Dodaj do ulubionych

zimno na ustach

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.06, 06:51
wyskooczyło- jak się można pozbyć szybciutko ? bez wychodzenia do apteki ?
szybciutko- to oczywiście słowo względne- ale na jutro można trochę
zmiejszyć???bo wygląda no, niezbyt fajnie, a ja mam taka pracę,że to na mnie
patrzą,na to , co mówię, więc cholera usta
są "strategiczne,newralgiczne "!!:))
Obserwuj wątek
    • Gość: kasiaz75 Re: zimno na ustach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.06, 10:23
      Bez wychodzenia z domu , to tylko pozostaje Ci chyba posmarowanie opryszczki
      pastą do zębów - wysusza i zabija bakterie.
    • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 12.03.06, 10:35
      zamocz polopirynę lub aspirynę na chwilę w wodzie i smaruj nią opryszczkę
    • watermelon_woman Re: zimno na ustach 12.03.06, 10:52
      Zadne polopiryny, aspiryny i pasty do zebow nie dzialaja! Nie wierz w takie
      "babcine" sposoby!

      Ja od 10 lat mam opryszczke. Mniej wiecej raz na pol roku pojawia sie to
      paskudztwo i zatruwa mi zycie!
      Moj sposob jest nastepujacy: zawsze mam przy sobie krem antywirusowy (moze byc
      zovirax, ale moze tez byc jakis polski odpowiednik, kosztuje kilka zlotych w
      aptece, a dziala rownie dobrze, jak zachodnie specyfiki), jesli czuje pierwsze
      objawy, od razu smaruje usta mascia i najczesciej nic sie nie pojawia.

      U mnie najbardziej charakterystyczne przed pojawieniem sie opryszczki sa
      wysuszone wargi. Jesli czuje, ze przez dzien, czy dwa, mimo uzywania dobrych
      szminek ochronnych, co 15 minut moje usta znowu wymagaja kremu, to znak, ze
      opryszczka atakuje. Wtedy profilaktycznie nakladam na noc gruba warstwe masci
      antywir.

      Kiedy jednak juz sie pojawi, to przez pierwszy dzien smaruje mascia, a potem,
      uwaga uwaga: NIC NIE ROBIE!
      Jesli zaczniesz smarowac czymkolwiek, to po pierwsze wcale nie pomaga, a po
      drugie - wyglada paskudnie.
      Lepiej zostawic tak jak jest i NIE DOTYKAC.
      Jesli "reszta twarzy" ;) jest zadbana, z delikatnym makijazem, jesli masz dobra
      fryzure, to opryszczka traktowana jest przez otoczenie jako "wypadek losowy" i
      nikt za bardzo nie zwraca uwagi. Naprawde.
      Wystarczy przeczekac, dbajac o siebie.
      Za tydzien bedziesz miala lekko czerwony slad, ktory schowa sie pod szminka czy
      pudrem.
      • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 12.03.06, 11:05
        na kogo nie działają na tego nie działają, na mnie działa na Ciebie nie musi.Ja
        zawsze używałam maści na opryszczkę, a od jakiegoś czasu własnie polopirynę i
        działa. myslę, ze nie zaszkodzi jej spróbować. Teksty o niedziałaniu jak to
        nazwałas "babcinych sposobów" zostaw dla siebie.
        • watermelon_woman Re: zimno na ustach 13.03.06, 15:00
          Gratuluje skutecznosci w takim razie i tego, ze znalazlas sposoby na twoja
          opryszczke. "Sposoby babcine" jest to powszechnie stosowane okreslenie, jesli ci
          to przeszkadza, to mozesz je nazwac "sposobami z poradnika domowego" ;)

          Nie sadzisz, ze forum jest wlasnie po to, zeby nie "zostawiac dla siebie"
          roznych informacji, tylko podzielic sie swoim osobistym doswiadczeniem? Twoj
          komentarz byl wiec niezbyt hmm... logiczny ;))

          Chyba dotknelam jakiegos czulego punktu, bo twoja agresja wyrwala ci sie lekko
          spod kontroli, czyz nie? ;)
          • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 13.03.06, 15:14
            sorry ale głupio zareagowałas właśnie Ty, hehe. mówisz, żeby dzielić sie
            informacjami,co zrobiłam ,a ty negujesz, twierdzac ,ze to bzdury, tak wiec
            powtarzam, to, że na Ciebie nie działa nie znaczy, że nie działa na kogoś
            innego. chyba Ty pisałas, że babcine metody to bzdury, prawda?tu widzisz te
            "swoją" logikę? hahaha dobre naprawde. nie wiem gdzie Ty widzisz agresję, to
            chyba Ty masz jakiś kompleks, skoro tak reagujesz na wytknięcie Ci błędów.jeżeli
            piszesz ,że te metody nie działają, to dopisz,ze nie działaja na Ciebie, a nie
            odpowiadasz za wszystkie jednostki. naprawdę bardzo poprawiłaś mi humor, taki
            ktoś jak Ty naprawdę nie potrafi wyprowadzić mnie z równowagi :-))) czekam na
            wiecej hehehe
            • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 13.03.06, 15:16
              tu masz przykład "swoich" porad: "Re: zimno na ustach
              watermelon_woman 12.03.06, 10:52 + odpowiedz

              Zadne polopiryny, aspiryny i pasty do zebow nie dzialaja! Nie wierz w takie
              "babcine" sposoby!"
              dlaczego ma nie wierzyć?tylko dlatego,że na Ciebie to nie działa? rzeczywiście,
              logika powalająca
              • watermelon_woman Re: zimno na ustach 13.03.06, 15:36
                Forum rzadzi sie pewnymi zasadami, ktore wiekszosc osob tu piszacych rozumie bez
                tlumaczenia. Najwazniejsza z nich to fakt, ze kazdy piszacy wypowiada sie w
                swoim wlasnym imieniu. Tak jak ja to zrobilam w moim pierwszym poscie.
                A forma wypowiedzi to "licentia poetica" kazdego z autorow ;)))
                Szkoda, ze nie dotarlo to do ciebie od razu, oszczedzilabys sobie nerwowego
                klikania ;)

                Jeszcze raz powtarzam: kazdy ma swoj sposob, jesli twoj na ciebie dziala, to
                wspaniale, gratuluje kreatywnego uzycia polopiryny!
                Ja uwazam ze wiara w takie leczenie to "efekt placebo" i wyrazilam moj poglad,
                normalne na forum.
                Ja, oraz cala moja rodzina katowalismy sie polopirynami, pastami do zebow,
                sokiem z cebuli itd itp az do momentu, kiedy moja dermatolog, tutaj gdzie teraz
                mieszkam (poza Polska) dostala ataku smiechu na moje opowiesci o "leczeniu" i
                dala mi te same rady, ktore powtorzylam w pierwszym poscie.

                Co do kompleksow - pewnie kazdy jakies ma, a i ja zapewne nie jestem od nich
                wolna. Staram sie trzymac je pod kontrola, co tobie, mimo zapewnien o tym, ze
                osoby takie jak ja cie nie denerwuja, troszke sie nie udalo ;))

                Relax!
                • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 13.03.06, 15:51
                  dobra, nie ma sensu się kłócic, chciałabym tylko Ci powiedzieć, że żeby
                  wypowiadać się na forum, trzeba nauczyć sie czytania ze zrozumieniem,
                  przeczytałas dokładnie co napisałą dziewczyna, która założyła ten wątek?Gość:
                  gosia 12.03.06, 06:51 + odpowiedz

                  wyskooczyło- jak się można pozbyć szybciutko ? bez wychodzenia do apteki ? "
                  rozumiesz co jest tu napisane Arbuzie?BEZ WYCHODZENIA DO APTEKI. gdyby miała
                  maść zovirax w domu, to chyba by ją zastosowała, nieprawdaż?
                  Zauważ też inną rzecz,trzeba mieć chyba też troche kultury, nawet na forum, ja
                  pisząc do Ciebie, uzywam wilekiej litery, Ty jak widze nie wyniosłaś tego z domu
                  rodzinnego. PRZYKRE. bye Arbuzie
                  • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 13.03.06, 15:55
                    nie musisz już nic opowiadać, lepiej przeznacz ten czas na samodokształcenie,bo
                    przykro patrzeć na to co piszesz. good luck!!!! :-)
                    • watermelon_woman Re: zimno na ustach 13.03.06, 16:12
                      Alez odpowiem z przyjemnoscia, rowniez dlatego, ze to nie ty decydujesz o ilosci
                      i miejscu moich odpowiedzi, chociaz checi ci nie brak ;))

                      Po pierwsze, jesli chodzi o odpowiedz autorce watku - oczywiscie, masz racje,
                      spytala o sposob na nie wychodzenie do apteki, i tutaj twoje pomysly sie pewnie
                      sprawdza, z braku czegos lepszego, natomiast jesli chodzi o prawdziwe leczenie
                      opryszczki, to wroc do mojego pierwszego postu, a sie nieco doksztalcisz (à
                      propos doksztalcania :)

                      Jesli chodzi o samodoksztalcanie, naprawde, nie bede sie z toba licytowac, bo w
                      dziedzinie edukacji i znajomosci jezykow (no prosze, wiesz co to jest
                      watermelon, niesamowite! ;) nie wygralabys, wiec po co masz sie wstydzic ;))

                      Nie uzywam wielkich liter tam gdzie chcialabys, bo naleze do grona sybarytow i
                      hedonistow i takie drobnostki jak bledy interpunkcyjne, brak polskich czcionek,
                      czy brak wielkich liter w miejscach oczywistych (np poczatek zdania) musza
                      ustapic przed moim wrodzonym wygodnictwem :)
                      Natomiast jesli przejrzysz swoje posty (mi na to szkoda czasu) to zauwazysz
                      wszystkie te niescislosci, ktore wymienilam w poprzednim zdaniu. Uwazam, ze to
                      bez znaczenia, wiec za to tez nie musisz sie wstydzic ;)

                      A teraz to byl rzeczywiscie koniec moich odpowiedzi. Bylo zabawnie. Zegnam!
                      • Gość: sed Re: zimno na ustach IP: *.aster.pl 13.03.06, 16:18
                        cytuje: jesli chodzi o samodoksztalcanie, naprawde, nie bede sie z toba
                        licytowac, bo w
                        dziedzinie edukacji i znajomosci jezykow (no prosze, wiesz co to jest
                        watermelon, niesamowite! ;) nie wygralabys, wiec po co masz sie wstydzic ;))"
                        hahahahahaahhahahaha, ale pewana siebie jesteś, ojjjj żebyś sie przynajmniej nie
                        przejechała na takim mniemaniu niedouczony arbuzie. jesteś naprawdę niesamowita,
                        skoro wiesz ile znam języków, haha dobre. mogłabyś się bardzo zdziwić. ale amsz
                        rację, szkoda czasu na takie arbuzy jak "ty"-to już bez szacunku. żegnam również
                        i miłego dnia. "ucz sie ucz, bo nauka to potęgi klucz" ;-)))
                        • watermelon_woman re: 13.03.06, 16:28
                          Oj, gdzie podziala sie twoja kultura wyniesiona z domu?
                          Skonczyla sie razem z duzymi literkami? ;)

                          Ilosc literowek tez swiadczy o rosnacym zdenerwowaniu, tak jak i coraz czesciej
                          pojawiajace sie zabawne inwektywy. :)
                          No prosze, nie wiedzialam, ze spokojna, kulturalna rozmowa moze cie az tak
                          wyprowadzic z rownowagi. Mialam nie odpowiadac, ale musze sobie oficjalnie
                          pogratulowac udanej prowokacji. ;)))

                          No to ile znasz jezykow? Mimo twoich sugestii nie wiem i nie jest to kwestia
                          spedzajaca mi sen z powiek, ale powiedz, posmiejemy sie... ;))

    • Gość: k babcine sposoby są the best IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 09:49
      na mnie zovirax nie działa a opryszczke mam od dziecka a mam lat 24 i odkąd się
      pojawił to go stosowałam ale przestałam pasta do zębów tańsza i skuteczniejsza
      • watermelon_woman Re: 13.03.06, 15:03
        Ja tez uzywalam, wysuszala calkiem niezle, ale to co mi przeszkadzalo, to fakt,
        ze zostaja takie biale slady i nawet mycie tego bylo bolesne.

        Zovirax i inne masci, jak mi sie wydaje, maja nie dopuscic do powstania tych
        okropnych babelkow, czyli trzeba uzyc go wczesniej, zanim sie pojawia. Potem
        pewnie na kazdego dziala cos innego i dobrze, ze masz swoj sposob :)
      • Gość: fredzia Re: babcine sposoby są the best IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 08:46
        Ja też uważam, że babcine sposoby są najlepsze :) lekarz mi powiedział zeby nie
        używać zoviraxu bo to najgorsze świństwo jakie może być! Polecił polopirynkę :)
        jak tylko poczuje szczypanie i swędzenie, nakładam i następnego dnia nie ma
        śladu. Nigdy tak naprawde oprzyszczka mi sie do końca nie pojawiła.
    • Gość: kwiecienka1 Re: zimno na ustach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 17:46
      hej,
      wybierz się do dermatologa
      on(a) przepisze Ci dwutygodniową kurację w tabletkach, która powinna zahamować
      opryszczkę na około pół roku (to znaczy zmniejsza poziom wirusa w organizmie)
      potem trzeba tylko nie zapomnieć iść o kontroli i zakupie kolejnego opakowania
      14 tabletek itd. - u mnie działa już od ponad dwóch lat :))) trzeba tylko
      pamiętać o regularnej (co pół roku) kuracji
      pozdrawiam
    • Gość: agusia2101 Re: zimno na ustach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 20:45
      Ja tez miałam problem z opryszka, dopóki lekarz nie przepisał mi tabletek-
      HEVIRAN. Owe tabletki trzeba zacząć brac jak tylko wyskoczy opakowanie. Nalezy
      zjeśc całe opakowanie, tj. 30 tabletek - jak dobrze pamiętam i spokój mam na
      długi czas.
    • Gość: Gosia Re: zimno na ustach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 22:15
      moim sprawdzonym sposobem jest sok z cytryny. Gdy tylko zacznie się swędzenie,
      smaruję usta kilkoma kroplami soku z cytryny, kilka razy dziennie. Łobuz
      znika :)
      Nie wolno smarować ust sokiem cytrynowym gdy są spękane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka