpatułki . Sklep i towar są dla ciebie a nie dla personelu
          dziewczyno!! A napisane nie musi być To jest chyba norma,że w sklepach
          kosmetyków nie dotyka się łapami..szczególnie kremów ,,,
    • Gość: mendosita Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.gwardii.bmj.net.pl / 84.205.176.* 21.04.05, 11:24
      Ja myślę, że najlepsza metoda na tych panów to zapytać się z miłym
      uśmiechem: "W czym mogę panu pomóc?" . Skutkuje w 99% przypadków :) Ochroniarz
      zwykle odchodzi i obserwuje nieco dyskretniej :D
    • discrepantia Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 11:24
      nie cierpię tego gapienia się i bezczelnych usmieszków; nie rozumiem czy ci
      faceci to tylko ochroniarze czy tez cos doradzają?
      kiedyś chciałam sobie kupic perfumy i wąchałam wiele z nich, jakis facet za mna
      sie platał i cos tam niby doradzał. jedne z perfum nie posiadały opisu co do
      składników, uzytych zapachów, więc zapytalam o to tego gościa skoro juz mi tak
      asystował. on oczywiście nie wiedział, ale bardzo sie zdziwiłam bo zniknął na
      chwilę a jak juz miałam wychodzić to dorwał mnie i stwierdził że zadzwonił do
      szefa i sie dowiedział jakie składniki maja te perfumy, wymienił mi je. więc
      naprawdę nie wiem, może oni tez sa tam żeby pomagać i dlatego tak się snują za
      klientami??
    • Gość: mimi Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.05, 11:24
      Oj, tak! Był juz tu kiedys taki wątek !
      Kiedyś wkurzylam się i powiedzialam jednemu z nich, że gdybym zarabiala tak jak
      on - 4.00 na godzine (wiem dobrze, ze sa to takie stawki) , to tez lubiłabym
      innym robić na złość...zamiemówił!!

      Przepraszam, moze innych zniesmaczylam moim zachowaniem, ale poskutkowalo!
    • landrynka8 Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 11:26
      Mam kolegę ochroniarza który włąsnie pracuje w Sephorze. Często opowiada że
      tzw.damy (i nie tylko) próbują ukraść perfumy. To zdarza się nagminnie. Mówił
      że nie ma dnia bez próby kradzieży.
      Tak wiec znam to z drugiej strony.

      Mnie osobiście tez wpienia to że gdy wejdę do drogerii chociarzby to snuje się
      za mną ochraniarz.
      • landrynka8 cd. 21.04.05, 11:30

        Perfumeria dostaję np. 3 testery po 100ml/na każdy zapach - raz na ok. 2
        miesiące. W momencie kiedy klienci nie zużyja tego, ekspedientki sprzedają je
        znajomym po połowie ceny.
        • Gość: Cliche a jednak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 21.04.05, 12:44
          no cóż nigdy mi się to nie zdazyło...a chodzę do sephory z 5 letnią córka która
          musi wszystkiego dotknąć i wiadomo zwierzaczki do kąpieli są
          poprzestawiane...ochrona słuzy raczej do potrzymania jej pojemniczka....
          może moja Julka ma większy urok osobisty ;-))
          pozdrawiam
    • Gość: gosiaqus Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: 82.160.7.* 21.04.05, 13:42
      zdecydowanie jest to wkurzające... ale okej, w sephorze te produkty sa drogie,
      więc się może boją o te flakoniki, ale co powiecie na jedyną samoobsługową
      drogerię w 40tys mieście, w której przy testowaniu cieni za 15pln stoi za mną
      orszak ekspedientek, ten sam orszak przesuwa się w miarę jak robię dalsze
      zakupy w tym sklepie o pow 20 m2, i to się tyczy wszystkich klientów, bez
      względu na to czy to są staruszki kupujące mydlo, czy nastolatki czy eleganckie
      kobiety, a co najlpesze, kiedy udaje się do kasy to nie ma tam nikogo, bo
      akurat kasjerka pilnuje innych klientów :)
    • wandalas Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 14:19
      jestem z krakowa i najbardziej draznia mnie ochroniarze w sephorze w
      empiku.panie ekspedientki zamiast zainteresowac sie klientka,ktorej mozna by
      pomoc w wyborze albo cos,wiecznie majstruja przy szufladkach z testerami,a za
      klientkami wlecze sie jeden z drugim ochroniarzem i zaglada przez ramie.ostatnio
      kupowalam perfumy i chcialam przetestowac pare zapachow,co podnioslam jakis
      flakon zeby napsikac na papierek pojawial sie ochroniarz zeby sprawdzic czy
      odkladam na miejsce.wg mnie oni sa od stania przy wejsciu,a nie lazenia po calej
      sali.nie dosc,ze ta sephora mala jest to jeszcze takie 2na2 stoi na srodku i
      przecisnij sie kobieto!!!!!!!!!
      • Gość: ania Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 14:45
        ostatnio chciałam grzecznie zaplacic za kosmetyk, niestety zadna z pań
        ekspedientek nie podeszła do kasy,wszystkie stały i patrzyły nie wiem na
        co,postałam pare minut,za mną zaczely ustawiac sie inne osoby,ochroniarz tez
        patrzył na powiększającą sie kolejke przy kasie,straciłam
        cierpliwość,odstawiłam co miałam kupić i wyszłam
    • hooda Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 14:49
      Poczytajcie sobie wątek "jak ukraść..." to będziecie wiedzieć, czego was tak
      bardzo pilnują. Swoją drogą ręce opadają, jak widzę powyższy wątek.
      Postarajcie się też zrozumieć tych ochroniarzy, to jest ich praca a niestety
      złodzieja nie można rozpoznać po wyglądzie.
      Szkoda mi też komentować wypowiedź, jednej z was jak to uziemiła ochroniarza
      gadką o jego zarobkach. Poniżej wszelkiego poziomu...
      • justa_79 Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 15:01
        hooda napisała:
        > Poczytajcie sobie wątek "jak ukraść..." to będziecie wiedzieć, czego was tak
        > bardzo pilnują.

        a znane Ci są pojęcia: poczucie humoru, żart, dowcip, ironia...? ;)
        • kraxa nie justa dla niej to sa obce slowa 21.04.05, 15:27
          I nie ma sensu zwracanie w ogole uwagi, no!!! A co do ochroniarzy to moze sie
          tak snuja, zeby sam na sam szepna klientce do uszka gdzie i kiedy moze odebrac
          od niego towar za póB ceny?:-)))
          • wandalas hihi dobre kraxa 21.04.05, 15:33
            jestem niemoralna,bo mi ten watek na dole sie podoba!:)
        • charade Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 21.04.05, 16:15
          Pani Hoodzie najwyraźniej nie są znane te pojęcia :)))) Co do wypowiedzi o
          zarobkach - no cóż, ja uważam, że była to wyjątkowo dobra riposta na
          skandaliczne zachowanie ochroniarza. Bo to te zachowania są poniżej wszelkiego
          poziomu.
          • Gość: agatyna Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: 195.10.3.* 21.04.05, 17:08
            moze jestem dziwna ale riposta o zarobkach dla mnie jest niesmaczna i 'ponizej
            wszelkiego poziomu'. co ma to ile ktos zarabia do tego ze jakas pani robiaca
            zakupy czuje sie niekomfortowo w sklepie? jaka satysfakcja z takiego komentarza?
            wyzszosc nad beznadziejnie zarabiajacym ochroniarzem? ta praca jest potwornie
            nudna, klienci rozni - slicznie ubrane paniusie tez kradna. ciekawa jestem czy
            jesli od was wyciagano by konsekwencja w razie ukradzenia przez kogos towaru to
            wtedy bylybyscie takie wyluzowane bedac ochroniarzem. ja rozumiem ze kogos moze
            draznic ochroniarz chodzacy krok w krok za klientem, ale czy nie mozna zartem
            zwrocic uwagi? on tez jest czlowiekiem.a ze malo zarabia...

            Po za tym w Polsce rozmiesza mnie maniera ubierania sie do sklepu jak na
            wielkie wyjscie - patrz 'mialam drogie dodatki'.
            • Gość: OlaWozniak do agatyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 18:32
              Riposta o zarobkach była jak najbardziej na poziomie ochroniarza. Pracujac w
              eleganckim sklepie jest winien klientce komfort, bo za to również ona płaci.
              Nie mozna każdego trktować jak złodzieja. Cały ten motłoch uważa sie za nie
              wiadomo kogo jest to zwykłe niedouczone barachło z kupą mieśni. Jak się w pracy
              nudzi to niech sobie granat w dupe wsadzi. A poza tym autorka napisała o
              sposobie ubrania aby takie tempe panny jak ty nie posądziły ją o to, ze
              przyszła w podartej katanie i tłustych włosach. A maniera ubierania sie ładnie
              do sklepu pochodzi włanie od idiotek za ladą, które dobrze traktuja tylko
              ładnie ubrane klientki. W Stanac chodziłąm do sklepu na sportowo i sprzeadwcy
              zawsze byli mili, a tu jak przyszłam na luzie to taka kretynka po podstawówce
              robiła łaskę,ze do mnie podeszła po długim ignorowaniu.
              • popatrz_na_mnie Re: do agatyna 21.04.05, 18:49
                > takie tempe panny

                Przepraszam,jakie???
                Chyba tępe jak już coś.
                Coś Ci ta odpowiedź nie wyszła hehe.
                • Gość: OlaWozniak Re: do agatyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 19:03
                  Boooossszzzee innych literówek nie wychwyciłaś? Jak piszę to sie moze zdarzyć.
                  • Gość: agatyna Re: do agatyna IP: *.bas502.dsl.esat.net 21.04.05, 21:25
                    jak mi milo, 'tempa' jestem. mam po prostu staroswieckie poglady ze szacunek
                    nalezy sie ludziom niezaleznie od tego ile zarabiaja. nie wszyscy ochroniarze
                    to napakowane glaby, tak mi sie wydaje. ja nie jestem chamska dla ludzi wiec
                    nie rozumiem innych.
                    co do strojenia sie - to kompleksy niektorych dziewczyn. ja nie musze nikomu
                    nic udowadniac, to ile mam pieniedzy i na co mnie stac jest tylko moja sprawa.
                    nie musze zakladac odswietnych 'garsonek'do zwyklej perfumerii i odszczekiwac
                    ochroniarzom zeby miec poczucie wlasnej wartosci. biegam w dzinsach na zakupy
                    bo po pracy nie chce mi sie'szpanowac' zeby ekspedientki calowaly mnie po
                    rekach.
                    wspolczuje Tobie drogie dziewcze.
              • Gość: agatyna Re: do agatyna IP: *.bas502.dsl.esat.net 21.04.05, 21:32
                'granat w dupe wsadzi' - rozsmieszylas mnie, baardzo przemyslane.

                naprawde ci tak zalezy na tym jak cie traktuja ekspedientki?? mnie nie bardzo.
                a jak ide do perfumerii to nie mysle o tym jak o luksusie - zakup, nic innego.
                place, wychodze. poklony ekspedientek mi niepotrzebe. zreszta zasada - traktuj
                kazdego jak chcesz zeby ciebie traktowac czasem sie przydaje. jak ekspedientka
                widzi nadeta paniusie ktora szuka pokornego sluzenia w perfumerii to tez nie
                jest mila.
                • Gość: OlaWoźniak Re: do agatyna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 21:50
                  Ja nie chodze do sklepu w garsonkach tylko w dzinsach, a jak czasem p[obiegnę
                  na sportowo to widzę ze jetem traktowana jak klient drugiej kategorii. Nie
                  jestem nadetą paniusią i nie potrzebuję słuzenia mi, jestem grzeczna i uprzejma
                  ale wymagam posznowania. Być może nie odważyłabym sie odszczeknąć
                  ochroniarzowi, ale nie lubię tych pajaców i popieram jak dziewczyny nie
                  pozwalają sobie wejsć na głowe. Ochroniarze rzadko kiedy zchowują sie jak
                  przystało -częściej spacerują jak koguty na włościach i są niemili dla
                  klientek. Kilkakrotnie byłam świadkiem karygodnego zachowania ochrony wobec
                  klientów- wielokrotie pokazywała to telewizja. Ochrona powinan być w sklepie
                  takim jak sephora niezauważalna i dyskretna a sprzedawcy mili i kompetentni.
                  Mierzi mnie jak ocroniarz plącze mi sie pod nogami a sprzedawczyni stoi z miną
                  jak srający kot. Jak chcesz sznować taką postawę to sobie szanuj. A ja uważam,
                  ze jak im czasami ktoś coś powie do słuchu to im wyjdzie na zdrowie. W moim
                  mieście ostatniuo ochroniarze skatowali młodego chłopaka twierdzac, ze był
                  agresywny- tez należy im sie szacunek???
                  • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: 62.29.152.* 22.04.05, 00:38
                    Dobrze piszesz Olcia ! :)
                    Ostatnio miałam przypadek, że łaziłam po Sephorze już z 10 min. W końcu
                    podeszłam do szafy Diora, zaczełam oglądać błyszczyki, podleciała do mnie taka
                    rycząca 40-tka Sprzedawczyni, co chce mieć wciąż 20 lat
                    i CHAMSKIM TONEM z wielką łachą do mnie: "Mogę w czyms pomóc"....
                    ODP--> jej grzecznie i stanowczo - "DZIĘKUJĘ, PORADZĘ SOBIE SAMA!"

                    ODESZŁA W WIELKIEM ZDENERWOWANIU I Z TEGO WSZYSTKIEGO NIE ZAUWAŻYŁA OBOK
                    STOJĄCEJ SZAFY CHANELA...wywaliła się na nią...mało jej ta szafa nie
                    przywaliła :)))) A mogła nie podchodzić do mnie...:))) Wyszłą na taką
                    niezdarę :D

                    Mysle ze w takiej sieci sklepów jak Sephora NALEŻY się szacunek klientowi.
                    Choćby wyglądał jak menel! Dlaczego?
                    Bo jest to ICH potencjalny klient, a ONI nie wiedzą ile kto ma kasy w portfelu,
                    a nie jednokrotnie wygląd myli...
                    NIe chodzę do Sephory w stroju galowym, tylko w dzinsach, co nie skreśla mnie
                    jak klientki!
                    OBSŁUGA MA BYĆ MIŁA, BO KLIENT IM ZA TO PŁACI, A CENY NIE SĄ TAKIE PRZYSTĘPNE!
                    Więc żadnej łaski nie robią te paniusie razem z ochroną!

                    POZA TYM PRÓBEK, NAWET PRZY DUŻYCH ZAKUPACH, TEŻ NIGDY NIE MAJĄ, TESTERÓW TEŻ
                    NAJLEPIEJ NIE RUSZAĆ, ŻE O KARKACH Ochroniarzach NIE WSPOMNĘ!

                    Więc jeśli oni mają "służyć" klientowi, to tego nie robią, bo mają wieczne
                    nadęte miny, a kompetencji i kultury zero.
                    Nie wymagam od NICH, aby rozkładali przede mną czerwony dywan i witali mnie
                    owacją na stojąco. Wystarczy, że będą uprzejmi i będą w stanie doradzić mi,
                    odp. na pytanie, jesli tego moja dusza zapragnie :)).

                    TO samo tyczy się także sieci Dauglasa.

                    Pozdrawiam wszystkich Fanów Sephory I Daglasaa :)))
                    • Gość: axys Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: *.aster.pl 22.04.05, 09:59
                      to po jakie g*** tam chodzisz, skoro ci to przeszkadza... jezeli wygladasz
                      podejrzanie, a powszechnie wiadomo ze najciemniej wlasnie pod latarnia, to sie
                      nie dziw, ze jestes tak obslugiwana
                      • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: 62.29.152.* 22.04.05, 11:48
                        NIe wyglądam podejrzanie! Że przychodze tam w adidasach i dzinskach nie zn.,
                        ze jestem złodziejem! Co se mam założyć suknie z gorsetem na zakupy??!
                        BOże człowieku co ty masz za spleśniałe pkt. widzenia.....??
                        Chodze tam bo te sklepy mają dość duży wybór kosmetyków które mnie interesują!
                        A że obsługa nadje się na szrot....to inna sprawa.

                        Wiem, że wszystko można kupić gdzie indziej, ale często kupuję kilka rzeczy na
                        raz i nie chce mi się latac po całym mieście! POza tym gdybyś miał odrobine
                        pojęcia na temat na który się wypowiadasz, to wiedziałbyś, że obsługa w
                        Sephorze jest taka, że nie ważne jak wyglądasz.: ładny - brzydki, ubrany,
                        elegancko-brzydko i brudno, włos od fryzjera-czy spięty samEmu we frotke!

                        TAM KAŻDY KTO WCHODZI JEST POTENCJALNYM ZŁODZIEJEM!
                        K P W ????
                        i WEŻ SIĘ NIE WYPOWIADAJ NA TEMATY NA KTÓRYCH SIĘ PO PROStU NIE ZNASZ.

                        Żegnam :))))
                        • Gość: suonco Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: *.hurtap.com.pl 22.04.05, 12:41
                          Nie skąd jesteście dziewczyny. Ja odwiedzam Sephore w Łodzi, najcześciej w
                          Galerii i nigdy mi się zdażyło źle się poczuć - a cześciej chodzę na próby niż
                          zakupy. Perfumy to dla mnie spory wydatek dlatego zanim kupie sporo się
                          nagłowie/natestuję, które wybrać. Panie miłe, można liczyć na pomoc,
                          ochroniarze stoją, czasem się lekko przemieszczą, nigdy nic przykrego nie
                          usłyszałam, oni nawet starają się tak patrzeć, żeby nie było widać, że patrzą;-)
                          Choć może to ja mało wymagam i nie dostrzegam złośliwych uśmieszków ani
                          krzywych spojrzeń...
                          • miang Re: Dobrze Olcia piszesz..... 22.04.05, 12:50
                            to zajrzyj do Tulipana, ja tam trafilam na scenke jak sprzedawczyni
                            odpyskowywala klientce
                            • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: 62.29.152.* 22.04.05, 13:20
                              Ja bywam albo w Katowicach, ablo w Sosnowcu w Auchanie.
                              NIe mam jakiś specjalnie złych wspomnień, ale do wysokiej kultury też daleko
                              obsłudze. Ja osobiście ich nie zaczepiam, chodze tam ubrana normalnie, zadne
                              tam kostiumy...Jak się coś pytam to grzecznie, ale stanowczo!
                              Przypomniało mi się jak byłam może 3 raz w zyciu w Sephorze akurat nowością był
                              jeden z tuszy L'oreala, podeszłam do skrzynki tej firmy, leżały testery tego
                              nowego tuszu i jeden z tych testerów wziełam, chcąc obejrzeć szczoteczkę,
                              konsystencję tej nowości...
                              PO CZYM PODLATUJE DO MNIE FACET <albo sprzedawca albo ochorna> ze strachu nie
                              zauważyłam! i
                              Takim bardzo niemiłym, chamskim tonem, głosem do mnie:

                              "proszę to zostawić tego się nie odkręca!!!"
                              Boże Słodki to co się robbi z tuszem do rzęs????????????????????????
                              Naprawde tak było!!!
                              Popatrzymłam na niego litościwym wzrokiem i grzecznie odłożyłam ten tester!
                              Nie wiem do dnia dzisiejszego dlaczego nie mogłam wziąść tego testera do ręki
                              i obczachać tego tuszu???

                              Ostatnio czytałam też gdzieś w necie, że ochroniarz w Sephorze podszedł do
                              młodej dziewczyny i powiedział jej jeden
                              "wypie..j gó..aro!"
                              Ona tyle co weszła i zdążyła podejść do jednej połki.
                              Chciała się zapytać co się stało, dlaczego ją tak traktuje a on na to
                              "NIe słyszałaś?"

                              Wyszła upokorzona do max. Później po paru dniach poszła do szefa tej
                              Sephory i nakablowała na tego DRESA. Kiedownik go wywalił z hukiem!
                              A do niej zadzwonił z przeprosinami.

                              Naprawde powinni się zastanowić. BO klient nie płci im za poniżanie.

                              Jak się chce ktoś poniżyć to idzie do klubu sado-maso!!!!!!
                              • Gość: axys Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: *.aster.pl 22.04.05, 13:32
                                to moze wystarczylo wziasc tester, a nie towar.... ponadto niektorym klientkom
                                to juz sa sam sposob zachowywania sie w sklepie powinno sie je wypraszac
                                • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: 62.29.152.* 26.04.05, 13:52
                                  Człowieku TY UMIESZ CZYTAĆ ???????

                                  BO odnoszę wrażenie, że NIE!

                                  Napisałam że wziełam do ręki - .T. .E. .S. .T. .E. .R.


                                  FAKT, ŻE NIEKTÓRZY kliencie w sklepach są niezbyt umprzejmi :)
                                  • Gość: axys Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: *.jmdi.pl 26.04.05, 17:21
                                    a jak ochroniarz byl krotkowidzem, pozatym powiedz czym na odleglosc odroznisz
                                    tester od nie-testera?
                                    • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: 62.29.152.* 26.04.05, 19:53
                                      NIe był krótkowiedzem, bo kiedy mówił abym odłożyła tester,
                                      bo stał koło mnie, czyli ok. metr koło mnie.
                                      NIe było szans, aby nie zauważył!
                                      Zwłaszcza, że testery (tego tuszu) leżą (tam leżały) w pierwszym rzędzie z
                                      obitymi nalepkami TESTER
                                      długa przerwa i dopiero tusze na sprzedaż zabezpieczone!
                                      Widział co biorę, ale chciał się popisać...Jaki ON to ważny Sklepowy


                                      Jest taka sytuacja, że ja tam nie pracuję, tylko kupuje.
                                      Skoro ja jako klientka widzę i odrózniam tester bez problemu, z daleka,
                                      który ZAWSZE jest opatrzony nalepką lub nadrukiem TESTER,
                                      to ja nie wiem jak tego nie jest w stanie zrobic pracownuk sklepu????
                                      Gapi się całymi dniami i godzinami na ten towar
                                      i na koniec nie kapuje o co chodzi!
                                      Żenada.
                        • Gość: axys Re: Dobrze Olcia piszesz..... IP: *.aster.pl 22.04.05, 13:24
                          splesniale punkty widzenia masz ty... znasz jakich ochroniarzy? wiesz kto
                          najczesciiiiej kradnie? jak nie wiesz to sie nie wypowiadaj - kpw? czy nie
                          rozumiesz tego, ze najczesciej kradna wlasnie te eleganckie paniusie? nie
                          rozumiesz, ze jak nie bedzie ci sie patrzyl nba rece, to nie upilnuje
                          zlodzieja? nie rozumiesz ze kady jest potencjalnym zlodziejem? nie zdajesz
                          sobie spray z tego, jak ciezko jest upilnowac czy ktos nie ukradnie malego
                          pudeleczjka od kremu, nie rozmagnesowujac jednoczesnie zabezpieczenia?

                          jak ci przeszkadza to dlaczego idziesz kupowac wlasnie tam, skoreo mozesz gdzie
                          indziej? masz tylko jeden sklep, do ktorego jestes uwiazana? ja tez akurat soro
                          rzeczy kupuje w sephorze i tez chodzi za mna ochroniarz i wcale mnie to nie
                          dziwi...
                          • kraxa Mysle, ze glownie oburzaja sie panny ochroniarzy 22.04.05, 13:41
                            Owszem kradzieze to nic milego. ale moze jest tak, ze jak klientak zaj..bie to
                            on juz w tym miesiacu nic niw wyniesie. Jak myslicie skad sie biora testery
                            zapachów W PUDELKACH na targowiskach? kradna klienci, ekspedientki i ochrona.
                            A jak sie jakis frajer trafi, który kupuje to juz musi zaplacic za wszystkie
                            straty.
                            • Gość: axys Re: Mysle, ze glownie oburzaja sie panny ochroni IP: *.jmdi.pl 22.04.05, 15:10
                              tyle ze ekspedientka albo ochroniarz niestety nie maja jak ukrasc, bo zawsze
                              przed wyjsciem maja "osobista"
                              • kraxa poczytaj sobie moje poczatkowe posty 22.04.05, 15:46
                                Jakos to jednak robia, czary mary??????
                          • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz...OPANUJ SIĘ axys :))) IP: 62.29.152.* 22.04.05, 14:27
                            Uważaj zebyś nie dostała/ł zawału. W takim emocjonalnym tonie jak bedziesz
                            pisać to to się stanie! :)

                            Kolego - Kolezanko czy jak Cie tam wołąją!

                            Zwróć uwagę, że jesli ma ktoś ukraśc to to zrobi!
                            Obojętnie czy przyszedł w kostiumie za 3 stówy czy w jeansach z bazaru!!!!!!
                            Chodzi o zamiar, a wygląd ma wzbudzac zaufanie!
                            Ochorna powinna sobie zdac spraw z tego, ze serwuje klientom dyskomfort.
                            Winni to wiedzieć, ze klient nasz PAN.
                            A ochorna ma się zachowywać DYSKRETNIE!
                            TAKĄ MAM POSTAWĘ ROSZCZENIOWĄ w sklepie, bo wydaję tam SWOJE PIENIĄDZE
                            które zarabiam !! CO NIE ZNACZY, ŻE ZACHOWUJE SIĘ W SKLEPIE JAK KSIĘŻNICZKA
                            OBRAŻONA NA CAŁY ŚWIAT !
                            Jestem miła, stanowcza, ubrana w sposób normalny, zwykły, ale czysto.
                            Jesli chce pomocy to wiem gdzie mam szukac Sklepowej, jeśli będę potrzebowała
                            pomocy to zawołam ochrone!

                            Ja wcale nie mam pretensji o i robotę :)
                            Wali mnie to czy on za mną chodzi 3 godz czy 3 min.
                            Chodze kupować tam gdzie chce, gdzie jest jakiś asortyment do wyboru.
                            Możesz to pojąć, że pomimo, iż Sephora nie jest sklepem moich marzeń zostawiam
                            tam swoją kase...Nieważne czy dużo czy mało :)

                            W ogóle to mam wrażenie, że już czytałam te wypowiedzdz tylko kto inny ją
                            napisał....Zerzłes cudze poglądy? Czy serio tak myślisz? :)))

                            I nie tłumacz mi
                            RZECZY OCZYWISTYCH, BO DLA MNIE JEST TO WSZYSTKO JANSE JAK SŁOŃCE !!

                            PISZĘ TYLKO O TYM JAK SIĘ DZIEJE W TAKICH SKLEPACH?

                            CZAISZ SYNEK BAZE ? :)))

                            Ende @!
                            • Gość: axys Re: Dobrze Olcia piszesz...OPANUJ SIĘ axys :))) IP: *.aster.pl 23.04.05, 21:32
                              jak coi prezeszkadza, to poszukaj sobie innego sklepu, nie jest to jedyna
                              perfumeria...

                              pozatym o gustach sie nie rozmawia

                              aha - i nie powtarzaj sie, bo juz to gdzies widzoialam - kumasz, dziewczynko?
                              • majeczkaa Re: Dobrze Olcia piszesz...OPANUJ SIĘ axys :))) 23.04.05, 22:08
                                Eee nie popisałas się ;))!!
                                Sądziłam, że jak 2 dni myślisz nad postem,
                                to w końcu mnie zabijesz jakąś nową teorią .....Beueheheeeeeee.

                                NO i apropo Twoich denny słów :)) - ja ci się coś nie podoba,
                                to poszukaj innego wątku! :)))

                                BAY Kristin heheeeeee
                              • Gość: TEŻ Ola Re: Dobrze Olcia piszesz...OPANUJ SIĘ axys :))) IP: 62.29.152.* 23.04.05, 22:10
                                Eee nie popisałas się ;))!!
                                Sądziłam, że jak 2 dni myślisz nad postem,
                                to w końcu mnie zabijesz jakąś nową teorią .....Beueheheeeeeee.

                                NO i apropo Twoich denny słów :)) - ja ci się coś nie podoba,
                                to poszukaj innego wątku! :)))

                                BAY Kristin heheeeeee
                • colleen_1 Re: do agatyna 21.04.05, 22:20
                  Gość portalu: agatyna napisał(a):

                  > naprawde ci tak zalezy na tym jak cie traktuja ekspedientki?? mnie nie bardzo.
                  > a jak ide do perfumerii to nie mysle o tym jak o luksusie - zakup, nic innego.
                  > place, wychodze. poklony ekspedientek mi niepotrzebe. zreszta zasada - traktuj
                  >
                  > kazdego jak chcesz zeby ciebie traktowac czasem sie przydaje. jak ekspedientka
                  > widzi nadeta paniusie ktora szuka pokornego sluzenia w perfumerii to tez nie
                  > jest mila.

                  Nie chodzi o jakies pokorne sluzenie. Zdarzaja sie ekpedientki bardzo mile,
                  ktore doradza, opowiedza o jakim produkcie itp, ale to rzadkosc. Pewnie gdybym
                  chodzila na zakupy w szpilkach i garsonkach byloby inaczej.

                  A jesi chodzi o ten luksus - nie codziennie kupuje perfumy. Jesli chce sobie
                  kupic nowy zapach to owszem, jest to dla mnie luksusem bo stac mnie na to raz
                  na kilka miesiecy. Kupowaniu nowego zapachu zwykle towarzyszy podekscytowanie.
                  Niestety, kilka razy ekspedientkom udalo sie popsuc moj dobry humor. Czy nie
                  fajniej jest byc obsluzonym przez osobe usmiechnieta? Juz nie chodzi o probki
                  czy cokolwiek, ale jakos czuje sie lekcewazona kiedy dziewczyna bierze ode mnie
                  to co chce kupic, nic nie powie, zeskanuje ten kod, wezmie kase i do widzenia
                  (oczywiscie ozieblym tonem). Odechciewa sie zakupow w takich miejscach.

                  A jak chce cos poogladac to zdarza sie, ze ochroniarz lazi za mna non stop.
                  Ok, to jego praca ale mogliby byc bardziej dyskretni. Bedac tam mam wrazenie ze
                  motto sklepu brzmi "co mi sie klient tu paleta".
              • Gość: axys Re: do agatyna IP: *.aster.pl 21.04.05, 22:19
                > Nie mozna każdego trktować jak złodzieja.

                czyzby??? moj chlopak byl kiedys ochroniarzem w galerii centrum i regularnie co
                niedziela przychodzila na zakupy pewna pani adwokat ubrana "w drogie dodatki" i
                zawsze probowala wyniesc a to jakas bluzke, a to jakis kosmetyk, a zlapana na
                bramce tlumaczyla sie: "nie wiedzialam ze za to sie placi" (i tak co
                tydzien)....
                pozatym chyba nie slyszalas o tzw podstawionych klientach, ktorymi bedzie
                probujaca cos ukrasc np corka szefa ochrony - jak nie zareaguja odrazu mowi im
                sie dowidzenia...
                • colleen_1 Re: do agatyna 21.04.05, 22:26
                  No dobra ;) Nastepnym razem pozwole panu postac nade mnia, popatrzec mi sie na
                  rece, nawet sie zachecajaco usmiechne ;D A jak zaoferuje swoja pomoc to spytam
                  ktory zapach by mi polecil, hehe, jestem ciekawa odpowiedzi.
                  • Gość: axys Re: do agatyna IP: *.aster.pl 21.04.05, 22:33
                    wiesz co.... to tez jest taka zasada - ta ktora nic nie chce ukrasc nie bedzie
                    sie przejmowala stojacym z tylu ochroniarzem... inaczej bedzie sie nerwowo
                    rozgladala na okolo czy nikt nie patrzy
                    • justa_79 Re: do agatyna 22.04.05, 12:20
                      uważam, że taki stojący za plecami ochroniarz jest tym bardziej wkurzający dla
                      osoby, która nie chce nic ukraść - podejrzewanie kogoś z góry o kradzież to nic
                      przyjemnego :/
                      • Gość: axys Re: do agatyna IP: *.aster.pl 22.04.05, 12:54
                        no juz nie przesadzaj... poprostu taka jest jego praca i ma do wyboru: albo
                        bedzie ci stal za plecami, albo szef mu powie "dowidzenia"
                        • justa_79 Re: do agatyna 22.04.05, 13:37
                          nie widzę w tym żadnej przesady - uważam, że od ochroniarzy mam prawo wymagać
                          dyskrecji tak samo, jak od ekspedientek uprzejmości. nigdzie nie twierdzę, że
                          ochroniarz nie ma wykonywać swojej pracy. tylko czy ta praca polega na
                          chodzeniu za kimś po sklepie albo staniu mu dosłownie za plecami? czy raczej na
                          zapobieganiu kradzieżom?
                          • Gość: axys Re: do agatyna IP: *.aster.pl 23.04.05, 21:33
                            to powiedz mi w jaki sposob ma upilnowac, czy ktos nie wklada tych takich kulek
                            do rekawa, naprzyklad? na kamery nie moze liczyc, bo te nie obserwuja
                            zlodzieji, ale obsluge...
              • Gość: axys do oli IP: *.aster.pl 21.04.05, 22:23
                a ty kim jestes, ze tak ponizasz innych? pewnie jakas pania dorobkiewicz, skoro
                nie potrafisz uszanowac tego, ze to dzieki tym osobom mozesz w ogole cos kupic
                w sklepie... chociaz... ja na miejscu twojego szefa, po przeczytaniu tej
                wypowiedzi, zeslalabym cie na miesiac na najtansze stanowisko sprzataczki w
                firmie - moze wtedy bys sie przekonala, jak niektoprzy musza ciezko pracowac
                aby sie utrzymac, a taka biurwa jak ty specjalnie bedzie deptala swiezo umyta
                podloge...
                • Gość: OlaWoźniak Re: do axys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 08:11
                  Jakbyś przeczytała dokładnie to zauważyłabys ze nikogo ne poniżam. Napisałam,
                  ze nigdy w zyciu bym nie odszczekneła ochronoarzowi i ze jestem miłą i uprzejma
                  robiąc zakupy. Na tym forum po prostu wypowiadam swoje zdanie- tu chyba o to
                  chodzi?? Ja tez wiem co to znaczy ciezka praca i uwierz mi- mycie podłogi to
                  bułka z masłem. Nie mam zamiaru litować się nad sprzątaczką, ochroniarzem czy
                  kimkolowiek innym, bo nie widzę powodu. Praca to praca trzeba ją wykonywać
                  dobrze i nie ma to nic wspólnego ze współczuciem za wykonywane zajęcie. Poza
                  tym w pracy nikt nikogo nie trzyma na siłę. Pytałaś kim jestem- na pewno nie
                  biurwą, ani panią dorobkiewicz. Niech za odpowiedź starczy ci to, że pracę
                  swojaąwykonuję najlepiej jak potrafię, szanuję ludzi z którymi i dla których to
                  robię i nawet jakbym była sprzątaczką nie widzę powodów do strojenia fochów i
                  ubolewania nad tym. A podłoga jest do deptania- ludzie nie potrafią latać -
                  pani czepialska!
                  • Gość: axys Re: do axys IP: *.aster.pl 22.04.05, 09:56
                    no to przyczytaj swoj wlasny post jezeli masz jeszcze jakies watpliwosci...
                    >>>>
                    <B>Riposta o zarobkach była jak najbardziej na poziomie ochroniarza.</B>
                    Pracujac w
                    eleganckim sklepie jest winien klientce komfort, bo za to również ona płaci.
                    Nie mozna każdego trktować jak złodzieja. <B>Cały ten motłoch uważa sie za nie
                    wiadomo kogo jest to zwykłe niedouczone barachło z kupą mieśni. Jak się w pracy
                    nudzi to niech sobie granat w dupe wsadzi.</B> A poza tym autorka napisała o
                    sposobie ubrania aby takie tempe panny jak ty nie posądziły ją o to, ze
                    przyszła w podartej katanie i tłustych włosach. A <B> maniera ubierania sie
                    ładnie
                    do sklepu pochodzi włanie od idiotek za ladą, które dobrze traktuja tylko
                    ładnie ubrane klientki.<B> W Stanac chodziłąm do sklepu na sportowo i
                    sprzeadwcy
                    zawsze byli mili, a tu jak przyszłam na luzie to <B>taka kretynka po
                    podstawówce
                    robiła łaskę,ze do mnie podeszła po długim ignorowaniu.<B>

                    i to juz mowi samo za siebie i wystarczajaco dobrze okresla twoj zenujacy
                    poziom


                  • Gość: axys Re: do axys IP: *.aster.pl 22.04.05, 09:57
                    heh - mialo sie wyboldowac, ale i tak juz wiadomo o co chodzi
          • hooda Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 10:46
            charade napisała:

            > Pani Hoodzie najwyraźniej nie są znane te pojęcia :))))

            Jeśli wymiana opinii na temat jak coś ukraść jest przejawem znakomitego poczucia
            humoru, to faktycznie ja jestem tego "daru" całkiem pozbawiona. Jak i równiez
            daru poniżania ludzi, tylko za to, że wykonują swoją pracę.
            Widocznie jestem z innego pokolenia i innego poziomu wychowania.
            • kraxa oczywiscie wyzszego hooda 22.04.05, 12:34
              Nie wdawajmy sie w dalsze analizy. jestes wspaniala, a my tu wszystkie
              prostaczki. Ave hooda
        • Gość: Aka Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 23:54
          hooda napisała:
          > Poczytajcie sobie wątek "jak ukraść..." to będziecie wiedzieć, czego was tak
          > bardzo pilnują.

          a znane Ci są pojęcia: poczucie humoru, żart, dowcip, ironia...? ;)


          No coż...pierwsze słysze aby kradziez nazywac poczuciem humoru lub dowcipem.Aaa
          widocznie nie znam sie na żartach.
    • Gość: viola212 Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.bait.pl / *.225.121.1.bait.pl 21.04.05, 22:43
      wiem z doświadczenia,że na takie "dobrze wyglądające"kobiety bardziej zwraca
      się uwagę /tak samo często jak na kobiety "z kanałów"...istnieje błędne
      przekonanie,że takie laski...kradna częściej bo z nudów bawią się w
      kleptomaństwo..:)
    • Gość: Aka Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 23:42
      Ostatnio zauważyłam jak ochroniarz w Seforze zwrócił uwagę klientce, która
      testowała krem na nadgarstku, że to drogi krem do twarzy i nie nalezy do
      testera pchać palców...

      No cóż,miał troche racji na rekach jest mnostwo bakterii a potem zalozmy ze to
      np. Ty poprosilabys o probke danego kremu gdzie wczesniej palce wkladalo 20
      osob.Do nkladania sa szpatulki!
    • greta.greta Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 01:30
      Ja jakos nie mam negatywnych doświadczeń z ochroniarzami. Wiadomo, jedni sa na
      sępa, a inni na posąga :) ich praca, ja po prostu nie zwracam na nich uwagi.
      Oglądam, co oglądam i testuję. Sprzedawczyniom także nic nie mogę zarzucić, no
      może czasem to, że jak pytam o jakichś produkt to albo go już nie ma albo
      dopiero ma być.

      Poza tym zakupy robię prawie zawsze w jednej perfumerii także panie, które tam
      sprzedają juz mnie znają.

      Pozdrawiam.
      • Gość: mika Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.05, 10:39
        Ja również nigdy nie miałam problemów z ochroną w sklepie, a na zakupy chodzę w
        dzinsach albo bojówkach. Może dlatego, że nie oglądam się nerwowo za siebie?
        Ktoś napisł, że tym co nie chcą ukraść nie przeszkadza patrzący na ręce
        ochroniarz- świeta racja.
        Co do pań sprzedawczyń - te też nigdy nie traktowały mnie jak natręta, ani kogoś
        niższej kategorii bo nie byłam w garsonce i drogich dodatkach - drogie PANIE
        wystarczy miły uśmiech i uwierzcie nikt nie będzie dla was opryskliwy.
    • colleen_1 Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 08:21
      Jeszcze tak sobie pomyslalam, ze w sumie jesli kazdego maja za zlodzieja to
      mogliby zainstalowac na polkami kamery. Mogliby sobie poogladac wszystko a
      potencjalny klient nie czulby sie szpiegowany.
      • Gość: axys Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.aster.pl 22.04.05, 10:01
        a skad wiesz ze nie maja kamer? zapewniam cie ze maja, ale tylko po to, aby
        obserwowac prace ochroniarzy i ekspedientek, a zlodzieje to dzialka
        ochroniarzy - i tak jest prawie wszedzie w kazdym sklepie
    • nadja Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 10:20


      Coz, ja nie zwracam uwagi bedac w perfumerii czy mam drogie dodatki czy nie,
      ale zachowanie ochroniarzy czesto mnie irytuje. jestem osoba dosc mloda, co
      pewnie od razu wzbudza ich podejrzenia. najgorsze jest to, ze mam w wawie jedna
      ulubiona perfumerie i zaopatruje sie zawsze tam, mimo to zawsze mam wrazenie,
      ze przyszlam tam cos ukrasc, kiedy tak ktos za mna lazi... kiedys poprosilam
      ekspedientke, czy moglaby panu zwrocic uwage bo chyba przesadza, ona mi milo
      tlumaczyla, ze to jego praca itd...no coz, moze i tak, ale traktowanie kazdego
      jak zlodzieja jest troche uwlaczajace. Irytowalo mnie to tym bardziej, ze przy
      kazdej wizycie zostawialam tam spore sumy... a nwet gdyby nie - i tak nie maja
      prawa nikogo tak traktowac.
      pozdr,
      n
      • Gość: ines Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.hydrobudowa6.com.pl / *.hydrobudowa6.com.pl 22.04.05, 11:25
        Kiedy jestem w Sephorze też irytuje mnie natarczywość ochroniarzy, ale:
        -po pierwsze to ich praca
        -po drugie może jest i to denerwujące, że ktoś "babrze"paluchami w kremie, ale
        to ekspedientka powinna sama zaproponować zrobienie próbki. Może kiedy pyta czy
        moze w czymś pomóc, trzeba powiedzieć, czego się szuka i poprosić o zrobienie
        próbki, a nie odburkiwać po chamsku, jak ktoś ma wysokoą kulturę osobistą to
        nie będzie "odszczekiwał" sprzedawczyni cz ochroniarzowi
        - z drugiej strony myśle, że ponieważ w Polsce niewiele pań stać na drogie
        kosmetyki, "jechałyby" na samych próbkach, nic nie kupując i nie dziwię się, że
        może być to dla sprzedawczyń na dłuższą metę denerwujące i niechętnie robią
        próbki i dają testery
        - inna sprawa, że może nie nają testerów bo same je zużywają , albo sprzedają
        za półceny (jak powiedziano w powyższych wypowiadziach)
        - poprzedniczki, które mają znajomych ochroniarzy pisały, że nie ma dnia aby
        jakaś osoba nie chciała czegoś ukraść, i nie ma znaczenia czy to "damulka" czy
        dziwczyna w adidasach. Niestety ale Polska była, jest i chyba jeszcze długo
        będzie krajem kombinatorów i złodziei. Dobitnie o tym świadczy wątek "jak
        ukraść coś z Sephory". Osobiście nie rozumiem jak można rozpatrywać kradzież
        (łamanie 7-go przykazania )w kategoriach dowcipu. Świadczy to o jakimkolwiek
        braku poczucia przyzwoitości. A publiczne chwalenie się tym .... tego już nie
        chce się komentować. Jeżeli ktoś kradnie jedzenie , bo nie na co do garnka
        włożyć - mogę to zrozumieć, ale towary luksusowe, bez których świetnie można
        się obyć? Chyba jest to specyfika naszego społeczeństwa. Dlatego myślę że
        jeszcze długo będziemy mieć natarczywą "ochronę" w sklepach.
        - Sama nie raz będąc w perfumerii widziałam dziewczyny , które nic nie kupują
        tylko malują sie, perfmują i ...wychodzą ze sklepu. Trochę ciężko traktować
        taką osobę jako poważną klientkę.
        Kiedy byłam w Londynie poszłam do Harrodsa i tam ochroniarze stali tylko przy
        drzwiach wejściowych. Byłam ubrana w płaszczyk typu parka, dżinsy i adidasy,
        cała zmoknięta bo lało jak z cebra, myslałam że wogóle mnie do tego domu
        towarowego nie wpuszczą, ale nikt nie zwrócił na mnie uwagi. Na którymś piętrze
        jest kilkanaście stoisk kosmetycznych, ani jednego ochroniarza, wszystko sobie
        oglądałam, ekspedientki z uśmiechem (szczerym) pytały czy w czymś mi pomóc, ja
        z uśmiechem odpowiadałam, że tylko sobie oglądam , co ich nie dziwiło. Kiedy na
        stoisku Lancome zdecydowałam się kupić szminkę (tylko trochę taniej niż w
        Sephorze;-)) Naprawdę), to dostałam z dziesięć testerów. Dobre nie??
        Najelegantszy dom towarowy w Londynie i takie traktowanie naprawdę zwykłego
        kilenta!
        Ale tam jest inny kraj, inna mentalność ludzi. W Holandii można rower zostawić
        pod sklepem nieprzypięty i nikt go nie ukradnie, w Danii można zostawić
        zamknięty "tylko na drzwi" samochód i też nikt go nie ukradnie.
        Reasumując: żyjemy w kraju złodziejstwa i kołchozowej mantalności i nie możemy
        oczekiwać w sklepach takiego traktowania, jak w cywilizowanym świecie traktje
        się klienta. Bo tak do końca cywilizowani tez nie jesteśmy, przykładów chyba
        nie muszę przytaczać.
        • kraxa ines- dzieki za info, ze Winona Ryder jest Polka 22.04.05, 11:32
          Bo przeciez kradziez to "specyfika polskiego spoleczenstwa". Analiza zjawiska
          godna podkuchennej w budzie z gyrosami....Pojedz gdzie s za granice to dopiero
          zobaczysz jak kroja na potege. Ja bym tego nie zrobila, ale nie zamierzam
          umorlanic nikogo na sile. Aha, i jesli uwazam, ze "czegos nie skomentuje" to
          tego po prostu nie robie. Masz rozdwojenie jazni:-)))
        • chihiro2 Do Ines 22.04.05, 11:44
          Ines,

          zgadzam sie z toba w 100%!!! Nie rozumiem tylko, dlaczego myslalas, ze nie
          wpuszcza cie do Harrod'sa? Przeciez sklep jest dla ludzi! Nie ma kategoryzacji
          na "lepszych" i "gorszych", wiec dziwi mnie ta twoja mysl.

          Ale masz swieta racje co do wysokiej kultury osobistej, Polski jako kraju
          kombinatorw i cwaniakow. Mnie sie chyba nie zdarzylo, zeby ktos byl dla mnie w
          sklepie niemily, ale tez ja zawsze jestem b. uprzejma i nawet jak ktos cos
          powiedzialby "nie takim tonem" mysle, ze zignorowalabym to i szybko o tym
          zapomniala. Szkoda nerwow, pyskowki nigdy nie pomagaja.

          Z tym krajem kombinatorow to jest smutna sprawa. Mieszkam w Anglii i tutaj na
          kosmetyki luksusowe wlasciwie niemal kazdy moze sobie pozwolic (pewnie, ze
          niektorych kosztuje to troche wyrzeczen i sa osoby, ktore nie widza sensu
          wydawania £50 na krem, ale to inna kwestia). Chodzi o to, ze te kosmetyki nie
          sa az tak niedostepne dla spoleczenstwa. Gdybym miala w Polsce wydac 300zl na
          krem przy sredniej krajowej 2,5 tys (ok. 1/8 pensji) duzo powazniej bym sie
          zastanowila niz w Anglii, gdzie ten sam krem to jakas 1/30 sredniej pensji (za
          srednia pensje biore £1500, naprawde podobno jest wiecej - ja niestety zarabiam
          mniej :( ). I rozumiem, ze kobiety, ktore nie stac w Polsce na "luksusowe"
          kosmetyki tym bardziej chcialyby je miec i probki tez traktuje jak czastke tego
          luksusu. A probka jest tylko probka, zwyklym gratisem. Te roznice sa straszne!
          Czytalam kiedys jak po wojnie w bylej Jugoslawii otwarto pierwsza drogerie i
          kobiety przychodzily ogladac zwykle mydla (nie mowiac juz o perfumach), bo
          nawet na takie musialyby sie powaznie szarpac przy olbrzymim bezrobociu i
          praktycznie bez srodkow do zycia. I pewnie chodzenie po perfumeriach w Polsce
          przypomina niektorym kobietom lizanie lizaka przez folie, gdy moga sie za darmo
          umalowac kosmetykami Diora czy Chanel. Rozmumiem je.

          Aha, z malowaniem sie tez nie bardzo sie z toba zgadzam. W kazdym kraju kobiety
          moga sie umalowac i popryskac perfumami, nie ma obowiazku kupowania od razu. I
          to jasne, ze prysne sie perfumami, ktore byc moze chce kupic w przyszlosci,
          pomaluje cieniami czy blyszczykiem, na ktore mam ochote, zeby sie przekonac,
          czy dobrze na mnie "leza", czy pasuje mi w nich wszystko, a co moge stwierdzic
          dopiero po kilku godzinach "noszenia". nastepnym razem te panie czy dziewczyny
          moze kupia to wszystko - nigdy nie oceniaj po pozorach.

          Pozdrawiam :)))
          • chihiro2 Re: Do Ines 22.04.05, 11:46
            Sorry, wlasciwie to nie zgadzam sie w 100% - idiotyczny byl poczatek mojego
            poprzedniego postu (znow jestem w pracy i troche rozkojarzona - to moze byc do
            Kraxy :* )
            • kraxa chihiro- dotarlo do mnie 22.04.05, 11:53
              z podwójna sila :-), pozdrawiam serdecznie
        • colleen_1 Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 12:29
          Ogladalam program o Harrodsie kiedys. Wlasnie o kradziezach. Pokazywali nawet
          przyklady. Skoro maja przyklady nasuwa sie wniosek, ze maja sporo kamer. Moze
          dlatego nie ma tam az tylu ochroniarzy?
          I tez bylo sporo ludzi probujacych cos zwinac, juz nie pamietam przykladow.
          Krzywdzace jest jednak stwierdzenie ze w polskich sklepach kradna a w
          zagranicznych nie.
    • Gość: Sandra Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.05, 10:40
      O ochroniarzach i praktykach stosowanych przez nich bardzo ladnie napisala
      nowa 'Angora', str.30. Artykul 'I Ty mozesz zostac zlodziejem'.
      Polecam lekturę!
      • justa_79 Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 12:35
        ciekawy artykuł. o podobnym sprawach było już głośno w TV, w grę wchodziło
        nawet pobicie :/
        • black_magic_women Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 12:52
          1#ochroniaze patrzacy na rece i snujacy sie za nami krok w krok sa koszmarni,to
          krepuje i odbiera radosc kupowania
          2#wypominanie ochroniarzowi zarobkow jest zwyklym prostactwem i brakiem kultury.
          3#niestety ludzie naprawde masowo kradna/np"darmowe"przekaski,batoniki w
          hipermarketach/nie mozna sie wiedz dziwic wzmozonej ochronie-szkoda tylko,ze
          jest ona tak malo dyskretna
          4#smutne jest to,ze ekspedientki/czyli SPRZEDAWCZYNIE/w roznych sklepach ,bo nie
          tylko kosmetycznych zachowuja sie tak jakby co najmniej pracowaly w ambasadzie,i
          w zaleznosci od wygladu klienta traktuja go tak,nie inaczej.tu pochwala pan
          ekspedientek i ochroniazy z GC w Lublinie:))
          • agmusz Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 14:28
            Szkoda tylko, że w Lublinie w GC testery maja pochowane:(. Ale ochrona
            rzeczywiście spoko, ekspedientki ujdą.
            • black_magic_women Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 22.04.05, 18:03
              tak,o testery trzeba prosic,ale ochroniarzy prawie nie widac,a ekspedientki
              najlepsze na dodatkach-te panie w ...srednim wieku;)
              • Gość: axys Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.aster.pl 23.04.05, 21:36
                nic dziwnego ze nie widac, ale rozejrzyj sie kiedys ilu sposrod klientow ma
                sluchawke w jednym uchu, albo udaje ze rozmawia przez zestaw sluchawkowy.... i
                teraz wyobraz sobie, ze 75% z nich to ochroniarze, tyle ze po cywilnemu....
          • Gość: katik Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.adm.uni.wroc.pl 26.04.05, 13:05
            A ja troszkę z innej beczki: zauważyłyście, że ochroniarze (szczególnie w
            perfumeriach!) zdecydowanie NIE PACHNĄ PERFUMAMI?!
    • michiko skarga... 22.04.05, 18:30
      jakiś czas temu byłam w dużej luksusowej prefumerii samoobsługowej z moja
      mamą. Ja poszłam w inna strone niz mama ponieważ miałam ochote kupic cos innego.
      I za chwilke przechodzi mam i opowiada co słyszała: jakis ochroniarz do
      drogiego z innego końca sali mowił " tak w białym poszła w twoja strone a ta
      młoda w futrze co z nia była posza dalej . Uważaj.."
      Trafiło mnie. Odstawiłam koszyk i podeszłam do najbiższej ekspedietki.
      Stanowczo zarządałam rozmowy z szefem ochrony i kierownikiem sklepu. Kiedy sie
      pojawili głośno i wyraźnie wypowiedziałam sie o metodach pracy ich podwładnych.
      Efekt - panom obcieto premie. mam nadzieję ze to nauczy ich szacunku do
      klientów.
      • Gość: ila Re: skarga... IP: *.aster.pl 23.04.05, 21:42
        no i co w tym takiego specjalnego, zeby od razu sie skarzyc?
    • Gość: :( POST O KRADZIEŻACH WYJAŚNI CI WSZYSTKO IP: *.dip.t-dialin.net 23.04.05, 19:29
      120 osób zainteresowanych jak ukraść i dumnych z tego. Żałosne i smutne..Biedacy
      (także moralni) pozujący na bogaczy. Ja bym na Twoim miejscu chyba wprost
      zapytała gościa o co chodzi, czy ma jakiś problem, czy "tylko" taką pracę.
      • charade Re: POST O KRADZIEŻACH WYJAŚNI CI WSZYSTKO 24.04.05, 01:10
        > 120 osób zainteresowanych jak ukraść i dumnych z tego. Żałosne i smutne..


        Do :( - niestety nie przeczytałaś panienko tego wątku. To jedyne wytłumaczenie
        dla Twojego postu. No chyba, że jesteś maksymalnie tępa i nie potrafisz czytać
        ze zrozumieniem.
        • Gość: :( Re: POST O KRADZIEŻACH WYJAŚNI CI WSZYSTKO IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.05, 13:11
          No widocznie jestem maksymalnie tępa, ty za to maksymalnie mondra, więc proszę
          łaskawie mi wytłumacz o co chodzi w dyskusji o kradzieżach, skąd to dopytywanie,
          jak to zrobić, wiele rad i sposobów przytaczanych Z DOŚWIADCZENIA o zgrozo. Post
          owszem przeczytałam (mam nadzieję, że właściciele perfumerii i ochroniarze też)
          i powtarzam jeszcze raz- żałosne. Czy wobec tych wszystkich tekstów, które ty
          tam ze zrozumieniem jak mniemam przeczytałaś, spróbuj odpowiedzieć na wątek,
          który zaczął tą dyskusję. Dlaczego ochroniarze w drogeriach podejrzeliwie
          traktują każdą klientkę? No proszę- wykaż się czymś więcej, a nie tylko chamstwem.
          • colleen_1 Re: POST O KRADZIEŻACH WYJAŚNI CI WSZYSTKO 24.04.05, 15:11
            wkleje Ci tu post z tamtego watku:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=211&w=23000251&a=23065371

            Calkowicie sie z tym zgadzam. Sadzilam, ze bardziej chodzi o odgryzienie
            szminki (hehe) lub wycisniecie testera to wlanego pojemniczka.Ze ludzie beda
            podawali tego typu glupie przyklady.
            I tez uwazam, ze przechwalki nie sa ani zabawne ani godne pochwaly.
            Juz sie nie wypowiadam na ten watek, ani na tamten bo niepotrzebne klotnie sie
            z tego zrobily.
            • kraxa up bo ten 24.04.05, 18:15

    • Gość: pitomax@onet.pl Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.ats.pl / *.radom.pilickanet.pl 26.04.05, 15:17
      Mysle ze jestes SNOBEM.

      - nie chce sie chwalic ale nosze firmowe ubranie ? Boze co za zenada.
      Czy dla Was snoby odpowiednik dobrego ubrania jest dobra firma ?

      Wiesz masz syndromy zaawansowanego snoba.
      Wystarczylo napisac ze chodze w ubraniach dobrej jakosci...
      Galerianko. Wstydz sie Snobie. Gardze Wami.

      Kiedys z takim snobem sie meczylem. Totalne bezguscie. Dla niej bylo obojetne
      czy ma niepasujące do swojej sylwetki spodnie. Wazne ze kosztują ponad 300 zl i
      są firmowe.

      SNOBY!!!

      ps: nie jestem sfrustrowany :) Po prostu niecierpie snobizmu. Zwlaszcza w
      takich popieprzonych dziewczynach. Ktore mowią drogie, z tych drozszych z tych
      lepszych. Obciach.
      • wildorchid Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 26.04.05, 15:52
        ooj biedny chlopiec z wielkiego miasta Radom wlecial na forum zeby sie wyzalic
        ze nie bylo go stac na panne.no naprawde wzruszajaca historia.
        teraz sobie ulzyl wyzywajac sie na innych ze snobki.
        co za niegodne faceta skamlanie,ble.
        i ten dopisek-nie jestem sfrustrowany:)wielki LOL dla ciebie chlopaczku,otoz
        jestes do bolu sfrustrowany.ale nic to.znajdziesz na pewno taka lazaca w
        jednych majtkach i podartych rajstopach,bez odrobiny makijazu na
        twarzy,oszczedna nie-snobke.bedzie ubaw ze hej.
    • Gość: wera Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 17:14
      masz racje OLEŃKA ja miałam to samo zdarzenie,własciciele tego rodzaju sklepów
      powinni zwrucic na to uwage,nadodatek tego typu '"ochrona"nadaje sie bardziej
      do pracy szpiega itp
      • Gość: azja Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.04.05, 23:02
        tekst do ochroniarza na temat jego zarobków był chamski. brak elementarnej
        kultury. człowiek, który cos takiego mówi nie jest nic wart.
        • black_magic_women Re: Ochroniarze w perfumeriach!!!!! 27.04.05, 06:07
          nic dodac nic ujac,ale niektorzy jakos tego nie widza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka