roodanaserio
30.09.02, 14:45
Ide do zarzadu wlasnej firmy [musze do tego wyjsc z budynku i wejsc do 2].
Przechodze obok slynnej restauracji Sodexho. Ide do wind, ide .... patrze ...
i oczom wlasnym nie wierze.
Stoi przy makaronach koles. Wymuskany lalus z Ery, fryzurka na zel,
marynareczka waziutka slim :0 i do tego .... aaaaaa ...... spodnie o kroju
cygaretek, w kostkach, z tylu nogawki z ROZCIECIAMI !!!!!!!!
Czy ja jestem jakas niedzisiejsza, czy co, ale az mnie odrzucilo i tarzajac
sie ze smiechu wkroczylam do zarzadu, ku zdziwieniu i radosci 2
recepcjonistek :)
r