mikawi
16.09.02, 15:51
Na forum Uroda zaglądam z ciekawością od jakiegoś czasu. Muszę przyznać, że
sporo się dowiaduję od Was o nowych kosmetykach, pielegnacji, ciuchach,
itp. "babskich rzeczach". Fajnie się czyta Wasze rady, czasem tylko
niepotrzebne są te słowne przepychanki, ale ja nie o tym. Zaintrygował mnie
wątek "warszawski sznyt". Po części zgadzam się z autorką, tzn. nie ma we
mnie żadnej zazdrości ani zawiści, ale niejednokrotnie czytając Wasze posty
dotyczące np. jesiennych zakupów, albo kupowanych kosmetyków, zastanawiałam
się skąd bierzecie na to kasę, ile zarabiacie. Bo przecież trzeba jeszcze
jakoś żyć. Sama mieszkam w Warszawie, wynajmuję niedużą kawalerkę na
Żoliborzu (1000 PLN miesięcznie), mam 27 lat, skończyłam dwa kierunki
studiów, pracuję w dość dużej firmie, jednak nie zarabiam tyle, abym mogła
pozwolić sobie na comiesięczne zakupy w Promod, Zarze, itp. sklepach plus do
tego markowe kosmetyki i zabiegi fryzjersko-kosmetyczne. Nie zrozumcie mnie
źle, nie mam zamiaru krytykować nikogo że dobrze zarabia i stać go na to - to
bardzo dobrze! Ciekawa jestem po prostu ile zarabiacie. Mam nadzieje że
pytanie to nie jest zbyt niedyskretne i rowiniecie ten wątek konstruktywnie.
pozdrawiam
p.s. ja zarabiam 2500 netto