Dodaj do ulubionych

dieta i sesja...

21.05.06, 22:43
Na pewno są na tym forum studentki.Ja już teraz mam masę nauki,a sesja jeszcze się nie zaczęła.Niestety zwykle nie jem słodyczy i nie przekraczam 1000kcal,zwykle koło 700.Ale teraz czuję,że potrzebuję np.czekolady, czy normalnego "stołówkowego" obiadu,żeby myśleć,czytać,uczyć się.Mogę sobie pozwolić najwyżej na pół godziny ćwiczeń dziennie,ale tym nie spalę kalorii.
Macie jakieś patenty,żeby nie przytyć?Nie jem po 19.00,ale o 23.00 chce mi się już wymiotować,teraz chodzę spać o 24.00,ale jak będę zakówać do 3.00,to nie będę myślała o nauce,tylko o jedzeniu,albo będę za słaba.
Ratunku!
Obserwuj wątek
    • Gość: Linka Re: dieta i sesja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 22:47
      Moim zdaniem nie da się normalnie funkcjonować, uczyć się i być skupinoym,
      spożywając dziennie 700kcal. To jest poprostu niemozliwe :(
      • hadidza Re: dieta i sesja... 21.05.06, 23:14
        Wiem!Dlatego się pytam,co robić,żeby podczas sesji nie przytyć 5kg.
      • skinnycow Re: dieta i sesja... 21.05.06, 23:15
        Kobieto jedz duzo warzyw i owocow i nie przytyjesz (sama sprawdzilam). Poza
        tym cukier w owocach da ci duzo energii.
        • Gość: linka Re: dieta i sesja... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 23:31
          nie wiem jak tu z kalorycznością (bo nigdy nie liczyłam kcal), ale ja bym chyba
          jedła; płatki sniadaniowe, musli, ciemny chleb, drób i ryby, nasionka, sezamki
          itp. jako przegryzki, pozatym dużo warzyw i owoców oraz smakowe herbatki do
          picia.
          • hadidza Re: dieta i sesja... 22.05.06, 00:03
            Całe zło kryje się w sezamkach,ziarenkach,orzeszkach,a przecież po nich się najlepiej myśli.Myślałam,że może raczej ktoś się doświadczeniem podzieli,niż takie hipotetyczne sytuacje.Mi naprawdę nie zależy na schudnięciu,tylko na utrzymaniu wagi.
            • Gość: haooj Re: dieta i sesja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 00:06
              Zastanow sie czy wazniejsze dla Ciebie jest nieprzytycie czy moze zdana sesja.
              Orzeszki i inne takie bardzo dobrze wplywaja na prace mozgu.
              • magdaksp Re: dieta i sesja... 22.05.06, 00:09
                wazne zeby jesc 3 godziny przed snem wiec jesli bedziesz tak jadla to
                niepowinnas przytyc.pozatym bez przesady nie utyjesz od kilku kalorii
                wiecej ,tym bardziej ze 700 to za malo wiec bez poczucia winy mozesz zwiekszyc
                limit do 1500 kalorii
                • Gość: Dorota Re: dieta i sesja... IP: *.range86-136.btcentralplus.com 22.05.06, 00:23
                  pytanie na topie, ja mam jutro ciezki egzamin. siedze caly dzien i zakuwam, juz
                  mnie glowa boli, i bede sidziec pol nocy na kawie.Moj patent to robienie sobie
                  przerw na sport. 20 min na hula-hoop, godzinka na bieganie.Nawet sie lepiej
                  biega, bo pije duzo kawy i mam lepsza wytrzymalosc.
                  Ale 700kcal???ja zjadam conajmniej 2000 dziennie i nie tyje, zastanow sie co ty
                  robisz!
                  a co do slodyczy i zachcianek to tylko wymowka. Pomysl ze wcale ci to humoru
                  nie poprawi tylko bedziesz sie czula winna ze dalas sie skusic. Polecam herbate
                  rumiankowa z miodem jak chcesz cos slodkiego.
                  Powodzenia w nauce. MOja sesja juz dobiega konca, jeszcze tylko jutro i potem
                  jeden exam za tydzien i HOLIDAY!!!
    • Gość: nieve_de_limon Re: dieta i sesja... IP: *.prod-infinitum.com.mx 22.05.06, 07:01
      700 kalorii !!! Ja przy tylu nawet myslec nie potrafie. A 30 min dziennie na
      sport to przeciez idealnie. poza tym mozg pracujacy na pelnych obrotach
      produkuje tyle energii co 60W zarowka, wiec juz naprawde nie wiem o co chodzi.
      Uwierz mi, ze wysilek intelektualny skutecznie spala kalorie i mozna przy nim
      schudnac znaczaco. Aha, i moze tak przed egzaminami ci sie przyda zakUwac,
      przez UUUUU.
      • Gość: hadidza Re: dieta i sesja... IP: *.autocom.pl 22.05.06, 10:27
        Eee...ustne mam:-P Po za tym błędy ortograficzne widzę dopiero,gdy czytam tekst,a nie,gdy go piszę,więc nie martw się,zawsze sprawdzam pracę,zanim ją oddam,żeby kompromitacji nie było...
        Tak,ale jak już wspominałam,ja nie chcę schudnąć,tylko nie chcę przytyć.Dlatego rezygnuję z 700 kcal.Chciałam tylko zauważyć,że jestem niska,a przemianę materii mam taką sobie,więc ten limit kaloryczny jest dla mnie dobry,jeżeli chcę schudnąć.Ale 1500 to będzie chyba optymalnie z włączoną w to czekoladą gorzką:-)Nawet jeżeli jest to czysta zachcianka.
        Dzisiaj mam po prostu lepszy humor,bo wróciła moja normalna waga.Może miałam po prostu jakieś zatrzymanie wody w organiźmie,ale się załamałam i już myślałam,że tak będę do końca czerwca tyła.
        Trzymajcie się dziewczyny,nie łapcie dołów,jak ja.
        • Gość: była studentka :) Re: dieta i sesja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 10:42
          no cóz może już nie wszystko idealnie pamiętam, bo kilkanaście lat minęło :))
          od czasów moich sesji, ale nigdy nie liczyłam kalorii, a podczas sesji
          opychałam się czekoladą , a ja zjadłam czekoladę to sięgałam po słoik z
          nutellą :))...żeby lepiej mi się myślało :)
          zawsze jadłam obiady !! i naprawdę pożerałam wielki ilości jedzenia podczas
          sesji i nigdy nie przytyłam, bo sama nauka i stres związny z sesją na to nie
          pozwalał !!!
          no jak zakończyłam studiowanie i zaczełąm pracę za biurkiem to każdą pożartą
          czekoladę zaczęło być widać w moich wymiarach :))więc już nie jest tak miło :)
          ale nie wyobrażam sobie życia studenckiego z porcją liczącą 700 kcal :((

          • Gość: kama Re: dieta i sesja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:39
            Mój stały repertuar w czasie sesji to czekolada z orzechami plus coca-cola.
            Wcale po tym mi nie przybywało w biodrach, gdyż chciałam nadmienić, iż kucie do
            egzaminu to bardzo ciężka praca umysłowa pochłaniajaca mnóstwo
            energii...Powodzenia:))))
    • Gość: ania Re: dieta i sesja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 12:48
      Skoro na co dzien jesz tak, jakbys byla na glodowej diecie to obiadek Ci nie
      zaszkodzi, chocy pomnozyl dawke kalorii. Jakies 1500 kalorii to norma (a nawet
      czasem schudnac na tym mozna-sprawdzone przy diecie "malo a czesto"), wiec nie
      rozumiem problemu. Codziennie sie glodzisz-zjedz cos chociaz w sesji, nic Ci nie
      przybedzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka