Dodaj do ulubionych

Pracuje jako...

    • Gość: ola FAJNIE MACIE IP: *.chello.pl 13.09.02, 23:57
      a JA SKOŃCZYŁAM asp GRAFIKA I MALARSTWO I NIE MAM PRACY .POZDRAWIAM
      • roodanaserio Re: FAJNIE MACIE 14.09.02, 00:06
        Gość portalu: ola napisał(a):

        > a JA SKOŃCZYŁAM asp GRAFIKA I MALARSTWO I NIE MAM PRACY .POZDRAWIAM


        Przepraszam, nie chce byc nieuprzejma i nieobyta, ale zawsze wydawalo mi sie,
        za malarz i grafik to wolne zawody, a absolwenci ASP czy konserwatorium nie
        chodza po biurach w poszukiwaniu etatu.


        Pozdrawiam w zimna noc,
        r
        • Gość: mag Re: FAJNIE MACIE IP: *.194-200-80.adsl.skynet.be 16.09.02, 22:04
          roodanaserio napisała:

          > Gość portalu: ola napisał(a):
          >
          > > a JA SKOŃCZYŁAM asp GRAFIKA I MALARSTWO I NIE MAM PRACY .POZDRAWIAM
          >
          >
          > Przepraszam, nie chce byc nieuprzejma i nieobyta, ale zawsze wydawalo mi sie,
          > za malarz i grafik to wolne zawody, a absolwenci ASP czy konserwatorium nie
          > chodza po biurach w poszukiwaniu etatu.
          >
          >
          > Pozdrawiam w zimna noc,
          > r

          Roodanaserio a przeszlo Ci przez mysl ze malarze tez musza jesc? Wolny zawod
          jest O.K ale na stale zarobki (jesli w ogole jakies) nie ma co liczyc. W
          zwiazku z tym wiekszosc osob wykonujacych zawod "artystyczny" dorabia na boku
          na etacie i to czasem w bardzo prozaiczny sposob. Wiem cos o tym. Pozdrawiam
          • roodanaserio Re: FAJNIE MACIE 17.09.02, 16:10
            Gość portalu: mag napisał(a):

            > Roodanaserio a przeszlo Ci przez mysl ze malarze tez musza jesc? Wolny zawod
            jest O.K ale na stale zarobki (jesli w ogole jakies) nie ma co liczyc. W
            zwiazku z tym wiekszosc osob wykonujacych zawod "artystyczny" dorabia na boku
            na etacie i to czasem w bardzo prozaiczny sposob. Wiem cos o tym. Pozdrawiam



            Wybacz kochana, ale to nie moja wina :) Kazdy wybiera taki zawod, jaki wybiera -
            a konsekwencje tego ponosi zapewne przez cale zycie.

            "Artysta plodny to artysta glodny", jak spiewa Kazik S. - moze nie bylabym tak
            ostra, ale ja rowniez uwazam, ze sztuka to nie od 9 do 17 i za 3.500. To walka
            wew., chec pokazania czegos, tworzenia - a kasa to zupelnie inna rzecz.

            Jezeli zatem jest, jak jest - dochodzi do tego fakt, ze w Polsce ludzie raczej
            biedni i dziel nie kupuja - artysta na ogol [jezeli nie ma mecenatu] musi
            ratowac sie chaltura lub praca zupelnie w czyms innym.

            Life is brutal i nie mozna sie na to skarzyc, jak sie poszlo na ASP.


            r
            • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 17:15
              no tak, najlepiej wychodzi sie bez ukonczenia jakiekolwiek uczelni.po co komu
              magister?
              • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 17:17
                ps. by the way, zjadlam literke przez pospiech nie przez magistra w kieszeni.
                • roodanaserio Re: FAJNIE MACIE 17.09.02, 17:23
                  Gość portalu: kas napisał(a):

                  > ps. by the way, zjadlam literke przez pospiech nie przez magistra w kieszeni.


                  kas, do kogo Ty masz pretensje ? Chcialas robic biznes - trzeba bylo wyjechac
                  zza ocean, zrobic Harvard i pracowac jako powazny menago w blekitnej bluzce na
                  Wall Street.

                  Jak ja lubie neurotykow z problemami :/


                  r
                  • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 17:28
                    ja tez(neurotycy...ha ha, twoje posty to esencja spokoju), poniewaz problemow
                    nie mam,jak moje ip wskazuje, jestem za oceanem, skonczylam uczelnie najpierw
                    we francji, a potem w usa i obecnie mam prace i to niezla, nawet jesli nie
                    musialam.nie na wall street bo to nie moje zainteresowania, wazne by moje $
                    czuly sie bezpiecznie na NYSE, ktora zwiedzialam "wewnetrznie" osobiscie ponad
                    rok temu. pozdrowienia z usa.
              • anexxa Re: FAJNIE MACIE 17.09.02, 19:40
                nie wiem, czy najlepiej, ale na pewno nienajgorzej.

                a wyksztalcenie wyzsze w obecnej polsce, kas zza oceanu,
                nie daje nic. trzeba miec konkretna wiedze a nie leb
                pelen dyrdymalow ze studiow. no i fajnie jest miec
                praktyke. przydaje sie tez elastycznosc i niewyskakiwanie
                z "to ja, jako absolwentka tego czy tamtego, zycze sobie
                tyle to a tyle, komorke, samochod, talon na balon i
                darmowe obiadki w miedzy nami".

                xx., ktora poki co nie skonczyla studiow, bo jej sie nie
                chce. i jakos zyje.
                • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 20:02
                  to wy w polsce nie zdobywacie doswiadczenia w praktyce, w czasie studiow? to
                  bycie studentem nie daje "przywileju" pracy aby zaraz po uczelni miec lepszy
                  start niz ci bez wyksztalcenia? jezeli w polsce gora sa cwaniacy bez dyplomu
                  to przepraszam, teraz rozumiem.
                  studia w stanach to nie tylko teoria, dyrdymaly ale i rzeczywista praca, obraz
                  tego co w przyszlosci za wieksze - normalne pieniadze,
                  budujaca resume na podstawie ktorego przyjma cie pozniej do roboty.
                  w przypadku artystow, plastykow itd, jest troche lagodniej, nie trzeba byc po
                  PhD jedynie portfolio stanowi baze, a portfolio oznacza wlasnie przeglad
                  fizycznych osiagniec.
                  owe osiagniecia gwarantuje wlasnie uczelnia, prowadzac zajecia gdzie do ucznia
                  przychodzi prawdziwy klient z konkretnym zadaniem.
                  nie chce sie z nikim klocic, jestem osaba dosc pokojowa, ale z calym
                  szacunkiem dla edukacji i wyzszego wyksztalcenia , ktore wpajano mi od
                  najmlodszych lat, nie jestem za tym by te wartosci stracily na waznosci.
                  ostatnio lecac business class nyc-w-wa, siedaca obok mnie elegancka paniusia
                  rzekla:"i po co tyle magistrow w polsce, nie bedzie mial kto rowow kopac".
                  do tej pory mialam troche inne wyobrazenie o polsce, ale powoli sie ono
                  zmienia.jak to jest?
                  • anexxa Re: FAJNIE MACIE 17.09.02, 20:24
                    nie wiem, czy uwaga o cwianiakach bez dyplomu odnosila
                    sie do mnie - jesli tak, to bardzo mi milo, ze taka
                    jestem cwana, ze z wyksztalceniem formalnie srednim
                    zarabiam 2x tyle, co moja matka po doktoracie i 30 latach
                    pracy w powaznym instytucie naukowym.

                    w polsce caly system szkolnictwa nalezaloby oblac beznyna
                    i podpalic. studia, zwlaszcza na uczelniach panstwowych,
                    podobno cieszacych sie najlepsza renoma, to czysto
                    teoretyczne przygotowanie. jesli starasz sie miec fajna
                    srednia i nie znajdziesz sobie prac dorywczych,
                    podnoszacych kwalifikacje, w czasie 5 lat studiow, to
                    potem mozesz sie wypchac swoim dyplomem tudziez ladnie
                    oprawiona praca.

                    malo tego. same studia nie sa ... komfortowe. i nie mowie
                    o wykladowcach, ktorych ulubiona rozrywka jest
                    rozsiewanie o sobie plotek, ze lubia ubranych na bialo
                    ludzi (po czym caly rocznik na egzamin w sesji zimowej
                    przychodzi odziany na bialo), mowie o tym, ze np. prawo
                    dzienne od wieczorowego rozni sie brakiem oplat w
                    przypadku tego pierwszego. zajecia sa dokladnie o tych
                    samych porach i w auli zamiast 250 osob, siedzi 600
                    (dodatkowe setka to goscie z zaocznych, ktorzy chca
                    posluchac wykladu z tej czy innej przyczyny). mowie o
                    tym, ze w dziekanacie, each and every one, siedza stare
                    krowy, ktorym nic sie nie chce , ktore utrudniaja zycie,
                    zamiast je ulatwiac etc.

                    dla mnie dyplom nie jest wyznacznikiem niczego, z kultura
                    osobista czlowieka na czele. znam pana MZ (bez nazwisk,
                    moze to czyjs wujek), absolwenta wielu interesujacych
                    uczelni, w tym chyba harvardu, kroty prawie dostal
                    pulitzera, ktory prowadzi wielkie pismo w polsce, ktory
                    zrobil przedtem kariere w usa, ba, ktory nawet ksiazke
                    napisal. i co? i nic. jest tepym kretynem i potwornym
                    grubianinem - zlosliwe przetrzymywanie sekretarki tylko
                    dlatego, zeby jej uniemozliwic wyjazd do domu,
                    doprowadzanie jej do placzu tudziez ogolna bezmyslnosc w
                    zachowaniu u wszystkich, ktorzy go znaja, powoduja grymas
                    niecheci.

                    xx.

                    • Gość: Anka Re: FAJNIE MACIE IP: 207.35.240.* 17.09.02, 20:51
                      Kultura nie zalezy od wyksztalcenia, zarobki tez nie - to fakt. Ale w tym jest
                      cos wiecej, pewien rodzaj myslenia tworzy sie pod wplywem nauki, ksiazek,
                      wykladow, prac, kontaktow z ludzmi. Mowie to ze swojego przykladu, skonczylam 3-
                      letnia informatyke na collegu, po roku pracy doszlam do wniosku ze jest to za
                      malo i zaczelam studia wieczorowe na uniwersytecie. Roznica niesamowita. I w
                      wymaganiach, i w samym programie studiow. Sa zawody w ktorych jest niemozliwe
                      nie miec wyzszego wyksztalcenia (np.lekarz), w innych po prostu poprawia
                      kwalifikacje.
                      Specjalista stajesz sie w momencie kiedy posiadasz wyksztalcenie i
                      doswiadczenie... jedno z nich nie wystarczy.

                    • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 22:16

                      anexxa, mozesz byc z siebie dumna, bo jestes samodzielna.
                      jednak to smutne, ze samo wyksztalcenie wg ciebie nie jest celem.
                      spryt i owa elastycznosc, przyjazny stosunek do ludzi, karnosc-o czym piszesz,
                      pomaga wszedzie. po to sa rozmowy z ew. przyszlym pracownikiem, face to face.
                      lecz nie jest to jedynym "za".
                      zwlaszcza w konkretnych, scislych zawodach.nie chodzi mi o bycie sekretarka
                      lecz lekarzem czy architektem.
                      nie o sam tytul mi chodzi, bowiem owszem, moze byc "madry bez wyksztalcenia"
                      jak i "glupek ksztalcony". oba przypadki wystepuja w zblizonej czestotliwosci.
                      po to rozrozniamy dwa okreslenia EQ i IQ.

                      cenie wyzsze wyksztalcenie, ktore oprocz atrakcyjnego resume, wiedzy w
                      zawodzie i doswiadczenia pomaga zdobyc wiedze "czlowieka renesansu", przydatne
                      i w zyciu i w pracy. aby z rownym zawzieciem dyskutowac o szmince diora jak i
                      malarstwie turnera.(to tak dla porownania). nauki nigdy za wiele. dlatego
                      oprocz macierzystych uczelni poznalam i inne - w ramach stypendium czy
                      wymiany, (mialam przyjemnosc znalezc sie nawet w poznaniu). pomaga to spojrzec
                      z roznych perspektyw, porownac metody, preferencje, itd, itp...
                      • Gość: Anka Re: FAJNIE MACIE IP: 207.35.240.* 17.09.02, 22:29
                        Hej Kas, gdzie jestes w Stanach??

                        Sasiadka z polnocy :)
                        • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 22:33
                          teraz tez polnoc, ale bym sie usmiala gdybys gdzies nad jeziorami w
                          pennsylvanii...
                          • Gość: Anka Re: FAJNIE MACIE IP: 207.35.240.* 17.09.02, 22:35
                            Hehe, nie, troche wyzej - nad rzeka sw. wawrzynca :))
                            • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 22:40
                              no to pozdrawiam, slonecznym popoludniem... 8-)
                              • Gość: Anka Re: FAJNIE MACIE IP: 207.35.240.* 17.09.02, 22:45
                                U nas tez slonecznie, ale troche zimno :( Przeraza mnie perspektywa kolejnej
                                zimnej i dluuugiej zimy :((( Ale nie bede narzekac, na razie da sie jeszcze isc
                                na spacer :))
                                Lece do domu bo szefa juz nie ma:))

                                Pozdrowienia,

                                Anka
                      • anexxa Re: FAJNIE MACIE 17.09.02, 22:38
                        wyksztalcenie nie jest dla mnie celem, bo bylam na dwoch
                        uczelniach i wiem, jak to wyglada. jak bede chciala sie
                        ksztalcic, to znajde na to czas. pewnie nawet dosc
                        niedlugo pojde cos postudiowac, bo ciekawa jestem, czy
                        kierunek, o ktorym mysle, jest chociaz w polowie tak
                        interesujacy.

                        nie planuje zostac ani lekarzem, ani architektem, ani -
                        dajmy na to - prawnikiem. jestem dobrym dziennikarzem w
                        branzy, w ktorej pracuje. nie pragne stazu w
                        rzeczpospolitej czy time.

                        niedlugo, mam nadzieje, z ojcem i narzeczonym zrobie
                        pewien interes, dzieki ktoremu wszelkie dochody z
                        dzinnikarstwa bede mogla lekka raczka przelewac na
                        rachunek schroniska dla zwierzat w jozefowie. to bedzie
                        dla mnie sukces, ktory osiagne przy pomocy tego, co
                        umiem, i co moge dostarczyc ludziom - a nie dzieki
                        zielonej ksiazeczce pelnej wpisow.

                        jak bede miala 35 lat, odchowane dzieci i nadmiar czasu -
                        pojde na studia. wylacznie dla przyjemnosci. np.
                        skandynawistyke.

                        xx.
                        • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE IP: *.velocity.net 17.09.02, 22:50
                          anexxa napisała:


                          >
                          > niedlugo, mam nadzieje, z ojcem i narzeczonym zrobie
                          > pewien interes, dzieki ktoremu wszelkie dochody z
                          > dzinnikarstwa bede mogla lekka raczka przelewac na
                          > rachunek schroniska dla zwierzat w jozefowie. to bedzie
                          > dla mnie sukces, ktory osiagne przy pomocy tego, co
                          > umiem, i co moge dostarczyc ludziom - a nie dzieki
                          > zielonej ksiazeczce pelnej wpisow.
                          ...

                          ...i bardzo ladnie! trzeba jakos ludzkosci pomagac, w zaleznosci od
                          mozliwosci. jesli nie mozna nowa teoria kwantowa czy utworzeniem trendu w
                          malarstwie;-) to chociaz gotowka na schroniska. i wtedy ktos "z zielona
                          ksiazeczka pelna wpisow" nie bedzie musial usypiac zbyt duzo niechcianych
                          kotkow.
                        • hokusai Re: FAJNIE MACIE 18.09.02, 17:11
                          anexxa napisała:
                          >
                          > jak bede miala 35 lat, odchowane dzieci i nadmiar czasu -
                          > pojde na studia. wylacznie dla przyjemnosci. np.
                          > skandynawistyke.
                          >
                          > xx.

                          Xx, czys ty oszalala? Z trwoga pyta absolwentka skandynawistyki
                          • anexxa Re: FAJNIE MACIE 18.09.02, 17:53
                            o jeju, naprawde?:)

                            pojde, a co mi tam. w tym wieku planuje miec duzo czasu;)

                            z egzotycznych jezykow cwiczylam juz japonski, nic nie
                            bedzie bardziej upierdliwe.

                            ale powiedz (moze ma @), czemu chec studiowania
                            skandynawistyki mialaby swiadczyc o moim szalenstwie???

                            xx.
      • martyna14 Re: do Oli 14.09.02, 20:07


        To ty masz fajnie , ze masz talent. Ja bym dusze diablu sprzedala za
        talent artystyczny bo co z tego, ze dusza artystyczna jak zdolnosci w tym
        kierunku ni w zab.

        P.S a CZY NIE MYSLALAS O otwarciu wlasnej galerii? Moze zalozymy spolke bo ja
        bym chetnie zainwestowala( chociaz nie mam za duzo) w taka galerie.
        • sublustris Re: do Oli i Martyny 15.09.02, 00:46
          Hey, to moze i mnie do spolki, bede w Polsce gdzies na pocztku stycznia.
          • arbuz13 Od Oli 15.09.02, 14:18
            Napisz na mojego prywatnego maila:arbuz13@poczta.gazeta.pl.Muszę jeszcze
            skontaktować sie z Martyną
        • arbuz13 do Martyny 15.09.02, 14:15
          napisałam do ciebie list na twojego maila mam nadzieje że doszedł.Pozdrawiam i
          mam nadzieje że bedziemy w kontakcie.Ola
        • katii1 pracuję jako.... 14.10.02, 18:50
          Pracuję jako aktorka , narazie wyłącznie w teatrze ale może w przyszłości
          przerzucę się na duży ekran:).
      • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE-do oli IP: *.velocity.net 17.09.02, 18:52
        ola, nie przejmuj sie jakimis pannami po maturze, ktore pouczaja te po asp.
        prace znajdziesz - tylko troche cierpliwosci.
        chetni na dobra sztuke zawsze sie znajda.
        i nie musisz jechac do paryza czy nyc, bo i w warszawce -po przeczytaniu
        licznych postow na tym forum, calych klotni i dyskusji nawet, widze, ze
        niektorym pieniedzy nie brak ;-))
        na pocieszenie przypomne olu, ze czasy doceniania po smierci minely,
        8-)) bo kto nie zaistnial dzisiaj - ten przepadl na wieki. pa!
        • anexxa Re: FAJNIE MACIE-do oli 17.09.02, 22:44
          Gość portalu: kas napisał(a):

          > ola, nie przejmuj sie jakimis pannami po maturze, ktore
          pouczaja te po asp.

          tej pogardy dla osob bez dyplomu uczelni wyzszej ucza na
          jakims specjalnym kursie, czy to przychodzi samo?

          xx.


          • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE-do oli IP: *.velocity.net 17.09.02, 23:02
            ...nie, ale ta rzekoma "pogarda" (a moze to jedynie analiza i zwykla uwaga po
            pewnej wypowiedzi?) przyszla po przeczytaniu paru postow na tym forum o
            urodzie. kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamien.
            • roodanaserio Re: FAJNIE MACIE-do oli 18.09.02, 10:16
              Gość portalu: kas napisał(a):

              > ...nie, ale ta rzekoma "pogarda" (a moze to jedynie analiza i zwykla uwaga po
              pewnej wypowiedzi?) przyszla po przeczytaniu paru postow na tym forum o
              urodzie. kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamien.


              kas, ja mam 27 lat. Mature zrobilam juz dawno temu i nie jestem pannica, a
              stara dupa. Studiowalam, 2 lata - ekonomie. Ponewaz nie bylam w stanie
              przebrnac przez matematyke [choc ze statystyka nie mialam problemow] -
              zrezygnowalam.

              Widocznie bylam na tyle zakutym lbem, ze nie docieralo do mnie, dlaczego
              ekonomista, badajacy problemy np. bezrobocia w Polsce, ma umiec rozniczkowac i
              calkowac jak po studiach matematycznych.


              Poniewaz Twoja krytyczna uwaga o "pannicach" z pewnoscia byla kierowana do
              mnie - "rzucilam kamien". Nie bede tutaj pisala frazezow o uczonych glupkach i
              niewyksztalconych fajnych ludziach, bo te banaly juz sie pojawily.


              Powiem tylko tyle - jakos studia nie nauczyly Cie podstawowych zasad wspolzycia
              spolecznego, czyli niewysmiewania innych z powodu tego, ze mgr nie posiadaja.
              Dla mnie brak wyzszych studiow nie stanowi zrodla kompleksow, a w kazdej chwili
              moge ten stac zmienic - idac na studia. Co, nota bene, zamierzam uczynic -
              jezeli nie wyjdzie moj plan z niemiecko/polska szkola na dyplom, honorowany w
              UE, pojde na socjologie lub psychologie.


              Dla Ciebie natomiast posiadanie mgr nie powinno byc sztandarem, dajacym
              jakokolwiek wladze do krytykowania innych, ktorzy go nie posiadaja.


              Status spoleczny nie musi byc zwiazany z wyksztalceniem, to kolejny banal.
              Oczywiscie - nie chodzi o to, aby powtarzac absurdy komuny - inz., ledwo
              wiazacy koniec z koncem oraz nadziany hydraulik lub taksiarz.
              Ale trudno sie dziwic, ze artysta nie ma dochodow biznesmena - i sie za to
              obrazac, piszac "Fajnie macie".
              Tak, mam fajnie, bo zapierdalam, odkad skoczylam 18 i pol roku, nie liczac
              praktyk zawodowych w szkole sredniej. Nie mialam przez kilka lat wakacji,
              podczas gdy moje znajome grzaly tylki na plazach.
              Zawzielam sie i za chwile bede miala 10 lat pracy.
              Zrobie szkole i mam 2, albo i 3x tyle doswiadczenia, co studenci dzienni.


              PS. Doskonale wiem, ze mieszkasz w USA. Poniewaz z Twoich postow wialo pogadra,
              chcialam zlosliwe sprawdzic jaka to szkole skonczylasz. Poniewaz nie zadna z
              opiewanych - ok. Ciekawa tylko bylam tego wspolczucia do absolwentow ASP -
              napardwe kas, jak mozna nie rozumiec podtawowych mechanizmow - artysta malarz
              czy rzezbiarz w Polsce nie bedzie mial kokosow i niczyja to wina.
              Oceniasz nasze realia oczami zza oceanu - to sie nigdy nie udaje.


              r
              • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE-roodanaserio&co IP: *.velocity.net 18.09.02, 16:15
                roodanaserio, ja nikogo nie obrazilam, nie wymyslalam zadnego tytulu
                typu "fajnie macie" a jedynie odpisalam na twoj post:
                > "...Life is brutal i nie mozna sie na to skarzyc, jak sie poszlo na ASP."
                ok, life is brutal i wiesz to dobrze, ze wyksztalcenie albo sie ma albo i nie.
                i to tyle, oto cala dyskusja: ja cenie studia, jak wiele innych osob, ty masz
                inne priorytety.
                jedyne co zaluje, to mowiac o smutku, ze "nauka nie jest celem dla ciebie".
                prawdopodobnie z tym przesadzilam, bo nie wszyscy musza/moga byc "uczeni".
                kazdy zawod jest potrzebny. do jednego trzeba miec studia skonczone, do innego
                niekoniecznie. jedynie myslalam, ze dziennikarka musi byc po polonistyce,
                dziennikarstwie, cokolwiek. jako student sama pisywalam do miesiecznikow
                uniwersyteckich o uczelniach zagranicznych.
                nie wymieniam ktore uczelnie konczylam i gdzie, bo po co i dlaczego, nikt mnie
                nie pytal. to nie interview o prace.nie pisalam o wielu rzeczach , ile
                np.zarabiam, bo to bardzo dziecinne przechwalanie typu:"a ja to...tam, lub
                tyle..." jak to mialo miejsce na tym forum wiele razy, jakby "szczescie"
                przyszlo tydzien temu i piszacy jeszcze sie z tym nie oswoil.
                po co za wszelka cene, tracac czas udowadniac cokolwiek? to nie "szranki i
                konkury".
                nie jestem sfrustrowana, niedawno otworzylam wlasne biuro, lubie ludzi po
                uczelniach artystycznych bo wiem, ze maja pojecie co robia i nie schrzania mi
                projektu wklepujac jedynie html. po to sa intensywne studia, nawet w polsce,
                zwiazane z praktyka.
                nie musze, wiec i nie radze, zyj jak sama sie z tym czujesz, jakie masz
                ambicje i zdolnosci. i potrzeby. nie kazalam ci sie uczyc, nie drwie z
                nikogo, come on, czy rzeczywiscie az taka wredna jestem, "panna po maturze" to
                chyba jeszcze prawda i nie jest to jakas szczegolna obelga na tym forum?

                ps.czy prawda jest, ze jedynie 7% polskiego spoleczenstwa ma wyzsze
                wyksztalcenie? jezeli sie myle, to prosze o update moich wiadomosci.
                z radoscia przyjme wyzszy numer bo nie lubie slyszec o wlasnym kraju, ze jest
                na koncu listy. jakiejkolwiek.
                • roodanaserio Re: FAJNIE MACIE-roodanaserio&co 18.09.02, 16:40
                  Gość portalu: kas napisał(a):

                  > roodanaserio, ja nikogo nie obrazilam


                  Wybacz, ale klasyfikacja tego, czy czuje sie obrazona, zlezy ode mnie, nie od
                  Twoich intencji czy zapewnien. Ja poczulam sie urazona, bo stalam sie 'pannica
                  po maturze, co smie ublizac wielkim paniom mgr' - a ten zwrot, choc prawdziwy w
                  tej czesci, ze mam matre, brzmi pejoratywnie.

                  Mam za soba 2 lata studiow i liczne kursa. Choc na studia glejtu nie posiadam -
                  wiedza, jaka zdobylam przez te 2 lata, nie wypraowala.

                  Oraz rzecz 2 - nie jestem, jak juz pisalam, gowniara i nie pozwole, by mnie tak
                  traktowano.

                  [Przypominam, ze w Polsce studia mgr w licznych prywatnych i kiepskich szkolach
                  konczy cala masa ludzi i nie idzie to z ich umiejetnosciami w parze.]


                  > i to tyle, oto cala dyskusja: ja cenie studia, jak wiele innych osob, ty
                  masz inne priorytety.

                  Skad wiesz ? Poza tym czy w moim poprzednim poscie nie przeczytalas, ze chce
                  kontynuowac nauke ? Ja tez cenie wiedze, ale nie dla piperow, ale dla samej
                  wiedzy wlasnie.


                  > jedyne co zaluje, to mowiac o smutku, ze "nauka nie jest celem dla ciebie".
                  prawdopodobnie z tym przesadzilam, bo nie wszyscy musza/moga byc "uczeni".
                  kazdy zawod jest potrzebny. do jednego trzeba miec studia skonczone, do innego
                  niekoniecznie. jedynie myslalam, ze dziennikarka musi byc po polonistyce,
                  dziennikarstwie, cokolwiek.

                  Mylisz mnie z anexxa, kas. Ja nie jestem dziennikarka - tylko ona.
                  Odpisujesz chyba nam dwom naraz, zrobil sie maly melanz.


                  > nie wymieniam ktore uczelnie konczylam i gdzie, bo po co i dlaczego, nikt
                  mnie nie pytal. to nie interview o prace.

                  No to ja zapytam - jakie ? Nie ma sie co wstydzic przeciez :>


                  > ps.czy prawda jest, ze jedynie 7% polskiego spoleczenstwa ma wyzsze
                  wyksztalcenie? jezeli sie myle, to prosze o update moich wiadomosci.
                  z radoscia przyjme wyzszy numer bo nie lubie slyszec o wlasnym kraju, ze jest
                  na koncu listy. jakiejkolwiek.


                  Tak, to prawda, choc mamy obecnie zastraszajaca liczbe studentow. Oraz rownie
                  smutna liczbe liczbe ludzi z dyplomami i bez pracy.

                  Ale, o ile rozumiem, Ty nie chcialas dolaczyc do tych, ktorzy podbijaja
                  statystyke tutaj, tylko zrobilas studia gdzies_tam - wiec chyba rankingi
                  swiatowe Cie nie obchodza jako Polke, bo juz nie nalezych do kregu studiujacych
                  w Polsce, hm ?


                  r
                  • Gość: kas Re: FAJNIE MACIE-roodanaserio&co IP: *.velocity.net 18.09.02, 17:27
                    troche mi raczki opadly, nie wiem czy dobrze kolorki dobiore, a mam studio do
                    zaprojektowania.
                    sama nie wiem jak znalazlam czas i checi by odpowiadac na posty
                    tak wrazliwych "najmilszych forumowiczek".
                    wiesz, jest takie powiedzonko: madremu nie trzeba, glupiemu nie warto.
                    8-)
                    • roodanaserio Re: FAJNIE MACIE-roodanaserio&co 19.09.02, 00:46
                      Gość portalu: kas napisał(a):

                      > wiesz, jest takie powiedzonko: madremu nie trzeba, glupiemu nie warto.
                      8-)


                      Powiem tak - idealizm jest luksusem mlodosci.
                      Rozumiem wiec Twoja wiare w to, ze po ASP nalezy sie z punktu splendor, slawa i
                      pieniadze.

                      Natomiast zupelnienie rozumiem stalej checi do obrazania innych. Jakos tak nie
                      po amerykansku, za to bardzo po polsku.


                      Pozostane wiec w swojej bezdennej glupocie i to w dodatku bez mgr .
                      Choc anexxa, idziemy sie zapisac do klubu uwstecznionych z jednym paszportem.
                      Czas umierac.


                      r
    • Gość: martucha Re: Pracuje jako... IP: *.chello.pl 14.09.02, 13:52
      nauczycielka angielskiego, dodatkowo dorabiam
      (sporadycznie) tlumaczeniami. Praca w szkole jest OK, ale
      tlumaczenia potrafia skutecznie uspic. Nuda...
      • Gość: Ewa Re: Pracuje jako... IP: *.proxy.aol.com 14.09.02, 15:40
        Ja po wielu frustracjach w poszukiwaniu pracy zmuszona zostalam wykorzystac
        urode do tego by jakos zyc. Od 2 lat swiadcze uslugi, robie to prywatnie bez
        tzw. ochrony. Pieniadze sa nie zle, ale mam wielkie wyzuty ze to robie i coraz
        czesciej mam dosc (bywaja odrazajace wymagania).
        • Gość: mucha Re: Pracuje jako... IP: *.vif.net 15.09.02, 01:06
          Pracuję w aptece (pharmacy assistant). Nie mam wyższego wykształcenia.
          Niedługo wracam do Polski (stęskniłam się) i pewnie będę bezrobotna...
          • Gość: alissa19 Re: Pracuje jako... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 10:26
            a ja nie pracuje zawodowo jeszcze,studiowalam rok prawo,zostawilam,teraz
            niebawem wyjezdzam na stale do Francji lub USA.aha jeszcze advanced
            mam,wyzszego juz mi sie nie chcialo:-),no i mam wiele,wiele pomyslow.dzieki i
            pa.
            • Gość: aga Re: Pracuje jako... IP: *.chello.pl 15.09.02, 11:41
              Ja skończyłam psychologię i od pół roku szukam stałej pracy, a od 2,5 lat
              pracuję (na umowę) w małej firmie komputerowej Pozdrawiam
              • Gość: eve Re: Pracuje jako... IP: *.pl 15.09.02, 14:23
                ja studiuję francuską filo, robię tłumaczenia, prowadzę kursy językowe. Bardzo
                to lubię, ale dla mnie to mało, dlatego chce zacząć studiować w Kolegium Mody w
                Łodzi jak zrobię licencjat z franc.
                buziaki
                -eve-
                • Gość: Joanka Re: Pracuje jako... IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 14.10.02, 16:30
                  Gość portalu: eve napisał(a):

                  > ja studiuję francuską filo, robię tłumaczenia, prowadzę kursy językowe.
                  Bardzo
                  > to lubię, ale dla mnie to mało, dlatego chce zacząć studiować w Kolegium Mody
                  w Łodzi

                  hej - ja też fil. francuska :) (w Łodzi) I zastanawiam się jak by ta wiedzę
                  póki co, w trakcie studiów wykorzystac do konkretnej pracy...
              • Gość: kk Re: Pracuje jako... IP: *.jci.com 17.09.02, 18:17
                hej aga, tez jestem po psychologii a grzebie sie w komputerach zeby z czegos
                zyc ;) przez jakis czas bylam na woluntariacie, teraz ucze sie Gestalt i nie
                pracuje w zawodzie, ale bede, bede :))) pozdrowienia!
                • Gość: aga Re: Pracuje jako... IP: *.chello.pl 17.09.02, 21:24
                  Gość portalu: kk napisał(a):

                  > hej aga, tez jestem po psychologii a grzebie sie w komputerach zeby z czegos
                  > zyc ;) przez jakis czas bylam na woluntariacie, teraz ucze sie Gestalt i nie
                  > pracuje w zawodzie, ale bede, bede :))) pozdrowienia!
                  Cześć koleżanko po fachu, mam pytanko, mogłabyś zdradzić więcej szczegółów
                  odnośnie Gestalt, jestem bardzo ciekawa. Gorąco pozdrawiam
                  • Gość: kk kk do agi IP: *.jci.com 18.09.02, 00:25
                    Gość portalu: aga napisał(a):
                    > Cześć koleżanko po fachu, mam pytanko, mogłabyś zdradzić więcej szczegółów
                    > odnośnie Gestalt, jestem bardzo ciekawa. Gorąco pozdrawiam

                    Napisz na dodatkowy@hotmail.com, odpisze Ci mailem, bo to nie na temat na tym
                    forum ;)
            • Gość: kas Re: Pracuje jako... IP: *.velocity.net 15.09.02, 23:45
              mnie tez rodzice najpierw wyslali na studia do francji a potem do usa. dzis
              juz uczelnie skonczylam i nie wiem gdzie jest najlepiej by zyc.
              mozliwe ze na marsie 8-(
        • Gość: hardegen Re: Pracuje jako... IP: *.um.poznan.pl 01.10.02, 09:03
          niesamowite...trzymam kciuki za lepsze jutro i pozdrawiam
    • Gość: toolie Re: Pracuje jako... IP: 195.116.133.* 16.09.02, 12:25
      Jestem podwojna studentka - zarzadzanie(UW) oraz stosunki miedzynarodowe
      (SGH). Nie narzekam, aczkolwiek zarzadzanie to czysty przypadek:)Pzdr
    • Gość: Apia Re: Pracuje jako... IP: *.8-200-80.adsl.skynet.be 16.09.02, 14:18
      Ja jestem po ekonomii transportu, niestety tutaj w Belgii nie ma dla mnie pracy i na razie siedze w domu. Ciagle sie jednak doksztalcam, szkole jezyk, robie kursy komputerowe, dactylografii itp. Od pazdziernika zaczynam kurs organizowany przez tutejsze biuro zatrudnienia. Jest to specjalny kurs dla obcokrajowcow z wyzszym wyksztalceniem, ktory ma na celu dopasowanie naszych kwalifikacji do potrzeb tutejszego rynku pracy (czyt.mamy sie nauczyc jak sie pracuje w belgijskich firmach).
    • casper_ Re: Pracuje jako... 16.09.02, 14:29
      Pracuje jako:
      1. administrator sieci
      2. matka roczniaka, co jest dużo bardziej meczace

      Oprocz tego studiuje zarzadzanie, wlasnie w przyszlym tygodniu chyba bede sie
      bronic (licencjat) i nie wiem na jaka magisterke chce isc...
      Po studiach chcialabym zmienic prace na dajaca wieksze perspektywy rozwoju i
      wiecej kasy... ale pewnie do tego czasu zasiedze sie w swojej firmie i tyle
      bedzie z moich planow :(
      • Gość: mary_lou do casper IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 16:15
        hej!Czy moglabys powiedziec na czym polega dokladnie Twoja praca i jakie trzeba
        miec do niej przygotowanie ?
        thx
        milego dnia :)
        pozdrawiam
        mary
        • Gość: CASPER Re: do casper IP: *.clan.pl 18.09.02, 08:03
          Trzeba sie znac na sieciach komputerowych i systemach operacyjnych. I trzeba
          miec swieta cierpliwosc do uzytkownikow, ktorzy maja przerozne pomysly. To na
          wstepie - zeby Cie przyjeli do pracy. Potem wykonujesz mniej wiecej w kolko te
          same czynnosci (no chyba ze masz awarie - wtedy bywa ciekawie :). Po jakims
          czasie wiele rzeczy ktore nie sa Ci na codzien potrzebne zapominasz :( I jesli
          sie nie doksztalcasz - to klops... Ale to jest chyba dzis potrzebne w kazdej
          pracy.
          Oprocz tego wiadomo - najlepiej wyzsze wyksztalcenie, doswiadczenie itp.
          frazesy w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej. Ja akurat koncze dopiero
          licencjackie ale u mnie w dziale to norma - szef chyba postawil na mlodych i
          chetnych, z reszta wiedzial ze i tak predzej czy pozniej wszyscy zdobedziemy
          tego mgr-a.
          Pozdrawiam i powodzenia
          • Gość: mary_lou Re: do casper IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 12:16
            dzieki!ja wlasnie jestem na 4 roku polibudy w gliwicach i powoli zaczynam
            rozgladac sie za jakas praca :)
            pozdrawiam
            mary
            • Gość: Agi Re: do casper IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 15:31
              A ja skończyłam rok temu psychologię, no i nie mogę znaleść pracy stałej do tej
              pory. A chciałabym pracować w Agencji Doradztwa Personalnego. Dlatego teraz idę
              na studia podyplomowe Zarządzanie Zasobami Ludzkimi.
    • aagnes Re: Pracuje jako... 18.09.02, 15:48
      Pracuje jako redaktor w wydawnictwie prawniczym, jest bardzo fajnie.
      • kotmanka Re: Pracuje jako... 18.09.02, 16:02
        ja w sumie nie pracuje (procz freelancowania - tlumaczenia) bo wrocilam do
        szkolnej lawy - studiuje grafike. to moje drugie studia po anglistyce w polszy.
        na szczescie nie jestem sama, bo byloby raczej trudno!
        • fczurek Re: Pracuje jako... 14.10.02, 15:10
          A jest tu jakis kreatywny? Z agencji reklamowej znaczy sie. No to ja jestem.
          Nie powiem, co dokladnie robie, bo mnie koledzy zaraz namierza, ale generalnie -
          fajne rzeczy. Reklamki. Wyglupiam sie, wymyslam rozne glupoty, bawie sie na
          maksa i jeszcze mi za to placa, calkiem niezle. Oby tak dalej!
          Pozdro :)
    • Gość: gruszka Re: Pracuje jako... IP: *.polcard.com.pl 19.09.02, 16:45
      Gość portalu: Anka napisał(a):

      > No wlasnie, dziewczyny, co robicie w zyciu?
      > Ja jestem informatykiem, pracuje w firmie telekomunikacyjnej i ogolnie lubie
      > swoja prace. A Wy?

      Prowadzę Salon masażu i tlenoterapii , jedyne na co mogę narzekać to brak czasu
      bo jestem tam od 10 do 21 , a klientki przychodzą na 30 min masażu i 2 godz
      pogaduszek no ale ogólnie jest fajnie
    • srajda Re: Pracuje jako... 30.09.02, 12:14
      A ja zawodowo piszę książki.
      Nie powiem jakie, bo mnie szybciutko namierzycie ;)


      ****************************************
      Koalicja Przeciw Umysłowym Zatwardzeniom
      ****************************************
      • sublustris Re: Pracuje jako... 30.09.02, 16:48
        Joaska, to Ty?
    • Gość: kika_kika Re: Pracuje jako... IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 01.10.02, 11:57
      a ja.... nadal tylko z maturą w kieszeni (a gdzie ja już nie studiowałam :))
      prowadzę maluteńką firemkę z branży IT. Ale niestety to tylko pięknie
      brzmi.... bo ja tylko jestem do podpisywania papierków :( całą robotę odwala
      mój mąż :)
      Marzy mi się stateczna praca asystentki.... baaaaa zwykłej sekretarki w
      jakiejś miłej poznańskiej firmie.
      Własny biznes jest ok, ale szybko się nudzi.... jak miałam 20 lat otwarłam
      sobie kafejkę internetową (nie, nie nie jestem bogata :) rodzinka mi kredyciki
      wzięła) wytrzymałam z tym niecały rok....
      JA CHCE DO ZWYKŁEJ PRACY!!!!!!

      KIKA
    • pizdencja Re: Pracuje jako... 01.10.02, 15:51
      Pomoc domowa.
    • tirli Re: Pracuje jako... 01.10.02, 16:57
      Tak sobie czytam, czytam i dziwi mnie to. O co ta złość? Ciekawe, że nikt
      bezrobotnym braku mgr nie wypomina. Jestem Accountem w agencji reklamowej (w
      dużym uproszczeniu specjalista d/s kontaktów z Klientem). Nie wystarczyło mi
      cierpliwości ani czasu na ukończenie mojego prestiżowego kierunku studiów z
      tytułem mgr, mam absolutorium czy formalnie wykształcenie średnie. I wiecie co?
      Jakoś nijak się gorsza nie czuję. Chora jestem czy jak?
      • diabe Re: Pracuje jako...- do tirli 01.10.02, 17:34
        o jak się cieszę, że wreszcie ktoś z mojej branży :))
        ja pracuję w domu mediowym
        • tirli Re: Pracuje jako...- do tirli 02.10.02, 09:05
          pozdrawiam zatem:))) towarzyszko niedoli
          t.
          • ladybird77 Re: Pracuje jako... 14.10.02, 15:52
            marketing manago : ) w agencji reklamowej...wypalam sie-
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka