Dodaj do ulubionych

160 cm i 68 kg

IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.05, 16:53
no niestety mam nadwage i nie moge sobie dać z tym rady , nie wiem jak
powstrzymać apetyt chociaż nie jem jakiś olbrzymich ilości ale jak widać jest
to i tak za dużo
urodziłąm dziecko przed ciążą ważyłam 62 kg a po ciąży 66 a teraz przybyło mi
i waże 68,5 kg , nie wiem co mam robić , jak sie zmotywować , od godziny
15 nic nie jem , to znaczy czasem kefir , kawa , dzisiaj rano zachciało mi
sie wymiotować z głodu zjadłam więc jedną delicje żeby zatrzymać mdłości , a
po ok 1.5 godzinie śniadanie, dziecka nie karmie od tygodnia .
poradzcie coś prosze
novi
Obserwuj wątek
    • Gość: nadinka Re: 160 cm i 68 kg IP: *.bpl.vectranet.pl 04.07.05, 17:07
      a myslalas o jakims ruchu? np. basen, aerobic, rower? cos, co ci sprawi przy
      okazji przyjemnosc.
    • Gość: blablabla Re: 160 cm i 68 kg IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.05, 17:08
      Przede wszystkim jedz porządne (ale zdrowe) śniadanie! Dzięki temu będziesz
      bardziej syta w ciągu dnia.
      Jak zacznie Cię ssać, to nie wcinaj delicji, tylko jabłko, marchewkę itp...
      Poza tym staraj się jeść częściej a mniej, wcinaj warzywa, chudy nabiał, chude
      mięso, mniej węglowodanów (ale nie rezygnuj z nich pod rzadnym pozorem),
      wybieraj produkty pełnoziarniste.
      Jeśli masz chwilę czasu dla sibie, to postaraj się ćwiczyć, lub chociaż
      sparceruj dużo z dzieckiem.
      Życzę powodzenia oraz polecam tą stronę
      www.dieta.pl
      • Gość: novi Re: 160 cm i 68 kg IP: *.adsl.inetia.pl 04.07.05, 21:13
        tak , tak o ruchu myślalam ale w czasie lekkich ćwiczeń zaczęło mi sie robić
        słabo - ciągle jestem zmęczona, problem polega chyba na tym że ciągle siedze w
        domu a apetyt dopisuje chociaż cały czas jestem głodna, z psychologicznego
        punktu widzenia jestem bardzo słaba więc jakoś "musze" poprawiać sobie humor ,
        zaczęłam brać tabletki puchnące w brzuchu, oże to coś pomoże.
        dziewczyny pomooocy
        novi
        • Gość: blablabla Re: 160 cm i 68 kg IP: *.aster.pl 04.07.05, 22:20
          Te tableki raczej odradzam. Może początkowo pomogą Ci zredukować apetyt, ale na
          dłuższą metę nie zdadzą egzaminu...
          Rozumiem, że siedzisz w domu, ponieważ zajmujesz się dzieciem????
          W takim razie rozumiem, że jesteś zajęta i na pewno przemeczona. Jednak nie
          rezygnuj z ćwiczeń, z czasem Twój organizm się do nich przyzwyczai i będziesz
          mogła zwiększyć wysiłek. Trzymaj się!
        • Gość: nadinka Re: 160 cm i 68 kg IP: *.bpl.vectranet.pl 04.07.05, 23:38
          skontaktuj sie z lekarzem. ciagle zmeczenie moze miec tez przyczyny zdrowotne. i
          moze sproboj sie odchudzac pod kontrola lekarska. najbezpieczniej i najskuteczniej.
      • Gość: blablabla Re: 160 cm i 68 kg IP: *.aster.pl 04.07.05, 22:15
        Gość portalu: blablabla napisał(a):
        " pod rzadnym pozorem"

        "Żadnym" oczywiście... Jak mogłam zrobić takiego byka... ups...
    • Gość: Edyta trochę cierpliwości IP: *.nowiny.net 05.07.05, 11:54
      dlaczego nie karmisz dziecka?? bo nie masz pokarmu?? jeśli będziesz sie
      odżywiała tylko delicjami na pewno mieć go nie bedziesz. A jeśli już
      odstawiłaś dziecko od piersi to weź sie za jakąs dietę, słodycze tu nic nie
      pomogą ani żadne "puchnące" tabletki ( o głupoto!). Ogranicz spożycie rzeczy
      kalorycznych. Przeżuć sie na warzywa, owoce, skoro siedzisz w domu to nawet
      przy dziecku mozesz znaleźć czas by gotować niskokaloryczne potrawy. Przejrzyj
      stronki internetowe na temat diet, ale nie żadnych "cud", bo one nie zdadzą
      egzaminu, po nich jedynie możesz sie spodziewac efektu jo - jo. Nie głodź sie,
      bo potem w napadzie głodu zjesz wsyztsko i za dużo. Wiec gotuj mniej
      kalorycznie, mniej jedz, ale broń Boże nie żyw sie tylko delicjami. Skoro masz
      dziecko, rodzinę musisz mieć siły by się nią zajmować, a gdy będziesz głodna
      nie bedziesz mieć na nic siły ani ochoty. Wiecej sie tez ruszaj, chodź z
      dzieckiem na spacerki, w domu możesz sie gimnastykować, skakać przez skakankę
      (dla mnie jest to rewelacyjny sposób, dziecko sobie śpi, a ja pocichutku
      skaczę, obiadek sie gotuje a ja skaczę, także przy telewizji itp.Tak samo z
      brzuszkami, biegiem w miejscu z podnoszeniem wysoko kolan itp.)Wiem jak to
      jest, z dzieckiem (zwłaszcza małym) nie da sie wyjść na długi spacer, ale można
      chodzić na krótsze spacery, ale za to kilka razy dziennie. Daj sobie trochę
      czasu, nie od razu Rzym zbudowano, więc i Ty nie od razu schudniesz. Ale zmiana
      diety, jedzenie mniejszych ilości, ale za to częściej (bardzo ważne są
      śniadania), troszkę ruchu dadzą w końcu efekty.Powodzenia i cierpliwości!
      • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 05.07.05, 12:10
        spróbuj moze wyrwac sie z domu ( i od podjadania)do klubu na aerobik,vacu-step
        czy masaz,pochodz na basen,moze zainwestuj w rowerek stacjonarny.odstaw
        słodycze,ogranicz owoce ( są w nich cukry!)i soki z kartonów- postaw na
        warzywa,chude mięso(gotowane lub z grilla),chude ryby,niewielkie ilosci
        ryżu.nie jedz po 18- ale nie jedz to znaczy nie pij także np. słodzonej
        kawy.niejedz i juz- pij wodę niegazowaną i soki ,,light".załoz sobie zeszyt i
        zapisuj dokładnie co zjadłaś przez cały dzien - licz schrupane
        paluszki,ciasteczka,łyzeczki cukru do kawy - to tez kalorie! nie mysl o
        tabletkach- to nie rozwiązuje problemu.rozsądna,niskokaloryczna dieta plus duzo
        ruchu da efekt.

        kawusia (która wiecznie kombinuje jakby tu przytyć parę kilogramów:),mama
        Ludwisi (14.02.2005)
        • Gość: novi Re: trochę cierpliwości IP: *.adsl.inetia.pl 05.07.05, 14:59
          wiem że powinnam sie już zapisać na aerobik właśnie sie do tego przymierzam, z
          wyjściem będzie problem , bo jak ktoś zostaje z dzieckiem to ja marze żeby
          poleżeć i przespać sie bez przerywanego snu na nic nie mam siły , aha delicji
          nie jem tylko jak rano zachciało mi sie wymiotować to tylko czymś słodkim
          mogłam to zahamować jabłko już kiedyś mi niepomogło.
          mieszkam poza miastem (niestety)i jakotakie spacery nie wchodzą w gre,
          a dziecka juz nie karmie moim mlekiem bo planowałam karmić przez pół roku a i
          tak mleko mi sie już kończyło bo karmiłam Go odciąganym mlekiem.
          jak sie zmobilizować ? na razie zaplanowałam sobie że do końca sierpnia schudne
          5 -6 kg.
          pozdrawiam
          novi
          • Gość: Maja Re: trochę cierpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:08
            Ja po urodzeniu dziecka ważyłam tyle co Ty ,robiłam wszystko to o czym pisały
            dziewczyny i nic.Teraz przy wzroście 163cm ważę51-52 kg.Jak schudłam?Wieczorami
            biegałam z mężem i zastosowałam dietę soutch beatch-rewelka.Od roku nie
            przytyłam ani kilograma,na diecie byłam przez pół roku.
            • Gość: novi Re: trochę cierpliwości IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.05, 08:54
              Maju powiedz mi na czym polega ta dieta i juaką książke warto kupić
              (z dietą) , brzmi zachęcająco.
              novi
              • hermina5 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 10:10
                Ta Dieta jest bez sensu i jest na kazdej stronie internetowej------->żadna
                dieta w tym stylu nic nie da, jesli nie połączy sie jej z ruchem, a nie
                chodzeniem od pokoju do pokoju! I to jakaś totalna bzdura, że nie mozna
                schudnąć po ciązy , bo moja kolezanka schudła 35 kg w pól roku! także to o czym
                wy piszecie to po prostu brak systematyczności i w ogóle jakaś deprecha
                poporodowa czy co, że niby zycie juz szlag trafil to nic nie warto:P godzina
                ćwiczeń dziennie - jest możliwa - razy 7 dni -------> schudnie najwiekszy
                rzecznik diety Kwasniewskiego.
                • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 10:15
                  dokładnie! bez cwiczeń i aktywnosci fizycznej diety są nieskuteczne lub
                  skuteczne na krótko.
                  • Gość: Maja Re: trochę cierpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:03
                    Co się rzucacie,zazdrość czy co?Dla mnie dieta okazała się rewelacyjna,a
                    dodałam przecierz,że bez ruchu się nie obyło.Jak nie jesteście matkami takich
                    maluszków to nie wiecie ile czasu trzeba Im poświęcić.
                    • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 13:08
                      ma 4,5 miesięczna córkę,pracuję i studiuję podyplomowo. a na aerobik,basen,vacu
                      i masaż mam czas. jeszcze jakies wątpliwości? pozatym ja po urodzeniu dziecka
                      jestem szczuplejsza o 3,5 kg niz przed ciaża ,wazę 52 kg i mało mnie interesuje
                      dieta:)
                      • Gość: Maja Re: trochę cierpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:15
                        Sorry,ale nie każdy ma z kim zostawić dziecko.Nie chwalę się,ale teraz też ważę
                        mniej niż przed ciążą
                        • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 13:16
                          ale po diecie:) a dzieci z reguły mają tatusia albo babcie albo mama ma
                          przyjaciółki..
                          • Gość: Maja Re: trochę cierpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:22
                            Niestety moje dziecko nie posiada babci,a tatuś z mamusią właśnie razem
                            biegją.Przyjaciółki mają swoje życie i pracę i nie jest ich obowiązkiem opieka
                            nad moim dzieckiem,proszę o to tylko w wyjątkowych przypadkach.Gratuluję Ci
                            rzeszy opiekunów ale nie każdy ma taką możliwość.Rzyczę troche zrozumienia dla
                            innych.
                            • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 13:26
                              a ja słownika ortograficznego:)
                            • Gość: Maja Re: trochę cierpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:30
                              Lapiej być analfabetą niż bezdusznym człowiekiem.
                              • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 13:32
                                analfabetyzm jest mi obcy a słowo bezdusznośc tak mi się jakoś z Mniszkówną
                                kojarzy;)
                              • Gość: klara Re: trochę cierpliwości IP: *.4web.pl 06.07.05, 13:39
                                Nie ma to jak się pokłócic o glupote...Prawda jest taka , że większośc kobiet
                                po ciązy dostaje jakiegoś kociokwiku, bo trudno to inaczej nazwać...siedzą w
                                domu, uzalają sie nad soba, tak, że kazdy ma ich już dość, a żeby w ogóle jedną
                                rzecz dla siebie zrobić - to nie, bo ja mam dziecko, bo tyle pracy przy nim, bo
                                jak nie bedę godzinę dziennie przy dziecku, to jestem wyrodną matką ,
                                itp...Zresztą wiele dostaje kociokwiku już w ciązy, jakby nagle swiat zaczał
                                sie krecić wokolo ich ciązy, która uwazaja za chorobe i jedzą za osiem, więc
                                nic dziwnego, że po ciązy zostaje komuś 20 kg nadwagi...Ja wiem, że hormony, ja
                                to wszystko rozumiem, ale powiedzcie mi, czy hormony sa odpowiedzialne za to,
                                że moja kolezanka Asia, w trakcie ciązy, zjadała praktycznie cały tort
                                codziennie i ze dwa pełnodaniowe obiady? Bo wydaje mi sie, że to nie hormony, a
                                coś z głowa...I twierdze równiez, że diaty typu Cambridge czy soutch beach to
                                bzdura, bo sa monotematyczne i nadaja sie na 3 m-ce, a chodzi o to, aby cale
                                zycie jeśc wszystko i nie tyć. I nikt jeszcze nie wymyslił nic lepszego niz-
                                male, niskokaloryczne porcje, zero slodyczy i ruch - wtedy jesz co chcesz, a
                                nie kolejne jajko , na które już patrzeć nie możesz...
                                • Gość: Klara Re: trochę cierpliwości IP: *.4web.pl 06.07.05, 13:42
                                  A na wypadek jakby ktoś twierdził, że mu czegoas zazdroszczę , powiem tyle. Na
                                  diecie wegetariańskiej od około 9 lat, 163 i około 50-52 kg:)
                                  • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 13:44
                                    Klara, mnie własnie o to chodziło- ze nie mozna nic zrobic dla siebie bo ma sie
                                    dziecko. dobre wytłumaczenie, nie ma co:)przestaje sie byc
                                    kobietą,zoną,pracownikiem,córką,siostrą,przyjaciólką,jest sie tylko
                                    matką.siedzi sie w domu,wcina słodycze i narzeka.a to nie tędy droga.
                                    • Gość: Maja Re: trochę cierpliwości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:52
                                      A kto narzeka?Dziewczyna poprosila o radę,a inna pisze jaj że jest leniwa.Ty
                                      problemu nie masz ,nie musisz być na diecie i fajnie.Ale ona potrzebuje
                                      wsparcia,nie przechwałek.Jeden sposób nigdy nie jast dobry dla wszystkich,wiem
                                      bo sprawdziłam.
                                      • kawusia76 Re: trochę cierpliwości 06.07.05, 13:57
                                        jedyny sposób na schudnięcie to zdrowa dieta,wysiłek fizyczny i zmiana trybu
                                        zycia.i nie dieta na dwa tygodnie tylko na stałe.bez zmiany nawyków
                                        żywieniowych nie ma szczuplwj sylwetki,chyba ze ma sie to w genach.
                                        i tyle na ten temat
                                        • Gość: Klara Re: trochę cierpliwości IP: *.4web.pl 06.07.05, 14:19
                                          no więc włąnie, tak jak to pisze poprzedniczka - zdrowa dieta , a nie kawa i
                                          kefir na cały dzień, bo bedzie co raz gorzej...Tu nie chodzi o przechwalanie
                                          się, ale czasem człowiekowi po prostu nerwy puszczają, bo tutaj od razu wyszłas
                                          z zalożenia, że ja nigdy nie bylam gruba- nic bardziej mylnego .włąsciwie do
                                          końca liceum bylam jak najbardziej:)Ale pomagalam sobie w tym choćby jedzeniem
                                          raz dziennie wieczorem itp...Tyjemy, bo nie zwracamy uwagi na takie rzeczy , a
                                          nie, bo mamy to w genach, choc ileś pewnie tam mamy:)
                                          • Gość: novi Re: trochę cierpliwości IP: *.adsl.inetia.pl 06.07.05, 20:02
                                            z wyjściem na dzień dzisiejszy to tak nie bardzo bo nie mam nikogo na stałe
                                            kto mógłby regularnie zajmować sie dzieckiem (ale już kogoś szukam), pozatym
                                            mam również bóle kręgosłupa , musze wiec iść po konsultacji z lekarzem , była
                                            może któraś z Was w fitness klubie gimnazion na ursynowie w warszawie , mają
                                            tam podobno lekarza , narazie pytam , bo mam nadzieje że coś sie zmieni i będę
                                            mogła wyjść 2 razy w tygodniu.
                                            jestem wymęczona byciem ciągle na najwyższych obrotach
                                            pozdrawiam
                                            novi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka