Dodaj do ulubionych

Snob polski

IP: *.radio.com.pl 06.08.02, 10:40
Natchnął mnie watek firmowych niewolników. Zastanawiam się, bo nie znam się
na tych najdroższych firmach - czym tak naprawdę sie teraz u nas snobuje?
Jakimi ciuchami, kosmetykami. Czy kupowanie w MaxMarze czy GFF albo Moschino
to snobizm? A chodzenie do Piekarni albo Sfinksa w Sopocie. Bardziej trendy
są wakacje w Juracie czy zagranicą? Co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • helena25 Re: Snob polski 06.08.02, 11:11
      Gość portalu: renia napisaý(a):

      > Natchnął mnie watek firmowych niewolników. Zastanawiam się, bo nie znam się
      > na tych najdroższych firmach - czym tak naprawdę sie teraz u nas snobuje?
      > Jakimi ciuchami, kosmetykami. Czy kupowanie w MaxMarze czy GFF albo Moschino
      > to snobizm? A chodzenie do Piekarni albo Sfinksa w Sopocie. Bardziej trendy
      > są wakacje w Juracie czy zagranicą? Co o tym myślicie?

      Ja sie nie znam :-))
      Max Mara dla mnie za nudna i za droga, GFF i Moschino wogole nie moj styl, to
      raczej z wygladu wiekszosci ciuchy dla bialoruskiej prostytutki :-)))
      Zaraz tu spadna gromy, wiec dlatego nie mowie, ze wszystko co do sztuki, ale
      wiekszosci tandeta.
      W Piekarni duszno i ciasno i ja raczej wyroslam z piatkowych imprezek w takich
      miejscach, bo dosc sie nabywam sluzbowo, wiec prywatnie mam dosc. W Sopocie to
      ja uwielbiam taka jedna smazalnie rybek Przystan chyba sie nazywa, pycha
      pieczony halibucik z cytrynka i piwkiem, w Sfinksie nie byla, bo nibo po co????
      Za to przewodolecialam sie na Hel :-)))
      Na wakacje sie nie wybieram, bo musze zostawic sobie kilka dni urlopu na slub i
      podroz przedslubno-poslubna.
      Pozdrawiam
      H.

      • Gość: julia25 Re: Snob polski IP: *.chem.pg.gda.pl 06.08.02, 13:19
        Też uwielbiam rybki w Przystani.A jaki widok na morze!

        julia
    • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 11:22
      Gość portalu: renia napisaý(a):

      > Natchnął mnie watek firmowych niewolników. Zastanawiam się, bo nie znam się
      na tych najdroższych firmach - czym tak naprawdę sie teraz u nas snobuje?
      Jakimi ciuchami, kosmetykami. Czy kupowanie w MaxMarze czy GFF albo Moschino
      to snobizm? A chodzenie do Piekarni albo Sfinksa w Sopocie. Bardziej trendy
      są wakacje w Juracie czy zagranicą? Co o tym myślicie?


      Ja na pewno jestem snobem w pewnym wymiarze.
      Powiem, co jest trendy u mnie w towarzystiwe:


      MaxMara na pewno, ale to raczej firma dla przedzialu 30/40. Ja osobiscie mam od
      nich jedna pare spodni :)
      Kupionych zreszta okazyjnie za jakies 100 $ od stewardesy z USA.

      Marki, jakie lubimy - Armani, Escada Sport, [Moschino jest bardzo kiczowaty],
      CK, z tanszych TH, Esprit, Benetton, DKNY, GAP. Omijamy Versace :)

      Polskie - Hexe Line, Odziezowe Pole, Simple, polscy projektanci.

      Kosmetyki ... roznie. HR, Shiseido, Biotherm, rozne_nie_do_dostania_u nas.

      Piekarnia na pewno, Miedzy Nami, male knajpki lub kluby gejowskie, w Krakowie
      cala zydowska dzielnica, w Spocie Sfinks, w Poznaniu Eskulap, Lodz.

      Wakacje nad polskim morzem na pewno, ale raczej nie Jurata [jezdzi
      sam "plastik"]. Preferowane sa male miejscowosci nikomu_nie_znane [Debki za
      Karwia np.] lub domy w jakims Wladyslawowie. Jastrzebia jest juz za glosna i za
      bardzo meczaca. Poniewaz wakacje w Polandzie sa drozsze niz Tunezja - uwaza
      sie, ze tam jezdzi sam motloch, a nad polskie morze tzw. towarzystwo hehe.


      To wszystko jest nieco smieszne, ale ja lubie dobre ubrania oraz poczucie, ze
      jak ide do knajpy, to nikt mnie nie zaczepia i nie wywozi do lasu oraz nie
      bawie sie w towarzystwie dresow, przebranych w gajery od Bossa [jak w
      nieslawnej Scenie 2000, Labiryntach i innych].


      r
      • Gość: gAndzia Re: Snob polski IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 06.08.02, 11:47
        Dębki nikomu nie znane???? toż tam cała warszawka wakacjuje:))

        ja nie wiem, czy jestem snobem, lubię ładne rzeczy, dobre kosmetyki, lubię
        podróze, lubię smacznie zjeśc w fajnej restauracji. ale czy to snobizm? wśród
        moich znajomych nie ma czegos takiego, że modne są jakies określone marki czy
        miejsca. lokale typu szpilka czy piekarnia raczej nie w moim guscie, pełno tam
        małolatów i muzyka nie ta. bywam tam czasem służbowo, i wystarczy.
        kiedy zaczynało mnie być stać na rózne rzeczy, w polsce nikt jeszcze by nie
        odróżnił czy to markowe czy z bazaru, może poza kilkoma stylistami. a teraz po
        prostu jestem już chyba za duża na to, by patrzec na matkę i się podniecać,
        kupuję to, co mi się podoba, oczywiscie zwracając uwagę na (w przypadku
        ciuchów) materiał, wykończenie itp., a czy to jest balenciaga czy leo lazzi czy
        promod, to naprawdę sprawa drugorzędna. kosmetyki używamy takie, jakie komu
        pasują do cery, ja akurat mam totalny mix.
        na wakację nie jeżdże w polskę, a jeśli to poza sezonem. mazur nie znoszę,
        bałtyku tym bardziej, w kraju preferuję kilkudniowe wypady np. do wrocka,
        kazika, trójmiasta czy krakowa - zobaczyc znajomych, pozwiedzac, powłóczyć się
        po knajpkach, pobyczyć. ale np. moje przyjaciółka co roku jeździ na mazury, bo
        żegluje. nigdy nie kierowałabym się przy wyborze miejsca na urlop czyjąś
        opinią, a jedynie swoimi (i narzeczonego albo przyjaciółki, z którą jadę)
        upodobaniami. więc nie ma raczej żadnych reguł,a gdyby zaczęły być,
        zmieniłabym towarzystwo:)

        jeśli się więc an coś snobuję, to na jakość i na własne zdanie:)
      • effa Re: Snob polski 06.08.02, 12:06
        >
        > Piekarnia na pewno, Miedzy Nami, male knajpki lub kluby gejowskie, w Krakowie
        > cala zydowska dzielnica, w Spocie Sfinks, w Poznaniu Eskulap, Lodz.
        >
        O Rooda Mila Moja, a Łodz calosciowo czy jakies miejsca konkretne? bo moze
        bywam i nie wiem, zem snob;))))?

        sama snobem bywam czasen, najczesciej perfumeryjnym i akcesoryjnym, za apaszke
        Hermesa prawopodobnie zabilabym gdyby byla taka koniecznosc;))))

        pzdr
        E
        • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 12:11
          effa napisaý:

          > O Rooda Mila Moja, a Łodz calosciowo czy jakies miejsca konkretne? bo moze
          bywam i nie wiem, zem snob;))))?



          Generalnie Lodz ma tak fajne knajpy i miejsca, ze raczej all. Dawno bylam, ale
          kojarze Lodz Fabryczna np. i pare miejsc, odchodzacych od pasazu Piotrkowska.


          r
      • Gość: Mia Re: Snob polski IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 07.08.02, 07:56
        roodanaserio napisała:


        > Piekarnia na pewno, Miedzy Nami, male knajpki lub kluby gejowskie, w Krakowie
        > cala zydowska dzielnica, w Spocie Sfinks, w Poznaniu Eskulap, Lodz.
        >
        >
        > r

        Ruda, Ruda, toż ja dzięki Tobie megasnobem się poczułam, w centrum żydowskiej
        dzielnicy Krakowa mieszkając... buu... ;-)
    • eremka Re: Snob polski 06.08.02, 11:45
      Właśnie wróciłam z Juraty :)
      Ale nie jeżdzę tam z powodu snobizmu, tylko z sentymentu, bo wakacje w Juracie
      spędzam od 5 roku życia, teraz woże tam juniora. Kocham morze wszędzie, ale
      nigdzie mi sie tak nie podoba jak tam. Natomiast cenki tam są porażające :(
      • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 12:08
        *************

        >> gAndzia


        > Dębki nikomu nie znane???? toż tam cała warszawka wakacjuje:))


        Moze teraz. 10 lat temu bylo tam cudnie i cicho, a wciaz jeszcze sa ludzie,
        ktorych mimo wszystko mrozi mysl o tym, ze mozna jechac tam, gdzie nie ma
        dyskoteki. A plaza jest tam sliczna ... Hawaje. Tylko plam brakuje :)

        > wśród moich znajomych nie ma czegos takiego, że modne są jakies określone
        marki czy miejsca.


        Snobizm to nie sa scisle okreslone nakazy. To raczej obszar, wsrod ktotego sie
        poruszamy.


        > lokale typu szpilka czy piekarnia raczej nie w moim guscie, pełno tam
        małolatów i muzyka nie ta.


        Szpilki nie znam za dobrze, za to w Piekarni widzialam moze z 5 bardzo mlodych
        osob, bowiem tam wpuszczaja od 21. Wiec przy moich 27 nie uwazam tego za knajpe
        dla gnojow. Muza bardzo mi odpowiada, ja jestem "techniczna" muzycznie, wiec
        uwielbiam dobry house, techno, d&b, groove. Bylam w Pieksie na koncercie polowy
        duetu Groove Armada, sam smak. Niestety, nie lubie zabawy przy Ich Troje czy
        dysktekowym omlocie.

        > prostu jestem już chyba za duża na to, by patrzec na matkę i się podniecać,

        Ja tez jestem duza, ale ciagle mloda. Wiec poki jestem mloda, a nie zgrzybiala
        i nasadana na zycie, to sie podniecam :) Lubie sie podniecac, tak BTW.


        > nigdy nie kierowałabym się przy wyborze miejsca na urlop czyjąś
        opinią, a jedynie swoimi (i narzeczonego albo przyjaciółki, z którą jadę)
        upodobaniami.


        Jak jade gdzies pierwszy raz, wole wiedziec, czy miejsce X to kraina latajacych
        siekier czy oaza spokoju.
        Taki jest moj snobizm.


        >> eremka

        > Właśnie wróciłam z Juraty :)
        Natomiast cenki tam są porażające :(


        To przez Bryze i jej gosci, wszystko winduja.


        r
        • Gość: gAndzia Re: Snob polski IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 06.08.02, 12:28
          może zanim zaczne odpowiadać roodej, przytoczę tu definicję snoba, bo chyba nie
          bardzo się rozumiemy. proszę bardzo, wg kopalińskiego:
          snob - człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi,
          których uważa za wyższych od siebie, a. usiłujący natrętnie wchodzić z nimi w
          komitywę; człowiek popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem a.
          zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki a. sztuki.

          i o tym jak rozumiem jest wątek, a nie o korzystaniu z tego, na co nas stać.
          nie bardzo w zwiazku z tym rozumiem twój post - czyzbys mój odebrała jako jakąś
          polemikę? i czemu słuzy analiza kolejnych moich zdań? nie napisałam, że
          kobiety, które sie podniecają escadą czy czyms tam są be, tylko starałam się
          odpowiedzieć na pytanie autorki tematu i nie oczekuję teraz postów od tych,
          które się podniecają, bo nijak ich nie oceniam. jedyne, z czym się nie
          zgodziłam, to, że dąbki są mało znane, bo są znane, i raczej nie miałam tu na
          mysli wielbicieli dyskotek. o miejscach typu piekarnia mam takie zdanie, jak
          napisałam, ty możesz miec inne. dla mnie 21-latki to jak
          najbardziej "małolaty", natomiast czy "gnoje", polemizowałabym.
          i tak dalej, i tak dalej, nie bardzo mi się chce w to zagłebiać:), bo ciekawa
          jestem co napiszą o sobie inne dziewczyny.
          btw. ja wolę sie podniecac czyms innym niż metka, to o wiele przyjemniejsze,
          believe me:) i wolę sama odkrywac uroki sahary niż przejmowac się, że dla kogoś
          to "wieś" i meczyć w jastrzebiej górze, bo tam "high society".
          • koralik27 Re: Snob polski 06.08.02, 12:52
            Gość portalu: gAndzia napisaý(a):

            > może zanim zaczne odpowiadać roodej, przytoczę tu definicję snoba, bo chyba
            nie
            >
            > bardzo się rozumiemy. proszę bardzo, wg kopalińskiego:
            > snob - człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi,
            > których uważa za wyższych od siebie, a. usiłujący natrętnie wchodzić z nimi w
            > komitywę; człowiek popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem a.
            > zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki a. sztuki.
            >

            no taaaaak, znalam kiedys prawdziwa snobke, ktora nawet bedac w Japonii
            kupowala niejaponskie rzeczy, bo byly drozsze
            kupowala w galerii artystow plastykow pierscionki, ktore mozna bylo kupic u
            jubilera o 30% taniej
            psikala sie Poeme tak bardzo, ze nie moglam wysiedziec kolo niej w lawce
            po pierwszej wyplacie marzyla o kredycie na TICO
            wyjechala do W-wy i kontakt mi sie z nia urwal
            przyslala mi zawiadomienie na slub - wystapila na nim w bardzo drogiej sukni, w
            tak drogiej, ze nawet nie zauwazyla, ze byla jej za duza

            dla mnie klasyka

            Koralik

          • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 13:16
            Gość portalu: gAndzia napisaý(a):

            > wg kopalińskiego:
            snob - człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi,
            których uważa za wyższych od siebie, a. usiłujący natrętnie wchodzić z nimi w
            komitywę; człowiek popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem a.
            zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki a. sztuki.


            Ja do tej definicji w takim razie nie bardzo pasuje, jednakze ta definicja nie
            pododba mi sie do konca, z calym szacunkiem dla profesora - bowiem podwaza np.
            zupelnie wg mnie pozytywny snobizm arystokratow. Stawia ich w rownym szeregu z
            nowobogackimi, a z tym nie moge sie zgodzic.


            > nie bardzo w zwiazku z tym rozumiem twój post - czyzbys mój odebrała jako
            jakąś polemikę?


            Nieco. Moze to zle spojrzenie, ale odczulam cos jakby lekkie wykrzywienie ust z
            gatunku "Phi". Jakbys podwazala to, gdzie sie bawie, w co ubieram itd. Moze to
            przewrazliwienie i oczekiwanie na atak, nie wiem. Wydaje mi sie, ze jestes do
            mnie nieco sztywno nastawiona ostatnimi czasy w postach, wiec sie najezylam.
            Naturalnie, nie bede za to przepraszac - wyjasniam natomiast moja polemike. Bez
            urazy.

            > dla mnie 21-latki to jak najbardziej "małolaty",


            A ja staram sie nie patrzec z takiego punktu, bo automatycznie mnie, jako 27-
            latkeo, robi tojakas stara baba; no, ale to juz kwestia podejscia.

            > btw. ja wolę sie podniecac czyms innym niż metka, to o wiele przyjemniejsze,
            believe me:)


            Pisalam o podniecaniu sie metkam i nie tylko. Naturalnie, lubie podniety rozne -
            od kulturalnych po te imntymne. To jakby oczywiste, ale dziekuje, ze mi
            wyjasnilas.


            > i meczyć w jastrzebiej górze, bo tam "high society".


            Wg mnie JG jest be, co zreszta napisalam. Ale ok, moglas nie doczytac. Piaski
            Sahary sa jak najbardzij cool, ale mimo wszystko lepiej to wypada w Maroko,
            gdzie nie ma ruskich nuworyszow oraz naszych lokalnych "nadzianych" pacjentow,
            ktorym sie wydaje, ze Tunezja to Bora Bora nie przymierzajac.



            Snobizm czy nie_snobizm, biorac pod uwage ww. formlke, w malych ilosciach jest
            dobry. Chroni przed szmira i przykrymi niespodziankami, jak nieodpowiednie
            towarzystwo w tragicznych miejsacach. Dobra jakosc ubran, kosmetykow czy
            jedzenia to sama przyjemnosc. Nie wstydze sie tego, ze to lubie, ale
            jednoczesnie nie mam zadnego poczucia misji wynajdywania marek czy tez
            szczegolnej radochy z tego, ze przynaleze do grupy X. Jakas tam sie tli, bo
            czlowiek jest raczej spoleczny i lubi miec poczucie, ze inni tez tak jak
            on .....
            To tyle ode mnie.
            Pozdrawiam


            r
            • Gość: Nell Re: Snob polski IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 13:25
              roodanaserio napisaýa:

              > Gość portalu: gAndzia napisaý(a):
              >
              > > wg kopalińskiego:
              > snob - człowiek bezkrytycznie naśladujący i służalczo podziwiający ludzi,
              > których uważa za wyższych od siebie, a. usiłujący natrętnie wchodzić z nimi w
              > komitywę; człowiek popisujący się (rzekomym) znawstwem, dobrym smakiem a.
              > zainteresowaniami w modnych aktualnie dziedzinach nauki a. sztuki.
              >
              >
              > Ja do tej definicji w takim razie nie bardzo pasuje, jednakze ta definicja nie
              > pododba mi sie do konca, z calym szacunkiem dla profesora - bowiem podwaza np.
              > zupelnie wg mnie pozytywny snobizm arystokratow. Stawia ich w rownym szeregu z
              > nowobogackimi, a z tym nie moge sie zgodzic.

              A jest takie cos jak-" pozytywny snobizm arystokratow" ;)) ,chyba nie. Snob to taki ktos, korzeniami swymi
              siegajacy plebsu, majacy ambicje bycia arystokrata w czyms tam, ale nie majacy szans na to, bo sloma
              zawsze bedzie mu wystawala z butów od gucciego... a arystokrata zawsze bedzie arystokrata,
              nawet w chinskich trampkach. Arystokrata i snob to dwa odrebne bieguny...a laczenie ich ze soba jest nie
              bardzo na miejscu...



              >
              >
              > > nie bardzo w zwiazku z tym rozumiem twój post - czyzbys mój odebrała jako
              > jakąś polemikę?
              >
              >
              > Nieco. Moze to zle spojrzenie, ale odczulam cos jakby lekkie wykrzywienie ust z
              >
              > gatunku "Phi". Jakbys podwazala to, gdzie sie bawie, w co ubieram itd. Moze to
              > przewrazliwienie i oczekiwanie na atak, nie wiem. Wydaje mi sie, ze jestes do
              > mnie nieco sztywno nastawiona ostatnimi czasy w postach, wiec sie najezylam.
              > Naturalnie, nie bede za to przepraszac - wyjasniam natomiast moja polemike. Bez
              >
              > urazy.
              >
              > > dla mnie 21-latki to jak najbardziej "małolaty",
              >
              >
              > A ja staram sie nie patrzec z takiego punktu, bo automatycznie mnie, jako 27-
              > latkeo, robi tojakas stara baba; no, ale to juz kwestia podejscia.
              >
              > > btw. ja wolę sie podniecac czyms innym niż metka, to o wiele przyjemniejsz
              > e,
              > believe me:)
              >
              >
              > Pisalam o podniecaniu sie metkam i nie tylko. Naturalnie, lubie podniety rozne
              > -
              > od kulturalnych po te imntymne. To jakby oczywiste, ale dziekuje, ze mi
              > wyjasnilas.
              >
              >
              > > i meczyć w jastrzebiej górze, bo tam "high society".
              >
              >
              > Wg mnie JG jest be, co zreszta napisalam. Ale ok, moglas nie doczytac. Piaski
              > Sahary sa jak najbardzij cool, ale mimo wszystko lepiej to wypada w Maroko,
              > gdzie nie ma ruskich nuworyszow oraz naszych lokalnych "nadzianych" pacjentow,
              > ktorym sie wydaje, ze Tunezja to Bora Bora nie przymierzajac.
              >
              >
              >
              > Snobizm czy nie_snobizm, biorac pod uwage ww. formlke, w malych ilosciach jest
              > dobry. Chroni przed szmira i przykrymi niespodziankami, jak nieodpowiednie
              > towarzystwo w tragicznych miejsacach. Dobra jakosc ubran, kosmetykow czy
              > jedzenia to sama przyjemnosc. Nie wstydze sie tego, ze to lubie, ale
              > jednoczesnie nie mam zadnego poczucia misji wynajdywania marek czy tez
              > szczegolnej radochy z tego, ze przynaleze do grupy X. Jakas tam sie tli, bo
              > czlowiek jest raczej spoleczny i lubi miec poczucie, ze inni tez tak jak
              > on .....
              > To tyle ode mnie.
              > Pozdrawiam
              >
              >
              > r
              • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 13:34
                Gość portalu: Nell napisaý(a):


                > A jest takie cos jak-" pozytywny snobizm arystokratow" ;)) ,chyba nie. Snob
                to taki ktos, korzeniami swymi siegajacy plebsu, majacy ambicje bycia
                arystokrata w czyms tam, ale nie majacy szans na to, bo sloma
                zawsze bedzie mu wystawala z butów od gucciego... a arystokrata zawsze bedzie a
                rystokrata, nawet w chinskich trampkach. Arystokrata i snob to dwa odrebne
                bieguny...a lacz enie ich ze soba jest nie bardzo na miejscu...



                Moim zdaniem istnieje. Poczytaj sobie chociazby Tess Cap[p]oni w Elle. Maja
                swoje miejsca [knajpki], swoje sklepy, swoje marki. Nie maja przymusu, ale
                pewne rejony omiajaja bezdyskusyjnie - nie maja pomaranczowych pasemek, nie
                pokazuja brzucha z pepkiem przeklutym kolczykiem, nie robia tatuzy, nie
                doczepiaja paznkoci i wlosow, maja okreslonego rodzaju bizuterie itp. Nie nosza
                zielonych garniturow, nie chodza do dyskotek, nie pala na ulicy, nie wrzeszcza
                pod oknem, alkohol spozywaja tylko w restrauracji itp. To bierze sie z domu,
                jasne, ale istnieje i ja to nazywam pozytywnym snobizmem.


                r


                PS. Nell, bez urazy - kasuj to w poscie, na co nie odpowiadasz. Inaczej robi
                sie post dlugi jak makaron, a w nim tylko 10 % suchej masy.

                • Gość: Nell Re: Snob polski IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 13:48
                  roodanaserio napisaýa:


                  >
                  >
                  > Moim zdaniem istnieje. Poczytaj sobie chociazby Tess Cap[p]oni w Elle. Maja
                  > swoje miejsca [knajpki], swoje sklepy, swoje marki. Nie maja przymusu, ale
                  > pewne rejony omiajaja bezdyskusyjnie - nie maja pomaranczowych pasemek, nie
                  > pokazuja brzucha z pepkiem przeklutym kolczykiem, nie robia tatuzy, nie
                  > doczepiaja paznkoci i wlosow, maja okreslonego rodzaju bizuterie itp. Nie nosza
                  >
                  > zielonych garniturow, nie chodza do dyskotek, nie pala na ulicy, nie wrzeszcza
                  > pod oknem, alkohol spozywaja tylko w restrauracji itp. To bierze sie z domu,
                  > jasne, ale istnieje i ja to nazywam pozytywnym snobizmem.


                  Sorry, nie czytam ELLE:)) czytuje inne publikacje:) (nie mylic ze snobizmem)
                  Dla mnie okerslenie snob ma wydzwiek negatywny, wiec nie mozna moim zdaniem dodawac do niego
                  slowa "pozytywny", tak samo jak bys uzyla okreslenia "pozytywne chamstwo", mysle, ze polu
                  znaczeniowmu chama oraz snoba do siebie niedaleko:))) Wrecz nakladaja sie one na siebie.
                  A wracajac do tych ludzi, oni sie nie snobuja na cos, oni tacy sa, taka wpajano im mentalnosc od wiekow.

                  pozdrawki:)



                  • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 14:12
                    Gość portalu: Nell napisaý(a):

                    > Sorry, nie czytam ELLE:)) czytuje inne publikacje:)


                    A ja czasami. Wlasnie dla przepisow Tessy. Glupia gazeta, ale ladne zdjecia :)


                    > Dla mnie okerslenie snob ma wydzwiek negatywny, wiec nie mozna moim zdaniem
                    dod awac do niego slowa "pozytywny", tak samo jak bys uzyla
                    okreslenia "pozytywne chamstwo", mysle, ze polu znaczeniowmu chama oraz snoba
                    do siebie niedaleko:)))


                    Oksymorony lubie bardzo ! Jakos mi pasi. Lubie "bylo beznadziejnie fajnie" itd.
                    Generalnie masz racje :)

                    > A wracajac do tych ludzi, oni sie nie snobuja na cos, oni tacy sa, taka
                    wpajano im mentalnosc od wiekow.


                    Ale bywaja nadasani. I razi ich wiele w zachowaniu i wygladzie innych ... Wiec
                    gdzies tam jest ten snobis malutki, taki naturalny. Chociaz swoja droga jak
                    popatrze na kreacje Elzbiety II to nie wiem, czy nie lepsza Christina Aquilera
                    bez gustu :) Przynajmniej jest kolorowo.

                    r
                    • Gość: renia Re: Snob polski IP: *.radio.com.pl 06.08.02, 14:17
                      Ależ kochana, Elżbieta II jest bardzo kolorowa! Uśmiaąłm się serdecznie, kiedy
                      zobaczyłam ją na jakimś zdjęciu z śp Małgorzatą i śp Mummy - jedna na różowo,
                      druga na zielono, trzecia na żółto. Cud! Kicz!
            • Gość: gAndzia Re: Snob polski IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 06.08.02, 13:58
              roodanaserio napisaýa:


              > Nieco. Moze to zle spojrzenie, ale odczulam cos jakby lekkie wykrzywienie ust
              z
              >
              > gatunku "Phi". Jakbys podwazala to, gdzie sie bawie, w co ubieram itd. Moze
              to
              > przewrazliwienie i oczekiwanie na atak, nie wiem. Wydaje mi sie, ze jestes
              do
              > mnie nieco sztywno nastawiona ostatnimi czasy w postach, wiec sie najezylam.
              > Naturalnie, nie bede za to przepraszac - wyjasniam natomiast moja polemike.


              nie odbieraj tego w ten sposób - na pewno jeszcze nie raz bedziemy miały inne
              zdanie, ale dla mnie nie zmienia to stosunku do ciebie jako osoby, i chciałabym
              żeby vice versa tez tak było:)))
              • roodanaserio Re: Snob polski 06.08.02, 14:19
                Gość portalu: gAndzia napisaý(a):

                > nie odbieraj tego w ten sposób - na pewno jeszcze nie raz bedziemy miały
                inne zdanie, ale dla mnie nie zmienia to stosunku do ciebie jako osoby, i
                chciałabym żeby vice versa tez tak było:)))


                Jasne. W sumie trudno miec stosunek do OSOBY takiej czy innej, bo istniejemy
                tutaj tylko jako literki na ekranie ... Ale cos jest w tym - sa ludzie, ktorych
                postow, reakcji czy komentarzy az sie boje czasami. I tacy, do ktorych sie
                zrazilam [moze nie na wiecznosc, ale jednak]. Wiec to sie jakos wiaze.


                Pozdrawiam z zaglebia snoba minimalistycznego :)

                r
    • Gość: Malgosia Re: Snob polski IP: *.astercity.net 06.08.02, 12:29
      Czy ja jestm snobką czy nie? Dla mnie nie, ale może dla kogoś z boku tak...
      Lubię dobrze skrojone i dobre jakościowo ubrania (ale nie MaxMara, Moschino czy
      Versace). Dobrze czuję się w kostiumach, garniturach czy płaszczach Leo Lazzi,
      UGO KAP, Simple, HexeLine i inny polskich projektantów (ale już bez
      Caterina!!!) z dobrej tkaniny typu wełna, jedwab, bawełna lub len. Noszę buty
      Gino Rossi i Bata ale tylko te które są całe ze skóry (nawet spód). Kocham
      markowe perfumy (ostatnio Truth CK) i używam tylko markowe kosmetyki (wyłącznie
      Clarins i Vichy) ale tylko dlatego gdyż mi one najbardziej odpowiadają. Na
      wakacje wyjeżdżam tylko raz w roku i najchętniej na greckie wyspy, gdyż tam
      odpoczywam w godziwych warunkach (ciepło, czyste powietrze, ciepłe i czyste
      morze). Lubię chodzić z mężem na kolacje do dobrych restauracji, ale tylko z
      okazji urodzin, imienin lub rocznicy ślubu. Ja i mój mąż na weekendy i wakacje
      ubieramy wyłącznie ubrania i buty Nike (i to może jest taki mały snobizm, gdyż
      jesteśmy wierni tej marce już od bardzo, bardzo dawna i sprawia nam to wielką
      przyjeność!).
      • Gość: Teri Re: Snob polski IP: *.abo.wanadoo.fr 06.08.02, 18:14
        Ja bym do definicji snoba, ktora podala Andzia dodalabym jeszcze, ze snob
        nasladuje innych (tych lepszych w jego pojeciu) bezkrytycznie i bez glebszej
        potrzeby (to wedlug "Le Petit Robert", bo my w Paryzu.... ;)). I mysle, ze na
        tym polega roznica pomiedzy rozwojem, naturalnymi zmianami w nas a snobizmem.
        Jesli kupuje tutaj, bo lubie, bo mi to odpowiada, jesli jadam to i tutaj, bo mi
        to odpowiada, to nie snobizm, to wybor. Natomiast jesli kupuje tutaj, bo to X z
        Y uwazaja, ze to szyk i klasa ("ja nie mam do tego przekonania, no, ale
        przeciez musze miec klase na sobie"), to snobizm. Oczywiscie dotyczy to nie
        tylko kupowania.
        T.
    • chlebia Re: Snob polski 06.08.02, 13:49
      Nie czuję się snobem tylko dlatego ,że chcę naśladować pewne trendy. Owszem
      kupuję firmowe rzeczy, superdrogie szpilki, nie tykam się bazarów i stadionów,
      zwracam uwage na marki, ale najczęściej staram się wyszukiwać okazje, przeceny.
      I tyle.
      • Gość: natalie Re: Snob polski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.02, 15:58
        oj roodanaserio.....

        nie dzielnica zydowska, tylko kazimierz, a i to co niektróre knajpki tylko sa
        cool, taka alchemia na przykład, ale raczej, podejrzewam, tak naparwde to tam
        nie bywacie ;-)))
        • Gość: miriam_73 Re: Snob polski IP: 62.29.137.* 06.08.02, 17:03
          Gość portalu: natalie napisał(a):

          > oj roodanaserio.....
          >
          > nie dzielnica zydowska, tylko kazimierz, a i to co niektróre knajpki tylko sa
          > cool, taka alchemia na przykład, ale raczej, podejrzewam, tak naparwde to tam
          > nie bywacie ;-)))
          Przepraszam, ale zgłupiałam... A Kazimierz to nie jest dzielnica żydowska? To w
          takim razie co? I co tam w tami przypadku robia te wszystkie knajpki
          (żydowskie)?
        • roodanaserio Re: Snob polski 07.08.02, 10:48
          Gość portalu: natalie napisał(a):

          > oj roodanaserio.....
          nie dzielnica zydowska, tylko kazimierz, a i to co niektróre knajpki tylko sa
          cool, taka alchemia na przykład, ale raczej, podejrzewam, tak naparwde to tam
          nie bywacie ;-)))


          Dla mnie Kazimierz to dzielnica zydowska, bylam w zeszlym roku - i w Alchemii
          [w poludnie], a w dzien wczesniej w super restaruacji zydowskiej, gdzie na
          scianach jest pelno starych obrazow, a w samej knajpce urzeduje kot, ktorego
          goscie karmia, a on siedzi na stole.
          Moge Ci podeslac zdjecia, gdybys miala watpliwosci, panno niedowiarko z Krakowa.

          r
    • Gość: A to ci heca! Re: Snob polski IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.02, 18:52
      czy rzeczywiscie polski snob wyglada tak niemrawo? Skoro tak jest to gdybym
      sie pokazala w ciuchach typu HexeLine czy cos w tym rodzaju
      na "snobistycznych" party na zachodzie to mnie by po prostu wysmiano. Moze
      powiem inaczej - zachodni snob nosi torebke Louis Vuitton'a koniecznie z
      monogramem (byle jaka mozna dostac juz za jedyne ok 600 baksow)do tego
      koniecznie musi byc portwel tej samej marki i obroza dla psa (ok 300 baksow)
      (jezeli ktos ma czworonoga). Zachodniej produkcji snob ubiera sie w salonach,
      gdzie zanim postawi swoja stope musi zrobic termin, tam z kolei nastepny snob
      ocenia swojego snoba klijenta na podstawie posiadania co najmniej gold Amexa.
      Snobowi nie wypada pytac o cene kiecki czy zegarka Omega, po prostu zdaje
      sobie sprawe ile pociagna mu z karty, po dokonanych zakupach, saczac
      niebieskigo Jonny Walkera w szarmancki sposob snob podpisuje kwit zlotym
      piorem DuPonda. Pod salon musi koniecznie podjechac limka, lub co najmniej
      miec swojego szofera. To tylko tak w skrocie....

      A wy mi tu o jakichs Vichy, HexeLine i innych badziewiach!!!!!!!!
      • hokusai Re: Snob polski 07.08.02, 23:10
        No nie wiem, ten snob saczacy Johny Walkera nawet niebieskiego to chyba jakies
        nieporozumienie. A milosniczkom snobow polecam American Psycho istna galerie
        amerykanskich snobizmow z lat 80. (fakt, ze troche nieswiezych juz dzisiaj).
        Smieszna, fajna dyskusja. Jako stara Kaszubka obsmialam sie przy Debkach,
        warszawskim snobizmie ( a moze snobizmie Warszawki), ktorych my Kaszubi
        unikalismy jak ogna wlasnie z powodu snobismu mieszkancow miasta stolecznego
        trwajacego od kiedy pamietam. A szkoda, bo plaza boska
    • Gość: kasica Re: Snob polski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.02, 19:44
      ja tam nie wiem co jest trendy, bo na trendowatosc i snobowatosc reaguje
      bezbrzeznym zdumieniem, a nastepnie wysypka. nie obracam sie w kregach, w
      ktorych "wypada" konsumowac to i to, a nie wypada tego i tamtego... wystarczy,
      zesmy sa ludzie kulturalni, za czym idzie tylko pewien standard zachowan i
      wygladu, nie jakis tam dyktat trendowatosci. raczej cenie sobie wolnosc - we
      wszystkim. a do Piekarni nie latam, bo po pierwsze graja glownie house (ja sie
      lubie bawic przy czyms bardziej, powiedzmy, mniej slodkim), a po drugie ten
      lokal ma jakby ciutke za duze mniemanie o sobie, wyraznie strasznie chca byc
      lokalem dla mlodocianych snobow :)

      to taka dygresja, a wracajac do osi tematu - dla mnie snobizm to strata czasu,
      atlasu i w ogole zjawisko przedziwne i niezrozumiale. z zachowan snobowatych
      chyba wiekszosc normalnych ludzi wyrasta gdzies tak po podstawowce, kiedy to
      nie wypadalo nie miec chinskiego piornika albo waskich dzinsow albo barbie
      (ciekawe, co teraz obowiazuje :)).
    • Gość: LadyX Re: Snob polski IP: *.sympatico.ca 06.08.02, 21:16
      Snob w mojej opini jest osoba ktora sie ubiera w najdrozsze firmowe brandy, i
      patrzy sie na ludzi ktorzy sie tak nie ubieraja w negatywnym swietle.

      Jak zaczelam temat o niewonicach firmowych, chodzilo mi jedynie o to
      ze "drozsze" nie zawsze (czyli 100%) znaczy "lepsze". A wszyscy zaczeli na mnie
      wrzeszczec ze ja jakas ostatnia czarownica ktora nie wie jak sie ubierac.

      Ja lubie ladne ciuchy z dobrego gatunku tak jak duzo innych kobiet. Mam tez
      ciuchy z firmowych brand, ale nie wszyskie moje ciuchy sa firmowe. Jak ja wiem
      ze moge kupic czarna bluzke z bawelny za 20PL, to nie wydaje 200PL na czarna
      bawelniana bluzke z Calvin Klein.

      Spedzam wiecej pieniedzy na koktejlowe sukienki i spodnie z marynarka (suits)
      itp.
      • Gość: Marcy Re: Snob polski IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 11:17
        A dla mnie snobami sa ludzie, ktorzy po kilku latach spedzonuch za granica
        udaja, ze zapomnieli swojego ojczystego jezyka. Przyklad: Ladyx, ktora spedza
        pieniadze na cos tam, cos tam.
        • eremka Re: Snob polski 07.08.02, 11:27
          Ciutkie przegięłas, albo nie byłas w podobnej sytuacji. Nawet po pół roku,
          jesli kontakt z językiem ojczystym masz sporadyczny (telefony albo listy) i
          pracujesz i obracasz sie w środowisku wyłacznie obcojęzycznym, może Ci sie
          zdarzyć jakaś obsuwa w stylu "spędzać" zamiast wydawać. Ale żeby to był
          snobizm ... Zresztą teraz, kiedy coraz więcej anglicyzmów przedostaje sie do
          polskiego, snobizmem jest raczej unikanie ich :)
          pozdrawiam
        • staua Re: Snob polski 07.08.02, 11:28
          Tez tak mysle...zwlaszcza, ze na ogol bledy w ich polszczyznie wynikaja z
          niedbalosci lub sa celowe (w tym drugim przypadku to snobizm, w pierwszym - nie
          wiem, jak to okreslic. Czeslaw Milosz, ktory mowi pieknie po polsku, w
          przeciwienstwie do mojego wujka, ktory po roku spedzonym na pracy w wytworni
          swetrow w Stanach mial amerykanski akcent. A LadyX moglaby tez nie wtracac
          angielskich slow, ktore maja polskie odpowiedniki... (np. brand)
          Pozdrawiam
          • Gość: niam Re: Snob polski IP: *.dip.t-dialin.net 07.08.02, 11:43
            na ten temat to przydaloby sie rozpoczac nowy watek. Mialam okazje w swoim
            dlugim zyciu poznac tysiace roznych ludzi, jedni juz nastepnego dnia po
            przyjezdzie do innego kraju zapominali polskiego nie znajac np. angielskiego.
            Kiedys poznalam kobiete po 50-ce, ktora siedziala w stanach 10 lat. Malo
            rozumiala co mowi, poniewaz nie miala mozliwosci nauczenia sie jezyka.
            Opowiadajac cos wtracala angielskie slowka z polskim akcentem i wygladalo to
            tak. Nie dżampuj po stepsach bo se legsy pobrekujesz. Nauczmy sie akceptowac
            ludzi takimi jakimi sa, bo zmieniac ich nie ma sensu.
        • Gość: agul Re: Snob polski IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 07.08.02, 11:40
          Na brandy:)))))
        • Gość: LadyX Re: Snob polski IP: *.sympatico.ca 07.08.02, 16:15
          Gość portalu: Marcy napisał(a):

          > A dla mnie snobami sa ludzie, ktorzy po kilku latach spedzonuch za granica
          > udaja, ze zapomnieli swojego ojczystego jezyka. Przyklad: Ladyx, ktora spedza
          > pieniadze na cos tam, cos tam.

          Wyjechalam z Polski jako dziecko a tu Polskiego nie bralam. Wiec pisze jak
          umie, wiec daj mi spokoj.
          • Gość: Marcy Re: Snob polski IP: *.chelm.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.02, 18:32
            No to w takim razie jestes usprawiedliwiona, a nawet wiecej, podziwiam Cie(
            nie ironizuje). Ale w.....a mnie jak ktos po pobycie 2-mies gdzies tam, mowi,
            ze zapomnial jak sie mowi po polsku. Znam takich.
            • Gość: LadyX Re: Snob polski IP: *.sympatico.ca 07.08.02, 18:44
              Gość portalu: Marcy napisał(a):

              > No to w takim razie jestes usprawiedliwiona, a nawet wiecej, podziwiam Cie(
              > nie ironizuje). Ale w.....a mnie jak ktos po pobycie 2-mies gdzies tam, mowi,
              > ze zapomnial jak sie mowi po polsku. Znam takich.

              Dziekuje:)
              Uzywam forum aby polepszyc moj Polski.
          • Gość: mucha Re: Snob polski IP: 199.243.248.* 07.08.02, 18:42
            Zabawne jak po poscie a to ci heca, ucichlo o tych hexelinach, maxmarach i
            innych dieslach :):):) No i co snobki? Glupie jestescie i tyle... Rzucacie
            nazwami dopoki ktos Wam lepsza nie rzuci. Wtedy minka rzednie...
            Ruskimi nowobogackimi czesto gardzicie lub wysmiewacie, a same nie jestescie
            lepsze, tyle ze nowobogackie na polska skale.
            Jednak w Polsce nadal kroluje "najsilniejszy we wsi" ha ha
            Pozdrowienia dla wszystkich dlawiacych sie metkami.

            Smieszne jestescie troche... a najsmieszniejsze te co sie przyznaja z taka
            niby duma :)

            Miala racje ta ktora powiedziala ze arystokrata bedzie arystokrata nawet w
            chinskich trampkach...

            • Gość: Teri Re: Snob polski IP: *.abo.wanadoo.fr 07.08.02, 19:09
              Hle, hle az do bolu brzucha usmiac sie, co?

              A moze o to chodzi, ze tutaj nie ma snobek, ktorym zalezy na nazwie firmy na
              torebce (zlocone litery!)Kupowanie w sklepach markowych, a nie na bazarku, to
              jeszcze nie snobizm (no chyba, ze ktos by chcial sie ubierac na bazarku, a do
              HL i innych "nazw" zaglada, bo "tak wypada"). POzdrawiam T.
            • anexxa Re: Snob polski 07.08.02, 19:24
              Gość portalu: mucha napisał(a):

              > Zabawne jak po poscie a to ci heca, ucichlo o tych hexelinach, maxmarach i
              > innych dieslach :):):) No i co snobki? Glupie jestescie i tyle... Rzucacie
              > nazwami dopoki ktos Wam lepsza nie rzuci. Wtedy minka rzednie...

              mmmmm, mmmmmmm mmmmm mmmmmmm.


              [niestety, nic nie moge powiedziec, tak mnie zatkalo od czasu poprzedniej
              wypowiedzi panny muchy]

              kotku, co ty mi tu piszesz o vuittonie i innych w usa czy europie?? a czytac,
              muszko, umiesz? tytul snob _polski_ cos ci mowi? mowimy o polsce. co jest w
              innych czeciach swiata, mozemy omowic gdzie indziej. i zapewniam cie, vuitton
              to nie jest dla mnie bostwo, przed ktorym klekne. nie moj styl. nawet
              zeszloroczna kolekcja graffiti ... moim zdaniem, to gwaltowna proba odejscia od
              ultraklasycznego, ciotkowatego szyku. i dlatego nie kupilam.

              i co tam jeszcze pisalas, specjalistko od marek? pioro DuPonda? ojoj. ja
              slyszalam o Philippie DuPond, znawcy win. to co to za marka naprawde..? moze
              chodzilo ci o 24-karatowe pioro MontBlanc z monogramem, tylko te francusko
              brzmiace slowa takie podobne, co..?

              a, i co do jakiegokolwiek Johny Walkera - to nie jest ekskluzywne whiskey.
              Polecam sprobowac koniaku Hennessy, jesli szukasz ekskluzywnego trunku. I
              zapalic dobre kubanskie cygaro.

              > Ruskimi nowobogackimi czesto gardzicie lub wysmiewacie, a same nie jestescie
              > lepsze, tyle ze nowobogackie na polska skale.

              hmm, ja widze pewna roznice miedzy zona ruskiego mafioza, odziewajaca dzieci w
              baby dior, a mna sama, ktora sama placi za okulary gucciego czy np. torebke
              hilfigera. ty zadnej nie widzisz??

              > Jednak w Polsce nadal kroluje "najsilniejszy we wsi" ha ha

              znaczy w tym przypadku ty, skoro podobno taka tu cisza po tobie zapadla?

              cos ci powiem. mam nadzieje, ze nie zburze ci swiatopogladu.

              cisza (wzgledna) zapadla, bo watek sie wyczerpal. a brak ripost na twoje
              poprzednie zjawiskowe madrosci to zwyczajny brak zaintteresowania polemika z
              osoba, ktora plecie trzy po trzy, byle tylko powiedziec.

              > Pozdrowienia dla wszystkich dlawiacych sie metkami.

              a ty, czym sie dlawisz?

              > Smieszne jestescie troche... a najsmieszniejsze te co sie przyznaja z taka
              > niby duma :)

              do czego? do checi zakupu czegos fajnego i niekoniecznie masowo ogladanego na
              ulicach? no, ale wiesz, rozne rzeczy smiesza roznych ludzi.

              xx.
              • Gość: mucha Re: Snob polski IP: 199.243.248.* 07.08.02, 20:03
                Po pierwsze kotku nie myl mnie z ale heca.
                Po drugie nadal uwazam, ze jestescie glupkowate (te od metek).
                Nie mam nic przeciwko wymienianiu nazw firm kosmetykow i dzieleniu sie
                doswiadczeniami (latwo sie nadziac probujac na "chybil trafil").
                Natomiast litania nazw firm roznych szmatek, jest po prostu zabawna. Z
                ubraniami sprawa jest prosta masz kase, przymierzasz, pasuje, kupujesz. Nie
                pasuje, nie kupujesz.
                Ale niektore panienki na tym forum tak radosc rozpiera ze diesel, ze gucci i
                hexeline...
                Mnie to wydaje sie dosc zalosne... i troche smieszne.
                A tak przy okazji czy ja mowilam o zonie ruskiego mafioza? Rozni sa
                nowobogaccy w Rosji. No, ale nie wszyscy o tym wiedza.

                Upajajcie sie dalej tymi naszywkami, tylko robcie to troche dyskretniej, jezeli
                chcecie uchodzic za kobiety z klasa...




                • anexxa Re: Snob polski 07.08.02, 20:22
                  dobrze, co tam sobie chcesz. nie wiem w takim razie,
                  ktora tajemnicza twarza jestes i nie chce mi sie szukac.

                  jak ci sie nie podoba co mowimy, to zeby w sciane i
                  placz, albo przestan czytac, taka moja rada. albo sie
                  zarejstrruj i filtruj nielubiane osoby.

                  a jesli ci to sprawi przyjemnosc, mozesz sobie zrobic
                  laleczke voodoo z imieniem kazdej laski, ktora cie wkurza
                  i tlucz w nie siekiera. ale nie dluzej niz pol godziny
                  dziennie.

                  xx.

                  ps eot z mojej strony.
                  • Gość: mucha Re: Snob polski IP: 199.243.248.* 07.08.02, 20:32
                    Serdeczne dzieki za rady Anexxa :)

                    Nie goraczkuj sie tak. Mnie wlasciwie nikt ani nic tu nie wkurza. Forum to
                    dla mnie relax, a wiec jesli mnie cos wkurza, to na pewno nie tu. Mam dystans
                    do spraw nie dotyczacych mnie bezposrednio, czego wszystkim szczerze zycze.

                    p.s. nie mieszkam na Haiti, tak wiec z voodoo nie mam do czynienia. Przykro
                    mi :)
                    • hokusai Re: Snob polski 07.08.02, 23:17
                      Mucha, mozesz sobie kupic voodoo kit - widzialam ostatnio w ksiegarni. To
                      ksiazka z instrukcja i z dolaczona laleczka, ktora ma okreslone miejsca, w
                      ktore nalezy wbijac szpile :)) A poza tym masz racje w swoim komentarzu.
                      POzdrawiam!
                      • Gość: mucha Re: Snob polski IP: 199.243.248.* 08.08.02, 04:45
                        Hej Hokusai
                        Wez mnie mnie nie kus tym voodoo...
                        Moze, ksiazeczka niepotrzebna?
                        Moze Anexxa sie podzieli swa tajemna wiedza na ten temat? :)

                        • Gość: mysia2000 Re: Snob polski IP: *.uznam.net.pl / 192.168.6.* 08.08.02, 18:13
                          wiecie co ludziki? generalnie pogon za marka jest dla mnie wyrazem niewiedzy o
                          byciu maniupulowanym na szeroka skale,czym jest mechanizm mody,do czego
                          ludziom potrzebne sa marki i metki.nie wymagam tego od nikogo ale chce zauwazyc
                          ze tzw.prad "no logo" dosc rozwiniety na zachodzie(nie tylko wsrod malolatow)
                          itp nie istnieje i jeszcze troche zanim dotrze do Polski-bo my jeszcze
                          zachlystujemy sie nasza wolnoscia i gospodarka wolnorynkowa.ale zawsze beda
                          ludzie dla ktorych szczytem szczescia bedzie konsumpcja na pokaz(polecam Teorie
                          Klasy Prozniaczej,T.Veblen)Jezeli dla kogos chlebem powszednim sa pewne
                          produkty to nimi sie nie chwali-ja nie czerpie satysfakcji kupowania w sklepach
                          ktore nie sa dla mnie "pomostem do marzen".aaaa i tak zeby z gory uprzedzic
                          ataki ad persona (w ktorych sie tak lubujecie tu)-nie jestem nawiedzona
                          dziwaczka nie uznajaca zakupow(inaczej by mnie nie bylo na tym forum)-wydaje
                          kase i lubie to ale nie fiksuje na tym punkcie i nie kupuje czegos na co mnie
                          nie stac.a i prosze mnie nie pomylic z nikim innym tylko dlatego ze nie uzywam
                          polskich znakow.mysia2000
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka