bzzzk
18.02.06, 00:39
moja sytuacja jest następująca- jestem obecnie po 2 zabiegach Yellow Peel,
ostatni był robiony 23 grudnia. naczytałam się jednak opinii o Glyco i mam
dylemat- nie wiem czy jest sens dalej poddawać się zabiegom za tyle kasy,
skoro Glyco też bywa skuteczny u niektórych, nie wiem jaką decyzję podjąć,
domyślam się, że na to pytanie nikt mi nie odpowie, bo wróżkami nie
jesteście:), ale może doradzicie czy w ogóle jest o czym myśleć- czy teraz,
po tych prawie 2 misiącach od Yellow, mogę potraktować skórę Glyco? i w razie
czego po jakim czasie pod odstawieniu Glyco mogę zdecydować się kolejny
Yellow? podobno między zabiegami Y. odległość powinna być min. miesiąc, a
max. 3. więc nie wiem czy zdążę w razie czego... strasznie się obawiam, żeby
sobie czegoś nie zrobić, więc wolę zapytać, bo widzę, że niektóre z Was
dobrze znają się na kwasach (np. Justy, Justa79).
jakby to mogło pomóc: skórę miałam bardzo odporną, grubą, łojotokową,
niewrażliwą, teraz po zabiegach jest trochę delikatniejsza, ale niewiele.
łatwiej się rumieni. problem z cerą, to blizny zanikowe na policzkach, liczne
i spore. bordowo- sine przebarwienia znacznie zbladły po Yellow, choć
oczywiście są nadal trochę widoczne. problem dotyczy głównie linii żuchwy,
policzków oraz skroni. czoło, broda, okolice nosa- jedynie rozszerzone pory i
drobne przebarwnia, raczej nie głębokie.
pzdr