Dodaj do ulubionych

czy "wykańczacie" kosmetyki?

IP: *.se.com.pl / 10.0.200.* 10.09.02, 15:38
zainspirował mnie topic o tubkach:) są kosmetyki, których nigdy nie kończę:)
cienie do powiek, róże w kamieniu, lakiery do paznokci. jeszcze w zyciu mi
sie nie zdarzyło zuzyć lakier do paznokci do samiutkiego końca! to samo jest
z pudrami prasowanymi - predzej się opakowanie zniszczy niż zacznie
prześwitywać dno:)tusze przeważnie zdążą się zestarzeć (robia grudki,
wywychają) i siup do kosza:)

zużywam szminki w ulubionych kolorach, oczywiscie kremy, toniki i inne
pielegnacyjne.
Obserwuj wątek
    • Gość: agul Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 10.09.02, 15:56
      U mnie jest tak: ponieważ kupuję dość drogie kremy i podkłady, to one zawsze
      zużyte zostają do samego końca, jeszcze wygrzebuję z dna, na którym już nic nie
      ma:-)
      Mam chyba z 20 korektorów, głównie shiseido, bo one naprawdę nigdy się nie
      kończą, a zawsze jak zobaczę jakiś nowy to po prostu muszę kupić..
      Nigdy nie zużywam do końca: szminek, lakierów, tuszy, kredek do oczu, cieni do
      powiek, pudrów w kamieniu i w kompakcie.
      Pudry sypkie też raczej zużywam, chociaż też ciężko je 'wykończyć':-)
      Puste wyrzucam też opakowania po produktach do stylizacji włosów. Z ich
      pielęgnacją bywa różnie, czasami jakiś szampon czy odżywka ląduje w koszu użyty
      dwa razy..
      Toniki i maseczki do końca, tak samo żele na cellulit:-)
      Tak więc wychodzi na to,że pielęgnację zużywam, a kolorówkę wywalam czasami
      prawie nietkniętą, a czasami zużytą tak gdzieś do połowy.
    • Gość: old strojnisia Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: *.euro / *.euro-net.pl 10.09.02, 15:58
      Nie, kochana g_andziu - to kosmetyki "wykanczaja" mnie / cenowo /.

      A powaznie - rzadko kiedy uda mi sie wycisnac do reszty tubke, czy niemalze
      wylizac sloiczek.
      Jak bedziesz miala dorodne coreczki w domu, to sie dowiesz, co mam na mysli.
      Jeszcze nigdy cien nie zmienil mi koloru na brzydszy, krem konsystencji, a
      perfumy zapachu. Nie bylo takiej sytuacji, ze cos mi sie przestalo podobac i
      dlatego nie "wykanczam"
      Kosmetyki po prostu chudna mi w oczach albo wrecz gina.
      Nikt sie nie przyznaje, chociaz powiew moich najnowszych perfum, czy smuga
      pudru prowadza prosto do pokoju winowajczyni.
      Zastanawiam sie, "czy kiedys lakier wyschnie mi sam z siebie" - dzieki
      pomocnicom taka sytuacja nigdy nie miala miejsca.
      Ale ciesze sie, ze moje dziewczyny dbaja o siebie.

      W siermieznych latach 70-80 w wielu nienajbiedniejszych domach zdarzalo sie,
      ze w lazienkach staly zupelnie pusciutenkie sloiczki po zagranicznych
      i pewexowskich kosmetykach. Jako element wystroju wnetrza - tak jak puszki po
      piwie na polkach w kuchni.


    • ariana_ Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? 10.09.02, 16:06
      Tak, zawsze wykańczam.Nie stać mnie ,żeby np.szampon użyty 2 razy wyrzucić do
      kosza.Jeżeli coś mi nie odpowiada(rzadko) to daję komuś, ale nie wyrzucam.I
      zazwyczaj nie kupuję nowego kosmetyku zanim nie skończy mi się stary.
      • Gość: katrina Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 22:54
        ariana_ napisała:

        > Tak, zawsze wykańczam.Nie stać mnie ,żeby np.szampon użyty 2 razy wyrzucić do
        > kosza.Jeżeli coś mi nie odpowiada(rzadko) to daję komuś, ale nie wyrzucam.I
        > zazwyczaj nie kupuję nowego kosmetyku zanim nie skończy mi się stary.

        jest to ideal do którego dażę. jakbym wyrzuciła coś użytego dwa razy sumienie
        by mnie zagryzło :) daję komuś, wymieniam się, ostatnio doszło allegro.
    • Gość: Bea Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: 213.25.164.* 10.09.02, 16:09
      Mnie kosmetyki dość szybko, ze tak powiem "nudzą". Wręcz nie znoszę dużych
      tubek i słoiczków bo po pewnym czasie "czuję zew zmian i zakupów" i mam ochotę
      na coś nowego i innego. A znowu trzymanie kosmetyków "na inne/lepsze/gorsze
      czasy" nie zawsze konczy się dobrze. Oczywiście są wyjątki.
      Dlatego lubię kupować kosmetyki w małych opakowaniach i wówczas je
      spokojnie "wykańczać":)

    • Gość: goha Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: *.otosf.com.pl 10.09.02, 16:17
      Ja zawsze rozcinam tubkę od podkładu, bo nim się zorientuję to już koniec, a
      nie chce mi się/nie mogę/nie mam czasu iśc do sklepu, poza tym to chyba dobrze
      wykańczać do ostatniej kropli, bo oszczędzamy kase i środowisko, no nie??? :)
      • staua Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? 10.09.02, 16:23
        Jasne, ze dobrze wykanczac, moze to dobry pomysl z tym rozcinaniem, chociaz
        niezbyt higieniczny chyba...
        Najlatwiej wykonczyc kosmetyki, ktore sie szybko zuzywaja, szampony, mleczka do
        ciala, kremy juz zdaza mi sie znudzic, zanim sie skoncza, ale na ogol tez jakos
        dociagne, najgorzej z kolorowymi, oprocz tuszu, jak napisalam w watku o tubkach.
        Nigdy nie skonczylam kredki do oczu ani cieni, ani lakieru do paznokci.
        Wszystko wyrzucalam. Puder sypki jeden (Clarins), a teraz czekam na koniec
        Meteorytow i nie wiem, kiedy sie doczekam. Udalo mi sie skonczyc jeden kompakt,
        po czym zaprzestalam uzywania kompaktow w ogole (potwornie przesuszaly mi
        skore) i wyrzucilam dwa.
        Z drugiej strony, jesli nastawiamy sie na wyrzucanie, nie ma sensu
        zastanawianie sie nad zakupem, bo zawsze mozna wyrzucic...
        • Gość: katrina Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 21:45
          Wątpię żebym skończyła Meteoryty przed 50tką :)
          Zdarzyło mi się wykańczać pudry prasowane: 3 opakowania Stay Matte Clinique do
          czystego dna, ostatniego pyłku, serio! Starczały dokładnie na 15 miesięcy, ale
          przy codziennym używaniu. Również do gołego dna matujący lancoma - w ciągu
          roku - niezbyt wydajny. Teraz mam lucidity i shiseido z serii słonecznej -
          ponieważ używam też dwóch sypkich i czasem meteorytów, skonczą sie pewnie za
          jakies 10 lat. Sypkie wygladają moim zdaniem na niekończące się nigdy :)
          Chociaż kiedyś kończyłam lucidity sypki, ale dostałam go już
          znacznie "nadszarpnięty". najbardziej mnie sumienie żżera jeśli chodzi o
          cienie, najchętniej kupowałabym co tydzień nowe :) Pocieszam się że udaje mi
          się wykończyć te z trial sizów lancome i clinique - tzn. wyglądają tak, jakby
          za rok miały sie skończyć :)
          • staua Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? 10.09.02, 21:55
            Mam juz od dwoch lat te Meteoryty i nawet polowa sie nie zuzyla... (nie
            narzekam, so super, ale jak mozna tak dlugo :-))
            --------------------------
            Hotul se teme sa fie furat
        • Gość: Georgina Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 10.09.02, 22:05
          ja rozcinam tubki od podkladow i pozniej nakladam folie spozywcza. Sprawdza sie
          super.#Pzd
    • hokusai Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? 10.09.02, 21:57
      Oj ciezko, ciezko.Zuzywam zwykle kremy, chyba ze jakies paskudztwo sie nie
      sprawdza, tusze do rzes, wszystkie "zmywacze", zwykle szminki. Raz chyba
      wykonczylam jakis podklad. Cienie do powiek, roze, pudry w kamieniu chyba nigdy
      sie nie koncza....
    • ariana_ Co to są Meteoryty? 10.09.02, 22:46
      Sorry za ignorancję.No nie każdy zna się.
      • staua Re: Co to są Meteoryty? 10.09.02, 22:54
        Puder w kulkach Guerlain. Chyba byly to pierwsze kulki. Bardzo dobre sa zreszta.
        Teraz jest juz cala seria kosmetykow o tej nazwie.
        --------------------------
        Hotul se teme sa fie furat
        • Gość: em Re: wykańczanie kosmetyków IP: 62.148.83.* 11.09.02, 09:30
          nigdy w życiu nic nie zużyłam do końca, ani kremu, ani podkładu, ani pomadki, o
          lakierach do paznokci nie wspomnę
          lakiery zużyte w 50% wyrzucam bo już nie nadaja się do użytku, podkłady robią
          wrażenie niehigienicznych, a pomadki kolekcjonuję namiętnie, puder zużywam na
          zasadzie pokruszenia lub wysypania przypadkiem
          w ogole uważam, że pojemności wielu kosmetyków są za duże - wolałabym dwie
          różne, mniejsze rzeczy
          do końca zużywam tylko ulubione pachnidła
    • eremka Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? 11.09.02, 09:53
      Zawsze (prawie zawsze): kremiki, maseczki, zmywacze do makijazu, toniki, tusze
      do rzęs, kosmetyki pielęgnacyjne do ciała
      Nigdy (lub prawie nigdy): lakiery do paznokci, cienie do powiek, korektory (mam
      ich zawsze za duzo), szminki, samoopalacze
      Najczęściej wykańczam (ale nie jest to regułą): pudry prasowane i podkłady,
      błyszczyki
      :-)
    • Gość: burak Re: czy 'wykańczacie' kosmetyki? IP: 62.8.156.* 26.09.02, 10:39
      Tak, mydła też nigdy nie wymydlam do końca, bo źle się wtedy mydli. Za to pastę do zębów używam do samego końca - rozcinam tubkę i wygarniam wszystko.
      buraczek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka