Dodaj do ulubionych

Truskawka - moje perypetie

IP: *.dtcentrum.pl 29.08.02, 16:10
Zaczynam podejrzewać, że James Chan z Truskawki jest niespełna rozumu...
Ponad tydzień temu złożyłam u nich zamówienie na Amplicils Lancome i
Luminizing powder Shiseido. Podałam nr karty, którą zawsze u nich płaciłam
(nie jest to mój pierszy kontakt z truskawką, kupuję od nich od dwóch lat).
Dostałam potwierdzenie, że moja karta jest OK i zamówienie zostało przyjęte.
Następnego dnia znajduję w skrzynce waidomość od Jamesa, że aby zweryfikować
moją karte potrzebują trzech cyferek z rewersu karty. Podałam. Odpoweidź
Jamesa brzmiała, że nie mogą zrealizować mojej transakcji, bo bank odmawia
autoryzacji. Byłam pewna, ze z kartą jest wszystko OK, ale skoro truskawa ma
problem, to kazałam Jamesowi anulować moje zamówienie. Odpowiedział
uprzejmie, że zgodnie z moim życzeniem anulował. Wielkie było moje
zdziwienie, kiedy dwa dni później zobaczyłam na wyciągu mojej CC, że truksawa
obciążyła jednak moją kartę. Natychmiast wysłałam wiadomość do Jamesa,
żądając wyjaśnień. Odpisał, że suma ta została wstępnie zablokowana na
karcie, a ponieważ zamóienie zostało anulowane to kwota ta zostanie zwolniona
w ciągu 2 tygodni. Przyjęłam do wiadomości, bo miałam juz do czynienia z taką
sytuacją. Ale moje zdziwienie, oburzenie i zmieszanie sięgnęło zenitu dzis
rano, kiedy znalazłam w skrzynce radosną wiadomość od Jamesa, że moje dane
zostały powierdzoen i że natychmiast realizują zamówienie. Szczęka mi opadła.
Od razu zażądałąm wyjaśnień, ale od rana James nie odezwał sie do mnie z
wyjaśnieniami. Zamawiałam już u nich parę razy i nigdy nie miałam tego
rodzaju kłopotów. nagle powstał u nich jakiś straszny bałagan, albo nie wiem
co sie stało. Mam nadzieję, ze moja sprawa zakończy się pozytywnie, a tym
czasem ostrzegam inne chetne do skorzystania z ich usług.
Obserwuj wątek
    • Gość: Masia Re: Truskawka - moje perypetie IP: *.dtcentrum.pl 30.08.02, 09:40
      Dziś rano znalazłam w skrzynce list od Jamesa, w którym przeprasza mnie za
      nieporozumienie. Moje zamówienie zamiast zostać anulowane zostało zrealizowane
      w wyniku nieporozumienia pomiędzy działem zamówień a jakimś tam. Jako
      zadośćuczynienie zaproponował mi zwrot 50% wartości zamówienia. Ciekawe tylko
      czy tym razem uda mu się wykonać zobowiązanie bez pomyłek.
      • Gość: thira Re: Truskawka - moje perypetie IP: 212.160.146.* 30.08.02, 09:53
        Boże, a ja rano złożyłam u nich zamówienie i tak bardzo sie cieszyłam, że od
        razu wszytstko zostało przyjete... nie wiem, czy sie cieszyc czy płakać :-(
        Pozdr
        • Gość: Masia Re: Truskawka - moje perypetie IP: *.dtcentrum.pl 30.08.02, 09:57
          Na razie się ciesz, po co być pesymistą i płakać? Ale ja też najpierw dostałam
          identyczny email jak Twój, a następnego dnia, że jednak jest problem z moją
          kartą.
    • Gość: koko8 Re: Truskawka - moje perypetie IP: 217.153.34.* 30.08.02, 10:10
      masiu,
      mialam podobna sytuacje, z tym ze nawet nie zdazylam sie [podenerwowac
      operacjami na mojej karcie, bo nic o nich nie wiedzialam... dowiedzialam sie
      dopiero ogladajac wyciag z konta... otoz ja po "gorszacym" mailu od chana
      zrezygnowalam z transakcji ... tymczasem potracono mi pieniadze automatycznie,
      po czym mi je ponownie wplacono ... nie bardzo wyszlam na zero przy tych
      roszadach, bo moj bank pobiera prowizje od kazdej operacji .... heh- jest
      ryzyko, jest zabawa :-)
    • Gość: elve wrrrrrrr... IP: *.netland.gda.pl 30.08.02, 12:52
      moze faktycznie lepiej zrezygnować z ich "usług" i kupować gdzie indziej!
      • Gość: gAndzia Re: wrrrrrrr... IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 30.08.02, 12:57
        ja byłam wierna ich klientką od wieków, ale od kiedy zaczęli swirowac z tymi
        faxami, odpuściłam sobie. a chan to chyba taki gruppenfuhrer wolf z klossa -
        kilka osób, które się jednakowo podpisują, bo czasem bredzi jakby od rzeczy:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka