Gość: Kaśka
IP: *.globsat.com.pl / 192.168.11.*
19.10.02, 22:37
Czytając wątek o kosmetykach droższych i tańszych naszła mnie refleksja czy
rzeczywiście wiemy za co płacimy? Ile jest takich kosmetyków, które np.
zawierają retinol czy wit. C a nie są w specjalnych opakowaniach i po prostu
nie działają? Jakie przereklamowane a nie mające wpływu na skórę składniki
wmawiają nam producenci kosmetyków (np. koenzym Q10, który jak czytałam wcale
nie ma działania przeciwzmarszczkowego). Albo firmy które nierzetelnie
informują o składzie kosmetyków (np. w emulsjach do opalania Eris; patrz
artykuł Basi na Wizażu). Nie wspominając o pseudo-nawilżających kremach,
które na drugim miejscu w składzie mają alkohol denat.
Jakie jeszcze tego typu "oszustwa" znacie? A może jakieś przykłady czego
jeszcze należy się wystrzegać?
Pozdrawiam
K.