Dodaj do ulubionych

ciężkie przejście na naturę..

25.04.05, 15:31
Od około dwóch tygodni przestawiłam się na naturę i jestem bardzo
zaniepokojona :((jak reaguje moja skóra.
Po przeczytaniu m.in. very_martini, troche mi sie lepiej zrobilo, bo jestem
zalamana.
Moja twarz, dekolt i plecy wygladaja jakbym dostała jakiegoś okropnego
uczulenia, czerwone krostki, niektóre ze stanem zapalnym - masakra. Nigdy tak
nie wygladałam, czasem coś tam na twarzy mi wyskoczyło. Myślałam że to może
uczulenie na olejki które kupiłam : lawendowy, pachulowy i z drzewa
herbacianego, albo olej z pestek winogron,że zatyka mi pory (skąd inąd jest
polecany do skóry zanieczyszczonej , tłustej....)
Mój chłopak cały czas sie ze mnie nabija że to przejście na nature jakoś mi
nie służy. Mam nadzieję,że tak jak piszecie to efekt oczyszczenia itp.
Bo już zwątpilłam, jak tu wychodzić z domu ...
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kraxa gBowy nie dam, ale uwazam, ze to przejsciowe 25.04.05, 16:04
      Jako pierwszy kosmetyk naturalny odkrylam glinke lerosett, i stosujac ja moja
      twarz pokryla sie doslownie gejzerami. Ale z czasem, i eliminowaniem kolejnych
      kosmetyków "chemicznych" stan cery coraz bardziej sie poprawial. Wiadomo, ze
      trudno jest od razu calkowicie "przejsc na nature". Nawet ja, mimo, ze jestem
      Naturalna od ponad 9 miesiecy dopiero wczoraj "wykonczylam" mój
      ostatni "chemiczny" kosmetyk- piling exfotonic. Niestety informacja, ze nie
      nalezy laczyc kosmetyków chemicznych z organicznymi moze byc nieprzesadzona i
      kto wie, czy nie tak to sie u Ciebie objawia?
    • suselka03 Re: ciężkie przejście na naturę.. 25.04.05, 16:54
      kraxa ale jakie "łączenie kosmetyków chemicznych z organicznymi" ? o tym słowa
      nie pisałam.. Napisz coś więcej, niewiedziałam że mogą sie ze sobą w "taki
      sposób kłócić".
      Dziewczyny w wątku o kremie pichtowym piszą o takiej reakcji przy przejsciu na
      kosmetyki naturalne.
      • kraxa nie pisalas, ale jak przypuszczam "przejcie" 27.04.05, 15:14
        Oznacza, ze stopniowo wdrazasz naturalne kosmetyki, chyba, ze od razu wywalilas
        wszystko i kupilas sobie pelny set naturalny, ale pewnie jednak nie wiec?
    • very_martini a ja już wiem, co mi nie pasi:( 26.04.05, 09:21
      masło karite jest super, ale już odkryłam, co mi tak brzydko pachnie w pokoju.
      Jełczejący tłuszcz, który codziennie osadza się na kołdrze. Muszę zakombinować,
      co by tu zrobić, nie będę przecież zmieniać pościeli co 2 dni.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
      • mgielka83 Re: a ja już wiem, co mi nie pasi:( 26.04.05, 13:17
        zakładaj piżamę z długimi nogawkami:)
        • very_martini Re: a ja już wiem, co mi nie pasi:( 26.04.05, 16:15
          eee... i te nogawki na twarz;) ?
          bo ja tego do buzi używam:)


          16%VOL
          22%VAT

          --
          takie tam... forum homeopatia
          • very_martini Re: a ja już wiem, co mi nie pasi:( 27.04.05, 15:23
            No niestety, drogie panie, rezygnuję z Karite na noc. Piżama mi śmierdzi
            zjełczałym tłuszczem mimo podwójengo wyprania, a spałam w niej zaledwie tydzień,
            albo nawet niecały. Teraz będzie krem Buebchen, Karite rano.

            16%VOL
            22%VAT

            --
            takie tam... forum homeopatia
    • suselka03 hmm.. 26.04.05, 16:26
      dziewczyny ale tak generalnie to na dobre Wam wyszlo to przerzucenie się na
      naturalne kosmetyki..?? napiszcie, bo ja jestem taką dwutygodniową naturystką ;)
      • mgielka83 Re: hmm.. 26.04.05, 21:54
        ja jeszcze nie wiem, u mnie odbywa sie to stopniowo chociażby z braku kasy..
      • galazka_miety Bardzo dobrze! 27.04.05, 20:23
        Mi bardzo dobrze zrobiło! Przede wszystkim nie mam już pryszczy. Nic na nie nie
        pomagało - miałam cerę gorszą niż w wieku 17 lat, coś mi się pochrzaniło z tą
        skórą, a teraz mam gładziutką! Wystarczyło odstawić ropę naftową!
    • suselka03 Re: ciężkie przejście na naturę.. 27.04.05, 21:14
      no tak kraxa, nasz rację stopniowo wycofuję syntetyczne kosmetyki, chemię.
      Napisz dlaczego mogą się kłócić z naturalnymi, czym to jest spowodowane??
      składniki tych kosmetyków czy co...?
      • kraxa no oczywiscie, ze skladnikami 28.04.05, 13:34
        Chemia niejako "blokuje" dobroczynne dzialanie i naturalne procesy
        zapoczatkowane w skórze przez uzywanie natury. Skóra np. nie moze sie
        ostatecznie oczyscic, itp.
    • suselka03 ratunku :( 04.06.05, 17:11
      Spojrzałam na datę mojego postu zaczynajacego ten wątek. Pisałam o wysypie
      krostek na buzi, dekolcie, plecach. Minęło ponad półtorej miesiąca od kiedy
      zaczęły się te problemy a jest tylko troszeczkę lepiej. Nie wiem co mam robić,
      zwątpiłam w hipotezę, że to skóra się oczyszcza, bo trwa to już strasznie
      długo. Zastanawiam się nad wizytą u dermatologa.
      Zastanawiałam się nad tym co napisała Kraxa, że to składniki kosmettyków
      naturalnych i tych z chemią się kłócą, oznacza to że należy komletnie wykluczyć
      jedne z nich. Czy któraś z Was używa tylko i wyłącznie kosmetyków naturalnych??

      Używam głównie eco cosmetics, masła karite, oleju sezamowego. No i maści
      cynkowej na ten wysyp potworny.
      Z syntetyków został podkład Max Factor,bez którego aktualnie nie mogę wyjść z
      domu.
      Proszę o radę, nie wiem co o tym myśleć,co robię źle, jestem zrozpaczona stanem
      mojej skóry.
      • gretta.30 Re: ratunku :( 04.06.05, 18:05
        A może to też kwestia hormonów? Te syntetyczne składniki ropopochodne podobno
        przenikają do krwi i mogą odziaływać na hormony a teraz kiedy ich nie
        dostarczasz swojej skórze organizm musi odreagować.Tak jak stosowanie
        kosmetyków daje efekty po dłuższym czasie to może i tak samo jest z
        odstawieniem i na efekt trzeba dłużej poczekać?Ale nie zaszkodzi poradzić się
        dermatologa.
        • justa_79 Re: ratunku :( 06.06.05, 09:28
          gretta.30 napisała:
          > A może to też kwestia hormonów? Te syntetyczne składniki ropopochodne podobno
          > przenikają do krwi i mogą odziaływać na hormony

          skoro ropopochodne, to chyba nie syntetyczne? ropa naftowa to sama natura ;)
          po drugie, przenikać do krwi? w jaki sposób? skoro nie przenikają nawet przez
          skórę, tylko docierają co najwyżej do 5 warstwy naskórka?
          • gretta.30 Re: ratunku :( 06.06.05, 11:29
            Najczęściej spotykany w kosmetykach jest propylene
            glykol,methylparaben.Poczytaj sobie trochę fachowej wiedzy:
            www.pwsz.krosno.pl/~henroz/toksyny.htm
            • mami7 Re: ratunku :( 06.06.05, 11:30
              A parabeny sa ropopochodne?
      • very_martini Re: ratunku :( 05.06.05, 10:06
        Susełka, na krostki to dermatolog da Ci jakiś steryd do smarowania, chyba że
        akurat trafisz na jakiegoś rozsądnego...


        16%VOL
        22%VAT

        --
        takie tam... forum homeopatia
    • suselka03 up 04.06.05, 17:45
      up
      • zanzare Re: up 05.06.05, 14:06
        Planuje calkowite przejscie na nature jezeli chodzi o kosmetyki do pielegnacji
        twarzy. Ale do makijazu bede uzywac tzw."normalnych" kosmetykow, jak sadzicie
        cz beda sie bardzo "gryzly"? Prosze o odpowiedz, bo juz niedlugo bede wymieniac
        kosmetyki.
        I jeszcze jedno, jak reaguja wasze wlosy na naturalne szampony? I jakie
        polecacie?
    • suselka03 up 06.06.05, 10:22
      jeśli chodzi o dermatologa to mam takie przeczucia jak very_martini, zaczekam
      do konca tygodnia, jeśli nie bedzie poprawy..to nie wiem..ale mam tego DOŚĆ!!
      Może picie jakiś ziółek by to przyspieszyło, złagodziło??
      • zizia21 Re: up 06.06.05, 12:35
        Witam! mialam ten sam problem - w zasadzie to ponad miesiac meczylam sie z
        paskudna cera , ktora wyglada nagorzej od paru lat. przechodzilam stopniowo na
        nature, a w zasadzie to juz wymienilam cala kosmetyczke , lącznie z perfumami ,
        tuszami , peelingami etc etc. I teraz jest z dnia na dzien coraz lepiej . Ale
        to dlatego , iż dolaczylam jeszcze do kosmetykow , ziołową herbatkę
        oczyszczającą . I to bylo moje najlepsze odkrycie! Bardzo przyspieszyla proces
        oczyszczania organizmu i kosmetyki zaczynaja wreszcie dzialac tak jak
        powinny :)) Moim zdaniem taka herbatka jest absolutna koniecznoscia przy
        przechodzeniu , a pozniej nawet przy stosowaniu kosmetykow naturalnych ,
        poniewaz oczyszcza cialo z toksyn, ktore nagromadzily sie przez lata i
        oczsyszca organizm z codziennych porcji promieniowania.
        pozdrawiam, iza
    • suselka03 herbatka 06.06.05, 14:36
      Dzięki Iza. Więc ta gehenna ma koniec :)Jaka to herbatka, producent? Chętnie
      spróbuje. Jestem ciekawa jaką masz skórę, czy zauważyłaś zmiany na +
      po "przejściu"??
      Pozdrawiam
      • zizia21 Re: herbatka 06.06.05, 17:47
        Witaj Suselko! Mysle, ze prodcentow takich herbatek jest sporo , dlatego nie
        bede pisala konkretnej nazwy, gdyz uzywam herbatki firmy, w ktorej pracuje :) a
        to moglaby byc juz kryptoreklama :)) ale jesli chodzi o zalety stosowania
        takich herbatek to sa ogromne. Poprawil mi sie metabolizm , a cera pierwszy raz
        podczas ostatniej miesiaczki nie zmienila sie i nie pojawily mi sie na twarzy
        zadne paskudztwa. Rzeczywiscie toskyny wychodza z czlowieka szybciej (da sie to
        odczuc - efekt jak po rzuceniu palenia) i cera nie pogarsza sie juz , a wrecz
        mam wrazenie , ze wyglada ladniej. Hmmm, przepraszam za chaos, ale wlasnie
        pedze na uczelnie . Generlanie polecam Ci takie herbatki , powinno to bardzo
        przyspieszyc i zlagodzic efekt przechodzenia na nature (czysta logika,
        szkoda , ze jak tak pozno to odkrylam ) .
        pozdrawiam , iza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka