Dodaj do ulubionych

brud w 'salonach' fryzjerskich

IP: 157.25.31.* 24.02.03, 12:46
Hej,

Czy ktoś z Was zna salon fryzjerski w Warszawie, w którym używają czystych
(odkażonych) narzędzi. Jestem facetem, nie spotkałem jeszcze fryzjera, który
przykłada do tego jakiekolwiek znaczenie. Skoro tak jest to klientom też to
chyba wisi. Grzebienie są w czarne smugi, nie wiadomo czy z brudu czy taki
mają kolor, maszynki do strzeżenia i szczotki z resztkami włosów po
poprzednich klientach, brudne łapy fryzjera. Do szczytu szyku należy
zakładanie na szyję paska z ligninki pod pelerynkę fryzjerską. A przecież
wizyta u fryzjera jest porównywalna z zabiegiem u lekarza. U lekarzy
obowiązują zasady higieny. Czyhają na nas, klientów łupieże, liszaje, grzyby,
wirusy, brr aż strach pomyśleć. Do tego fryzjerzy nie zawsze są super
delikatni, nie jest trudno o zadrapania.

Co o tym myślicie, czy Was to nie przeraża?
Obserwuj wątek
    • Gość: enigma Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 25.02.03, 09:56
      Jacques Dessange, JP II, 27
      Bardzo czysto - ale i bardzo drogo.
    • Gość: Margotka Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.crowley.pl 25.02.03, 10:12
      Camille Albane w Forcie Wola. Nozyczki odkazane przed strzyżeniem, szczotki do
      modelowania to samo ( przed kazdym modelowaniem fryzjerka wyjmuje swieze i
      wyczyszczone szczotki z foliowych opakowan - zadnych sladow w postaci cudzych
      wlosow ), przed wszystkimi zabiegami dostaje sie szlafroczek, zawsze prosto z
      pralni, swiezo rozpakowany z foliowego opakowania. Zawsze swieze reczniki.

      Dosc drogo, ale do higieny nie mozna miec zastrzezen. Wrazenie sterylnosci
      prawie jak w szpitalu ;)


      Pozdrawiam
      Margotka
      • sisters Re: brud w 'salonach' fryzjerskich 25.02.03, 12:20
        Piszecie, że jest drogo. Ale podajcie jakieś przykładowe ceny. Jestem bardzo
        ciekawa.
        Pozdrawiam
        • Gość: Kim Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.inetia.pl 25.02.03, 13:27
          W Dessange za cięcie i modelowanie zapłaciłam 145 PLN.
          Ale warto było:-)
          • Gość: enigma Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 27.02.03, 09:00
            Gość portalu: Kim napisał(a):

            > W Dessange za cięcie i modelowanie zapłaciłam 145 PLN.
            > Ale warto było:-)

            Miesiąc temu za to samo trzeba było zapłacić 130 zł.
            W listopadzie robiłam do tego balejaż- razem wyszło ponad 300.
            Ale w życiu nie wyglądałam lepiej!!!!
            Niestety włosy rosną.........

            Ze względu na ceny - decyduję się tylko na strzyżenie w JD, resztę umie zrobić
            moja fryzjerka.

            Cena usługi w JD obejmuje również makijaż i napoje.
        • Gość: Margotka Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.03, 18:37
          sisters napisała:

          > Piszecie, że jest drogo. Ale podajcie jakieś przykładowe ceny. Jestem bardzo
          > ciekawa.

          Balejaz na odrosty, podciecie koncowek i modelowanie ok 210 zl.

          Pozdrawiam
          Margotka
    • annika_vik Re: brud w 'salonach' fryzjerskich 27.02.03, 10:32
      Enigma, pytanie do ciebie -

      co to znaczy, że w cenę usługi wchodzi... makijaż?!
      Ja tu z prowincji :) i pierwszy raz się z tym spotykam. To znaczy, że po
      wymodelowaniu włosów robią ci makijaż?... Powiedz coś na ten temat!
      • Gość: Kim Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.inetia.pl 27.02.03, 10:57
        Tak - po fryzurce trafiasz - oczywiście, jeśli chcesz - na warsztat wizażysty i
        zgodnie z życzeniem albo poprawi Ci makijaż, albo zrobi od nowa... Ja byłam
        bardzo zadowolona.
      • Gość: enigma Re: brud w 'salonach' fryzjerskich IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 27.02.03, 13:35
        annika_vik napisała:

        > Enigma, pytanie do ciebie -
        >
        > co to znaczy, że w cenę usługi wchodzi... makijaż?!
        > Ja tu z prowincji :) i pierwszy raz się z tym spotykam. To znaczy, że po
        > wymodelowaniu włosów robią ci makijaż?... Powiedz coś na ten temat!

        Ja od centrum Warszawy mam 200 km.
        Ale ad rem:
        Najpierw podchodzisz do tzw. recepcji, skąd prowadzą Cię do FRYZJERA, KTÓRY
        STRZYŻE / to stanowisko ma jakąś nazwę, ale zapomniałam/. W moim przypadku
        była to pani Ewa Iwanicka / spisuję z karteczki, bo poprosiłam o nazwisko/,
        osoba młoda, przemiła, a przede wszystkim - zrobiła chyba wszystko, co mogła,
        tzn. "dodała" włosów i urody, a odjęła lat.
        Balejaż wykonał p. Krzysztof - malował kosmyki tylko z wierzchu, aby podobno
        uzyskać efekt włosów naturalnie rozjaśnionych przez słońce. Tym akurat nie
        powalił mnie na kolana, bo sama jestem dość jasną blondynką i większy kontrast
        w kolorze włosów mam od prawdziwego słońca i to za darmo.
        Ale być może powinnam była upierać się przy jaśniejszych pasemkach, z którymi
        lepiej wyglądam, choć być może nie tak naturalnie.
        Po odejściu od Krzysztofa /FRYZJERA - KOLORYSTY/ udałam się / a właściwie z
        szacunkiem poprowadzono mnie na fotel z powrotem do p. Ewy, która właściwie
        tylko podsuszyła mi włosy, bo były tak ładnie obcięte, że nie wymagały
        dodatkowego modelowania.
        Następnie zapytano mnie, czy życzę sobie poprawić makijaż, więc życzyłam z
        ciekawości.
        WIZAŻYSTA Grzegorz wymalował mnie jakimiś francuskimi kosmetykami / uprzednio
        zmył to, co zostało mi na twarzy/. Całkiem ładnie, zresztą mam swoje lata i
        zdążyłam wypracować taki styl, żeby nie wyglądać na przechodzoną Barbie.
        Bardzo spodobał mi się żel do brwi, a także fakt, że namolnie nie wciskał mi
        towaru, którym handluje.
        Na koniec odebrałam z pakamery swoją walizę, z recepcji materiały reklamowe i
        w czasie podrózy Intercity dowartościowałam się z informacji, jakie to gwiazdy
        ekranu korzystały przede mną z salonów JD.

        Pozdrawiam Cię i życzę zadowolenia z fryzjera.
    • Gość: pixi do Enigmy IP: *.waw.ppp.coolnet.pl 28.02.03, 08:50
      Czy masz może telefon do Jacques Dessange? Moja fryzjerka namawia mnie na zapuszczanie, ale ja nie
      czuję się z takimi włosami dobrze. Myślisz, że pani, która Ciebie strzygła potrafiłaby doradzić, jaka fryzura
      byłaby dla mnie odpowiednia?

      pixi
      • Gość: enigma Re: pixi IP: *.ld.euro / 10.100.1.* 28.02.03, 09:17
        653 64 98
        653 64 97
        Al. Jana Pawła II 27
        Nie wiem, czy i Ty byłabyś zadowolona, ale mogę domniemywać, że tak, o ile nie
        wystąpisz ze zbyt wygórowanymi żądaniami.
        Mnie akurat pani Ewa radziła nie obcinać włosów tak krótko, jak dotychczas.
        Nie dość, że roztoczyła wizję fryzury docelowej / teraz już ją mam, bo włosy
        podrosły/, to jescze wypuściła mnie z salonu ze śliczą fryzurką i w stanie
        bliskim euforii.
        Czy mogę liczyć na relację z Twojej wizyty?
        Pozdrowienia
        • Gość: pixi Re: Enigma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 10:03
          Zachęciłaś mnie i na pewno się wybiorę, ale dopiero w połowie marca. Wrażenia
          natychmiast opiszę. Dzięki za telefon, pozdrawiam.

          pixi
      • Gość: Kim Re: do Enigmy IP: *.inetia.pl 28.02.03, 10:07
        Pytanie nie jest wprawdzie do mnie, ale mogę pomóc, więc odpowiadam - 022 653
        64 98
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka