Dodaj do ulubionych

"Firmowe" niewolniki

IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 00:09
Nie wiem dlaczego tyle ludzi chce sie "firmowo" ubierac. Np. "Moje buciki sa
z Bata, sweterek z Benetton, itp."

Widocznie Polacy lubia zagraniczne kompanie ktore sa nowe na Polskim rynku.
Bata jest takze w Kanadzie, ale tu zadne cudo. Te same buty co we wszystkich
innych. Tak samo Benetton, ciuchy sie niczym nie wyrozniaja. Jedynie co ceny
maja wieksze, i glupia naklejke "Benetton" przyklejone.

Ja raczej wole kupowac dobrego gatutku rzeczy za ktore nie musze przeplacac.
Nie badzcie "firmowymi" niewolnikami.
Obserwuj wątek
    • debe Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 02:01
      "a ja raczej wole" jak mi nikt nie daje rad co mam robic z zarobionymi przez
      siebie pieniazkami, Ty nie?
      • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 02:19
        debe napisała:

        > "a ja raczej wole" jak mi nikt nie daje rad co mam robic z zarobionymi przez
        > siebie pieniazkami, Ty nie?

        Mozesz sobie kochanie pieniadze marnowac na co chcesz:)

        Ja nikomu nie daje rad...ja tylko robie obserwacje.
        • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 12:58
          Gość portalu: LadyX napisał(a):

          > debe napisała:
          >
          > > "a ja raczej wole" jak mi nikt nie daje rad co mam robic z zarobionymi prz
          > ez
          > > siebie pieniazkami, Ty nie?
          >
          > Mozesz sobie kochanie pieniadze marnowac na co chcesz:)


          Tak "marnujemy" pieniądze na dobry zegarek,perfumy, świetnie jakościowo rzeczy,
          dobre wina...bo to też smak życia.

          >
          > Ja nikomu nie daje rad...ja tylko robie obserwacje.

          To co oznacza apel"nie bądzcie firmowymi niewolnikami"?????
          Zgadzam się z dziewczynami.Benneton to nie jest jakaś super droga firma dla
          Polek.Ja jako biedna studentka też tam czasem kupowałam(mam kaszmirowy
          sweterek i choć ma już lata jest nadal piękny).Niektóre rzeczy chcę by były
          świetnej jakości a nie tylko na jeden sezon.Bo "nie stać mnie na kupowanie
          tanich rzeczy".
    • agul1 Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 05:35
      Gość portalu: LadyX napisał(a):

      > Nie wiem dlaczego tyle ludzi chce sie "firmowo" ubierac. Np. "Moje buciki sa
      > z Bata, sweterek z Benetton, itp."

      Hmm... nie wiem czy dobrze pamietam,ale to chyba ty stworzylas watek 'co jest w
      polsce modnego?' Wroc wiec tam i poczytaj swoje wypowiedzi.
      >
      > Widocznie Polacy lubia zagraniczne kompanie ktore sa nowe na Polskim rynku.
      > Bata jest takze w Kanadzie, ale tu zadne cudo.

      Kompanie??Hmm.......
      A w ogole, to od kiedy benetton i bata to nowosc na polskim rynku?
      Wyjechalas stad w latach 80?
      • Gość: Aga Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.future-net.pl 03.08.02, 08:16
        no i komu w polsce można zaimponowac butami bata???? jeśli jest snobizm, to na
        te same (lub bardzo podobne) marki jak w us, ale nie na litośc boską na batę i
        bennetona! i jak ty kobieto piszesz, jakbyś była zywcem z "szczuropolaków"
        wyjęta:))))
      • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:16
        agul1 napisała:

        >
        > Hmm... nie wiem czy dobrze pamietam,ale to chyba ty stworzylas watek 'co jest
        w
        >
        > polsce modnego?' Wroc wiec tam i poczytaj swoje wypowiedzi.

        Wiem co pisalam.
        Pytalam sie jakie firmy sa modne, bo musze kupic kuzynce prezent. Wiec nie
        wiedzialam co jest w modzie tak aby w tym chodzila.
        A co do moich wypowiedzi, to nigdzie nie pisalam "nosze dzinsy Tommy Hilfiger,
        bluzki XOXO, itp". Pisalam jedynie jakie ciuchy mi sie podobaja.


        > Kompanie??Hmm.......
        > A w ogole, to od kiedy benetton i bata to nowosc na polskim rynku?
        > Wyjechalas stad w latach 80?
        Nie, w 90s.
    • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 11:40
      z tej samej przyczyny, dla ktorej preferuje kosmetyki
      selektywne nad masowka. oczywiscie, czasem i dax
      cosmetics za 15 pln jest dobry, ale wyjatek potwierdza
      regule.

      ubieram sie w ladne ubrania. i lubie, jesli bluzka czy
      sweter wytrzymuje wiecej niz 3 prania. a niestety,
      markowe sa raczej generalnie lepsze. jasne, zdarzaja sie
      niewypaly, ale predzej trafie os dobrego niz zaopatrujac
      sie w koszmarki polskich rzemieslnikow, ktore w dodatku
      zobacze na sprzedawczyni w warzywniaku. moich butow
      diesla albo sukienki dkny raczej juz po mnie nie skopiuje.

      xx.
      • Gość: Nell Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 15:15
        anexxa napisała:

        > z tej samej przyczyny, dla ktorej preferuje kosmetyki
        > selektywne nad masowka. oczywiscie, czasem i dax
        > cosmetics za 15 pln jest dobry, ale wyjatek potwierdza
        > regule.
        >
        > ubieram sie w ladne ubrania. i lubie, jesli bluzka czy
        > sweter wytrzymuje wiecej niz 3 prania. a niestety,
        > markowe sa raczej generalnie lepsze. jasne, zdarzaja sie
        > niewypaly, ale predzej trafie os dobrego niz zaopatrujac
        > sie w koszmarki polskich rzemieslnikow, ktore w dodatku
        > zobacze na sprzedawczyni w warzywniaku. moich butow
        > diesla albo sukienki dkny raczej juz po mnie nie skopiuje.


        mylisz sie...nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy ile jest podrobek, nawet mozna je nieswiadomie kupic
        w sklepach firmowych, lub za grosze na stadionie. Sama bylam w takiej drukarni, w pipidowie, gdzie
        wytwarzano etykiety, naszywki dla tych "firmowych" ciuchow.
        A wszystko jest dla tych, ktorzy silac sie na snobizm, chca ubiorem wywyzszyc sie nad pania Jadzia ze
        sklepu warzywnego...
        Ja osobiscie, gdy kupuje w Polsce sukienke, to nie tyle patrze na naszywke z nazwa firmy, co na jakosc.
        >
        > xx.
        • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 15:24
          Gość portalu: Nell napisał(a):


          > > > mylisz sie...nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy ile jest podrobek,
          nawet moz
          > na je nieswiadomie kupic
          > w sklepach firmowych, lub za grosze na stadionie. Sama bylam w takiej
          drukarni,
          > w pipidowie, gdzie
          > wytwarzano etykiety, naszywki dla tych "firmowych" ciuchow.
          > A wszystko jest dla tych, ktorzy silac sie na snobizm, chca ubiorem wywyzszyc
          s
          > ie nad pania Jadzia ze
          > sklepu warzywnego...
          > Ja osobiscie, gdy kupuje w Polsce sukienke, to nie tyle patrze na naszywke z
          na
          > zwa firmy, co na jakosc.


          No właśnie tylko powiedz mi dlaczego muszę szukać miesiąc porządnie uszytych
          spodni z dobrego materiału ,które dobrze leżą i w końcu umęczona poszukiwaniami
          kupuję za 300zł Hexeline?
          • Gość: Nell Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 15:31
            coralin napisała:

            > Gość portalu: Nell napisał(a):
            >
            >
            > > > > mylisz sie...nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy ile jest podr
            > obek,
            > nawet moz
            > > na je nieswiadomie kupic
            > > w sklepach firmowych, lub za grosze na stadionie. Sama bylam w takiej
            > drukarni,
            > > w pipidowie, gdzie
            > > wytwarzano etykiety, naszywki dla tych "firmowych" ciuchow.
            > > A wszystko jest dla tych, ktorzy silac sie na snobizm, chca ubiorem wywyzs
            > zyc
            > s
            > > ie nad pania Jadzia ze
            > > sklepu warzywnego...
            > > Ja osobiscie, gdy kupuje w Polsce sukienke, to nie tyle patrze na naszywke
            > z
            > na
            > > zwa firmy, co na jakosc.
            >
            >
            > No właśnie tylko powiedz mi dlaczego muszę szukać miesiąc porządnie uszytych
            > spodni z dobrego materiału ,które dobrze leżą i w końcu umęczona poszukiwaniami
            >
            > kupuję za 300zł Hexeline?

            Ale kupujesz je chyba nie po to, by pani z warzywnego zbladla z zazdrosci widzac na tobie ciuch, ktory
            sobie nigdy nie kupi, ale dlatego, ze nie mialas innego wyboru?

            • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 15:55
              Gość portalu: Nell napisał(a):

              >
              > Ale kupujesz je chyba nie po to, by pani z warzywnego zbladla z zazdrosci
              widza
              > c na tobie ciuch, ktory
              > sobie nigdy nie kupi, ale dlatego, ze nie mialas innego wyboru?

              I tu masz rację.Lubię świetne jakościowo rzeczy,ale jak już kiedyś pisałam
              jestem dyskretna. Czasem tylko ja wiem,że coś kosztowało sporo.Nie interesuje
              mnie pokazywanie na prawo i lewo:patrzcie jakiej to firmy.Odnośnie zegarków,
              bardzo podoba mi się ciekawe wzornictwo Anne Klein(nie mylić z Calvinem
              Kleinem!),choć sądzę,że w stosunku do jakości są za drogie.Ale nie mogę się
              oprzeć.
              >
              • anexxa anne klein i inne 03.08.02, 16:04
                ostatnio widzialam ladny zegarek anne klein na
                posrebrzanej bransolecie, takiej zlozonej z prostokatow,
                chyba za jakies 500 czy 600 pln. moim zdaniem to calkiem
                dobra cena.

                ale i tak osatnio podoba mi sie tissot, z rozciagliwa
                srebrna bransoleta z kuleczek. 1100 pln i jest moj. moze
                sobie zrobie prezent na gwiazdke, jak inetresy bea dobrze
                szly.

                xx.
                • coralin Re: anne klein i inne 03.08.02, 16:08
                  anexxa napisała:

                  > ostatnio widzialam ladny zegarek anne klein na
                  > posrebrzanej bransolecie, takiej zlozonej z prostokatow,
                  > chyba za jakies 500 czy 600 pln. moim zdaniem to calkiem
                  > dobra cena.

                  Mnie się podoba co drugi zegarek AK(a na razie:-) mam jeden tej firmy).
        • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:01
          Gość portalu: Nell napisał(a):

          > mylisz sie...nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy ile
          jest podrobek, nawet moz
          > na je nieswiadomie kupic
          > w sklepach firmowych,
          oj chyba nie. poza tym, znasz jakies sklepy dkny albo
          hilfigera w polsce?

          > lub za grosze na stadionie.
          nie bylam nigdy w zyciu na stadionie i nie wyobrazam
          sobie zaopatrywania sie tam w cokolwiek. chociaz jedna z
          moich znajomych jakis czas temu paradowala z zegargkiem
          gucciego z serii g-line na rece, ale potem przyznala sie,
          ze nie zaplacila za niego 5k zl, a 50. na stadionie. to
          jest dla mnie zalosne. mnie na niego nie stac, ale nie
          kupie podrobki, bo to jest kradziez. tak samo jak
          kupienie pirackiej plyty. moge sobie nosic moj wielce
          oryginalny sportowy casio, ktory ma 13 lat.

          Sama bylam w takiej drukarni,
          > w pipidowie, gdzie
          > wytwarzano etykiety, naszywki dla tych "firmowych" ciuchow.
          a moja ciotka w latach osiemdziesiatych mia hafciarnie
          pod lodzia i robila naszywki na spodnie, te dzinsy,
          slynne w niektorych kregach, z literka M i jakims tam
          napisem. i dobrze.

          > A wszystko jest dla tych, ktorzy silac sie na snobizm,
          > chca ubiorem wywyzszyc sie nad pania Jadzia ze
          > sklepu warzywnego...
          nie wiem, jak ty, ale mnie przeszkadza, jesli taka sa ma
          torebke jak ja, czy taka sama sukienke jak ja ma co druga
          dziewuszyna na ulicy. dlatego nie kupuje masowki w polsce.
          jestem w pewnej czesci snobka i przyznaje sie do tego.
          snobuje sie na dobry wyglad, fajnie obciete wlosy,
          zadbane cialo, nierozlazace sie w szwach bluzki (kupiona
          3 lata temu bluzka hilfigera kosztowala jakies 30 funtow,
          ale do tej pory dobrze wyglada. kupiona 3 lata temu w
          orsayu za 70 zl bluzke zakladam do sprzatania. to jest
          roznica. )

          > Ja osobiscie, gdy kupuje w Polsce sukienke, to nie tyle
          > patrze na naszywke z nazwa firmy, co na jakosc.
          a ja nie kupuje za wiele w polsce. troche butow, ale
          raczej sportowe, niz eleganckie - dobre duzo kosztuja, a
          masowke nosi kazdy. chociaz czasem znajde cos nietypowego
          i to mnie cieszy. wiekszosc ubran sprowadzam zza granicy,
          dzieki czemu nie zakupie czegos, co nie do konca jest
          oryginalne. bo niestety, podrobki najczesciej poznaje sie
          po ich marnej jakosci.


          xx.
          • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:05
            anexxa napisała:
            nie
            > kupie podrobki, bo to jest kradziez. tak samo jak
            > kupienie pirackiej plyty. bo niestety, podrobki najczesciej poznaje sie
            > po ich marnej jakosci.


            Uff, a myślałam,że tylko ja jestem takie "dziwadło".Pozdrawiam Cię Anexxa.
            • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:07
              jest takich wiecej.

              ja zajmuje sie recenzjami gier - a to towar niezwykle
              czesto piratowany. moje poglady sa w tym wzgledzie
              niezwykle sztywne. bo jesli skonczy sie handel legalnym
              oprogramowaniem, skonczy sie jakas czesc mojej pracy tu,
              w polsce.

              tez pozdrawiam

              xx.
    • Gość: renia Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.radio.com.pl 03.08.02, 13:13
      Ja kupuję raczej firmowe ciuchy, ze względu na przewidywaną lepszą jakość. Bata
      to nie jest akurat wyznacznik niewolnictwa. Czasem warto tam zaszaleć,
      widziałam ostatnio genialne szpilki. Ale przyznaję, zdarzają się firmowe
      niewypały. Natomiast jestem prawdziwą fanką dobrych secondhandów, gdzie jak już
      wygrzebię coś firmowego i to jakoś wygląda to mam podwójną satysfakcję :))
    • maria007 Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 13:15
      MOja Mama zawsze mówi:Co jest tanie, to jest drogie.
      Moje dziecię kupiło firmowe Adidasy za 280 zł i ma je już 3 lata.Pierze co 2
      miesiące w pralce i buty są nadal w stanie idealnym. Zero pęknięć, dziur.
      Gdybym kupiła mu byle jakie buty za 40 zł w hiepermarkecie, rozeszły by się już
      po kilku miesiącach. Kiedyś z oszczędności kupiłam dywan 100% sztuczne
      tworzywo, musiałam wyrzucić po roku, bo tak się do niego przyczepiały włosy i
      paprochy. Kupiłam nowy z dużą ilością wełny - drogi, ale nie ma z nim
      problemów. Sama mam zimową kurtkę firmową, ale nie dla szpanu, tylko z powodu
      świetnej jakości - w zimie piorę ją co tyfdzień, bo mi się brudzi pod szyją od
      makijażu i kolor jest nadal ten sam, zamek się nie zepsuł z farba z napów się
      nie łuszczy.
      • Gość: renia Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.radio.com.pl 03.08.02, 13:23
        A właśnie, to może mi pomożesz. Kupiłam pod koniec zimy kurtkę puchową i na
        metce miała napisane po angielsku, żeby ją PRAĆ w pralce bębnowej. Nie wiem czy
        dobrze zrozumiałam. Raczej nie kwapię się do prania jej w domu, bo to przecież
        puch. Chodzi mi o to, czy białą kurtkę dobrze mi wyczyszczą w pralni. Hm?
        • matabu KURTKA PUCHOWA 04.08.02, 11:11
          Na metce zgodnie z prawda napisano, ze nalezy kurtke prac w prace, a nie w
          pralni chemicznej. To ze wzgledu na puch, ktorego naturalna "oslonka"
          tluszczowa w pralni zostalaby zniszczona przez srodki czyszczace.
          Upierz kurtke w prale, albo w reku, w Perwollu, albo innym delikatnym srodku
          pioracym. Potem musiasz ja kilkakrotnie odwirowac, najlepiej wrzucajac do bebna
          kilka pilek do tenisa ziemnego. Dzieki temu wirowaniu puch nie bedzie zbity.
          Po wyciagnieciu z pralki, mozesz jeszcze dodatkowo "wyrownac" puch, oklepujac
          kurtke tu i tam.
          Pozdrowienia, matabu
    • Gość: atha Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.compower.pl / 192.168.1.* 03.08.02, 15:19
      Juz sobie wyobrazam jak tandetną jestes osoba ja w odroznieniu od ciebie mam
      klase brrrr nie znosze tandety ubieram sie firmowo poczawszy od bielizny
      skonczywszy na butach kupuj masówe w kanadyjskich hipermarketach to twoje ale
      nie sadzisz ze przegiełas troszke z tym apelem?
      • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:08
        Gość portalu: atha napisał(a):

        > Juz sobie wyobrazam jak tandetną jestes osoba ja w odroznieniu od ciebie mam
        > klase brrrr nie znosze tandety ubieram sie firmowo poczawszy od bielizny
        > skonczywszy na butach kupuj masówe w kanadyjskich hipermarketach to twoje
        ale
        >
        > nie sadzisz ze przegiełas troszke z tym apelem?

        Oh i dobrze ze sie pochwalilas jaka z Ciebie "klasyczna" osoba. Teraz mozesz
        chodzic z noskiem do gory.

        Jak bym przykleila naklejke jakies wspanialej firmy na bluzke, to bys napewno
        nie rozpoznala tandety.
        • Gość: Nell Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 16:30
          Gość portalu: LadyX napisał(a):
          >
          > Jak bym przykleila naklejke jakies wspanialej firmy na bluzke, to bys napewno
          > nie rozpoznala tandety.


          racja:))))
          Kolezanka mojej mamy, na poczatku lat 90tych jezdzila do Rosji na handel. Wozila tam ciuchy i je
          sprzedawala, ale byl jeden warunek, musialy miec naszywke jakiejs znanej, zachodniej firmy, lub
          chociazby obco brzmiaca nazwe, by zadowolic gusta rosyjskich snobow. W tym celu znajoma i moja
          mama odpruwaly metki z zagranicznych ciuchow, ktore kiedys , w ciezkich czasach dostawalismy w
          paczkach z Niemiec i naszywaly je na nasze rodzime ciuchy.
          Wszyscy byli zadowoleni, a najbardziej Rosjanki, ktore w swoim mniemaniu mialy ekstra firmowe ciuchy,
          a nie jakies tam wykonane przez rosyjskich rzemieslnikow..
          >


        • Gość: atha Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.compower.pl / 192.168.1.* 03.08.02, 19:49
          LadyX marka to jakosc wiesz o czym mowie?
          • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 20:04
            Gość portalu: atha napisał(a):

            > LadyX marka to jakosc wiesz o czym mowie?

            Nie wiem co pytasz. Czy ja wiem ze "LadyX" jest jakas marka? Lub, czy ja wiem
            ze marka to jakosc?
          • Gość: Nell Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.08.02, 20:40
            Gość portalu: atha napisał(a):

            > LadyX marka to jakosc wiesz o czym mowie?

            A jak sie rodzi marka??
            Przede wszystkim to kampanie reklamowe i sztucznie windowane ceny.
      • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 20:45
        Gość portalu: atha napisał(a):

        > Juz sobie wyobrazam jak tandetną jestes osoba ja w odroznieniu od ciebie mam
        > klase brrrr nie znosze tandety ubieram sie firmowo poczawszy od bielizny
        > skonczywszy na butach kupuj masówe w kanadyjskich hipermarketach to twoje
        ale
        >
        > nie sadzisz ze przegiełas troszke z tym apelem?

        Klasy i gustu nie mozna kupic w sklepie. Albo sie je ma, albo nie.
        • Gość: nina Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 21:31
          jasne jasne,ale nie wmowisz mi,ze osoba 'z klasa',bedzie wygladalaby rownie
          klasowo,gdyby miala ubrac sie na stadionie...(mega-bazar w wa-wie...)
          po prostu:placac za tzw markowe rzeczy placisz i za jakosc i za marke-tak jest
          ze wszystkimi firmowymi rzeczami,nie tylko z branzy 'konfekcyjnej'...
          zupelnie nie rozumiem twojego oburzenia i apelu:'nie badzcie niewolnicami
          <firmowek>!' ??? osobiscie lubie kupowac rzeczy co do ktorych mam pewnosc,ze
          przetrwaja wiecej niz sezon,ale absolutnie nie przeszkadza mi to nabywac
          czasami czegos firmy zupelnie nieznanej...jednoczesnie nie obchodzi mnie
          zupelnie,jesli ktos ubiera sie wylacznie markowo,chocby i z ostentacyjnego
          snobizmu-a juz na pewno nie widze sensu 'nawracania' takiej osoby-po co?!?
          • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 04.08.02, 22:34
            Gość portalu: nina napisał(a):

            > jasne jasne,ale nie wmowisz mi,ze osoba 'z klasa',bedzie wygladalaby rownie
            > klasowo,gdyby miala ubrac sie na stadionie...(mega-bazar w wa-wie...)
            > po prostu:placac za tzw markowe rzeczy placisz i za jakosc i za marke-tak
            jest
            > ze wszystkimi firmowymi rzeczami,nie tylko z branzy 'konfekcyjnej'...
            > zupelnie nie rozumiem twojego oburzenia i apelu:'nie badzcie niewolnicami
            > <firmowek>!' ??? osobiscie lubie kupowac rzeczy co do ktorych mam pewnosc
            > ,ze
            > przetrwaja wiecej niz sezon,ale absolutnie nie przeszkadza mi to nabywac
            > czasami czegos firmy zupelnie nieznanej...jednoczesnie nie obchodzi mnie
            > zupelnie,jesli ktos ubiera sie wylacznie markowo,chocby i z ostentacyjnego
            > snobizmu-a juz na pewno nie widze sensu 'nawracania' takiej osoby-po co?!?

            A widzisz mi sie nie kojarzy dobry gatunek z firmowymi ciuchami. Mam duzo
            ciuchow markowych i nie markowych. Duzo nie markowych trzyma sie lepiej lub tak
            samo niz markowe.
            Firmowe ciuchy kojarza mi sie z przecenianiem.
            Jedynie chodzi mi oto.

            Jak bluzka jest ladna i dobrego gatunku, to wole ja kupic w nie markowym
            sklepie taniej, niz placic wiecej w markowym sklepie za markowa naszywke.

            • Gość: nina Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 13:21
              jasne,problem tylko polega na tym,ze gatunek rzeczy,ktora kupilysmy wychodzi
              tak naprawde dopiero w trakcie noszenia/prania...!
              wiec ja generalnie nie uwazam,ze wszystko co markowe jest wspanialej jakosci i
              na odwrot,ale kupujac rzeczy sprawdzonej,dobrej firmy mam wieksza szanse na nie
              przechodzenie zalamania nerwowego po wyjeciu slicznego sweterka z pralki...
    • kotmanka Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 15:23
      czasem tak jest ze jak komus czegos w glowie brakuje, to bedzie lazil/a i
      opowiadal ze to ma stad a tamto stamtad. Wszystko zalezy od danego
      osobnika/czki.
      Osobiscie pamietam jeszcze z dziecinstwa takie cos ze w ogole nie dalo sie
      kupic normalnych dzinsow nigdzie indziej procz tzw peweksu. Byc moze stad mam
      taki wewnetrzny snobizm ze nie ubiore sie w byle co, bo mi sie tak smutno robi
      na sama mysl. Poza tym latka leca i o ile w wieku lat 18 ubranie w worek na
      ziemniaki mialo swoj urok, to teraz nie.
      Tzn podstawy musza po prostu byc dobrej jakosci - marka to raczej gwarantuj,
      choc co do marki to im "rzadsza" tym oczywiscie lepiej. Bardzo mi sie podoba
      laczenie np doskonalej jakosci butow z super oryginalnym podkoszulkiem, itepe
      • Gość: renia Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.radio.com.pl 03.08.02, 15:51
        Szukam właśnie butów superjakości. Może coś polecisz? Do wszystkich butowych
        zakupów miałam zawsze zastrzeżenia, bo nie było mnie stać. A jak wydałam trochę
        więcej w jakimś chałowym Kazarze czy Gino Rossi to potem sobie plułam w brodę.
        Help!
    • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:25
      Dalej mi sie zdaje smieszne, ze w Ameryce snoby mowia na swoje ciuchy "to jest
      Europejskie", a w Polsce snoby mowia "to jest zagraniczne" :)
      • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:29
        a ja mowie: to mi sie podoba.

        i zapewniam cie, kupowalabym z piesnia na ustach w
        polskich sklepach, gdybym mogla. ale jak mam wygladac
        srednio fajnie, podobnie do tlumu naulicy i calkowicie
        nie w moim stylu, to dziekuje, wole kupic cos zza oceanu,
        bo jest mniejsze prawdopodobienstwo, ze to ktos powtorzy.

        xx.
        • Gość: renia Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.radio.com.pl 03.08.02, 16:32
          Anexxo zatem opisz w dwóch słowach jak się ubierasz. Ja nigdy nie kupię
          niczego, po czym od razu widać z jakiej jest firmy. Takiej masówy. Pozdr
          • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:55
            ja tez nie kupuje bluzek z wielgachnymi napisami
            (hilfiger", "dkny jeans" - a na pewno nie zaloze tego na
            codzien na spotkanie ze znajomymi czy do pracy. mam jedna
            ulubiona koszulke raplha laurena, jest na niej napisane
            dosc wyraznie, co to za firma, ale mam do niej sentyment,
            wiec jezdzi ze mna na wakacje. do pracy jej nie nosilam.

            a w co sie ubieram... dzis wybieramy sie do znajomych na
            niezobowiazujace spotkanie. zakladam czarne drewniane
            japonki z czerwonymi paskami (firma blizej nieznana,
            kupilam bo ladne byly), czarne lniane spodnie (kupione w
            gc, firma linear, nawet nie wiem jakiej narodowosci ona
            jest, ale chyba polska), bluzka biala z granatowymi
            ramiaczkami tommy, na srodku prostokat z kwiatuszkow i
            schowany napis tommy (moj pierwszy zakup na aukcji,
            uwielbiam ja, przynosi mi szczescie - dostalam "dzieki
            niej" super prace jakis czas temu), na wypadek chlodu
            czerwona bluzka tommy, bez emblematow, poza flaga
            tommyego na rekawie. do tego torebka tommy, granatowa w
            wzor skory weza (z materialu, nie z weza). czarne logo
            th, stylizowane, na boku. czarne okulary (pomimo
            popoludnia musze nosic, mam bardzo wrazliwe oczy),
            srebrne boki, czarny przod. firmy cacharel, czego nie
            widac za mocno, bo nazwa jest tylko minimalnie wytloczona
            na bokach.

            no i tak sie ubieram.

            xx.
            • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 17:05
              anexxa napisała:
              czarne lniane spodnie (kupione w
              > gc, firma linear, nawet nie wiem jakiej narodowosci ona
              > jest, ale chyba polska
              Firma polska, ale projektanci chyba brytyjscy, coś mi świta w głowie.Projektują
              oni dla GC również linię autograph.
            • Gość: renia tommy rules IP: *.radio.com.pl 03.08.02, 17:26
              No i czym to się różni od tego co na ulicach? Krojem, kolorystyką? Strój okey i
              emblematów nie za wiele. Grunt to dobre samopoczucie ;) A gdzie kupujesz, w
              Niemczech? Tam podobno i w Austrii jest raj kiedy są soldy
              • anexxa Re: tommy rules 04.08.02, 09:46
                rozni sie i krojem, i kolorystyka.

                kupuje w usa.

                xx.
      • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:33
        Ty chyba faktycznie dawno nie byłaś w Polsce.Jest sporo droższych i lepszych
        firm polskich od wspomnianych przez Ciebie Baty i Benetona.Chyba nie załapałaś
        o czym niektóre z nas pisały.I polskie "snoby" nosza też torebki Batyckiego,
        płaszcze Aryton, spódnice Hexeline(wszystko to polskie, drogie firmy,droższe
        od wspomnianych przez Ciebie:))
        • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:38
          coralin napisała:

          > Ty chyba faktycznie dawno nie byłaś w Polsce.Jest sporo droższych i lepszych
          > firm polskich od wspomnianych przez Ciebie Baty i Benetona.Chyba nie
          załapałaś
          > o czym niektóre z nas pisały.I polskie "snoby" nosza też torebki Batyckiego,
          > płaszcze Aryton, spódnice Hexeline(wszystko to polskie, drogie firmy,droższe
          > od wspomnianych przez Ciebie:))

          No to moze jakies snoby tutaj kupia sobie firmowe, drogie Polskie ciuchy i tu
          beda chodzic i mowic jakie drogie i Europejskie:)
          • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:45
            Czy Ty nie możesz pojąć,że nie każdy kupuje po to,by MÓWIĆ wszystkim dookoła
            jakiej to firmy i jakie drogie??
            • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:52
              coralin napisała:

              > Czy Ty nie możesz pojąć,że nie każdy kupuje po to,by MÓWIĆ wszystkim dookoła
              > jakiej to firmy i jakie drogie??

              Tak, moge to pojac.
              A ty mozesz pojac, zy duzo ludzi kupuje po to by mniec lepiej od sasiada?
              • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:59
                Gość portalu: LadyX napisał(a):

                > coralin napisała:
                >
                > > Czy Ty nie możesz pojąć,że nie każdy kupuje po to,by MÓWIĆ wszystkim dooko
                > ła
                > > jakiej to firmy i jakie drogie??
                >
                > Tak, moge to pojac.
                > A ty mozesz pojac, zy duzo ludzi kupuje po to by mniec lepiej od sasiada?

                W jakim sensie lepiej?? Po co to pojmować.To śmieszne i żałosne przecież:-)Jak
                np. kupowanie i używanie przez niektóre "damy" Chanel 5, mimo,ze wcale im sie
                zapach nie podoba,ale kojarzy sie im z luksusem.
              • Gość: nina Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 21:43
                takie osobniki kupuja sobie w polsce samochody,ew. mega-sprzet grajacy,ew. inne
                cuda 'zachodniej' techniki,ktorych nie umieja obsluzyc,bo instrukcja jest po
                angielskiemu...ale nie ciuchy!
                naprawde mam wrazenie,ze ty masz obraz polski AD 93',no co
                najwyzej '95...benetton,bata,nawet tommy h. to nie sa marki ktorymi mozna by
                snobowac...!
                poza tym jesli juz chodzi o 'snobowanie' sie,to chyba w tej chwili takie osoby
                zaopatruja sie w wiekszosci u mlodych,modnych polskich projektantow,ktorzy
                szyja im na zamowienie,unikalne wzory:maciej zien i s-ka...
    • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:32
      Ja naprawde nie chcialam nikogo obrazic. Jezeli obrazilam to przepraszam.
      Chodzilo mi jedynie o to:

      Wiem ze duzo firmowych i nie firmowych ciuchow sa robione w tej samej fabryce,
      i tylko naklejka jest zmieniona. To idzie jedna pani do butika i kupuje
      bluzeczke za 200PLN, bo mysli ze sobie cos ladnego kupi bo tak ciezko
      pracowala. A druga pani idzie do normalnego sklepu i kupuje ta sama bluzeczke
      za 20PLN.
      Pierwsza jedynie chodzi po okolicy i sie wszyskim chwali jaka z niej wielka
      dama.
      • coralin Re: 'Firmowe' niewolniki 03.08.02, 16:42
        Rozbawiłaś mnie.Żadna 'dama' sie nie chwali jakiej firmy są jej ciuchy.Jak
        przebywasz w takim srodowisku to trudno.Nie ma w nim kobiet z klasą i tyle:)Ja
        poznam podrobiony zegarek i wierz mi bluzka z napisem słynnego projektanta nie
        oznacza ,że jest to wyrób firmowy.Sądzę,że wie to większość.A i widać na
        pierwszy rzut oka.
        • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 03.08.02, 16:50
          coralin napisała:

          > Rozbawiłaś mnie.Żadna 'dama' sie nie chwali jakiej firmy są jej ciuchy.Jak
          > przebywasz w takim srodowisku to trudno.Nie ma w nim kobiet z klasą i tyle:)
          Ja
          > poznam podrobiony zegarek i wierz mi bluzka z napisem słynnego projektanta
          nie
          > oznacza ,że jest to wyrób firmowy.Sądzę,że wie to większość.A i widać na
          > pierwszy rzut oka.

          Wlasnie sie was wszystkich pytalam, bo tu wlasnie przyjezdzaja Polki (z Polski)
          na wakacje (lub na stale) i sie tak wlasnie zachowywuja.
          • kotmanka A propos butow 03.08.02, 18:41
            Niestety, nie powiem nic super ciekawego...Buty dla mnie to zawsze byla i jest
            metoda prob i bledow - pamietam zeby jednak byla to "skora zewnatrz i wewnatrz"
            i chyba jednak musze przyznac ze tu w anglii wybor jest dobry butow na ktore
            mozna sobie pozwolic bez glodowania caly miesiac. jak przyjezdzam do Polski i
            szukam butow to jednak sa problemy zeby cos znalezc - mowie o Krakowie i o
            cenach takich bez przesady typu butik Mirage. A czasem autentycznie znajde cos
            fajnego nawet w Krakchemii (taka polska firma Lasocki chyba sie nazywa, od
            czasu do czasu zaskakuje fajnym wzorem, no i skora)
            Dobra, srednia, modna firma angielska to jest Office (www.office.co.uk) , ale
            nie wiem w sumie czy sla do Polski i czy sie to oplaca.
            Gdybym mogla, na pewno szalalabym z wloskimi butami Miu Miu. Sliczne sa po
            prostu. Drogie, ale czasem mysle ze moze sobie zaczne skladac w glinianej
            swini....
            Pozdrawiam cieplo!
          • kotmanka i jeszcze buty 03.08.02, 18:42
            aha, zapomnialam, tez jest www.next.co.uk - buty i torebki ze skory czasem
            naprawde ok.
    • Gość: LadyBlue Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.02, 20:17
      Gość portalu: LadyX napisał(a):
      > Nie wiem dlaczego tyle ludzi chce sie "firmowo" ubierac. Np. "Moje buciki sa
      > z Bata, sweterek z Benetton, itp."

      > Ja raczej wole kupowac dobrego gatutku rzeczy za ktore nie musze przeplacac.
      > Nie badzcie "firmowymi" niewolnikami.

      a ja właśnie dzisiaj kupiłam sobie sztruksy benettona - o ja snobka, chyba się
      powieszę :P metkami chwalą się ludzie którym brak klasy, pozostali nie
      wspominają o firmie której ciuchy mają na sobie, bo to żenujace takie
      przechwalanie się. druga kwestia jest taka, że niska cena rzadko kiedy idzie w
      parze z jakością. sztruksy wranglera po 20 latach dadzą się założyć (mam takie
      jedne, ukochane wyjątkowo) a takie kupione za 20 zł po 2 praniach świecą
      materiałem i mają dziury. i tyle w kwestii gatunku.
      anexxo nie demonizuj tak polskiego przemysłu odzieżowego. mimo braku rzeczy od
      dk czy th nie spotkałam jeszcze kogoś kto nosiłby ciuchy takie jak ja. :)
      • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 04.08.02, 20:27
        jasne, przesadzam, ale to tez kwestia gustu. nie sile sie
        zbytnio na oryginalnosc i dlatego lubie niepowtarzalne
        sztuki ubran. bo osob ubranych podobnie jak ja jest
        wiele, ale zalozenie skadinad uroczej bluzki z aniolkiem
        czy chinskimi znaami z orsaya uwazalabym za ciezki dopust
        bozy - polowa dziewczyn (ubierajacych sie w stylu
        zblizonym do mojego, nie licze sztun w kostiumikach -
        ktore zreszta czesto pojecia nie maja o tym, jak dobry
        kostium wyglada i ze nie wystarczy pozyczyc od starszej
        siostry cokolwiek) ma takie same.

        tak samo jest z butami. co z tego, ze widze w sklepie
        urocze klapeczki, takie jak chce i z dobrego materialu.
        nie wyobrazam mijania sie z 20 parami identycznych na
        ulicy. dlatego kupuje sobie buty gdzie indziej.
        najczesciej, ale nie zawsze - jakis czas temu trafilam
        swietne dzinsowe japonki w gc, jakiejs dziwnej firmy.
        kosztoaly 100 pln, a sa naprawde interesujace i na
        szczescie na tyle dziwne, zebym ich jeszcze nie spotkala.

        xx.
        • Gość: nina Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 22:15
          oj,fakt,z butami jest u nas najwiekszy problem...kombinacja pt. ladne+dobre
          (jakosciowo)+oryginalne(tak zeby na kazdej przecznicy nie spotykac kolezanki w
          takich samych...)-ciezka sprawa...
          w kwestii jeszcze markowych rzeczy-niedawno bylam w mediolanie,a
          tam,wiadomo,obuwniczy szał...ciuchy rzecz jasna tez,ale te buty najbardziej
          rzucaja sie w oczy,bo nie dosc,ze jest ich MNOSTWO,b.oryginalnych, to jeszcze
          do tego naprawde nie sa drogie!(hm hm,nie mowie tutaj o pradzie itp.) tego mi
          wlasnie w polsce brakuje:ciekawych butow w rozsadnych cenach,chociaz trzeba
          przyznac,ze niektore sklepy pt.'obuwie wloskie' proponuja pewna namiastke tego
          swoistego 'luksusu'...
          nota bene,ktos tu wspominal miu miu-rowniez mysle cieplo o tej marce:))
          (duuuuuzy sklep na corso venucci,gdyby ktos kiedys szukal...)
        • Gość: kasica Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 00:10
          A ja nie rozumiem osob, ktore ze smiertelna powaga i zadeciem podchodza do
          swojego image-u i koncentruja sie na problemach typu firmowe-niefirmowe,
          oryginalne-pospolite itd. Dlatego nie bardzo rozumiem, o czym ta dyskusja. Ja
          kupuje, jesli cos mi sie podoba i mi pasuje, a jakosc nie odstaje od ceny, nie
          snujac przy tym rozwazan w stylu ile kobiet w Warszawie ma identyczne albo czy
          przypadkiem nie przeplacam za firmowa metke (markowe rzeczy kupuje glownie na
          wyprzedazach). Nie lubie na przyklad bluzek z aniolkami, ale kto wie, moze mi
          kiedys odbije i nabiore nieodpartej ochoty na wlozenie takowej. Raczej traktuje
          swoj wyglad z dystansem i lubie miec z tego troche zabawy czasami.
          • roodanaserio Re: 'Firmowe' niewolniki 05.08.02, 11:40
            Gość portalu: kasica napisał(a):

            > A ja nie rozumiem osob, ktore ze smiertelna powaga i zadeciem podchodza do
            swojego image-u i koncentruja sie na problemach typu firmowe-niefirmowe,
            oryginalne-pospolite itd.


            Ja nie robie tego ze szczegolna atencja, ale mimo wszystko zwracam uwage na to,
            co nosze. Degeneracja w zachowaniu i ubraniu przestala mnie bawic jakies 12 -
            13 lat temu, od czasow poznej podstawowki, wiec uwazam na siebie i swoj image.
            Lubie rzeczy wysoko gatunkowe, a to niestety laczy sie na ogol z marka. Rodzaj
            metki nie ma znaczenia - czy to firma X czy Y. Liczy sie to, ze jest to w ogole
            jakas firma.


            [..] > Nie lubie na przyklad bluzek z aniolkami, ale kto wie, moze mi
            kiedys odbije i nabiore nieodpartej ochoty na wlozenie takowej.


            Dla mnie istnieja jednak obszary, ktorych nie tykam - moda na metal style
            [czarno, dlugie wlosy, demoniczny makijaz - ogolnie Anja Ortodox],
            hipisiarstwo, punk itp.


            Co zas do autorki watku from Kanada - to zapewna jedna z tych nieszczesnic,
            ktore opuscily Poland w ostatnim dogodnym momencie, a teraz zagryzaja zeby zza
            oceanu ze wscieklosci, ze tutaj mozna juz duuuzo i mozna bogato. I ze
            niektorych stac na wiecej, niz nasza polonie, co nadal myje gary w knajpach,
            sciaga azbest z dachow itd.


            Inna sprawa jest to, ze swiat malo zwraca uwage na pewne rzeczy. Moja ciotka,
            ktora lubi podrozowac, ma na koncie z ostatnich trzech lata kilka razy Paryz i
            rozne krainy Francji oraz Austrie. Mowi, ze tam ludzie wygladaja albo bardzo
            klasycznie, albo jak sciery. Za ciotka ogladali sie na ulicy prawie wszysycy -
            byla takim kolorowym ptakiem. Zaczyna byc widoczne, ze Polki potrafia wydac 3/4
            pensji na ubranie i buty, gdy tymczasem na swiecie raczej ludziom to zwisa.
            Generalnie - mamy dopiero 12 lat dostepu do roznych marek, a w zasadzie nawet
            mniej. Musismy sie nachapac, potem nam przejdzie :) Poza tym - relatywnie duzo
            kosztuja u nas rzeczy sredniej klasy - a to juz kwestia roznicy w pensjach
            naszych, europejskich i amerykanskich.


            r
            • kotmanka Re: 'Firmowe' niewolniki 05.08.02, 12:05
              oj, tu sie musze zgodzic z Pania Ciotka. po jakichs paru latach mieszkania
              poza, kiedy tylko wracam do Polski to naprawde rzuca sie w oczy ze dziewczyny
              sa eleganckie, umalowane, itp. Z tym, ze czasem moze za malo jakiegos luzu,
              widac moze za bardzo ten wysilek aby dopietym byc na ostatni guzik. oczywiscie
              nie kazdy, itd, i tu musze dorzucic ze nie lubie masowo okreslac a bo Polki to
              takie a siakie....
              ogolnie i tak dziewczyny w Polsce to po prostu super laski (ze sie tak wyraze)
              w porownaniu z Angielkami (sama to widze a i slysze od kazdego Angola ktory byl
              w Polsce).
            • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 05.08.02, 18:46

              > Co zas do autorki watku from Kanada - to zapewna jedna z tych nieszczesnic,
              > ktore opuscily Poland w ostatnim dogodnym momencie, a teraz zagryzaja zeby
              zza
              > oceanu ze wscieklosci, ze tutaj mozna juz duuuzo i mozna bogato.


              Nie martw sie kochanie, ja nie mam i nigdy nie mialam zamiaru do Polski wracac.
              Ciesze sie ze jestem w srodowisku gdzie moge sobie nosic co chce, i nie jestem
              niwolnica firmowych marek. Ale dla ciebie to chyba ten luz jest nie znany.

              >I ze
              > niektorych stac na wiecej, niz nasza polonie, co nadal myje gary w knajpach,
              > sciaga azbest z dachow itd.

              Nie zlotko, tutaj mamy drzewa z dolarami i tylko grabiemy i pieniadze zbieramy
              (bo tak sobie wszyscy myslicie). Jak nie zna sie jezyka i nic sie niema, to
              trzeba pracowac tam gdzie daja robote i zaczynac od poczatku. Ale tu sie mozna
              predzej dorobic czegos niz w Polsce. Bedac studentem stac mnie napewno na
              wiecej niz ciebie. Wiec nie gadaj glupot jak nie wiesz.

              >
              > Inna sprawa jest to, ze swiat malo zwraca uwage na pewne rzeczy.

              A co, bylas na calym swiecie? Napewno nie, bo bys napweno miala wiecej
              rozsadku. I bys zdala sobie sprawe ze jest wiecej w zyciu do myslania niz
              ciuchy i kosmetyki. Nie kazdy chce wygladac jak PLASTIKOWA LALKA.

              • anexxa Re: 'Firmowe' niewolniki 05.08.02, 19:47
                Gość portalu: LadyX napisał(a):

                > I bys zdala sobie sprawe ze jest wiecej w zyciu do
                myslania niz
                > ciuchy i kosmetyki. Nie kazdy chce wygladac jak
                PLASTIKOWA LALKA.

                ahahahahahahahhahaaaaa. nie moglam sie opanowac. akurat
                zarzucanie roodej, ze jest plastikowa lala pograzona w
                roztrzasaniu zalet kosmetykow i dobieraniu ubranek do
                siebie jest szalonym bledem, bo to jedna z osob, o
                ktorych z pewnoscia nie mozna tego powiedziec.

                ale wiesz, w zasadzie masz czego chcialas, w calej tej
                dyskusji. weszlas tutaj i zalozylas watek o tym, jak to
                niedobrze patrzec na metki i ubierac sie w firmowe ciuchy
                zamiast nonejmy ze sklepiku "konfekcja damska". a kazdy i
                tak zyje jak chce i twoje rady a la ciotka fredzelewska
                mozesz sobie powiesic na haczyku w szalecie.

                ale kotku, skoro nie chcesz wracac do polski, to co cie
                boli, jak sie polki ubieraja? boli cie, jak takie
                przyjezdzaja do twojej kanady? nie patrz. zmien
                obywatelstwo i nazwisko, zeby nie brzmialo polsko.
                pozbadz sie akcentu z jezyka. nie przyznawaj sie do
                polskich korzeni, skoro az tak cie to boli.

                aha, jeszcze co do uwagi "jako studenta stac mnie na
                wiecej niz ciebie" - swietnie. ale chwalenie sie
                posiadanymi pieniedzmi, szczegolnie w tak prostacki
                sposob, jest i bylo nie do przyjecia w kregach powyzej
                szmulek. przynajmniej tu, w polsce. my wolimy sobie kupic
                cos ladnego albo dobry krem za te pieniadze, a nie mowic,
                ile to ich mamy.

                xx.
                • Gość: LadyX Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.sympatico.ca 05.08.02, 21:01
                  anexxa napisała:

                  > Gość portalu: LadyX napisał(a):
                  >
                  > > I bys zdala sobie sprawe ze jest wiecej w zyciu do
                  > myslania niz
                  > > ciuchy i kosmetyki. Nie kazdy chce wygladac jak
                  > PLASTIKOWA LALKA.
                  >
                  > ahahahahahahahhahaaaaa. nie moglam sie opanowac. akurat
                  > zarzucanie roodej, ze jest plastikowa lala pograzona w
                  > roztrzasaniu zalet kosmetykow i dobieraniu ubranek do
                  > siebie jest szalonym bledem, bo to jedna z osob, o
                  > ktorych z pewnoscia nie mozna tego powiedziec.

                  Dobrze ze Ciebie rozsmieszylam.
                  Ja nie nazwalam roodej Plastikowa Lalka (ja jej nawet nie znam). Tylko
                  napisalam ze nie kazdy chce byc plastikowa lalka.

                  >
                  > ale wiesz, w zasadzie masz czego chcialas, w calej tej
                  > dyskusji. weszlas tutaj i zalozylas watek o tym, jak to
                  > niedobrze patrzec na metki i ubierac sie w firmowe ciuchy
                  > zamiast nonejmy ze sklepiku "konfekcja damska". a kazdy i
                  > tak zyje jak chce i twoje rady a la ciotka fredzelewska
                  > mozesz sobie powiesic na haczyku w szalecie.

                  Nie mowilam ze "niedobrze patrzyc na metki", tylko "lepiej patrzyc nie tylko na
                  metki". To jest wielka roznica.
                  Nie mowie ze sie macie ubierac jak ja chce, albo jak ciotka Jandzia. Nie jestem
                  policja mody. Poprostu mowie ze jest wiecej do dobrych ciuchow niz firmowe
                  brandy.

                  > ale kotku, skoro nie chcesz wracac do polski, to co cie
                  > boli, jak sie polki ubieraja? boli cie, jak takie
                  > przyjezdzaja do twojej kanady? nie patrz. zmien
                  > obywatelstwo i nazwisko, zeby nie brzmialo polsko.
                  > pozbadz sie akcentu z jezyka. nie przyznawaj sie do
                  > polskich korzeni, skoro az tak cie to boli.


                  Jestem Polka i jestem z tego dumna. Pytalam pytanie, bo bylam ciekawa dlaczego
                  sie tak zachowuja. Wiec nie mam pojecia dlaczego mam sie wstydzic byc Polka.
                  Dalej mysle ze Polska jest fajnym krajem, i zawsze bedzie moja ojczyzna. I nie
                  rozumiem dlaczego wpadasz w takie dramaty.

                  > aha, jeszcze co do uwagi "jako studenta stac mnie na
                  > wiecej niz ciebie" - swietnie. ale chwalenie sie
                  > posiadanymi pieniedzmi, szczegolnie w tak prostacki
                  > sposob, jest i bylo nie do przyjecia w kregach powyzej
                  > szmulek. przynajmniej tu, w polsce. my wolimy sobie kupic
                  > cos ladnego albo dobry krem za te pieniadze, a nie mowic,
                  > ile to ich mamy.

                  Niczym sie nie chwale. Jedynie jak mi jakas baba (ktora mnie poprostu nie zna)
                  mowi glupoty to jej mowie poprostu jak jest, a nie jak ona sobie wymysla.

                  >
                  > xx.
            • Gość: kasica Re: 'Firmowe' niewolniki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.02, 18:59
              roodanaserio napisała:

              > Ja nie robie tego ze szczegolna atencja, ale mimo wszystko zwracam uwage na
              > to,
              > co nosze. Degeneracja w zachowaniu i ubraniu przestala mnie bawic jakies 12 -
              > 13 lat temu, od czasow poznej podstawowki, wiec uwazam na siebie i swoj
              > image.

              Wiesz, czasy mlodziezowej abnegacji to ja tez mam dawno za soba. po prostu
              staram sie wygladac porzadnie i tak, zeby mi sie podobalo. Jednak nie robie z
              tego centralnego problemu swojego zycia :)

              > [..] > Nie lubie na przyklad bluzek z aniolkami, ale kto wie, moze mi
              > kiedys odbije i nabiore nieodpartej ochoty na wlozenie takowej.
              >
              >
              > Dla mnie istnieja jednak obszary, ktorych nie tykam - moda na metal style
              > [czarno, dlugie wlosy, demoniczny makijaz - ogolnie Anja Ortodox],
              > hipisiarstwo, punk itp.

              Jesli o mnie chodzi to po tym, jak po noszeniu czerni glownie zaczelam ubierac
              sie na rozowo, nigdy nie powiem "nigdy" w kwestii upodoban ubraniowych, moze z
              wyjatkiem rzeczy, ktore ewidentnie mi nie pasuja do figury czy urody.

              > Inna sprawa jest to, ze swiat malo zwraca uwage na pewne rzeczy. Moja ciotka,
              > ktora lubi podrozowac, ma na koncie z ostatnich trzech lata kilka razy Paryz
              > i rozne krainy Francji oraz Austrie. Mowi, ze tam ludzie wygladaja albo
              > bardzo
              > klasycznie, albo jak sciery. Za ciotka ogladali sie na ulicy prawie wszysycy -
              > byla takim kolorowym ptakiem. Zaczyna byc widoczne, ze Polki potrafia wydac
              > 3/4
              > pensji na ubranie i buty, gdy tymczasem na swiecie raczej ludziom to zwisa.
              > Generalnie - mamy dopiero 12 lat dostepu do roznych marek, a w zasadzie nawet
              > mniej. Musismy sie nachapac, potem nam przejdzie :) Poza tym - relatywnie
              > duzo
              > kosztuja u nas rzeczy sredniej klasy - a to juz kwestia roznicy w pensjach
              > naszych, europejskich i amerykanskich.

              Mnie rowniez uderza, ze Polki sie stroja, mysle, ze to troche wynik tego, ze
              przy niewielkich mozliwosciach lapiemy sie za to, co jest w zasiegu (nie stac
              mnie na dom, to przynajmniej buty sobie kupie i szpanowac bede). Nie mam nic
              przeciwko ladnym fatalaszkom, w zasadzie, ale mam wrazenie, ze sporo osob w
              Polsce oddaje sie w ciezka niewole mody tudziez ogolnego zapinania sie na
              ostatni guzik. To jest tez troche zasciankowe moim zdaniem. Takze ja bym
              postulowala umiar (bynajmniej nie kocham wylacznie dzinsow i tiszertow, w
              jakich nagminnie laza nasi zachodni sasiedzi, przynajmniej po pracy)
              Z ta srednia klasa, najlepszy przyklad - Marks i Spencer. W sumie nic
              specjalnego, choc dobry gatunek, a ceny - dla Polakow jak z kosmosu.

    • kotmanka Re: 'Firmowe' niewolniki 05.08.02, 22:08
      Poza tym przeciez jeszcze sprawa oczywista - jak ktos dlugo nie mial to potem
      sie cieszy ze ma. (patrz dzinsy a lata dawne). No a potem to juz zalezy od
      danego przypadku czy sie prywatnie cieszy czy lazi i gada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka