Dodaj do ulubionych

a co sadzicie

16.01.06, 13:09
o mydle szarym
Obserwuj wątek
    • guga3 Re: a co sadzicie 16.01.06, 13:35
      Hmmm,ja znam mydło szare pod nazwą Biały Jeleń, ale jak dotąd bliżej
      zaprzyjaźniłam się z nim tylko po operacji, myłam nim świeżą bliznę
      pooperacyjną i skóre spaloną i obłażącą od takiego pomarańczowego czegoś do
      dezynfekcji, czym mnie usmarowali od połowy ud aż powyżej pasa. No i teraz
      blizna jest malutka i bialutka, nie widac jej prawie, w czym pewnie to mydło
      tez miało swój udział. Jak pamiętam - nie podrażniało, nie wysuszało, ładnie
      myło. Do twarzy, włosów nie używałam, ale cały czas mam w domu resztkę kostki -
      ona jest tak wielka, że trudno zużyć ;-)), no i przez to troche kłopotliwe w
      użyciu. Ale potem wróciłam do żeli kąpielowych - lubie kolorowo i pachnąco,
      chociaz to chemia. Dopiero niedawno zdecydowałam, żeby powoli przejść na
      naturę, chociaż częściowo, zeby się troche odtruć. A Ty używałas je już do
      czegoś ? Ja mimo wszystko mam obawy przed mydłem, mam bardzo suchą skórę na
      ciele, szczególnie zimą, całe nogi, ramiona łuszczą się i sa jak pergamin,
      skóra na dłoniach pościągana, ciągle pęka aż do krwi. Żaden krem na dłużej nie
      pomaga. Dlatego raczej unikam mydeł, nawet tych glicerynowych, ale zaznaczam,
      ze do tej pory nie była to natura.
      Ale jeszcze moja Babcia zawsze powtarzała, ze szare mydło jest najzdrowsze, nim
      myła włosy i coś w tym musi być, bo aż do smierci miała gęste i mocne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka