Dodaj do ulubionych

YSL mascara faux cils

IP: *.tenbit.pl 01.10.02, 12:42
perwnie juz o tym było, choć jestem tu w miarę świeza, więc pozwole sobie raz
jeszcze rozpocząć tenn watek i podzielić się z Wami tym nabytkiem.
Jak dla mnie rewelacja. Najlepszy tusz jaki miałam, a przeszłam ich całe tony.
Mimo, iż mam ładne, gęste rzęsy to po tym tuszu mam istne firany rzęs!
Myślałam ze produkt mocno przereklamowany, a jednak wartry swojej ceny.

Przepraszam, jesli kogoś drażnią odgrzewane wątki
Marta
Obserwuj wątek
    • saskia_vera Re: YSL mascara faux cils 01.10.02, 22:11
      a jak oceniasz efekt wydluzenia w porownaniu do flextencils/definicils??
      i czy w ogole ten tusz w dzien nie wyglada nieco nienaturalnie-nie ma takiego
      efektu przerysowania?(skoro obiecuja faux cils;)
      • Gość: Marta Re: YSL mascara faux cils IP: *.acn.pl / 10.130.130.* 01.10.02, 23:12
        mi Lancome w ogóle nie odpowiadal. Osypywal się i robił musze lapki.
        Ten jest doskonały. najlepszy ze wszystkich, ktore miałam, a miałam ich hohoho
        i jeszcze trochę:)
        generalnie mam długie, gęste rzęsy, więc przy uzyciu każdego tuszu
        mam "lalkowate" oczy.
        YSL podkreśla ładnie a i nawet pomalowałam dolne rzęsy, czego zawsze unikałam w
        celu uniknięcia lalki-na-maxa. I jest super.
        • Gość: nina Re: YSL mascara faux cils IP: *.telocity.com 02.10.02, 01:01
          dziewczyny, jesli macie dlugie, ladne rzesy, to chyba kazdy tusz potrafi z
          Waszych rzesek zrobic firanki.. Chcialbym sie do wiedziec, co o tym tuszu
          mowia posiadaczki przecietnych, krotkich, czy niezbyt gestych rzes..
          • Gość: agul Re: YSL mascara faux cils IP: *.acn.pl / 10.130.129.* 02.10.02, 09:37
            Fakt, że wątek już po raz tysieczny, więc i ja po raz tysięczny napiszę:-)) -
            dla mnie najgorszy bubel jaki jest na rynku!! nigdy, przenigdy nie udalo mi się
            nim normalnie pomalować rzęs, zawsze wygladałam jak umalowana lala z
            doczepionymi rzęsami i to tandetnej jakości;-) Rzęsy mi się niemiłosiernie
            sklejały i w ogóle jedna wielka kupa... Po zakupie czarnego i przeczytaniu
            kolejnych ochów i achów stwierdzilam, że z moim tuszem coś jest nie tak i
            kupiłam jeszcze brąz, ale dokładnie to samo. Oddałam więc obydwa gAndzi, dla
            której są super i extra. Jak więc widać, dla każdego co innego:-)) Ja tego już
            w życiu nie tknę. Zostaję przy lancomach.
            • Gość: EwaW Re: YSL mascara faux cils IP: *.warta.pl 02.10.02, 11:14
              U mnie on tez sie nie sprawdził: przede wszystkim denerwowało mnie osypywanie,
              no i to sklejanie rzęs jest faktycznie koszmarne. To jest jeden z tych
              kontrowersyjnych kosmetyków: jednych zachwyca, a drugich wręcz przeciwnie.
              • hokusai Re: YSL mascara faux cils 02.10.02, 12:39
                Dolacze do przemowczyn. Kupilam go w maju i bylam zachwycona. Moje rzesy sa
                przecietne, a po Faux Cils byly dlugaaasne, podkrecone - istne firany. I nic
                sie nie sklejalo ani nie osypywalo. Wtedy zaczelam wypisywac peany na jego
                czesc na forum. PO dwoch miesiacach zmienil sie z calkiem przecietny tusz -
                musze nozki zamiast rzes, zaczal sie troszke osypywac, i bylo coraz gorzej.
                Ostatnio kupilam Illusionist EL i jestem bardzo zadowolona, chociaz efekt nie
                jest spektakularny, ale jest OK. Jesli YSL z zalozenia starcza na dwa miesiace,
                a potem do kosza - to jest to super maskara, tylko ze droga wtedy jak diabli.
                Pozdrawiam
                • Gość: EwaW Re: YSL mascara faux cils IP: *.warta.pl 02.10.02, 13:37
                  Ja też na początku byłam zachwycona, ale tylko przez miesiąc. Wtedy zaczęłam
                  się zastanawiać, na jak długo powinien starczać tusz (i oczywiscie być w dobrej
                  kondycji). 1 m-c to stanowczo za mało.
                  • Gość: monias1 Re: YSL mascara faux cils IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 02.10.02, 14:04
                    a ja uzywalam Long Optic Diora przez 6 miesiecy i do konca tusz byl ok. Teraz
                    kupilam Maximeyes tez Diora i jestez z niego b. zadowolona. YSL jeszcze nie
                    mialam. Ale jak mi sie skonczy Dior to chyba sprezentuje sobie YSL i na wlasnej
                    skorze sprawdze czy jest dobry czy bubel.
    • Gość: Maruda Re: YSL mascara faux cils IP: 66.65.53.* 02.10.02, 18:31
      Fajne, wygodne opakowanie, gesta mieciutka szczoteczka, bardzo przyjemny zapach
      (o dziwo, chyba pierwszy przyzwoicie pachnacy tusz jaki mialam) - niezle
      wydluza, troche podkreca - ALE - w miare uzytkowania faktycznie 'kapcanieje' i
      niestety troche sie osypuje.
      Efekt wydluzenia porownywalny (jesli nie lepszy) jest po Long Pretty Lashes
      Clinique'a - oprocz MCM Estee Lauder, moj ulubiony tusz.
      :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka