Gość: Ania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 11:35 Zauważyłam w sklepie ten balsam i zastanawiam się nad jego kupnem.Może ktoś używa? Ciekawi mnie jego konsystencja i po ilu użyciach zaczyna widać opaleniznę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bibi.mal Re: balsam brązujący johnson&johson 06.05.05, 11:39 Używam. Jest w dwóch wersjach : do jasnej i normalnej-ciemnej karnacji. Mam ten drugi. Efekty widać p drugim zastosowaniu. Jego dużym plusem jest to, że nie zostawia zacieków i jak zapomnisz umyć po nim rąk - nie jest aż taka tragedia, jak po Sopocie np. Pachnie też ładniej, a jak się na niego nasmarujesz jeszcze jakimś pachnącym balsamem, może nawet nie poczujesz samoopalaczowego zapachu. Generalnie go polecam. Sopotu mam narazie dość, więc ten to miła niespodzianka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ???? Re: balsam brązujący johnson&johson IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.05, 11:47 a ile on kosztuje? wie ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aśka Re: balsam brązujący johnson&johson IP: *.com.pl / 213.199.197.* 06.05.05, 12:03 moze jakiś link, gdzie można zobaczyć jak wygląda Odpowiedz Link Zgłoś
bibi.mal Re: balsam brązujący johnson&johson 06.05.05, 12:21 Hm... przykro mi, nie znam linka... Ale wygląda standardowo, jak Johnson's - są takie ich białę butelki poj 250ml - ten ma taką samą tyle, że złotozółtą. Odpowiedz Link Zgłoś
kiciula1 Re: balsam brązujący johnson&johson 06.05.05, 12:25 rzeczywiscie brązuje? jest godny zakupu? Odpowiedz Link Zgłoś
vsgirl Re: balsam brązujący johnson&johson 06.05.05, 12:41 Jesli o holiday skin chodzi to ja odradzam. U mnie dal efekt zoltej "opalenizny" jesli tak to mozna nazwac. Do tego obsypalo mnie mini- piegami. Ktos tu juz zreszta kiedys pisal, ze wywoluje zaburzenia pigmentu. I faktycznie, zolta opalenizna zeszla a pieprzyki zostaly. Oddalam kuzynce i wiecej go nie kupie. Odpowiedz Link Zgłoś