Dodaj do ulubionych

Znów - wypadające włosy...

19.09.05, 20:17
Witam :)
Przeglądałam na forum posty dotyczące wypadania włosów, ale nie znalazłam
nic, co mogłby mi pomóc, tak więc zakładam swój wątek.
Od kilku miesięcy włosy wypadają mi "masowo" - to istny exodus :/. Nie
zapoczątkowało tego żadne konkretne wydarzenie... Po prostu sam proces zaczał
się z dnia na dzień coraz bardziej nasilać.
No, ale od początku - badałam hormony tarczycy, wszystko jest raczej w
normie, ale USG tarczycy wykazało guzki ze zwapnieniami. Lekarz przepisał mi
jod (preparat Jodox) i powiedział, że dopiero po zakończeniu kuracji (czyli
już niedługo) będzie ze mną rozmawiał o tym "co dalej". Oprócz tego leczę się
także u ginekologa - endokrynologa (policystyczne jajniki + za wysoka
prolaktyna). Badania hormonalne nie wykazały żadnych odchyleń od normy (poza
wspomnianą już prolaktyną). Teraz, po obniżeniu prolaktyny, mam się zgłosić
do ginekologa po receptę na tabletki antykoncepcyjne, by uregulować cykl. No
i tu jest problem... Wiem, że organizm może różnie zareagować - między innymi
wzmożonym wypadaniem włosów. A mi obecnie wypada dziennie około 200... a
czasem pewnie więcej. Dywany w mieszkaniu są nimi "usłane", a ja już nie
wiem, co robić, bo lada dzień będę łysa. Nie farbuję ich, nie męczę żadnymi
wymyślnymi fryzurami. Dermatolog powiedział "brać witaminki i się nie
denerwować"... wiwat służba zdrowia.
Od roku łykam Merz Spezial -> NIC. Nie odchudzam się, nie stresuję. Tabletki
ze skrzypem i tym podobne -> NIC. Przeróżne maseczki z jajka, oleju
rycynowego, płukanki ziołowe i inne "babcine sposoby" - brak efektu.
Piloxidil -> NIC. Dercos Vichy - ...też nic :( Wydaję fortunę, a moje włosy
przypominają warkocz Chińczyka... Płakać się chce :(
Co mam jeszcze zrobić? Do kogo się zgłosić? Jakie jeszcze badania zrobić?
Zaryzykować i zacząć przyjmować hormony? Pomocy :(!
Obserwuj wątek
    • jamalka Re: Znów - wypadające włosy... 20.09.05, 20:37
      trudna sprawa na prawde, ja mam troche inaczej, poszlam do dermatologa i
      strwierdzil mi na miejscu ze mam zaburzenia hormonalne, dostalam Alpicort E,
      nawet nawet pomaga, poczytaj sobie w necie o tym leku moze pomoze
      powodzenia !
      • scorn85 Re: Znów - wypadające włosy... 20.09.05, 21:39
        dziękuję bardzo za radę :) Jeszcze w tym tygodniu wybiorę się do dermatologa
        (ale do innego tym razem :/...)
        pozdrawiam :)
      • kwiatek223 Re: Znów - wypadające włosy... 27.09.05, 15:27
        Jamalka mam do Ciebie pytanie- rowniez do reszty osob na tym forum. Od jakiego
        czasu strasznie wypadaja mi wlosy, pojawil sie tradzik, owlosienie nie tam
        gdzie trzeba. Na nogach i rekach mam takie krostki jakby gesia skorka, lekarz
        powiedzial ze to rogowacenie przymieszkowe. Ten sam lekarz dermatolog
        stwierdzil od razu ze mam zaburzenia hormonalne i nie musze robic zadnych
        badan. Jesli chce to moge czekac az organizm sam sobie poradzi z hormonami lub
        leczyc sie hormonalnie. Minal miesiac i nie jest lepiej wiec ginekolog
        przepisal mi Harmonet- podobno bardzo łagodne hormony. Czy naprawde nie musze
        robic zadnych badan. Gin powiedzial ze mam za duzo hormonow meskich. Czyli jak
        zaczne brac pigulki to wszystko powinno sie wyrownac, tak? Bo chyba nie ma
        innego sposbu zeby wyrownac poziom hormonow,prawda? A co Tobie lekarz jeszcze
        doradzil w zwiazku z zaburzeniami i jakie masz objawy?
    • kasia99335 Re: Znów - wypadające włosy... 25.09.05, 21:44
      Witam mam podobny problem i nic nie pomaga.Dotarłam do fajnej pani doktor
      dermatolog która poleciła mi mezatorapię są to ampułki wszczykiwane pod skórę
      miałam już 4 zabiegi i nadal wychodzą niewiem już sama co dalej
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • pasta_i_basta Re: Znów - wypadające włosy... 25.09.05, 23:22
      Hej. Jestem kosmetyczką i kilka z moich klientek miało podobny problem.
      Poleciłam im Kolagen Naturalny ... GRAPHITE , który ma przeznaczenie do
      pielęgnacji włosów i paznokci. Kilku osobom naprawdę pomógł.
      Preparat ten oprocz tego, ze regeneruje i wzmacnia włosy zatrzymuje też proces
      siwienia.
      Na umyte, osuszone ręcznikiem włosy wcierasz kolagen Graphite, pozostawiasz na
      15 minut lub najlepiej na noc. Na początek maskę stosujesz 3 x w tygodniu.
      Ja uzywam Kolagen Platinium - przeciwzmarszczkowy- na cerę oraz kolagen Silver
      na ciało, aby utrzymac je w doskonalej formie. Moge go spokojnie polecić
      wszystkim, którzy walczą z cellulitem i rozstępami!!! efekt murowany.
      Kolagen Graphite 100 ml kosztuje 129 zł, 200 ml 249 zł

      Jezeli masz jakies pytania, to pisz.
      Pozdrowionka:)

    • renata.gorniak Re: Znów - wypadające włosy... 28.09.05, 11:59
      Cześć.Ja też mam ten problem ,próbowałam już wszystkiego i niedawno gdzieś
      wyczytałam ,że najlepszym sposobem jest picie zwykłych drożdży, pod warunkiem
      że trzeba je zalać gorącym mlekiem ,lub wodą z dodatkiem czegoś np. kawy
      rozpuszcz. czy kakao.I tak zawsze rano zalewam łyżeczkę drożdży gorącą wodą z
      łyżeczką kawy i po ostygnięciu piję.Naprawdę mi to pomaga i jest to najtańszy
      sposób z możliwych.
      • scorn85 Re: Znów - wypadające włosy... 28.09.05, 15:28
        Dziękuję serdecznie za radę, wiem, że drożdże to mały fenomen ;) Niestety,
        drożdży też próbowałam - zarówno w postaci maseczki jak i napoju. Rezultaty -
        cery to chyba nie mogę mieć lepszej ;), a włosy jak lecą, tak leciały... :( Ale
        nadal to stosuję, bo to faktycznie skuteczny i tani sposób na zdrowy wygląd :)
        • kb77 Re: Znów - wypadające włosy... 28.09.05, 23:11
          hej
          poryczalam sie czytajac twojego maila - wiem dokladnie jak sie czujesz. ja
          mialam to samo 2 lata temu i teraz znowu to samo. No i niestety najlepiej
          pomagaja hormony...twoja diagnoza brzmi podobnie do tego co mnie dolega.bralam
          pigulke Anteovin i pomoglo - ladne wlosy i skora...ale przestalam na chwile i
          wszystko sie posypalo.
          kiedys tez pomogl mi jeden szampon i wcieranie ale nie pamietam jak sie nazywa
          ale bede miec next week. Napisz do mnie jak chcesz kathbalucka@yahoo.com
          no i tez jak cos odkryjesz co ci pomoze
          odwagi nam wszystkim
          kaska
    • pasta_i_basta Re: Znów - wypadające włosy... 29.09.05, 15:16
      Witajcie. Wiem, że pewnie sie powtarzam, ale moge Wam polecić jedyny środek,
      który pomógł mi, i moim klientkom.
      To kolagen naturalny. Do stosowania między innymi na włosy i skórę głowy -
      regeneruje i wzmacnia włosy(lista jego rewelacyjnego działnia na wiele innych
      schorzeń jest długa).
      Kolagen aplikujesz/wcierasz w wilgotne włosy i skóre głowy. Zostawiasz do
      wchłonięcia, max. do 5-10 min. Nie spłukujesz. Jak dla mnie produkt rewelacja:)
      Wlosy przestaly mi wypadac, sa blyszczace, mocniejsze i wygladaja bosko.
      Kolagen ten wspomaga takze leczenie łupiezu /niektorym osobom pomógł w 100 %/,
      zatrzymuje proces siwienia !!! zatrzymuje łysienie plackowate !!!!

      Służe dodatkowymi informacjami o działniu kolagenu nie tylko na włosy, ale
      także do walki ze zmarszczkami.
      Czekam na maile, pozdrawiam i głowa do góry - bedzie dobrze:)
      • mawima Re: Znów - wypadające włosy... 04.10.05, 21:06
        Gdzie mozna kupic ten kolagen. Nie widzialam go w sklepach ani aptekach.
        • kiecha3 Re: Znów - wypadające włosy... 05.10.05, 19:07
          odnośnie drożdzy... musisz byc na prawdę zdesperowana że pijesz to to.. chyba
          też spróbuje.... ale sa przecież tabletki.. myślę ze wygodniejsze w stosowaniu..
          ja tam na razie szprycuje sie czymś ... co ma następujący skład:
          drożdże piwne
          skrzyp polny
          Pokrzywa
          substancje pomocnicze( skrobia z ziemniaka--wypełniacz, fosforantriwapniowy-
          stabilizator.. i musze przyznac że jest poprawa.. mniej wypadają... i wydaje mi
          się że szybciej rosną.. ( w ciągu 3 miechów jakieś 3 cm... jak na mnie to dość
          szybko)

          co do tych hormonów i ich zaburzeń... nie jestem lekarzem..ale wydaje mi się że
          taka diagnoza na oko.. to trochę nie na miejscu.. tak można leczyć katar ale
          nie procesy regulujące pracę wszystkich układów organizmu.. Sprawy hormonalne sa
          bardzo ważne i niedobrze jest je zaniedbać.. jest za dużo koligacji między
          różnymi hormonami by tak ot soie dorzucić jednego.. zabrac jednego... to jest
          oczywiście moja subiektywna ocena, ale dla świętego spokoju.. może przejdźcie
          się do innego lekarza.... ;)
          pozdrówka i oby grube warkocze nam rosły !!!!
          • kontoanny Re: Znów - wypadające włosy... 06.10.05, 17:25
            Witam wszytkie zdesperowne i załamane panie! mam ten sam problem z włosami.
            Zaczął się jakieś 5 lat temu, kiedy to po narkozie, wypadło mi mnóstwo włosów.
            Ilości tej się wręcz nie da opisać. Kitek schudł mi aż o połowę!
            Niestety nigdy nie odrósł.

            Nie pamietam co było później...
            Jednakże 2 lata temu będąc na wakacjach postanowiłam zaoszczędzić nie kupując
            miesa- skutek- tragiczny! Znowu wypadały mi garściami włosy!

            Gdy powróciłam do mięsa włosy wypadały dalej, jednakże nie aż tak tragicznie-
            tak mi się wydaje.
            W tym roku od jakiegoś 1,5 miesięca znowu makabryczny wzrost tego okropnego
            procesu. Jest to już w takim stopniu, że aby spuścić wodę z wanny, muszę
            najpierw wyjąć włosy z kratki.
            Gdy je układam rękoma- co nie wsadzę dłoni między włosy, to mi wychodzi cała
            masa- wygląda jak pajęczyna! Tak mogę zrobić spokojnie z 15 razy, niczym trochę
            się ten proces ograniczy.

            Teraz pytanie...
            włosów nie farbuje, nie susze, nie prostuje, nie żeluje, itd.
            Używam nafty z jajkiem i cytyrną. Zaczęłam rozcieńczać szampony skrzypem
            polnym! W końcu jest on głownym składnikiem wszytkich badziewiackich tabletek!

            Stosowałam Skrzypowite, Silikę i mnóstwo innych świńst. Używałam WAX i nic!
            Kompletnie nic! Po WAXie jedynie bardziej błyszczały.

            Czytając tu rózne fora porobiłam badania.
            TArczyca w normie...
            Poziom żelaza.... podobno włosy wypadają jak jest go mnie, całe szczęście
            zrobiłąm badania przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu takowej kuracji... co
            się okazało- mam NADMIAR żelaza.

            Z tego co się orientuję to może powodować problemy z układem krążenia, ale czy
            to miało by aż taki wpływ na moje włosy???????????


            Ktoś ma jakiś pomysł?
            Wszelkie wizyty u dermatologa wydają mi się bezsensowne... skoro oni i tak nas
            zbywają jakimiś bezsensowymi lekami, nie podchodząc indywidualnie do pacjenta!

            Ktoś ma pomysł co mi w takim razie może dolegać i co zrobić aby zahamować ten
            koszmarny proces?

            To jest okropnie krępujące- ciągnę swojego partnera za włosy i żadnego mu nie
            wyrwę... a ja tylko dotknę i wypadają.

            Najgorzej jest podczas mycia i po umyciu... wychodzą mi całe pasma!!!

            a osobiście wątpię by stres spowodowany myciem włosów i ich wypadaniem był na
            tyle poważny by im zaszkodzic... w końcu staram się o tym nie myśleć... do
            czasu aż nie zacznę się kąpać!
            aż strach się czesać dziewczyny!

            kurde to faceci powinni łysieć- nie my!!!

            • scorn85 Re: Znów - wypadające włosy... 07.10.05, 21:42
              :( Ja też już nie wiem, co mam robić... Kolejny lekarz wysłał mnie na badania
              (w większości te same, które już zrobiłam i to całkiem niedawno) jakby to mi
              miało coś pomóc... No ok, rozumiem, że bez badań to nic nie można stwierdzić,
              ale ja już tracę cierpliwość :(

              Wyciągam włosy z wanny już w trakcie mycia głowy... żeby się nie zatkało ;((((
              Później zaplatam je, związuję i staram się nie myśleć o tym, "jak to tam z tyłu
              wygląda":(

              A, zgadzam się - to faceci "powinni" łysieć ;];];];], a nie my... tymczasem
              mój Skarb nieświadomie wpędza mnie w kompleksy...://
            • jaga331 Re: Znów - wypadające włosy... 29.10.05, 17:15
              Czytając twój post mam wrażenie że mamy to samo. Ja tez byłam u różnych
              dermatologów i nic, porobiłam wszystkie badania wszystko ok
              Nie mam już żadnej nadziei. Na głowie mam same łyse placki i ostatki moich
              włosów.
              Nie wiem co mam dalej robić może znalazłaś już jakiś sposób na to nieszczęsne
              wypadanie?
              Jaga331
      • sagefighter Re: Znów - wypadające włosy... 14.10.05, 13:56
        Witaj!
        przeczytalam z zainteresowaniem twoja rade odnosnie wypadania wlosow, ale
        powiedz mi gdzie moge kupic ten kolagen? jezeli naprawawde komus pomogl wiec
        moze pomoze i mi. Bardzo prosze o informacje na moj email.
        Pozdrawiam i z gory dziekuje- sylwia
        p.s to moj adres emailowy; sagefighter@interia.pl
    • oksana.zarewicz Re: Znów - wypadające włosy... 12.10.05, 10:33
      masz poważny problem, ale jestem pewna że po skutecznym leczeniu u dobrego
      endokrynologa stan włosów również się poprawi. Twoje włosy wypadają na skutek
      zaburzeń hormonalnych w przebiegu zespołu policyklicznych jajników (w twoim
      przypadku hiperprolaktynemia). Jest to bardzo częsty powód wypadania włosów u
      kobiet. Stan taki wymaga leczenia i stałej kontroli endokrynologicznej.
      Dostosuj się do zaleceń lekarza! Jeżeli w trakcie diagnostyki tarczycy okaże
      się że jej funkcja również jest zaburzona, obawiam się, że obecna sytuacja z
      włosami może się przedłużyć aż do chwili normalizacji funkcji tych dwóch
      gruczołów dokrewnych (jajniki, tarczyca).
      W twojej sytuacji włosy zaczęły wypadać kilka miesięcy po zachwianiu równowagi
      hormonalnej w organizmie. Większa niż normalnie liczba włosów rosnących nagle
      przeszła w fazę inwolucji i spoczynku, co spowodowało ich wzmożone
      wypadanie. „Brać witaminki i nie denerwować się” to zdecydowanie zbyt mało.
      Wymagasz leczenia PCO oraz dalszej diagnostyki tarczycy przez specjalistów Może
      to wymagać sporo czasu. Radzę ci uzbroić się w cierpliwość i nadal delikatnie
      traktować włosy (unikając wszelkich zabiegów chemicznych, mocnego spinania
      włosów lub upinania w koński ogon, częstego czesania i szczotkowania, wysokich
      temperatur). Przed zakupem któregoś z preparatów suplemetacyjnych skonsultuj
      się ze swoim lekarzem prowadzącym (nie wszystkie witaminy będą ci teraz
      pomocne). Możesz bez obawy stosować szampon przeznaczony do włosów słabych i
      wypadających lub do częstego mycia oraz odżywki do spłukiwania.
      Oksana
      • scorn85 Re: Znów - wypadające włosy... 15.10.05, 21:30
        Dziękuję bardzo za odpowiedź :)
        Pozdrawiam.
        • angelmo Re: Znów - wypadające włosy... 16.10.05, 16:37
          Widze,że coraz więcej osób ma problemy z wypadającymi włosami. Mnie niestety
          też ta dolegliwość dopadła. Najbardziej zaczynają mi wypadać gdy się czymś
          bardzo denerwuję-co niestety zdarza się często. Zauwazyłam,że gdy częściej myje
          włosy to mniej wypadają. Kiedyś myłam codziennie i wypadały tak jak normalnym
          osobą-tylko przy czesaniu. Mogłabyś spróbować pójść do jakiegoś
          żywieniowca/dietetyka, który ustaliły Ci dietę odpowiednią do twojego wieku i
          aktywności fizyczanej. Może źle się odżywiasz i przez to wypadają Ci tak bardzo
          włosy. Można w końcu zawsze pójść po poradę to nic nie zaszkodzi.
          • ignifer Re: Znów - wypadające włosy... 16.10.05, 17:47
            witam wszystkich! muszę przyznać, że z pewną chorą fascynacją czytałąm wasze
            posty, nerwowo strzepując z rękawa włosy, które zakończyły współpracę ze mną...
            od jakiegoś miesiąca mam takie same przygody jak większość z was : pajęczyna na
            szczotce, na poduszce, na podłodze, na ubraniach, zatkana wanna itd. od
            niecałych pięciu miesięcy jestem w trakcie terapii, której efektem ubocznym jest
            między innymi "łysienie" (nienawidzę tego słowa). Nie mogę już tego znieść, nie
            dość że od prawie pół roku non stop czuję się jakby przejechał mnie walec
            drogowy, to jeszcze tracę włosy, które przecież dla kobiety są makabrycznie
            ważne... faszeruję się jakimiś tabletkami i innymi cudami na wzmocnienie włosów
            (na połowę mam uczulenie, więc do problemu z włosami dochodzą wysypki i ogólny
            "parch na ryju") ale to co dzieje się obecnie poprostu rozwala mnie na
            kawałki... przeraża mnie kąpiel bo wtedy wychodzą mi całe garście włosów, jak w
            jakimś horrorze, tylko że tam tak łysiały najczęściej zombie czy inne paskudztwa
            ... zaczęłam nakładać sobie na głowę różne domowej roboty mazidła (w większości
            zawierające składniki łatwopalne, a niestety nałogowo palę więc pewnie puszczę
            się z dymem...), mam zamiar zainwestować w jakieś coś z apteki (zaraz po
            wypłacie) i modlę się że to coś da... jeśli nie to wstąpię w szeregi skinów
            albo zakonnic... jedni są łysi a siostrzyczki nie pokazują włosów... kobiety nie
            powinny łysieć... zdecydowanie... trzymam kciuki za wszystkich z tym problemem i
            za samą siebie...
            • mimisia2 Re: Znów - wypadające włosy... 19.10.05, 23:39
              ignifer, przepraszam że we wstepie może nie bardzo na temat ale, no muszę to
              powiedzieć: fantastycznie się ciebie czyta. Masz przesympatyczne poczucie
              humoru i "lekkie pióro" :o)( oczywiście pomijam pióra na naszych głowach, bo to
              szkoda gadać...) serio, serio.Odwiedziłam to forum, bo mam problem z wypadaniem
              włosów już od 2 lat. Wyglądam z tymi resztkami nędznie i oklaple.No i szukam.
              szukam przyczyn, panaceum i głupieję.Poczytam dalej, bo, a nóż-widelec.
              Trzymaj sie cieplutko!Pozdrawiam serdecznie. Pióropusze wszystkich krajów
              łączcie się ;o))))))))))))
              • ignifer Re: Znów - wypadające włosy... 20.10.05, 10:54
                dzięki za miłe słowa i zdecydowanie te pióra na głowie też mam lekkie... wczoraj
                byłam u mojego lekarza, porozmawialiśmy sobie o mojej terapii, wypadaniu włosów
                itd. dostałam jakieś antydepresanty i zastanawiam się kiedy zaczną działać, bo w
                zasadzie to już by mogły. fajnie, że po pół roku leczenia powiedzieli mi, o tych
                kilku przypadkach stanów depresyjnych uwieńczonych udanym samobójstwem... nie ma
                to jak lakonicznie wspomnieć, że "może być panie nieco nie w humorze i włosy
                mogą się przerzedzić" a potem przyznać się do tych kilku samobójców. pan doktor
                powiedział: leki i mazidła działają raczej na podświadomość, procesu wypadania
                włosów nie da się zahamować ale odrosną po zakińczeniu leczenia. Poprostu czad i
                wypierd bo mam w takim razie ostrą jazdę do kwietnia. najohydniejsze jest to, że
                ja wiem dokładnie i w sumie zawsze wiedziałam dlaczego wypadają mi włosy a
                jedyną skuteczną metodą, na powstrzymanie ich od tego jest przerwanie leczenia,
                które melancholicznie i ślicznie mówiąc ma mi uratować życie. ("a pani akurat ma
                świetne rokowania na wyzdrowienie") a ja jestem tak parszywie niewdzięczna,że
                rozwarzam kwestię czy nie lepiej kipnąć wcześniej ale przynajmniej z bujną
                fryzurą. pan doktor również bąknął coś na temat zespołu Sistars i "tych dziwnych
                rzeczy które kobiety robią sibie na głowach", ale szybko zmienił temat
                przypomniawszy sobie,że moje myśli samobójcze pojawiajhą się zaraz po wybuchach
                niekontrolowanej agresji... w zasadzie poszłabym do fryzjera i obcięła się na
                krótko tylko że coś mi mówi, że fryzjerka prędzej mi wyczesze resztę włosów niż
                obetnie... dobija mnie poczucie niesprawiedliwości, że nikt szczerze i otwarcie
                nie przygotował mnie na TAKIE, Kojakowe "przerzedzenie się" włosów. Pozostaje mi
                smarowanie łepetyny naftą (łazienkowy hit: Sean Paul "will be burnin'"), olejem
                rycynowym (ostatnio sobie golnęłam rycyny, tak dla urozmaicenia i spałam na
                klopie) i szybki kurs szydełkowania bo będę potrzebowała duuuużo czapek... Aha
                tak na marginesie, apel do wszystkich którzy to przeczytają : ODDAJCIE KREW. TO
                NAJPROSTSZY SPOSÓB NA WYKRYCIE ANTYCIAŁ HCV (wirusowego zapalenia wątroby typu
                C, mojej uroczej przypadłości, której zawdzięczam przdziałek szerokości jednego
                palca na głowie ...)
          • scorn85 Re: Znów - wypadające włosy... 18.10.05, 11:33
            Ja też myję włosy codziennie. Wtedy, gdy są puszyste i świeże nie widać AŻ TAK
            WYRAŹNIE, że... prawie ich nie ma :(. Dziękuję za radę, ale u dietetyka też już
            byłam. W sumie to każdemu mogłabym poradzić to samo, bo to faktycznie "nic nie
            zaszkodzi" :), niestety u mnie to z całą pewnością kwestia problemów
            hormonalnych.

            Ech.... beznadziejne to wszystko. W dodatku od tygodnia mam zapalenie płuc
            [czarna rozpacz] ;(((((((
            • mirka28 Re: Znów - wypadające włosy... 20.10.05, 07:59
              witaj u mnie ten sam problem i niestety,ale żadne cudowne specyfiki tu nie
              pomogą.Uzywałam już przeróznych cudów,szamponów,witamin,ostatni szampon miał
              powodować odrost włosów i co?Nic z tego,ku mojej rozpaczy włosy wypadają w
              zastraszającym tempie od roku!!!Na czubku głowy mam prześwity!!!Więc zrobiłam
              badanie USG tarczycy i okazuję się,że siedzi tam sobie taki guzek i
              rozrabia.Tylko teraz jak pomyślę o leczeniu to aż strach.Jeśli chodzi o hormony
              mialam nieprzyjemne doświadczenie z nimi i co robić?Wiem,że w medycynie jest
              coś za coś-leczysz jedno,ucierpi na tym drugie.Sama nie wiem co zrobić,pytasz o
              hormony.Ja pewnie sama będę musiała poddać się leczeniu nimi,ale boję
              się ,bardzo skutków leczenia.Należę do osób,króre nie powinny brać leków
              hormonalnych.Tylko z drugiej strony,w tej chwilii mam zaburzoną gospodarkę
              hormonalną/tak jak u Ciebie,podejrzewam/ i coś z tym trzeba zrobić,aby
              normalnie funkcjonować.Ale to wszystko nie jest takie proste.\pozdrawiam
              • ignifer Re: Znów - wypadające włosy... 20.10.05, 14:45
                a tak jeszcze na marginesie... wiecie jaki jest szczyt bezczelności losu? ten
                namolnie rozwijający się banner powyżej. kiedy patrzę na tę niewiastę z
                komputerowymi hairami to mam ochotę zrobić jej coś bardzo niehumanitarnego...
                • naska4 Re: Znów - wypadające włosy... 01.11.05, 12:14
                  Do Ignifer,
                  Dziewczyno ty się zajmij pisaniem książek. Zarobisz fortunę (zamawiam pierwszy
                  egzemplarz), a wtedy nawet Twoje włosy nie będą tak wielkim problemem. Na
                  marginesie, jak wszyscy tutaj mam oczywiście ten sam problem, z tą jednak
                  różnicą, że nie znam przyczyny. Dzisiaj zaczęłam podejrzewać, że to wina
                  tabletek antykoncepcyjnych, które rozregulowały mi całą gospodarkę
                  hormonalną ...
                  • scorn85 Re: Znów - wypadające włosy... 01.11.05, 17:32
                    "z tą jednak różnicą, że nie znam przyczyny" ??? Hmm... wydaje mi się, że tu
                    prawie nikt nie zna przyczyny wypadania swoich włosów :|
                    Co do tabletek anty - to całkiem prawdopodobne, przecież nawet na na ulotce w
                    opakowaniu (przynajmniej Cilestu, z tego, co pamiętam) jest to wymienione w
                    możliwych skutkach ubocznych... Jakie teraz przyjmowałaś, jeśli mogę spytać?
                    pozdrawiam :)
                  • ignifer Re: Znów - wypadające włosy... 01.11.05, 21:15
                    do naska4
                    dzięki za pomysł na życie. w zasadzie to pisuję to czy tamto, ale jak już mam
                    wyjść po tego Nobla z literatury to wolę nie świecić łysą glacą...ale spoko,
                    obecnie tworzę opowiadanie o wampirze, który boi się cmentarzy i ma
                    klaustrofobię , więc raczej jakiekolwiek wychodzenie na podium mi nie grozi :)
                    znalazłam niezły patent na koszmary mycia włosów... po pierwsze zamykam oczy, po
                    drugie po pięciu latach zapuszczania mam znowu fryzurę na chłopaka... a fryzurę
                    jakąkolwiek jeszcze mam chyba dlatego, że fryzjerka ostrożnie mnie czesała i
                    przy obcinaniu maiała łzy w oczach. Krótkie włosy nie włóczą się tak upiornie po
                    otoczeniu i na wannie też wyglądają mniej ... trupio? raczej jak pozostałości po
                    wypraniu Yorka. od mojej fryzjerki dowiedziałam się,że na wypadanie włosów
                    bardzo dobry jest Revalid, bo zafundowałam jej litanię specyfików, które łykam.
                    Revalid jest podobno naprawdę skuteczny, biorąc pod uwagę opinie jej klientek.
                    trzeba go brać minimum 3 miesiące... mam już za sobą 1,5 miesiąca, czyli w
                    okolicach sylwestra obudzę z dziewiczą kosą za dupę... tylko co ja wtedy zrobię
                    z tymi wszystkimi czapkami, których zdążyłam zgromadzić potężną kolekcję?
    • kaka.16.5 Re: Znów - wypadające włosy... 16.10.05, 17:45
      Z powodu przewlwkych chorob nenrek mi tez masowo wypadaly wlosy (reakcja na
      narkoze po operacji). Pani dermatolog przepisala mi zwykly cynk i vit. B6, oraz
      jakis preparat robiony w aptece do wcierania w skore glowy.Codziennie zalecila
      mi szczotkowac wlosy i nie przejmowac sie tym ze przy szczotkowaniu wypadaja,
      bo te ktore sa uszkodzone to i tak musza wypasc aby zrobic miejsce
      nowowyrastajacym. Wypadanie ustapilo. Wlosy nie sa jednak tak geste jak byly,
      ale sa o niebo lepsze. Oprocz tego stosuje szampony z czarnej rzepy. Stosowalam
      tez szampon Dermena - do kupienia w aptece ok. 26 zl.Daje dobry efekt.
      • mrs.schmidt Re: Znów - wypadające włosy... 02.11.05, 08:25
        Z problemem wypadajacych wlosow borykalam sie piec lat temu, po kuracji wlosy
        przestaly wypadac i odrosly. Przez piec lat sielanka i od kilku miesiecy
        koszmar wrocil.
        Wlasnie dzis rano umylam wlosy i z radoscia stwierdzam, ze w wannie bylo ich
        niewiele, a na szczotce jeszcze mniej. Nie musze Wam opisywać jakim szczesciem
        napelnilo mnie to, co zobaczylam. Sama nie wiem co mi pomoglo, bo biore
        witaminy, wcieram Loxon 2% ( ale dopiero 2 tyg.) i cztery razy zrobilam sobie
        maseczke z soku z czarnej rzepy. Teraz pozostaje pytanie czy odrosna?
        Miejmy nadzieje, ze tak, czego i Wam z calego serducha zycze!!!
      • betsi26 Re: Znów - wypadające włosy... 02.11.05, 13:30
        hej dziewczyna..znam tez uczucie,ktore was gnebi ja mam problem z wlosami od
        kilku mc..a spowodowalo to rozjasienie..przeklinam ten dzien!teraz zaczelam
        kuracje z diane 35,moja pani doktor powiedziala ze efekt jest murowany, poza
        tym wcieram wcierki i lykam b6,witapil i bistynine na odpornosc i
        czekam..pozdrawiam
      • betsi26 Re: Znów - wypadające włosy... 02.11.05, 13:50
        u mnie problem prawdopodobnie ma podloze lojotokowe, po diane 35 tak sie nie
        przetluszczaja,, moje wlosy nigdy nie byly bujne ale w normie a teraz mam
        przerzedzona na czubku glowy..blyszczace ale rzadkie,nie wiem jakie sa jeszcze
        sposoby!!poczytalam trosze o odzywianiu..trzeba jesc watrobke,produkty
        fasolowe,pestki z dyni,ryby i takie tam..jeszcze nie probowalam tych zastrzykow?
        ale slyszalam o tym czy ktos ma wiecej inf?i jak wyglada badanie na tarczyce?
        pozdrawiam trzymajcie sie
    • oksana.zarewicz Re: Znów - wypadające włosy... 04.11.05, 08:53
      Do Ignifer
      W twoim przypadku ważne jest nie tylko to, jakich leków obecnie używasz, ale i
      to z jakiego powodu je przyjmujesz... Zdecydowanie odradzam ci faszerowanie
      się „tabletkami i innymi cudami na wzmocnienie włosów”. Mogą ci one zaszkodzić
      (sama zresztą widzisz, że nie pomagają). Jest to również dodatkowe obciążenie
      dla wątroby i nerek. Nie unikaj kąpieli, szczególnie jeżeli potrafi cię ona
      zrelaksować, a jest to obecnie bardzo ważne dla ciebie. Kąpiel nie przyczynia
      się do wypadania włosów (ale nie przesadzaj z kąpielami, bo mogą mocno wysuszyć
      skórę). Stan twoich włosów powinien poprawić się po zakończeniu leczenia.
      Pamiętaj, że po zakończeniu leczenia cały organizm musi zregenerować się a
      odrost włosów w takich sytuacjach zwykle następuje po 3-6 miesiącach (w
      zależności od rozpoznania i leczenia).
      Do Mimisia 2
      Jeżeli twoje włosy wypadają od 2 lat a ty nadal nie wiesz jaka jest tego
      przyczyna, to radzę nie zwlekać i wybrać się do specjalisty dermatologa. Sama
      rzeczywiście możesz z tym problemem „zgłupieć”.
    • xvik Re: Znów - wypadające włosy... 05.11.05, 22:14
      DORA SPLENDOR!!! DZIEWCZYNY ZAPAMIETAJCIE TA NAZWE FIRMY I SZYBCIUTKO DO APTEKI!
      (TYLKO W APTEKACH...WIEC NIE SZUKAJCIE W MARKETACH!)
      TAM PROŚCIE O ULOTKE W CELU DOBRANIA NAJODPOWIEDNIEJSZEGO DLA WASZYCH WLOSOW!
      (ULOTKA Z SZAMPONU - TAM SA WYPISANE WSZYSTKIE RODZAJE) JA POLECAM DO WLOSOW
      WYPADAJACYCH I REGENERUJACY! Aaaaaaa!NAJWAZNIEJSZE! ZEBY BYLY EFEKTY TRZEBA
      STOSOWAC MINIMUM 2-3 MIESIACE!)I TO W MIARE REGULARNIE (ODSTAWIAMY WSZYSTKIE
      INNE SZAMPONY...)MOZNA TEZ KUPIC SOBIE ODZYWKI ITD PODOBNO TAKZE SA DOBRE ALE
      JA NIE STOSOWALAM WIEC SIE NIE WYPOWIEM!(STOSOWANIE JEST TROCHE UCIAZLIWE BO
      TRZEBA SZAMPON POZOSTAWIC NA WLOSACH PARE MINUT ALE CZEGO SIE NIE ROBI DLA
      ZDROWYCH PIEKNYCH WLOSOW...
      NIE JEST TANI LECZ BARDZO WYDAJNY...(U MNIE 40ZŁ)
      POWODZENIA
    • xvik DORA SPLENDOR 05.11.05, 22:15
      DORA SPLENDOR!!! DZIEWCZYNY ZAPAMIETAJCIE TA NAZWE FIRMY I SZYBCIUTKO DO APTEKI!
      (TYLKO W APTEKACH...WIEC NIE SZUKAJCIE W MARKETACH!)
      TAM PROŚCIE O ULOTKE W CELU DOBRANIA NAJODPOWIEDNIEJSZEGO DLA WASZYCH WLOSOW!
      (ULOTKA Z SZAMPONU - TAM SA WYPISANE WSZYSTKIE RODZAJE) JA POLECAM DO WLOSOW
      WYPADAJACYCH I REGENERUJACY! Aaaaaaa!NAJWAZNIEJSZE! ZEBY BYLY EFEKTY TRZEBA
      STOSOWAC MINIMUM 2-3 MIESIACE!)I TO W MIARE REGULARNIE (ODSTAWIAMY WSZYSTKIE
      INNE SZAMPONY...)MOZNA TEZ KUPIC SOBIE ODZYWKI ITD PODOBNO TAKZE SA DOBRE ALE
      JA NIE STOSOWALAM WIEC SIE NIE WYPOWIEM!(STOSOWANIE JEST TROCHE UCIAZLIWE BO
      TRZEBA SZAMPON POZOSTAWIC NA WLOSACH PARE MINUT ALE CZEGO SIE NIE ROBI DLA
      ZDROWYCH PIEKNYCH WLOSOW...
      NIE JEST TANI LECZ BARDZO WYDAJNY...(U MNIE 40ZŁ)
      POWODZENIA
    • xvik DORA SPLENDOR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.11.05, 22:16
      DORA SPLENDOR!!! DZIEWCZYNY ZAPAMIETAJCIE TA NAZWE FIRMY I SZYBCIUTKO DO APTEKI!
      (TYLKO W APTEKACH...WIEC NIE SZUKAJCIE W MARKETACH!)
      TAM PROŚCIE O ULOTKE W CELU DOBRANIA NAJODPOWIEDNIEJSZEGO DLA WASZYCH WLOSOW!
      (ULOTKA Z SZAMPONU - TAM SA WYPISANE WSZYSTKIE RODZAJE) JA POLECAM DO WLOSOW
      WYPADAJACYCH I REGENERUJACY! Aaaaaaa!NAJWAZNIEJSZE! ZEBY BYLY EFEKTY TRZEBA
      STOSOWAC MINIMUM 2-3 MIESIACE!)I TO W MIARE REGULARNIE (ODSTAWIAMY WSZYSTKIE
      INNE SZAMPONY...)MOZNA TEZ KUPIC SOBIE ODZYWKI ITD PODOBNO TAKZE SA DOBRE ALE
      JA NIE STOSOWALAM WIEC SIE NIE WYPOWIEM!(STOSOWANIE JEST TROCHE UCIAZLIWE BO
      TRZEBA SZAMPON POZOSTAWIC NA WLOSACH PARE MINUT ALE CZEGO SIE NIE ROBI DLA
      ZDROWYCH PIEKNYCH WLOSOW...
      NIE JEST TANI LECZ BARDZO WYDAJNY...(U MNIE 40ZŁ)
      POWODZENIA
      • devill1 Re: DORA SPLENDOR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 05.11.05, 23:57
        To jakaś reklama czy co? Ściema :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka