Dodaj do ulubionych

skóra zakonnic a kosmetyki

05.05.06, 15:03
aha i jeszcze pzryszedl mi do glowy jeden watek, nad ktorym sie, ostatnio
zastanawialam, a propos skutecznosci i sensu stosowania tych wszystkich
kremow i mazidel.
otoz zakonnice, one chyba nie uzywaja zadnych kremow, no moze jakies zwykle
nawilzajace, i wydaje mi sie, ze stan i kondycja ich skory w porownaniu z
rowiesniczkami, uzywajacymi kosmetykow, jest b. dobry..
wiec gdzie jest sens???
Obserwuj wątek
    • kropka.nad.zet Re: skóra zakonnic a kosmetyki 05.05.06, 15:17
      gogosia25 napisała:
      > wiec gdzie jest sens???

      w wierze, córko, w wierze... :D
    • yoniska Re: skóra zakonnic a kosmetyki 05.05.06, 15:21
      nie używaja kosmetyków i to niezanieczyszcza ich cer, ale efekty starzenia są u
      nich tak samo lub bardziej widoczne.
      • mikka8 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 05.05.06, 15:28
        yoniska napisała:

        > nie używaja kosmetyków i to niezanieczyszcza ich cer, ale efekty starzenia są u
        >
        > nich tak samo lub bardziej widoczne.


        A wszystko z powodu tej trwogi , droga corko ;)

        ps.Znam zakonnice z ladnymi buziami , ale rowniez widuje takie co i paskudny tradzik miewaja.Wiec chyba nie nalezy generalizowac ;)

        pozdr.
        • romy_sznajder Re: skóra zakonnic a kosmetyki 05.05.06, 15:46
          a skad wiadomo, ile lat ma zakonnica, hę;)?
    • panisiusia Re: skóra zakonnic a kosmetyki 05.05.06, 16:03
      Myślę, że na stan ich cery wpływa także to że mają ustabilizowany tryb życia,
      odpowiednią dawkę snu, modlitwy i medytacje sprawiają iż nie są zestresowane.
      PS. Ja ostatnio przestałam używać kosmetyków. Nie maluję się, twarz przemywam
      zimną wodą i nareszcie mam spokój - żadnych pryszczy, swędzenia, pieczenia,
      zanieczyszczonych porów.
    • Gość: inecita Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.k.omnitec.pl 05.05.06, 16:10
      Mają wsparcie z niebios po prostu... Poza tym chyba jakichś tam kosmetyków np.
      kremów używają, jedynie się nie malują...
    • kleopatryx Re: skóra zakonnic a kosmetyki 05.05.06, 16:22
      Uczyłam się w szkole prowadzonej przez zakonnice. Wszystkie miały dostęp do
      kosmetyków z wyższej półki, które to otrzymywały od różnych koncernów w darach.
      Koncerny to sobie od podatku odpisywały.

      Inna sprawa to eliminacja z życia takich wyniszczających spraw jak: stresujace
      rachunki, macierzyństwo, zdrady męża, alkohol, papierosy, farby i trwała do
      włosów, bezsenne noce, smażenie skóry na solarium i plaży.
    • Gość: M. Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.dip0.t-ipconnect.de 05.05.06, 16:23
      zakonnice jednak mniej przebywaja na sloncu jak "inne" kobiety, nie uzywaja
      kolorowki, przynajmniej ja nigdy nie widzialam wymalowanej zakonnicy :)
      • Gość: flora Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 17:22
        a ja widziałam na KUL-u zakonnicę co paliła papierosa
        • Gość: niebieska Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.05.06, 18:45
          brawo dla autorki watku i dziewczyn, ktore sie wypowiedzialy.
          topic jest cudny :))))))))))
          • Gość: Monia Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: 5.5R6D* / 213.86.213.* 06.05.06, 00:29
            Rzeczywiscie zwykle cera zakonnic jest nienaganna, ale moze to skutek tego ze
            przez wiekszosc dnia przebywaja w naturalnie klimatyzowanych pomieszczeniach
            kosciola a nie sztucznie biura...??? A tak a propos to w ostatnim programie "
            10 years younger" w angielskiej TV (pierwowzor Polsat "Chce byc piekna")
            wystapila 36 - letnia kobieta pracujaca na farmie ktorej twarz mimo nie
            stosowania zadnych kosmetykow nawilzajacych wygladala niesamowicie swiezo i
            mlodo..az prowadzaca program Nicky Hamilton - Jones sie zdiwilia.. Tak jak ja,
            zreszta, bo uzywam tony kremow, na ktora wydaje fortune i czesto zdaje sobie
            pytanie " is it worth it*"??? Moze wiec to geny i styl zycia wplywaja
            zasadniczo na nasz wyglad???
            *Pisze z Anglii:-)
    • Gość: no name Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.4web.pl 06.05.06, 09:43
      Jak dla mnie to wszystko jest logiczne - ktoś kto używa tylko kremu
      nawilzajacego w filtrami bedzie miał zawsze lepszą skórę od kogoś kto rano
      pójdzie na solarum, potem walnie na sie krem, podkład i puder , potem pójdzie
      do roboty i napali sie papierochów, wróci, walnie na sie inny krem , podkład i
      puder i pójdzie na imprezę do zadymionego pubu pić obrzydliwe polskie piwo
      bełtane z siarczaanami;/
      • gogosia25 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 11:08
        widze, ze sie temat rozwija, a ja zamiast pisac prace czytam i czytam...
        trudno mi wymyslec inna grupe kobiet, ktore wogole nie uzywaja kosmetykow, zeby
        byl wiekszy wachlarz porownania..moze wy macie pomysl?
        ja tez sie czesto zastanawiam, czy te wszystkie fitoplazmy, srazmy i
        inteligentne kremy wogole cos daja, moze gdybym mogla porownac moja twarz po
        roku bez kremow i z kremami?na pewno b. szkodzi slonce, ja, mimo stosowania
        filtrow po kazdych wkacjach widze coraz wiecej centek i piegow:(ale nie pale, i
        raczej zdrowo sie odzywiam (ale pije, w sensie okazjonalnie:)
        na pewno, kremy pomagaja, na np.uczucie sciagniecia i wysuszenia, ale czy
        takowe by wogole wystapilo, gdyby np. nie uzwyac wogole kosmetkow, ktore ponoc
        niszcza naturalne ph skory?
        z pewnoscia, nakladanie kremu ktory ladnie pachnie, ma fajna konsystencje jest
        pzryjemnoscia (dodatkowo ladny sloiczek i ta cala otoczka reklamowa..) ale czy
        to jest warte wydanych pieniedzy?
        a moze to zmowa koncernow;)?piszcie.
        • Gość: malenka Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 11:37
          przeciez to nieprawda ze zakonnice nie uzywają dobrych kosmnetykow. wrecz
          przeciwnie. niejedna uzywa lepszych kosmetykow my:] one tylko z pozoru takie
          świete.
        • iluminacja256 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 11:38
          Wydaje mi sie, ze ta tendencja do pojawiania sie piegów i przebarwień to
          zasługa genów :) Nie widzę tego u kobiet o ciemnej skórze, u jasnej - non stop.
          Z drugiej strony wiadomo, ze jeśli ktoś bierze tabletki anty , to ma dodatkowy
          czynnik wywołujący to działanie, którego na darmo szukać u zakonnic:)

          Z drugiej strony, nie ma sie co oszukiwać, przez to , zę zyją tak jak zyją ,
          maja mniej stresów, mniej obbowiązków, mniej terminów, które wiszą nad tobą jak
          miecz katowski, zarwanych nocy , czy przez imprezy, czy przez pracę, a wiele z
          nich ma dość mądry , optymistyczny stosunek do zycia - jakos tak wydaje mi sie,
          ze to raczej cechuje zakonnice bardziej niż księży:)
          • gogosia25 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 11:49
            ja mam raczej ciemna karnacje czy moze cos pomiedzy, siostra ma jasna i zero
            przebarwien i wogole super cere..nie biore tabletek, ale co roku gorzej, ale co
            sie martwic wszak sa kwasy, i ten krem jak mu tam bylo glyco a co ponoc czyni
            cuda.
            a propos uzywania przez siostry super kosmetyko...eeee, jakos tego nie kupuje,
            niby skad mialyby na to miec kase?a kto w darach slal by do zakonow kosmetyki???
            • iluminacja256 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 11:59
              Też uwazam, ze raczej z tym nie przesadzają. Kiedyś , w latach liceum miałam
              koleżankę, która zadawała sie z zakonnicami namiętnie i sama planowała iść do
              zakonu, więc trochę się im naprzyglądałam z bliska. I mam przede wszystkim
              wrażenie, ze one:

              a) nie zamartwiają sie pierdołami, typu który mam stopień celulitu i czy Zenek
              odróżnia I stopień od II, a w w związku z tym, ile tysiecy kremów mam w siebie
              tam wklepać?

              b)większość z nich naprawdę jest szczęsliwa i spełniona w tej swojej roli, a to
              działa bardzo dobrze na urodę

              c) jedzą normalnie, a nie non stop są na diecie

              Jedyne co obowiązkowo zmieniałabym zakonnicom to okulary. Wiele z nich ma
              koszmarne, czasem rogowe bryle na nosie, które oszpecają, a nei wierzę, zeby
              normalneoprawki były takim grzechem pychy:))))))
              • gogosia25 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 12:15
                iluminacja256 napisał:

                > Też uwazam, ze raczej z tym nie przesadzają. Kiedyś , w latach liceum miałam
                > koleżankę, która zadawała sie z zakonnicami namiętnie i sama planowała iść
                do
                > zakonu, więc trochę się im naprzyglądałam z bliska. I mam przede wszystkim
                > wrażenie, ze one:
                >
                > a) nie zamartwiają sie pierdołami, typu który mam stopień celulitu i czy
                Zenek
                >
                > odróżnia I stopień od II, a w w związku z tym, ile tysiecy kremów mam w
                siebie
                >
                > tam wklepać?
                >
                > b)większość z nich naprawdę jest szczęsliwa i spełniona w tej swojej roli, a
                to
                >
                > działa bardzo dobrze na urodę
                >
                > c) jedzą normalnie, a nie non stop są na diecie
                >
                > Jedyne co obowiązkowo zmieniałabym zakonnicom to okulary. Wiele z nich ma
                > koszmarne, czasem rogowe bryle na nosie, które oszpecają, a nei wierzę, zeby
                > normalneoprawki były takim grzechem pychy:))))))
                no, ja do roznic dodalabym jeszcze, ze w sumie, to maja ladna cere, ale taka
                jakby hm...surowa? jednak panie ktore sie ze tak powiem kremuja, maja jakby
                cere bardziej kolorowa, w sensie maja takie kolory zycia..eee, to sie chyba
                jednak nie tzryma kupy:)
                • Gość: Majka Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 12:35
                  A czemu wy w ogóle myślicie że zakonnice nie używają kremów?? Na pewno używają,
                  używają również wody i mydła i być może żeli pod prysznic :) I na pewno używają
                  również tych przeciwzmarszczkowych. Nie malują się po prostu bo nie muszą się
                  nikomu podobać. Ale stan skóry to również zdrowie a o zdrowie zakonicom na pewno
                  można dbać. Jak ktoś zauważył nie palą papierochów, nie chodzą na solarium, nie
                  opalają się, nie siedzą w klimatyzowanych pomieszczeniach, nie piją piwa i wódy
                  - to na pewno wpływa korzystnie na skórę. I cała zagadka.
                  • gogosia25 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 13:18
                    a jaki cel, twoim zdaniem, ma zakonnica stosujaca krem przeciw zmarszczkowy????
                    • anula36 Re: skóra zakonnic a kosmetyki 06.05.06, 13:32
                      to sa wszystko spekulacje:) Myskle ze zakonnice nie uzywaja stricte kremow
                      przecizmarszczkowych. moze jakis krem oliwkowy. Wezcie pod uwage ze na kazdy
                      nawet osobisty zakup trzeba miec zgode matki przelozonej, ktora dysponuje
                      pieniedzmi.
                      • Gość: Ania Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.jgora.dialog.net.pl 07.05.06, 13:33
                        Mnie też cera zakonnic zawsze zastanawiała. Dojeżdzałam na uczelnie, która
                        miesci się obok klasztoru i stale w tramwajach widywałam zakonnice. Każda z
                        cerą jak brzoskwinka. Przestałam się dziwić, gdy sama odsunęłam wszelkie
                        kosmetyki i zaczęłam używać wyłącznie panthenolu do nawilżenia buzi. Woda, żel,
                        potem żdziebełko panthenolu i nie mam najmniejszych klopotów z cerą.
    • Gość: anka Re: skóra zakonnic a kosmetyki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 14:24
      Jakoś nie zauważyłam szczególnej różnicy między skórą zakonnic a skórą innych
      kobiet - poza tym, że te pierwsze nie używają pudru ani podkładu, więc ich cera
      wygląda naturalniej i "niewytapetowanie". Ale zakonnice maja bardziej ziemistą,
      pozbawioną kolorytu skórę. Oczywiście o niebo lepszą niż u dziewczyny z toną
      podkładu i po codziennej wizycie (albo raczej nie robi) swoje.
      Adekwatnie - pewnie każda znas miala za czasów szkolnych w klasie dziewczynę
      czy dziewczyny w typie pensjonarsko - zakonnym: bure ciuchy, zero fryzjera,
      zero kosmetyków, zero makijażu. Czy one miały ładne cery? Bo ja pamiętam
      pryszczate stworzenia z kołtunami na głowach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka