Dodaj do ulubionych

Sentymenty i perfumy.......

IP: *.vgernet.net 30.08.02, 00:32
Czy macie jakies zapachy ktore przypominaja wam jakis okres w zyciu?? Takie
sentymentalne zapaszki, ktorcyh juz nie uzywacie ale macie je w pamieci i
chetnie byscie czasami je powochaly, albo macie gdzies ukryty flakonik i od
czasu do czasu wachacie.........bo kojarzy sie wam z czyms, kims z jakims
ciekawym okresem w zyciu?
A to moje wspominki...
Jakos ze szkola podstawowa kojarzy mi sie perfum BLAZE (chyba tak to sie
pisze)
Moja mama uzywala PAniA WALEWSKA a babcia BYC MOZE (pamieta jeszcze ktos te
cuda??
Liceum kojarze z GABRIELA SABATINI na moja kieszen perfum ten byl wowczas
drogi, mam jedna juz dosyc stara buteleczke i lubie w zimie sie nim psiknac,
zapach ten przypomina mi beztroskie latam i ciesze sie ze go jeszcze mam.
A pozniej to juz bylo masa roznych perfumow, ale one juz nie sa tak
sentymentalne jak te o ktorych wspomnialam.
A co Wy macie zakodowane w waszych noskach ??:))))
Obserwuj wątek
    • Gość: elve Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.netland.gda.pl 30.08.02, 01:12
      Vanderbilt - moje pierwsze perfumy, takie z labedziem... kojarza mi sie z
      koncem podstawowki i socjalizmu w Polsce...
      potem dali i dali laguna - czasy liceum
      i wreszcie dune: z takim jednym mi sie kojarza, poza tym wczesne studia, bardzo
      burzliwy czas...
      no i niesmiertelny kenzo jungle: to nie tyle zapach sentymentalny ile
      kwintesencja mnie... 100% zgodności!
      • Gość: Alla Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.a2000.nl 18.09.02, 18:54
        Ze wszystkich zapachow najbardziej utkwil mi w pamieci DKNY.
        DKNY, piekny zapach, Nowy Jork jesienia, jak z filmu "Dostales wiadomosc".
        Sytuacja prawie jak z tego filmu, tyle, ze bez happy endu - moj korespondent
        emailowy przyjezdza, a ja wychodze za maz za kogos innego, juz wczesniej czulam
        ze cos jest miedzy nami, ze kocham mojego respondenta, ale nie chcialam czekac
        w nieskonczonosc, wiec wychodze za kogos innego, a on przyszedl na slub...
        Jezuuu. Mozna film nakrecic... Juz zdecydowalam sie uciec do niego, jak stalam
        w sukni, kapeluszu, a on... powiedzial "nie wyglupiaj sie"........
        Przedstawienie na oczach tlumu gosci. Bez happy endu zdecydowanie. Nadal go
        kocham zreszta i cierpie, ze nie jestesmy razem. A wszystko to w oparach DKNY...


    • sliwkaa Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 08:32
      1. oj tak tak .. rowinez SABATINI ... : )) - kupilam sobie w liceum i wydawalo
      mi sie ze to juz szczyt luksusu : ))

      2. Exclamation - z powodu reklamy polowa moich kolezanek (wlacznie ze mna) tym
      pachniala (smierdziala :)))))

      3. czarny, meski ADIDAS - pachniala tym moja pierwsza milosc z podstawowki i
      poczatkow liceum. Potem juz co drugi chlopak (dresiarz: )))) tym zalatywał.
      A ja nadal mam ogromny sentyment do tego zapachu :)) i jak go czasami poczuje
      to mi sie az slodko robi : ))

      pozdrawiam i zycze milego dnia
    • ann Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 08:40
      A dla mnie takie perfumy to Moments P. Presley. Kojarza mi sie ze studiami i
      tzw wielkimi wyjsciami, ach wrócily wspomnienia ;)))
      • Gość: Helena Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.waw.cdp.pl 30.08.02, 09:49
        Ja juz kiedys pisalam o zielonej Limarze. To bylo jakies 13-14 lat temu, kazda
        dziewczynka z mojej klasy marzyla, zeby dostac poc pod choinke wsrod innych
        prezentow zielona Limare. Potem wszystkie nia pachnialy. Ja dostalam rozowa
        chyba, bo mojej babci sie pomylilo, bylam zalamana :-)))
        Drugi taki zapach to moje pierwsze perfumy to kupione 9-10 lat temu Gio
        Armaniego, uzywalam ich kilka lat i pachnac nimi poznalam mojego Pana. Pozniej
        przerzucialm sie na inne i tak zmienialam i zmienialam az utknelam przy Angel i
        Hypnotic Poison. Ostatnio Pan w ramach podrozy sentymentalnych kupil mi Gio.
        Cudne sa, takie jak je pamietalam :-)))
        H.
        • Gość: katrina Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.08.02, 11:25
          Pierwsze najpierwsze "prawdziwe" - Yardleya Forever, naciągnęłam na nie Mamę w
          siódmej klasie podstawówki jak leciałyśmy z USA, w samolocie :) Wcześinej
          używałam pierwszego adidasa, ale nie uważałam go za "prawdziwe", wiecie o co mi
          chodzi? Yardley mi pachniał dorosłością :)
          Upojne noce na plaży w Rimini (co noc uciekałam przez okno hotelu) z włoskim
          chłopakiem w moim wieku - byłam na obozie, mieliśmy po 15 lat i całe noce na
          plaży grzecznie trzymaliśmy się za ręce + trochę całowania! - YR Monoi de Tahiti

          Liceum - Polo Sport na poczatku, potem Clinique Happy.

          fajny wątek :)
          • Gość: kama Re: Sentymenty i perfumy....... IP: 212.237.42.* 30.08.02, 11:50
            ja pamietam perfumy Reve z lat 80-tych oraz Elle czy jakos tak takie rozowe tez
            ztego okresu a takze Currare .dezodoranty to jeden z bylego nrd rozowy pojemnik
            w czarna kratke zapomnialam nazwe pachnial slodko jak dzisejszy Baby Doll.a
            takze limaare i inne zapomnialam nazwy......
    • julia25 Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 12:04
      A ja pamiętam z początków liceum wodę L'jardin, potem nieszczęsne Exclamation,
      natomiast początek studiów to woda Kookai o nazwie Qui-Non (swoją drogą bardzo
      ładna była, ale od wieków jej nie widziałam, może ktoś wie, czy jeszcze można
      ją kupić?.

      Pozdrawiam,
      julia

      • Gość: katrina Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 30.08.02, 23:37
        julia25 napisała:

        > A ja pamiętam z początków liceum wodę L'jardin, potem nieszczęsne
        Exclamation,
        > natomiast początek studiów to woda Kookai o nazwie Qui-Non (swoją drogą
        bardzo
        > ładna była, ale od wieków jej nie widziałam, może ktoś wie, czy jeszcze można
        > ją kupić?.
        >
        > Pozdrawiam,
        > julia
        >

        Tez pamiętam kookai, były super, rzeczywiście już ich nigdzie niema, szkoda bo
        były tanie.
    • anexxa Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 14:33
      pivoine YR - zabralam matce, nie pyskowala specjalnie:)
      fajnie bylo pachniec czyms innym niz dezodorantem;)

      potem w LO na poczatku, jako naczelna burzujka, zlewlama
      sie vanilla fields (a kolezanki grzecznie psikaly sie
      dezodorantem extase...), zuzylam tego z 5 flakonikow,
      dostalam w prezencie parasolke i do tej pory lubie wanilie.

      pod koniec LO nie pamietam, czego uzywalam... widocznie
      niczego specjalnego.

      a potem zachorowalam na l'eau par kenzo i cale moje
      studia na japonistyce (1 rok) z tym mi sie kojarza.

      pierwsza praca - kenzo le mond est beau.

      a potem juz do tej pory - tommy girl, jedna chwila
      oddechu i ralph ralpha laurena, teraz jeszcze tommy
      summer i clinique happy.

      xx.
      • damona Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 15:17
        podstawowka - zdecydowanie kojarzy mi sie z Currara, wszystkie elegantki klasowe
        tym pachnialy (6 klasa) i ja tez, potem podbieralam mamie m.in.Nina Ricci
        L Air du Temps, w liceum Sea Oriflame, az do moich 18 urodzin kiedy dostalam
        prawdziwe perfumy Poison, w takiej cudnej malenkiej buteleczce, byla zima, i
        wszyscy sie mnie pytali czym tak ladnie pachne. Buteleczke jako jedyna trzymam
        i dalej pachnie...
        Potem kupilam sobie za pierwsze zarobione pieniadze Escape CK i Eden Cacharel
        w sklepie bezclowym na statku, i kojarza mi sie one z takimi dziwnymi dla mnie
        czasami, tak samo jak Emporio Armaniego.

        A teraz? Carolina Herrera, Shiseido Zen, Theorema Leggero Fendi (dziwny jest)
        a wczoraj poszlam do perfumerii i sobie powachalam Poison przy okazji.

        i oczywiscie sa jeszcze zapachy meskie...
    • Gość: Malgosia Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.astercity.net 30.08.02, 14:58
      Studia kojarzą mi się tylko i wyłącznie z Diorellą Diora. Wtedy też poznałam
      mojego męża... On pachniał Eau Sauvage Diora. Później pierwsza praca - to era
      Ysatis Givenchy. A dzień dzisiejszy to Trouth CK.
    • miriam_73 Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 15:22
      W czasach szkolnych to byłą Limara oraz Cafe. Potem już na
      studiach "zachorowałam" nieprzemijająco na Samsarę Guerlaina, którą uwielbiam
      do dziś. Kiedyś jeszcze przepadałam za Venezią Laury Biaggiotti a teraz jej nie
      znoszę.
      • Gość: Izabella Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.vgernet.net 30.08.02, 16:46
        Dzieki za odpowiedzi widze, ze nie ja jedna mam sentyment co od niektorych
        zapaszkow :))) Takie sapachy potrafia serduszko ogrzac a w glowie koluje sie od
        wspomnien.
        Teraz jeszcze nasunely mi sie mesko-perfumowe-wspomnienia bo kilka z was
        wspomniala o pierwszych milosciach.
        Takie szalowne wspomnienia do ktorych wstyd sie przyznac to Czarny Denim (tak
        to chyba sie nazywalo :)), pozniej POLO (nie wiedzialam nazwy tego perfumu az
        po kilku latach przypadkowo szukajac prezentu dla meza natknelam sie na ten
        zapach doznalam szoku tak jakbym wachala tego kogos z przed lat, oczywiscie
        tego perfumu nie kupilam :))A moj kochany maz to od zawsze Jilsander Background.
        • Gość: alissa19 Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.02, 18:16
          pierwsze perfumy od taty w liceum-"so pretty"cartiera-powiedzial ze specjalnie
          ze wzgledu na nazwe je kupil-do dzis to nasz rytual ze jak wyjezdza na dluzej
          to mi je przywozi.kojarza mi sie z nim i chyba zawsze beda.
          "sonia rykiel"by Sonia Rykiel-walentynkowa limitowana wersja z dziewczyna w
          sweterku w paski.od faceta.do dzis ich nie cierpie haha.
          "byc moze" "pani walewska"-babcia sie niemilosiernie zlewala tymi cudenkami i
          zawsze mnie musiala przytulac wtedy[kichalam jak nie wiem!]
          "Cerruti 2000"-jeden z ulubionych zapachow mamy a wiec i moj.tak pachnie
          najczesciej i z tym mi sie kojarzy.gdziekolwiek jestem i czuje to-od razu mi
          sie przypomina mama.
          "tommy girl"-kojarzy mi sie z moim kochanym.my last but not least love.
          • g_andzia Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 19:48
            liceum to jakies siczki ew. "fajne" perfumki z pewexu, czyli currara, cafe,
            masumi, soir de paris, ale to nie ja nimi pachniałam, ale mama lub otoczenie -
            ja wtedy używałam czegoś o nazwie my melody dostanego bodajże z kanady:) z
            czasu studiów pamiętam o de lancome i - to były pierwsze samodzielnie kupione
            perfumy - narcisse chloe. ich zapach kojarzy mi się z czasami, kiedy
            człowiekowi wydaje się, ze zawojuje cały świat:))))
    • Gość: sheila Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.150.186.195.dial.bluewin.ch 30.08.02, 19:59
      A czy ktoras z Was pamieta dezodorant
      o nazwie Frotte dostepny w Pewexie?
      Na opakowaniu byl material frotte.
      Zapach czuje do dzis,ale nigdzie go
      nie spotkalam.
    • Gość: rossa Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 30.08.02, 22:44
      Z podstawówki/liceum pamiętam Blase i Exclamation, oba koszmarne :)
      W liceum dostałam pierwsze "luksusowe" perfumy, Tresor Lancoma. Wąchałąm je
      wczoraj w Sephorze, po tyyylu latch przerwy i nadal są dla mnie cudne. Chyba je
      sobie kupię na zimę :))
      • julita73 Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 23:34
        Pamietacie jak z 10 lat temu był szał na męskiego , czarnego adidasa?Miałam
        wtedy chłopaka który w tamtym czasie tym pachniał,uwielbiałam wtedy ten
        zapach!!!!Teraz jest on juz raczej niemodny ale niedawno poczułam na jakims
        facecie własnie czarnego adidasa i od razu przypomnial mi sie ten chłopak
        sprzed lat..nie wiem jak to mozliwe , ale czujac ten zapach momentalnie
        przypomniałam sobie moją wielka sympatię z tamtych czasów.
        • Gość: rossa Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 30.08.02, 23:53
          Adidas to jeszcze pół biedy, ja dobrze pamiętam, że mój chłopak z pierwszej
          klasy liceum "zabójczo" (na owe czasy :) pachniał wspomnianym wcześniej czarnym
          Denimem. To dopiero była masakra dla nisa- ale wciąż budzi moje bardzo ciepłe
          skojarzenia i wspomnienia :))
        • coralin Re: Sentymenty i perfumy....... 30.08.02, 23:55
          julita73 napisała:

          > Pamietacie jak z 10 lat temu był szał na męskiego , czarnego adidasa?Miałam
          > wtedy chłopaka który w tamtym czasie tym pachniał,uwielbiałam wtedy ten
          > zapach!!!!Teraz jest on juz raczej niemodny ale niedawno poczułam na jakims
          > facecie własnie czarnego adidasa i od razu przypomnial mi sie ten chłopak
          > sprzed lat..nie wiem jak to mozliwe , ale czujac ten zapach momentalnie
          > przypomniałam sobie moją wielka sympatię z tamtych czasów.

          I to jest właśnie to.Zapachy kojarzą sie z jakims okresem naszego życia,
          osobą.Ja gdy poczuję męskie Paco Rabanne też ożywaja wspomnienia.W czasach gdy
          chodziłam do liceum nie było bezzapachowych dezodorantów.Używało sie Impulse i
          Limary,ktore zastępowały i dezodorant i 'perfumy'.Teraz też pewnie na ulicy
          czuję te pachnidla kioskowe,ale one sa tak mało oryginalne jak przedtem wiec
          nawet gdybym gdzieś znalazła opakowanie Impulse sprzed 10 lat skojarzeń by nie
          było. Kiedy czasem wącham perfumy Calandre, Poeme,Eternity przypominaja mi się
          czasy studenckie, kupienie mieszkania i przeprowadzka,miłość, pojście do
          pracy.Do Calandre w każdym razie nie wrócę i to nie z powodu samego
          zapachu.Ciesze sie ,że kiedy wracam do rodzinnego domu czuje na poduszkach
          zapach Opium . Tym pachnie moja Mama.I słuchawka jej telefonu też:)Dlatego
          Opium to dla mnie mało zmysłowy zapach, raczej kojarzący sie z ciepłem i
          bezpieczeństwem.
          • Gość: Gosc z Francji Re: Sentymenty i perfumy....... IP: 5.3R2D* / *.w.club-internet.fr 31.08.02, 22:09
            Moim pierwszym oszolomem byly perfumy "Blasé". Nie przypominam sobie czy byl to
            zapach Yardley'a czy Maxa Factora. Potem zaczelo sie dorosle zycie i zapachy
            ekskluzywne. Czy ktoras z was miala okazje poznac zapach SENSO firmy Ungaro ?
            Chodzi mi o pierwotna, bardzo zmyslowa kompozycje w pieknym flakonie z
            ciemnioszafirowym krysztalowym koreczkiem ? To byl jeden z najpiekniejszych
            zapachow. Potem Ungaro zmienil formule z mysla o mlodszych klientkach...Z
            pieknego korka zrobilo sie jaskraworozowe, plastikowe barachlo. Zapachc
            zalartywal landryna. Ze swiatowej rewelacji pozostala tylko nazwa. I to nie na
            dlugo, bo kompletne marketingowe pudlo sprawilo, ze pefumy te zostaly wycofane
            z rynku.
            Trzeba bylo sie pocieszyc, ale czyms calkowicie odmiennym. Przez wiele lat
            bylam uzalezniona od Chanel 19, z przerwami na pewien malo znany zapach
            Guerlain'a (uzywam go od polowy grudnia do konca lutego...dlaczego ? bo tak
            wlasnie lubie).

            A teraz, mile Panie, sklonilam sie w strone pewnego szlagieru, kwintesencji
            kobiecosci i elegancji - "Miss Dior".

            • coralin Re: Sentymenty i perfumy....... 31.08.02, 22:42
              Gość portalu: Gosc z Francji napisał(a):

              > Czy ktoras z was miala okazje poznac zapach SENSO firmy Ungaro ?
              > Chodzi mi o pierwotna, bardzo zmyslowa kompozycje w pieknym flakonie z
              > ciemnioszafirowym krysztalowym koreczkiem ? To byl jeden z najpiekniejszych
              > zapachow. Potem Ungaro zmienil formule z mysla o mlodszych klientkach...Z
              > pieknego korka zrobilo sie jaskraworozowe, plastikowe barachlo. Zapachc
              > zalartywal landryna. Ze swiatowej rewelacji pozostala tylko nazwa. I to nie
              na
              > dlugo, bo kompletne marketingowe pudlo sprawilo, ze pefumy te zostaly
              wycofane
              > z rynku.

              Pamiętam, wąchałam kiedyś(ale nie potrafie Ci powiedzieć jakie dokladnie było
              opakowanie-Senso E.Ungaro w każdym razie) i widziałam reklame chyba z
              N.Kinsky.Zapach taki sobie jak dla mnie:)
              Ungaro wylansował Divę, zapach szyprowy cieszący sie chyba większym
              powodzeniem, ale tez mi się nie podoba
              • Gość: Gosc z Francji Re: Sentymenty i perfumy....... IP: 5.3R2D* / *.w.club-internet.fr 31.08.02, 23:18
                coralin napisała:

                > >
                > Pamiętam, wąchałam kiedyś(ale nie potrafie Ci powiedzieć jakie dokladnie było
                > opakowanie-Senso E.Ungaro w każdym razie) i widziałam reklame chyba z
                > N.Kinsky.Zapach taki sobie jak dla mnie:)
                > Ungaro wylansował Divę, zapach szyprowy cieszący sie chyba większym
                > powodzeniem, ale tez mi się nie podoba


                Tak, Senso reklamowala Kinski :)
                Diva powstala nieco pozniej. Musze przyznac, ze zapach jest piekny, ale
                zdecydowanie nie dla mnie :)
                • karelia Re: Sentymenty i perfumy....... 01.09.02, 13:49
                  kiedys , dawno temu kolezanka miala perfumy NORELL, przez wiele lat szukalam
                  zapachu , nie odnalazlam, firmy nie odnalazlam. Dopiero niedawno
                  przeczytalam , ze to byl zapach z Revlonu. Do dzis kojarzy mi sie z
                  niesamowita elegancja.
                  Pierwszy powazny zapach "dostany" to Shalimar/Guerlen ( zbyt egzotyczny jak
                  dla mnie) , pierwszy, ktory mnuie zachwycil i kupilam sobie sama Diva /Ungaro.
                  • Gość: Marta Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.pl 01.09.02, 18:52
                    Bardzo fajny wątek.To teraz ja.Szkoła podstawowa uparcie kojarzy mi się z
                    zapachem " Wild Musk".Takich perfum używała moja mama i były to jedne
                    (obok"Opium") z najdroższych perfum w Pewexie( lata80).Podbierałam je
                    namiętnie,a potem w liceum zaczął się okres "Le jardin" i "Blase".Teraz ich
                    zapach wydaje mi się okropny, ale wtedy był piękny! Studia to "Wanilia
                    Fields",a jak rozpoczęłam pierwszą w życiu pracę to za pierszą wypłatę kupiłam
                    sobie"LouLou" Cacharela a potem"Eden" Cacharela.
                    "Jungle" Kenzo przypominają mi pierwszą randkę z mężczyzną mojego życia.Zlałam
                    sie nimi wtedy tak niemiłosiernie,że cud,że on nie uciekł.On za to na przemian
                    uzywał wtedy "Fahrenheita" i "Issey Miyake".Do dziś mu jest im wierny.
                    "212" Caroliny Herrery kojarza mi się z wakacjami na Krecie,"Issey Miyake"-na
                    Majorce,"Hugo Boss Woman"- na Gran Canarii,a "Allure" z Cyprem (kupowałam je na
                    lotnisku a potem sie nimi psikałam na wakacjach.)
                    Mam też niemiłe wspomnienia."J adore" Diora używałam w czasie niedobrego okresu
                    mojego życia i mimo,że zapach piękny, momentalnie przywołuje mi złe wspomnienia.
                    O de Kenzo czy jakos tak-używała znienawidzona przeze mnie szefowa.
                    Generalnie każdy zapach mi się z czymś kojarzy, bo każde perfumy( a nie jestem
                    im wierna) to jaks cząstka mojego życia.Teraz mam "Miracle" Lancome i "Allure"
                    Chanel . Pzdr.
                    • Gość: alissa19. Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.02, 19:25
                      o wlasnie-negatywne skojarzenia z perfumami-czasem mimo ze piekny zapach-
                      przywoluje jakies niedobre wibracje.
                      ja tak mam z "j'adore"wlasnie[zlewala sie tym byla panna mojego miska-nie
                      kojarzy mi sie to milo do dzis]
                      "farenheit"diora-jak lezalam w szpitalu ,ojciec przychodzil tym skropiony-do
                      dzis mam zle skojarzenia[z zabiegiem mi sie kojarza].
                      • Gość: palumpalum Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.02, 21:47
                        największy i najbardziej dziki romans mego zycia pachniał fahrenheitem, a
                        ponieważ po raz pierwszy poczułam ten zapach na moim ówczesnym mężczyżnie i
                        nie wiedziałam co to jest, zapytałam : pachnoiesz majerankiem?
                        hehehe
                        a potem jak mnie porzucał, to nawet nie mogłam pzrez telefon z nikim
                        rozmawiać, bo nawet słuchawka pachniała tym zapachem.....
                        boszszsz...
                        a z dawnych czasów pamiętam limarę, o nazwie DOUBLE FANASY, z takim ptakiem na
                        obrazku, w kolorze szafirowo-zielonym - i tym zapachem pachniały wakacje i
                        moja pierwsza randka w zyciu.
                        teraz jako stateczna męzatka ;-) lubie tylko zapachy mego męza: minotaur,
                        acqua di gio i ultraviolet.
                        sama uzywam tommy girl na zmiane z o uoi de lancome.
                        a propos, to ten ostatni zapch kojarzy mi się z lotniskiem w brukseli ...
                        • Gość: rossa Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 01.09.02, 21:50
                          "największy i najbardziej dziki romans mego zycia pachniał fahrenheitem, a
                          ponieważ po raz pierwszy poczułam ten zapach na moim ówczesnym mężczyżnie i
                          nie wiedziałam co to jest, zapytałam : pachnoiesz majerankiem?"

                          Przedziwne skojarzenie. Moja druga wielka miłość też nim kiedyś pachniała i
                          byłam stuprocentowo przekonana, że to zapach świeżo przygotowanej mizerii :)))
                          • Gość: Marta Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.pl 01.09.02, 22:15
                            Boże, tak wielu mężczyzn uzywa "Fahrenheita" ?Mój facet od 5 lat nie może się z
                            nim rozstać,czasem tylko zdradza go z "Issey Miyake"."Fahrenheit" mnie
                            osobiście kojarzy się z jakimiś korzeniami, jest taki ostry,pikantny.Ale mnie
                            się podoba.
                            • Gość: ultra75 Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.02, 10:43
                              Fajny wątek. Też mam całe mnóstwo wspomnień związanych z zapachami. Ale po
                              kolei:
                              podstawówka - oczywiście nieśmiertelna CURRARA i LIMARA, ale tylko
                              zielona/morska (tzn. dla niektórych to był niebieski - kiedyś przez pół godziny
                              się kłóciłam z koleżanką o ten kolor). Czasy liceum - pierwsza SABATINI, taka
                              czarno-fioletowa, chyba, ale przede wszystkim YR "La vie privee",w bardzo
                              ładnej zielonej buteleczce - ciekawe, czy ktoś też ma wspomnienia związane z
                              tym zapachem? Pamiętam, że wtedy go uwielbiałam, a jak go sobie kupiłam parę
                              lat później to nie byłam w stanie go używać - po prostu nie mogłam znieść tego
                              zapachu na sobie i prawie nieużywany powędrował do koleżanki (ale nie tej od
                              Limary :-)). Studia - początek - Vanilla Fields, chyba co druga laska tym
                              pachniała w pewnym momencie, a potem moje pierwsze odkrycie z "prawdziwej"
                              perfumerii - Laura Biagotti - LAURA, które zresztą do dzisiaj uważam za jeden z
                              ładniejszych zapachów, ale jakoś mi już do mnie nie pasuje. Potem już były
                              Halloween, 212, Pleasures i coś chyba jeszcze, a obecnie Hugo Boss for Woman.
                              Co do męskich zapachów, to bardzo miłe i wzruszające wspomnienia do dzisiaj
                              wywołuje wspominany juz tutaj czarny i zielony Adidas - kurcze, a to juz tyle
                              lat minęlo... I czarny Ferrari, normalnie dostaję gęsiej skórki, jak go gdzies
                              poczuję, ale to już są dużo późniejsze wspomnienia. Fajny wątek.
                              • Gość: kasiulek Re: Sentymenty i perfumy....... IP: 195.145.215.* 02.09.02, 13:06
                                Ale fajny watek:)))

                                Pamietam z baaardzo dawnych czasow Masumi - moja mama uzywala ich bardzo dlugo
                                oraz Old Spice - to tata. Potem byly tez bardzo, bardzo fajne niedrogie Chipie
                                (moja siostra mowi, ze Exult Naomi Campbell przypominaja jej Chipie:). Moje
                                pierwsze perfumy to bylo AnaisAnais Cacharela (ostatnio je obwachalam - fuj,
                                paskudne:))), jakies Charlie po drodze byly (bo Cindy Crawford reklamowala:)))))
                                pozniej Wings Giorgio Beverly Hills, Twice Iceberg (Wings uwazam teraz za
                                strasznie meczace, ale ten Twice... hmmm... ciagle przyjemny:))), a nastepnie
                                poleciala wielka fala: Dolce & Gabbana (chyba troche pomylkowe...), Noa
                                Cacharel, Rush Gucci, 5th Avenue, Sunflowers, Green Tea Elizabeth Arden, Polo
                                Sport i Romance Ralpha Laurena i many, many more:))))) Generalnie czasy
                                Wielkiego Testowania (ale mam je juz chyba za soba:))))

                                A teraz, juz od paru ladnych lat Tommy Girl, rowniez w wersji Summer, od pol
                                roku Allure i Image Cerruti, ale chyba sie go pozbede:))) No i zastanawiam sie
                                nad nowoscia Elizabeth Arden...

                                A z meskich baaaaardzo dlugo uwielbialam Dolce & Gabbana w granatowym welurowym
                                pudeleczku, a teraz wydaja mi sie jakies takie plastikowe. Najpiekniejszy jest
                                Allure. Z powodow osobistych. I w dodatku wyjatkowo pieknie pachna na moim
                                Darlingu...:)))
    • Gość: sasanka Re: Sentymenty i perfumy....... IP: 213.216.82.* 18.09.02, 20:41
      W podstwówce chyba sie jescze nie perfumowałam, o makijażu nie było mowy ten to
      chyba pod koniec liceum dopiero się zacząl i to bardzo dyskretny, robiony
      ukradkiem - tak to jest jak sie ma konserwatywnego tatę :). Pamietam że wielkim
      wydazeniem były pierwsze buty na 3 cm koturnie na komers :)).
      A liceum to były czasy Wild musk coty - do tej pory mi sie bardzo podoba,
      oczywiscie nie na codzień tylko na wieczorne wyjścia i randki. A póxniej
      dostałam od taty Envy Guciego moie pierwsze "duże" perfumy.
      A tak a propo konserwatywnego taty pamietam jak z zazdroscią patrzyłam na
      wymalowane kolezanki z klasy i ich farbowane włosy. Choć przyznam że jak teraz
      widzę umalowane 12 latki to zaczynam go rozumieć.
      • Gość: Siago Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 22:13
        Gabriela Sabatini - ta granatowo- fioletowa: pierwszyt okres mojej miłości,
        zima, przytulanie, gładzenie po włosach......ach, do tej pory, kiedy coś się
        między nami nie układa, wyciągam buteleczkę i wącham, żeby sobie przypomnieć,
        jak było wtedy cuudownie
        Chacharel męski (taki czeny, pół butelki srebnej) - też wspaniały okres w
        naszym życiu
        Laguna Salvadora - pewne wakacje
        Dalimania - zapach uwielbiałam, ale nie używam, bo batrdzo przykro mi się
        kojarzy
        Poeme - Jezu, ależ długo na nie chorowałam! Do tej pory je uwielbiam, ale tylko
        na większe, wieczorowe wyjścia - troszkę cięzki. Najbardziej lubię, kiedy na
        drugi dzień pachną mi nim włosy :)

        A teraz Miracle i moje najnowsze odkrycie: Emporio Armani- zakochałam się na
        zabój. I jak co roku jesienią chodzi za mną Organza Indecence - chociaz mój
        męzczyzna, gdy testowałam ten zapach, stwierdził, że pachę kabanosem (a nie
        lubi i nie tknie mięsa :) więc znów się pewnie wstrzymam....

        • pseudo_ Re: Sentymenty i perfumy....... 18.09.02, 22:27
          mi sie miluto kojarzy wlasnie Nina Ricci ,o ktorej pisalam juz w innym watku o
          perfumach dzisiaj..
          kupilam je sobie na fantastycznej narciarskiej wyprawie z moja
          przyjaciolka,snieg,super pogoda,ukochane narty i w ogolo mnostwo goracych
          wlochow;-P
          Nastepnie Green Tea Elisabeth Arden,ktore kojarza mi sie z poznaniem mojego
          chlopaka,naszymi pierwszymi spotkaniami..
          bardzo mi sie tez podoba(bez gromow prosze)cerruti1881(dobrze napisalam?z
          pamieci..).Uwielbiam ten zapach(chociaz moja mama twierdzzi,ze tym co trzecia
          kobieta pachnie),ale niestety fatalnie mi sie kojarzy-zeszlej zimy mialam
          ogromne problemy i 'nieopatrznie' uzywalam wtedy tych perfumow:--(
          teraz nie moglabym juz ich uzyc..
          nastepnie..znajoma mi kupila 'on ice'karoliny herrery..ale w podrozy ,ktora
          rozpoczela sie 10wrzesnia 2001...kojarzy mi sie wiec tylko z tym zdarzeniem
          11.09,kiedy czekalam na nia z zapartym tchem i zastanawialam sie,czy
          kiedykolwiek ja zobacze...tez niezbbyt milo.
          zostaje wiec tlyko moja ukochana Nina R.;-P
        • Gość: agul Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 18.09.02, 22:44
          Ooo.. Siago, przypomniałaś mi Gabrielę sabatini:-)) Też mi się kojarzy z
          pierwszą miłością:) A potem jakiś zapach anais anais, strasznie słodki i chyba
          niezbyt ładny, ale kojarzy mi się równie dobrze:-))
          Ehhh.. rozmarzyłam się:)
          • Gość: siago Re: Sentymenty i perfumy....... IP: *.supermedia.pl / *.sze.warszawa.supermedia.pl 19.09.02, 08:28
            ojej, uwielbiam wąchać stare buteleczki - dlatego zawsze zostawiam troszkę
            perfum na dnie buteleczki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka