Dodaj do ulubionych

DOBRY DEPILATOR

IP: 80.72.38.* 23.11.05, 19:19
Poradzcie jaki jest Wasszym zdaniem najlepszy depilator, bo zamierzam kupic a
nie wiem jaki.

pozd.
Kasia
Obserwuj wątek
    • portretkobiety Re: DOBRY DEPILATOR 23.11.05, 19:30
      Zanim kupisz depilator, zwróć uwagę jak wyglądają Twoje nogi tzn. czy nie masz
      rozszerzonych naczynek krwionośnych, czy często nawet po lekkim uderzeniu
      powstają na nogach sińce, czy masz często uczucie "ciężkich nóg". Jeżeli
      dotyczą Cię te problemy, powinnaś się zastanowić, czy wogole warto go kupować.

      Jeżeli nadal jesteś zdecydowana na kupno unikaj depolatorów z tzw.sposobem
      depilacja: pęsety. Jest to zabieg bardzo bolesny i często w wyniku tej metody
      dochodzi do zmian naczyniowych na skórz.
      • vanillla3 Re: DOBRY DEPILATOR 23.11.05, 19:39
        ja tez myslalam o kupnie depilatora, ale ...dzis przygotowalam sobie cukrowa
        paste do depilacji (wyszla po trzech nieudanych probach ;)
        no i juz nie chce depilatora!
        ta pasta jest REWELACYJNA
        i kosztuje tyle, co pol cyryny i szklanke cukru:)
        pozdrawiam i zachecam do sprobowania!!!
        • Gość: kasia Re: DOBRY DEPILATOR IP: 80.72.38.* 23.11.05, 19:46
          a jak sie robi ta paste i jak sie ja potem stosuje?
          • vanillla3 Re: DOBRY DEPILATOR 23.11.05, 19:47
            poczekaj postaram sie wkleic watek... nie gwarantuje ze mi sie uda:)
            • vanillla3 Re: DOBRY DEPILATOR 23.11.05, 19:48
              www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=57463
              • Gość: kasia Re: DOBRY DEPILATOR IP: 80.72.38.* 23.11.05, 19:54
                dzieki
              • vanillla3 Re: DOBRY DEPILATOR 23.11.05, 19:54
                sa tam rozne metody ja zrobilam tak
                sok z polowki cytryny wcisnelam do rondelka, do tego dolalam ok 1/3 szklanki
                wody
                postawilam na malutki gaz i po chwili dosypalam szklanke cukru
                gotowalam to ok 12 minut az przybralo kolor ciemnego miodu, zdjelam do
                ostudzenia
                gdy juz pasta zastygla nieco, wygrzebalam troche, rozrobilam w dloniach,
                pozniej przyklejalam do ciala i odrywalam
                wloski pieknie odchodza wraz z cebulkami, skora jest gladziutka i nie
                podrazniona:)
                szczerze mowiac pare dni temu tez probowalam 2 razy ta paste przygotowac, ale
                niestety za dlugo tzymalam ja na gazie i 2 razy spalilam:)
                dzis wyszla i jestem z tego powodu naprawde dumna z siebie:)
                pozdrawiam i namawiam do eksperymentow!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka