Dodaj do ulubionych

kosmetyki drogie - lepsze?

IP: *.sav.tkb.net.pl 18.10.02, 15:36
Taka mała refleksja za mną chodzi już czas jakiś. Co kieruje dziewczyny do
kupna drogiego kosmetyku (no, takiego z tzw. górnej półki), gdy mają do
wyboru tańszy lub droższy. Czy te drogie zabawki są rzeczywiście warte tego
aby wyłożyć na jakąś tam załóżmy szminkę ok. 100 zł? Przecież za 100 zł.
można kupić np. super książkę albo nawet kilka lub inny przydatny praktycznie
drobiazg. Ja w sklepach oglądam przeważnie te średnie półki i stamtąd się
zaopatruję - na drogie rzeczy szkoda mi poprostu kasy, zważywszy na fakt, że
moja buzia czy ciało nie prezentuje się gorzej od innych dziewczyn spod znaku
Diora czy Chanela. Liczne wątki zakładane na tym forum - np. przeboje za
grosze świadczą o tym, że drogie to nie zawsze znaczy SUPER EXTRA GIT. Mama
mojej dobrej koleżanki z roku jest wziętym adwokatem w Warszawie. Powiedziała
kiedyś, że w życiu nie wyda więcej niż 50 zł. na krem, bo zwyczajnie szkoda
kasy. Ma 48 lat, pali jak smok, a wygląda na 40 lat. Jest bardzo zadbaną i
pogodną kobietą.
Czy drogie kosmetyki są lepsze, czy poprostu my stajemy się lepsze gdy na nie
pada nasz wybór...???

Obserwuj wątek
    • Gość: Marghot Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 18.10.02, 15:42
      Myślę, że stosując droższe, renomowanych marek kosmetyki czujemy się bardziej
      wyjątkowo, luksusowo. To nei tylko zawartość słoiczka/tubki nas kusi, ale także
      wygląd opakowania. Sądzę, że często dajemy się skusić Diorom etc. właśnei ze
      względu na poczucie (ulotne?) luksusu.
      Bezsprzecznym faktem jest, że i wśród drogich i tańszych kosmetyków są buble i
      gwiazdy.
      Przyznaję, że czasem mnie korci, aby zamienić krem DC na Chanel i czasem ulegam
      pokusie. Tak to już jest.
    • eremka Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 16:25
      Niektóre - tak, a dzieki temu forum unikamy wywalania kasy na te drogie
      gorsze ;-)))
      pozdrawiam
    • roodanaserio Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 16:53

      Takie watki byly juz 100000 razy ......


      Gość portalu: elka napisał(a):
      [......] > Ma 48 lat, pali jak smok, a wygląda na 40 lat. Jest bardzo zadbaną i
      pogodną kobietą.



      Wujek Joziek tez palil, pil i ciupcial, a dozyl do 90-tki i czul sie, ze ho ho !
      Szkoda, ze 100.000 tys. innych rocznie zapada na choroby, zwiazne z paleniem
      nikotyny.
      Argumenty masz naprawde wspaniale, logiczne i przekonujace.
      Tez bede sie maziala Nivea, palila jak smok i bede w okolicach 50-tki jak
      gwiazda. A jak nie bede, to Cie oskarze z powodztwa cywilnego o falszywa
      reklame zdrowego stylu zycia.


      A teraz w odpowiedzi na Twoje pytanie:

      jezeli moge sobie pozwolic na droga rzecz, to ja kupuje. I to mysle jest
      podstawowym kryterium wyboru czegos kosztowniejszego. Jak nie mam, to nie
      kupuje - proste. Po drugie - zdaje sie na madrosc, technologie i mozliwosci
      wielkich koncernow i naprawde wierze markowym firmom.


      Kwestia poczucia, ze kupuje cos luksusowego - tez, ale w czasach, kiedy
      wszystkie firmy oferuja nam ladne opakowania, mile sklepy itd., to juz nie jest
      decydujace.

      Powtorze sie - od kiedy zaczelam powaznie inwestowac w skore - kosmetyczka,
      srodki do pielegnacji nie z kiosku ruchu - zmienila sie ona na lepsze o jakies
      50 % w stosunku do poprzednich efektow. Takze - wierze, w to co widze. Nie w
      reklame i przyklejonowe na niej do modelki sztuczne rzesy czy komputerowo
      wyrenderowana nieskazitelna cere.

      Wierze we wlasna oraz chetnie slucham rad innych.


      Z tanich rzeczy tez sa perelki, ale jednak zaden z kremow za 5, 10 czy nawet 30
      zl nie daje oslniewajacych efektow, np. liftingujacych.
      W cenie kometykow jest oczywcsie marza oraz cena danej marki. Ala sa tez koszty
      badan i ich poziom.


      r
      • Gość: elka Ciesze się rooda ! IP: *.sav.tkb.net.pl 18.10.02, 19:39
        Cieszę się rooda, że stać Cię na drogi komfort, i idąc za tym starasz się go
        sobie zapewnić. Cieszy mnie również fakt, iż jesteś piękną, zadbaną kobietą,
        która doskonale wie czego jej potrzeba.
        Moje ww refleksje, są jak napisałam refleksją a nie deklaracją jak to
        odebrałaś, a fakt że się pali nie jest argumentem na zdrowy wygląd. Ta kobieta
        mimo tego,że pali i żyje w ciągłym stresie - świetnie wygląda. Ja nie maziam
        się Niveą (chociaż krem który przytoczyłaś, zdobył 1 miejsce w wielu rankingach
        na złoty kosmetyk wszechczasów). Refleksje moje są wynikiem tego co czytam na
        tym forum, absolutnie przy tym nikogo nie potępiając. Jestem na tym forum z
        tych samych przyczyn co większość dziewczyn - jestem ciekawa opinii na temat
        różnych kosmetyków, bo jak większość lubię o siebie dbać.
        Cieszę się również z tego, że mnie również stać na drogie kosmetyki, ale nie
        wywalam na nie niepotrzebnie kasy - no z wyjątkiem wód toaletowych.
        A najbardziej cieszy mnie to, że ja mam miesiączkę tylko 4 dni w miesiącu a nie
        cały boży miesiąc, a mój PMS jest mniej uciążliwy.
        Reszcie dziewczyn dziękuję za opinie.
        • roodanaserio Re: Ciesze się rooda ! 21.10.02, 10:18
          Gość portalu: elka napisał(a):

          [.....] > A najbardziej cieszy mnie to, że ja mam miesiączkę tylko 4 dni w
          miesiącu a nie cały boży miesiąc, a mój PMS jest mniej uciążliwy.



          Cale zycie myslalam, ze argumenty odwolujace sie do fizjologii w dyskusji,
          traktujacej zupelnie o czyms innym [czyli w efekcie nie_argumenty] sa wlasciwe
          tylko meskim szowinistom. Okazalo sie jednak, ze stosuja je w dyskusji rowniez
          kobiety, co mnie zupelnie nie cieszy, bowiem swiadczy o tym, jak potrafimy byc
          niskie.


          PS. elka, ja biore pigulki. W zwiazku z powyszym mam "udawana" menstruacje oraz
          w ogole nie cierpie na PMS.


          Pozdrawiam,
          r
      • zusanna_w_deszczu Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 09:26
        roodanaserio napisała:

        >
        > same glupoty!


        Skad u Ciebie tyle nieuprzejmosci i arogancji?
        Czytajac Ciebie robi sie przykro, a ja dostaje boli brzucha.
    • Gość: izolda Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.10.02, 17:35
      to się nie dyskutule,elko,na takie tamaty,bo panie roodai itd zaraz cie zgaszą-
      one i tak wiedzą lepiej,ze diory sa lepsze
      • anexxa do izoldy 18.10.02, 18:54
        rybko, nie podajesz maila, wiec napisze tu.

        napisz do mnie na priva - masz specjalnie ode mnie w
        prezencie szminke. co prawda nie diora, ale lancome, to
        tez dobra firma. wiesz, odrobina luksusu itd., zebys nie
        czula sie juz tak podle. kolor sama wybierzesz.

        pasuje?

        xx.
        • sublustris Re: szminki 18.10.02, 20:26
          A propos szminek, poszukuje (juz pisalam o tym kiedys) takiej co by byla
          b.kryjaca, mat lub polmat(perla NIE) kolor jasny bezowy - z rozowym odcieniem,
          taki "bialorozowy bez". Ciagle szukam wszedzie i nie ma, no nie ma...!
          • Gość: thea Re: szminki IP: 62.99.160.* 18.10.02, 20:55
            Sprawdz Dior Addict nr 424 Snapshot Beige.
            Jakosciowo fantastyczna, tylko nie wiem czy akurat o taki kolor chodzi.
            • sublustris Re: szminki 18.10.02, 21:58
              Sprawdze i ten, dzieki!
        • Gość: izolda do anexxy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 10:27
          anexxa napisała:

          > rybko, nie podajesz maila, wiec napisze tu.
          >
          > napisz do mnie na priva - masz specjalnie ode mnie w
          > prezencie szminke. co prawda nie diora, ale lancome, to
          > tez dobra firma. wiesz, odrobina luksusu itd., zebys nie
          > czula sie juz tak podle. kolor sama wybierzesz.
          >
          > pasuje?
          >
          > xx.
          ----------------------------------------------------------
          ale ty chamka jestes....
          • anexxa do izoldy 21.10.02, 18:15
            Gość portalu: izolda napisał(a):

            > ale ty chamka jestes....

            hmmm. slowo cham oznacza chlopa, rolnika [przynajmniej w
            zalozeniu]. ergo, chcesz mnie urazic, sugerujac, jakobym
            miala taki zawod (not true) lub korzenie - jest to do
            polowy prawda, zalezy tylko, czy mowisz o mojej rodzinie
            ze strony taty, czy mamy. i nie uwazam tego za powod do
            wstydu - poza tym, czy ty nazywasz sie sapieha?

            w dalszym jednak ciagu nie pojmuje, dlaczego tak o mnie
            mowisz. czyzbys nie lubila prezentow? naprawde, tylko
            powiedz jaki kolor do ciebie pasuje i podaj adres -
            chyba, ze wolisz spotkanie osobiste - a szminka poleci do
            ciebie.

            a, i jeszcze jedno - naprawde wygodniej bedzie, jesli
            napiszesz do mnie na priva.

            xx.




    • white_rabbit Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 18:18
      Nie pomyślałaś o jeszcze jednym elemencie ceny kosmetyków. A mianowicie o
      składnikach. Jeżeli firma stosuje oryginalne olejki lub czysty retinol itp. to
      krem nie może kosztować 50 zł. Przecież nikt nie będzie dokładał zamiast
      zarabiać. A jesli myslisz że w tańszych kosmetykach są najlepsze i oryginalne
      i stężone składniki to niestety nie jest prawda. Dlatego kupując drogie
      kosmetyki widzimy od razu jak działają i zwykle jest to bardzo
      satysfakcjonujące działanie.
      Ale masz rację w jednej sprawie każdy powinien kupować takie kosmetyki na
      które mu nie żal pieniędzy. Mi nie żal :). I wyglądam dobrze.
      Nie kupuję kreacji Diora, ale ubrania i tak stają się niemodne albo się nudzą.
      A młoda i gładka twarz będzie mi potrzebna jeszcze długo :))
      • nell26 Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 18:26
        W pelni popieram- sklad kosmetyku powinien byc
        podstawowym kryterium doboru. Oczywiscie nie zawsze
        drogie jest lepsze, zgadza sie, ze czasami placi sie
        tylko li za firme, ale niektore komponenty sa bardzo
        drogie, wiec i sam krem musi byc drogi, nie ma, ze boli.
        I to dlaczego, czasami wybieram kosmetyk drozszy, nie
        jest sileniem sie na snobizm, lecz wynikiem tego, ze to ,
        co wybieram, jest warte swojej ceny, a na pewno nie jest
        tym logo firmy.
    • basia_kwiat Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 18:48
      Przepraszam, ze nie podaje linkow, ale nie moge odnalezc.

      Are the expensive products better than cheaper store brands?

      Yes and no. In the cosmetics market it's not generally true to say that you
      get what you pay for. Even Anita Roddick, founder of the body shop, has
      recently said as much.

      Many well-known branded products are more expensive simply because of their
      name and their exclusivity. And of course, they have to recoup all the money
      they spend on advertising. If you compare the list of ingredients in an
      expensive branded product with a cheaper one, you'll often find there's little
      difference. 'More expensive' does not necessarily mean the product contains
      more expensive ingredients. For example, if you take two face creams of the
      same make, one labelled as 'hypo-allergenic' and the other not, the hypo-
      allergenic one tends to be more expensive even though the only difference in
      the ingredients is that it contains less perfume and colorants. The more
      expensive products may have more expensive packaging but sometimes they don't
      even have that. Some expensive products may have had more research, and tender
      loving care put into them but equally, we have found a number to contain more
      of the ingredients on our 'to be avoided' list than the cheaper brands.

      But beware expensive brand names being sold cheaply either in market stalls or
      in some foreign countries. You may be buying pirate copies or products that
      are not regulated by the same rigorous safety provisions as we enjoy here in
      the West. The products are likely to contain poorer quality ingredients and
      toxic contaminants from the manufacturing process. At least when you buy the
      more expensive product from a well-known outlet, you can be sure it is made to
      the highest safety standards.

      • basia_kwiat Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 18:51
        Can you tell me if there is a difference between a Lancome product called
        Renergie that costs $70 and a similar product made by L'Oreal called Plenitude
        which costs about $10. Both products are for wrinkles. I dont' want to
        continue paying $70 for Renergie when I can use Plenitude instead.
        You are clearly looking for a straight-forward answer as to which product to
        buy. But unfortunately, things are not quite as simple as that. To comment on
        just one product or to compare it with another product would not really give
        you the information you need to make an informed choice (for the reasons given
        below). What we can tell you is something generally that you should know about
        all anti-wrinkle creams.
        Firstly, Anita Roddick, Founder and Co-Chairman of The Body Shop, has gone on
        record as saying, "Anything that says it can magically take away your wrinkles
        is a scandalous lie."
        Secondly, the UK Advertising Standards Authority (ASA) have recently banned
        four leading cosmetics' suppliers from advertising that their face creams
        reverse the signs of aging. Two of the manufacturers claimed that Retinol, a
        pure form of vitamin A, reduces the appearance of wrinkles. The other two
        manufacturers made amazing claims about what their creams can do, one of them
        stating that their potion contained a "targeted micro-peptide" (no such thing
        exists in medical science). The ASA examined trial data for these creams and
        decided that the claims could not be substantiated. In other words, they do
        not work!
        We can assure you that no matter what the advertisements say, there are no
        magic potions that you can apply to your skin to make your wrinkles disappear.
        But we also know that we can put anything in a bottle and sell it at some
        ridiculously high price claiming it will do just that. No matter what we say,
        there will always be people willing to buy it and not complain when it doesn't
        work. They may even think it works when it doesn't!
        Any anti-wrinkle creams that you can buy in the USA or Europe, without needing
        a prescription from the doctor, do not work as you might expect them to.
        Basically, there are three ways in which cosmetics may help to temporarily
        reduce the appearance of fine lines and wrinkles as follows:
        1. The product may contain corrosive chemicals (exfoliants or skin-peelers
        such as alpha-hydroxy acids (AHAs) or any number of other chemicals including
        fruit acids) that remove the hard, outer layer of dead skin cells from your
        face. This reveals softer layers of skin which are more flexible and therefore
        less likely to show the fine lines. But the effect is only temporary, so to
        maintain the effect, you need to use the product daily as the label suggests.
        2. A substantial foundation can be used to fill in the cracks much like
        polyfiller can fill cracks in a wall.
        3. A quality moisturizer can help to plump up the dry outer layer of skin
        cells making it softer and filling out the wrinkles. Remember, a plum is just
        a prune that is full of water.
        Of all the above, we would recommend the best thing to do is to regularly use
        a good moisturizing cream. And it doesn't need to be expensive - you need not
        spend more than $10 unless you want to go for a brand name that you
        particularly like. If you have sensitive skin, go for a product which is not
        highly colored or perfumed. But of course, no amount of skin cream will
        counteract the effects of smoking, heavy drinking (alcohol), poor diet, too
        much exposure to the sun or genetic disposition to wrinkling.
        We have compared a number of expensive products with cheaper brands that claim
        to do the same thing. In general, although the ingredients were not identical,
        in principle, the formulations were very similar. There is no ingredient that
        we know of that is so expensive that a product containing it should cost $70.
        We cannot say categorically, but in our experience, the very expensive
        products are often no better than the normally priced ones. If your wrinkles
        really do bother you, don't waste your money on expensive creams but save up
        instead for cosmetic surgery which usually gives good results (assuming you
        use a good surgeon).
        Now for the important part. It is difficult to comment on specific brands for
        a number of reasons:
        • Seemingly identical brands and products that are made or sold in
        different countries often contain different ingredients. So for example, you
        may find that when you buy your favorite brand in Canada, it may list
        different ingredients from the identical product sold in the USA.
        • Products change their ingredients from time to time.
        • A product that is good for one person may be poison for another.

        We would never go for expensive brands simply because they are not worth it.
        There are no cosmetic ingredients that we know of, that are expensive enough
        to justify the price tab on some exclusive brands. In fact, when you buy
        these 'classy' products you are paying for some fancy packaging and expensive
        advertising campaigns that are trying to sell you an image.
    • basia_kwiat Re: kosmetyki drogie - lepsze? 18.10.02, 19:15
      Wyjasnie tylko, ze podalam te teksty bo wiaza sie akurat z tematem i
      przedstawiaja sprawe z innego punktu widzenia, a nie po to by pokazac jakie
      jest moje zdanie w tym temacie. Kazdy sobie juz je skomentuje jak chce.
      Autorem tekstow jest dr chemii Antczak.
      • Gość: katrina Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.10.02, 19:24
        Basiu, jak zwykle jesteś genialna :)
        • Gość: Monczus Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: 146.96.95.* 18.10.02, 23:51
          Pare lat temu w New York Times byl artykul na temat zawyzonych cen
          kosmetykow "luksusowych." Okazuje sie, ze cena produkcji kremu za ktory w
          sklepie placimy $50 wynosi w rzeczywistosci gora $3-5. Zdaje sobie sprawe, ze
          tak jest z wiekszoscia produktow na rynku, ale chyba warto o tym pamietac.
          • anexxa Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 00:09
            no tak, ale jesli nawet taki krem faktycznie "w
            pradukcji" kosztuje 1/10 tego, co na polce, to akie mamy
            rozwiazanie?

            mimo wszystko, nie wierze, zeby bielenda za 6 pln i
            biotherm za 200 byly rownie wartosciowe.

            nie zatrudnie sie tez w zadnym koncernie kosmetycznym,
            zeby miec (hopefully) kosmetyki po kosztach.

            coz, pozostaje tropienie okazji, wyprzedazy, no i
            kupowanie na starym, dobrym ebayu.

            xx.
          • asinek Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 00:33
            Hej!

            to i ja dorzuce swoje trzy grosze, podpierajac sie specjalistami niemieckimi
            (Stiftung Warentest - organizacja majaca na celu chronienie konsumenta przed
            bublami i zawyzonymi cenami). Specjalisci owi zajeli sie "cudownymi"
            skladnikami kremow przeciwzmarszczkowych i oto wyniki (przepraszam z gory,
            jesli nazwy nie calkiem beda zgodne z polska nomenklatura, ale slowniki z
            reguly nie podaja tlumaczen...):

            1. aminokina (np. Vichy Liftactiv) - jest wymyslem marketingowym majacym na
            celu odroznienie sie od innych wytworcow. Poza tym nie stwierdzono dzialania.
            2. koenzym Q10 (np. Nivea) w rzeczy samej chroni przed wolnymi rodnikami,
            jednak czlowiek produkuje ow enzym w wystarczajacej ilosci (wyjatek - naduzycie
            slonca oraz za duze stezenie ozonu, wtedy dodatkowe dostarczanie Q10 ma sens)
            3. kofeina (np. HR Face Sculptor)- przyspiesza krazenie krwi. Dzialanie
            przeciwzmarszczkowe niepotwierdzone.
            4. ParElastyl (L'Oreal Plenitude Revitalift Slim) - podobnie jak aminokina
            5. Pro-Fosfor (HR) - patrz wyzej

            Ja mysle ze jednak glownie cena wynika ze strategii marketingowej ... niestety.
            Byc moze luksusowe kremy pewnie ladniej pachna, byc moze tez sa bardziej
            wydajne, ale nie ma obowiazku nabywania tychze. Ja tez wole kupic tanszy krem i
            cos dla ducha, niz tylko drogi ... i nie czuje sie gorsza. To chyba kwestia
            priorytetow.
            A co sie tyczy wlasnych doswiadczen, to jedyna luksusowa rzecza jaka mam jest
            blyszczyk do ust cle de peau i jestem srednio zadowolona, bo wysusza mi wargi
            (kupilam go nota bene za pol ceny a i tak byl dwa razy drozszy niz Glam Oreala,
            ktory moim zdaniem jest lepszy). W kazdym razie nie zachecilam sie ...
            Ale tez nie mam zamiaru "wyznawcow" Diora etc. do ich "religii" zniechecac. Jak
            kogos stac, to czemu nie? W koncu mamy demokracje i prawie wolny rynek.
            Pa

            Pozdrawiam

            a.
            • Gość: elka Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.sav.tkb.net.pl 19.10.02, 01:10
              To chyba jest jeden z głównych powodów, dla których nie oplaca się kupować wg
              mnie tak drogich drobiazgów. Jeżeli już je nabywałam / nabywam to tylko w
              okazyjnych cenach. Ponadto potrzeby mojej skóry - mam 23 lata nie są aż tak
              wymagające, by zaopatrywać się w jakieś niesprawdzone przeze mnie wynalazki.
              Ogólnie jednak nie mam nic przeciwko drogim kosmetykom. Wiadomo przecież że
              ceny w polskich eksluzywnych drogeriach to czyste zdzierstwo. Raczej nie
              darowałabym sobie tego, że daję się zdzierać świadomie za niemałe pieniądze na
              jakąś szmineczkę, której oszałamiający efekt na ustach będę podziwiała głównie
              sama dla siebie, bo przecież na ulicy, uczelni czy w knajpie nikt raczej z tego
              powodu nie będzie szukał swojej szczęki na ziemi. Wolę sobie w zamian kupić
              jakiś fajny ciuszek, już daje bardziej spektakularny efekt.
              Mam pytanie: jaki był wasz pierwszy zakup drogiego kosmetyku? Czy to był krem a
              może jakaś kolorówka? Ja zaczęłam od CK Eternity - woda i balsam do ciała.
              Dostałam go zresztą na własne życzenie od obecnego już teraz męża.
              Pozdrawiam
              Elka
              • Gość: mucha Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: 216.239.92.* 19.10.02, 05:10
                Mój pierwszy ekskluzywny zakup to były perfumy Miss Dior, właściwie to nie mój
                zakup, a prezent od Taty. A mój pierwszy samodzielny zakup to podkład
                Shiseido... chyba. Poza tym gdybym była bogata to kupowałabym tylko drogie
                kosmetyki bo tak przyjemnie się używa. A jak nic nie likwiduje zmarszczek to
                chociaż popodniecałabym się zapachem i pudełeczkiem. No, ale to jakbym była
                bogata :)
                Tymczasem kupuję raczej rzeczy ze średniej półki (przeważnie apteczne kremy),
                chociaż zdarza mi się kupić coś z górnej.
                Najlepszy krem jakiego używałam to shiseido za $85, a drugi najlepszy to jakiś
                kasztanowy półtłusty krem za 5 zł, który kupiłam w desperacji bo nie miałam
                kasy i byłam parę dni poza domem. Szukałam go potem po całej Gdyni, ale
                bezskutecznie...
                Ogólnie nie mam zaufania do bardzo tanich kosmetyków, chociaż może
                niesłusznie. Gdybym potrafiła odszyfrować skład to może bym kupowała więcej
                kremów za 5 zł.
              • coralin Re: Elka 19.10.02, 17:25
                Gość portalu: elka napisał(a):

                > jakąś szmineczkę, której oszałamiający efekt na ustach będę podziwiała
                głównie
                > sama dla siebie, bo przecież na ulicy, uczelni czy w knajpie nikt raczej z
                tego
                >
                > powodu nie będzie szukał swojej szczęki na ziemi. Wolę sobie w zamian kupić
                > jakiś fajny ciuszek, już daje bardziej spektakularny efekt.


                A więc o to chodzi:))"Patrzcie wszyscy"(spektakularny efekt, robienie wrażenia,
                opadanie szczęki).Wiesz, są rzeczy, które składają się na "smak życia". Ja
                lubię dobre wino i nie chwalę się ile kosztowało.Kupiłam drogie spodnie z
                cieniutkiej wełenki,ale ile kosztowały wiem tylko ja i to mi wystarczy.A było
                warto(jakość!) choć wyglądają skromnie i pewnie nie zrobię piorunującego
                wrażenia:))Tak samo jest z noszeniem pięknej bielizny . Wystarczy
                świadomość ,że pod szarym swetrem i spódnicą jest świetna. Elka trochę
                tolerancji dla innych .Ty wolisz kupić sobie ciuszek by zrobić wrażenie na
                otoczeniu, a inna dziewczyna kupi sobie krem za 200 zl, który tylko ...nawilży
                jak ten za 10.I jej prawo.Może ten za 200 pięknie pachnie, cudnie się
                rozprowadza o czym wie tylko ona:))
    • oalex Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 08:44
      Rzeczywiście ten wątek już się pojawiał...
      Nie czuję potrzeby kupowania drogich (bardzo drogich) kosmetyków i dlatego nie
      kupuję. Kosmetyki ekskluzywne dostaję jednak czasem. Tylko tak naprawdę to nie
      zauważyłam żadnej różnicy, może poza oprawą. Początkowo było mi przyjemnie, że
      używam czegoś drogiego itp. Wyleczyłam się z tego po wykładach z marketingu.

      Ale przyznam, że cienie Estee Lauder to najfajniejsze cienie jakie miałam.
      Chociaż z drugiej strony wśród cieni nie mam takiego porównania gdyż używam ich
      stosunkowo rzadko i pozostałe jakich używam/używałam to Inglot, Caroll, Avon,
      Arcansil.

      Bez porównania są natomiast perfumy. Myślę tu o prawdziwych perfumach i wodach
      perfumowanych.

      Dodam jeszcze na koniec, że moja ciocia (mieszka i pracuje w stanach) dostaje z
      pracy kosmetyki HR. Używa ich czasem, ale głównie wydaje gdyż uważa, że AA
      Oceanic są lepsze.
      • renia30 Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 10:32
        Wiem z własngo doświadczenia zawodowego, że głoszona przez niektóre firmy
        kosmetyczne strategia "dobrej jakości za rozsądna cenę" ma dwie strony. Zdarza
        się, że przy wprowadzaniu danego produktu skład kosmetyku jest właściwy i daje
        szanse spełnienia obietnic umieszczonych na etykietce kremu, i rzeczywiscie
        można powiedziec, że efekty są porównywalne z kremami z wysokiej półki.

        Ale niestety rynek jest nieubłagany. Dystrybutorzy wymuszaja na firmach ciągłe
        promocje, i firma aby utrzymać poziom sprzedaży jest zmuszaona do ciągłego
        obniżania kosztów własnych. Kończy się to ingerencją w skład produktu. Kiedyś
        słyszac opinię o pogarszającej się jakości danego produktu, zrzucałam to na
        przyzwyczajenie się skóry i użytkowniczki do preparatu. Jednak wiem na pewno,
        że proces "potaniania receptury" mam miejsce, i moim zdaniem jest to czyste
        oszukiwanie klientek. I oczywiście jest to działanie na krótka metę, żadna
        rozczarowana klientaka nie kupi badziewia po raz drugi. I przekaże swoja opinię
        dalej, chocby na tym Forum...

        Nie wiem, być może dlatego, że wiem o tym procederze (chyba mogę tak
        powiedzieć?), po jakimś czasie stosowania danego produktu po prostu zmieniam go
        na inny. I byc może robię błąd ale sparzyłam się i zawiodłam się na firmie, do
        której miałam zaufanie i miało zaufanie jak sądze wiele kobiet.

        Coż - nic co jest dobre nie może być prawie za darmo - no chyba, że firma
        produkująca jest firmą charytatywną.
        .............
        pzdr renia30
    • Gość: roan Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 19.10.02, 11:55
      A zna ktoś stare powiedzenie "JEŻELI NIE MOŻESZ SPRZEDAĆ TOWARU - PODNIEŚ
      CENĘ", a w domyśle "znajdzie się zawsze jakiś snob i kupi to, na co innych nie
      będzie stać i będzie przekonany o trafności wyboru, czuł się lepszy od innych".

      Czy widział ktoś reklamę mercedesa(zanim pojawiła się wersja mniej luksusowa
      tzw. miejska A) w telwizji, prasie? Po co? Cena tak wywindowana, że nabywca
      sam się znajdzie...
    • miriam_73 Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 12:44
      Czy wam się do licha nudzi czy też zwykle lenistwo przez was przemawia? Ciężko
      odszukać wątek, gdzie właściwie temat przewałkowany został do bólu? Po cholerę?
      Są takie, które mają ochotę na drogie kosmetyki - OK - ich wybór, ich sprawa.
      Nie chcesz "wywalać pieniędzy" - twoja wolna wola. Tylko dlaczego od razu w
      takich tekstach przebija niechęć, krytyka dokonywania takich wyborów. Słonko
      (to do autorki wątki) wybór osoby która decyduje się na jakiegoś tam Diora czy
      Lancome'a jest li tylko właśnie kwestią osobistych wyborów i preferencji i
      naprawdę nie musi oznaczać decyzji w stylu - koszmarnie drogi krem czy książki.
      I jedno i drugie jest fajne. A w tym miejscu (niezależnie od tego co znów
      zacytuje Basia K.) powtórzę za Roodą, że nie wierzę by kremik Ziaji czy
      Bielendy za parę złotych miał rzeczywiście te same jakościowo składniki co
      kremy z tzw. górnej półki. Poza tym ja npo. sięgnęłam po górną półkę dopiero
      wtedy, gdy po miesiącach prób i błędów trafiłam na konkretne kremy, po których
      nie swędziała mnie twarz, nie piekły oczy, nie lepiłam sie rano od sebum. Padło
      akurat na HR czy Diora. Nie wolno mi?
    • Gość: monias1 Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 19.10.02, 13:34
      tez uwazam, ze kazdy ma prawo wyboru. to moja sprawa czy kupie sobie kosmetyki
      za 200 czy ciuch czy wydam na dyskoteki czy ksiazki itd itd. Moim zdaniem
      niektore osoby chocby byly bardzo bogate to nie wydadza kasy na zakup drogiego
      kremu np. Diora. Sa tez tacy ktorzy maja kasy w brud a chodza jak obdarte
      lajzy. To jest kwestia osobowosci, wychowania, charakteru itd. Jak widac, kazdy
      jest inny. I dobrze
    • Gość: monias1 Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 19.10.02, 13:40
      Tak naprawde to nie wiem od czego to zalezy, ze np. ja potrafie wydac 200 zl na
      krem, bardzo sie ciesze z zakupu i niezaluje pieniedzy na kosmetyk. Nie jest mi
      szkoda. I nie patrze na to w kategoriach - ach moglabym za to kupic ksiazke,
      czy ladna bluzke lub odlozyc na czarna godzine (a nie jestem bogata z domu -
      zarabiam ciezko pracujac jak wiekszosc z forumowiczek). Mam np. kolezanke,
      ktora stac a ktora nigdy by nie kupila drogiego kremu. Dla niej to wyrzucone
      pieniadze. Nawet zeby ten krem byl super i byly po nim super rezultaty. Nie
      wiem kwestia charakteru, piorytetow??????? nie wiem. Ale tak jest.
    • Gość: me-la Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 14:02
      Z porcelitowej filiżanki kawa smakuje tak samo, jak z cieniutkiej drogiej
      porcelany, więc kupię serwis w supermarkecie.
      Maluchem też w końcu dojadę do celu, po co więc przepłacać kupując peugeota.
      Nie kupię włoskiego makaronu na obiad, tylko jakiś najtańszy, co z tego, że się
      rozgotuje na ciapę, w końcu to tylko jedzenie.
      Te buty skórzane w sumie też zbytek luksusu, kupię ze sztucznej „skóry” i też
      będzie fajnie, najwyżej się trochę noga spoci.

      Przecież to bez sensu.
      • Gość: monias1 do me-li IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 19.10.02, 14:17
        nie zgadzam sie z toba. nawet nie wiesz jaka jest roznica pomiedzy butami z
        prawdziwej skory a ze sztucznej!!!!!!!!!! no ale jak nie kupisz to sie nie
        dowiesz!!!!!!
        • coralin Re: do me-li 19.10.02, 14:27
          Ja w wypowiedzi Meli dostrzegam przewrotność i ironię ,ale mogę się mylić:))
          • Gość: do Coralin Re: do me-li IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 14:42
            Jejku, jak się cieszę, że jednak nie jest z moją ironią tak źle:-)
            Oczywiście, że za bez sensu uważam rozważania na temat, że lepiej kupić coś
            tańszego niż droższego. Jeszcze nigdy nie wyszłam dobrze na takich
            oszczędnościach (ostatnio kupiłam tanie worki do lodu - okazały się być
            dziurawe).
            Pozdrawiam
            M.
            • Gość: me-la Re: do Coralin IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 14:45
              Ojej, przepraszam za pomyłkę w autorze:)
            • coralin Re: do me-li 19.10.02, 15:45
              Uff, ulżyło mi,bo dla mnie jednak jest różnica w smaku kawy pitej w filiżance
              porcelanowej i z arcorocu(brrr..)Nie wiem w czym rzecz(może jakiś fizyk to
              wyjaśni, może to kwestia utrzymywania odpowiedniej temperatury naparu).Ale cóż,
              zaraz wpadnie jakiś krytykant i powie ,że to mój snobizm.A niech tam. Kawa z
              porcelanowej filiżanki smakuje mi lepiej i już.
      • Gość: elka Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.sav.tkb.net.pl 19.10.02, 15:22
        Pewnie że bez sensu, to że mam pewne hamulce przed cenami w luksusowych
        drogeriach nie znaczy, że istnieją one w całym moim wartościowaniu. Osobiście
        preferuję droższe rzeczy, ale których cena rzeczywiście jest adekwatna do
        jakiegoś tam samochodu, czy dobrej jakości butów i którą jestem w stanie
        zapłacić bez kaca. Nie wyraziłam ani razu swego sprzeciwu dla tych dziewczyn,
        które preferują drogie marki, chicałam poznać tylko powody dla których kupują
        własnie te kosm. a nie inne, i czy rzeczywiście warto za nie płacić takie
        pieniądze? Nasuwa mi się tylko wniosek z wypowiedzi co po niektórych tutaj
        dziewczyn - szybciej stwierdzałyście, że kupujecie, bo stać was na nie a za tym
        szła dopiero reszta powodów.
        Mimo wszystko większość waszych uwag jest cenna.
        Elka
        • me-la Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 17:50
          Elka, wiesz, uważam, że ceny kosmetyków są przegięte. Wspomniany przeze mnie
          Power A HR kosztuje około 300 zł i to jest przesada, ale chcąc go mieć płacę,
          ile wołają, bo naprawdę pomaga mojej cerze. Nie wierzę natomiast w skuteczne
          działanie kremu z retinolem, jeśli jego cena wynosi np. 10 zł. Kiedy zaczęto
          stosować retinol w kosmetykach pielęgnacyjnych (bo wcześniej był tylko w
          kremach leczniczych) trąbiło się wszędzie, jaki on jest nietrwały i musi być w
          specjalnej tubce (np. Reti C) lub pojemniku z dozownikiem. Nie rozumiem więc
          jak nagle może być skuteczny krem z retinolem w słoiczku odkręcanym?
          Albo witamina C. Ta sama sytuacja.
          Natomiast staram się nie kupować drogich zwykłych kremów nawilżających (typu
          Aqua Source Biothermu), bo akurat w tym przypadku nie widzę na tyle
          spektakularnej różnicy między nimi a tańszymi. Innymi słowy decyduję się na
          droższe w przypadku preparatów specjalistycznych, bo wątpię w doskonałą jakość
          ich tańszych odpowiedników. Trudno też mi znaleźć niedrogi krem pod oczy, żeby
          jego działanie było zauważalne.

          Jak w każdej dziedzinie, tak i kosmetyce są pewne mody i tanie firmy starają
          się szybko coś wprowadzić z modnym składnikiem, ale nie zawsze jest to proste.
          Niestety te firmy wcale się nie przejmują i często podają nierzetelne
          informacje na temat zawartości danego preparatu (np. zawiera palmitynian
          retinylu, a piszą, że jest retinol). Potem osoba kupująca taki tańszy krem z
          witaminą C wciska innej, która kupiła „to samo”, tylko droższe, że po co
          przepłacać.

          Ja staram się nie kupować ekskluzywnych balsamów do ciała, żeli pod prysznic,
          kremów do rąk, szamponów (ale nie odżywek), balsamów do stóp, lakierów do
          paznokci , bo naprawdę nie zauważałam różnicy.
          Widzę różnicę i to ogromną w przypadku: podkładów, mascar, kremów pod oczy,
          serum różnego rodzaju, cieni do oczu.
          • oalex Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 19:45
            me-la napisała:

            >
            >
            > Jak w każdej dziedzinie, tak i kosmetyce są pewne mody i tanie firmy starają
            > się szybko coś wprowadzić z modnym składnikiem, ale nie zawsze jest to
            proste.
            > Niestety te firmy wcale się nie przejmują i często podają nierzetelne
            > informacje na temat zawartości danego preparatu (np. zawiera palmitynian
            > retinylu, a piszą, że jest retinol). Potem osoba kupująca taki tańszy krem z
            > witaminą C wciska innej, która kupiła „to samo”, tylko droższe, że
            > po co
            > przepłacać.
            >
            >


            Niestety (!!!) podobnie robią i droższe firmy.
            W ulotkach i reklamach jesteśmy oszukiwane na każdym kroku.
            Ostatnio staram się czytać składy jeszcze przed zakupem.
    • Gość: monias1 do me-li IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 19.10.02, 14:26
      Aha i nie mow ze to bez sensu, bo nie masz racji. Dobre jakosciowo obuwie,
      ktore nie przepaca stopy i nie znieksztalca stopy jest b. wazne. Ja wole kupic
      dobre jakosciowo obuwie, a nie nabawic sie halluksow i potem latac po
      lekarzach, no chyba ze masz nogi jak slon. Wierz mi to ma sens - czy wolalabys
      chodzic w bluzce ze sztucznego tworzywa i po calym dniu czuc sie brudna,
      przepocona i smierdzaca czy zalozyc bluzke z bawelny i czuc pelny komfort?????
      No coz decyzja nalezy do ciebie. Z czasem moze dojdziesz do wniosku, ze to ma
      sens i jest bardzo duza roznica jezeli chodzi o jakosc produktu.
      • Gość: me-la do Monias IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 14:37
        Monias, mój post był ironiczny. Ja właśnie uważam, że bez sensu jest wciskanie,
        że kosmetyki tańsze są takie same, jak droższe, bo naprawdę po użyciu kremu z
        retinolem Power A HR (która to firma postarała się o specjalny dozownik do tego
        praparatu, bo jak wiadomo retinol nie jest zbyt trwały), widziałam rewelacyjne
        efekty. I nie wierzę w kremy z retinolem w słoiczku.
        I wolę filiżankę Rosenthala mimo, że jest 10 razy droższa niż ta z rynku. A już
        na punkcie butów to mam świra, zawsze sprawdzam znaczki na kartonie, czy na
        zewnątrz i wewnątrz buta jest skóra (dobrze, że jest obecnie w Polsce wymóg
        umieszczania takich znaczków).
        Źle mnie zrozumiałaś, ale to moja wina, bo widać nie jestem dobra w
        ironizowaniu:-(
        Pozdrawiam serdecznie
        M.
        • Gość: monias1 do me-li IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 19.10.02, 14:51
          ja tez cie pozdrawiam, rzeczywiscie zle cie zrozumialam
    • coralin Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 15:36
      Przeczytałam Wasze wypowiedzi i z wieloma argumentami jednej i drugiej strony
      się zgadzam.Ale dorzucę coś od siebie. Nie wierzę,że identyczne działanie ma
      krem za 6 i 200 zł. Jeśli ktoś ma 20 lat i cerę bez problemu to wystarczy mu
      pewnie stosować taki tani krem(ale czy ma on dobre filtry?). Ja stosuję kremy
      ze średniej półki i z apteki(40-60zł).Nie czuję potrzeby wydawania pieniędzy na
      miejski krem nawilżający HR czy EL, który ma dobre filtry i nawilża, bo to samo
      daje mi preparat L'Oreal i LRP.Parę razy kupiłam kremy z wyższej półki i nie
      byłam zawiedziona,ale były to preparaty bez tańszych odpowiedników. Po ciężkiej
      grypie stosowałam drogi Re-Oxygen Lancastera i rzeczywiście skóra powróciła do
      życia.Ze dwa lata temu nie mogłam poradzić sobie z na zmianę:
      podrażnioną ,wysuszoną i przetłuszczającą się cerą.Pomógł Idealist.Znaczna
      częśc ceny ekskluzywnych preparatów to reklama. Ale nie przyszłoby mi do głowy
      wytykać komuś kupowania kremów Diora czy Lancome'a(testowałam parę i żaden mi
      nie podszedł). Bez wahania kupiłam podkład Chanel po przetestowanych tańszych i
      droższych okazał się najlepszy(ale myślę ,że niedługo pojawi się tańszy
      odpowiednik, np. Natural Sensations Rimmel jest ciut podobny)
      Skąd założenie ,że drogi kosmetyk to zakup kosztem książek? Znam ludzi, którzy
      KUPUJĄ furę książek, ale ich mało CZYTAJĄ i traktują książki jako element
      wyposażenia wnętrz.A o filmach i spektaklach wypowiadają się na podstawie
      recenzji:))) Widać u niektórych chęć dokopania forumowiczkom. Pamiętam
      wypowiedz kogoś sprzed paru tygodni o Van Goghu(wątek o perfumach o takiej
      nazwie:)). Wpadł na forum ,chciał się popisać więc wypisał głupoty
      ( nieścisłości dotyczące malarza)licząc,że nas oświecił. A na koniec
      rzucił"poczytajcie czasem książki w przerwie między kolejnymi zakupami". I ten
      wątek jest kolejnym, w którym parę osób chce się dowartościować wmawiając
      sobie:"jestem lepsza, mądrzejsza,bo nie kupuję drogich kremów a książki,a one
      nie".I tu się pewnie mylicie. Niektórzy nie potrzebują na forum Uroda pisać o
      ostatnich fascynacjach muzycznych, literackich i filmowych. Ja, Coralin w
      każdym razie będę dalej pisać tu o kremach z różnych półek(głównie jednak
      średnia:) i pachnidłach(zdecydowanie te ekskluzywne).
      • Gość: Aga Re: kosmetyki drogie - lepsze IP: *.future-net.pl 19.10.02, 16:44
        hihi, naprawdę podziwiam osoby, które z uporem godnym lepszych spraw zakladają
        takie wątki:))) i dobrotliwie radzą nam, utracjuszkom, kupowanie książek
        zamiast kremów. droga autorko tematu, ja zarówno czytam, jak i ładnie wyglądam -
        wierz mi, że jedno drugiego nie wyklucza. kremy po 10 zł można stosowac mając
        23 lata i bezproblemową cerę, ale po trzydziestce zrozumiesz, co to jest
        zaaawansowana technologia i dobre składniki. markowy kosmetyk to nie tylko
        estetyczne opakowanie i przyjemność nakładania, to także efekt.

        i zanim kolejny raz założysz taki wątek, użyj wyszukiwarki i dopisz się do już
        istniejącego, bo powtarzanie tego samego w kółko jest naprawdę nużące.
      • ladyblue Re: kosmetyki drogie - lepsze? 19.10.02, 16:48
        wtrącę od siebie - kupuję zwykle kosmetyki, które mają korzystny stosunek ceny
        do jakości (cokolwiek by to miało oznaczać, he he he). między drogimi i tanimi
        kosmetykami są niekiedy bardzo wyraźne różnice.
        a mieszanie do tego książek, filmów, i w ogóle kultury i "poziomu" forumowiczek
        to kompletne nieporozumienie i próba wyleczenia sie z kompleksów:
        "nie kupuję drogich kosmetyków (bo nie mam kasy, ale się nie przyznam) a za to
        czytam filmy i oglądam książki i jestem lepsza niż wy"
        • asinek Re: drogie - lepsze? 19.10.02, 21:01
          Hej!

          troszke nie rozumiem dlaczego pytania takie, jak zalozycielki tego watku, sa
          traktowane jako pelen zazdrosci atak na osoby kupujace drogie kosmetyki? Nikt
          tu nikomu nic nie zarzucal. Przynajmniej nie zauwazylam (jestem
          krotkowidzem ;)). Troszke tolerancji ...
          A tak a propos cen roznych rzeczy: ostatnio wyhaczylam podkoszulek Dolce &
          Gabbana za li i jedynie 45 EUR. Zwykly T-shirt, podkreslam. Takie same
          podkoszulki, dobrej firmy, mozna dostac za 12-15 EUR. A jesli ma sie troche
          szczescia, to mozna rownie dobry gatunkowo T-Shirt dostac za 5 EUR (ktory po
          wielu praniach nie zamieni sie w szmate). Pytanie: czy naprawde placimy za
          jakosc? Czy za firme i logo?
          Mysle ze w tych wszystkich pytaniach chodzi po prostu o to, czy nie dajemy
          nabijac sie w butelke?
          Koszty produkcji przecietnego ubrania wynosza (tutaj) ok 1/4 ceny koncowej.
          Producent chce zarobic, sprzedawca takowoz. Reklamy i marmury w sklepach tez
          ktos musi sfinansowac ... Czy nie robi sie z nas wielbladow?
          Bo sny i marzenia kazdy lubi ... takze kupowac. Oczywiscie w tym przedziale
          finansowym, na ktory go stac. I mysle ze uzywanie kremu Lancome czy Nivei
          nikogo nie wywyzsza ani nie dyskryminuje.
          Pozdrawiam was wszystkie.

          a.

          PS. co sie tyczy wyszukiwarki - ona nie dziala za dobrze, niestety. Jezeli na
          haslo "puder" dostaje 30 odpowiedzi, tylko 30, to chyba trudno jej zaufac,co
          nie?
          • Gość: Aga Re: drogie - lepsze? IP: *.future-net.pl 19.10.02, 21:21
            asinek napisała:

            > Hej!
            >
            > troszke nie rozumiem dlaczego pytania takie, jak zalozycielki tego watku, sa
            > traktowane jako pelen zazdrosci atak na osoby kupujace drogie kosmetyki? Nikt
            > tu nikomu nic nie zarzucal. Przynajmniej nie zauwazylam (jestem
            > krotkowidzem ;)). Troszke tolerancji ...


            zmień okulary, potem przeczytaj posta autorki wątku (i trzydzieści siedem
            analogicznych tematów) i dopiero potem apeluj o tolerancję

            Aga (co sobie kupiła w stanach krem, za który możnaby kupić ponad 200 książek -
            zgroza, zgroza:))))))
            • nell26 Re: drogie - lepsze? 19.10.02, 21:32

              >
              > Aga (co sobie kupiła w stanach krem, za który możnaby
              kupić ponad 200 książek -
              >
              > zgroza, zgroza:))))))

              Przepraszam, ze zapytam...co to to cudo za 4 tys?
              Zaintrygowalas mnie...nie lepiej dac 3 razy tyle i
              zmienic facjate na nowa?
        • Gość: elka Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: *.sav.tkb.net.pl 19.10.02, 21:40
          ladyblue napisała:

          > wtrącę od siebie - kupuję zwykle kosmetyki, które mają korzystny stosunek
          ceny
          > do jakości (cokolwiek by to miało oznaczać, he he he). między drogimi i
          tanimi
          > kosmetykami są niekiedy bardzo wyraźne różnice.
          > a mieszanie do tego książek, filmów, i w ogóle kultury i "poziomu"
          forumowiczek
          >
          > to kompletne nieporozumienie i próba wyleczenia sie z kompleksów:
          > "nie kupuję drogich kosmetyków (bo nie mam kasy, ale się nie przyznam) a za
          to
          > czytam filmy i oglądam książki i jestem lepsza niż wy"
          **********
          > kompleksy mam jak każdy, ale tu zamiary mam całkiem inne. A na czytanie
          książek raczej teraz nie mogę pozwolić z uwagi na małą dzidzię. O książkach
          wspomniałam na zasadzie prostego przykładu, książki mają podobne ceny. A że
          dodajesz sobie resztę, tzn. kompleksy i moje wywyższanie - to nie w mojej
          naturze.
          >
          >
          • ladyblue Re: kosmetyki drogie - lepsze? 22.10.02, 18:12
            Gość portalu: elka napisał(a):
            > **********
            > > kompleksy mam jak każdy, ale tu zamiary mam całkiem inne. A na czytanie
            > książek raczej teraz nie mogę pozwolić z uwagi na małą dzidzię. O książkach
            > wspomniałam na zasadzie prostego przykładu, książki mają podobne ceny. A że
            > dodajesz sobie resztę, tzn. kompleksy i moje wywyższanie - to nie w mojej
            > naturze.

            a kompleks braku_umiejętności_czytania_ze_zrozumieniem masz? jak nie to sobie
            zafunduj, widac potrzebny. dla ułatwienia dodam że jest to forum "uroda",
            aczkolwiek często pojawiają sie tu wypowiedzi typu "jesteście puste, lepiej
            byście ksiązki zaczęły czytać". stan mojego portfela i to ile wydaję i na co to
            moja prywatna sprawa.
    • Gość: Deine_Nahe Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: 212.160.90.* 21.10.02, 10:06
      Kwestia jest taka - od ilu złych uwazamy kosmetyki za drogie, a po wtore -
      jakies sa poparte doswiadczeniem na wlasnej skorze rezultaty - czyli relacja
      ceny do efektow.
      Od siebie powiem - kupowalam roznosci z roznych polek, dalej tak robie. Mam
      utrudnione zadnie z powodu alergii :/ I taki Idealist na przyklad, tak mi
      sparchacil skore, ze dlugi czas nie moglam jej doprowadzic do porzadku, tusz
      EL, ten z aerozelem w granatowym opakowaniu, cudnie sie osypywal, mimo, ze
      wygladal na swiezy, a przy tym mialam ciagle czerwone i piekace oczy. Preparat
      antycellu Vichy z kolei tak waniejet, ze doprowadza mnie do mdlosci, podwojny
      cudak Shiseido do kresek na powiekach i modelowania brwi ma malo uzyteczne
      opakowanie i tandetny aplikator - a takie to cholerstwo wydajne, ze chyba do
      2005 go nie zuzyje, a mam go do 1,5 roku :>
      Wychwalany na forum make-up Lancome na przyklad, cudnie oblepil mi skore
      gipsowa maska, a fluid Chanel fantastycznie walkowal sie na twarzy pod kremem
      tej samej firmy, swiecil sie (bo byl rozswietlajacy), ale zupelnie nie tam,
      gdzie o ten efekt chodzilo, no i cos mu moja mieszana cera nie odpowiadala .
      Przyklady mozna mnozyc. Oststecznie zatrzymalam sie - choc ciagle ewoluuje;),
      jeno, ze w innych kierunkach - na znakomitych kosmetykach La Roche Posay,
      Vichy - jesli chodzi o peeling do ciala i balsam, maseczkach serii Normamat
      Erisu i wybranych kosmetykach Idei 25, ktore nie sa jakies szczegolnie drogie-
      a ich pianki do higieny intymnej i rozowy krem do biustu sa naprawde swietne.
      I wychodzi mi, ze utrzymuje sie ;) niezbyt kosztownie, pomijajac perfumy, ale
      te sie w koncu kupuje raz na jakis czas. Co do ciuchow ... no tak, jestem
      wybredna na miare swojego porfela, a ten niezbyt zasobny, jakos sobie radze,
      zadne Max Mary i inne takie nie wchodza w rachube, choc serce czasem lka ;)
      A tak w ogole mysle, wiecej dystansu, mniej zazdrosci i bedzie fajnie.
      - deine
      • Gość: e Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: warspite.ch.u* 21.10.02, 10:54
        A ja sobie czytam i ciesze sie, ze moja firma ma tak dobrze pracujacy
        marketing;-) Bo tak naprawde roznica miedzy kremem za 70zl a 200zl nie jest
        duza, to tylko potrzeba kupowania poczucia luksusu i wyjatkowosci;-)) Tak
        naprawde znacznie wazniejsze dla wygladu skory jest "nawozenie od srodka" czyli
        dieta i tryb zycia, no i geny. A tak poza tym to kazdy kupuje co lubi i to
        wlasnie o ten wolny wybor chodzi;-)
    • sublustris Re: kosmetyki drogie - lepsze? 21.10.02, 18:01
      Wczoraj kupilam tusz flexi, roz z takimi migajacymi elementami i cienie do
      oczu Lancome.Do tego dali mi 2 kosmetyczki(ciepla i zimna tonacja), w kazdej:
      szminka, cienie, tusz defini, 30ml zelu do demakijazu, krem liftujacy, zalotka.
      Nie wiem czy Lancome to "taka" luksusowa firma, kupowalam drozsze ( i tansze
      tez)ale przyjemnie jest robic zakupy u usmiechnietej pani i w pieknym
      otoczeniu. Podejrzewam, ze duzo placi sie za firme, reklame, nawet te darmowe
      probki. Ide wyprobowac czy za jakosc tez.
    • Gość: shisha Re: kosmetyki drogie - lepsze? IP: 62.233.242.* 22.10.02, 09:11
      Przeczytałam uważnie wszystkie posty, i doszłam do wniosku, że tak właściwie
      drogie kosmetyki wcale nie są lepsze od tańszych proporcjonalnie do ceny. A już
      na pewno wysoka cena nie jest gwarancją doskonałej jakości.
      No chyba, że ma się nadzwyczajne kłopoty z cerą, wtedy prawdopodobieństwo
      znalezienia odpowiedniego preparatu jest większe wśród droższych kosmetyków.
      I że nie dotyczy to zapachów.
      Mimo wszystko, szkoda że nie jest inaczej;)
      Wydaje mi się, że wydając dużo pieniążków na kosmetyki, kupujemy sobie przede
      wszystkim przyjemność kupowania luksusu..
      pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka