Dodaj do ulubionych

Jutro będę ideałem...

19.08.05, 10:42
Cześć dziewczyny zaczynam wątek który pomoże mi stwierdzić czy tylko ja mam
problem z dotrzymaniem swoich obietnic-kilka dni temu stwierdziłam-od jutra
się odchudzam,bo ostatnio nie miałam czasu ćwiczyć i przytyłam jakieś pięć
kilo... tymczasem nasępnego dnia znowu w pracy było ciasto,po przyjsciu do
domu obiad z kolacją 2 w 1 o 20. :( nawet powiesiłam sobie dżinsy kupione
wiosną- rozmiar 38 na widoku żeby się jakoś zmotywować (bo już się w nie
ledwo dopinam)i dalej nic... pojechałam wczoraj z facetem na zakupy kupiłam
sobie chipsy i czekoladkę i jadłam do poduszki,choć nigdy mi się to nie
zdarzało i przez kilka lat byłam "niejedzącą po 18" :(
nie wiem jak się zmotywować żeby wróćić do formy,jestem taka rozleniwiona i
ciągle rozpieszczam się słodyczami...
CZy Wam udaje się nie mówić "jutro będę ideałem"i bierzecie się za siebie od
zaraz??może zacznę już teraz?...idę zaparzyć zielonej herbatki;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Klara Re: Jutro będę ideałem... IP: *.4web.pl 19.08.05, 10:59
      to zacznij się rozpieszczać owocami i nasionami( i nie pisz mi, że to też
      cukier, bo mnie cholera bierze, jak jedna pancia z drugą to piszą - jakoś nie
      widzialam nikogo, kto przytył od sliwek 20 kg, od czekoladek i owszem)A teraz
      jest cudownie pod tym względem - jabłka, winogrona, nektarynki, śliwki!!!,
      niedlugo gruszki - tylko wybierac. zamiast czipsów słonecznik . I już ma to
      sens.
      • bluelove Re: Jutro będę ideałem... 19.08.05, 11:07
        dobrze że lubię owoce :)
    • kleopatryx Re: Jutro będę ideałem... 19.08.05, 11:36
      Ja też miałam podobnie, ale zmieniłam to. Tak bardzo, że nie pamiętam smaku
      czekolady praktycznie (jem ją od czasu do czasu, ale przestała być dla mnie
      ważna i nie siedzi mi w głowie). Ja rozpieszczam się kosmetykami, balsamuję
      ciało, poświęcam bardzo dużo uwagi różnym detalom urody, aby nie mysleć o
      jedzeniu. To już u mnie nabrało charakteru stylu życia, nawet cięzko byłoby mi
      inaczej. Nie ma to jak przyzwyczajenie :)
      Jak ci źle to dowartościowu się upiększaniem, to daje najlepsze efekty :)
    • chevrolett pu erh 19.08.05, 17:08
      niby beznadziejna herbatka, ale po niej w ogóle nie chce mi się jeść - serio. A może to motywacja?? kup i spróbuj (i nastaw się pozytywnie!!).
      • Gość: paulinka Re: pu erh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 17:18
        Ja na przykład mam tak ze jak chce sie skusić na jakaś pokuse to czuje sie tak
        dziwnie jakbym robila cos złego i to mnie powstrzymuje. nie jem juz słodyczy i
        jestem na diecie od miesiąca. Po odrzuceniu słodyczy ochota na jedzenie sama
        odeszła a do słodyczy juz mnie w ogole nie ciągnie. No czasami, ale wtedy to
        robie proby mojego charakteru i stanowczo mowie "NIE" :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka