Gość: Oleńka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.04.05, 11:07
Ostatnio zauważyłam jak ochroniarz w Seforze zwrócił uwagę klientce, która
testowała krem na nadgarstku, że to drogi krem do twarzy i nie nalezy do
testera pchać palców...Jestem zbulwersowana. Wczoraj jeden chodził za mną jak
cień ok 10 mni i po chamsku zagladał mi przez ramie. Zero dyskrecji robił to
tak, jakby celowo chciał mnie wypłoszyć. Dziwne, bo swoim wyglądem nie
przypominm kloszradki ani złodziejki. Jestem schludnie ubrana, włosy od
fryzjera, noszę firmowe, drogie dodatki (nie piszę aby sie chwalić tylko aby
przekonać Was, że ogólnie sprawiam porządne wrażenie). Dopiero ja zagadnełam
ekspedientkę wybierajac kosmetyk za znaczna sumę ten gosć odczepił się. Dla
mnie to żenujące, czy Wy dziewczyny taz macie takie złe doświadczenia.