Dodaj do ulubionych

cążki do skórek

30.06.06, 14:11
Jakiej firmy cążki macie, czy jesteście zadowolone. Poradźcie jakie kupić.
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: cążki do skórek 30.06.06, 22:38
      moje doswiadczenie wykazuje ze firma nie ma takiego znaczenia jak wykonanie.
      zanim kupisz popatrz pod swiatlo czy scisniete konce - te co maja ciac- sa
      idealnie rowne na czubku i czy ostrze nie ma przeswitow.

      Venus
      • kiena23 Re: cążki do skórek 30.06.06, 22:49
        a gdzie ostrzycie cążki?
        • anna_dab Re: cążki do skórek 30.06.06, 23:14
          Zależy skąd jesteś :)
          W W-wie od lat ostrzę ja i moja mama też na Książęcej, zaraz obok Pl Trzech
          Krzyży...

          pozdrawiam A
          • kiena23 Re: cążki do skórek 01.07.06, 11:25
            gdzie w sensie w jakim zakładzie
            kiedyś próbował ostrzyć je facet od ostrzenia noży i q..%$#%@$#
            • masha_qrella Re: cążki do skórek 01.07.06, 12:23

              w lodzi u faceta ktory od nozy ostrzy tez cazki fachowo..
              przejdz sie po zakladach i spytaj (albo sama zobacz) u mojego na polce ze
              zgloszeniami jest pelno cazek
    • otakou Re: cążki do skórek 01.07.06, 00:06
      Ja używałam cążek Solingena, miałam kilka par bardzo ładnych pozłacanych cążek,
      były dosyć drogie. Wszystkim w krótkim czasie łamały się takie gadżeciki, za
      sprawą których cążki miały właściwości sprężynujące i przy każdym ich zgięciu
      same wracały do poprzedniego położenia, no i dzięki temu były w ogóle do
      użycia - bez tego można powiedziec, że cążki są bezużyteczne. Nigdy nie udało
      mi się ich reklamować. Zdecydowanie odradzam. Miałam też tańsze wersje
      Solingenów, ale im z kolei szybko obłaziła ochronka na tym gadżeciku, która
      sprawiała, że cążki działały płynnie, a nie zacinały się lub działały skokowo -
      płynność zapewniała pewną dokładność, wygodę i precyzyjność podczas używania.
      Też zdecydowanie odradzam!

      Teraz mam jakieś tanie cążki, żadnych z nimi problemów nie mam, działają bez
      zarzutu. Walorem cążek Solingena była estetyka wykonania i to, że aż przyjemnie
      było je w dłoni trzymać - były gładkie, ładnie powykańczane, ergonomiczne itd.

      Przy wyborze kieruję się tym, o czym pisała Poprzedniczka, a także tym,
      żeby "główka" była smukła i możliwie długa, żeby te ostrza były dosyć wąskie, a
      nie takie "łapatkowate" - mnie taki kształt odpowiada najbardziej. Jest
      odpowiedni do manicure ale tylko do skórek. Inny kształt jest stosowany przy
      pedicure, inny do paznokci, poza tym pewnie każdy ma jakieś swoje
      przyzwyczajenia i upodobania. Ja cieszę się bardzo, że udało mi się ograniczyć
      stosowanie cążek i że używam ich sporadycznie. Kiedyś to było moje natręctwo,
      nie ruszałam się bez nich i ciągle coś sobie wycinałam. Hm, może dlatego tak
      pękały? :)


      Pozdrawiam!
      • dariaaa1 Re: cążki do skórek 01.07.06, 10:44
        najlepiej nie używać żadnych.
        Lepiej kup sobie pilniczek elektryczny,którym pościerasz skórki -nie będą tak
        odrastać.
        Pilnikiem tym należy posługiwać się tak,aby opiłowywać wyłącznie skórki a nie
        ryć po płytce paznokcia.
        • venus22 Re: cążki do skórek 01.07.06, 11:19
          >>w krótkim czasie łamały się takie gadżeciki, za
          sprawą których cążki miały właściwości sprężynujące i przy każdym ich zgięciu
          same wracały do poprzedniego położenia, no i dzięki temu były w ogóle do
          użycia - bez tego można powiedziec, że cążki są bezużyteczne.<<

          nie nie sa bezuzyteczne poki sa ostre,
          skombinuj kawalek na tyle grubej rurki z gumy aby dalo sie nalozyc na konce
          cazek,
          utnij do odpowiedniej dlugosci i beda pracowac.


          Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka