Dodaj do ulubionych

50-tka na 50-lecie

IP: 212.14.9.* 22.10.02, 17:01
Mam 50 lat. Myslę ze dla większosci z was jestem dinozaurem (jaki jest
rodz.żenski?). Dlatego nie wiem, czy mi pomozecie. Na tym forum nie spotkałam
nikogo powyżej 30-tki.
Nie umiem robić makijazu, bo takiego prawdziwego nigdy nie robilam. Malowalam
czasem tylko rzęsy na brązowo, a na policzki kladłam róz w kolorze
zmatowiałego różowego. Teraz idę na jubileusz szkoły- po 33 latach od
skończenia!!! Chciałabym wyglądać ładnie i "mlodo". Proszę o radę jaki zrobić
makijaż (dzienny), aby nie być "pomalowaną". Nie wiem jakim jestem typem
urody mimo przeczytania góry artykułów na ten temat. W zimie cerę mam
ziemisto-szarą ( w lecie opalam się na piekny jasny brąz), oczy z "workami"
od urodzenia - taki typ. Do tego ostatnio uczulone na wszystko, więc problem
z tuszem. Mimo tego, podobno nie wyglądam na swój wiek, ale w swoich oczach
wyglądam okropnie. Na kosmetyki z górej pólki szkoda mi pieniędzy. Jesli coć
mozna poradzić na odległość to poproszę.
Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: zizi Re: 50-tka na 50-lecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.10.02, 19:37
      Hmm, no ja na twoim miejscu wybralabym sie po prostu do jakiegos sympatycznego
      gabinetu kosmetycznego i tam oddala sie w rece jakijs milej pani. Tylko musi
      byc to osoba w miare "sprawdzona" a nie na chybil trafil. Ja robilam makijaz w
      gabinecie raz w zyciu, a wlasciwie dwa - na swoj slub - i bylam bardzo
      zadowolona.
      Pozdrawiam
      • Gość: Femme Re: 50-tka na 50-lecie IP: 62.148.95.* 24.10.02, 10:06
        Nie wierzę w efekty "maski" od kosmetyczki ale sugeruję :
        1. dobre ostrzyżenie i kolor
        2. zainwestować w podkład rozświetlający np. Loreala z wit. C kolor sable plus
        róż tej samej firmy też rozświetlający np. no 2
        3. tusz do rzęs dla alergików do kupienia w aptece - najlepiej nie czarny tylko
        ciemny brąz lub granat
        4. szminka wyrazista ale jasna ( wszystkie ciemne odpadają ).
        Można dać ciut mocniejszy kolor pod spód a na to jaśniejszy błyszczyk lub
        szminkę Loreala z serii Shine Dwelicious.
        Zasada - po 40 -ce rozświelamy, rozjaśniamy, co się da tuszujemy jasnym
        korektorem. Rzęsy i usta wyrażne.
        Zainwestuj teraz trochę w siebie ; potem też się przyda.
        Radzę zrobić próbę przed imprezą.
        Acha - i koniecznie nowoczesny, lekki zapach.
        Udanej zabawy !
    • anexxa Re: 50-tka na 50-lecie 22.10.02, 19:39
      popieram zizi. nie wiem, skad jestes - jesli powiesz, to
      latwiej bedzie nam znalezc jakis salon, gdzie cie ladnie
      umaluja.

      xx.
    • Gość: Margotka Re: 50-tka na 50-lecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 19:51
      Popieram przedmowczynie - trzeba sie wybrac na profesjonalny makijaz. Skoro
      sama nie masz za duzego doswiadczenia lepiej niech makijazem zajmie sie
      profesjonalistka. Naprawde dobry makijaz jest wielkim wyzwaniem, trzeba byloby
      zainwestowac sporo w odpowiednie kosmetyki. Dobra makijazystka ladnie Cie
      umaluje i jeszcze doradzi zakup odpowiednich kosmetykow. Polecajac Ci "w
      ciemno" konkretne kosmetyki nie mamy pewnosci czy spodobalyby Ci sie i czy
      zadzialalyby zgodnie z oczekiwaniami :)

      pozdrawiam
      Margotka
    • hokusai Re: 50-tka na 50-lecie 22.10.02, 20:01
      Nie jestes zadnym dinozaurem! Dziewczyny radza ci wizazystke/kosmetyczke - ja
      bym sie zastanowila. Skoro prawie wcale sie nie malujesz, to nie wiem, czy
      bedziesz sie dobrze czula w pelnym "rynsztunku" bojowym. Ja maluje sie dosc
      gruntownie (pudry, cienie, szminka, roz, czasami podklad), ale zawsze po
      wizazystce/kosmetyczce mam wrazenie, ze niose swoja twarz przed soba, gdyz tyle
      mam warstw roznych cudow nalozonych na twarz. Czyli klasyczna tapeta! Ale moze
      nigdy nie trafilam na profesjonalistke i wpadalam w szpony sadystek? Ja bym
      jednak na twoim miejscu zdala sie na wlasne rece i nie "cudowala" za bardzo.
      Jesli kolory, ktorych uzywasz sa dla ciebie dobre to uzyj ich - moze troszke
      tylko bardziej intensywnie? Podkresl usta jakims dyskretnym kolorem. Jaskrawe
      kolory zwykle uwydatniaja niedobory urody i jej usterki, wiec z tym uwazaj
      (pisze z autopsji, bo ja tez prawie-dinozaur:)). Ja bym nie eksperymentowala,
      bo jesli bedziesz sie dziwnie czula, to zepsuje ci to zabawe. A przeciez chodzi
      o to, zebys spedzila ten wieczor w super-sposob. I tego ci zycze serdecznie!
      • Gość: Izabella Pozostan naturalna, podkresl to co piekne. IP: *.vgernet.net 22.10.02, 20:46
        Szarotka, ja osobiscie odradzalabym pojscie do jakiegos salonu gdyz jak moja
        przedmowczyni obawialabym sie ze naloza mi tapete na buzie i nie bede soba.
        Moim zdaniem jezeli sie nie malujesz powinnas znalesc cos co podkresli Twoja
        naturalna urode a nie zmieni twarz na sztuczna. Wydaje mi sie ze powinnas
        zaczac od podkladu gdyz on wyrowna wszystkie nierownosci w kolorze itd. Wiem ze
        Lancome ma taki podklad dla dojrzalej skory, niestety nie pamietam teraz nazwy.
        Na to polozylabym delikatny puder w kamieniu, moze nawet transparentny??Na
        policzki troszke rozu lub odrobina pudru brazujacego tak abyc mogla go pozniej
        ten puderlatem uzywac. Maskara dla podkreslenia oczu i jakas "zywa"pomadka.Mam
        na mysli ladne bordo, czerwien. To moja propozycja:)) Mam mame ktora prawie
        wcale sie nie maluje i zawsze wyglada pieknie i naturalnie od wielkiego swieta
        robi male upiekszenie ograniczajac sie do kosmetykow jakie Ci wymienilam.
        Nie zapomnij rowniez o wizycie u fryzjera, nowa fryzura, strzyzenie, oswiezenie
        koloru poprawia samopocucie.
        Zycze udanej imprezy:))
        • hokusai Re: Pozostan naturalna, podkresl to co piekne. 22.10.02, 20:56
          Ten podklad to chyba Optim'age. Faktycznie dobry (uzywalam go tez), ale jesli
          normalnie nie uzywasz podkladu to chyba nie ma sensu nakladac go na te okazje.
          Mozesz sprobowac "wycyganic" probke w perfumerii - jak ci bedzie odpowiadal, to
          mozesz albo zainwestowac, albo skorzystac z probki (starcza na kilka razy).
          Natomiast puder moze byc dobrym pomyslem. Pisalas tez, ze uczula cie ostatnio
          maskara - wiec moze zrob henne na rzesy? Moja mama jest uczulona na wszystko, a
          henne jakos przezywa. Ale wtedy zaryzykuj gdzies na tydzien przed tym dniem,
          zeby w razie czego miec czas na "dojscie" do siebie. Ja bym postawila na
          naturalnosc - wymodelowana fryzure (wlasnorecznie) i bycie soba Pozdrawiam
        • Gość: Margotka Re: Pozostan naturalna, podkresl to co piekne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.02, 21:14
          Gość portalu: Izabella napisał(a):

          > Szarotka, ja osobiscie odradzalabym pojscie do jakiegos salonu gdyz jak moja
          > przedmowczyni obawialabym sie ze naloza mi tapete na buzie i nie bede soba.

          Prawdziwa profesjonalistka nigdy nie nalozylaby klientce tzw. tapety. Przeciez
          to nie problem uzgodnic rodzaj makijazu, jego intensywnosc...

          Niekiedy robie makijaz mojej Mamie i mozecie mi uwierzyc, ze to zupelnie inna
          sprawa niz makijaz dla dwudziestolatki. Wymaga wiele wprawy, a Szarotka
          wspominala, ze sama nigdy sie specjalnie nie malowala. Zakladam wiec, ze nie ma
          wprawy. A makijaz typu naturalnego, niewidocznego jest wbrew pozorom trudniej
          wykonac. Niewprawione panie maluja sie zazwyczaj wlasnie za ostro :)

          Pozdrawiam
          Margotka
          • Gość: szarotka1 Re: Pozostan naturalna, podkresl to co piekne. IP: 212.14.9.* 23.10.02, 10:33
            Dzięki za wszystkie rady. Co do profeslonalistki- to mam pewne obiekcje - boje
            sie, że będe "zrobiona" i przez to nieszczęśliwa. Też raz korzystałam - jak
            brałam ślub (30 lat temu). Podobno wyglądałam super, ale mój przyszły mąż, jak
            przyjechał po mnie do zakładu, to w pierwszej chwili mnie nie poznał!!!???Są
            osoby, które bez pełnego makijazu nie wyjdą rano po mleko. Kiedy zobaczyłam raz
            taką znajomą bez makijazu, to wyglądała na chorą. Ja jak sporadycznie zrobię
            oko, to czuję je przez cały czas i muszę się kontrolować zeby je nie potrzeć.
            Chyba zamiast wizyty u kosmetyczki kupie sobie na tą okazję nowy ciuch.
            Jakiś podkład i puder jednak muszę kupić, ale myślę, że mi sprzedawczyni
            poradzi. Może ktos wie, gdzie w Szczecinie jest taka profesjonalna obsługa.
            Pozdr.
    • Gość: 40/50 Re: 50-tka na 50-lecie IP: 62.148.95.* 24.10.02, 12:13
      Dołącz do maili 40/50.
    • Gość: xyz Re: 50-tka na 50-lecie IP: 62.148.95.* 24.10.02, 15:55
      Radzę spróbować szminki Maybelline z serii Diamonds...
      A podkład rozświetlający obowiązkowo.....
    • amelia_ Re: 50-tka na 50-lecie 27.10.02, 01:13

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka