Dodaj do ulubionych

jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI?;)

    • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 25.08.05, 15:17
      dla mnie, to teraz prawie jak wieczór, bo z imprezki wróciłam niedawno i spać
      się wybieram:) i rozmyślam intensywnie (mimo iż czuję pewną ociężałość
      umysłową, jako że z winkiem nieco przesadziłam wczoraj), bo mój były
      zaproponował mi, żebyśmy do siebie wrócili (rozstaliśmy się przeze mnie, po
      prostu pojawiła się inna osoba...) potem ja chciałam wrócić, on nie chciał,
      znowóż jemu się zachciało, ale mnie już nie, a teraz chyba jest ten moment,
      kiedy oboje chcemy...;) to wspaniały facet, ma cechy które bardzo sobie cenię,
      wady nieliczne i mało szkodliwe, świetnie się z nim czuję, uwielbiam z nim
      gadać itp. ale... boję się czy nie będę tego żałować, drugi raz z kimś kończyć,
      w razie czego, to jakieś takie straszne... wiem, że to nie na zawsze (20 lat
      mam i nie myślę o zakładaniu rodziny na razie:), ale jeżeli mnie za parę
      miesięcy znowu coś odwali, to zranię go po raz drugi. kurczę, nie mam pojęcia:(
      może któraś z Was była w podobenj sytuacji? drugi raz z tą samą osobą. czy to
      się udaje, choć czasem?...
      pozdrawiam
      • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 25.08.05, 15:47
        bzzzk:))
        ja jestem w szczesliwym zwiazku z osoba, z ktora juz kiedys sie rozstalam:)
        nie zaluje, a wrecz chce mi sie krzyczec wnieboglosy jakie to bylo wspaniale
        posuniecie!
        • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 25.08.05, 16:27
          :) to gratuluję i cieszę się, że jednak jest możliwe zacząć coś jeszcze raz:)
          może i mnie się uda... chyba spróbuję... wszyscy mówią, że do siebie pasujemy,
          ja też tak myślę, był czas, kiedy byłam z nim bardzo szczęśliwa i mam nadzieję,
          że tak jeszcze będzie:) popełniłam masę błędów w kwestiach damsko- męskich,
          może to szansa, żeby choć ten jeden naprawić...
          pozdrawiam!
          • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 25.08.05, 16:38
            na pewno sie uda...
            ja wiedzialam, ze on jest jedyna osoba, z ktora wyobrazam sobie zycie. i on
            doszedl do wniosku, po ciezkich zmaganiach, ze chce byc ze mna i z nikim innym.
            powodem naszego rozstania byla odleglosc, moja praca i zaangazowanie w nia
            wkladane, i pare sytuacji z naszej, niewspolnej, przeszlosci.
            glowa do gory...
            sprobuj, na pewno warto
    • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 25.08.05, 19:26
      tradycyjnie; kawa, ambientowa muzyka w tle i poruszam sie po allegro i ebayu w
      poszukiwaniach niewiadomojakiegocudu
      dzisiaj bedzie kosmetykowy dzien-bo bede sprawdzala musy z DERMIKI i pare innych
      dziwactw, ktore kupilam:))
      • Gość: francuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.05, 21:20
        ja tez jestemz facetem z ktorym juz bylo rozstanie, wiec nie ma rzeczy
        niemozliwych :)
        ja dzisiaj zaszalalam. pojechalalm do miasta w celu odebrania ksiazek z
        biblioteki. wracajac do samochodu zahaczylam o pare sklepow, w yniku czego
        kupilam sobie 2 torebki, buty i bluzke. wszystko bardzo dobre jakosciowo i
        prawie o polowe tansze niz noramlnie- wyprzedaze mi sie trafily :) ciesze sie
        bardzo, wszystko mi sie podoba i choc wydalam sopro kasy jestem happy! :)
        • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 25.08.05, 22:59
          o! to gratuluje tak owocnych zakupow!;)))
          ja ostatnio przenosze sie z praca do domu i coraz mniej czasu mam na zakupy...
          spodziewam sie wkrotce przesylek z ebaya wiec pewnie mi sie troche humor poprawi.
          siedze z maseczka na twarzy, i wlasnie Pluszzzzzz mi sie rozpuszcza... i
          zachlapal pol biurka po te babelki sa bardzo skoczne;))
          milej nocy!
          • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:05
            wrocilam z pracy, pije freeqa na orzezwienie i chyba lapie dola.. :(
            • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:06
              nie dołuj sie... co jest tego powodem, ze sie dolujesz?
              ja zjadlam skittles, pozeram ananasowe cukierasy i juz sie nie moge doczekac az
              sie zoabcze z moim kochaniem...
            • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:08
              lewym okiem ogladam jeszcze show Jeana Michela Jarre'a:)
              glowka i uszy do gory!
              • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:34
                co jest pwodem spadku nastroju, nie wiem. chyba nie powinien taki byc bo w pracy
                uslyszalalm, ze jestem "najsliczniejsza dziewczyna na siecie i wszystko powinno
                sie krecic wokol mnie" x2 powtorzone :) potem osobnik od tego komplementu
                chodzil tu i tam i wolal "wow" ;) pracuje jako hostessa.
                a na humor chyba wplynal moj facet, ktory zaraz po przyjsciu z pracy polozyl sie
                spac, narzekajac uprzednio na bol glowy. :/
                ja chyba liczylam na inny sposob spedzenia wieczoru :|
                juz mowie o wyprzedazach:
                sklep Euromoda- chyba tak sie nazywa, jest na skrzyzowaniu w okolicy dawnego
                Krokodyla (k. Saskiego) w jednej czesci sa diabelso drogie buty a w drugiej
                ciuchy. buty kupilam tam za 150zl! przecenione z 235zl. po drugiej stronie
                sklepu kupilam bluzeczke i torebke- torebka juz w normalnej cenie, ale ladna :)
                druga torebke kupilam w sklepie Anakonda na Wilenskiej. mam nadzieje, ze dosc
                dobrze wytlumaczylam, jakby cos pytaj dalej :)
                • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:50
                  :)))takie komplementy moga poprawic humor:)
                  kazdemu zdarzaja sie gorsze dni... on mial dzisiaj ten gorszy dzien. ja tez
                  dzisiaj nastekalam mojemu Lubemu do sluchawki, zdazylismy sie posprzeczac,
                  pomilczec 5 minut w czasie rozmowy, pogodzic, ale humor mam dalej nie za dobry.
                  glowa mnie boli. w prayc mialam duzo na glowie i chce sie polozyc spac a wiem,
                  ze jeszcze duzo przede mna... troche posprzatac i takie tam inne duperele...
                • Gość: isadora Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 26.08.05, 22:55
                  kiecka taneczna już wyklejona Svarowskim, a w kwestii rozstań i powrotów to w
                  ciagu kilku lat znajomości z jednym panem, rozstawałam się conajmniej dwa razy,
                  w międzyczasie były jakieś epizody, dziś jesteśmy razem na dobre i na złe
            • mo79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:10
              francuzeczka gdzie w lublinie takie wyprzedaze ekstra trafiłas?
    • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:41
      a no i teraz w zwiazku z moim glupim nastrojem + freeqiem i paczka zelkow, mam
      takie przemyslenia w stylu: jak odroznic milosc od przyzwyczajenia? itp.
      :|
      • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:46
        :)
        to moze pomysl, ze w milosci wiele sie dzieje, wiele jest jej czesci, a czasem
        jest i przyzwyczajenie.
        nie potrafie odpowiedziec Ci na to pytanie tak jakbym i moze chciala, jeszcze
        sie nie przyzwyczailam do mojego Kochania, nie traktuje go jak bulki z maslem,
        kazda chwila z nim spedzona jest czyms przyjemnym i nie smakuje tak samo:)
        staram sie odnajdywac w nim za kazdymr azem cos innego, intryguje mnie, bo nigyd
        nie moge do konc poznac jego mysli, a przy tym czuje jakbysmy znali sie juz
        dluuugooo... znamy sie juz rok, po przerwie jestem z nim juz 5-6 miesiecy( nie
        mam pamieci do dat).
        a czy domyslasz sie chociaz co on czuje i czyw iesz co ty do niego cuzjesz?
        moze wartos zczerze pogadac..
        • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:51
          hmm czuje to co ty ladnie napisalas.
          jestesmy juz razem baaardzo dlugo prawie 4 lata. a mamy dopiero 21 czyli moge
          powiedziec, ze "od zawsze" jestesmy razem. no ja czuje, ze on kocha i ja tez,
          ale wiesz jak jest, takie mnie naszly przemyslenia..
          • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:53
            kazdy ma gorszy dzien. ja tez czasami zalewam sie pesymizmem po czubek glowy i
            probuje zrobic z igly widly. szukam problemow gdzie ich naprawde nie ma. musimy
            byc wyrozumiali dla zmeczenia drugiej osoby. w takim wypadku najlepiej polozyc
            sie obok, poglaskac po glowce, i razem zasnac:)
            • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:58
              dzieki :) tego chyba bylo mi trzeba..
              • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:01
                zmykam do sprzatania... ughhhh;)
                dobrej nocy, Dziewczyny:)
                • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:03
                  to ja chiba sie juz poloze kolo tej moje.. polowki obolalej ;p
                  co ty bedziesz sprzatac kobieto o 22?:>
                  slodkich i kolorowych :)
                  • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:07
                    stosy papierow, ktore tworza wieze niczym ta spod projektu Eiffel'a.
                    grrrr niemila perspektywa:))
                    3majcie sie cieplo:)
      • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:03
        Fr. nie przejmuj się tak- każdy ma gorszy dzień, może akurat Twój luby taki ma,
        zmęczył się w pracy i bardzo chiał iść spać, ale jutro przecież może być
        inaczej:)
        ja niestety nie wiem jak to odróżnić... mój najdłuższy związek trwał 9
        miesięcy...
        • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:05
          bardzo mi sie podoba zdrobnienie fr. hihi :]
          wlasnie rzecz w tym, ze ja jutro ide na caly dzien do pracy a on na noc, czyli
          sie miniemy.. ehh.. moze lepiej by bylo wrocic do LO..
    • Gość: magda Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.unregistered.media-com.com.pl 26.08.05, 21:45
      Generalizując - zależy na co mam akurat ochotę, czasami poćwiczę słuchając
      muzyki (nie przejmuję się sąsiadami straszna ze mnie egoistka:)czasami oglądnę
      jakiś film,koniecznie komedię albo jakiś kiczowaty wyciskacz łez,prym ostatnio
      wiedzie tu Dziennik B.Jones (koniecznie I cz.) a z spraw urody:zrobię manicure
      i pedicure,nałoże peeling lub maseczkę (no bez kitu do tego muszę się zmusić)
      zadzwonię do siostry na ploty.
    • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:49
      a ja czuję, że kogoś uduszę w najbliższym czasie i nawet wiem kogo!!!
      Dziewczyny, wyobraźcie sobie- przemyślałam wszystko i napisałam do mojego
      byłego, że tęsknię itp. generalnie wychodziło, że "tak". a on co? NIC. po
      prostu nic, napisałam o 1 w nocy, a on do teraz się nie odezwał, nie mam
      pojęcia o co może chodzić, chciał żebym się zastanowiła, zakładałam, że sam się
      nie odezwie, przemyślałam i napisałam, a tu coś takiego. kurde, nie
      spodziewałam się, można kombinować, że wyładowała mu się kom., zostawił ją u
      kumpla, był zajęty itp. ale przecież to mało prawdopodobne. hmmmmm, dziś już
      cały dzień czekałam, bardzo chciałam, żeby się odezwał, żebyśmy się spotkali...
      nic nie rozumiem:( nawet jak mu się odwidziało (jeśli tak, to przede wszystkim
      trzeba było najpierw to przemyśleć, a nie mi głowę zawracać, bo już miałam
      kogoś na oku nawet;) to miło by było, jakby to jakoś wyjaśnił, powiedział, że
      jednak nie albo cokolwiek... ech:/
      ten wieczór jakoś mało udany w związku z powyższym... popijam jogurcik Bakoma
      kawowy (ulubiony), przed chwilą skończyłam rozmowę z kumpelą i chyba zaraz
      pójdę zrobić sobie pachnącą kąpiel w płynie śliwkowym Yves Rocher (ulubiony),
      cóż mi pozostaje innego:)
      pozdrawiam
      ps. Francuzeczka- czyli jednak takie "odgrzewane" związki mają sens, ucieszyłam
      się i naprawde miałam szczere chęci, ale cóż... :(
      • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:52
        poczekaj az on sie odezwie, teraz przeczekaj sprawe. i nie analizuj tyle bo
        weekend przeleci Ci miedzy palacami:)
      • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 21:53
        no maja sens maja, ale dziwne co tan twoj wyprawia..
        zapytam niedyskretnie czy to ten sam od tej malolaty-gimnazjalistki? :>
        • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:10
          no właśnie nie!;)) z tamtym koniec (jak mniemam na razie, bo wiem, że przyleci,
          jak tylko go gimnazjalistka opuści, ech... i co gorsza wiem, że ja wtedy nie
          będę chciała, tak z zasady, a zachce mi się kiedy jemu minie też z zasady- żeby
          przypadkiem z roli nie wypaść;) ) wiesz, ja chyba na jakichś dziwnych facetów
          trafiam:/ ten naprawdę wydawał mi się normalny, ba- wyjątkowy. a tu proszę...
          czyżbym znowu aż tak się pomyliła... ja chyba powinnam się z domu nie ruszać w
          najbliższym czasie, bo czego się nie dotknę, to źle się kończy:/ chyba poczekam
          jeszcze do jutra i się odezwę po raz drugi, ale tym razem już nieco inaczej;)
          wrrr.
          pzdr.
          • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:14
            chlop jak jest kazdy widzi :)
            inna planeta normalnie. dlatego nie przejmujmy sie :)
            to dobrze, ze to inny bo ten od gimn. to dno :/ w sensie zachowania.
            • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:42
              oj, dno, dno i to w każdym sensie, niestety... naprawdę, jedyny pozytyw jakiego
              się doszukałam podczas ostatnich przemyśleń na jego temat, to ładne włosy;)- a
              jako, że to absurdalne, to czas zapomnieć raz na zawsze. pociesza mnie fakt, że
              gorszy mi się już chyba nie trafi przynajmniej, bo o to trudno;)
              kurczę, wiecie, że miałam już taki plan, że pójdę na studia, zacznę wszystko od
              początku, koniec ze sprawami z przeszłości (damsko- męskimi), poznam nowych
              ludzi, potencjalnych facetów i wreszcie coś się zacznie układać. a tu mi ten
              były zawraca głowę i nawet już bardzo poważnie zaczęłam o tym myśleć,
              nastawiłam się... ale nic to, będzie co ma być :)
              dobranoc Wam wszystkim, słodkich snów, M.- miłego sprzątania (cokolwiek by to
              było:), Fr. przytul się do obolałego faceta i zobaczysz, ze będzie lepiej:)
              jeśli jutro znowu coś Wam wypadnie, to pojutrze się uda- kochacie się,
              jesteście razem tyle czasu (wow:) więc o czymś to świadczy:)
              pozdrawiam
              • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:54
                a, doczytałam co sprzątasz, M. :) papiery, tak, z tym jest najgorzej. mnie
                ledwie udaje się wcisnąć laptopa między papiery, chyba sytuacja też dojrzała do
                porządków:)
                pzdr.
          • wiorka_mrau Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:17
            Cześć dziewczyny ;)pozwolicie, że dołączę do was? Ostatnio nie mogę spać po
            nocach, więc takie wątki są jak znalazł;-)
            A nie śpię, bo ciągle myślę o nowym mieszkaniu, które mają skończyć budować w
            grudniu i koło lutego pewnie się wprowadzimy (z mężem i 2 persami;-).
            ciągle myślę, czy dobrze robimy ni czekając na 77metrów, które byśmy może kupili
            za 2-3 lata, bo teraz tylko 67m..
            jak urządzimy i pla pla pla
            Co o tym myślicie, wystarczy taki metraż?
            Zaraz idę się wyszorować kawą, balsam malinowy AA, maseczka (czyli forum, forum,
            forum ;-) DZIĘKI
            papatki
            • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:19
              jak na dwie osobki i 2 kocisko jest w sam raz:))
              juz do Nas dolaczylas;)
              mnie jest bardzo milo!:)
              teraz to jzu ostatecznie uciekam.
              cos mi poczta na gazeta.pl nie dziala, problemy niby z serVVerem...
            • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:23
              67m na 2 osoby + koty powinno wystarczyć:) powiem Ci, że ja mieszkam z
              rodzicami na 34m i to jest dopiero jazda;) ale już niedługo wymarzone 120m,
              trzeba sobie odbić te wszystkie lata w betonowej klitce:) a ile będziecie mieli
              pokoi? wiesz, jak zobaczycie, że jest Wam bardzo ciasno, to przecież za parę
              lat możecie pomyśleć o kolejnym mieszkaniu:)
              pzdr.
              • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:26
                a, i oczywiście mnie też jest bardzo miło i witam;)
                pzdr.
    • madzia773 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:40
      Dopiero wróciłam do domu z pracy i od lekarza:( Zaparzyłam sobie ogromny
      dzbanek herbaty z cytryną i miodem, pościeliłam, wzięłam prysznic, wysmarowałam
      się balsamem Erisa z nowej serii o boskim zpaachu (kumkwat czy jakoś tak),
      biorę książkę i idę czytać dopóki nie zasnę...:))))
      • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:50
        herbata z cytryną i miodem.... idę parzyć, zanim pójdę spać- narobiłaś mi
        apetytu;) fakt, miła ta seria Erisa (miałam żel i balsam o zapachu ambry, te
        czerwone- uwielbiam tego typu zapachy), a ten co masz planuję zakupić na wyjazd-
        taki świeży, lekki.
        a co będziesz czytać? ja ostatnio wracam do wszystkich książek H. Krall jakie
        mam. bardzo lubię reportaże, jej najbardziej.
        pzdr.
      • wiorka_mrau Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 22:53
        Dobry pomysł z tym większym za parę lat ;-)))))) ale zobaczymy - ledwo na to nas
        stać;-(. 120 metrów - marzenie ;-))
        Znalazłam dziś dobry sposób na niejedzenie nocne - chciałam zrobić sobie kanapkę
        z paszteciciek i świeżutką piętką, ale najpierw poszłam zobaczyć z czego tak
        mój mąż się rechocze. Oglądał fear factor - jedli bawole jądra!!!!!W środku jak
        pasztet. OBRZYDLISTWO!Już nic nie jem. Chyba sobie to nagram-może są jakieś
        robaki w formie orzeszków lub chipsów? HI hi hi .
        • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 26.08.05, 23:07
          ja od urodzenia gnieżdżę się z rodzicami w tym maleństwie, więc przez te
          wszystkie lata wreszcie udało się zaoszczędzić na dużo większe... bo tu już się
          ciężko pomieścić. myślę, że naprawdę wystarczy Wam taki metraż, jaki
          kupiliście, chyba że macie potrzebę posiadania jakichś ogromnych przestrzeni,
          ale na 67m i tak nie będziecie na siebie wpadać, naprawdę nie wydaje mi się,
          żeby te 10m robiło jakąś kolosalną różnicę:)
          co Wy oglądacie!;) dobrze, że pasztetu i tak nie jadam...;) cóż, pozostaje Ci
          sama piętka:) hmmm, chyba już z dwojga złego lepiej podjadać w nocy, niż
          katować takim wątpliwym nagraniem;)
          pzdr.
          • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 27.08.05, 19:43
            wrocilam z pracy, luby do pracy pojechal.. wrrrr
            ale dzis juz lepszy humor, chata wolna ;) chyba obejrze jakis film albo zmusze
            sie do nauki. z kosmetycznych newsow mam wielka ochote na ta nowa serie Bielendy
            z mlekiem, ktora podobno cudownie pachnie wanilia, biala czekolada itp.. mniam..
            tylko, ze nigdzie nie moge jej znalezc!
            • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 27.08.05, 20:27
              nauka- to jest to:) też się tym zajmuję, trzeba się przyzwyczajać, październik
              już blisko:)
              też nigdzie nie widziałam tej serii Bielendy, ale tak to jest niestety, że
              zanim się coś w sklepie pokaże, to trochę czasu musi minąć... jak już coś
              dorwiesz, to powiedz jakie wrażenia:) pamiętam jak parę miesięcy temu szukałam
              płynów do kąpieli tej firmy, takich o zapachy wanilii, czekolady itp. i sporo
              czasu minęło zanim znalazłam w niepozornym Geancie (w którym na ogół jest parę
              firm kosmetycznych na krzyż)
              ja na dziś planuję napisać list do kolegi, Turka. a że mój angielski leży,
              tureckiego jeszcze nie znam (zacznę się uczyć za rok:),a z kolei Turek nie zna
              języków w których ja sobie lepiej radzę, to zajmie mi to pewnie sporo czasu
              zanim sklecę coś sensownego;)
              • dona.a Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 27.08.05, 20:39
                dość dawno temu jako małolata też korespondowałam z Turkiem, nasz angielski był
                na podobnym poziomie więc nie było problemu, ale znajomość urwała się z powodu
                odlełości. Byłam dziś na filmie "Czas surferów", szkoda kasy
                • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 27.08.05, 20:47
                  u mnie jest tak, że ang. znałam kiedyś bardzo dobrze, w liceum olałam i teraz
                  umiem się jedynie "dogadać", dysput intelektualnych prowadzić nie potrafię:) za
                  to angielski Turka to już tragedia, większa od mojej, a on jest bardzo dumny ze
                  znajomości tego języka;) no, odległość jest spora, faktycznie;) ale co tam,
                  kontakt i tak mamy sporadyczny, czasem jakiś sms, czasem mail albo list... w
                  takim stanie to pewnie trochę przetrwa:)
                  a wiecie, ja do kina nie chodzę wcale... jakoś nie lubię, i dosyć droga to
                  rozrywka, nie czuję potrzeby. a jeszcze na jakiegoś gniota trafić, to już w
                  ogóle porażka:) może byłaś na czymś fajnym ostatnio, co mogłabyś polecić? może
                  bym i poszła, coś trzeba robić, a te wakacje jakoś dłużą mi się
                  niemiłosiernie...:)
                  pzdr.
                  • frrancuzeczka bzzzk 28.08.05, 00:25
                    powiedz co z tym twoim bylym-przyszlym-niedoszlym? :)
                    odezwal sie w koncu?
                    • bzzzk Re: bzzzk 28.08.05, 01:11
                      ech, odezwał się, owszem, ale kompletnie nie wiem co mam o tym myśleć, bo
                      najpierw przeprosił, że się nie odzywał od imprezy, potem pisał że przez te
                      kilka miesięcy kiedy mieliśmy jedynie sporadyczny kontakt dużo się zmieniło i w
                      związku z tym on prawie nie ma czasu na nic, poza tym chce być ze mną szczery
                      więc chce się spotkać i pogadać. nic nie rozumiem, nie wiem jaki to wszystko ma
                      związek, co on chce mi powiedzieć, ciężko to jakoś jednoznacznie
                      interpretować... ale przeczucia mam złe, zakładam, że powie mi, że nic z tego,
                      wolę się na to nastawić, niż odwrotnie... źle mi wtedy będzie, oj już to wiem,
                      jakby nie zaczynał tego tematu, to byłoby ok, ja już od dłuższego czasu nie
                      myślałam o nim w ten sposób, ale po ostatniej imprezie zaczęłam się zastanawiać
                      nad jego propozycją i zdałam sobie sprawę, że tęsknię za nim i że chcę z nim
                      być. a teraz jak on mi powie, że nie, załamię się:( po co w ogóle mówił mi że
                      chce wrócić?:( nic no, jutro (teraz to już dziś) okaże się, umówiliśmy się na
                      12... boję się, ale trzeba to wyjaśnić.
                      coś czuję że go zdzielę, jak mi powie że się rozmyślił;)
                      pzdr.
                      i dobranoc.
                      • frrancuzeczka Re: bzzzk 28.08.05, 19:22
                        no i jak rozmowa? mam nadzieje, ze pomyslnie, aczkolwiek nie wiem ktra opcja
                        bylaby pomyslna..
                        • bzzzk aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! 29.08.05, 00:12
                          oszaleję ze szczęścia:)))))) ona nadal chce, po prostu chciał mi powiedzieć, że
                          będzie teraz miał mniej czasu niż kiedyś i wolał mnie o tym uprzedzić, żebym
                          wiedziała na co się decyduję. ja już się zdecydowałam wcześniej i tak, więc
                          choć trochę mnie to martwi oczywiście, to uważam, że będzie dobrze i jestem
                          baaardzo szczęśliwa:) dopiero wróciłam do domu, a już tęsknię strasznie... jak
                          ja dawno nie czułam czegoś takiego:) Dziewczyny, jak ja się cieszę:))) wiem,
                          będę teraz niemiłosiernie nudna;) dzięki Wam za wsparcie i pocieszanie,
                          wszystko dobrze się skończyło, koniec z idiotą od gimnazjalistki, dostałam
                          drugą szansę być z naprawdę niesamowitym facetem i tym razem postaram się, żeby
                          było jak najlepiej...:)
                          pozdrawiam!
                          • kragmel Re: aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! 29.08.05, 00:31
                            :)
    • dakusia szukam dobrego fryzjera we wrocku :) 27.08.05, 21:14

    • marika2005 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 27.08.05, 21:49
      hehe ja wlasnie wszamalam ziemniaczki z pysznym sosem grzybowym ale nie takim
      winiary tylko takim prawdziwym (bo moja mama byla dzis rano z kumpela na
      grzybach) i teraz siedze objedzona i mysle ze nie powinno sie jesc po 18 oraz o
      tym ze grzyby sa ciezkostrawne. ale co tam rano pojde pobiegac i bedzie ok.
      pozdrawiam:)
      • wiorka_mrau Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 27.08.05, 22:25
        Byłam ostatnio na "Mrs i mr Smith" z Pittem i Jolie - fakt- typowo amerykański
        film, lekki, ale podobało mi się i nieźle się z męzem obśmialiśmy. Po modnych
        ostatnio kreskówkach i filmach o Papieżu chętnie obejrzałam coś innego.

        Ale bym zjadła taki sosik!Nawet może być bez ziemniaczków;-)Miałam dziś pisać
        pracę mgr, tymczasem cały dzień robiłam wszystko byle do tego nie usiąść - ehhhh.
        • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 28.08.05, 00:02
          a ja skonczylam wlasnie gadac przez telefon.. w sumie przegadalalm caly wieczor,
          brawo! jestem mistrzem samokontroli :|
          • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 28.08.05, 01:01
            ja teraz skończyłam gadać, przegadałam 2 godziny 51 minut:) nieźle.
    • kragmel Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 28.08.05, 00:05
      siedzę sobie, patrzę co porabiacie i próbuję się przekonać, że trzeba iść
      spać ;)
      • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 00:26
        Moge sie dolaczyc?? wiecie, pojutrze mam obrone dyplomu i tak sie strasznie
        boooje :( :( to juz druga... czuje sie jak mamusia, ktora ma urodzic drugie
        dziecko i wie, jak to booooooliii :( nie mam z kim porozmawiac :( zle mi i
        samotnie... boje sie, oj, jak ja sie boje...
        • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 00:30
          Widze, ze dyskutowalyscie o milosci. Hm, ja sie pochwale, ze w tej dziedzinie
          zycia bardzo mi sie powiodlo :) od 7 szczesliwych latek jestem cuuudownie
          zakochana, kochana i kochajaca :) milosc podtrzymuje mnie na duchu, jest
          najwspanialszym celem :) A propos, jak dobrze utrwalic slubny makijaz?? wie
          ktoras??
          • Gość: francuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 09:22
            bzzzk, bardzo sie ciesze, gratuluje i zycze samych szczesliwych chwil! :)
            livia ja niestety nie mam doswiadczenia,w tej dziedzine- jestem dopiero na 3
            roku, ale zawsze mi sie wydawalo, ze jak smama napisze taka prace, przyloze sie,
            bede zbierac materialy to sobie poradze i nie bedzie w tym nic strasznego!
            ale skoro mowisz, ze to "boli" to moze sie myle? w kazdym razie trzymam kciuki
            za ciebie i zycze powodzenia! uszy do gory!:)
            • kragmel Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 09:34
              Gość portalu: francuzeczka napisał(a):

              > roku, ale zawsze mi sie wydawalo, ze jak smama napisze taka prace, przyloze
              sie
              > ,
              > bede zbierac materialy to sobie poradze i nie bedzie w tym nic strasznego!
              > ale skoro mowisz, ze to "boli" to moze sie myle?

              nie boli :) jestem świeżo po i nic a nic nie bolało.
              tylko w żołądku ściska przed ;)
            • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 12:45
              dzięki, dzięki:) w banały zaraz polecę, ale wszystko jest jakieś takie
              inne...:) chodzę i śmieję się jak przygłupia, rodzina przygląda mi się z
              rozbawieniem pomieszanym z politowaniem;) ostatni raz byłam w takim stanie rok
              temu. dokładnie rok temu, wtedy rodziców nie było, pomieszkiwałam sobie razem z
              moim lubym (to ten sam, co teraz:) i było idealnie... mam nadzieję, że wszystko
              uda się i tym razem:)
              żeby aspekt urodowy wtrącić, to powiem, że zastanawiam się jaki żel pod
              prysznic wybrać na wyjazd;) ciepło będzie, myślicie że mnie nie zemdli od
              malinowego AA? i czy sprawdzałyście może czy balsam Ziaji, ten 100% pielęgnacji
              czy jakoś tak, czerwone opakowanie, z drobinkami, nada się po opalaniu?
              zachciało mi się czegoś błyszczącego, ale żeby też nawilżało:)
              Livia- ja tym bardzej doświadczenia nie mam, bo pierwszy rok zacznę dopiero:)
              wprawdzie już po raz drugi;) a co studiujesz?
              pozdrawiam!
              • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 17:41
                Macie racje, to wlasciwie nie boli, ale ten zoladek :( wciaz scisniety. Ja sie
                w sumie samego strachu boje, boje sie zdenerwowania PRZED, jesli rozumiecie, o
                co chodzi. Na samej obronie (tej pierwszej bylo bardzo milo i luzniutko).
                Studiuje logopedie, a skonczylam... eee, nie przyznam sie, co skonczylam, bo
                bedzie wstyd, jak blad ortograficzny lub stylistyczny zrobie ;) Bzzzyk, czy ja
                dobrze rozumiem, ze jestes drugi raz zakochana w tym samym osobniku?? jesli tak
                to mozemy sobie raczki podac, bo ja rowniez weszlam drugi raz do tej samej
                rzeki i bardzo to sobie chwale :) Powodzenia! a na upaly dobry jest zel pod
                prysznic Erisa, bodajze z serii Body Art, z limonką. Rewelacyjnie ozezwia!! nie
                moge w tej chwili wejsc do lazienki, ale potem sprawdze i napisze.
                • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 17:45
                  Bzzzyk! doczytalam sie! podobna sytuacja jak u mnie :) bylam z nim, zostawilam
                  go, potem dowiedzialam się, ze ma dziewczyne, zazdrosc zatargala moimi
                  trzewiami, ogarnela mnie czarna rozpacz, uswiadomilam sobie, ze to ten jedyny
                  i... udalo mi sie (co za szczescie!) dostac druga szanse. Teraz doceniam go juz
                  7 rok, i biore z nim slub :) :) czego i Tobie zycze!
                  • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 30.08.05, 21:21
                    dzięki:) :) no proszę, a do tej pory myślałam, że to takie bardzo rzadkie, żeby
                    ludzie jeszcze do siebie wrócili i żeby wszystko było jak wcześniej...
                    sądziłam, że to kwestia braku tego 'czegoś', co już się wypaliło, trudności z
                    zaufaniem po raz drugi itp. a jednak:) czuję się dokładnie tak, jakbym dostała
                    od losu drugą szansę- drugi raz zaczynam studia na wymarzonym kierunku, drugi
                    raz jestem z cudownym facetem. tylko pojawia się obawa, żeby tego nie
                    zmarnować... bo ja się nieraz sama siebie boję, nie wiem co wymyślę;) tata
                    powiedział- 'ty już więcej nie kombinuj'. i chyba tego będę się trzymać;)
                    Livia- gratuluję:) Boże, tyle lat razem, dla mnie to na razie abstrakcja, ale
                    kto wie...:)
    • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 29.08.05, 21:42
      nareszcie wrocilam z delegacji. teraz odpoczywam, tzn. nadrabiamz aleglosci w
      poczcie mailowej. przyznam szczerze, ze nie mam na nic sily. jak nigdy. weekend
      spedzilam z moim ukochanym M.ale teraz znowu nadchodzi czas klkutygodniowej
      rozlaki i nie wiem jak amm sie pozbierac, poza tym coraz wiecej pracy, wakacje
      sie koncza a ja zamiast sie naladowac to wg moich najblizszych popadam w
      pracoholizm. chyba musze znalezc sposob na totalny relaks. dzisiaj zafunduje
      sobie jakas odprezajaca maseczke z masazem twarzy i legne sie czym predzej do lozka.
      dobrej nocy Dziewczyny:)
      p.s.bzzz-
      • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 30.08.05, 10:23
        Magdzie, to i ja trzymam kciuki za Ciebie. Wczoraj bylam pierwszy dzien w
        pracy, po wakacjach. Bede miala tyyyyyyyle obowiazkow - :( - ze i ja padne w
        koncu na nos.
        • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 30.08.05, 21:23
          no, to ja trzymam kciuki za Was obie!;)
          • livia79 Re: To juz jutro... 30.08.05, 23:41
            :( zajrzalam tu do Was na momencik i znikam :( kolorowych snow Robaczki.
            • frrancuzeczka a ja choruje.. :( 01.09.05, 17:32
              czyms sie wczoraj zatrulam i okropne rewolucje zolodkowe mnie meczyly caly
              dzien, w nocy goraczka 38 stopni, dzis caly dzien w lozku, nie mialalm sily sie
              zwlec- dopiero teraz dalalam rade, ale ciagle ze stanem podgoraczkowym :(
              jutro jestem umowiona do fryzjera i mialalam popoludniu pracowac i jeszcze pare
              bibliotek odwiedzic, ale nie wiem jak to bedzie wszystko :(
    • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 02.09.05, 19:14
      bylam dzis u fryza i.. obcielam wlosy na krotko! mialam takie za ramiona a teraz
      mam z tylu do poczatku szyi a zprzodu troszke dluzsze pasma powiedzmy do polowy
      szyi. podcielam tez i zmienilam ksztalt grzywki. podoba mi sie, choc musze sie
      przyzwyczaic :) jezeli chodzi o stan zdrowia to juz lepiej, na szczescie!
      pametajcie kobietki, ze teraz jest dobry czas na wszystkie zabiegi z wlosami!
      • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 02.09.05, 21:00
        Nooo, to gratuluje odwaznego kroku :) a ja sie musze pochwalic :) obronilam sie
        bardzo ladnie :) na pewien czas KONIEC Z EDUKACJA !!
      • Gość: groch Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.09.05, 21:32
        czekam wlasnie az pojawi sie moj krolewicz - online; przegladam forum;
        odpoczywam od mojego milusinskiego 4-latka, ktorym opiekuje sie w ramach
        wakacyjnego au pair'owania; szefunio podlewa kwiatki w ogrodku, a ja nie musze
        nic! i jest bosko!
    • Gość: Cass Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.05, 21:55
      A ja właśnie odwozłam ukochanego na piwko z kolegami :-) a wracając do domu
      kupiłam buteleczke adwokata i litr lodów waniliowych i zasaidłam do netu :-)
      Wypiłam już pół butelki adwokata i zjadłam 3/4 litra lodów! Więcej chyba już nie
      dam rady!!! Ma któraś ochotę??? Chętnie sie podzielę! Za chwilkę wpadam do wanny
      i urządzam sobie małą farmę piękności! Mam cały wieczór tylko dla siebie!!!
      Czysta rozpusta... Pozdrawiam i zycze równie udanych wieczorków!
      • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 02.09.05, 22:19
        ja obejrzalam Sopot i moze za jakas nauke sie delikatnie wezme zamiast ciagle
        sie lenic!
        livia gratuluje obrony! powiem ci w tajemnicy, ze studiuje to samo z czego ty
        juz masz dyplom, hehe.
    • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 03.09.05, 18:03
      Frrancuzeczko, co teraz czytasz? skoro juz mnie zdekonspirowalas, to ciiiii,
      nikomu sie nie przyznajemy ;)
      • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 03.09.05, 21:45
        Emancypantki Prusa i podobaja mi sie! :)
        przelozylam egzamin z lit.powszechnej- romantyzm. sesja byla ciezka i balalm
        sie, ze nie pododlam, wiec wolalam jeden przelozyc. teraz musze sie uczyc..
        troche mi sie nie chce, ale to juz 12..
        obiecalam sobie, ze przerobie dzis Puszkina, a ogladalam Sopot, a teraz necik..
        ale zaraz do niego wracam :)
        • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 03.09.05, 23:28
          Tez podobaly mi sie "Emancypantki" :) a przekladalam na wrzesien egzamin z
          lit.XX wieku, na IV roku. Calutkie wakacje czytalam wtedy lektury. Narzekalam,
          ale jednak czas studiow byl najpiekniejszym czasem w moim zyciu :) TYCH
          studiow. Powodzenia zycze !!
          • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 04.09.05, 01:02
            nie dziekuje, bo nie wolno :)
            poszedl Puszkin i nawet dekabrysci :) bardzo przyjemnie mi sie to studiuje,
            przymierzam sie rowniez do kulturoznawstwa, a u ciebie tez byl chyba jakis drugi
            kierunek? moge zapytac jaki?
            • livia79 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 04.09.05, 11:51
              Skonczylam logopedie. Za jakis czas, za rok, moze dwa, chce takze zaczac
              neurologopedie. W tym roku odkladam pieniazki na slub i mieszkanko. Czas zaczac
              zyc na innej "plaszczyznie" ;)
              • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 05.09.05, 00:22
                witajcie, Dziewczęta, po parodniowej przerwie, ale na działce byłam, z
                ukochanym:) bosko.
                no. to po kolei- Francuzeczka, fajnie, że zdecydowałaś się na ścięcie włosów i
                że podoba Ci się:) rzeczywoście na początku jest dziwnie, bo trzeba się
                przyzwyczaić, ale miło czasem zafundować sobie taką zmianę:) ja jestem nadal
                zadowolona:) a czy ten dobry okres na zabiegi z włosami jest nadal? jeśli tak,
                to do kiedy potrwa? bo nie wiem czy teraz eksperymentować z chną/henną...:) a,
                i jak tam Twoje samopoczucie po ciężkich zmaganiach z żołądkiem?
                Livia, no i pięknie, gratuluję:) a jednak nie było powodu do obaw:)
                do mnie dociera, że studia już niedługo... cieszę się bardzo, ale poza
                tym...booooję się:/ nie wiem czy dam radę, ja nie jestem przyzwyczajona do
                systematycznej nauki, a tu nie da się inaczej. nic no, powtórzę gruntownie to,
                co umiem i jakoś będzie. może w końcu w tym roku przynajmniej te najważniejsze
                rzeczy ułożą się:)
                a żeby wypowiedzieć się na temat wątkowy, to dodam, że siedzę sobie i pożeram
                straszne ilości... wiecie co zauważyłam- od kiedy stosuję plastry anty (Evra)
                ciągle jem, ale w ogóle nie tyję;) pocieszające;) choć ogólnie, to plastry
                uważam za paskudne... jeden tylko ten właśnie plus.
                pozdrawiam!
                • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 05.09.05, 17:09
                  fryzura juz bardzo mi sie podoba:) okres zaklimatyzowania minal.
                  okres korzystny dla wlosow trwa do czwartku i potem bedzie dopiero za miesiac,
                  wiec jak chcesz farbowac to teraz!
                  z przykroscia zauwazylam, ze po odstawieniu tabletek anty utylam i nie moge tego
                  zrzucic- niby nie duzo 1-2kilo, ale odczuwam to :/ czy ktoras z was sie z tym
                  spotkala? od polowy wrzesnia zaczynam joge i juz nie moge sie doczekac! po
                  rewolucjach zolodkowych czuje sie juz dobrze, ale bylo to straszne :(
                  bzzzk, na pewno dasz rade na studiach! to takie fajne zajecie-studiowanie ;) i
                  wcale nie trzeba sie tak systematycznie uczyc ;)
                  ciesze sie, ze z boyem sie dobrze uklada :]
                  pozdr.
                  • bzzzk Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 05.09.05, 17:39
                    o, to w takim razie może dziś jeszcze przymierzę się do koloryzacji:)
                    co do chudnięcia, to chyba najlepiej jakąś rozsądną dietę połączyć z
                    ćwiczeniami. ja tu sobie teoretyzuję, bo sama nie umiem się zmobilizować i
                    chudnę, jak muszę być na jakiejś zdrowotnej diecie;), ale postaraj się, na
                    pewno efekty się pojawią, szczególnie jak to tylko kwestia 1-2 kilo. zresztą
                    może nawet nie dieta, tylko słodkości i nadmiar tłuszczu ograniczyć wystarczy.
                    ja też zamierzam uczęszczać na jogę, w ramach wf'u, ale nie wiem jak to będzie,
                    bo pewnie plan dostanę w ostatniej chwili i nie wiem czy się na wolne miejsce
                    załapię... wiem, biadolę strasznie, ale mam wizję, że zostanie mi wioślarstwo;)
                    u mnie na studiach było tak, że jak nie uczyło się z dnia na dzień, to nie dało
                    się potem tego nadrobić:( tempo było ekspresowe, a to cholernie trudny język,
                    do niczego niepodobny... ale w sumie to zrozumiałe- przez 5 lat studiów mam
                    poznać literacki arabski + dialekty, jeszcze jeden język orientalny i różne
                    inne rzeczy związane z kierunkiem- jakoś trzeba się wyrobić;) jest ciężko, po 1
                    roku zazwyczaj z 1/3 wylatuje... nie no, boję się;) studiowałam tylko przez
                    miesiąc, ale pamiętam ten okres jako koszmarnie stresujący, na nic nie miałam
                    czasu, upijałam się strasznie jednym małym piwem z przemęczenia;) wiem, że sama
                    chciałam i nie żałuję wyboru, ale trochę się martwię jak to będzie...
                    a jak tam z Twoim lubym? mam nadzieję, że udało się wreszcie trafić w moment,
                    kiedy oboje macie wolne:)

                    w kwestii urodowej jeszcze powiem, że nabyłam niedawno szampon i odżywkę Eva
                    Natura (zainspirowana wątkiem o tanich szamponach) z rzepą i zadowolona
                    jestem:) jak ktoś ma plączące się, nieco "sianowate" włosy (jak ja), to bez
                    odżywki byłoby trudno, ale w połączeniu jest naprawdę fajnie, jak na taką cenę-
                    promocja była w supermarkecie i dałam razem za obie rzeczy jakieś 5- 6 zł. w
                    przyszłości wypróbuję resztę serii:)

                    pozdrawiam
                    • Gość: francuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:13
                      problem wlsanie w tym, ze ja ograniczylam slodkosci i inne smakolyki tez,a te
                      zbedne kilogramy sa! martwi mnie to troche, co to moze byc? zwykle po takim
                      ograniczeniu szybciutko waga spadala, a teraz nic :/ ale juz niebawem wybieram
                      sie na wszelkie mozliwe badania po odstawieniu tabletek, moze wtedy cos sie
                      okaze konkretnego.
                      z lubym wszystko dobrze :)
                      powiem ci, ze cie podziwiam za studiowanie tak trudnego jezyka. mousisz byc na
                      serio giga mozg, wiec na pewno dasz rade:)
                      z urodowych spraw to nie mam na nic czasu bo ten egzamin mi wisi nad glowa, juz
                      12 sie odbedzie i troche sie stresuje.. no na fryza czas znalazla tylko, ale to
                      jeden raz w miesiacu dobry czas na to przypada, a juz mialam dosc moich wlosow!
                      pozdrawiam i ide sie troszke pouczyc W.Hugo.
    • magdzie co tam u Was forumki?:)witam po dlugiej nieobecn. 09.09.05, 09:54

      • frrancuzeczka Re: co tam u Was forumki?:)witam po dlugiej nieob 09.09.05, 18:48
        witaj!
        u mnie od tygodnia "czytelnia moim domem".. juz mam dosc, ale egzamin w
        poniedzialek, wiec wszystko sie okaze..
        bylam dzis u dermatologa, dostalam kupe lekow- az sie zdziwilam, nigdy nie
        korzystalalm z porad dermatologicznych, nie spodziewalalm sie ze dostane cos do
        przemywania z antybiotykiem, cos do smarowania i jeszcze do lykania, ale moze to
        noramlny sposob leczenia.
        poza tym nic ciekawego bo tone w ksiazkach!
        a co u ciebie magdzie?
        pozdrawiam.
        • magdzie Re: co tam u Was forumki?:)witam po dlugiej nieob 09.09.05, 20:38
          ooo kurcze:)!
          tak sie wlasnie rozmarzylam, ze fajnie by bylo lezec i czytac, czytac i
          czytac... ale tak to jest, ze 'wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma', i jak mialam
          kiedys mozliwosc spedzenia mnostwa czasu na czytaniu to bylo ono ostatnia
          rzecza, na ktora sie decydowalam. i tak zapewne jest w Twoim przypadku,
          francuzeczko;)))
          ja jestem w ciaglych rozjazdach, ostatnio spedzilam tydzien w stolicy, porobilam
          zakupy, ktore planowalam, jutro wyruszam do mojego M.;) i mam zamiast
          leniuchowac ile wlezie...
          bede mocno mocno 3mac kciuki za Twoj egzamin!!!
          z lekarzami tak to jest, grunt to nie lekcewazyc nawet dosc blahych spraw. ja
          mam sklonnosc do nadmiernego optymizmu w kwestii zdrowia, totez lekarz bedzie
          ostatnia osoba, z ktora bede chciala miec do czynienia, ale powoli wychodze z
          takiego pojmowania spraw;))
          dobrej nocy i przyjemnego weekendu!
          pryzjemnje nauki, nie zapomnij choc o chwilii relaksu!:)
          pozdrawiam cieplo z Wrocławia!
    • kragmel Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 09.09.05, 22:08
      eh, dziewczyny, wasz moderator k. właśnie się zbiera do wyjścia z pracy
      zarobkowej
      <chlip>
      <chlip>
      • magdzie.ok Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 09.09.05, 22:13
        i wybiera sie do domku?
        jesli tak to wspaniale;)
        magdzie
        • kragmel Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 09.09.05, 22:49
          magdzie.ok napisała:

          > i wybiera sie do domku?
          > jesli tak to wspaniale;)

          dotarłam.
          taksówką na koszt szefa ;) jedyna chyba dobra strona nadgodzin hyhy
          • Gość: francuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 23:43
            ze mna jest taj, ze czytanie uwielbiam i zyc bym bez ksiazek nie mogla! ale co
            innego czytanie a co innego wkuwanie pewnych tytulow, faktow itp. w dodatku
            stres bo to dosc trudny egzamin. w kazdym razie kciuki na pewno sie przydadza :)
            rowniez zycze milego leniuchowania. ja o relaksie nie zapominam ;)- wlasnie
            obejrzalam koncert urodzinowy Mylovitz. wszystko pieknie, tylko czemu tak krotko?:(
            pozdrawiam nocnie.
    • mroofka2 Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 10.09.05, 00:22
      hihihi:) ach te kobitki:) niezłe jesteśmy! ja tez mam parę
      ładnych kalorii na sumieniu-niestety, ale co tam:)))
    • Gość: kicia Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 01:02
      coz co prawda to prawie miesiac po 1 poscie w tym temacie ale co tam dolacze do
      was :-)

      jest 1 w nocy a ja nie moge spac ..slucham jak Michael Buble spiewa "I'll Be
      Seeing You" i mysle o tym ze najwyszy czas bym odeszla od meżczyzny na ktorym
      mi zlezy .. do ktorego cos poczulam choc nie powinnam .. myslalm o tym od dawna
      lecz tak naprawde nigdy sie na to nie odwazylam , moze tym razem starczy mi
      odwagi na to by w koncu to skonczyc choc bedzie to w jakis sposob bolec ..

      "I'll find you in the morning sun
      And when the night is new
      I'll be looking at the moon
      But I'll be seeing you"

    • frrancuzeczka aaaaaaaaaaaaaa 11.09.05, 11:04
      to juz jutro!
      "baranka chce skromnosc, a lwia miec przytomnosc" :]
      • magdzie bedzie dorbze!!! 3mam kciuki!!!powodzenia!:) 11.09.05, 18:15

    • Gość: misty Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.jetstream.xtra.co.nz 11.09.05, 14:52
      u mnie w Auckland (NZ) jest 51 min. po polnocy:)
      czekam na swojego chlopaka az wroci z pracy i wspolnie obejrzymy mecz Juventusu
      "przegryzajac" w miedzyczasie noodles;)
      pzdr!
      • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 11.09.05, 18:15
        misty!!!
        toz to zbrodnia pisac takie posty jak Ty!
        Auckland i Wellington, w tym Christchurch, Mt Ruapehu i wlasciwie cala NZ to
        miejsca, ktore marzy mi sie odwiedzic. wkrotce tam zawitam tzn. na nastepny
        sezon snowboardingowy, ale zazdroszcze Ci, ze mozesz tam mieszkac. jakis czas
        temu planowalam studia na University of Auckland, ale plany mi sie pozmienialy,
        zycie inaczej wybralo i zostalam w PL, na razie;)
        serdecznie pozdrawiam!
        • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 11.09.05, 20:01
          ojej, to zupelnie do mnie niepodobne ale mam jakies ataki paniki. zwykle
          zupelnie inaczej reaguje. ehhh nie wiem co ze mna :/
        • Gość: misty Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.jetstream.xtra.co.nz 12.09.05, 01:36
          kiedy wpadasz?:)
          pzdr!
          • Gość: francuzeczka jupi!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 23:41
            zdalam, zdalam i dostalam 4!!! :D

            ide spac. jutro napisze wiecej!

            jupi jupi jupi!!!!

            dziekuje za kciuki!

            dobranoc
            • magdzie gratuluje!!!:) 13.09.05, 07:59

    • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 15.09.05, 22:26
      zamierzam zabrac sie do przeksztalcenia rozdzialu pracy magisterskiej kolzeanki.
      poprosila mnie o pomoc bo sama jak mpwi juz nie daje rady. no to teraz zobaczymy
      czy ja dam rade :)
      cos watek zamiera kochane.. :(
      • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 18.09.05, 19:55
        no to zycze powodzenia!;)w przeksztalcaniu;)
        ja siedze przed kompem z maseczka na twarzy, rece w rekawiczkach plywaja w kremie;)
        ojj watek conieco podupada;)
        watek jest jak drzewo, nadchodzi jesien i coraz mniej tych lisci na nim (postow
        znaczy sie;))
        pzdr.!!!
        • Gość: pszczola Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.crowley.pl 18.09.05, 20:22
          Ja niedawno wróciłam z jednodniowego wypadu w góry, właśnie mam za sobą gorący
          prysznic:) zajadam bardzo późny obiad przyszykowany specjalnie dla mnie przez
          moje dwie siostry:) ponieważ nie śpię u siebie, tylko w domu rodzinnym mam na
          sobie piżamkę w serduszka:):):)
          • frrancuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 19.09.05, 19:40
            uwazam, ze ten watek jest the best i nie pozwole mu opasc. bede up up up upowac
            do uapdlego :D
            dzis bylam pierwszy raz na praktykach w szkole podstawowej. troche sie balam,
            ale dalam rade :)
            kupilam w koncu ten jogurtowo-mleczny krem do ciala Bielendy i jest bosssski!
            cud miod i orzeszki :)
            a gdzie sie podziala towarzyszka bzzzk???
            pozdr.
            • Gość: basieczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: 195.150.233.* 19.09.05, 20:11
              Masz rację Frrancuzeczka-tak fajny wątek nie może umrzeć:) Odzywam się z
              Krakowa, siedzę w akademiku i przymierzam się do śledzenia meczu siatkarek
              (Polska-Chorwacja). Wcześniej chyba prysznic sobie zafunduję! Wczoraj
              odwiedziłam Zakopane-strasznie tam zimno teraz:) Jutro kolejny dzień praktyk w
              szpitalu i wstawanie o 5.30 mnie czeka:( Pozdrawiam Was serdecznie!!
    • Gość: zapato-holandes Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.dip.t-dialin.net 19.09.05, 21:20
      ja bylam biegac, zjadlam salate i teraz zmeczenie przychodzi..wiec wlaczylam
      telewizorek, bo juz myslec sie nie daje:)dzien na diecie sie udal, jestem
      zadowolona!!!!
    • magdzie.ok Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 20.09.05, 09:16
      no tak, bzzzk cos uciekla od nas:O
      ;) ja juz w pracy, niedlugo pazdziernik i bede miala spore zamieszanie.
      od dzisiaj postanowilam ograniczyc wydatki na ciuchy, kosmetyki bo musza
      zlikwidowac debet na koncie. troche z tym rpzesadzilam, tym bardziej ze mam po
      mnostwo rzeczy ktorych nie uzywam, nie nosze... katastrofa dla mojego portfela...
      a ja chce gdzies wymknac do cieplego landu w listopadzie i musze zacisnac pasa;)
      milego poranka, dziewczyny!;)
    • Gość: upup Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 20:21
    • Gość: francuzeczka Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 20:41
      wrocilam do domu, zjadlam brokuly, wzielam prysznic i nasmarowalam sie moim
      ulubionym nowym kremem Bielendy o cudownym zapachu migdalowo-czekoladowym i spac
      mi sie jakos zachcialo.
    • magdzie Re: jest PÓŹNY wieczór. co robicie, nocne FORUMKI 23.09.05, 19:32
      aktualnie szperam po allegro.
      ok, przyznaje- jestem uzalezniona od kupowania, nie tyle kosmetykow co ciuchow,
      butow i innych, pie..k, wstazeczek, cekinow, kokardek, gumeczek... cholera
      jak tu wyjsc z tego nalogu?

      aaa i muzyka jakas energetyzujaca w tle... w sumie dzisiaj robie sobie maraton
      urodowy. zaczynam o 21.00 koncze niewiemoktorejgodzinie;)
      dobrej nocy!:)
      • bzzzk witam :) 25.09.05, 23:20
        już jestem, bez obaw;) w zasadzie dopiero na początku września udałam się na
        długo oczekiwany wypoczynek i wróciłam wczoraj. strach mnie obleciał, że studia
        już za tydzień, ale coś ziołowego zakupię na uspokojenie i jakoś pójdzie;) może
        nie będzie tak strasznie, bo już wiem czego się spodziewać... Francuzeczka-
        doczytałam się, że egzamin zdany- moje gratulacje:)
        dziś planuję zaraz iść spać, bo muszę wreszcie odespać, poza tym trzeba się
        przestawić na dzienny tryb życia, chyba będę musiała opuścić Was od
        października, bo do wątku nie będę już pasowała;)
        pozdrawiam!
        • Gość: MMM Czeka mnie jeszcze dluuga nieprzespana noc! IP: *.c.strato-dslnet.de 26.09.05, 00:10
          Jest juz polnoc i w zwiazku z tym, ze moja walnieta sasiadka znowu przesuwa
          meble (a ma na podlodze wszedzie kafelki), bedzie to dla mnie kolejny wieczor
          przed komputerem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka