rubuka 27.07.06, 20:08 hej dziewczyny! czy moge bezproblemów opalać się bez obawyo to, ze plaster antykoncepcyjny bedzie zle dzialal? chcialabym wykorzystac to slonce, ktore jest a ze wybieram sie z chlopakiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
littlefrog Re: plastry a opalanie 27.07.06, 22:23 Ja bym się raczej martwiła że zostanie mi nieopalony kwadrat na jakiejś częsci ciała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
eve.e Re: plastry a opalanie 27.07.06, 22:58 plaster można przykleić nie tylko na ramieniu i brzuchu, ale też na pośladku. więc jeśli nie opala się w stringach to nie będzie problemu nieopalonych kwadratów ;) Odpowiedz Link Zgłoś
justa_79 Re: plastry a opalanie 28.07.06, 10:01 możesz się nie obawiać o działanie plastra, obawiaj się raczej o przebarwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
rubuka Re: plastry a opalanie 28.07.06, 21:09 dzieki dziewczyny! przykleje pod brzuchem, bedzie zasloniety przez dolna czesc kostiumu :) a macie jakies doswiadczenia z tym, jak zachwouje sie klej tych plastrow w takie upaly? nie ma problemow z przyklejeniem plastra? to moj pierwszy sezon zevra wiec wole zaptac kogos doswiadczonego :) Odpowiedz Link Zgłoś
foxy Re: plastry a opalanie 28.07.06, 21:15 W kwestii plastrów i upałów- mnie strasznie denerwował, wiesz skóra się poci a ty leżysz na ręczniku, potem pływasz i znowu na ręczniczek to plaster sie troszku przesuwa i u mnie się troszke poodlepiały kąciki. Koniec końców od miesiąca znów Harmonet. Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
cleo80 Re: plastry a opalanie 28.07.06, 21:40 Trochę nie na temat, ale gdy widzę dziewczynę z takim wielgachnym plastrem przyklejonym w jakimś wyeksponowanym miejscu to śmiać mi się chce. Mam wrażenie , że niektóre dziewczyny chcą się pochwalić tym plastrem (jakby było czym). Równie dobrze mogą go sobie przykleić na czole. Można go chyba jakoś dyskretnie ukryć?? Odpowiedz Link Zgłoś
s.u.n.d.a.y Re: plastry a opalanie 29.07.06, 13:17 Oczywiście, że można! Wystarczy chcieć. O ile nie ma problemów, gdy jest naklejony na pośladku czy w dolnej części brzucha, o tyle problem sie pojawia, gdy jest naklejony na ramieniu. Wtedy się ukryć nie da, bo nikt latem nie chodzi w bluzkach z długim rękawem. Te plastry mają to do siebie, że trzeba zmieniac ich miejsce połozenia i nie można "nosić" cały czas np. na pośladku. Mnie też śmieszy takie eksponowanie. Kojarzy mi się ono z hasłem typu: "Spokojnie, jestem zabezpieczona". Ale to tylko moje skojarzenie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: plastry a opalanie 29.07.06, 18:46 ja zawsze przyklejałam na pośladku bądź dolnej części brzucha- na zmianę- raz na jednym, raz na drugim, potem obie strony brzucha po kolei, więc miejsce zmieniałam i jakoś udawało mi się ramię omijać. nic nie było widać i o to mi właśnie chodziło:) już pomijając nawet kwestię "chwalenia się" plastrem, to po paru dniach on już nienajlepiej wygląda... nieco się przesuwa, więc klej siłą rzeczy "wychodzi" i brudzi się. mnie tam się te ciemne obwódki nie podobają i wolałam się z tym nie obnosić, ale co kto lubi;) co do zachowania się plastra podczas upałów- raczej nie zauważyłam różnicy. jak trochę "zjedzie", to nie problem, ważne, żeby się nie odkleił, ale ja nie miałam z tym problemu, sądzę, że rzadko się zdarza. nawet w upał wszystko było ok. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rubuka Re: plastry a opalanie 31.07.06, 12:15 hej, ale to chyba typowo samcze myslenie :P jak widzisz dziewczyne w mini tez od razu dostajesz "taki" sygnal??? to troszke zalosne :) Odpowiedz Link Zgłoś
s.u.n.d.a.y Re: plastry a opalanie 31.07.06, 13:51 To do mnie? Otóz jeżeli widzę dziewczynę w mini to nie myślę nic. Bo mnie guzik obchodzi co kto nosi. Ale jeżeli widzę dziewczynę z plastrem na łopatce, która w żaden sposób nie próbuje go ukryć, tylko go eksponuje to mnie własnie kojarzy się z "takim" sygnałem. (żeby tylko nikt nie pomyślał, że wg mnie antykoncepcja jest wstydliwa i trzeba to ukrywać). Samcze, nie samcze - ja tak myślę i już! :) Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: plastry a opalanie 31.07.06, 18:23 A może akurat tego dnia ma ochotę na odkrytą bluzkę. Jak Cię tak nie interesuje co kto nosi, to stosowałabym to do wszystkiego, a nie wybiórczo. Skojarzenia są problemem kojarzącego. Może któraś z tych dziewczyn z plastrem na wierzchu wcale nie pomyślała, żeby się chwalić. Oj coś niektórzy za bardzo zajmują się innymi zamiast sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
s.u.n.d.a.y Re: plastry a opalanie 31.07.06, 18:43 Mówię, co myślę. Ale przyznaję, że na moje nastawienie na plastry znaczący wpływ miał ostatnio usłyszany dialog, o którym pisałam ("bo to modne"). Nie pomyślałam, że ktoś musi nosić np. na ramieniu. Także proszę się nie bulwersować :)) Jeżeli kogoś uraziłam - to przepraszam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: plastry a opalanie 31.07.06, 19:00 Nie bulwersuję się, tylko po prostu z natury olewam co kto ma na sobie i w jaki sposób to nosi, dlatego reaguję na takie posty jak twój. Ale bez urazy :) Peace and Love :) Odpowiedz Link Zgłoś
rubuka Re: plastry a opalanie 31.07.06, 21:22 :) czyli jest szansa, ze nikt nie spojrzy sie na mnie krzywo jak sie okaze, ze bede musiala miec plasterek na ramieniu? :) wolalabym nie tlumaczyc sie nikomu po co go nosze - to chyba zdecydowanie tylko moja sprawa, prawda? :P Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: plastry a opalanie 31.07.06, 23:34 Twoja sprawa? Tylko i wyłącznie. Chyba się domyślam o co chodziło s.u.n.d.a.y: może miała na myśli takie panieny, które swoim ostentacyjnym zachowaniem nasuwają człowiekowi na myśl, że robią to na pokaz (chociaż czy zawsze wiemy czy jest to ostentacyjne zachowanie? czy nam sie czasem wydaje...) Trochę masło maślane wyszło :) Odpowiedz Link Zgłoś
s.u.n.d.a.y Re: plastry a opalanie 01.08.06, 11:55 O własnie! O toto! Tymbardziej po tym co usłyszałam, że to modne ;] Odpowiedz Link Zgłoś
rubuka Re: plastry a opalanie 01.08.06, 14:34 :) a spotkaly was jakies przykrosci, glupie texty z tego powodu? nosicie wogle plastry na ramieniu? ja nie wiem jak mozna poznac, ze ktos to robi ostentacyjnie :/ Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: plastry a opalanie 04.08.06, 10:16 ja nie wiem jak mozna poznac, ze ktos to robi ostentacyjni > e :/ no ja niestety też nie wiem :? Odpowiedz Link Zgłoś
kragmel Re: plastry a opalanie 04.08.06, 10:10 cleo80 napisała: > Trochę nie na temat, ale gdy widzę dziewczynę z takim wielgachnym plastrem > przyklejonym w jakimś wyeksponowanym miejscu to śmiać mi się chce. taaa ja się ostatnio oparzyłam w przedramię i miałam założony na ranę opatrunek pod plastrem takiej mniej więcej wielkości jak Evra, co wywoływało komentarze rozmaitych koleżanek na temat "trucia hormonami". grrr. abstrahując od nietrafności komentarza wobec sytuacji, naprawdę nie lubię takiego bezceremonialnego wtrącania się w moje prywatne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
ilecka Re: plastry a opalanie 04.08.06, 13:17 Tak to jest, jak inni wiedzą lepiej (np. co to za plaster) Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: plastry a opalanie 29.07.06, 16:49 Uważaj raczej na twarz - bo opalając się na hormonach, możesz się nabawić ostudy (taki "wąsik" ciemnej skóry nad górną wargą) albo przebarwień w okolicach oczu, które wyglądają jak trwałe cienie pod oczami i na powiekach :( Odpowiedz Link Zgłoś
fuga27 Re: plastry a opalanie 31.07.06, 13:12 u mnie tylko ramię wchodzi w grę:( i mam przerąbane, bo niestety w te upały cięzko chodzić cały czas z długim rękawem. A dlaczego ramię tylko, bo na pośladkach, plecach i brzuchu - odklejał się, podhaczał się o ubrania, w czasie snu, itp. zdarzało się, że jedno opakowanie plastrów zużywałam w ciągu tygodnia, więc pozostaje ramię, nad którym mam "kontrolę":) ale widze, ze chyba powinnam sie ukamieniować, albo chodzić non stop w długim rekawie, bo jest to źle widziane. Odpowiedz Link Zgłoś
4mala Re: plastry a opalanie 31.07.06, 13:22 > powinnam sie ukamieniować, albo chodzić non stop w długim rekawie, bo jest to > źle widziane. ja nie rozumiem takich textow :/ co faceci majhą do tego?? mi też jest słabo jak widze gości z gołymi klatami łażących po mieście :/ nie wiem skad sie biora takie glupie uwagi o jakiejś "gotowości"?? nie dla psa kiełbasa :P :P faceci akurat o antykoncepcji tomogliby uczciwie pomilczeć zamiast gadać bzdury :/ Odpowiedz Link Zgłoś
saskiaplus1 Re: plastry a opalanie 31.07.06, 13:33 Ha, ha, chciałabym zobaczyć, jak się samodzielnie kamienujesz! przewidujesz walenie kamieniem w głowę (skuteczne), czy też może będziesz rzucać kamień i lecieć, żeby się pod niego podstawić (malownicze)? Odpowiedz Link Zgłoś
s.u.n.d.a.y Re: plastry a opalanie 31.07.06, 13:57 Hehe to chyba też aluzja do mojego postu. No dobrze, oczywiście, że ramię może być najwygodniejsze. Ale mnie się wydaję, że osoby noszące plaster dzielą się na 2 grupy. Jedna to taka, dla której Evra to najwygodniejsza antykoncepcja. Druga natomiast nosi plaster, żeby go pokazać, a przy okazji, żeby zabezpieczał. Żebym nie była gołosłowna: niedawno siedząc przed gabinetem ginekologicznym usłyszałam: "No, ja chcę, żeby mi zmienił tabletki na plastry, bo... to teraz modne" Ręce mi opadły. Odpowiedz Link Zgłoś
fuga27 Re: plastry a opalanie 31.07.06, 14:12 :) w swoim trzydziestoletnim życiu przeszłam sporo tabletek i okresów bez nich, bo źle reagowałam na wszystkie - a to depresje, a to zatrzymywanie wody, itp. nie mówiąc juz o sytuacjach zapominania...od dwóch lat jest to moja jedyna służaca mi w 100% antykoncepcja - mam usunięta tarczycę - niby nie ma związku, ale po operacji nic nie mogłam sobie dopasować - nawet jasmine były nieodpowiednie dla mnie; lekarz powiedział, ze zostają mi plastry i jeżeli one nie, wówczas nie ma dla mnie nic na polskim rynku; zastanawiałam się nad opcją jeżeli plastry nie - nie planuję dzieci, nie chcę (zaraz posypią się gromy na mnie), wowczas spirala. Na razie, bardzo mi służą:) fakt brzegi troszkę się brudzą i odklejają, ale jest to do opanowania i wygodna dla mnie jest kwestia zmian co 7 dni; Odpowiedz Link Zgłoś
latifaaa Re: plastry a opalanie 31.07.06, 20:51 Ja wakacje z plastrami wspominam średnio - nosiłam plaster na pośladku, po kilku kąpielach w morzu ledwo się trzymał i żyłam w nieustannym stresie czy nie odpadnie, nie mówiąc o tym, że i tak "wychodził" spod kostiumu, przyklejał się do majtek i syfnie wyglądał. W końcu ostatni odpadł za wcześnie i miałam nieplanowany okres na koniec urlopu. Świetna sprawa:-) Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: plastry a opalanie 01.08.06, 21:45 to widać ja jakaś nietypowa jestem, skoro Wam się niezbyt trzyma na innych częściach ciała, niż ramię:) spokojnie nosiłam na pośladkach i brzuchu, trochę zjeżdżał, no ale to siłą rzeczy musi, jednak nic nie odpadało... ale i tak po 3 miesiącach pożegnałam się z nimi, bo wnerwiał mnie ten "upaćkany" na bokach plaster, poza tym miałam jakąś taką psychiczną blokadę- że jak coś połknę to lepiej zadziała, niż coś przyklejonego do skóry;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rubuka Re: plastry a opalanie 03.08.06, 22:54 no ja się zdecydowałam :) zobaczymy jak będzie - mam trocgę też taką obawę, że może to nie zadziała, skoro tak przez skórę.. ale ginekolog powiedział że skuteczność jest wysoka i na forach też czytałam, że jeśli chodzi o zabezpieczenia to działają bez zarzutu - mam nadzieje że będzie dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: plastry a opalanie 03.08.06, 23:10 skoro coś takiego w ogóle jest na rynku, to na pewno jest bezpieczne, ale ja miałam takie głupie, bezpodstawne obawy:) pewnie, że będzie dobrze:) ja się nie rozmnożyłam, więc też mogę polecić tę metodę, jeśli chodzi o skuteczność;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
rubuka Re: plastry a opalanie 04.08.06, 12:53 a ile już stosujesz plastry? miałaś z nimi jakieś negatywne "przygody"? naczytalam się na forach o tych problemach na początku - ale to pewnie zależy od kobiety - mam nadzieję ze u mnie będzie dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
bzzzk Re: plastry a opalanie 04.08.06, 14:31 ja stosowałam tylko 3 miesiące, bo miałam problemy z wątrobą i nie mogłam brać tabletek, które normalnie biorę też leczniczo (mam zespół androgenny). plastry omijają wątrobę, tzn. docierają do niej tylko raz, a że nie mogłam zaprzestać przyjmowania hormonów, to ginekolog zdecydował, że trzeba aplikować plastry przez kilka miesięcy. jakichś złych przygód z nimi nie miałam, a na pewno nie było to nic strasznego, bo nie pamiętam:) irytował mnie ten brudny klej dookoła, gdzieś czytałam, żeby go usuwać oliwką itp, ale ja się obawiałam, bo w końcu w ulotce jest napisane, żeby okolic plastra nie smarować niczym. ale nosiłam na pośladkach albo brzuchu, więc nie stanowiło to wielkiego problemu:) plaster nigdy mi się nie odkleił ani nic takiego. po prostu trzeba o nim pamiętać, w trakcie ubierania i różnych sytuacjach kiedy może się zaczepić itp. i nie powinno być problemu. z takich indywidualnych spraw, to jeszcze mi się przypomniało, że schudłam po plastrach, bo szalenie mi się przyspieszyła przemiana materii;) i co ciekawe tak już zostało, po odstawieniu- jem bez przerwy, a nic nie tyję, choć zawsze miałam tenencje;)) a minął już rok, miałam je właśnie w czasie wakacji. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś