zsofia
20.09.02, 00:04
No i mam dylemat. Czy iść do Twojego Krzysia czy do Krzysia od Roodej.....
Podobno w piątek idziesz do niego, więc już niecierpliwie czekam na
szczegółową relację. Zapuszczam i zapuszczam, już wytrzymać nie mogę (zawsze
miałam krótkie), a zapuszczam po to aby fryzjer miał większe pole do popisu.
Wnikliwie czytam wszystkie wątki o obydwu Krzysiach. Raz już byłam
zdecydowana na tego z Nowego Światu, ale chyba jednak wybiorę się do tego
Twojego, bo nie chce jakiejś awangardowej (nowoczesnej) fryzury typu
postrzępione końcówki, artystyczny nieład, itp. (ze względu na wymagania w
pracy niestety). gandzia chyba gdzieś pisała ze K-Wizjoner nie nadaje się dla
jej mamy....ciekawe czemu...? i dlatego trochę się przestraszyłam wizjonera.
Zależy mi na starannym dobrym obcięciu, tak aby się dobrze układały.
Naczytałam się, że ten z Żelaznej to spec od kolorów, tylko czy obcina też
tak dobrze? Tak więc czekam na wieści i jak będą pozytywne to łapię za
słuchawkę i się umawiam!
Ps. Byłam już u 150 fryzjerów, tych z medalami i bez i prawie zawsze
wychodziłam z płaczem. Albo wybredna jestem, albo mam takie beznadziejne
włosy albo większość fryzjerów jest do d.! Moja mama mówi że to ostatnie, bo
jej się też raczej rzadko podobało to co mi wyprawiali na głowie:)