Dodaj do ulubionych

kosmetyki - oszuści

IP: *.globsat.com.pl / 192.168.11.* 19.10.02, 22:37
Czytając wątek o kosmetykach droższych i tańszych naszła mnie refleksja czy
rzeczywiście wiemy za co płacimy? Ile jest takich kosmetyków, które np.
zawierają retinol czy wit. C a nie są w specjalnych opakowaniach i po prostu
nie działają? Jakie przereklamowane a nie mające wpływu na skórę składniki
wmawiają nam producenci kosmetyków (np. koenzym Q10, który jak czytałam wcale
nie ma działania przeciwzmarszczkowego). Albo firmy które nierzetelnie
informują o składzie kosmetyków (np. w emulsjach do opalania Eris; patrz
artykuł Basi na Wizażu). Nie wspominając o pseudo-nawilżających kremach,
które na drugim miejscu w składzie mają alkohol denat.
Jakie jeszcze tego typu "oszustwa" znacie? A może jakieś przykłady czego
jeszcze należy się wystrzegać?

Pozdrawiam
K.
Obserwuj wątek
    • madzikm Re: kosmetyki - oszuści 20.10.02, 08:58
      Jakiś czas temu kusiło mnie, aby kupić sobie AgeFitness Biothermu. Na
      szczęście spojrzałam wcześniej na skład - alcohol denat. na jednej z
      pierwszych pozycji! To samo zresztą dotyczy serii D-Stress.
      Jakiś czas temu odbuyała się tu dyskusja na temat oszukańczej reklamy NoAge -
      ja niestety dałam się nabrać. Wywaliłam kupę kasy, a efekt był kompletnie
      żaden :-(
      • Gość: renia Re: kosmetyki - oszuści IP: proxy / *.radio.com.pl 20.10.02, 09:17
        No i hydra-detox. Jaka to maseczka nawilżająco-detoksykująca z alkoholem?????
        Śmierdzi spirytusem na kilometr.
      • Gość: nene Re: kosmetyki - oszuści IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 20.10.02, 13:34
        Ja dostałam w prezencie Age fitness pod oczy i do twarzy (dla cery normalnej i
        mieszanej). Rzeczywiście ten alkohol mi nie słuzy, skóra przesusza się
        gdzieniegdzie. Ale kładę ma to Toleriane, albo Hydraphase XL i jest OK. Mam
        nadzieję że Age Fitness sprawdza się w swoim działaniu, zreszta i tak nie
        odpuszczę :) bo BARDZO rzadko zdarza mi się uzywać tak drogiego kosmetyku i
        muszę się przekonać jak działa. Zużyję go do dna, chyba że zacznie mi robić
        gorsze niespodzianki niż to miejscowe przesuszanie.
    • Gość: justy Re: kosmetyki - oszuści IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 09:13
      kremy do cery trądzikowej zawierajace składniki zatykające pory na drugiej-
      czwartej pozycji
      • madzikm Re: do Justy 20.10.02, 09:18
        Justy, czy mogłabyś podać przykłady takich kremów?
        • damona Re: do Justy 20.10.02, 12:20
          albo skladniki zatykajace pory?
          Jakie to sa?

          • kotmanka Re: do Justy 20.10.02, 12:24
            dokladnie, dla mnie to jakas zupelna zagadka. juz sto lat temu przeczytalam w
            takiej rodzinnej encyklopedii zdrowia o dbaniu o skore - i tam podzielono
            tluszcze/ czy oleje na:
            1. najbardziej wartosciowe - zwierzece
            1. troche mniej wartosciowe ale tez dobre i tansze, czyli roslinne
            3. no i te najtansze, najgorsze dla cery, zatykajace poery - oleje mineralne.
            O ile sie dobrze orientuje to jest to wlasnie parafina, czy tez
            parafinum...ktore widuje wszedzie, na jednym z pierwszych miejsc w skladzie.
            no i oczywiscie to glowny skladnik oliwki do ciala (ktora stosuje namietnie)...
            nie wiem wiec jak to jest?
            • dida Re: do Justy 20.10.02, 12:56
              i jeszcze myrystyl myrystate, isopropyl myrystate.
              strasznie duzo kremow to gl. parafinum liquidum. m.in.
              eris tym sie "szczyci". dlatego wogole nawet nie siegam
              po to w markecie.
        • Gość: justy Re: do Justy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.02, 19:43
          madzikm napisała:

          > Justy, czy mogłabyś podać przykłady takich kremów?

          przede wszystkim Eris- kremy z serii dwudziestka
          • yaga_ Re: do Justy 21.10.02, 09:52
            Na liście podanej w tym wątku algi są wymienione jako składnik powodujący
            trądzik i silnie drazniący, Justy co ty na to
    • Gość: Kaśka Re: kosmetyki - oszuści IP: *.globsat.com.pl / 192.168.11.* 20.10.02, 17:59
      Jeśli chodzi o składniki zatykające pory i podrażniające to znalazłam coś
      takiego:
      www.zerozits.com/Articles/article6.htm#inglist
      A na stronie
      www.paulaschoice.com/dictionary/dictindex.htm
      znajduje się wykaz składników stosowanych w kosmetykach, jest tego duuuużo.
      Szczerze mówiąc to aż się boję sprawdzić skład swoich kremów :)
      • Gość: monias1 Re: kosmetyki - oszuści IP: *.pie.warszawa.tdci.pl 21.10.02, 09:00
        Dziewczyny, od jakiegos czasu testuje krem pod OCZY Lancastera z serii
        Aquamilk. Wczoraj przestudiowalam sklad i przerazilam sie - jest alkohol denat.
        Nic z tego nie rozumiem po co alkohol denat w kremie pod oczy!!!!!!!! Tak na
        marginesie to ten kremik mi sluzy i zamierzalam go sobie kupic. Ale teraz juz
        sama nie wiem???
        • Gość: ania Re: kosmetyki - oszuści IP: 217.98.124.* 21.10.02, 09:46
          No ładnie! mam teraz ten krem i uważam ,że to jeden z lepszych moich zakupów,
          jest na prawdę extra......juz nic nie rozumiem...
    • Gość: Trishna Re: kosmetyki - oszuści IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 10:01
      Super watek, bo wczesniej nie przyszło mi do głowy zeby tak dokładnie
      analizowac skład kosmetyków zwłaszcza sledzić obecnosc alkoholu. Zawartosc
      alkoholu w wyzej wymienionych kosmetykach Biothermu byc może tłumaczy dlaczego
      moja wrazliwa cera zupełnie ich nie tolerowała
      Weszłam sobie też na stronke podana przez Kaśkę ( super stronka) i przeczytałam
      że rowniez np algi maja działanie komedogenne i podrażniające, co tez mnie
      trochę zasmuciło, bo własnie kupiłam maseczkę nawilżającą Vichy, która ma w
      składzie algi i chyba pożałuję że nie wybrałam Avene :(
    • brenya Re: kosmetyki - oszuści 21.10.02, 11:14
      Mysle, ze troszke przesadzacie dziewczyny z tym Alcoholem Denatem. Poszperalam
      troszke po sieci i poczytalam troszke o alkoholach. I stwierdzilam, ze troszke
      demonizujecie:)

      Mysle, ze producenci kosmetykow takich jak Biotherm dobrze sobie zdaja sprawe z
      tego, czym jest alkohol i ze wysusza. W produkcji kosmetyku bierze udzial
      ogromny sztab chemikow, kosmetologow i ludzi innych profesji, ktorzy znaja sie
      na substancjach chemicznych. I zapewne w jakims celu umiescili ten nieszczesny
      alcohol denat w kremie Biothermu. Oprocz dzialania antybakteryjnego, alkohol
      denat spelnia takze inne funkcje, rozpuszcza tluszcze itp. i w malych
      stezeniach oraz w kombinacji z innymi rodzajami alkoholi jest nieszkodliwy dla
      skory. A poza tym zawartosc tego alkoholu jest zapewnie b. mala. Bledem byloby
      porownywanie kremu Biotherm do niedawnego toniku antybakteryjnego, ktory
      alkoholu zawieral niemal 100% :)

      Ale widze, ze forumowiczki sa lepszymi ekspertami niz ludzie pracujacy w
      laboratoriach Biothermu ;) Moze same zajmijcie sie produkcja kosmetykow?
      • Gość: Trishna Re: kosmetyki - oszuści IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 13:14
        Brenia..skad ten cyniczny ton? Faktem jest rowniez że nie wszystkie kosmetyki
        zawierają alkohol zwlaszcza 'denat': sprawdziłam swoje kosmetyki i widze że w
        kosmetykach Lieraca nie ma tego składnika, natmiast w Vichy alcohol denat
        znajduje sie w składzie kremu Thermal S MAT.
        • madzikm Re: do Trishny 21.10.02, 13:34
          Trishna, troszeczkę off-topic, ale strasznie jestem
          ciekawa, jakich kremików Lieraca używasz? I czy jesteś z
          nich zadowolona? Ostatnio sprawiłam sobie krem z serii
          Apaisance (chyba tak to się pisze?), jest bardzo dobry i
          dlatego kuszą mnie inne kosmetyki tej firmy... Niestety
          na forum zbyt dużo się o niej nie pisze :-( Ale to, co
          znalazłam, wygląda bardzo zachęcająco.
          • Gość: Trishna Re: do madzikm IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 14:06
            Madzia,niestety nie jestem expertem od Lieraca bo dopiero się nim
            zainteresowałam .Od jakiegos czasu miałam ochotę wypróbowac ,zwłaszcza
            Apaisance bo słyszałam dobre opinie, a mam problem z naczynkami ( wczesniej
            stosowałam Avene)Wczoraj dopiero wreszcie ten kremik kupiłam ale jeszcze nie
            zdążyłam go użyć.. Natomiast przy zakupie dostałam kilka próbek: kremy
            nawilżające do cery odwodnionej Sequissimo w róznych konsystencjach i maseczkę
            nawilżającą Masque Velours, którą zaraz wypróbowałam i wydaje mi się
            fajna,bardzo ładnie nawilżyła. Myślę że się skuszę rowniez na krem pod oczy
            Diopticreme, bo ma filtr UVA albo Dipticerne bo rozjasnia cienie i tez wszędzie
            ( tu na forum tez) go chwalą. :)
            • Gość: Trishna Re: do madzikm IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 14:09
              Przepraszam za 'madzię' ale cos mi się zle przeczytało :)
              • madzikm Re: do madzikm 21.10.02, 14:11
                Madzia jest też ok :-)))
                Dzięki za informację!
                • roodanaserio Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 14:29
                  Swieta racja, popieram brenye. Coz to za eksertki od medycyny, chemii i
                  biologii molekularnej ! Wiedza wszystko, bo wyczytaly w gazecie, ze koenzym Q10
                  wcale nie likwiduje zmarszczek :)

                  A kto to napisal ? Jaka gazeta, jakie wydanie ? Czy byl to specjalista ? Jakie
                  argumenty przytoczyl i na podstawie jakich badan zabieral glos ? Ludzie,
                  ocknicjcie, sie, nad powstaniem 1 kremu pracuje masa ludzi w laboratoriach i
                  trwa to 5 lat ! Jak mozecie, nie posiadajac zadnej wiedzy w w tym kierunku,
                  wyczytujac niektore ze skladnikow na opakowaniach w ogole cos kwestionowac ??

                  Cala ta dyskusja jest znowu podszyta wysmiechtanym tematem - powrot do
                  szkalowania kometykow luksusowych. No bo jak Ziaja sie nie spisze, to juz nie
                  szkoda tych 7.80 zl, ale jak Biotherm jest be, to trzeba go zje*** na
                  wstepie .....

                  [Dziwie sie ekspertowi, basi_k, ktora w innym watku wypisuje, jak to wiekszosc
                  marek luksusowych jest z gowna i wody, ciekawe .... moze najzrodwiej i
                  najkorzystniej jest sie smarowac maslem i wit. A w kapsulkach ?].


                  Prawda lezy po srodku. Jezeli cos jest bublem - to niewazne, czy kosztowalo 5
                  zl, czy 500. Wazne, ze producent sie z czegos nie wywiazal i to jest zle.


                  A dwa: nie mozna wypowiadac sie o czym, ze jest zle, skoro uczulilo 1, 2 czy
                  nawet 10 ososb, wzglednie nie podzialalo u ktorejs z was. Dobor kosmetykow to
                  sprawa skrajnie indywidualna, a nie nakaz ustawowy. Jednemu pasuje, a drugiemu
                  nie, ale nie sa to argumenty w dyskuji - ten kosmetyk jest niewypalem, bo nie
                  zadzialal u Mani i Frani - a dociera do milionow.

                  To, ze dla mnie szminka LipFinity MF byla shitem - nie znaczy, ze jest zla, bo
                  masa dzieczyn sie nia zachwycala i spelnila u nich swoja role.


                  I ja, nie bedac ekspertem po chemii, nie psiocze, ze cos ma w skladzie alkohol
                  denat - myslac schematami, ze na pewno wypala on twarz i nie moze znajdowac sie
                  w kremie nawilzajacym, ktory pownienien skladac sie w 99 % z wody :/


                  r
                  • Gość: Kaśka Re: kosmetyki oszusci IP: *.globsat.com.pl / 192.168.11.* 21.10.02, 14:59
                    Poczułam się urażona ;) podejrzeniem o szkalowanie kosmetyków luksusowych.
                    Znowu ze zwykłej dyskusji zrobiły się wzajemne ataki a nie o to chodziło :( A
                    ja naprawdę ciekawa jestem, czy jeśli kupiłam mamie krem pod oczy Dax Cosmetics
                    (heh jakby mnie było stać na Biotherm to bym kupiła, a co :)) w plastikowej
                    tubce to czy ten retinol w nim działa czy nie?
                    Sprostowanie do alkoholi: Basia kiedyś pisała, które są szkodliwe a które nie
                    (ale już nie pamiętam :)) Większość jest nieszkodliwa. Ale jeśli krem zawiera
                    na 2 miejscu (słownie: DRUGIM) alkohol denat. to go nie kupię. Jeśli jest
                    gdzieś dalej to już inna sprawa, stężenie jest na tyle małe, że się nie boję o
                    wysuszenie skóry.
                    • brenya Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 16:34
                      Gość portalu: Kaśka napisał(a):

                      > Poczułam się urażona ;) podejrzeniem o szkalowanie kosmetyków luksusowych.
                      > Znowu ze zwykłej dyskusji zrobiły się wzajemne ataki a nie o to chodziło :( A
                      > ja naprawdę ciekawa jestem, czy jeśli kupiłam mamie krem pod oczy Dax
                      Cosmetics
                      >
                      > (heh jakby mnie było stać na Biotherm to bym kupiła, a co :)) w plastikowej
                      > tubce to czy ten retinol w nim działa czy nie?
                      > Sprostowanie do alkoholi: Basia kiedyś pisała, które są szkodliwe a które nie
                      > (ale już nie pamiętam :)) Większość jest nieszkodliwa. Ale jeśli krem zawiera
                      > na 2 miejscu (słownie: DRUGIM) alkohol denat. to go nie kupię. Jeśli jest
                      > gdzieś dalej to już inna sprawa, stężenie jest na tyle małe, że się nie boję
                      o
                      > wysuszenie skóry.


                      Kasiu. A skad wiesz, ze miejsce na etykiecie w jakikolwiek sposob zdradza ile
                      jest danego skladnika? Moze istnieja zasady podawania skladu kosmetyku, i tak
                      najpierw wylicza sie wode, potem wszystkie alkohole, potem tluszcze, potem....
                      itp. itd. Nomenklatura tak zwana.

                      Swoja droga dalyscie mi do myslenia i chyba zagrzebie sie w jakiejs literaturze
                      naukowej na ten temat. Moze czegos sie dowiem :)

                      • basia_kwiat Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 17:09
                        >
                        > Kasiu. A skad wiesz, ze miejsce na etykiecie w jakikolwiek sposob zdradza
                        ile
                        > jest danego skladnika? Moze istnieja zasady podawania skladu kosmetyku, i
                        tak
                        > najpierw wylicza sie wode, potem wszystkie alkohole, potem tluszcze,
                        potem....
                        > itp. itd. Nomenklatura tak zwana.
                        >
                        > Swoja droga dalyscie mi do myslenia i chyba zagrzebie sie w jakiejs
                        literaturze
                        >
                        > naukowej na ten temat. Moze czegos sie dowiem :)

                        Taka jest ogolna zasada, nawet odnosnie przemyslu spozywczego i chemicznego
                        takze, zawsze w przepisach chemicznych podawane sa skladniki w kolejnosci od
                        najwiekszych ilosciowo do najmniejszych, dlatego zawsze na poczatku jest woda,
                        ktora stanowi ogolnie ok 50 % calkowitej objetosci preparatu, a na koncu
                        konserwanty, substancje zapachowe, koloryzujace, dodawane w najmniejszych
                        ilosciach. Zajrzyj do jakiegokolwiek podrecznika z chemii analitycznej.
                        >
                  • eeska1 Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 15:01
                    Nareszcie ktos rozsadny !!!
                    A tak w ogole to bardzo ciekawe jak dziewczyny odczytuja informacje na
                    opakowaniach. Fajny temat do dyskusji dla producentow i ustawodawcow.
                    Przydaloby sie wiecej wiedzy. W babskich gazetach pelno komercji i zwyklego
                    bleblania... a moze ktos by wyjasnil dziewczynom co znacza niektore "strasznie"
                    brzmiace nazwy : acid, acetate, alcohol w zestawieniu z innymi nazwami, czy
                    pospolity titan dioxide czy ferrum ferrocyanide ;-)))
                  • basia_kwiat Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 17:02
                    > > [Dziwie sie ekspertowi, basi_k, ktora w innym watku wypisuje, jak to
                    wiekszosc
                    > marek luksusowych jest z gowna i wody, ciekawe .... moze najzrodwiej i
                    > najkorzystniej jest sie smarowac maslem i wit. A w kapsulkach ?].


                    W którymże to wątku wypisuję takie rzeczy, jeśli można wiedzieć??
                    Jeśli masz na myśli wątek, w którym skopiowałam tekst, to przeczytaj
                    dokładnie, że podałam autora tej wypowiedzi i zaznaczyłam, że wypowiedz ta nei
                    jest pelnym odzwierciedleniem mojego osobistego zdania. W zadnej ze swej
                    wypowiedzi na forum nie podsumowalam ogolnie drozszych kosmetykow (jak ktos tu
                    tu slusznie zauwazyl, wszystko tez zalezy jaki kosmetk uznajemy za drozszy,
                    dla jednych jest to 50 zl dla innych 500zl) jako bubli, prosze nie wkladac mi
                    w usta czegos, czego nie powiedzialam. Jesli zle ocenilam jeden drozszy
                    produkt, to nei znaczy ze mozna to uogolnic. Nigdy tez nie oceniam firmy jako
                    calosci, ale poszczegolne produkty.

                    Jesli chodzi o koenzym Q 10 to jesli ktos zna prosze o tytuly conajmniej kilku
                    artykulow naukowych, ktore potwierdzaja i udowadniaja przeciwzmarszczkowe
                    dzialanie koenzymu Q10???
                    Poki co potwierdzono jego dzialanie podczas zazywania wewnetrznego, natomiast
                    w zastosowaniu zewnetrznym powteirdzono, ze jest on bardzo skutecznym
                    antyoksydantem, co oczywiscie ma takze dzialanie przeciwstarzeniowe, ale nie
                    tak spektakularne w sensie zmniejszania istniejacych zmarszczek jak to podaja
                    producenci.

                    A jesli chodzi o sklady kosmetykow, to rzeczywiscie jak juz ktos tu napisal
                    nie nalezy odczytywac wszystkich nazw typu "acid, acetone, alkohol" jako
                    czegoś szkodliwego. Wczytywanie sie w sklady kosmetykow ma sens, ale
                    pamietajmy tez, ze jesliby po samym skladzie bylo tak wszystko wiadome, to
                    bylby on na pewno tajemnica każdej z firm, bo przecież ktoś by mógłby im
                    wykraść pomysł, a tu tak nie jest.
                    Mimo wszystko jest to pomocne, mozemy sie przekonac, czy w formule preparatu
                    jest alkohol jaki typ i na jakiej pozycji, jaki typ filtrow zawiera preparat,
                    czy zawiera retinol czy tylko palmitynian retinylu itp...
                    Na temat alkoholu w kosmetykach wielokrotnie juz pisalam na forum tlumaczac
                    dokladnie jak to jest, ze nie zawsze trzeba sie bac slowa alkohol. Nie zawsze
                    zwiazek, w ktorym
                    wystepuje nazwa alkohol, musi byc szkodliwy, jest grupa zwiazkow tzw. fatty
                    alcohols, ktore nie sa szkodliwe ani podrazniajace np.cetyl alcohol, stearyl
                    alkohol., wręcz odwrotnie mają działanie nawilżające. Natomiast alkohole
                    podrazniajace i wysuszajace skore to:
                    -ethanol
                    -denatured alcohol( alcohol denat.)
                    -ethyl alcohol
                    -methanol
                    -benzyl alcohol
                    -isopropyl
                    -SD alcohol, tych skladnikow trzeba unikac, czesto moga one wchodzic w sklad
                    np
                    tonikow.
                    Czasem zdarza
                    się, że w składzie kosmetyku pojawia się alkohol denat., ale jeśli tylko nie
                    stoi
                    na jednej z trzech pierwszych pozycji to zwykle spełnia rolę ułatwiającą
                    wchłanianie produktu, rozpuszczanie pewnych skladnikow kosmetyku itp. Inaczej
                    jest z Thermal Mat ten krem zawiera dużo alkoholu i po czasie może wysuszać. W
                    niektórych produktach firmy Biotherm także znajduje się zbyt wiele alkoholu o
                    niekorzystnych właściwościach. Jednak przykladowo alkohol denat.
                    jest obecny na jednej z dalszych pozycji w kremach do opalania z serii
                    Capital Soleil Vichy, w lekkim zelu nawilzajacym Vinefit, w serum pod oczy
                    Dermicea, w kremie
                    Nivea soft, jednak w przypadku tych kremow jest on
                    dodany w bardzo małych ilościach i nie ma niekorzystnego efektu.
                    Alkohol byl namietnie stosowany w dawnych latach 70 kiedy sadzono, ze ma on
                    pomocne dzialanie, teraz wiadomo, ze stezenie alkoholu stosowane w kosmetyce
                    jest zbyt male by mogl on dzialas antybakteryjnie, a wystarczajace by mogl
                    dzialac niekorzystnie.
                    W
                    ciagu ostatnich lat naukowcy odkryli i dowiedli ze stosowanie w duzych
                    ilosciach
                    podrazniajacych srodkow chocby typu alkohol denat. powoduje niekorzystny
                    efekt, ktory nie musi byc od razu odczuwalny i widoczny, dawniej uwazano, ze
                    jesli ktos nie odczuwa zadnych niekorzystnych efektow to wszystko jest w
                    porzadku a jednak okazalo sie inaczej. To tak jak z dzialaniem
                    promieniowania UVA czy wolnymi rodnikami, ich niekorzystnego dzialania nie
                    mozna odczuc natychmiast, objawia sie ono po latach, podobnie jest z
                    podraznieniem skory, to ze po umyciu zelem zawierajacym silne substancje
                    myjace czy uzyciu toniku z alkoholem nie odczuwamy pieczenia, sciagneicia
                    skory nie znaczy z wszystko jest w porzadku. Wyjatkiem sa substancje typu
                    tretinoina, kwasy AHA czy BHA, po ich zastosowaniu mozna odczuc lekkie
                    szczypanie, pieczenie, luszczenie i o ile objawy te nie sa na tyle silne
                    by swiadczyly o uczuleniu na te skladniki to ich uzywanie ma sens ze wzgledu
                    na korzystne efekty ich dzialania. Natomiast podraznienia ze strony alkoholu
                    czy silnych srodkow myjacych nie daja nam zadnych korzysci i nie warto
                    meczyc skory takimi skladnikami. Dlatego uwazam ze jednak warto zwracac na
                    to uwage, tym bardziej ze i tak poddajemy nasza skore codzienie dzialaniu
                    mnostwa innych skladnikow.
                    Natomiast uczulenia na poszczegolne skladniki chemiczne stosowane w
                    kosmetyce to juz odrebny temat, uczulac moze nas bowiem wszystko nawet
                    delikatny rumianek, tym bardziej wiec warto zmniejszyc mozliwosc podraznien
                    omijajac substancje, ktore najczesciej sie do tego przyczyniaja.
                    Jednak nie wpadajmy w przesade panikujac na widok tylko slowa alkohol w
                    skladzie preparatu, wazny jest typ alkoholu i jego miejsce w skladzie.
                    Oczywiscie ze nie jestesmy w stanie przewidziec dokladnie, ale jesli slowo
                    alkohol dent, pojawia na drugiej pozycji, zaraz po slowie woda, ktora w 90 %
                    produktow zawsze stoi na pierwszym miejscu to powinno nas to zaniepokoic.

                    Przemysl kosmetyczny trzeba traktowac jak kazdy inny, wszedzie dazy sie do
                    zyskow nie zawsze uczciwa droga, poza tym jak wszedzie takze tutaj producenci
                    zwracaja uwage na to czego chca klienci. Kupujac zywnosc chyba nie zawsze
                    wierzymy w 100 % w to co producent napisal na opakowaniu, bardzo czesto zdarza
                    sie ze umieszczono tam jakies niezbyt zdrowe skladniki, tyle sie mowi
                    ze "hamburgery, coca-cole i ogolnie fast-foody sa bee, a mimo to nadal sie to
                    sprzedaje, a przeciez w firmach spozywczych takze pracuje wielu specjalistow,
                    dietetykow, technologow. Podobnie jest w przemysle kosmetycznym, poniewaz
                    wiele osob wciaz jeszcze np. lubi toniki z alkoholem wiec sie je produkuje,
                    skoro jest popyt... , a nie dlatego ze maja korzystne dzialanie. Czesto dodaje
                    sie alkohol do produktow dla cery przetluszczajacej sie, nie dlatego ze ma on
                    zbawienne dzialanie dla skory, ale by nie pozostawialy lepkiej warstewki,
                    szybciej odparowywaly ze skory, by dawaly poczucie odluszczonej i jakoby
                    czystszej, napietej, lekko mrowiacej skory, co sprawia wrazenie ze produkt
                    niby dziala. Czesto alkhol jest dodawany do produktow typu serum, takze po to
                    by szybciej "wchlanialy" sie w skore. Jednak taki efekt mozna uzyskac takze
                    innymi metodami, mamy wiele serum czy serii przeciwtradzikowych bez nadmiernej
                    ilosci alkoholu i dajacych dobre efekty.

                    • roodanaserio Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 17:50
                      basia_kwiat napisała:

                      > W którymże to wątku wypisuję takie rzeczy, jeśli można wiedzieć??
                      Jeśli masz na myśli wątek, w którym skopiowałam tekst, to przeczytaj
                      dokładnie, że podałam autora tej wypowiedzi i zaznaczyłam, że wypowiedz ta nei
                      jest pelnym odzwierciedleniem mojego osobistego zdania.


                      Swietnie. W jakim celu zatem wysylasz posty dlugie niczym makaron [i to w
                      dodatku po angielsku, niedostepne dla czesci forumowiczek], ktore mowia cos, z
                      czym do konca sie nie zgadzasz ? Po co tyle trudu, jezeli to tylko czyjs punkt
                      widzenia ? Ja nie cytuje tych, ktorych zdania nie podzielam, bo szkoda mi czasu.

                      Poza tym istnieje druga strona tego zjawiska - jezeli jeszce nie zauwazylas -
                      jestes dla wielu dziewczyn niczym guru. Kazde Twoje zdanie jest tutaj spijane
                      Ci z ust, a raczej z palcow, ktorymi stukasz po klawiaturze. Zatem, zanim dojda
                      o co chodzi, juz bedzie to zrozumiane - "Tak, nawet basia sie zgadza, ze drogie
                      kosmetyki sa do dupy".

                      [...] > Jesli chodzi o koenzym Q 10 to jesli ktos zna prosze o tytuly
                      conajmniej kilku artykulow naukowych, ktore potwierdzaja i udowadniaja
                      przeciwzmarszczkowe dzialanie koenzymu Q10???
                      Poki co potwierdzono jego dzialanie podczas zazywania wewnetrznego, natomiast
                      w zastosowaniu zewnetrznym powteirdzono, ze jest on bardzo skutecznym
                      antyoksydantem, co oczywiscie ma takze dzialanie przeciwstarzeniowe, ale nie
                      tak spektakularne w sensie zmniejszania istniejacych zmarszczek jak to podaja
                      producenci.


                      No i swietnie, ja nie bronie koncernu Nivea, mi to wisi, bo nie dotykam sie do
                      ich kosmetykow. Smieszy mnie w zasadzie, bo tyle razy czytalam zachwyty na
                      temat kremow i szamponow tej firmy ... nevermind.
                      Czemu zatem, skoro takie badnia NIE ISTNIEJA, slowa o dzialaniu
                      antyzmarszczkowym funkcjonuja w reklamie ? O ile wiem, klamstwo reklamowe na
                      swiecie sie sciga - czy znaczy to, ze tylko w Polsce kremy te maja taka, a nie
                      inna akcje marketingowa ?



                      [...] > W ciagu ostatnich lat naukowcy odkryli i dowiedli ze stosowanie w
                      duzych ilosciach podrazniajacych srodkow chocby typu alkohol denat. powoduje
                      niekorzystny efekt, ktory nie musi byc od razu odczuwalny i widoczny, dawniej
                      uwazano, ze jesli ktos nie odczuwa zadnych niekorzystnych efektow to wszystko
                      jest w porzadku a jednak okazalo sie inaczej. [..] Natomiast podraznienia ze
                      strony alkoholu czy silnych srodkow myjacych nie daja nam zadnych korzysci i
                      nie warto meczyc skory takimi skladnikami. Dlatego uwazam ze jednak warto
                      zwracac na to uwage, tym bardziej ze i tak poddajemy nasza skore codzienie
                      dzialaniu mnostwa innych skladnikow., a nie dlatego ze maja korzystne
                      dzialanie.


                      Coz .... mam tonik ekfoliujacy Lancoma, ktory ma alkh. denat. Dziala swietnie,
                      nie podraznia, nie uczula, nie ma swiadu i nigdy nie czuje sie po nim
                      wysuszona. Nigdy nie mialam tak swiezej buzi ....

                      Chyba go wyleje do kibla :)


                      r
                      • brenya Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 17:55
                        Rooda. Wlewasz w me serce radosc. Usmialam sie setnie z Twojego toniku. Wiesz
                        co Ci radze? Wylej go do kibla. Po co Ci takie badziewie? :))))

                        Pozdrawiam.
                        Uchachana Brenya.

                        PS. Niech zyje denat!
                      • basia_kwiat Re: kosmetyki oszusci 21.10.02, 21:33
                        Po pierwsze, to przykro mi, ale przynamniej w moim odczuciu z twej wypowiedzi
                        bije agresja i zawiść po adresem mojej osoby, nie wiem co się do tego
                        przyczyniło, w każdym razie by uniknąć dalszej złośliwości, ograniczę się
                        tylko do dwóch kwestii, a ostatnie zdanie pozostawiam Tobie.



                        > Swietnie. W jakim celu zatem wysylasz posty dlugie niczym makaron [i to w
                        > dodatku po angielsku, niedostepne dla czesci forumowiczek], ktore mowia cos,
                        z
                        > czym do konca sie nie zgadzasz ? Po co tyle trudu, jezeli to tylko czyjs
                        punkt
                        > widzenia ? Ja nie cytuje tych, ktorych zdania nie podzielam, bo szkoda mi
                        czasu

                        Wysłałam ten post, w którym z góry przeprosiłam za jego długość i brak linka,
                        gdyż po pierwsze w pewnym stopniu się z nim zgadzam, a po drugie uznałam, że
                        zawsze warto poszerzać swe horyzonty i ponieważ tekst ten rzuca inne światło
                        na poruszany w wątku temat, więc być może kogoś zainteresuje. Chyba warto brać
                        pod uwagę różne opinie, by móc sobie wyrobić własne zdanie na dany temat i to
                        zarówno te pozytywne i nie. Rozumiem, że forum jest miejscem gdzie każdy ma
                        prawo pisać, kopiować i czytać to na co ma ochotę.

                        > No i swietnie, ja nie bronie koncernu Nivea, mi to wisi, bo nie dotykam sie
                        do
                        > ich kosmetykow. Smieszy mnie w zasadzie, bo tyle razy czytalam zachwyty na
                        > temat kremow i szamponow tej firmy ... nevermind.

                        Nie rozumiem związku firmy Nivea z koenzymem Q 10. Firma ta nie ma wyłącznego
                        patentu na zastosowanie tego związku, nie jest też pierwszym odkrywcą tego
                        związku.

                        > Czemu zatem, skoro takie badnia NIE ISTNIEJA, slowa o dzialaniu
                        > antyzmarszczkowym funkcjonuja w reklamie ? O ile wiem, klamstwo reklamowe na
                        > swiecie sie sciga - czy znaczy to, ze tylko w Polsce kremy te maja taka, a
                        nie
                        > inna akcje marketingowa ?

                        Gdyby tak można było uznawać wszystkie reklamy za uczciwe to byłoby dobrze,
                        ale przecież każdy wie, że tak nie jest. Fachowcy od reklamy dobrze wiedzą jak
                        obchodzić przepisy i dobierać słowa by były one przekonujące dla konsumenta, a
                        jednocześnie by nie można im było zarzucić nieuczciwości. Samo sformułowanie
                        przeciwzmarszczkowy jest już podstępne, bo przecież nie sugeruje usunięcia
                        istniejących zmarszczek. Czy te wszystkie rezultaty badań naukowych, podawane
                        w przypadku reklam , że np ten krem poprawia wygląd zmarszczek w 33 % mają
                        poparcie w konkretnych udokumntowanych źrodłach, musimy po prostu wierzyć na
                        słowo producentowi. Często takie testy polegają na tym, że sprawdza się
                        wilgotność skóry bez kremu i potem wilgotność po użyciu kremu, wiadomo, że
                        poziom wilgotności wzrósł i to możliwe, że o 30 czy 40 %, a nawet więcej, ale
                        aby takie testy były w pelni wiarygodne nalezy je przeprowadzić także w
                        odniesieniu do innych produktów, wykonac wiele powtorzen, uwzgledniajac rozne
                        czynniki. Podobnie nei do konca prawdziwe jest okreslenie oil-free, każdy krem
                        muci zawierać składniki o charakterze tłuszczowym, kwestia tylko ich ilości.
                        Swoją drogą w 2001 r. w Kanadzie "Healthy Environments and Consumer Safety
                        Branch of Health Canada" wprowadził zakaz uzywania okreslenia
                        przeciwzmarszczkowy przez firmy kosmetyczne.
                        Przemysł kosmetyczny nie podlega tak restrykcyjnym przepisom jak np przemysł
                        farmaceutyczny. Używanie określeń typu hipoalergiczny czy niekomedogenny nie
                        jest okreslone dokladnymi przepisami, dlatego np nie istnieje pelna i
                        wiarygodna lista skladnikow komedogennych.
                      • elve Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 01:09
                        roodanaserio napisała:

                        > basia_kwiat napisała:
                        >
                        > > W którymże to wątku wypisuję takie rzeczy, jeśli można wiedzieć??
                        > Jeśli masz na myśli wątek, w którym skopiowałam tekst, to przeczytaj
                        > dokładnie, że podałam autora tej wypowiedzi i zaznaczyłam, że wypowiedz ta
                        nei
                        > jest pelnym odzwierciedleniem mojego osobistego zdania.
                        >
                        >
                        > Swietnie. W jakim celu zatem wysylasz posty dlugie niczym makaron [i to w
                        > dodatku po angielsku, niedostepne dla czesci forumowiczek],

                        o, rooda, od kiedy tak troszczysz się o inne forumowiczki? czyżby braki we
                        własnej edukacji? :>

                        > ktore mowia cos, z
                        > czym do konca sie nie zgadzasz ?

                        A co? nie można przytaczać opinii innych? choćby po to, żeby móc z nimi
                        polemizować? jeśli tak, proponuję ci rooda od dziś nie cytować swoich
                        adwersarzy. cytując Basię, z która się nie zgadzasz (a konkretnie te
                        jej "długie niczym makaron", jak to z wrodzonym sobie czarem określiłaś, posty)
                        przeczysz sama sobie.

                        > Po co tyle trudu, jezeli to tylko czyjs punkt
                        > widzenia ?

                        no właśnie. to tylko czyjś punkt widzenia. do kibla z nim!
                        wyobraź sobie, że można inaczej. :]

                        > Ja nie cytuje tych, ktorych zdania nie podzielam, bo szkoda mi czasu

                        na przykład nie cytujesz mnie i Basi, nigdy :>

                        >
                        > Poza tym istnieje druga strona tego zjawiska - jezeli jeszce nie zauwazylas -
                        > jestes dla wielu dziewczyn niczym guru. Kazde Twoje zdanie jest tutaj spijane
                        > Ci z ust, a raczej z palcow, ktorymi stukasz po klawiaturze.

                        A, tu cię boli! zazdrościsz Basi pozycji eksperta, na która sobie zasłużyła, a
                        której ty nie możesz się dorobić...

                        > Zatem, zanim dojda
                        > o co chodzi, juz bedzie to zrozumiane - "Tak, nawet basia sie zgadza, ze
                        drogie
                        >
                        > kosmetyki sa do dupy".

                        Uważasz dziewczyny z forum za bezmyślne istoty nie potrafiące wyrobić sobie
                        własnego zdania. nie projektuj aż tak, rooda :>

                        >
                        > [...] > W ciagu ostatnich lat naukowcy odkryli i dowiedli ze stosowanie w
                        > duzych ilosciach podrazniajacych srodkow chocby typu alkohol denat. powoduje
                        > niekorzystny efekt, ktory nie musi byc od razu odczuwalny i widoczny, dawniej
                        > uwazano, ze jesli ktos nie odczuwa zadnych niekorzystnych efektow to wszystko
                        > jest w porzadku a jednak okazalo sie inaczej. [..] Natomiast podraznienia ze
                        > strony alkoholu czy silnych srodkow myjacych nie daja nam zadnych korzysci i
                        > nie warto meczyc skory takimi skladnikami. Dlatego uwazam ze jednak warto
                        > zwracac na to uwage, tym bardziej ze i tak poddajemy nasza skore codzienie
                        > dzialaniu mnostwa innych skladnikow., a nie dlatego ze maja korzystne
                        > dzialanie.
                        >
                        >
                        > Coz .... mam tonik ekfoliujacy Lancoma, ktory ma alkh. denat. Dziala
                        swietnie,
                        > nie podraznia, nie uczula, nie ma swiadu i nigdy nie czuje sie po nim
                        > wysuszona. Nigdy nie mialam tak swiezej buzi ....
                        >
                        > Chyba go wyleje do kibla :)

                        dobrze, tylko nie zapomniej wcześniej się ekfoliować :>
                        z belferskim pozdrowieniem i odgórnymi podziękowaniami za wytknięcie wszystkich
                        literówek oraz z nieustającym pozdrowieniem od komitetu zaprzyjaźnionych rzepów

                        elve
                      • beautiful_girl1 Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 11:57
                        roodanaserio napisała:

                        > Coz .... mam tonik ekfoliujacy Lancoma, ktory ma alkh. denat.

                        że CO masz? tonik ekfoliujący? buahahahahahahahahahaha
                    • brenya Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 10:02
                      Wybralam tylko fragmenty z Twojej dlugiej wypowiedzi. W zasadzie sie zgadzam,
                      ze kazdy moze miec swoje zdanie, ale Ty sie - jakby to powiedziec - uczepilas
                      tego denata:

                      > W niektórych produktach firmy Biotherm także znajduje się zbyt wiele alkoholu
                      o niekorzystnych właściwościach.

                      Skad wiesz, ze ilosc alkoholu w kremach Biothermu jest "zbyt duza".
                      Wyekstrahowalas go ze sloiczka kremu czy co? Skad wiesz ile go tam jest i
                      dlaczego jest go za duzo? Dlatego, ze stoi na 2 miejscu? A w Nivea pod koniec
                      listy - wiec, idac Twoim tokiem rozumowania - jest go malo i jest nieszkodliwy?

                      Przyjzyj sie wiec drugiemu paragrafowi, ktory napisalas:

                      > Przemysl kosmetyczny trzeba traktowac jak kazdy inny, wszedzie dazy sie do
                      > zyskow nie zawsze uczciwa droga, poza tym jak wszedzie takze tutaj producenci
                      > zwracaja uwage na to czego chca klienci. Kupujac zywnosc chyba nie zawsze
                      > wierzymy w 100 % w to co producent napisal na opakowaniu, bardzo czesto
                      zdarza
                      > sie ze umieszczono tam jakies niezbyt zdrowe skladniki,


                      Z gory zalozylas, ze kazdy producent, ktory uzywa denata jest nieuczciwy, tak?
                      Wydaje mi sie, ze Biotherm wystarczajaco duzo zarabia na swoich kremach aby moc
                      niekorzystny dla skory skladnik wymienic na skladnik korzystny - wszakze
                      zyskalby wiecej zadowolonych klientek, w tym takze mozliwe ze i Ciebie. Skoro
                      tego nie robi to znaczy, ze jednak sprawdzil tego denata, przetestowal,
                      przeanalizowal i stwierdzil, ze jest wszystko OK, i ze dziala tak jak powinno.
                      Skoro nie wierzysz w 100% w to co producent napisal na opakowaniu, to dlaczego
                      wierzysz, ze skoro denat jest na drugim miejscu to jest go bardzo duzo, a jak
                      na ostatnim to jest go bardzo malo? Dlaczego wierzysz, ze producenci Nivea
                      pisza prawde umieszczajac denata na koncu listy?

                      Idac dalej Twoim tokiem rozumowania - skoro denat jest tak szkodliwy i
                      kompromitujacy dla firmy go stosujacej, dlaczego firma ta (renomowana wszakze)
                      po prostu nie oszuka nas i nie wykresli go ze spisu skladnikow? Po cholere ma
                      kluc w oczy? Przeciez i tak go nosem nie wywachasz. Pytanie do Ciebie -
                      dlaczego mimo to podaja denata w skladzie i to na drugim (!) miejscu narazajac
                      sie na kompromitacje i zle skojarzenia?
                      • sagaa Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 10:22
                        Chyba przeoczyłaś ten fragment wypowiedzi Basi:
                        "Taka jest ogolna zasada, nawet odnosnie przemyslu spozywczego i chemicznego
                        takze, zawsze w przepisach chemicznych podawane sa skladniki w kolejnosci od
                        najwiekszych ilosciowo do najmniejszych, dlatego zawsze na poczatku jest woda,
                        ktora stanowi ogolnie ok 50 % calkowitej objetosci preparatu, a na koncu
                        konserwanty, substancje zapachowe, koloryzujace, dodawane w najmniejszych
                        ilosciach. Zajrzyj do jakiegokolwiek podrecznika z chemii analitycznej."

                        :-)))
                        Saga
                        • brenya Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 11:15
                          sagaa napisała:

                          > Chyba przeoczyłaś ten fragment wypowiedzi Basi:
                          > "Taka jest ogolna zasada, nawet odnosnie przemyslu spozywczego i chemicznego
                          > takze, zawsze w przepisach chemicznych podawane sa skladniki w kolejnosci od
                          > najwiekszych ilosciowo do najmniejszych, dlatego zawsze na poczatku jest
                          woda,
                          > ktora stanowi ogolnie ok 50 % calkowitej objetosci preparatu, a na koncu
                          > konserwanty, substancje zapachowe, koloryzujace, dodawane w najmniejszych
                          > ilosciach. Zajrzyj do jakiegokolwiek podrecznika z chemii analitycznej."
                          >
                          > :-)))
                          > Saga


                          No wlasnie. Widzialam to. OK. A teraz Ci wytlumacze dlaczego to do mnie nie
                          przemawia:

                          1) sam fakt, ze denat w Biothermie znajduje sie na 2 miejscu, a w Nivea na,
                          powiedzmy, 4, nie oznacza, ze w kremie Biothermu jest go wiecej!

                          Producenci nie podaja skladu procentowego, a jedynie kolejnosc. Moze byc wiec
                          tak:

                          Biotherm - woda 50%, DENAT 5%, pozostale 50 skladnikow lacznie 45% (srednia
                          0,9% dlatego wystepuja na liscie po denacie);

                          Krem Nivea - woda 50% (kremy nivea sa ciezsze :)), cos tam 18%, cos tam 16%,
                          DENAT 15%, i reszta 1%. Mamy denata na 4 miejscu, ale jest go 3 razy wiecej niz
                          w Biothermie!

                          Rozumiesz mnie teraz?

                          2) Basia sama mowi, ze producentom nie mozna wierzyc. To, ze Nivea podaje
                          denata na 4, czy ktoryms tam miejscu (abstahujac od tego, co napisalam
                          powyzej), nie oznacza to, ze nie uzyli go o wiele wiecej, a nalepka klamie :)
                          Bo mi Nivea twarz wysusza, a Biotherm nie :)
                          • roodanaserio Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 12:06
                            > basia_kwiat

                            Po pierwsze, to przykro mi, ale przynamniej w moim odczuciu z twej wypowiedzi
                            bije agresja i zawiść po adresem mojej osoby,


                            Coz, chyba cierpisz na megalomanie. Zawisc nie jest tym uczuciem, jakie czuje,
                            czytajac Twoje posty :)

                            Nie mam ambicji na bycie biochemikiem i nigdy ich nie mialam. Agresia - za duze
                            slowo. Po prostu staralam sie rozlozyc Twoja wypowiedz na czesci pierwsze.


                            > nie wiem co się do tego przyczyniło


                            Zgadnij. Ja mysle, ze wiesz swietnie, ale to jest sprawa miedzy nami.


                            > Nie rozumiem związku firmy Nivea z koenzymem Q 10.


                            Akurat to bylo pierwsze skojarzenia. Oczywiscie, ze nie chodzi o Nivea, a o
                            wszystkich, ktorzy w swoich kometykach uzywaja tego skladnika.
                            Nivea to PRZYKLAD.


                            > Gdyby tak można było uznawać wszystkie reklamy za uczciwe to byłoby dobrze,
                            ale przecież każdy wie, że tak nie jest.


                            Banal.


                            > Fachowcy od reklamy dobrze wiedzą jak obchodzić przepisy i dobierać słowa by
                            były one przekonujące dla konsumenta, a jednocześnie by nie można im było
                            zarzucić nieuczciwości. Samo sformułowanie przeciwzmarszczkowy jest już
                            podstępne, bo przecież nie sugeruje usunięcia istniejących zmarszczek.


                            Aha. No coz, zastosowano wybieg. Ale nadal klamstwo funkcjonuje - bo nie tylko
                            nie likwiduje zmarczek juz istniejacych, ale i nie zapobiega powstwaniu nowych,
                            o czym mowia badania.
                            Wiec ?


                            > Przemysł kosmetyczny nie podlega tak restrykcyjnym przepisom jak np przemysł
                            farmaceutyczny. Używanie określeń typu hipoalergiczny czy niekomedogenny nie
                            jest okreslone dokladnymi przepisami, dlatego np nie istnieje pelna i
                            wiarygodna lista skladnikow komedogennych.


                            Czyli to wszystko jedna wielka blaga ? Hm ..... ja rozumiem polski rynek, gdzie
                            panuje wolna amerykanka i nie ma zwyczaju zaskarzania firmy o to, ze w ich
                            sklepie poslizgnelam na podlodze, nie mowiac juz o powodztwie ze wzgledu na zla
                            jakosc produktu. Ale, ze takie rzeczy uchodza w USA ?


                            > elve

                            [..] czyżby braki we własnej edukacji? :>


                            Juz dawno moglas sie zorientowac, ze czytam angielskie teksty oraz pisze w tym
                            jezyku.
                            No, ale moje poczatkowe wyczucie nie mylilo mnie - zaczniesz ujadac.
                            Go ahead, elve, moge Ci przeslac do 3miasta kurierem chusteczki Velvet, gdybys
                            miala akurat slinotok.


                            > A, tu cię boli! zazdrościsz Basi pozycji eksperta, na która sobie zasłużyła,
                            a której ty nie możesz się dorobić...


                            Buhahaha. To, ze basia moze miec megalomanskie jazdy, to zrozumiale. Ale ze Ty
                            masz za nia ? Powiem tak, jak juz powiedzialam wczesniej - jezeli nie znam sie
                            na grze na skrzypcach, to o tym nie mowie. To samo w tym przypadku - nie mam
                            wiedzy basi i nie mam zamiaru miec ani tej wiedzy dyskredytowac. Bralam udzial
                            w dyskusji, jak znakomita wiekszosc z nas [w tym Ty] jako laik i pisalam o
                            moich odczuciach, dotyczacych reklamy, praw konsumenta oraz odbioru dzialania
                            niektorych preparatow. Skad zatem wniosek, ze ma to cos wspolnego z zawiscia
                            wobec wyksztalcenia basi ? Wbrem temu, co myslisz, zdaje sobie sprawe z
                            wlasnych ograniczen.

                            Ale widze, ze basia jest tematem tabu, o czym przekonala sie juz Helena, ktora
                            miala czelnosc [doprawy, bezczelna] podwazyc jej zdanie ..... lekko to
                            jednostronne i nieuczciwe, nie uwazasz ?

                            [..] > a skąd wiesz, że nie mamy żadnej wiedzy?


                            No to powiedz, jakie chemiczno-biologiczne wyksztalcenie posiadasz.


                            > tylko dlaczego parę postów niżej piszesz o swoim toniku lancome, że jest
                            ogólnie fajny, bo CIEBIE nie uczulił i dobrze ci służy? i z tego wyciągasz
                            myśl, że mówienie o szkodliwości alkoholu jakiegośtam to bajdy cioci Józi?
                            sprzeczność...



                            Nie, mowilam wylacznie o sobie, a wyjatki potwierdzaja regule. To zalozenie
                            pozwoliloby uniknac Ci Twojego wscieku. Oczywscie, ze okrelony tonik Lancome
                            moze "zabic" 100 tys. osob. U mnie alkohol denat. nie powoduje zadnych
                            negatywnych skutokow - no, chyba, ze wg tego, co mowi basia, za kila lat
                            odpadnie mi twarz.
                            Mowi sie trudno - wtedy zwroce honor.

                            r
                            • Gość: lulea Re: kosmetyki oszusci IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 12:45
                              rooda, jak można się tak zachowywać ... naparwde uważasz się za osobę z klasą?
                              Z tym jadem i pazurami gotowymi do ataku ?

                              jestem wstrząsnięta twoja osobą; niby laska na poziomie, "czyta i pisze po
                              angielsku" a zachwouje się jak agresywna bohaterka powieści doroty
                              masłowskiej .... bo nie chche uzyc słowa "dresiara".
                  • Gość: Trishna do Roodej IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 19:12
                    Rooda a gdzie słyszałas że koenzym Q10 likwiduje zmarszczki? Czy nie w
                    telewizji przypadkiem? 'Kupujesz' wszystko co ci spece od reklamy wciskają,nie
                    wiem kto tu sie powinien ocknąc!I w ogóle czemu jestes taka agresywna? Jak masz
                    dosc dyskusji na ten temat to się po prostu nie wypowiadaj.
                  • elve Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 01:24
                    roodanaserio napisała:

                    > Swieta racja, popieram brenye. Coz to za eksertki od medycyny, chemii i
                    > biologii molekularnej ! Wiedza wszystko, bo wyczytaly w gazecie, ze koenzym
                    Q10
                    >
                    > wcale nie likwiduje zmarszczek :)
                    >
                    > A kto to napisal ? Jaka gazeta, jakie wydanie ? Czy byl to specjalista ?
                    Jakie
                    > argumenty przytoczyl i na podstawie jakich badan zabieral glos ? Ludzie,
                    > ocknicjcie, sie, nad powstaniem 1 kremu pracuje masa ludzi w laboratoriach i
                    > trwa to 5 lat ! Jak mozecie, nie posiadajac zadnej wiedzy w w tym kierunku,
                    > wyczytujac niektore ze skladnikow na opakowaniach w ogole cos kwestionowac ??

                    a skąd wiesz, że nie mamy żadnej wiedzy?
                    a że reklama jest dźwigną handlu nie zapomniałaś może? sprzedać można wszystko,
                    a to, że wielu ludzi pracuje nad czymś przez wiele czasu nie jest żadnym
                    gwarantem wysokiej jakości produktu końcowego.
                    >
                    > Cala ta dyskusja jest znowu podszyta wysmiechtanym tematem - powrot do
                    > szkalowania kometykow luksusowych. No bo jak Ziaja sie nie spisze, to juz nie
                    > szkoda tych 7.80 zl, ale jak Biotherm jest be, to trzeba go zje*** na
                    > wstepie .....

                    skąd. trzeba przestrzegać przed oboma produktami. a że bublowi z np.biothermu
                    oberwie się mocniej niż analogicznemu wyrobowi ziaji jest sprawą zupełnie
                    normalną: jest dużo droższy, a mówi się, że noblesse oblige, i to nie tylko
                    wśród ludzi. spodziewasz się więcej - większy jest zawód, gdy okazuje się, że
                    produkt (lub człowiek) nie spełnia oczekiwań.
                    >
                    > [Dziwie sie ekspertowi, basi_k, ktora w innym watku wypisuje, jak to
                    wiekszosc
                    > marek luksusowych jest z gowna i wody, ciekawe .... moze najzrodwiej i
                    > najkorzystniej jest sie smarowac maslem i wit. A w kapsulkach ?].

                    dziw się, dziw. ja się dziwię twojej zdolności do przekręcania cudzych słów,
                    czasem wręcz ich wymyślania, a także wyciągania interesujących acz błędnych
                    wniosków.
                    >
                    >
                    > Prawda lezy po srodku. Jezeli cos jest bublem - to niewazne, czy kosztowalo 5
                    > zl, czy 500. Wazne, ze producent sie z czegos nie wywiazal i to jest zle.

                    o! zgadzam się!
                    >
                    >
                    > A dwa: nie mozna wypowiadac sie o czym, ze jest zle, skoro uczulilo 1, 2 czy
                    > nawet 10 ososb, wzglednie nie podzialalo u ktorejs z was. Dobor kosmetykow to
                    > sprawa skrajnie indywidualna, a nie nakaz ustawowy. Jednemu pasuje, a
                    drugiemu
                    > nie, ale nie sa to argumenty w dyskuji - ten kosmetyk jest niewypalem, bo nie
                    > zadzialal u Mani i Frani - a dociera do milionow.

                    jasne. tylko dlaczego parę postów niżej piszesz o swoim toniku lancome, że jest
                    ogólnie fajny, bo CIEBIE nie uczulił i dobrze ci służy? i z tego wyciągasz
                    myśl, że mówienie o szkodliwości alkoholu jakiegośtam to bajdy cioci Józi?
                    sprzeczność...

                    elve
                  • srajda Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 11:46
                    roodanaserio napisała:

                    > Swieta racja, popieram brenye. Coz to za eksertki od medycyny, chemii i
                    > biologii molekularnej ! Wiedza wszystko, bo wyczytaly w gazecie, ze koenzym
                    Q10
                    >
                    > wcale nie likwiduje zmarszczek :)

                    A Ty zakladasz na podstawie wiedzy z reklamowek, ze likwiduje, prawda? Kazdy ma
                    swoje zrodla wiedzy...

                    >
                    > A kto to napisal ? Jaka gazeta, jakie wydanie ? Czy byl to specjalista ?
                    Jakie
                    > argumenty przytoczyl i na podstawie jakich badan zabieral glos ? Ludzie,
                    > ocknicjcie, sie, nad powstaniem 1 kremu pracuje masa ludzi w laboratoriach i
                    > trwa to 5 lat ! Jak mozecie, nie posiadajac zadnej wiedzy w w tym kierunku,
                    > wyczytujac niektore ze skladnikow na opakowaniach w ogole cos kwestionowac ??
                    >

                    Nie 5, ale 50 lat. Wiem, bo slyszalam. Serio!

                    > Cala ta dyskusja jest znowu podszyta wysmiechtanym tematem - powrot do
                    > szkalowania kometykow luksusowych. No bo jak Ziaja sie nie spisze, to juz nie
                    > szkoda tych 7.80 zl, ale jak Biotherm jest be, to trzeba go zje*** na
                    > wstepie .....
                    >
                    > [Dziwie sie ekspertowi, basi_k, ktora w innym watku wypisuje, jak to
                    wiekszosc
                    > marek luksusowych jest z gowna i wody, ciekawe .... moze najzrodwiej i
                    > najkorzystniej jest sie smarowac maslem i wit. A w kapsulkach ?].
                    >

                    Takie slowa w ustach Basi? Wolnego, paniusiu... wolnego!

                    >
                    > Prawda lezy po srodku. Jezeli cos jest bublem - to niewazne, czy kosztowalo 5
                    > zl, czy 500. Wazne, ze producent sie z czegos nie wywiazal i to jest zle.
                    >

                    Oczywiscie wiesz, gdzie lezy prawda. No tak, doznalas objawienia... teraz
                    wszystko jasne...

                    >
                    > A dwa: nie mozna wypowiadac sie o czym, ze jest zle, skoro uczulilo 1, 2 czy
                    > nawet 10 ososb, wzglednie nie podzialalo u ktorejs z was. Dobor kosmetykow to
                    > sprawa skrajnie indywidualna, a nie nakaz ustawowy. Jednemu pasuje, a
                    drugiemu
                    > nie, ale nie sa to argumenty w dyskuji - ten kosmetyk jest niewypalem, bo nie
                    > zadzialal u Mani i Frani - a dociera do milionow.
                    >
                    > To, ze dla mnie szminka LipFinity MF byla shitem - nie znaczy, ze jest zla,
                    bo
                    > masa dzieczyn sie nia zachwycala i spelnila u nich swoja role.
                    >
                    >
                    > I ja, nie bedac ekspertem po chemii, nie psiocze, ze cos ma w skladzie
                    alkohol
                    > denat - myslac schematami, ze na pewno wypala on twarz i nie moze znajdowac
                    sie
                    >
                    > w kremie nawilzajacym, ktory pownienien skladac sie w 99 % z wody :/
                    >
                    >
                    > r
                  • beautiful_girl1 Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 11:56
                    roodanaserio napisała:

                    > Swieta racja, popieram brenye. Coz to za eksertki od medycyny, chemii i
                    > biologii molekularnej !


                    po polsku piszemy "espertki"

                    Ludzie, > ocknicjcie, sie,

                    po polsku piszemy "ocknijcie"

                    > Cala ta dyskusja jest znowu podszyta wysmiechtanym tematem - powrot do
                    > szkalowania kometykow luksusowych.

                    po polsku piszemy "wyświechtanym"

                    moze najzrodwiej i
                    > najkorzystniej jest sie smarowac maslem i wit. A w kapsulkach ?].

                    po polsku piszemy "najzdrowiej"


                    >
                    > Prawda lezy po srodku.

                    po polskku piszemy "pośrodku"



                    > nie, ale nie sa to argumenty w dyskuji - ten kosmetyk jest niewypalem, bo nie
                    > zadzialal u Mani i Frani - a dociera do milionow.

                    po polsku piszemy "dyskusji"


                    najpierw naucz się pisac, potem dyskutuj
                    • agul1 Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 11:59
                      beautiful_girl1 napisał(a):
                      >
                      > po polsku piszemy "espertki"

                      Po polsku piszemy 'ekspertki'

                      > po polskku piszemy "pośrodku"

                      Po polsku piszemy 'po polsku'
                      >

                      >
                      >
                      > najpierw naucz się pisac, potem dyskutuj

                      A ty się najpierw naucz czytać.
                      • srajda Re: kosmetyki oszusci 22.10.02, 13:00
                        A ty sie naucz mowic dzien dobry, jak sie wchrzaniasz komus miedzy wodka a
                        zakaske.


                        agul1 napisała:

                        > beautiful_girl1 napisał(a):
                        > >
                        > > po polsku piszemy "espertki"
                        >
                        > Po polsku piszemy 'ekspertki'
                        >
                        > > po polskku piszemy "pośrodku"
                        >
                        > Po polsku piszemy 'po polsku'
                        > >
                        >
                        > >
                        > >
                        > > najpierw naucz się pisac, potem dyskutuj
                        >
                        > A ty się najpierw naucz czytać.
            • Gość: Lula Re: do Trishny IP: 195.116.220.* 21.10.02, 16:04
              Mogłabyś napisać coś o Avene? Mam cerę naczynkową i próbowałam już Erisa
              (Pharmaceris) i Dermiki z witaminą P. Nie jestem zachwycona i przymierzam się
              do Avene. Jak się spisuje? cieplutkie pozdrowienia
              • Gość: Trishna odpowiadam IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.10.02, 19:15
                Nie wiem czy polecac Diroseal Avene. Ani na tak, ani na nie. Lekko koryguje
                zaczerwienienia bo zielony kolor,jest łagodny, nie podraznia, to chyba wszystko.
                pozdrawiam rownież
                • Gość: Lula Re: odpowiadam IP: 195.116.220.* 22.10.02, 07:23
                  Dziękuję Ci bardzo. Czyli wychodzi że trudno coś sensownego znaleźć na
                  naczynka. Ja chyba zdecyduje się na dwubarwny korektor Avene (zielono-beżowy) i
                  kompakt. zobaczymy jak się będą sprawowały. Pozdrowionka
                  • Gość: Trishna Re: do Luli IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 09:52
                    Trudno, ale trzeba szukac, cos powinnas stosowac żeby je wzmacniac, moze
                    spróbuj Lieraca własnie,rowniez lekko koryguje . Powodzenia :)
        • brenya Re: kosmetyki - oszuści 21.10.02, 14:10
          Gość portalu: Trishna napisał(a):

          > Brenia..skad ten cyniczny ton? Faktem jest rowniez że nie wszystkie kosmetyki
          > zawierają alkohol zwlaszcza 'denat': sprawdziłam swoje kosmetyki i widze że
          w
          >
          > kosmetykach Lieraca nie ma tego składnika, natmiast w Vichy alcohol denat
          > znajduje sie w składzie kremu Thermal S MAT.


          Sorki. Ton nie mial byc cyniczny :)

          Mysle, ze gdyby mozna bylo uniknac tego nieszczesnego denata, to producenci by
          go unikali (zwlaszcza producenci tych luksusowych marek). A skoro go uzywaja to
          a) albo nie jest on tak szkodliwy, badz zawartosc jest tak nikla, ze
          nieszkodliwa, b) nie ma nic lepszego. Moze Ci producenci, ktorzy nie uzywaja
          denata, uzywaja jakiegos innego alkoholu "zdenaturowanego" np. SD Alcohol 23-A,
          SD Alcohol 40, and SD Alcohol 40-B, isopropyl alcohol, ethanol, propanol.
          Wszystkie -ole i -yle sa podejrzane tak naprawde, a jednoczesnie nie wszystkie
          alkohole sa szkodliwe :)

          Chcialam tylko tyle powiedziec, ze nie jestesmy ekspertami jezeli chodzi o
          skladniki kosmetykow, wiec moze na wszelki wypadek powstrzymajmy sie od sadow
          typu: jak ma denata to znaczy, ze nic nie warty.

          Podobnie jak napisala ktoras z dziewczyn powyzej, ze tluszcze zwierzece sa tymi
          najbardziej wartosciowymi, a wszyscy producenci uzywaja zatykajacej pory
          parafiny (mam nadzieje, ze dobrze sens wylapalam). A ja tam wole
          uzywac "niezdrowego" Erisa z parafina, niz gdybym miala do wyboru krem
          sporzadzony ze smalcu (ale za to bez alkoholu) ;))
      • eeska1 Re: kosmetyki - oszuści 21.10.02, 14:10
        Swieta racja ! Cala ta dyskusja troche mnie rozsmieszyla. Jest w stylu "wiem ze
        dzwoni, tylko nie wiem w ktorym kosciele..."
        Niektore "dziwnie brzmiace" substancje sa bardzo dobroczynne dla skory , a ich
        nazwy chemiczne nie maja czasami zadnego odniesienia do ich wlasciwosci. Mam
        nadzieje, ze nie wszystkie z Was mysla, ze jezeli w nazwie jest "acetate" czy
        "alcohol" czy "acid" to juz jest jakies swinstwo !
    • ladyblue straszny alkohol :P 21.10.02, 16:24
      brenya i rooda mają rację - nie róbmy nagle z laboratoriów kosmetycznych nie
      wiadomo jakich morderców-trucicieli. nie demonizujmy tak tego alkoholu denat
      (znacyz sie nieżywy). alkohole to jest cała grupa różnych związków o
      niekoniecznie podobnym działaniu.
      śmieszą mnie te wypowiedzi w stylu "widziałam super krem ale on miał w składzie
      ALKOHOL!!! ratunku!!!". nawet jesli krem komuś służy a przeczyta sobie skład to
      wpada w panikę. trochę rozsądku, dziewczyny.
      • Gość: kotmanka Re: straszny alkohol :P IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 21.10.02, 19:34
        no tak, ale ta nieszczesna parafina...nie podoba mi sie w kremach nawilzajacych
        do twarzy. parafinsko naprawde zatyka i poszerza pory skory.
        a poza tym - nie demonizujmy ale i nie przeginajmy w druga strone, tyle
        jest "dobra" w sklepach ze warto wybierac jak najbardziej swiadomie.
        pozdrowienia
    • marghot Re: kosmetyki - oszuści 22.10.02, 08:03
      Wasze rozważania pobudziły moją ciekawość.
      W domku sprawdziłam skład emulsji Chanel, Solution destressante bez alkoholu, a
      tam na 4 czy 5 miejscu czai sie cetyl alkohol.
      Już nic nie rozumiem, czy alkohol alkoholowi nie równy?
      • sagaa Re: Do Marghot 22.10.02, 09:59
        "W wielu kosmetykach można znaleźć alkohol(...). Może silnie wysuszać skórę
        czego skutkiem jest przesuszenie cery i podrażnienia. Alkohol stearylowy i
        cetylowy są składnikami lekko zagęszczającymi i nie powinny działać drażniąco"
        To cytat z książki "Biblia urody" Pauli Begoun
        Autorka opisuje też inne składniki kosmetyków i podaje źródła z których
        zaczerpnęła informacje.
        Saga
        • Gość: Marghot Re: Do Marghot IP: a2fw.a* / 62.148.83.* 22.10.02, 10:15
          Sagaa,

          dzieki serdeczne :)
          Krem stosuje juz kilkanascie dni i dzialn ubocznych nie ma, wiec chyba nie
          bedzie :-)))
          • znak_yrden Re: DO WSZYTSKICH 22.10.02, 10:59
            problem polega na tym, że osoby uzywające drogich kosmetyków, słysząc ich
            krytykę, obawiają się, że ta krytyka przenosi sie na nie same.
            Dziewczyny: kosmetyki to nie wy ! kosmetyk to kosmetyk, a rooda to rooda, ja
            to ja, basia to basia. Chodzi mi o to, aby nie wzburzac sie krytyką kosmetyku
            czy koncernu kosmetycznego, bo ta krytyka nie jest równoznaczna z krytyką
            mnie, roodej, basi, oli, ali, eli i heli.
            Dlatego proponuje mniej emocji w tych rozmowach i mniej sarkazmu, bo się znowu
            zacznie wojna, albo znowu zniechęcicie BAsie do bywania tutaj.
            Co do BAsi, to z zainteresowaniem czytam posty od niej: zwłaszcza te
            zdradzające tajemnice koncernów: podobna rolę pełni Paual Begoun w USA i nikt
            po wielu latach jej działalaności nie podważa sensownosci jej wypowiedzi, mało
            tego: zaden koncern kosmetyczny nie ma odwagi jej pozwać: bo po prostu pisze
            prawdę.
            • asinek Re: DO WSZYTSKICH 22.10.02, 12:06
              O, jaka mila i rozsadna wypowiedz!
              Mysle, ze wlasnie o to chodzi. Dzieki!

              A.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka