Gość: Sprawdz... :( IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 24.02.04, 21:42 :( :[ :( :-( :-< :( :[ :( :[:( :[:( :[ ;( Odpowiedz Link Zgłoś
balbina_alexandra Re: :( 24.02.04, 22:48 A do czego donoszą się te smutne minki bo jakoś nie mogę skojarzyć? Zero orientacji tudzież zmysłu przstrzenengo nie daje mi odnieść tej wypowiedzi do niczego :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Re: :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 11:58 Znów jest pięknie. Jak Ci mija czas w pracy? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: :-] 05.03.04, 12:42 nerwowo, niestety, brak kultury i samoograniczeń tych stojących wyżej odbija się na tych niżej :-P ale to nie problem - jeszcze niecały miesiąc :-) i śpiąco - było nie oglądać TV do późna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Re: :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 14:34 ...hm...mobbing to dość częsta przypadłość chyba..Bardzo mi przykro. A co potem? :-] Freedom?:) Odpowiedz Link Zgłoś
bubster jaki mobbing!!!!!!!!!!???????????? 05.03.04, 15:18 przez ogrom Twojej nadinterpretacji mało z krzesełka nie spadłam... i nie dośc że bolą mnie łydki po aerobiku i to bołoby mnie jeszcze coś..... to że smarkatym (w sensie stażu i doświadczenia) dostaje się od starszych, to "normalne" i do mobbingu mu raczej daleko... lubię moją grupkę tu... > A co > potem? :-] Freedom?:) zależy co się rozumie pod pojęciem wolności wolność od czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 08.03.04, 14:48 ..dla wszystkich Szanownych Forumowiczek, z okazji dnia kobiet :-] Lubicie to święto? Czy raczej Was drażni? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzusta Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 23:15 Super! Odżył Sprawdziowy wątek!;) Pewnie, że lubimy Dzień Kobiet, a najbardziej tulipany. Uff... wiosna prawie już;) Radosna Dzusta pozdrawia Odpowiedz Link Zgłoś
mala_zuzia Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] 12.03.04, 12:35 Gość portalu: Dzusta napisał(a): > Super! Odżył Sprawdziowy wątek!;) ja wolałabym by poszedł w zapomnienie... przygnębia..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:53 hm... Mój wątek Cię przygnębia Zuziaczku? :( A cóżem Ci zawinił?:( Odpowiedz Link Zgłoś
mala_zuzia Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] 24.03.04, 20:41 miałam dać sobie spokój... ale moje tłumaczenie to jak grochem o ścianę podejrzewam że większość z tych, za którymi chłopcy nie gwiżdżą na ulicy jest zniesmaczona lub przygnębiona a co dopiero taka brzydula jak ja... wydawało mi się, że romantyzm inną ma twarz, ale trudno... jakoś żyć z tym będe musiała nie odpowiadaj, jeżeli nawet nie próbujesz tego zrozumieć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:49 Witaj Dżusta Wpadam teraz rzadziej bo i odzew jest słabszy :-] W każdym bądź razie bardzo się cieszę, że Cię tu znów widzę. Jeździsz już na rowerze po osiedlu - dasz się wyciągnąć na wspólną przejażdżkę?:-] Koleżeńską rzecz jasna - nie randkową :)? Radosny sprawdź pozdrawia :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzusta Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 16:51 Witaj Sprawdziu! Ja też rzedziej zaglądam na to forum, już prawie zwątpiłam, że sie jeszcze odezwiesz, a tu miła niespodzianka;) Jeszcze nie otworzyłam sezonu rowerowego, ale rower juz przygotowałam (łańcuch nasmarowany, koła napompowane). Na przejażdżkę koleżeńską z miłą chęcią, ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka;).Juz nie moge sie doczekać:)) Niecierpliwa Dzusta pozdrawia Sprawdzia i jego team:) Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 11.03.04, 21:22 już tu byłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:55 I co w związku z tym? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 10:03 Zalosne to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 10:23 vanitas vanitatum :-] Buziacek. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 14:11 Wow coz za rozbudowany watek :))) Nie mam czasu, zeby go przeczytac mam tylko pytanie - udalo sie znalezc taka osobe? Albo chociaz podobna? Jak tak sobie czytam wymagania, to mysle, ze chyba dosyc ciezko bedzie kogos takiego znalezc- bo albo juz jest zajety, albo po prostu nie istnieje :)) Mnie przekreslaja od razu poglady (konserwatywna katoliczka to nie ja :)) heh Moze powiniennes to wydrukowac i zasypywac miasto milionem ulotek - ktos sie moze w koncu zglosi. Pozostaje tylko pytanie - czy Ty jestes warty takiej osoby... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr.. Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 22:03 Witaj :-) Rzeczywiście dość ciężko. :-] I w "sekrecie Ci powiem", że łatwiej jest spełnić kryteria fizyczne niż pozostałe... choć i te pierwsze w moim przypadku są dość rozbudowane. Pomysł z ulotkami nie jest zły... A wiesz.. To faktycznie jest pomysł. Ha.. Szatański pomysł - przejść się po wydziałach warszawskich uczelni i porozrzucać ulotki :-] Pomyślę o tym. Czy jestem wart? Jasne, że jestem !!! :-] W przeciwnym wypadku nie bawiłbym się w to. ;-] Na pierwszy rzut pójdą cztery uczelnie uw, uksw, asp, swps :-] Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 22:18 Tak patrze i wydaje mi sie, ze chyba zapomniales jeszcze o kilku innych cechach, bo ja powiedzmy w 95% bym pasowala, przyjmujac, ze pasowalabym w 100 to jeszcze sa takie kwiestie jak tzw gospodarnosc, czyli np. umiejetnosc gotowania, zachowania porzadku, rozsadek w kwestiach finansowych. Bo znajdziesz sobie taka idealna kandydatke na zone a ona nie bedzie umiala nic sama zrobic (tak jak ja :)))). Czy tez to sie w ogole nie liczy? A czemu nie wziales pod uwage SGH ze sie tak zapytam niesmialo? I widze, ze szukasz juz od roku i ciagle nic?? Przykra sprawa, musisz naprawde rozszerzyc swoja akcje i uzupelnic liste o niezbedne cechy dodatkowe (zeby potem nie bylo zawodu, ze ktos je spelni w 100% a i tak okaze sie, ze jednak nie jest idealem). Jesli chcesz romantyczke to polecam wydzialy humanistyczne, jakas filologia, psychologia (zeby nie marnowac czasu) :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 10:47 Witaj Marsyś :-] Po pierwsze - cieszę się, że pasujesz w 95%. Jeśli to prawda to mam do czynienia z rzadkim przypadkiem :-] Jeśli Pasujesz w 95% to poczułaś prawdopodobnie przyjemne mrowienie w plecach czytając podpunky tmojej listy :-] W kwestii sprostowania: ani gospodarność, ani umiejętność gotowania nie jest dla mnie tak istotna jak wszechstronność czy powiedzmy umiejętność cieszenia się życiem takim jakie jest czy choćby wierność, lub empatia. Skoro jest inteligentna to gotować się nauczy, jeśli będzie taka potrzeba. Wraz z nią nauczę się i ja wówczas :-] Wyobrażasz sobie jak przyjemne może być wspólne uczenie się gotowania z ukochaną osobą ? Zachowanie porządku niewskazane - ja niestety jestem umiarkowanym bałaganiarzem - zatem jeśli bedzie miała zamiłowanie do porządku mogę działać jej stale na nerwy swoim biurkiem. Rzecz chętnie podejmę walkę z własnym bałaganiarstwem dla niej - ale skutki mogą być niezadawalające :-] SGH nie wziąłem pod uwagę przypadkowo. Zapomniałem. Fakt. Przykra sprawa? :] Ależ nie!! Ja tego forum nie traktuje priorytetowo. Zapewniam Cię, że ja nie siedzę cały czas w internecie. Fantastycznie jest żyć sobie w niewirtualnym. Forum traktuję jako miły dodatek i przykład dywersyfikacji potencjalnych źródeł poznania :-] Podkreślam po raz n-ty, że poza internetem mam nieco inne kryteria - na pewno nie tak ostre jak w przypadku tej listy.TO dlatego, że tu o trwalszą znajomość moim zdaniem o wiele trudniej. Tu nie ma innej relacji niż wirtualna, zatem motywacja musi być większa. Tu człowiek nie jest w stanie oddziaływac całą swoją osobą i jej kompleksowymi cechami - są tylko fakty: ewentualne zdjęcie i deklaracja spełnienia wymagań. To mogłoby mnie skusić bym miał ochotę uczynić krok w kierunku poznania pozainternetowego. Romantyczkę rzeczywiście bym chciał. Na Psychologii mam aktualnie wykład w czwartek :-] Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 24.03.04, 13:35 Hmmm z tym 95% to chyba przesadzilam i to mocno, popatrze jeszcze raz na ta liste: > A) Grupa cech fizycznych: > 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody. No dobra, powiedzmy, ze tak :)) Ale wiadomo, ze punkt jest bez sensu, bo piekno jest zawsze subiektywne. > 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg Pasuje > 3) wysoka 169 - 176cm J/w > 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie.. > patrz pkt 1 > B) Grupa cech psychicznych: > 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w > stosunku do siebie. Pasuje :) > 2) Wiedząca czym jest empatia. Tez > 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo > istotna i rzadka cecha. Z tym juz gorzej > 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji. Mysle, ze tak, chociaz to tez subiektywne > 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona > piękność... Tak > C) Pozostałe cechy > 1) Nie paląca Tak > 2) Wierząca i praktykująca O niestety tutaj absolutnie nie pasuje > 4) Mieszkanka Warszawy Obecnie Bruksela, wiec chyba nie... > 5) Wiek 19-24 (studentka) Tak > 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałem. No tu od jakiegos czasu tez sie nie mieszcze :)) > 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa... Tak > D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia: > Idealna kandydatka powinna: > > 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego > Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy > mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być" Mysle, ze tak > 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie > choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka. heheheh :))) > 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałtu > lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie - > przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary > homoseksualne - przeciw. Skrajny liberal ze mnie, nie zgadzam sie z ani jednym (!!!!!!!!!!) punktem > 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasję. > Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne > przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) : > żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie > odpowiada. Pożądany typ intelektualistki Tak, chyba sie mieszcze w tej grupie :) > 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3 > małe kompleksy :-) J/w > 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję. Hmmm no tutaj to tak na granicy ;) > 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również. Ojjj, nie Matka Polka raczej nie jestem ;p > 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam ich > wymagań - również z góry dziękuję... hehehehe > 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do > teatru, w góry. > Skoro to lubie, to znaczy, ze jestem romantyczka? Bo ja o sobie bym tak nigdy nie powiedziala... > > E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu > > > 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, na > dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - takie > mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na > dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się > dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę. > Ok, tu pasuje > 2) Oczekiwałbym niezerowego zainteresowania którymś z wymienionych sportów: > - pływanie > - siatkówka > - jazda konna > - jazda na rowerze > - narty > - żeglarstwo > - turystyka górska > - windsufing > - taniec > ... Narty, Konie i Ju-Jutsu moze byc? :) > Oczekiwałbym ogólnej sprawności fizycznej i przyjemności w aktywnym > spędzaniu czasu. Delikatna o wszem - ale nie "jajko". > > F) Poglądy na temat seksu > > 1) > Na wstępie dziękuję wszystkim chętnym na sponsoring ( odsyłam do punktu D) > To samo z "dajkami" chcącymi się zabawić. To samo z żądnymi wrażeń > eksperymentatorkami. > hehehehhh :))) > 2) > Oczekiwałbym postrzegania seksu jako ukoronowania miłości, zaufania i > oddania nie zaś samej konsumpcji. Seks jako dawanie - nie branie. Seks jak > dobra przyprawa - nie jak ociekający sosem hamburger z fast fooda. No dobra, to chyba jednak wiekszej ilosci punktow nie spelniam ;)) Oh nie jestem kobieta idealna czyzby? :) > Zachowanie porządku niewskazane - ja niestety jestem umiarkowanym > bałaganiarzem - zatem jeśli bedzie miała zamiłowanie do porządku mogę działać > jej stale na nerwy swoim biurkiem. Rzecz chętnie podejmę walkę z własnym > bałaganiarstwem dla niej - ale skutki mogą być niezadawalające :-] Co do tego punktu, to moje balaganiarstwo jest juz chorobliwe i jednak na Twoim miejscu dodalabym taki punkt do listy, bo to naprawde igranie z ogniem... A spotkales juz w ogole kiedys jakas dziewczyne z internetu? Niekoniecznie z tej listy, ale w ogole, z jakiegos czatu itp? Jedynym warunkiem jest zdjecie, czyli w pierwszej kolejnosci interesuje Cie strona fizyczna, dopiero na drugim miejscu jest ewentualne spelnienie wymagan (a przynajmniej taka deklaracja), co niestety nie swiadczy zbyt dobrze o Twoim systemie selekcji :) Przyjmujac, ze dziewczyna, ktora spelnia 100% wymagan (niejaka Ollaa tak zadeklarowala?) tez ma taka liste i jesli nie spelniasz wymagac choc jednego podpunktu nie spotka sie z Toba, to prawdopodobienstwo spotkania dwoch takich idealow jest bliskie zeru (no, liczac ograniczenie przestrzenne tylko do Warszawy mozna z duza pewnoscia powiedziec, ze jest rowne 0). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr.. do mary_an IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 18:40 Witaj :-] Cieszę się, że zechciałaś jednak poświęcić mi kilka chwil. Ciekaw jestem dlaczego odpisałaś w ten sposób? Masz ochotę mnie poznać? Zbadać? ;-] Powiedz - wykluczasz to? Postaram się teraz MaryśAniu odpowiedzieć na Twój post chronologicznie. ) Hmmm z tym 95% to chyba przesadzilam i to mocno, popatrze jeszcze raz na ta ) liste: Czas przynosi refleksję i opamiętanie. Jesteśmy młodzi więc wolno nam :-] ) ) A) Grupa cech fizycznych: ) ) 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody. ) No dobra, powiedzmy, ze tak :)) Super! :-] Jak reagują? Na Ciebie? Samce? :-] ) Ale wiadomo, ze punkt jest bez sensu, bo )piekno ) jest zawsze subiektywne. Nie jest do końca bez sensu MaryśAniu :-] Jak by Cię do tego przekonać? Już wiem - wyobraź sobie abstrakcyjną sytuację: Jesteś studentką socjologii. Robisz ankietę na temat ludzkich wyobrażeń Raju. Postanowiłaś dodatkowo zawęzić tylko do mieszkańców Warszawy w wieku 20-30 lat. Pytając o wyobrażenie Raju prosisz o wypisanie kilku najważniejszych elementów obecnych w raju: pojawiają się zatem prawdopodobnie piękne jeziora, dużo zieleni, pola kwiatów, ogrody, góry itp.. Od czasu do czasu ale rzadziej pojawi się tam np. jakaś budowla, jeszcze rzadziej fabryka papierosów. Szambiarka i zepsuta muszla klozetowa nie pojawi się raczej wcale... Rozumiesz? Subiektywizm dotyczący pewnych ogłnych wyobrażeń dla stosunkowo wązkiej próby badanych można uśrednić, zobiektywizować. I chociaż żaden opis nie powtaża się w 100% to jednak pewne zręby są powszechne, w uproszczeniu zatem - obiektywne. Czy nadal sądzisz, że ten punkt był bez sensu? :-] ) ) ) 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg ) ) Pasuje Super! :-] ) ) ) 3) wysoka 169 - 176cm ) ) J/w :-]!!! 8-] ) ) ) 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie.. ) ) ) patrz pkt 1 Rewelacja ;) ) ) ) B) Grupa cech psychicznych: ) ) 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w ) ) ) stosunku do siebie. ) ) Pasuje :) Cieszę się :)Naprawdę. Znajomość własnego potencjału - jego możliwości i ograniczeń eliminuje mnóstwo kłopotów. :-] ) ) 2) Wiedząca czym jest empatia. ) ) Tez kolejny plus. ) ) ) 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo ) ) istotna i rzadka cecha. ) ) Z tym juz gorzej Ano niestety. :-] Ale dziękuję za szczerość. Pociesze Cię - u mnie też to szwankuje. Spełnienie poprzednich podpunktów stoi niejako w sporzeczności z niniejszym: im bardziej pozytywny odbiór z zewnątrz tym trudniej nabrać dystansu do siebie. Cały czas staram się nad tym pracować. A Ty? :-] ) ) 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji. ) ) Mysle, ze tak, chociaz to tez subiektywne Kiedy się ostatnio uśmiechałaś? :-] ) ) 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona ) ) piękność... ) ) Tak :-] ) ) C) Pozostałe cechy ) ) 1) Nie paląca ) ) Tak Świetnie - zadziwiające jest to, że atrakcyjne dziewczyny palą stosunkowo częściej niż przeciętne. Moja hipoteza: Atrakcyjność trudniej jest udźwignąć niż przeciętność. ) ) 2) Wierząca i praktykująca ) O niestety tutaj absolutnie nie pasuje No to klops, a szkoda. ) ) ) 4) Mieszkanka Warszawy ) ) Obecnie Bruksela, wiec chyba nie... Tym gorzej - na spacer nie da rady się wybrać. ) ) ) 5) Wiek 19-24 (studentka) ) ) Tak :-] ) ) ) 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałe ) m. ) ) No tu od jakiegos czasu tez sie nie mieszcze :)) No tak...ale klops już wcześniej był więc teraz to już wszystko jedno :-] ) ) 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa... ) ) Tak :-] ) ) D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia: ) ) Idealna kandydatka powinna: ) ) ) ) 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego ) ) Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy ) ) mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być" ) ) Mysle, ze tak :-] ) ) ) 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie ) ) choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka. ) ) heheheh :))) :-] ) ) 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałt ) u ) ) lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie - ) ) ) przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary ) ) homoseksualne - przeciw. ) ) Skrajny liberal ze mnie, nie zgadzam sie z ani jednym (!!!!!!!!!!) punktem Ano.. ) ) 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasj ) ę. ) ) Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne ) ) przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) : ) ) żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie ) ) odpowiada. Pożądany typ intelektualistki ) ) Tak, chyba sie mieszcze w tej grupie :) Świetnie. ) ) ) 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3 ) ) małe kompleksy :-) ) ) J/w ) ) ) 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję. ) ) Hmmm no tutaj to tak na granicy ;) ;-] ) ) ) 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również. ) ) Ojjj, nie Matka Polka raczej nie jestem ;p ;-] ) ) ) 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam i ) ch ) ) wymagań - również z góry dziękuję... ) ) hehehehe No właśnie o ten punkt mi chodziło ;-] Nie ma mocnych tutaj :-] To specjalne zabezpieczenie pozwala mi spać spokojnie zamiast gryżć ścianę z powodu wirtalnego kosza tej, która spełniałaby WSZYSTKIE punkty :-] ) ) ) 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do ) ) teatru, w góry. ) ) ) Skoro to lubie, to znaczy, ze jestem romantyczka? Nie niekoniecznie. Rzuciłem ino garść pomysłow. Warunek to ani wystarczający ani konieczny. Bo ja o sobie bym tak nigdy ) nie powiedziala... Ano. ) ) ) ) E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu ) ) ) ) ) ) 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, ) na ) ) dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - taki ) e ) ) mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na ) ) dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się ) ) dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę. ) ) ) Ok, tu pasuje super ) (..) ) Narty, Konie i Ju-Jutsu moze byc? :) Może być - fantastycnzie!! :-] ) ) eksperymentatorkami. ) ) ) hehehehhh :))) ;-] ) ) No dobra, to chyba jednak wiekszej ilosci punktow nie spelniam ;)) Oh nie ) jestem kobieta idealna czyzby? :) Może i jesteś. Ale dla kogoś innego :-] I to naturalne całkiem. :-] ) Co do tego punktu, to moje balaganiarstwo jest juz chorobliwe i jednak na Twoim ) ) miejscu dodalabym taki punkt do listy, bo to naprawde igranie z ogniem... :) ) ) A spotkales juz w ogole kiedys jakas dziewczyne z internetu? Tak, spotkałem. Niekoniecznie z ) tej listy, ale w ogole, z jakiegos czatu itp? Spotkałem dziewczynę z tej listy. :-] ) Jedynym warunkiem jest zdjecie, Nie powiedziałem , że jedynym. Uprzejmię proszę o nie manipulowanie tym co powiedziałem :) ) czyli w pierwszej kolejnosci interesuje Cie strona fizyczna, dopiero na drugim ) miejscu jest ewentualne spelnienie wymagan (a przynajmniej taka deklaracja), co Na pewno jest tak, że fizyczność powinna być dla mnie akceptowalna - widzisz w tym coś złego? ) niestety nie swiadczy zbyt dobrze o Twoim systemie selekcji :) Mój system selekcji jak narazie sprawdza się całkiem dobrze. Choćby w Twoim przypadku MAryśAn Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: do mary_an 25.03.04, 13:43 Dzis krotko, bo sie wlasnie dorwalam do swietnej ksiazki i za chwile wracam do lektury. 1. Zainteresowal mnie fragment mowiacy o Twoim spotkaniu z osoba z tej listy. Spelniala 100% warunkow? To czemu w takim razie dalej szukasz (bo chyba szukasz, inaczej bys nie odpisywal na posty i watek szybko umarlby smiercia naturalna). 2. Uwazam jednak, ze piekno jest bardzo subiektywne. Moze jestem po prostu wyjatkiem i nie podoba mi sie to, co podoba sie wiekszosci, moze mam skrzywiony gust, a potem patrze przez pryzmat wlasnego postrzegania swiata na innych ludzi i wydaje mi sie, ze wszyscy odczuwaja piekno tak jak ja, czyli jako cos nieuchwytnego i zmiennego, a nie zestaw konkretnych cech fizycznych. Moja definicja mezczyzny idealnego rozni sie w ogromnym stopniu od definicji moich kolezanek, tego nie da sie w zaden sposob usrednic. Fakt - mozna wymienic cechy niepozadane, bo one w wiekszosci przypadkow beda takie same, ale nic wiecej, piekno to moim zdaniem pojecie skrajnie subiektywne. 3. > Świetnie - zadziwiające jest to, że atrakcyjne dziewczyny palą stosunkowo > częściej niż przeciętne. Moja hipoteza: Atrakcyjność trudniej jest udźwignąć > niż przeciętność. Moja hipoteza - atrakcyjna dziewczyna dla Ciebie to taka, ktora spelnia pewien zestaw cech fizycznych, wiele z nich da sie poprawic poprzez wizyty u kosmetyczek, fryzjerow, manikiurzystek itp. Moja kolezanki, ktore chca byc na sile atrakcyjne wbijaja sie na sile w pewien sztywny model (wygladaja dokladnie tak samo), chodza na te same imprezy, nosza ubrania tych samych projektantow, a poniewaz w pewnym gronie palenie jest ciagle à la mode dlatego one takze pala. Przechodzac obok nich zobaczysz grupe atrakcyjnych szczuplych blondynek, kazda z papierosem w reku - bo taki jest akurat najmodniejszy styl. Jesli natomiast wdasz sie z nimi w rozmowe, bez trudu zauwazysz, ze atrakcyjnosc jest jedyna pozytywna cecha, jaka moga sie pochwalic, dlatego, by wciaz pozostac w tej grupie powielaja zachowania innych, w tym wypadku palenie. Atrakcyjnosc trudno jest udzwignac? Nie powiedzialabym, chyba o wiele trudniej udzwignac jej brak, lub zupelne zaprzeczenie - a jakos o osobach nieatrakcyjnych nie mozna powiedziec, by wiecej palily lub topily swoje smutki w alkoholu. Tu raczej chodzi o pewien styl - obecnie na zachodzie papieros w reku jest czyms wrecz odpychajacym, za kilka lat taki trend dotrze tez do Polski i wtedy nie bedziesz musial sie martwic, ze wiekszosc atrakcyjnych (odrozniam to od <pieknych>) kobiet pali. 4. Jak zdefiniowac romantyka/romantyczke? Czy jest na to w ogole definicja? W slowniku jezyka polskiego znalazlam: "2. osoba o poetycznym usposobieniu; idealista, marzyciel, fantasta.", ale przeciez nie chodzi tu konkretnie o to. Czy romantyk to osoba uduchowiona, ktora mowi o sobie "romantyk"? Do tej pory moje doswiadczenie w tej dziedzinie wskazuje na to, ze romantykiem w oczach innych staje sie osoba, ktora dokona takiego artystycznego samookreslenia. 5. Piszesz, ze szukasz studentki - studentki jakiegokolwiek kierunku? Czy z gory zakladasz, ze osoba spelniajace podane wymagania nie bedzie studiowala jakiegos kierunku niepozadanego (czy taki w ogole jest)? I odwrotnie, czy masz jakis preferowany kierunek studiow kandydatki idealnej (ktory bedzie np. w miare kompatybilny z Twoim)? 6. > Witaj :-] Cieszę się, że zechciałaś jednak poświęcić mi kilka chwil. Ciekaw > jestem dlaczego odpisałaś w ten sposób? Masz ochotę mnie poznać? Zbadać? ;-] > Powiedz - wykluczasz to? Dlaczego tak odpisalam? Nie mialo to zadnych logicznych podstaw, zadnego ukrytego celu, tak jak wiele z moich dzialan, ktore sa czesto calkowicie przypadkowe i irracjonalne. Nigdy niczego nie wykluczam, lubie miec otwarte wszystkie mozliwosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... piekarzoromantyk IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 20:52 Witaj. Ja równie krótko, a nawet krócej bo do mojego dnia X czyli środy zostało mało czasu na naukę. 1. Nie nie spełniała w 100% .W sumie to nawet nie musiała gdyż zainteresowała mnie inaczej..Na spacerze było sympatycznie i wesoło. Nie żałuję. Mimo to wątek nie umarł... Niech to starczy Ci za odpowiedź - nie sądzisz chyba, że zacznę Ci tu na forum lub gdziekolwiek indziej opowiadać o szczegółach. 2. Dla mnie piękno bardzo często ma w somie uchwytne elementy. Kilka cech: harmonia, odziaływanie na emocje, ponadczasowość - mówię tu raczej o malarstwie lub w ogóle o sztuce, ale dotyczy to również piękna kobiety. Nie sązdę byś miała skrzywiony gust MaryśAniu. Po prostu masz inne zdanie od mojego. Dla mnie prawdziwe piękno bowiem wykracza poza jednostkową ocenę. Można by rzec właśnie, że posiada znamiona obiektywizmu, lub jesli termin ten jest zbyt mocny to choćby intersubiektywizmu (fajne słóko:-]) czyli czegoś co w podobny sposób osbierane jest przez znaczną ilość osób w obrębie danej grupy. Tak - kategoria piękna kobiecego podpada pod tę charakterystykę moim zdaniem. Ad. definicji idealnego mężczyzny - myślę jednak, że kilka jego cech występuje zarówno u Ciebie jak i kloeżanek. No chyba, że nie chcesz by był inteligentny - a one chcą ;-] etc... A w ogóle MaryśAniu to zastanawia mnie jedna rzecz: Mimo jawnej rozbierzności w kwestiach mojej Listy poświęcasz swój czas by rozmawiać na łamach tego forum ze mną. To interesujące :-] Dlaczego to robisz? Mając faceta. Będąc w Belgii. Antagonizując w kwestiach zasadniczych. Naprawdę, tym bardziej jestem pod wrażeniem :-] A może jednak siedzisz tu za węgłem w grodzie Syrenki i badasz mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]? Żartuję. 3. Cieszę się, że moda na niepalenie przychodzi powoli z zachodu. To jedna z nielicznych zachodnich mód, które popieram w Polsce. Ślepe nnaśladownicto czasem ma dobre skutki. 4. To ciekawe, że zadałaś sobie trud zajrzenia do słownika :-] Naprawdę mi miło. Pytasz mnie jak rozumiem słowo "romantyk"? Definicja słownikowa de facto dość dobrze odzwierciedla moje wyobrażenie o takiej osobie choć zapewne nie wyczerpuje jej charakterystyki. Aby najdosadniej wyrazić to co myślę na ten temat posłuże się egzemplifikacją wyobrażeniową :-] Wyobraż sobie gościa w białym fartuchu codziennie rano uwijająego się przy wypiekach w piekarni - to prawdopodobnie piekarz...:-] Wyobraź sobie gościa, który doznaje duchowego orgazmu gdy ogląda zachód słońca na przełęczy Tatrzańskiej, który rezygnuje z intratnej pracy gdyż jej charakter uwłączałby jego ideałom, który zamiast kupić sobie gitarę na którą zbierał długi czas z radością funduje za te pieniądze wyjazd swojej dziewczynie, która nie ma pieniędzy, który z przyjaciómi zamiast libować w pubach z kumplami woli leżeć pod gwiazdami w lesie z przyjaciółmi i prowadzić rozważania na tematy najbardziej ogólne z ogólnych :-] Ten dziwak to prawdopodobnie romantyk ;-] Moim zdaniem. Należy jednak pamiętać, że nie szata zdobi człowieka, nie słowo romantyka. Od założenia białego kitla jeszcze nie stanę się piekarzem; od zabrzdąkania przy świeczce na gitarze - romantykiem. :-] 5. W zasadzie kierunek dowolny. Co prawda jest kilka kierunków, z których reprezentantami dogaduję się zadziwiająco często (te kierunki to prawo, psychologia, filozfia, polonistyka, filozofia i generalnie humanistyka + fizyka) ale w zasadzie to tylko wiedza empiryczna, nie wpływająca zasadniczo na moje preferencje kierunkowe. Dlaczego pytasz Marysianiu? :-] Na pewno nie szukam pod kątem kompatybilności do moich. Ma byc umysł otwarty :-]!! To mus! Reszta określona w Liście lub do dalszej weryfikacji :) 6. Otwarte możliwości :-] Przyjemnie mi. :-] Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: piekarzoromantyk 26.03.04, 14:27 Zaczne od Twojego pytania: > A w ogóle MaryśAniu to zastanawia mnie jedna rzecz: Mimo jawnej rozbierzności w > > kwestiach mojej Listy poświęcasz swój czas by rozmawiać na łamach tego forum ze > > mną. To interesujące :-] Dlaczego to robisz? Mając faceta. Będąc w Belgii. > Antagonizując w kwestiach zasadniczych. Naprawdę, tym bardziej jestem pod > wrażeniem :-] A może jednak siedzisz tu za węgłem w grodzie Syrenki i badasz > mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]? 1. Po pierwsze to rozbieznosc ("z" z kropka) - sorry, ale nie moge sie powstrzymac (skrzywienie zawodowe :)) 2. Odpowiedz jest niezwykle prosta - poniewaz sie tu nudze okrutnie spedzam tyle czasu na forum. Jestem tu od 2 miesiecy (w poniedzialek jade do Polski - ale fajnie:)) i popadam w totalna monotonie (praca, szkola, praca, szkola), zapominam jezyka polskiego (serio, forum to dla mnie jedna z niewielu mozliwosci pogadania w tym jezyku), mieszkam na koncu swiata (za oknem pole, las i pustka) tak wiec w poszukiwaniu towarzystwa korzystam z tego cudownego wynalazku jakim jest Internet. Smutne, lecz prawdziwe. Na szczescie juz niedlugo zmianiam miejsce pobytu i towarzystwo (potrzebuje takiego impulsu srednio raz na kilka miesiecy). 3. O kierunek studiow zapytalam tak po prostu, z ciekawosci, bo z opisu wlasnie mi typowa humanistka wynikala. I jak piszesz, z taka osoba najlepiej bys sie dogadywal, czyli moje przypuszczenia sie potwierdzily. A nie-studentka jest z gory przekreslona? Tzn. osoba, ktora miesci sie w wymienionym przedziale wiekowym, ale z jakis tylko sobie znanych powodow nie poszla na studia? Czy z gory zakladasz, ze kazda osoba inteligentna, spelniajaca pewne kryteria wybierze jednak opcje studiowania? 4.Ja jednak ciagle uwazam, ze romantyk staje sie romantykiem w momencie, kiedy uzyje tego slowa w stosunku do swojej osoby. Przyklad: idealnie romantyczna (typowo) sytuacja, leza sobie 2 osoby i patrza w gwiazdy. Jedna mysli "oho, tyle gwiazd, wokol nich planety, a na kazdej z nich moze istniec zycie. Gwiazda - obiekt kulisty, emitujacy promieniowanie, wokolo planety - ciala niebieskie, jesli tylko zostana spelnione odpowiednie warunki, odleglosc od gwiazdy oraz sklad chemiczny planet bedzie odpowiedni to z duza pewnoscia mozna stwierdzic, ze moga tam istniec jakies proste formy zycia", natomiast druga "ohh jak romantycznie, gwiazdki na niebie, swietna atmosfera". I jesli powiedza to na glos, to romantykiem nazwiesz osobe druga, czyli ta “bardziej uduchowiona” a umysl matematyczny, ktory analizuje kazdy element otoczenia wyda Ci sie o wiele mniej interesujacy (nieuduchowiony, racjonalistyczny osobnik) , chociaz powinno byc dokladnie odwrotnie. Nie znam ani jednej osoby, ktora by mowila o sobie “romantyczny/a”, dla mnie to pojecie wiaze sie glownie z literatura XIX wieku, idealny romantyk to melancholik siedzacy sam nad brzegiem przepasci, gleboko nieszczesliwa istota, ktora zyje marzeniami i idealami przez co nie moze sobie znalezc miejsca na tym swiecie. Ale wspolczesne pojecie romantyzmu jest dla mnie obce i wysoce niezrozumiale > Wyobraź sobie gościa, który doznaje duchowego orgazmu gdy ogląda zachód słońca > na przełęczy Tatrzańskiej, I czy to jest wlasnie romantyk? Czlowiek kochajacy nature (poezje/sztuke/muzyke), umiejacy docenic jej niebywale piekno, lekko “uduchowiona” osoba – to by byla Twoja definicja? 5. > Ad. definicji idealnego mężczyzny - myślę jednak, że kilka jego cech występuje > zarówno u Ciebie jak i kloeżanek. No chyba, że nie chcesz by był inteligentny - > > a one chcą ;-] etc... Mowimy tu o definicji piekna, a nie cechach charakteru, osobowosci – bo tutaj rzeczywiscie, wszystkie pewnie bysmy chcialy kogos szczerego, inteligentnego itd. Ale jesli chodzi o wyglad, to jednak nie daloby sie tego usrednic – moglybysmy tylko i wylacznie wymienic wady, ktorych nie moglybysmy zaakceptowac, natomiast nie daloby sie stworzyc wspolnego w miare jednolitego obrazu. To jest moze wlasnie ta roznica miecy postrzeganiem kobiet przez mezczyzne i odwrotnie. Bo jest pewien konkretny model kobiety perfekcyjnej (nie wiem, cos à la Claudia Schiffer), natomiast nie ma takiego modelu mezczyzny. I ja np. nie moglabym podac wymiarow z taka dokladnosci jak Ty (Twoje wymagania to chyba cos zblizonego do wymogow startowania w konkursie Miss?) – ok, moge wyobrazac sobie, ze chce, aby chlopak bym ode mnie wyzszy, nie byl bardzo gruby, ale na tym koniec. Hipoteza: mezczyznom latwiej stworzyc obraz kobiety idealnej, bo sa bombardowani na kazdym kroku jednym i tym samem modelem piekna. A piekno w malarstwie I sztuce? Prawda jest taka, ze podoba nam sie to, co inni uznali za piekne. Dla mnie np. Taka Mona Lisa nigdy dla mnie nie byla i nie bedzie obiektem godnym tych wszystkich zachwytow, natomiast malarstwo, ktore mi sie podoba wcale nie musi byc uznane za godne uwagi przez krytyke. Bo ja niestety uwazam, ze to cale pojecie piekna jest nam wpajane m.in. przez media – np. w mojej ulubionej dziedzinie, jaka jest literatura. Pamietasz moze ksiazke Maslowskiej (“Wojna polsko itd”)? O ile dobrze pamietam zostala ostro skrytykowana w jednym z magazynow (czy to byla “Polityka”? juz nie pamietam), nastepnie inni odkryli tu wielki talent i wspaniala lecture godna Nike, po czym “Polityka” stwierdzila, ze wlasciwie to tak, jednak jest to genialne i piekne dzielo. Wniosek – piekno obiektywne (o ile istnieje) jest nam z gory narzucone, aby nie stac sie outsiderami powielamy te same schematy. Bo co powiesz o osobie, ktora zachwyci sie ohydnym, kiczowatym, prymitywnym obrazem? Ze jest bezgusciem, bo podoba jej sie to, co innym nie. A co, jesli ona mysli innymi kategoriami piekna? Takiej opcji sie nie uwzglednia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sp Re: piekarzoromantyk IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:57 ha! Post godny więcej uwagi i czasu, którego teraz nie mam. Odpisze z domu. Czekaj :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: piekarzoromantyk2 IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 02:04 A jednak nie teraz. Jutro tzn dziś. Teraz nie mogę :( Zaczekaj jeszcze. Proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: piekarzoromantyk - odpowiedź sobotnia IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 21:35 Witaj MaryśAnia Ř sz ) ) mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]? ) ) 1. Po pierwsze to rozbieznosc ("z" z kropka) - sorry, ale nie moge sie ) powstrzymac (skrzywienie zawodowe :)) Oho :-] Dusza korektorska :-] ..A nie wytrzymałabyś ze mną choćby z powodu liczby byków ortograficznych. ) 2. Odpowiedz jest niezwykle prosta - poniewaz sie tu nudze okrutnie spedzam ) tyle czasu na forum. Pojmuję. Biedactwo. Jestem tu od 2 miesiecy (w poniedzialek jade do Polski - ) ale fajnie:)) :-] Wracaj gdzie Twe korzenie :-] Do nas! :) Tam gdzie wstęgą niebieską pola przepasane, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pałą, a wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą - na wierzbie niestety nie wyrosły ;-] )i popadam w totalna monotonie (praca, szkola, praca, szkola), Nauczasz :-] Milutko. :-] ) zapominam jezyka polskiego (serio, forum to dla mnie jedna z niewielu ) mozliwosci pogadania w tym jezyku), mieszkam na koncu swiata (za oknem pole, ) las i pustka) tak wiec w poszukiwaniu towarzystwa korzystam z tego cudownego ) wynalazku jakim jest Internet. Smutne, lecz prawdziwe. Tak, bardzo smutne ale to też może być piękne na swój sposób. 3. O kierunek studiow zapytalam tak po prostu, z ciekawosci, bo z opisu wlasnie ) mi typowa humanistka wynikala. )I jak piszesz, z taka osoba najlepiej bys sie ) dogadywal, czyli moje przypuszczenia sie potwierdzily. Najwyraźniej. ) A nie-studentka jest z gory przekreslona? Pijesz do siebie jak rozumiem :-] Nie, sympatyczne nauczycielki też dozwolone : ] )Tzn. osoba, ktora miesci sie w ) wymienionym przedziale wiekowym, ale z jakis tylko sobie znanych powodow nie ) poszla na studia? Hm... )Czy z gory zakladasz, ze kazda osoba inteligentna, ) spelniajaca pewne kryteria wybierze jednak opcje studiowania? Nie do końca.. Chodzi o to, że ja mam w pewnym sensie „studenckość” wpisaną w krew. :-] Studiowanie determinuje sposób postrzegania w pewien sposób... Ze studentką/doktorantką będzie mi się łatwiej dogadać niż powiedzmy z rolniczką. Rozumiesz? Musiałaby to być niestudenckość racjonalnie wytłumaczona. Coś w zamian by się przydało. Opcja szybszej ucieczki do pracy mi nie odpowiada, bo dla mnie priorytetem były zawsze studia. Ř 4.Ja jednak ciagle uwazam, ze romantyk staje sie romantykiem w momencie, kiedy ) uzyje tego slowa w stosunku do swojej osoby. Hm.. Nie przekonały Cię moje obrazowe przykłady? : -] Trudno. Pozostajemy zatem przy swoich stanowiskach :-} )Przyklad: idealnie romantyczna ) (typowo) sytuacja, leza sobie 2 osoby i patrza w gwiazdy. Jedna mysli "oho, ) tyle gwiazd, wokol nich planety, a na kazdej z nich moze istniec zycie. ) Gwiazda - obiekt kulisty, emitujacy promieniowanie, wokolo planety - ciala ) niebieskie, jesli tylko zostana spelnione odpowiednie warunki, odleglosc od ) gwiazdy oraz sklad chemiczny planet bedzie odpowiedni to z duza pewnoscia można Słodkie są te Twoje definicje :-] Ujmują mnie :-] ) ) stwierdzic, ze moga tam istniec jakies proste formy zycia", natomiast ) druga "ohh jak romantycznie, gwiazdki na niebie, swietna atmosfera". I jesli ) powiedza to na glos, to romantykiem nazwiesz osobe druga, czyli ta “bardz ) iej uduchowiona” a umysl matematyczny, ktory analizuje kazdy element otoczeni ) a wyda Ci sie o wiele mniej interesujacy (nieuduchowiony, racjonalistyczny osobnik) , ) chociaz powinno byc dokladnie odwrotnie. :-] Ależ mi nie o to chodzi... Ten pierwszy umysł jest do mnie bardzo zbliżony do mojego pod tym względem...Tyle, że dobrze by było gdyby poza chłodną analizą miał możliwość zakochania się w pięknie owych gwiazd, zapachu kwiatów czy szumie drzew. Nawiasem mówiąc wiedza często jest przeszkodą na drodze do pełnego poznania. Kant na ten temat miałby coś do powiedzenia. Tomasz a Kempis również. Reasumując – chciałbym by ona umiała się zachwycać. Tak jak czynią to dzieci. Ř Nie znam ani jednej osoby, ktora by ) mowila o sobie “romantyczny/a”, dla mnie to pojecie wiaze sie glown ) ie z literatura XIX wieku, idealny romantyk to melancholik siedzacy sam nad brzegiem ) przepasci, gleboko nieszczesliwa istota, ktora zyje marzeniami i idealami przez ) co nie moze sobie znalezc miejsca na tym swiecie. No to ja nie jestem idealnym romantykiem ;-] Jestem skażony optymizmem. A nad brzegiem przepaści siedziałem samotnie kilka miesięcy temu w Tatrach– i gwarantuję Ci , że było superromantycznie. :-] Jednakże w odróżnieniu od owego typu idealnego byłem głęboko szczęśliwy. Ř Ale wspolczesne pojecie ) romantyzmu jest dla mnie obce i wysoce niezrozumiale :-] Ř I czy to jest wlasnie romantyk? Nie. Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Lecz takie zachowanie moim zdaniem jest romantyczne ;-] )Czlowiek kochajacy nature ) (poezje/sztuke/muzyke), umiejacy docenic jej niebywale piekno, ) lekko “uduchowiona” osoba – to by byla Twoja definicja? Uzupełniłbym ją ponadto o bardziej pełne odczuwanie. Wiarę w ideały. Emocjonalność. ) 5. (...) Ř To jest moze wlasnie ta roznica miecy postrzeganiem kobiet przez mezczyzne i ) odwrotnie. Bo jest pewien konkretny model kobiety perfekcyjnej (nie wiem, cos & ) agrave; ) la Claudia Schiffer), natomiast nie ma takiego modelu mezczyzny. I ja np. nie ) moglabym podac wymiarow z taka dokladnosci jak Ty (Twoje wymagania to chyba cos ) zblizonego do wymogow startowania w konkursie Miss?) Nie. Te są bardziej chude chyba.. :-] I wyższe :-] – ok, moge wyobrazac sobie, ze chce, aby chlopak bym ode mnie wyzszy, nie byl bardzo gruby, ale na tym koniec. Hipoteza: mezczyznom latwiej stworzyc obraz kobiety idealnej, bo sa bombardowani na kazdym kroku jednym i tym samem modelem piekna. A kobiety nie? Ricky Martin, Enrique, Deep :-] Żebrowski... Też macie swoje ideały. Zgoda – mniej ujednolicone niż my. ) A piekno w malarstwie I sztuce? Prawda jest taka, ze podoba nam sie to, co inni ) uznali za piekne. To zależy od naszego poziomu konformizmu zmysłowego :-] Lubię cienkie, bo sam jestem cienki. Lubię dość wysokie bo sam jestem dość wysoki – lubię ładne wizualnie bo.. :-] No cóż.. Każdy ma prawo wyboru. )Dla mnie np. Taka Mona Lisa nigdy dla mnie nie byla i nie ) bedzie obiektem godnym tych wszystkich zachwytow, natomiast malarstwo, ktore mi ) sie podoba wcale nie musi byc uznane za godne uwagi przez krytyke. Bo ja ) niestety uwazam, ze to cale pojecie piekna jest nam wpajane m.in. przez media & ) #8211; Hm... To ciekawa opinia.. Można by teraz rozpocząć szeroko zakrojoną dyskusję na temat piękna w sztuce i jego obiektywizmu. Hanna Arendt na ten temat pisała. Poniekąd znów masz rację. Pewne rzeczy, wzorce są modelowane przez media jednak dotyczy to raczej tylko kultury masowej – ta wyższa zawsze pozostanie niezależna. Wierzę w to. Ř np. w mojej ulubionej dziedzinie, jaka jest literatura. Pamietasz moze ksiazke ) Maslowskiej (“Wojna polsko itd”)? Ř Ř Ř Coś tam pamiętam.. Ř Ř O ile dobrze pamietam zostala ost ) ro Ř (...) Ř ) ry ) narzucone, aby nie stac sie outsiderami powielamy te same schematy. Bo co ) powiesz o osobie, ktora zachwyci sie ohydnym, kiczowatym, prymitywnym obrazem? Ř Jeśli dla mnie będzie kiczowaty to pomyślę sobie: „- kurcze, co on w tym widzi?” Ř Ř ) Ze jest bezgusciem, bo podoba jej sie to, co innym nie. Ř Ř Ř Nie..aż tak to nie. Nie myślę w ten sposób. Co najwyżej dziwię się :-] Ř Ř ) A co, jesli ona mysli ) innymi kategoriami piekna? Takiej opcji sie nie uwzglednia. Nic. Jest innym człowiekiem. Ma prawo nim być. A ja mam prawo szukać kogoś podobnego lub innego ale w Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: piekarzoromantyk - odpowiedź sobotnia 28.03.04, 14:26 Oh wreszcie dostalam odpowiedz :) Ale niedlugo juz nie bede miala czasu na pisanie niestety i moja aktywnosc na forum bardzo spadnie :( Doszlo do pewnego nieporozumienia - nie jestem nauczycielka, chociaz moj kierunek studiow w sumie poniekad mnie do tego przygotowuje. A tutaj pracuje, ale nie nauczycielsko (chociaz wlasciwie to troche zblizone), a do szkoly chodze w celu pobierania nauk, nie dawania :) Do Polski nie wracam tylko jade, a to jest roznica. Jade dokladnie na 4 dni a nastepnie znowu sie przemieszczam. Po kolejnych 5 dniach znowu sie przemieszczam. I po 7 jeszcze raz. I potem znowu - tym sposobem pokonam jakies 8000km w roznych kierunkach w 3 tygodnie az wreszcie znowu chwilowo osiade w jednym miejscu. Chociaz bardzo trudno jest mi przebywac w stalym miejscu, potrzebuje zmian, bez tego nie moge funkcjonowac :) Do Warszawy sie wybiore gdzies tak chyba w maju (jak uda mi sie troche wolnego czasu znalezc), bo chce odwiedzic znajomych oraz zrobic zakupy (mam konkretny sklep, ktory musze koniecznie odwiedzic) :) Nie mam sily dzisiaj nic juz pisac, w ogole myslec, bo przez ostatnich kilka dni codziennie mam pozegnalna impreze (poznalam tu mase fajnych ludzi), dzisiaj chyba sie jeszcze jedno wyjscie pozegnalne zapowiada i jakos jestem dziwnie nie w formie. W Polsce czeka mnie seria imprez powitalnych, oraz zalegle wizyty w kinie, tak wiec chyba sobie zbyt szybko nie odpoczne ;) Jak bede w Polsce bede miala literki z ogonkami, ale fajnie :) a nie tylko te dziwne é è à ù :DD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: piekarzoromantyk - odpowiedź poniedziałkowa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 23:59 Witaj :-] Flikam trochę nosem..Irytuje mnie to, że częściowo mam zatkany nos grr. To taka microdygresja :-] Do rzeczy. Relokujesz często :) Sympatycznie. Imponujące!!Ja też kocham podróże ale coś takiego to chyba dla mnie za dużo. Ja jestem za bardzo przywiązany do rodziny, moich małych-wielkich miejsc w okolicach Warszawy. Choć niczego nie wykluczam jak zwykle. Pobierasz nauki :-] No proszę. Nie śmiem zapytać konkretnie ale mam kilka pomysłów. Jaki sklep chcesz odwiedzić w Warszawie? Zazdroszcze również imprez ...Poszedłbym na jakąś impreze ale znajomych mam mało imprezowych niestety :-) Jak bedziesz w Polsce i bedziesz nadal zainteresowana Listą to moze dasz sie namowic na spacer ze Sprawdziem:-] Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: piekarzoromantyk - odpowiedź poniedziałkowa 30.03.04, 09:53 Ehhh jestem jakaś jakby wygnieciona po dwudziestogodzinnej podróży... Na spacer jakoś niekoniecznie jest możliwość się wybrać, jako że jestem w Szczecinie, a to jednak dosyć daleko (jakbym ja wyruszyła teraz stąd, natomiast Ty z Warszawy to myślę, że do niedzieli, kiedy wyjeżdżam, chyba jeszcze nie spotkalibyśmy się z połowie drogi - zależy to oczywiście od średniej prędkości, ale ta raczej nie byłaby zawrotna, czyli spacer odpada). Jeszcze dobrze nie przyjechalam do Polski a już tęsknię za Belgią... świetny kraj, jak tylko będę miała chwilę wolnego to jadę :) W Warszawie mam właściwie więcej sklepów do odwiedzenia, ale podejrzewam, że jednak nieprędko będę miała okazję, żeby tam sie znaleźc (raczej podróżuję w przeciwnym kierunku :)) A co do imprez to w stanie, w jakim obecnie się znajduję nie myślę o niczym innym jak tylko o śnie... Żeby tak odespać całe te 2 miesiące w Belgii i zebrać nowe siły na podbój Niemiec... :) Może napiszę coś więcej jak się obudzę (ten proces może trwać nawet do kilku dni, jako że jestem w głębokim półuśpieniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: piekarzoromantyk - odpowiedź postobronna IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:42 :-] Odpowiem ale nie teraz - nosi mnie!!! :-] Ze szczęscia! :)Buzia. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: piekarzoromantyk - odpowiedź postobronna 01.04.04, 09:50 WOW - gratuluje! :)))) I co dalej? Jak Twoj kryzys swiatopogladowy - czy juz minal? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: piekarzoromantyk - odpowiedź postobronna IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:15 Dziękuję!!!!!! :-] :-] Teraz jedem nadal w ósmym niebie. Radość wyrażam na wiele sposobów. Jednym z nich będzie dzisiejsza wyprawa. Kryzys światopoglądowy zatem chwilowo przesłonięty jest przez wydarzenia przedwczorajsze. Całkowicie minie gdy: Zaczne realizować to co mam w głowie :-) Co dalej? Na pewno muszę iść do pracy.. Jednak by nie ulec całkowicie mamonie postaram się stan ac na głowie i spróbuję kontynuować drugie studia, a jeśli Bóg da pójdę na doktorat. Ale to narazie odległe plany - nie wiem czy ja - mały żuczek im sprostam. Wierzę jednak , że warto mieć wielkie marzenia. Tylko wówczas jest szansa ich realizacji. Buzia!!! :-]Jak przed wyjazdem? Spakowana?:) Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Znowu w Niemczech... 05.04.04, 15:49 Powrocilam do Niemiec i powoli wracam do mojego typowego zycia studenckiego (nauka, znajomi, imprezy, plaza :))) To jest po prostu piekne, jak sobie pomysle, ze tez sie kiedys skonczy, to az sie przykro robi.. Mam nadzieje, ze Ci sie wszystko ulozy, ludzie tutaj raczej krzywo patrza na Polske i studenci nie mysla o powrocie. Ale jaka sytuacja jest tam naprawde to nikt z nas nie wie, prowadzimy tutaj nasz piekny, dostatni zywot studenta niemieckiego i nie myslimy na razie o przyszlosci. A ja dzis juz od pierwszego dnia pomieszalam instytuty, sale wykladowe i w sumie to dopiero bylam na jednych zajeciach bo na inne nie udalo mi sie trafic. Teraz zabieram sie intensywnie za poszukiwanie pracy (co o dziwo wcale nie jest zbyt trudnym zadaniem), musze sie tutaj jakos urzadzic na te 3 miesiace studiow. Jak chcesz robic doktorat to wpadaj tutaj - jest naprawde super :) Sa niezle mozliwosci, studenci to tu maja dopiero zycie (moja kolezanka - cytuje: "To nie sa w ogole studia! To sa jakies wczasy nie studia!"). Zycie jest piekne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Znowu w Niemczech... :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:51 Ano.. Ciesze sie , ze masz takie życie. Moje uległo zmianie radykalnej i teraz badam samopoczucie po tej zmianie :-] Hm..Zapraszasz mnie na doktorat? :-] Aber mein deutsch ist nicht zu gut. Ich habe nur zwei jahre gelernt :-] i jak widać czynię masę byków...A poza tym.. Wciąż wierzę straceńczo , że tu w Polsce też może być pięknie i...na razie tak mi się właśnie układa z Bożą pomocą. Lepsze zaś bywa wrogiem dobrego. :-] Zosanę tu. Ty wpadnij - pójdziemy na spacer :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ollaa Hmmm a jednak 31.03.04, 22:08 Czytam i czytam po cichutku i okropna ciekawość jednak wygrywa. Napisz, jeśli nie poczujesz się pytaniem urażony. Jakie były Twoje dotychczasowe związki? Czy dziewczyny, a może już kobiety, z którymi się wiązałeś były początkowo ideałami, które jednak upadły po krótszym bądź dłuższym poznaniu? Czy może nie były ideałami, a związek z nimi był kompromisem z ideałem. A może Twój ideał kobiety ewaluował właśnie poprzez związki? Czy nigdy nie zdarzyło Ci się być z dziewczyną choćby na chwilę, mocno fizycznie tylko ze względu na doznania cielesne? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Hmmm a jednak 31.03.04, 23:00 Heheh czy to ty Ollu, ideale spelniajacy 100% warunkow? ;))) Czyli jednak zaiteresowalas sie tematem! :) No i ciekawe czy cos teraz z tego wyniknie. Czy Sprawdz żądny poznania teoretycznego idealu sie skusi? Czy Ty jestes zainteresowaniem poznania Sprawdzia? ;) Jest tylko taka kwestia, ze jesli teoretycznie idealna kandydatka po poznaniu nie okaze sie wcale taka idealna, to wtedy cala idea i roczne dyskusje legna z gruzach... Czasami dobrze jest miec abstrakcyjne idealy i marzenia i nigdy ich nie ziszczac, bo wtedy moga sie okazac nie byc juz tak pieknymi (nierealnosc i nieosiagalnosc sprawia, ze sa takie cudowne). Co Ty na to Sprawdziu? :) Wreszcie masz kandydatke spelniajaca wszystkie warunki!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Hmmm a jednak - wabik :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 01:10 :-] Po pierwsze Marysianiu :-] , słodka...Nawet jeśli teraz jestem pijany ze szczęscia ttto rozumek swój mam. :-] A on każe w sytuacjach niejednoznaczych zachować zdroworozsądkowy sceptycyzm. Nie wiem czy Olla chce mnie poznać - jest mi miło, że się zainteresowała pomimo uprzedniego sceptycyzmu. To nawet lepiej - bo ja potrafię docenić zmianę stanowiska lub jego modyfikację pod wpływem np. dyskusji - taka otwarta postawa jest dla mnie plusem. Po wtóre.. To o czym piszesz jest faktycznie realnym zagrożeniem - ale mi nie grozi gdyż swoje doświadczenia już mam i nauczyłem się nie budować wyimaginowanego superobrazu tej drugiej strony poznanej za pośrednictwem internetowego medium..właśnie po to by się nie rozczarowywać.. Jeśli Olla jest w moim typie - to ja raczej na pewno jestem w jej :-] Co ma wisieć - nie utonie - po usiwadomieniu sobie sensu tego mądrego przysłowia ze spokojem czekam na dalszy rozwój wypadków. P.S. Olla nie musi de facto spełniać wszystkich warunków by wzbudzić me zinteresowanie - prawdę mówiąc już wzbudziła poniekąd :-]Czas pokaże co będzie dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Hmmm a jednak -Kobiety Sprawdzia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 01:01 Witaj.. Dzisesiejsza odpowiedź nie będzie typowa :-] Licz się z tym. Urażony nie jestem :-] Choć na pytania nie odpowiedziałbym wprost na forum - nigdy w życiu ...gdyby nie to, że mam teraz kaprys spowodowany pewnym wydarzeniem istotnym. Ok - jedziemy :-] Moje dotychczasowe związki? Odp: bardziej poważne: 2 - jeden całkiem poważny ale bez skutku brzemiennego tudzeż obrączkowego. >Czy dziewczyny, a może już kobiety, z > którymi się wiązałeś były początkowo ideałami, które jednak upadły po >krótszym bądź dłuższym poznaniu? Dziewczyny - jestem typem chłopca. Pod każdym względem. :-] Za mała próba by odpowiedzieć w pełni. Nie - najpoważniejszym związku zaczęło się od znajomości niezapowiadającej późniejszego żaru i pasji uczuć :-] Jak się skończyło? hm... Oj.. Zapytaj w mailu są granice samoobnażenia, których nie przekroczę nawet z okazji świętowania doktoratu :-] Odpowiem tak: ideałem dla mnie jest Bóg, tego się nauczyłem. Idealizowanie partnera zabija miłość. Kochanie się to nie zapatrzenie w siebie lecz w tym samym kierunku - taylko to daje szanse przetrwać słotę :-] -> Autopsja. >Czy może nie były ideałami, a związek z nimi był kompromisem z ideałem. Lista wżięła się z określonych doświadczeń. :-] Po prostu mniej więcej wiem jaki jest typ dziewczyny, którą mógłbym się zainteresować na całej płaszczyćnie - nie tylko intelektualnej, nie tylko duchowej ale na poziomie erotyzmu. > Czy nigdy nie zdarzyło Ci się być z dziewczyną choćby na chwilę, mocno > fizycznie tylko ze względu na doznania cielesne? Tylko? Nie. Sama cielesność wyzuta z czegokolwiek? Samo pożądanie? Nie umiem tak i nie chcę. Wolę zrobić to z gumową lalką niż kimś, tylko dlatego, że chcę się wyżyć. Nie znam się ani na gumowych lalkach ani na seksie bez uczucia. A jednak.... z drugiej strony miałem kilka sytuacji wątpliwych... ale pod samo pożądanie nie mógłbym ich podciągnąć żadną miarą.. Nie jestem tak niekaziltelny jak Prosiaczek, który tu bywa z rzadka ostatnio nie mniej jednak zasady mam i choć są mniej konserwatywne niż prosiaczkowe - trzymam się ich raczej konsekwentnie. Buzia.:-] Pięknie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
ollaa Re: Hmmm a jednak -Kobiety Sprawdzia :-] 01.04.04, 14:22 Odpowiem Ci powolutku. Piszesz, że jeśli Ja będę w Twoim typie to Ty na 100% będziesz w moim. Na jakiej podstawie tak sądzisz? Oburzyłeś się jak napisałam, że spełniam Wszystkie warunki z opisu jednak fakt ten nie oznacza, że jestem Tobą zainteresowana, nie Tobą konkretnie a jakimś tam wirtualnym poszukiwaczu. Wytłumaczę Ci jeśli się da. Ja spełniam warunki, ale fakt tego spełnienia nie mówi mi absolutnie nic o Tobie oprócz powierzchownych cech. Wnioskuję, że katolik,że student że to i owo, znam Twoje powierzchowne poglądy, bo sądzę, że te wymagania są również Twoimi cechami. Ale pomyśl piszę np tak "Mam OCHOTĘ poznać. Wysoki, przystojny z błyskiem w oku.Wzrost 182-200, dobrze zbudowany i wysportowany, nie chuderlak. Koniecznie wolny zawód Katolik ze wszystkimi tego konsekwencjami ale nie zdewociały. Wymieniam sporty nr 1 nr 2 wymieniam hobby, wymieniam wszystko. Ty czytasz i wydaje Ci się, że pasujesz do opisu. Czy to sprawia, że automatycznie jesteś zaintweresowany autorką manifestu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S przedwyprawowa odpowiedz dla Oli IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:09 Witaj Ola :-] Jak podoba CI się niebo na dworzu? Mi bardzo. :):) Jak często patrzysz w niebo? Ok - zabieram się za Twój post. > Odpowiem Ci powolutku. Dobrze. :-) > Piszesz, że jeśli Ja będę w Twoim typie to Ty na 100% będziesz w moim. > Na jakiej podstawie tak sądzisz? Na podstawie rekurencyjności mojej Listy... To znaczy mówiąc po ludzku na podtawie jej treści - wczytaj się jeszcze raz w nią. Zobaczysz tam taki mały fragment, który mówi mniej więcej tyle, że akceptacja mojej osoby przez NIĄ automatycznie jest dodatkowym pozytywnym czynnikiem dla mnie. Tyle ,że napisane jest to na zasadzie negacji - jeśli ktoś uzna, że na podstawie lektury mojej Listy (oraz szerzej - całego forum) nie jestem w jego typie to najprawdopodobiej on również nie będzie w moim typie, przynajmniej mentalnie...Rozumiesz? Myślę, że tak ale uściślę, jeśli mój wątek i to co piszę(nie ograniczajmy się tu tylko do LIsty) wzbudza w kimś pozytywne odczucia lub choćby zainteresowanie...zamiast odrazy lub np. chęci odwetu .. to ten ktoś ma większe szanse wzbudzenia również we mnie zainteresowania sobą :-] > Oburzyłeś się jak napisałam, że spełniam Wszystkie warunki z opisu jednak fakt > ten nie oznacza, że jestem Tobą zainteresowana, nie Tobą konkretnie a jakimś > tam wirtualnym poszukiwaczu. hm.. Oburzenie to mocne słowo. :-] ALe w myśl poprzedniego akapitu jestem pewien, że teraz rozumiesz dlaczego miałem podstawy by zakwestionować Twoje stwiedzenia. Na cóż mi bowiem inteligentna, ładna idealistka jeśli źle mnie odbiera :-]? Na nic..Zatem choć fizycznie i /lub intelektualnie może mi się podobać - może nie być w moim typie :-] > Wytłumaczę Ci jeśli się da. :-) > Ja spełniam warunki, ale fakt tego spełnienia nie mówi mi absolutnie nic o > Tobie oprócz powierzchownych cech. > Wnioskuję, że katolik,że student że to i owo, znam Twoje powierzchowne >poglądy, Tak..Ale w moich wymaganiach łątwo jest wyczytać co mnie interesuje, jakie czynniki a zatem wydedukować na podstawie tego mniej więcej mój profil....W dodatku na mój wizerunek składa się każdy pojedynczy post jaki zamieściłem tu... Kawa na ławę. Wystarczy sięgnąć :-]Szczególnie lektura ostatnich wątków może wiele powiedzieć. > > bo sądzę, że te wymagania są również Twoimi cechami. o! Domyślna :-] > > Ale pomyśl piszę np tak ... > > "Mam OCHOTĘ poznać. > Wysoki, przystojny z błyskiem w oku.Wzrost 182-200, dobrze zbudowany i > wysportowany, nie chuderlak. spełniam. Z tym ,że błysk w oku zależy od światła odbitego od źrenic :-] > Koniecznie wolny zawód póki co absolwent-student-bezrobotny :-] aaaale nie chwaląc się z optymizmem zerkający w przyszłość :-] > Katolik ze wszystkimi tego konsekwencjami ale nie zdewociały. ...wymień te konsekwencje proszę > Wymieniam sporty nr 1 nr 2 > wymieniam hobby, wymieniam wszystko. > Ty czytasz i wydaje Ci się, że pasujesz do opisu. Tak.. > Czy to sprawia, że automatycznie jesteś zaintweresowany autorką manifestu? Tak. Oczywiście...Ponieważ odnajdując w sobie cechy, których ona szuka zakładam, że może nie być wariatką i np. jeśli uwielbia 10 godzinne sesje TV to nie szukałaby kolesia, który za TV nie przepada preferując książkę lub choćby inne media i inny sposób spędzania czasu. Z tym, że zainteresowanie oczywiście nie byłoby pełne bo faktycznie za mało bezpośrednich danych o ogłoszeniodawczyni. Zauważ jednak, że dane o mnie tkwią tu na forum. Masz mail. Możemy porozmawiać za jego pośrednictwem albo inaczej. To zależy tylko od nas. Możesz mnie weryfikować jeśli masz ochotę i nie widzę w tym nic złego...Traktuję to jako oczywistą chęć poznania kogoś, kto potencjalnie może być interesujący. Z róznych powodów. Tyle. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewcia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:13 cos mi sie zdaje ze z takimi wymaganiami kawalerem zostaniesz... powodzenia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 22:06 Tak myslisz Ewcia? :-] No cóż, na razie nim rzeczywiście jestem i jest przyjemnie. Doskonała pozycja wyjściowa byleby nie przedłużała się zbyt długo. Za 5 lat, w wieku 30 lat zredukuję nieco wymagania, fizyczne... :-] Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
czerwiec2 Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 30.03.04, 11:59 > Za 5 lat, w wieku 30 lat zredukuję nieco wymagania, fizyczne... :-] i dopiero wtedy będziesz mógł się nazwać roamtykiem pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ollaa Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 22:42 Spełniam punkt po punkcie każde "wymaganie" Ale co z tego? Fakt, że spełniam Twoje wymagania nie nobilituje Ciebie jako mężczyzny w moich oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr.. Wątpliwe.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 11:01 Witaj Olaa :-] Przyjrzyj się dokładniej mojej Liście. Gdybyś spełniała dokładnie punkt po punkcie wszystkie wymagania zamiast kontestować moją męskość wyraziłabyś mną conajmniej umiarkowane zainteresowanie :-] Dla tej, która spełnia WSZYSTKIE kryteria jestem bowiem kimś godnym conajmniej weryfikacji wstepnej - tak stoi w Liście. Ty zaś rozpoczynasz od podważenia podstaw co automatycznie stoi w sprzeczności ze spełnieniem wszystkich postolatów. :-] Mimo to cieszę się, że spełniasz większość moich wymagań i zachęcam w takim razie do chwilowego zdystansowania się do swego sceptycyzmu. Choćby na moment. :-] Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 08:05 Dziewczyny, jesteście przecież inteligentne i mądre. Ktoś robi sobie jaja, a Wy gdaczecie nad tym i gdaczecie. Myślę, że czas już zakończyć ten bzdurny wątek. Jego autor musi mieć niezły ubaw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Ubaw. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 11:08 Widzisz, miła M, nie miałbym tego ubawu gdyby nie fakt, że zdecydowana większość moich rozmówczyń na forum jest inteligentna i mądra :-] Coż bowiem za zabawa robić sobie jaja z ułomnych...No, może przesadziłem teraz z dosadnością. Prawdziwej frajdy oraz zadowolenia dostarcza wspólna (PODKREŚLAM WSPÓLNA) zabawa w damskim gronie, którego członkinie reprezentują statystycznie ujmując elitę intelektualną. :-] Poza tym dla mnie to coś więcej niż zabawa: łączę przyjemne z pożytecznym :-] Bawmy się wspólnie zatem - zachęcam i Ciebie ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
czerwiec2 sie wtrącę 24.03.04, 20:03 > większość moich rozmówczyń na forum jest inteligentna i mądra :-] Coż bowiem za > > zabawa robić sobie jaja z ułomnych... czyli cały wątek służy Ci do zabawy? która się zgłosi? która będzie tak zdesperowana, ze skomlec będzie o spotkanie? ładnie to tak? po chrześcijańsku? patrząc po ilości szybko zakończonych wątków wątków bez odpowiedzi czasami bardzo ostrych ripost wynika, że niezły możesz mieć ubaw i co? 100lat samotności? a gdzie tu "kocham pomimo"? żaden z Ciebie romantyk, niestety .... biznesmen wybierajżacy najlepszy towar smutna będzie ta Twoja Pani pozdrawiam melancholijnie No, może przesadziłem teraz z dosadnością. > > > Prawdziwej frajdy oraz zadowolenia dostarcza wspólna (PODKREŚLAM WSPÓLNA) > zabawa w damskim gronie, którego członkinie reprezentują statystycznie ujmując > elitę intelektualną. :-] > > Poza tym dla mnie to coś więcej niż zabawa: łączę przyjemne z pożytecznym :-] > Bawmy się wspólnie zatem - zachęcam i Ciebie ;-] > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... pragmatyzm romantyczny IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 23:20 Ależ droga Czerwiec. Uprzejmię Cie prosze bys na podstawie jednego zdania nie dorabiała sobie o mnie antyromantycznego zdania. Jedna jaskółka wiosny nie czyni - a biznesmen inaczej szuka panienek. Moja Pani nie bedzie ze mną smutna - już ja dołożę wszelkich ku temu starań. Zresztą powiedz - czy to forum jest smutne? :-] Czy uważasz, że jestem bezdusznym selekcjonerem? Na prawdę tak myślisz? Ile wątków przeczytałaś? :-] "Kocham pomimo" będzie - zapewniam. Miłość wszystko wybacza. Miłość jest celem mojego życia, wszystko inne jest tylko dodatkiem. Spoliczkowałaś moje poczucie romantyzmu ale wybaczam Ci po nie wiesz co czynisz :-] Pozdrawiam Cię zalotnie, romantycznie, nastrojowo i niebiznesowo :-] P.S. Uwielbiam czerwcowe noce :-] Odpowiedz Link Zgłoś
czerwiec2 Re: pragmatyzm romantyczny 30.03.04, 11:58 Gość portalu: Spr... napisał(a): > Ależ droga Czerwiec. Uprzejmię Cie prosze bys na podstawie jednego zdania nie > dorabiała sobie o mnie antyromantycznego zdania. Jedna jaskółka wiosny nie > czyni - a biznesmen inaczej szuka panienek. biznesmen panienek a Ty towaru odpowiadającego bardzo wyśrubowanym kryteriom > Czy uważasz, że jestem bezdusznym selekcjonerem? tak Na prawdę tak > myślisz? tak Ile wątków przeczytałaś? :-] początkowe i chyba wszystkie z 2004,a bynajmniej ogromną wiekszość > > "Kocham pomimo" będzie - zapewniam. ale najp\ierw będzie kocham cię za za 50 kg i 170 cm, za nieskazitelną urodę itd . Spoliczkowałaś moje poczucie > > romantyzmu ale wybaczam Ci po nie wiesz co czynisz :-] romantyk stawia przymipty ducha nad przymiotami ciała - Ty odwrotnie > > Pozdrawiam Cię zalotnie, nie zalecaj się, nie masz szans, ja lubię prawdziwych romantyków pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... P.s. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 23:40 Jeszcze jeden fragment Twojej wypowiedzi mnie zbulwersował :) Pozwolisz, że go zacytuję. > czyli cały wątek służy Ci do zabawy? NIE. Ale czy wyobrażasz sobie, że ktokolwiek przeżyłby pierwsze 100 postów gdyby podchodził z pełną powagą do tego?? Toż byście mnie Panie w takie kompleksy wpędziły, że do końca życia bym z nich nie wyszedł :-] Zerknij na nie..100 pierwszych postów... Poza tym rzeczywiście umarłbym w beznadziejnej rozpaczy nie doczekawszy się zgłoszenia wybranki. :-] Dystans jest parawanem, skutecznym na tyle, że piszę gdy mam ochotę - nie piszę gdy nie mam, połajanki zaś traktuję jako element rozwojowy. W ten sposób tez można poznać wiele ciekawych osób (patrz Nitka). To wzbogaca nawet jesli z poznania nici :) > która się zgłosi? która będzie tak zdesperowana, ze skomlec będzie o spotkanie? Ależ nie będzie skomleć!!!! Po prostu powie mi, że spełnia lub spełnia w większości. Dalej już moja w tym głowa i inicjatywa by nie czuła się petentką. Popieram rozwiązania partnerskie - nie pasuje mi rola idola. W sekrecie Ci powiem, że ..chciałbym by ona się ze mną również nie zgadzała czasem. Nie ciągle, lecz czasem. Zatem musi być niezależna :) Przesyt fascynacji niewskazany :-] Chciałbym by podeszła do tego na luzie, bez spięcia. Co ma być to będzie. W najgorszym wypadku nie będzie drugiego spotkania i tyle :-] > ładnie to tak? po chrześcijańsku? Nie widzę związku. > patrząc po ilości szybko zakończonych wątków hm??? Zakończonych przez kogo? > wątków bez odpowiedzi Staram się na większość odpowiadać. > czasami bardzo ostrych ripost > wynika, że niezły możesz mieć ubaw Tak - czasami mam. Zwłaszcza jak ktoś się pieni, szydzi i zieje jadem :-] > i co? I nic - życie jest piękne. Jesteś jego elementem i cieszę się choćby z tego powodu. Świadomie spędzam minuty życia by zająć się odpisywaniem na Twój post. A przecież mam skończoną liczbę minu w życiu.. Może 400.000 może 1 200. 000 ale liczba ta stale maleje. Warto zatem cenić każdą chwilę. 100lat samotności? Myślę, że mimo zdrowego trybu życia do czyśca powędruję nieco wcześniej :-] Np. zagapię się i wpadnę pod samochód. :-] Rozkojarzeni żyją krócej. Ponownie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: P.s. 25.03.04, 10:59 > > NIE. Ale czy wyobrażasz sobie, że ktokolwiek przeżyłby pierwsze 100 postów > gdyby podchodził z pełną powagą do tego?? a mi sie wydaje ze do zadnego nie podchodzisz z powaga ale na rozwiniecie mysli musisz poczekac az wydobrzeje po operacji meczy mnie pisanie Odpowiedz Link Zgłoś
bubster cd 25.03.04, 11:01 czerwiec ma duzo racji a przynajmniej znaczna czesc racji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: cd IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:48 Po części ma. Fakt. Jednak wydaje mi się, że przypisuje tej części zbyt dużą wagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: P.s. IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:44 Po pierwsze i najważniejsze niezależnie od tego czego dotyczy operacja, trzymam kciuki za pomyślny powrót do zdrowia. Od siebie mogę zaoferować tylko (lub aż) paciorek w twojej intencji, jednak myślę, że tak czy inaczej niebawem będziesz już w pełni sił pisarskich i innych :) Po drugie: z powagą podchodzę do nielicznych listów prywatnych, które raz na jakiś czas dostaję od forumowiczek. Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze wszystkich kwestii sobie dworuje? Toż przecież poruszamy tu czasem arcypoważne kwestie, które dla mnie nie są bynamniej powodem do krotochwili. Odpowiedz Link Zgłoś
ogieniek Re: P.s. 25.03.04, 13:22 Przeczytałam tylko część postów. Wszystkiego nie chce mi się czytać, nurzą mnie, chce mi się spać. A i ta pogoda nie sprzyja dobremu myśleniu. Szybkie spostrzeżenie, a raczej pierwsze wrażenie - brawo! Inteligencja na dużym poziomie. Temat utrzymywany przez rok. To duży sukces. Podziwiam Cię. Mam nadzieję, że znajdziesz kobietę swojego życia. Ja nią nie będę. Twoja akcja wywołała uśmiech na mojej twarzy. Dorota. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: P.s. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 22:44 Wszystkiego nie ma sensu czytać. Sam bym się nie zmusił!! Rzeczywiście taka liczba przytłacza. Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Wobec nich dystansu zachować nie sposób, choć może powienienem by żyć niczym stoik. Wówczas mniej bym czuł. In plus i in minus, a tak spalam się :-] Nie dość, żę okazujesz mi wyrazy sympatii to jeszcze altruistycznie życzysz odnalesienia JEJ. :-] Bóg Ci wynagrodzi - dziękuję!!! Dorotko. SpARwdż. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
ogieniek Re: P.s. 29.03.04, 11:07 Boga lepiej zostawić w spokoju. On tutaj niewiele poradzi. Uważam, że kto szuka, ten kiedyś znajdzie. Jeśli nie to, czego szukał, to to, czego nie szukał, bo nie wiedział, że właśnie tego szukać powinien. Dorota. Gość portalu: Spr... napisał(a): > Wszystkiego nie ma sensu czytać. Sam bym się nie zmusił!! Rzeczywiście taka > liczba przytłacza. > > Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Wobec nich dystansu zachować nie sposób, choć > może powienienem by żyć niczym stoik. Wówczas mniej bym czuł. In plus i in > minus, a tak spalam się :-] > > Nie dość, żę okazujesz mi wyrazy sympatii to jeszcze altruistycznie życzysz > odnalesienia JEJ. :-] Bóg Ci wynagrodzi - dziękuję!!! > > Dorotko. > SpARwdż. :-] Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: P.s. 26.03.04, 14:03 > Od siebie mogę zaoferować tylko (lub aż) > paciorek w twojej intencji, paciorek do Bozi?.... To ja Cię bardzo prosze pomódl się porządnie.... > dnak myślę, że tak czy inaczej niebawem będziesz > już w pełni sił pisarskich i innych :) muszę, idę do nowej pracy > > > Po drugie: z powagą podchodzę do nielicznych listów prywatnych, które raz na > jakiś czas dostaję od forumowiczek. a sam wysłałeś kiedyś prywatny mail? a zainteresowałeś się dziewczęciem które nie wszystkie kryteria spełnia? czy tylko tymi które na wstępie krzyczą "WEŻ MNIE! TO JA! JESTEM NAJLEPSZA I PO PROMOCYJNEJ CENIE"? >Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze > wszystkich kwestii sobie dworuje? może niekoniecznie z kwestii ale z osób ale się rozpisałam idę spać pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: P.s. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 17:38 Paciorek do Pana Boga :-] Ale jesli wolisz do Bozi, też mogę ją poprosić. Ok - pomodlę się porządnie tzn. proponuję po 2 "Ojcze.." i 2 zdrowaśki + dodarkowo 1 modlitwa imienna. Prywatny list? Tak, wysłałem. Rzadko to czynię i...rzadko też otrzymuję - samotność w tłumie :[ :-] >a zainteresowałeś się dziewczęciem które nie wszystkie kryteria spełnia? Tak. Chociaż bez skutku partnerskiego. Na razie status koleżeński. Bardzo się cieszę z tej znajomości - to wartościowa istota. Więcej nie powiem :-] > czy tylko tymi które na wstępie krzyczą "WEŻ MNIE! TO JA! JESTEM NAJLEPSZA I PO PROMOCYJNEJ CENIE"? Bogu dzięki te, które tak krzyczą zazwyczaj robią to tylko po to by mi zrobic na złość łudząc się, że mi w ten sposób dokopią :-] Sprawdzio starym lisem jednak jest - zna tę śpiewkę :-] > >Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze > > wszystkich kwestii sobie dworuje? > może niekoniecznie z kwestii ale z osób Tym bardziej staram się tego unikać. Co innego żart z sytuacji lub jakiejś konkretnej cechy, co innego z osoby. Ataków personalnych unikam - jeśli przyłapiesz mnię na takowym - daj znać!!! > ale się rozpisałam > idę spać > pozdr Wzajemnie pozdrawiam Zdrowiej!! Odpowiedz Link Zgłoś
czerwiec2 Re: P.s. 30.03.04, 11:55 > Dystans jest parawanem, > skutecznym na tyle, że piszę gdy mam ochotę - nie piszę gdy nie mam, ten dystans jest za duży do milości sie nie podchodzi jak do towaru a Ty właśnie wybierasz najlepszy towar i to wybierasz gdt Ty masz ochote.... a gdzie partnerstwo? >. W ten sposób tez można poznać wiele > ciekawych osób (patrz Nitka). To wzbogaca nawet jesli z poznania nici :) btw. bardzo ciekawa osobowośc owa dziewczyna, szkoda że już tu nie pisze, całkiem ciekawe dyskusje prowadziliście > Ależ nie będzie skomleć!!!! Po prostu powie mi, że spełnia lub spełnia w > większości. Dalej już moja w tym głowa i inicjatywa by nie czuła się > petentką. jak to nie będzie? będzie, bo to Ty powinieneś ją zdobywać, w imię rycerskich ideałów, a oczekujesz że to ona zdobedzie CIebie to ona ma być tym rycerzem? >Przesyt fascynacji > niewskazany :-] i raczej mało prawdopodobny - fascynacja by była gdyby była też z drugiej strony uczucie nie podlewane więdnie > > ładnie to tak? po chrześcijańsku? > > Nie widzę związku. podchodzenie do kobiety jak do towaru > > patrząc po ilości szybko zakończonych wątków > > hm??? Zakończonych przez kogo? głównie przez CIebie przejżyj tylko te z 2004 roku ile urwałeś, jak tylko dziewczyna powiedziała, ze czegośtam nie spełnia > Ponownie pozdrawiam. ja też Odpowiedz Link Zgłoś
arieska No proszę,facet z fantazją:) 24.03.04, 13:53 Gratuluję Autorowi fantazji i wyobraźni-trzeba nie lada talentu,aby ułożyć taką listę wymagań.Aż mi się łezka w oku kręci,bo jestem 2 cm za niska wedle wymagań i owszem studentka,ale podyplomowa i co za tym idzie za stara,chlip. Serdecznie Autora pozdrawiam,bajeczna lektura:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 24.03.04, 16:55 chlip, chlip...popłaczemy sobie razem w towarzystwie zawsze raźniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 17:44 Czego oko nie widziało tego sercu nie żal - :-] Nie płacz zatem akiruś. :) Żyj radosna wpadaj tu by się zabawić. Pięknie jest. Na dworzu i w duszy :-]Byleby tylko Jędrek nie zyskiwał już więcej poparcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 25.03.04, 12:05 Żal wystarcza sam sobie, ale aby osiągnąć prawdziwą radość trzeba ją z kimś podzielić..chlip chlip Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr.. Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:38 Mądre słowa - chwalę. Podziel się nią ze mną zatem, wytrzyj nosek i ju nie chlip :-] Jestem pewien, że są w około rzeczy godne radości ;-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 25.03.04, 15:23 jakże mam się nią z Tobą dzielić skoro mnie przy swoim boku widzieć nie chcesz..czyźbyśmy łamali wprzódy ustanowione zasady? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 21:10 Aaaale dlaczego mielibyśmy byc od razu lądować w jednym....tzn być u swego boku by się dzielić :-] Przecież dzielić się można również z odległości :-] Zasad nie łamię przeto. Buzia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 26.03.04, 12:49 Gdyby nie wyjątki, zasady byłyby nie do zniesienia..powtórzę za Forrestem Gumpem "Nie bój się ryzyka. Rocky zaryzykował i patrz, jaką zrobił karierę"...papatki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sp. Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:56 Filmowy Forrest Gump nie o takim ryzyku mówił chyba. Notabene to jeden z moich ulubionych filmów :-] Wzruszający. Rzeczywiście, w wyjątkowej sytuacji mógłbym rozważyć coś więcej niż internet. :-] Pal licho:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr... Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 17:37 Dzieńdobrywieczór arieska :-) Dziękuję za miłe słowo. Talent? :-] No nie wiem - mama dużo bajek czytała ino. Stąd mam bajkowe marzeania. :-] Niech łezka Ci się nie kręci :-] Całkiem możliwe, że ja jestem o te 2 cm dla Ciebie za duży, lub o 2kg za chudy :-] Każdy żołnierz nosi buławę generalską, po prostu jednym jest nieco trudniej, innym nieco łatwiej. Z kobietami podobnie. A co z pozostałymi wymaganiami? Studentka podypolomowa hm.. Mam 25 lat i gdybym nie miał pewnego opóźnienia mógłbym też byc już podyplomowcem - zatem i w tym punkcie jest jeszcze nadzieja. Odwagi ;-] Pozdrawiam serdecznie i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 195.94.201.* 25.03.04, 15:21 Rany... właśnie zauważyłam ten wątek, a przecież rozpocząłeś go rok temu!! Jestem straszliwie, okropecznie nie na czasie... Nie przeczytałam wszystkich postów, może jakąś setkę, ale z pewnością przeczytam wszystkie - cóż jestem z natury ciekawą świata osobą, a Ty i Twoje forumowiczki zaciekawiliście mnie ogromnie. Co do mnie, to nie spełniam wielu Twoich wymagań. Cóż... jakoś mnie to nie martwi :)) może dlatego, że oprócz wad, mam także zalety, których jestem świadoma, a których nie uwzględniłeś. Nie ważne zresztą... Ale doprawdy jesteś naprawdę niezwykłym człowiekiem... - rok czasu ciągnąć jeden wątek. Godne podziwu... :)) pozdrawiam serdecznie!! Hobbit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Oto ucieleśnienie Forumowiczki idealnej IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 21:52 Witaj miła Hobbitko :-] Notabene hobbici to prócz muminków rasa, którą darzę bezgraniczną sympatią :-] Wychowałem się bowiem na Tolkienie. Jak się podobał Władca? :-] Tak - rospocząłem rok temu. Mniej więcej. Wątpię byś chciała przeczytać wszystkie ale niektóre na pewno warto ;-] Bardzom rad, że zaciekawiliśmy Ciebie naszym skromnym forum. Zgodnie z zasadą interakcji - zaciekawienie odwzajemnione - kim jesteś? :-] Najbardziej wartościowe jednak - bodaj niepowtarzale jest to, że pomimo jawnej deklaracji niepodpadania pod Listę zdajesz się być mimo to nastawiona do mnie życzliwie, co więcej jesteś zainteresowana zapoznaniem się z myślami zapisanymi na wirtualnych kartach. Jakież to budujące. Wiedz, że jesteś mi bliższa od niejednej deklarującej wypełnianie warunków :-] Ukłony. Za bezkompleksowość, sympatyczne nie wyzywające poczucie własnej wartości, oraz samoświadomość - zalety rzadkie i cenne. Zapraszam z całych sił do ponownych odwiedzin. Buzia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: akurat!! IP: 195.94.201.* 26.03.04, 10:30 po przeczytaniu Twojego posta szczęka mi opadła. Przecież mówię wyraźnie, że nie spełniam warunków... I tak, budzisz we mnie dużo sympatii :) myślałam wczoraj bardzo dużo o Tobie, Twoim poście, fromumowiczkach i forumowiczach. Myśli swoje przekażę, jak tylko jakoś je skrystalizuję i na papier przeleję :)) Aha i przede wszystkim chciałam ci pogratulować odwagi (że zamieściłeś taką listę na forum nie bojąc się - tudzież bojąc, ale mimo wszystko - ostracyzmu społecznego) i kultury osobistej - niewielu ludzi potrafi tak grzecznie odpowiadać na krytykę tudzież inne słowa odnoszące się do inteligencji. hope to see you soon :) Hobbit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sp. Re: akurat!! IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:46 Szczęki na darmo nie opuszczaj proszę. Cuda zdarzają się rzadko - fakt. To, że nie spełniasz warunków - owszem nieco zmniejsza prawdopodonieństwo - zwłaszcza w kwestii aparycyjnej. Jednak gwarantuję, że wzbudzasz we mnie większą sympatię niż te, które spełniają w 95% ,lecz brak im tego co masz Ty :-] Poza tym hobbici mają fory. Choć w sumie jeśli chodzi o nogi to wolę ogolone. Ad. ostracyzmu. Ostracyzm zawsze powinien być brany pod uwagę gdy forsuje się jakiś niestandardowy model zachowania lub pomysł. Ludzie lubią stabilność, a nawet stagnację. Bo jest znana. Nieszablonowość zawsze pociąga za sobą jakieś koszty. Home to see me soon?????? Seriously? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: odpowiedz dluga przerazliwie IP: 195.94.201.* 26.03.04, 11:57 Po pierwsze ciekawa jestem celu, w jakim umieściłeś swoją listę na forum. Nigdy nie lubiłam prostych rozwiązań, gdyż wydają mi się po prostu zbyt proste. Toteż trudno mi uwierzyć, że za tym wszystkim stoi naprawdę tylko i wyłącznie poszukiwanie kobiety idealnej. Wyczytałam gdzieś między wierszami, co studiujesz (ja zresztą to samo), więc może za tym wszystkim kryje się praca magisterska? :) (albo coś jeszcze gorszego). Bo przecież, te niemalże trzy tysiące postów stanowią niezłą książkę, a jeśli dodamy dywagacje psy..., jakieś teksty źródłowe i inne... no to by starczyło nawet na niejedną pracę :))) Cóż… zawsze lubiłam teorie spiskowe i zagadki z „podwójnym dnem” :))), więc tak sobie tu tylko spekuluję luźno :)))) Po drugie, czy listę robiłeś sam? Czy na przykład ktoś pomagał ci wymyślać kategorie. Po trzecie: trudno mi zrozumieć, że można mieć tak dokładny obraz partnerki. Ja nie mam i zawsze mi się wydawało, że to jest tak, że spotyka się różnych ludzi na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuje – proste?! Chyba, że oczywiście Twój post to mystyfikacja i prowokacja hi hi :)) Po czwarte: stawianie takich wymagań partnerce wydaje mi się straszne. Przynajmniej dla mnie takie by było. Podejrzewam, że będąc z osobą, która stawia mi takie dokładne wymagania cały czas bym się gryzła „spełniam je, czy nie spełniam”, cały czas obawiałabym się oceny i braku akceptacji… Nie obawiasz się, że twoja lista może wzbudzać takie emocje? I nawet jeśli poznasz partnerkę to ona właśnie tak będzie myślała? Po piąte naprawdę zasługujesz na wielkie brawa za odwagę i „uprzejmość” – co już napisałam poprzednio. + objętość tego forum. Kurczę!! Trzy tysiące postów – czegoś takiego jeszcze nie widziałam, ale może to ja urwałam się z choinki.... Po szóste: nie znudziło ci się jeszcze???? Po siódme: twoja lista skłoniła mnie do krótkiej refleksji na temat siebie: A) mam dość skrystalizowane poglądy w sprawie aborcji i eutanazji i jestem za; jeśli chodzi o adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne to zdecydowanie przeciw. B) Nie spełniam wymogów wzrostowych (chyba, że w obcasach :))), ale BMI jest w porządku :))). C) Do Kościoła chodzę raz w roku. D) Wybieram być, ale żeby być, trzeba mieć... taka smutna prawda. Nie uda się samo „bycie”... E) Kiedyś bardzo chciałam być kimś innym, choćby taką Ciri, ale teraz już dobrze mi samej ze sobą. Ale za to: 1. jestem wierna, lojalna i uczciwa :) 2. umiem śmiać się z siebie 3. nie jestem zupełną ignorantką, 4. do mensy nie przystąpię, bo nudzą mnie ich zadania (zadanie jest interesujące tylko wtedy, gdy nie umiem go rozwiązać i żeby to zrobić muszę się wysilić. Gdy wiem jak rozwiązać zadanie – znam mechanizm, natychmiast przestaje mnie to interesować) 5. mam ładne oczy :)))) Po ósme: trochę już przynudzam więc pozdrawiam gorąco, a życząc powodzenia w poszukiwaniach macham kosmatą nóżką :))) Hobbit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr. tajemnica Forum... IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 16:18 ...kryje się rzeczywiście nieco głębiej niż na pierwszym poziomie rozumienia. Enigmatycznie odpowiem Ci tylko, że w tym momencie pracy pisać nie planuje na kanwie postów, choć niczego nie wykluczam - jeśli ktoś przekona mnie, że dałoby się z tego skompletować coś wartościowego to kto wie. :-] Secundo - domysł powiązania kierunku moich studiów z tym forum z uwagi na poprzedni akapit nie ma chwilowo podstaw. Po za tym chyba jeszcze nie wszystko wiesz nt. moich studiów. :-] To dobrze. Nadmiar wiedzy szkodzi. :-] Listę zrobiłem sam. Jak smiesz imputować mi czyjeś współuczestnictwo !!! :-] Po trzecie. Obraz tak dokładny jest pośrednio skutkiem doświadczeń. Lepiej jest tu w internecie explicite dać do zrozumienia jakie są oczekiwania by nie było rozczarowań i nieporozumień gdy dojdzie do spotkania. Piszesz: "(..) się różnych ludzi > na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuj" Po czwarte: Na początku - tak. To jest koszt. Tym mniejszy im bardziej spełnia. To nieuniknione. Ale potem... Ja naprawdę jestem człowiem zatem jestem pewien , że po pierwszych stresujących 30 sekundach będę mógł z nią nawiązać normalny kontakt wrbalny. ...Zresztą spotkałem się już z forumowiczką i nic się nie stało. :-] Ja na prawdę nie gryzę. Po piąte: Paracuję nad skromnością więc powiem tylko - dziękuję :-] Po szóste: Nie bo mam ciekawe życie. Działania, których się podejmuję z własnego wyboru ( a takich jest większość) nie są dla mnie nudne. Przyznam jednak, że raz na jkaiś czas forum mi się nudzi...wówczas po prostu nie piszę. Jednak ostatnio przeżywa kolejną młodość i to jest zaiste ciekawe. Po siódme: Czy Ty mnie przypadkiem delikatnie nie podrywasz? :-] I ja się pod tym podpisuję. Wierzę w to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: a podobno to kobiety sa tajemnicze... IP: 195.94.201.* 26.03.04, 16:48 > ...kryje się rzeczywiście nieco głębiej niż na pierwszym poziomie rozumienia. to zaczyna być coraz bardziej intrygujące... >Nadmiar wiedzy szkodzi. :-] nic tak nie podłechtuje mojej ciekawości jak niewiedza! :) > Listę zrobiłem sam. Jak smiesz imputować mi czyjeś współuczestnictwo !!! :-] nie imputuję, tylko pytam. Może zbyt bezpośrednio, ale to nie był zarzut. > Po trzecie. Obraz tak dokładny jest pośrednio skutkiem doświadczeń. Lepiej jest > tu w internecie explicite dać do zrozumienia jakie są oczekiwania by nie było > rozczarowań i nieporozumień gdy dojdzie do spotkania. Trudno mi to sobie wyobrazić. Może dlatego, że jest tak jak mówiłam, że w moim przypadku to niemożliwe. Może u ciebie jest inaczej. Ja nie jestem w stanie określić cech osoby, którą mogłabym pokochać. Mogę co najwyżej podać listę cech nieporządanych, ale i tak najważniejsze jest "iskrzenie". > Piszesz: > "(..) się różnych ludzi > > na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuj" skoro tak, to bez komentarza... > Po siódme: Czy Ty mnie przypadkiem delikatnie nie podrywasz? :-] tak to odbierasz? nie było to moim zamiarem... opisałam jedynie spostrzeżenia i dygresje... > I ja się pod tym podpisuję. Wierzę w to. trochę nie wiem do czego to komentarz, może dlatego, że jestem już dziś koszmarnie zmęczona... a może dlatego, że na dworze jest okropna pogoda... pozdrawiam łikendowo :) życzę miłego spędzenia i do zobaczenia na forum po nim :)) jako, że jestem pewna, że będę tu wpadać, czytać i się podpisywać :))) Hobbit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: jeszcze jedno... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 17:03 Tak czytam sobie po kawałku ten wątek i wciąż nowe rzeczy przychodzą mi do głowy. Twoja lista wzbudza wiele emocji, a w niektórych wręcz oburzenie. Ale przecież nie cała, a tylko opis dotyczący wyglądu! Dlaczego nikogo nie oburza, że chcesz by Twoja partnerka była praktykującą katoliczką? Dlaczego nie oburza, że chcesz by była oczytana i inteligentna? Albo, żeby była studentką? Tylko ten wygląd… ah… wygląda na to, że ludziom trudno zaakceptować to, że ocenia się ich na podstawie wyglądu. Że wygląd jest taką samą składową jak psychika, charakter czy inteligencja. Wszyscy chcą by był nieistotny, starają się to lekceważyć – przynajmniej w swoich wypowiedziach. A gdy ktoś mówi o tym otwarcie są oburzeni. Dulszczyzm. Tak, teraz ja ich oceniam, choć nie wiem, czy mam prawo. Możecie na mnie krzyczeć. A przecież wygląd jest bardzo ważny! Gdy poznajemy kogoś nowego kierujemy się „pierwszym wrażeniem”, a ono kształtuje się przecież na podstawie wyglądu, ubioru, zachowania… tak jesteśmy biologicznie uwarunkowani. Urodziwi ludzie mają łatwiej. Tak jest i się tego nie zmieni. Nawet jeśli będzie się po cichu zaprzeczać, albo przemilczać. A poza tym Sprawdziu, to Twoje życie, więc masz pełne prawo robić z nim co chcesz i wybrać taką jaką chcesz osobę by spędzić z nią życie. To Twoje życie. Nikt nie ma prawa mówić Ci co powinno, a co nie powinno być na Twojej liście. Tym bardziej, że wielu ludzi ma aneks dot. wyglądu na swych własnych, tajnych listach, tylko się do tego nie przyznają, bo się boją. Sprawdziu, tudzież królu, którego imienia nie ośmielę się użyć… J doprawdy, ta wirtualna książka sprowadza na mnie coraz większą refleksję… Wielce zaintrygowany Hobbit PS. Jak nastrój? Nadziejam, że nocne doły się skończyły? ”Kiedy w oczy wieje wiatr, to dobry znak bo może znów lepiej być…” PS. 2 na smutki przytul kota, mi zawsze pomaga... :) albo psa. do serca :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 158.75.30.* 26.03.04, 13:04 HMM, NIE ZGADZAM SIE Z 2/3 PUNTKU D3 I MOJA NAJWIEKSZA WADA JEST TO, ZE NIE MIESZKAM W WAWIE. POZOSTALE PUNKTY SPELNIAM. CO TY NA TO? CZY TAKI WYMAHGAJACY MEZCZYZNA POZWOLIBY SOBIE NA TAKIE USTEPSTWA? POZDRAWIAM. J PS WOLISZ BLOND CZY INNY... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spr. Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:34 > HMM, NIE ZGADZAM SIE Z 2/3 PUNTKU D3 I MOJA NAJWIEKSZA WADA JEST TO, ZE NIE > MIESZKAM W WAWIE. hm.. > POZOSTALE PUNKTY SPELNIAM. O!!! To rzadkie!!! > CO TY NA TO? Nie znikaj - chciałbym się zorientować co i jak. :-] > CZY TAKI WYMAHGAJACY > MEZCZYZNA POZWOLIBY SOBIE NA TAKIE USTEPSTWA? To zależy. Jak często bywasz w Warszawie? Kłopot polega na tym, że tego wymagania ja nie wyciągnąłem z kapelusza. Mieszkam i studiuję w Warszawie. Tu chyba będę też pracować. W związku z tym jestem aktualnie mało mobilny...Jesteś poza moim rewirem :( POZDRAWIAM. > J Pozdrawiam również i czekam na > PS WOLISZ BLOND CZY INNY... Nie żartuj... :) Jest mi to naprawdę obojętne. Taki drobiazg. Nie lubię tylko odrostów. Wszystko jedno jakiego koloru :-] Wole naturalne. Zatem kolor dowolny byle nie zielony lub niebieski. Wolałbym także by były zadbane, tak jak i reszta . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 158.75.30.* 29.03.04, 12:28 ok. nie znikne tak szybko. to mile z twojej strony, ze zauwazyles i odpowiedziles na moj post. jest ich tu tyle...wyglada na to, ze skrupulatnie je przegladasz. podziwiam upor i determinacje. pozdrawiam serdecznie.j. Odpowiedz Link Zgłoś
runania symboliczna przemoc 26.03.04, 13:12 Hmmm, nie wiem, czy powinnam w ogóle włączać się do dyskusji, bo choć jestem studentką, to studiów doktoranckich (zatem jak łatwo policzyć, przekraczam już wymaganą cezurę wiekową), w dodatku na "zliberalizowanym" kierunku (socjologia). Ale ad rem: moim zdaniem jesteś typową ofiarą zjawiska określanego przez Pierre'a Bourdieu mianem symbolicznej przemocy. Swój ideał kobiety zbudowałeś w oparciu o treści transmitowane przez mass media, a ogólniej - aktualnie obowiązujące wartości cywilizacji zachodniej, gdzie podejście do człowieka jest mocno zreifikowane. Pragniesz romantyczki, idealistki o niekonsumpcjonistycznej postawie. Tylko...taka dziewczyna jest niestety poza Twoim zasięgiem. Aha, tak na marginesie: nieprzeciętnie inteligentnemu nie wypada pisać "zadeklarowana" (poprawnie: "zdeklarowana" - spr. w SJP). Z harcerskim pozdrowieniem, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: symboliczna przemoc - walka habitusów. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:23 Witaj Ania :-] > Hmmm, nie wiem, czy powinnam w ogóle włączać się do dyskusji, bo choć jestem > studentką, to studiów doktoranckich (zatem jak łatwo policzyć, przekraczam już > wymaganą cezurę wiekową), w dodatku na "zliberalizowanym" kierunku >(socjologia) Nie szkodzi :-]. Czas płynie nieubłagsnie również dla mnie. Aktualnie jestem skłonny do negocjacji również z doktorantkami - byle dobrze zakonserwowanymi :-] Socjologia jak najbardziej mile widziana - dziś grzebałem u Ciebie na wydziale w bibliotece - ponury to gmach, ale czytelnia sympatyczna :-] Liberalizm wydziałowy nie musi przekładać się na liberalizm światopoglądowy. > Ale ad rem: moim zdaniem jesteś typową ofiarą zjawiska określanego przez > Pierre'a Bourdieu mianem symbolicznej przemocy. O!!! :-] Ciekawe!! Buordieu. Przerabiałem go na wykładzie z Wieleckim - znasz może gościa? Jest fantastyczny jak na mój gust. Symboliczna przemoc??? :-]Ścieranie się habitusów? Mojego z czyim? Twoim? Forumowiczek? Doprecyzuj proszę :). > Swój ideał kobiety zbudowałeś w > oparciu o treści transmitowane przez mass media, a ogólniej - aktualnie > obowiązujące wartości cywilizacji zachodniej, gdzie podejście do człowieka >jest mocno zreifikowane. O mamo.. Zaiste ciekawy to głos. Przyjmuję go z estymą. Lecz czy aby nie przesadzony? Strzelasz z tak poważnego pojęcia jakim jest reifikacja, lecz przecierz ja imlplicite w wymaganiach z Listy daję do zrozumienia, iż jest mi ona zgoła obca i szukam czego innego. > Pragniesz romantyczki, idealistki o niekonsumpcjonistycznej > postawie. Tak, pragnę. >Tylko...taka dziewczyna jest niestety poza Twoim zasięgiem. Dlaczego tak sądzisz? > Aha, tak > na marginesie: nieprzeciętnie inteligentnemu nie wypada pisać "zadeklarowana" > (poprawnie: "zdeklarowana" - spr. w SJP). Ty jesteś zapewne nieprzeciętnie inteligentna, a ponadto wspaniałomyślna i życzliwa dlatego też ufam, że podarujesz mi ten błąd :), będący nieproszonym pokłosiem natarcia potocznego języka. Nie mniej jednak dziękuję za uwagę, teraz kiedy wiem, że poprawna forma to "zdeklarowana" mogę pretendować do grona nieprzeciętnych ;-]? > > Z harcerskim pozdrowieniem, > Ania Moje ulubione imie ;-] Serdecznie pozdrawiam Anię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Kryzys Sprawdzia. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 02:02 Ławka, schody, całka, aula, piętro, winda, krzyk, szept, usta (jej?), upadek (mój), tryumf(też mój), książka, skrypt, stres, kreda, sesja, młodość(nasza), taniec, słowo(Twoje), język, poli, myśl, starość, kasa, mono, gorycz, równia, spadek, schyłek - garść słów-kluczy. W zasadzie to miejsce nie jest pamiętnikiem. Nie temu ma służyć. Nie jest blogiem Jednak Forumowiczko miła, masz rzadką okazję zaobserwować kryzys dotykający autora. Utracę teraz sporo anonimowości, ujawnię kawałek siebie. Po co to robię? Nie wiem. Proszę, nie drwij ze mnie, nie ośmieszaj - jeśli mnie nie lubisz po prostu uszanuj. Chciałbym zapytać Ciebie Forumowiczko – jak Ty sobie z tym poradziłaś? Czy odczuwałaś coś podobnego? Gdy kończyłaś studia? Niby powszechne a jednak boli. Smuci, a przecież powinno cieszyć. Niepokoi, a przecież winno uspakajać. Do końca dotrwali nieliczni... Dlaczego więc czuję się źle? Dlaczego chciałbym cofnąć czas? Strach przed odpowiedzialnością? Samotna tułaczka po korytarzach, bibliotekach, salach. Nikt niczego nie wymaga, nie goni, nie trzeba stać przed dziekanatem, nie ma zdenerwowania przed kolokwium... Koniec. Nieodwracalny. Jakże bolesny, a przez to drogi był ten krzyż, który teraz przyjdzie odłożyć, wziąć jeszcze cięższy. Z piramidy Maslowa usunięto jeden poziom – poczucie przynależności. Jak się czułaś gdy kończyłaś studia? Boję się życia jakie ma mój kolega. Nie skończył studiów – ma za to pracę. Praca – dom – praca – dom – praca –dom. Monitor, rower, kolejna wypłata, kolejny gadżet, co do kupienia jako następna rzecz. Co więcej posiadać? Boże, przecież ja zwariuję mając taką perspektywę dalszych 20 lat! Lecz przecież pracować muszę!! Koniec beztroski. Czy ktoś z Was mnie rozumie? Czy rozumiesz mnie? Stanie na rozdrożu boli bardziej niż marsz. Boję się tego o czym pisał Fromm, Ortega y Gasset lub inni zwłaszcza współcześni - konsumeryzmu, nieopamiętania. .. ( Pozostaje mi Wiara – z kryzysami, potknięciami ale permanentnie obecna...Wiara i bliscy. Rodzina. Niczym możliwość do wykorzystania – koło ratunkowe bez niej nie dał bym rady. Co dalej? Czy wolno mi być słabym? Słabość jest de mode - teraz liczy się sukces. Wynik!! Wyliżę się z tego ...ale dziś jest ciężko.. Proszę o dobre słowo. Właśnie teraz. Wirtualnie choćby. Dasz? Umiesz? Poproszę. Łatwiej mi dawać. Trudniej brać. Nie wiem czy będę umiał. Ranek przyniesie dobre nowiny i myśli. Oto ewolucja Sprawdzia. Status quo. :( :) :( Odpowiedz Link Zgłoś
runania Re: Kryzys Sprawdzia. 27.03.04, 03:09 Nie uczestniczyłam w tym swoistym wątku-performansie i może dlatego mam do Ciebie stosunek neutralny. Mogę Cię zatem pocieszyć bez wyrzutów sumienia, że pochylam się nad szowinistą/emocjonalnym popaprańcem/psychopatą (niepotrzebne skreślić). Kryzys końca studiów dotyka większość absolwentów - musisz przeczekać. Ja sobie z tym poradziłam szybko idąc na następne:). Jakiejkolwiek pracy być nie podjął, przed kieratem "praca-dom" ochroni Cię tylko jedno - pasja. Ze swojej strony mogę Cię zaprosić do udziału w Maratonie Warszawskim - jeśli rozpoczniesz przygotowania już teraz, mamy szansę spotkać się na starcie, a może i na mecie?:) Z maratońskim pozdrowieniem, Ania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Kryzys Sprawdzia- podziękowania dla Ani IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 21:45 :-] Dziękuję. Jakkolwiek nie dałaś mi zbyt dużego wyboru w samookreśleniu się. Pasja. Fakt. Mam kilka porozpoczynanych wątków. Za dużo. Zapraszasz psychcopatę/popaprańca/szowinistę na Maraton? hm...Byłem na stronie www - ok pobiegnę jeśli Ty również ;-] Lubię biegać - fakt. Ty też? :-] Potem zdamy sprawozdanie Forumowiczkom :) Ciekawe czy mam z Tobą szansę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: Kryzys Sprawdzia. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 09:57 Ja jestem na zaocznych, bo tak mnie życie zmusiło. Pracuję od kilku lat. I patrzę na twój problem przez pryzmat siebie. Drogi Sprawdziu, ty miałeś lata studiów dla siebie, by szaleć, wędrować, patrzeć w księżyc… ja natomiast po maturze od razu znalazłam się między ludźmi, dla których to się nie liczy. Dla których wartością jest co masz, ile masz. Wśród których nie możesz nawalić, bo nawalanie jest tylko i wyłącznie twoją winą. Masz być doskonałą maszyną, nie człowiekiem, bo ludzie się mylą, mają złe i lepsze dni, a ty jesteś Pracownikiem, więc zapomnij! Sprawdziu ty miałeś czas dla siebie – doceń to. Ja nie miałam, bardzo tego żałuję. Już się z tym wszystkim pogodziłam, ale wiem, że straciłam bardzo dużo. Ogromnie. Nigdy tego nie odzyskam. Nigdy. A przed Tobą świat jest wciąż otwarty. Nie dojrzewasz przedwcześnie. U ciebie wszystko jest po kolei. Wydajesz się być silnym człowiekiem… ja jestem słaba i przeżyłam. Ty też przeżyjesz. A praca nie musi być utrapieniem. Można znaleźć taką, która cieszy i daje poczucie satysfakcji. Wiem, że to trudne. Bardzo trudne. Ja jeszcze nie dokonałam tej sztuki. Ale wiem chociaż czego chcę a czego nie chcę robić i szukam takiej pracy, która da mi satysfakcję. Najgorsze jest to, że kiedy zaczyna się pracować, pieniądze nabierają ogromnej wagi. Ogromnej… Smutne… Drogi Sprawdziu nawet jeśli znajdziesz pracę w wielkiej międzynarodowej korporacji nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów. Presja jest wielka. Ogromna. Ale nie musisz… ja wciąż się staram nie ulegać. To jest jak wojenny front. Raz przegrywam i się uginam, a potem znów wygrywam i jestem bardziej sobą niż kimś innym. Ale zawsze jest tak, że coś kosztem czegoś. Jeśli chcę być sobą muszę się pogodzić z brakiem „przyjaciół” w biurze, jeśli chcę z kimś pogadać, muszę siebie zostawić trochę z tyłu. Najlepiej się nie odzywać tylko stać z tyłu i słuchać… staram się znaleźć złoty środek, ale chyba muszę po prostu zmienić pracę… Sprawdziu nie załamuj się. May the force be with you Hobbit Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 :) 27.03.04, 11:26 Masz naprawde niezła fantazję, gratuluję pomysłu :) dopiero odkryłam Twój watek a widze, ze długo juz sie ciagnie :)) jesli chodzi o mnie to nie spełniam jednego z oczekiwan- wzrostu mam tylko 165cm :)) studia całkiem niedawno zaczełam :)) Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: ach... 27.03.04, 21:56 A co mi tam napisze coś o sobie... Moje pasje to podróze, psychologia, szeroko pojete nauczanie (innowacje, nowinki pedagogicznie itd). Bardzo lubie czytac i pisac. Chodzic na spacery, robic zakupy jak kazda kobieta. No i swoja prace tez lubie. Lubie chodzic po lesie i babie lato za miastem. Lubie tanczyc do utraty sił, a takze lezec w łozku w senne niedzielne poranki z ksiazka, tak do południa. Lubie sie szwendac po zaułkach a w zyciu chodzic prostymi, jasnymi drogami... Bliscy mi sa ludzie z problemami, którym trzeba pomóc, dzieci, których nikt nie kocha, opuszczone biblioteki z tonami ksiazek do przeczytania, wyludnione miasteczka, w których nikt nie mieszka, małe kawiarenki z ostatnimi juz goscmi i przygasajacymi swieczkami, których az zal zdmuchnac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.. Re: :) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:31 Witaj Trolik :-] Fantazja. :-] Dziękuję. A Pamiętasz taki film: "Niekończąca się opowieść" :-) Gdy byłem mały identyfikowałem się z głównym bohaterem :) :-] Cieszę się, że spodobało Ci się nasze forum. Zachęcam do zapoznania się z kilkoma aktualnymi tematami: obiektywizmem piękna i kryzysem kończącego studia studenta :-] Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: :) 27.03.04, 22:42 Jestem Trollinka :) Tak, forum jest bardzo interesujace :)) Studiuje psychopedagogikę kreatywnosci i własnie tak od strony pswychologicznej mnie zaciekawiło. Jesli chodzi o kryzys to wielu moich znajomych go przezywało, chyba nie jestes zbyt odosobniony :)) Film pamietam hmmmm...neverending story..jak w zyciu Mam tylko jedno pytanko- znalazłes w końcu TĄ jedyną kobietę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: :) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:40 Trollinka :-] Jak pięknie :-) A mogę zdrobnić to jeszcze bardziej: Trolinkuś :- ] Albo Trolinkusiaczek :)? Psychopedagogika!!! :-] Ciekawe. Czy to coś pośredniego pomiędzy psychologią , a pedagogiką :-)? Cudownie jest!!! :-] Odp na pytanie: Nie nie znalasłem :-] Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: :) 01.04.04, 22:08 Gratujuję tytułu :) mozesz mówic jak najbardziej zdrobniale, bardzo to lubie :)) Trollineczka tez moze byc :) Psychopedagogika podporzadkowuje psychologii rózne pedagogiczne działania :) na zajeciach mamy głownie treningi twórczosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: :) IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:21 > Gratujuję tytułu :) Serdecznie dziekuję Ci Trolineczku :-] > mozesz mówic jak najbardziej zdrobniale, bardzo to lubie :)) Trollineczka tez > moze byc :) :-) > Psychopedagogika podporzadkowuje psychologii rózne pedagogiczne działania :) na zajeciach mamy głownie treningi twórczosci :) Ciekawe...wg - jakiegos okreslonego paradygmatu? Poznawczego? Behawioralnego?Innego? Odpowiedz Link Zgłoś
troll16 Re: :) 02.04.04, 22:32 nie musisz sie ograniczac do Trollineczki, moze byc bardziej kreatywnie :)) jesli chodzi o moje studia jest to narazie wszystko pod aspektem poznawczym, dzisiaj mielismy kolejny trening tworczosci, przykładowe pytanie to- z czym kojarzy Ci sie pedzel, podobienstwa pisarza i mysliwego, wymien wady ołówków :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.. Re: Kryzys Sprawdzia.- podziękowania dla Hobit IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:25 Przede wszystkim dziękuję Ci za odzew :-] > Ja jestem na zaocznych, bo tak mnie życie zmusiło. Pracuję od kilku lat. I > patrzę na twój problem przez pryzmat siebie. Empatia !!!! - fantastycznie :-] > Drogi Sprawdziu, ty miałeś lata > studiów dla siebie, by szaleć, wędrować, patrzeć w księżyc… Fakt - miałem. Zasmakowałem. Jeszcze chcę :-] Łapczywie. ja natomiast > po > maturze od razu znalazłam się między ludźmi, dla których to się nie liczy. hm... Dla > których wartością jest co masz, ile masz. :( I udało Ci się dotrwać niewinną do dziś? Jak to uczyniłaś, Niezłomna???!!! > Wśród których nie możesz nawalić, bo > nawalanie jest tylko i wyłącznie twoją winą. :( > Masz być doskonałą maszyną, nie > człowiekiem, bo ludzie się mylą, mają złe i lepsze dni, a ty jesteś > Pracownikiem, więc zapomnij! :(:( Smutne. > > Sprawdziu ty miałeś czas dla siebie – doceń to. Tak. Miałem. Doceniam. Nie zapomnę tego. Nigdy. Dziękuję Bogu za to co dostałem. > Ja nie miałam, bardzo teg > o > żałuję. Dostaniesz, zapewniam!!! >Już się z tym wszystkim pogodziłam, ale wiem, że straciłam bardzo dużo. Ja jeszcze nie mogę..Jeszcze muszę trochę poszaleć niczym źrebiec spętany w sieć :( Potem też ucichnę :( > Ogromnie. Nigdy tego nie odzyskam. Nigdy. Hm.. Ależ ... Boże, nie pisz tak bo zaraz powieszę się na żyrandolu :( > A przed Tobą świat jest wciąż > otwarty. Nie dojrzewasz przedwcześnie. U ciebie wszystko jest po kolei. ... Kotuś - Ty jesteś smutna :( Przecież jeszcze nie wszystko skończone !!!!:( > > Wydajesz się być silnym człowiekiem… ... Jestem. Wtedy gdy nie jestem słaby. >ja jestem słaba i przeżyłam. Ty też > przeżyjesz. Tak. Przeżyję. Czyli nieuniknioną będzie redukcja 50% marzeń? Ja prawie zawsze realizowałem to co wymarzyłem :( ! > A praca nie musi być utrapieniem. Można znaleźć taką, która cieszy i daje > poczucie satysfakcji. Tak. >Wiem, że to trudne. Tak. Trudne. Dlatego czekam i szukam. > Bardzo trudne. Ja jeszcze nie > dokonałam tej sztuki. Jaka praca Ci się marzy? > Ale wiem chociaż czego chcę a czego nie chcę robić i > szukam takiej pracy, która da mi satysfakcję. Najgorsze jest to, że kiedy > zaczyna się pracować, pieniądze nabierają ogromnej wagi. Tak :( >Ogromnej… Smutne Bo wiadomo jaką cenę przyszło za nie zapłacić. > … > > Drogi Sprawdziu nawet jeśli znajdziesz pracę w wielkiej międzynarodowej > korporacji nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów. :( Miałem już kilka razy możliwość robienia tego co bym nie chiał. Powiedziałem "Nie" i to uczyniło mnie silniejszym. Ale czas leci... Presja jest wielka. Wielka. Zwłaszcza w mojej "szczurzej" branży :( :( > Ogromna. Ale nie musisz… ja wciąż się staram nie ulegać. To jest jak woje > nny > front. DDDDlatego muszę się zapomnieć w wielkiej miłości :):):) :-] Mój prioryttowy cel! :-] >Raz przegrywam i się uginam, a potem znów wygrywam i jestem bardziej > sobą niż kimś innym. Jak to robisz? > Ale zawsze jest tak, że coś kosztem czegoś. Jeśli chcę być > sobą muszę się pogodzić z brakiem „przyjaciół” w biurze, jeśli chcę > z kimś pogadać, muszę siebie zostawić trochę z tyłu. Najlepiej się nie odzywać tylko stać z tyłu i słuchać… staram się znaleźć złoty środek, ale chyba muszę p > o > prostu zmienić pracę… Napisz mi o tym.. Prywanie. czarnedrzewo@wp.pl > > Sprawdziu nie załamuj się. Dziękuję Ci. Po stokroć. Pomaga mi to. Bardziej niż Bach i gitara. > > May the force be with you > Hobbit :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: niedziela... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 10:42 Lubię pomagać... Sprawdziu, ja nie jestem smutna. Takie miałam życie, tego nie zmienię, mogę tylko dbać o przyszłoś, żeby była inna. Miło mi uslyszeć, że nie wszyscy są skażeni "wyścigiem szczurów", że są jeszcze czyste dusze :)) list długi wysłałam na maila... Nie zapominaj o wielkiej miłości. bo jak zapomnisz to napewno jej nie znajdziesz... słoneczne papa :) Hobbit Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: niedziela... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 12:19 Witaj :) Rzeczywiście. Nie wszyscy. Nie wiem czy do nich należę - chciałbym mieć mieć ciastko i je zjeść. :-] Stąd te dylematy. W każdym bądź razie postanowiłem mniej więcej za tydzień udać się w ekstremalną dwudziestoczterogodzinną wyprawę piszą: marszobieg :-] wzdłóż Wisły, przez Kampinos w kierunku Płocka. Potrzebuję bowiem jakiegoś spektakularnego dokonania. To będzie moje katharsis - Będę badał moje możliwości psychofizyczne w drodze :-] To chyba lepsze niż libacja? O wielkiej miłości nie zapomnę pókim żyw!!! Bez niej nie mam po co istnieć :- ]!! P.S. Listu nie mam!!!!! podaję ponownie adres: czarnedrzewo@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: niedziela... IP: 195.94.201.* 29.03.04, 08:44 No no... to widzę, że bardzo ambitne plany masz :) Faktycznie, lepsze niż libacja, ale czy do wytrzymania? te 24 godziny budzą obawy, no ale jeśli dasz radę to będziesz Centralnie Super-Hiper- Debeściarz :)))))))) List wysłałam jeszcze raz! no! pozdrawiam środkowo-nocnie (po zmianie czasu cieżko się obudzić) H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: piątek IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:20 Odpowiadasz na : Gość portalu: Hobbit napisał(a): > No no... to widzę, że bardzo ambitne plany masz :) :-] > Faktycznie, lepsze niż libacja, ale czy do wytrzymania? Nie wiem - zbadam to :-] te 24 godziny budzą obawy, no ale jeśli dasz radę to będziesz Centralnie Super-Hiper- > Debeściarz :)))))))) W sumie pewnie będzie mniej niż 24 godziny - czystego marszu bez przerwy będzie do 16, lub 18... Chciałbym wyjsc w nocy i nastepnego dnia poznym wieczorem wrocic juz srodkiem transportu. Jakimkolwiek. > > List wysłałam jeszcze raz! no! > pozdrawiam środkowo-nocnie (po zmianie czasu cieżko się obudzić) > H. !!!!Na razie nie mam go!!!!! Tzn teraz na uczelni nie sprawdze. Ale na pewno dzis o 12.00 bedąc w domu jeszcze nie miałem..:(:( Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Kryzys Sprawdzia. 27.03.04, 17:42 ja Cię doskonale rozumiem obroniłam drugi kierunek we wrześniu 2003 od sierpnia pracuje na początku euforia - własna kasa, samodzielność a potem....dorosłość to początek umierania trudno sobie z tym poradzić... jedyne co moge powiedzieć - zostań sobą, pomimo wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.. Re: Kryzys Sprawdzia. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:56 Zmówiłem paciorki. Nawet nie wiedziałem jak szybko mi przyjdziesz z pomocą zwrotną. Jak się czujesz? Tak - dorosłość to początek końca - można tak na to patrzeć. Wiesz, ja to przewidziałem. Ja pamiętam gdy jeszcze na początku liceum bałem się tego co stanie się pod koniec studiów - obiecałem sobie wówczas, że nigdy nie sprzedam swych ideałów i będę realizować swoje zwariowane, infantylne pomysły niezależnie od pozycji społecznej jaką osiągnę. Mogłem ponieważ miałem (mam?) duch przyjaciół, którzy myśleli tak jak ja. Teraz ten układ się częśiowo rozmywa. Każdy ma własną drogę. Tak, postaram się iść własną drogą. Do celu ukrytego za mgłą. Dziękuję Ci. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Kryzys Sprawdzia. 28.03.04, 13:19 Gość portalu: S.. napisał(a): > Zmówiłem paciorki. Dzieki :-) > Nawet nie wiedziałem jak szybko mi przyjdziesz z pomocą > zwrotną. polecam się na przyszłość > Jak się czujesz? już mi się nie kręci w głowie jak wstaje z łóżka :-) może dziś po raz pierwszy od wyjścia ze szpitala pójdę na spacer, no przynajmniej do sklepu :-) i pójdę spać bez środka przeciwbólowego :-) (ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca) ale normalnego posiłku to ja jeszcze długo nie zjem... > > Tak - dorosłość to początek końca - można tak na to patrzeć. jak się jest dostatecznie silnym, to można zmienić to w początek ale trzeba do tego Siły przez duże S stabilność finansowa jaką daje dorosłość pozwala zrealizować pewne marzenia, ale bardzo, bardzo trzeba uważać, żeby ta stablność tobą nie zawładnęła > nigdy nie sprzedam > swych ideałów i będę realizować swoje zwariowane, infantylne pomysły i tak trzymać mam koleżankę na początku studiów opowiadała mi o poezji teraz opowiada mi o pracy nawet chyba nie zauważyła zmiany strasznie smutne, bo wraz z wrażliwością powyższą znikłęła wrażliwość na druga osobę - powoli życie zmienia się w wegetacje, przykre mam nadzieję, że ze mną się to nie dzieje, ale kto wie? to tak trudno wyczuć > Każdy ma własną drogę. musisz się z tym pogodzić, niewielu wytrwa w pogoni za stabilizacją > Tak, postaram się iść własną drogą. Do celu > ukrytego za mgłą. i tak trzymać :-) > Dziękuję Ci. nie ma za co, polecam się na przyszłość :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzusta Re: Kryzys Sprawdzia. IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 19:46 O rany Sprawdziu! Nie ma co sie dołować skończonymi studiami. Co jakis czas pewne rzeczy w życiu trzeba uporzadkowa, cos zakonczyc, zeby cos nowego rozpoczac. Zaczynasz kolejny etap w zyciu, co nie znaczy, ze musisz zrezygnowac ze swoich marzen i pasji, trzeba tylko inaczej planowac czas. Ja obroniłam sie w listopadzie 2003, o dziwo nie mialam "poobronowej" depresji. Pomyslalam: to super, teraz zaczne robic to co lubie, skoncze taki i taki kurs i jeszcze jeden, a potem nastepny i bede dobra w swoim zawodzie. Moje marzenia podroznicze powoli sie spelniaja, kupuje ksiazki zwiazane z moim zawodem i z przyjemnoscia je czytam, a nie z przymusem, odkryłam w sobie kolejna pasje...Moze nie do konca jeszcze robie to co bym chciala, ale wierze, ze mi sie uda miec pełna satysfakcje z pracy. No i mam to szczescie, ze nie biore udziału w wyscigu szczurów;) Czego i Wam życze;)) Moje życie na studiach nie było sielanka, zawsze gdzies pracowałam, mimo dziennego toku studiow, ale w sumie tego nie załuje, bo dzieki temu uwierzyłam, we własne siły,wiem, ze raz jest lepiej, raz jest gorzej a ja i tak sobie poradzę. A z marzen nie mozna rezygnowac, tylko je realizowac, co powoli czynie;)) Pozdrawiam wszystkich serdecznie Carpe diem Optymistyczna Dzusta P.S.1 Sprawdziu, mysle, ze tem mega maraton dobrze Ci zrobi, endorfiny w mozgu zrobia swoje i Twój wisielczy humor sie poprawi:) A jak to nie pomoze, to zapraszam na przejazdzke rowerowa:) P.S.2 Kiedy ta obrona, to przyjde z gratulacjami?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. : ) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 20:27 Witaj Dżustuś!! Wreszcie się pojawiłaś!!! :] Bardzo się cieszę :):):):) Długo Cię nie było - myślałem , że już umarłaś. Czekałem. Troszkę :-] Dziękuję za słowa otuchy. ha!. Ciesze się, że nie miałaś depresji "poobronowej". Widać potrafiłaś pozytywnie ziterpretować tę zmianę i to co było Ci dane. Postaram się i ja Dzustuś - myslę, że stać mnie na to :-] Przynajmniej teraz, gdy w tle leci Chopin tak myślę. Ps1. Rzeczywiście - maraton może dać mi pozytywnego kopniaka, wygonić marazm :-] Zaproszenie rowerowe przyjmuję apriorycznie niezależnie od ilości endorfiny w mózgu :-] Rzeczywiscie miałabys ochote pojechać na rower? :) ps2. Obrona w środę po południu :( Jeszcze raz dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzusta Re: : ) IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 21:07 Wow co za szybka odpowiedź;) Witaj Sprawdziu!;) Rzeczywiście ostatnio rzadziej zagladałam na forum, troche byłam zajeta, troche wyjezdzałam... No co Ty, chyba nie myslałes, że umarłam??? W każdej zmianie sa jakies pozytywy. Chopin poprawia Ci nastroj? Na mnie on dziala raczej roztkliwiajaco...Pamietam, jak kiedys w szkole muzycznej słuchalismy jego etiud i sie popłakałam, głupio mi troche było, bo inni uczniowie patrzyli na mnie ;)Teraz tez mi sie zdaza czasem uronic łezke, ale juz sie tego nie wstydze:)W kazdym razie jak mam "doła", to wole słuchac czegos innego. W moim przypdku Chopin tylko pogarsza sprawe. Na rower zawsze! Ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka. P.S. Boisz sie obrony? Idź i pokaż sie tam z jak najlepszej strony. Obrona to prawdziwa przyjemnosc, przynajmniej tak bylo w moim przypadku. Przyszłabym, ale to by Cie jeszcze bardziej zestresowło, wiec na forum życze Ci powodzenia:) Dzusta "dobra rada" serdecznie pozdrawia;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: : ) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 01:02 > Wow co za szybka odpowiedź;) Szybkość bywa cnotą. > > Witaj Sprawdziu!;) Witaj ponowenie Dżustuś. > Rzeczywiście ostatnio rzadziej zagladałam na forum, troche byłam zajeta, >troche wyjezdzałam... :) > No co Ty, chyba nie myslałes, że umarłam??? Bardzo bym tego nie chciał... Przynajmniej jeszcze nie teraz. Na pewno jednak chciałbym się z Tobą spotkać w Niebie. Choć mam nadzieję, że na rower jeszcze tą wiosną pójdziemy. :-] > > W każdej zmianie sa jakies pozytywy. Jasne. Np. 70% wykładów , które miałem było nudnych jak flaki z olejem :-] Teraz rzucę się w wir moich pasji !!! :-] > > Chopin poprawia Ci nastroj? Tak. Zawsze. >Na mnie on dziala raczej roztkliwiajaco.. :-] Jeszcze nie słuchałaś tego co umieszcze za kilka dni !!! :-] >.Pamietam, > > jak kiedys w szkole muzycznej słuchalismy jego etiud i sie popłakałam, Słodka :-] > głupio mi troche było, bo inni uczniowie patrzyli na mnie ;)Teraz tez mi sie >zdaza czasem uronic łezke, ale juz sie tego nie wstydze:) Jasne, że nie! Wrażliwa duszko..Szybko wracaj z tego Maroka!! :-] >W kazdym razie jak > mam "doła", to wole słuchac czegos innego. W moim przypdku Chopin tylko > pogarsza sprawe. :-) Tttto może Bach? :-] Mozart? Ich Troje? :-] > > Na rower zawsze! Ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka. Z niecierpliwości przebieram nogami. :-] > > P.S. Boisz sie obrony? Trochę. Bardziej mimo wszystko boję się tego co będie potem, a co czuję już teraz - zawieszenia pomiędzy... > Idź i pokaż sie tam z jak najlepszej strony. Obrona to prawdziwa przyjemnosc, > przynajmniej tak bylo w moim przypadku. W moim na inżynierce też, a przecież teraz mam 100 razy ciekawszy temat!!! Tak zrobię Dżustuś. > Przyszłabym, ale to by Cie jeszcze bardziej zestresowło, wiec na forum życze Ci powodzenia:) Jasne, że zestresowałoby :-] Choć bardzo Cię lubię to niewątpliwie czułbym rozproszenie :-] > Dzusta "dobra rada" serdecznie pozdrawia;) Buziaki :):):):-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Dzielenie się pięknem odc 1. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 20:14 Ponieważ ostatnio odczuwam taką potrzebą, postanowiłem się z Wami podzielić czymś co kocham. Będę zatem umieszczać sukcesywnie moje ulubione fragmenty muzyczne na roboczej witrynie sprawdzia. Wymagania: odtwarzach plików mp3 na Twoim komputerze, podłączone głośniki + umiejętność ściągania pliku (prawy klawisz myszy-> Save target as..) oto link: www.witrynasprawdzia.republika.pl/ Zachęcam do wspólej celebracji. Za kilka dni pojawi się kolejny fragment. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.. Nie wyjdzie mi IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 00:26 Teraz jestem pewien - zwłaszcza po tym co zrobiłem na forum dzieląc się z Wami moim kłopotem. Pomogłyście mi dobrym słowem. Straciłem do Was dystans Drogie Forumowiczki. Nie wyjdzie mi zatem nic z mojej wielkiej Listy :-] Przynajmniej już nie tu, a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem trzymającym się założonych wytycznych. Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-] Teraz jest kiczowato i słodko, chciałbym się Wam jakoś odwdzięczyć. Co mogę zrobić? :-] Może zamknąć się i już nigdy tu nie wrócić? Nie zamęczać Was swoją osobą :) Gorąco zachęcam do odsłuchania fragmencika muzycznego, który wymienię za kilka dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: czyżby? IP: 195.94.201.* 29.03.04, 11:03 > Teraz jestem pewien - zwłaszcza po tym co zrobiłem na forum dzieląc się z Wami > moim kłopotem. Pomogłyście mi dobrym słowem. jak można nie pomóc?! Straciłem do Was dystans Drogie > Forumowiczki. Nie wyjdzie mi zatem nic z mojej wielkiej Listy :-] czyżby koniec poszukiwań? po tak długim czasie?? Przynajmniej > już nie tu, a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem > trzymającym się założonych wytycznych. a czy kiedykolwiek byłeś?? Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i > czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na > szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-] wtedy nikt nie spełniałby Twoich waruków :)) Teraz jest > kiczowato i słodko, chciałbym się Wam jakoś odwdzięczyć. Co mogę zrobić? :-] > Może zamknąć się i już nigdy tu nie wrócić? Nie zamęczać Was swoją osobą :) żyjemy w demokratycznym kraju, ktoś kto się męczy na tym forum nie musi tu przychodzić, czyli Ty nie musisz odchodzić. Chyba, że chcesz...? > Gorąco zachęcam do odsłuchania fragmencika muzycznego, który wymienię za kilka > dni. nie omieszkam... :) H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: czyżby? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.03.04, 00:46 > > czyżby koniec poszukiwań? po tak długim czasie?? W ogóle to poszukiwania skończą się choćbym miał szukać do grobowej deski - miłość jest tego warta ale tu ...w tym momencie nie wyobrażam sobie. :-] > a czy kiedykolwiek byłeś?? Starałem sięprzynajmniej nie spoufalać zbytnio z nikim na forum... Plan zaczyna się sypać w sytuacji gdy przeważają uczucia nad chłodnym rozumem i ideą. > > Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i > > czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na > > > szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-] > > wtedy nikt nie spełniałby Twoich waruków :)) Fakt. Wąż zjada swój ogon!! > żyjemy w demokratycznym kraju, ktoś kto się męczy na tym forum nie musi tu > przychodzić, czyli Ty nie musisz odchodzić. Chyba, że chcesz...? "Dniami rozstania, nocami powroty - ja właśnie za to kocham koty...";-] > nie omieszkam... :) :):):) > > H. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: czyżby? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 08:03 > Starałem sięprzynajmniej nie spoufalać zbytnio z nikim na forum... Plan zaczyna > > się sypać w sytuacji gdy przeważają uczucia nad chłodnym rozumem i ideą. Nie rozumiem. Nie można wybrać partnerki za pomocą chłodnej logiki, tylko na podstawie listy. A spoufalanie? Przecież chyba o to chodzi?? nie? Przecież właśnie takie są uczucia :) nieokiełznane, niezrozumiałe... Mówisz, że jesteś romantykiem. Czy romantyk kieruje się rozumem??? Sprawdziu, ukułeś tak doskonały Plan Znalezienia Idealnej Partnerki, że sam się w nim gubisz. życzę powodzenia w rozwiązaniu kryzysu i również udanej obrony! H. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Nie wyjdzie mi 29.03.04, 14:11 na poczatku - trzymam kciuki w środę ja przechodziłam przez to już 2 razy :-) chwila wstydu i całe życie chwały :-) > Straciłem do Was dystans Drogie > Forumowiczki. I BARDZO DOBRZE! > , a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem JESZCZE LEPIEJ! > Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-] jak tak bardzo chcesz to zawsze Cie moge o coś opieprzyć pozdro Bubster Juz Bez Szwów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Nie wyjdzie mi IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.03.04, 00:08 Dziękuję Ci najmocniej Bubstuś :) Nie opieprzaj mnie przynajmniej do czasu kiedy nie wyliżę się całkowicie z postudyjnej depresji :-] Do tego czasu jestem bezbronny :-] Z szacunkiem i respektem chylę czoła podwójnej Pani magister - nie wiem czy starczy mi sił by dokonać tego samego :) Mam ppytanie - czy wiesz może..czy drugie studia dają mi ubezpieczenie studenckie? czy już nie? Np czy mogę wykonywać prace na zlecenie jak dotychczcas? Nie wiesz jak to jest? Czy ubezpieczenie płacić za mnie będzie uniwerek? Na dziekance?(legitymcje mam podbitą do wrzesnia 2004). 39.5... Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Nie wyjdzie mi 30.03.04, 11:04 > Dziękuję Ci najmocniej Bubstuś :) polecam się na przyszłość :-) > Nie opieprzaj mnie przynajmniej do czasu kiedy nie wyliżę się całkowicie z > postudyjnej depresji :-] Do tego czasu jestem bezbronny :-] oki :-) moja złośliwośc może poczekać :-) > Mam pytanie - czy wiesz może..czy drugie studia dają mi ubezpieczenie > studenckie? czy już nie? Np czy mogę wykonywać prace na zlecenie jak > dotychczcas? Nie wiesz jak to jest? Czy ubezpieczenie płacić za mnie będzie > uniwerek? Na dziekance?(legitymcje mam podbitą do wrzesnia 2004). hmmmm, ja studiowałam obydwa kierunki równolegle, ale teraz studiuje podyplomowo i mam legitymację studencką - mogę z niej korzystać do 26 roku życia (to niecały rok, starzeję się niestety...), pomimo nawet tego, że nie jest to legitymacja polskiej uczelni więc wydaje mi się, że do 26 roku życia na pewno przysługuje Ci pełnia praw studenckich z legitymacji o ile jest ważna, więc pewnie ubezpieczenie też ale lepiej może zapytaj w dziekanacie - ja w końcu pracuje i ubezpieczenie mam związane ze stosunkiem pracy > > 39.5... uuuups, to ja tyle po "krojeniu" nie miałam mam nadzieje, że to nerwy ale na pewno Cie osłabiły, więc nie szarżuj, co bys się na obronę nie przeziebił jeszcze raz powodzenia trymam kciuki, bedzie dobrze pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sprawdz... Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wsparcie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 31.03.04, 00:22 Poza urodzinami oraz nawiedzeniem fragmentu Orlej Perci dziś jest najważniejszy dzień mojego dotychczasowego życia. Większość Szanownych forumowiczek ma taki dzień już za sobą, inne ku niemu zmierzają krokami, mnie spotkał właśnie dziś - w środę 31 marca 2004 anno domini. Nie zważając na moją egzaltację i utratę dystansu poprzez uprawianie prywaty uprzejmie proszę wszystkich, którzy wierzą w Boga o 3 sekundowy paciorek w mojej intencji. Tych, którzy nie wierzą, lub agnostyków proszę, jeśli życzą mi dobrze - o 3 sekundową pozytywną myśl :-] Grzesznikiem bowiem będąc i słabym potomkiem Adama w chwilach ważkich potrzebuję wsparcia braci i sióstr blizkich memu sercu :-] Obiecuję ponownie nie dręczyć tego typu personalną żebraniną przez conajmniej kolejne 4 lata :-], kiedy to raczej nie będzie tego wątku. Wszystkim dobrodzeijom i dobrym wróżkom serdecznie dziękuję. W dziękczynną nocno-dzienną pieszą wędrówkę, jeśli wszystko pójdzie dobrze obiecuję udać się w ciągu najbliżczych dni. Do boju! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: trzymam kciuki! IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:37 Dziękuję Hobituś!!!!!!!Dziękuję!!! Brykam z radości niczym kucyk z szyldu stodoły pod Rozbrykanym kucykiem :-] Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wspa 31.03.04, 16:42 ja wierzę w Boga, ale formułek klepać nie lubię, pomodlę się własnmi słowami (o ile już nie za późno, bo prawie 17) daj znać jak Ci poszło! koniecznie! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wspa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:35 Dziękuję Ci 1000000000000000000- krotnie ::):):) Za pamięć, za własne słowa, za mail :-]!!!!! P.S. Nutella już pusta :-] Teraz będę chodzić po Warszawie i cieszył się niczym dziecko :-] !!!! A za kilka dni w drogę!! :-] Dziękuję!! Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wspa 01.04.04, 07:05 Gratulacje Panu Mgr Inż! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S :-) IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:16 Dziękuję serdecznie :):):):) Bardzo miło, jak w nowej pracy?:) Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: :-) 02.04.04, 19:59 na razie git :-) spoko ekipa ludzi w zespole, fajna szefowa zespołu, wychodzę o czasie :-) ale pożyjemy, zobaczymy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia JAK PO OBRONIE? IP: 158.75.30.* 31.03.04, 16:47 mam nadzieje, ze nie pomylilam daty, - w srode popoludniu.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: JAK PO OBRONIE? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:31 nie pomyliłaś!!!!!Dziękuję!!!!! Wszystko się przydało - Twoja dobra myśl również!!!! 6 lat studiów w tym 4 ciężkiej harówki - wzloty, więcej upadków, ból i pot - dziś zamknęło się klamrą. Przede mną Nowa Nadzieja i nowe wyzwania. Czy stanę się bezwolną maszynką do robienia pieniędzy czy idealistą bez grosza, w podartych spodniach... Czas pokaże. Teraz jest czas dziękczynienia :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S.. Mgr Inż Sprawdż IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:20 Słodkie, dobre, niezdrowe ale mam to gdzieś :-] Siedzę właśnie w białej koszuli i spodniach od garnituru opychając się Nutellą!! Zjem ją całą!! Wiecie..nasłuchacie się teraz truizmów ale trudno. Po pierwsze wszystkim serdecznie ponownie dziękuję!!! Bez wsparcia ludzi dobrej woli i myśli czułbym się osamotniony - to mi pomogło!! Z Bożym i Waszym wsparciem wygłosiłem prezentację, odpowiedziałem na pytania (niektóre nie bez trudu) i zasiliłem szeregi szczęsliwych, acz bezrobotnych absolwentów wydz..hm...,a co mi tam... EiTI PW :-] Na obronę komputer przytargałem w wielkiej walizie, która postawiona na peronie w metrze samopas natychmiast wzbudziłaby podejrzenie. Teraz muszę to wszystko ogarnąć - zdefiniować ponownie swe cele życiowe (poza najważniejszym niezmiennym), ustalic plan działania, a przede wszystkim odespać :-] Nie umiem wiele więcej napisać bo jestem pijany z radości, jeszcze raz dziękuję!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. wyprawa IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 14:43 Jeśli nikt mnie nie powstrzyma a pogoda się utrzyma wyjdę dziś w nocy i będę szedł, szedł tak by dojść jak najdalej. Gdy będę już padał ze zmęczenia na pysk postaram się pójść jeszcze dalej :-] Jeśli nikt mnie nie zabije po drodze mam nadzieję wrócić do domu jutro późnym wieczorem... Spodziewane straty: obtarte nogi, opcjonalne wycieńczenie, zakwasy w stawach, niedzielny bezruch - ewentualne odchorowanie. Niespodziewane straty: lepiej nie myśleć :-] Spodziewane zyski: 1)Przedsiębwzięcie dziękczynne da mi dystans do tego co na zawsze zostawiam i tego co przede mną. 2) Zbadanie granic możliwości własnego ciała i ducha. 3) Dobry substyt upicia się na zakończenie studiów. ... Marszruta: lewym brzegiem Wisły, przez Kampinos, jak najdalej na północ w kierunku Płocka. Pieszo. Jeśli nie jesteś zmęczona moimi prośbami o wsparcie poproszę i tym razem o dobrą myśl by nic złego mi się nie przytrafiło. :):) :-] Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: wyprawa 02.04.04, 19:57 > myśl by nic złego mi się nie przytrafiło. > :):) :-] > ok masz to jak w szawajcarskim banku daj znać "po" jak było pozdro B Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: wyprawa IP: *.waw.pl 13.04.04, 22:03 To już prawie tydzień temu..Ale wreszczie znajduję czas by odpowiedzieć :-] Dziękuję. żyję. Pięknie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: wyprawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 13:37 gratuluję sukcesu :)) a co do wyprawy... prawdziwy wariat z ciebie :) ale najwidoczniej świat potrzebuje też takich ludzi. Z całych sił życzę aby plany się ziściły. Hobbit "idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę idę tam gdzie lubię nie idę gdzie nie lubię..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: wyprawa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:13 Przepraszam, ze dopiero teraz ale tak wyszło :-] y nie wiem czy świat potrzebuje takich ludzi - chciałbym być potrzebny. Mam ambicję by dać conajmniej tyle ile dostałem, a nawet więcej :-]! Plany się ziściły - pokonałem ból i obawy i mimo fatalnego początku i średniego końca całą wyprawę uznaję za fantastyczną przygodę :-]!! Dziękuję za dobre słowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
atrakcyjny_prosiak Re: wyprawa 03.04.04, 15:42 Chciałem powiedzieć, że Sprawdź wędruje i jest bardzo dzielny. Pozdrawiam wszystkie obudzone wiosną serca :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: wyprawa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:30 :-] Dzięuję Druhu - mimo licznych obowiązków nie zapomniałeś o samotnym tułaczu. Nadejdzie dzień gdy razem we trzech będziem dzielić się smakiem przygody!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S sobotnia wyprawa - sprawozdanie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.04.04, 10:02 Miniona sobota 4.40 Zrywam się z łoża i z rozpaczą stwierdzam, że spóźniłem się 2h. Jest już prawie świt, a miałem iść w nocy :( Właśnie tu przydało się uprzednie rozgłoszenie na lewo i prawo moich sobotnich planów - to taki kurek psychicznego bezpieczeństwa. Gdybym nikomu nie powiedział o wyprawie najpewniej wróciłbym do łóżka i odłożył wyprawę na kiedy indziej. około 7.00 byłem już na wysokości obrzeży Puszczy Kampinoskiej. Czy zachwiciło Cię kiedyś piękno przyrody, tak że poczułaś/eś szczęśce? :-] Ja tego właśnie doświadczyłem!!!! Coś fantastycznego. Tylko ja i szum lasu. Bez internetu, bez reklam, bez mediów, bez informacji. Bytność w lesie była doskonałą okazją do spojrzenia z dystansu na wszystko to co zostawiłem za sobą. Za możliwość tę dziękuję przede wszystkim Bogu - gdyż bez jego pomocy nie byłoby mi dane dostrzec celów wykraczających poza dolne warstwy piramidy potrzeb Maslowa. Muszę zmykać. Dokończę póżniej. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie 06.04.04, 19:43 >> > Czy zachwiciło Cię kiedyś piękno przyrody, tak że poczułaś/eś szczęśce? :-] tak, w górach, nawet mi sie cośtam o tym napisało > Ja > tego właśnie doświadczyłem!!!! Coś fantastycznego. Tylko ja i szum lasu. Bez > internetu, bez reklam, bez mediów, bez informacji. Bytność w lesie była > doskonałą okazją do spojrzenia z dystansu na wszystko to co zostawiłem za sobą. > o ja też chcę! a nie siedzieć do 23 w pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:32 hm..23 to rzeczywiscie dość poźno :( A w sobotę i niedziele się nie da?:( Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie 14.04.04, 13:52 w góry z Wawy? na dzień ino? hmmm... często mam wtedy szkolenie, czy jak kto woli studia podyplomowe jak nie jestesm na szkoleniu to się uczę i/lub odsypiam tydzień i/lub wreszcie kupuje coś do jedzenia itd taki żywot japiszona... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 01:02 Czy jesteś szczęsliwa? Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie 15.04.04, 09:54 oj widzę zę nie zrozumiałeś co napisałam... tak, jestem szczęśliwa, dopięłam swego moim narzekaniem się nie przejmuj ten model tak ma :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S realizacja marzeń cd. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 08.04.04, 17:08 sprawdź ma pracę :-] To wielka chwila dla Sprawdzia. W zawiązku z tym mam propozycję adresowaną do wszystkich, którzy mają pracę lub ,któzy mają trochę wolnych pieniędzy: Plan jest następujący: idziemy grupką w sobotę lub w niedzielę na miasto. W kieszeni mamy pieniądze. Ja planuję mieć np. 200zł w banknotach po 50zł. Odnajdujemy staruszka grzebiącego w śmietniku lub wyglądającego na prawdziwego i nieudawanego żebraka, próbujemy nawiązać z nim rozmowę..a po wstępnym rozpoznaniu najpierw kupujemy mu torbę jedzenia a potem wręczamy banknocik :-] Niech się cieszy!! Zawsze o tym marzyłem!!! :-] Planowany termin: Za miesiąc gdy dostanę pierwszą wypłatę...chyba ,że mnie wywalą :-] Kto reflektuje? Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: realizacja marzeń cd. 08.04.04, 19:24 jaką masz gwarancje, że facet nie będzie chciał po prostu kasy na wódkę? a tak btw - gratuluje pracy! może się pochwal gdzie i na jakim stanowisku? pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: realizacja marzeń cd. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:41 Zadnej...Ale od tego mam rozum by myśleć i oczy by widzieć. Piszesz się?:) > może się pochwal gdzie i na jakim stanowisku? > Stanowisko? Klepacz. Przejściówka choć jak na skromne ambicje Sprawdzia nawet interesująca rzecz. Pochwalę się jak mnie nie wywalą :-] Pozdrawiam wzajemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: realizacja marzeń cd. 14.04.04, 13:49 > Zadnej...Ale od tego mam rozum by myśleć i oczy by widzieć. Piszesz się?:) pożyjem, obaczym > Stanowisko? Klepacz. czyli wprowadzanie danych? Przejściówka choć jak na skromne ambicje Sprawdzia nawet > interesująca rzecz. Pochwalę się jak mnie nie wywalą :-] > wprowadzanie danych jest interesujące? no może zalezy jakich danych :-) pozdr > Pozdrawiam wzajemnie. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: realizacja marzeń cd. IP: 195.94.201.* 14.04.04, 09:01 Witam po krótkiej Wielkanocno-chorobowej przerwie :) Cieszę się, że wyprawa się udała. Że nikt Cię nie obrabował, pobił i nie skrzywdził w żaden inny sposób. Gratuluję również nowej pracy. Zawsze gdy ja dostawałam pracę cieszyłam się jakby mi ktoś w kieszeń narobił :))))) Pomysł z rozdawaniem pieniędzy jest piękny, miłosierny i naprawdę uroczy, ale nie przyłączę się z paru względów... pozdrawiam wszystkich wiosennie i bardzo radośnie :) H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S. Re: realizacja marzeń cd. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 01:01 Witaj :) Mam nadzieje ,ze czujesz sie juz lepiej :) Dziekuje za miłe słowa - ciesze się zatem i ja... z tym, ze chce moc sie cieszyc tez z innych rzeczy. Musze znalezc formule na oszczedzanie czasu. Nie przyłaczysz się...No trudno. A na spacer kolezenski? :-] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: realizacja marzeń cd. IP: 195.94.201.* 15.04.04, 14:43 YO! :)))) >Musze znalezc formule na oszczedzanie czasu. o ja też! Koniecznie!!! >A na spacer kolezenski? :-] Śmiała propozycja. Szczerze ci odpowiem, że nie wiem. Szersza odp. na maila if you want. Hobbit "Kto wie... Gdzie światło świecić zaczyna Kto wie... Kto wie... Gdzie szczęśliwości kraina Kto wie... Kto wie... Kto tak mądry, że powie Kto wie... Kto wie... Gdzie kara, a gdzie wina......." Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 15.04.04, 16:35 tak sie zastanawiam, po co to pisze... ale, kto wie? mozem ijam sie wlasnie z przeznaczeniem? po wstpenym stwierdzeniu, ze spelniam twoje warunki kobiety idealnej, nalezaloby przedstawic moj zestaw cech, co by mozna bylo ocenic, czy ta transakcyjna znajomosc bylaby dla mnie rowniez przyjemna (choc pewnie by bylo..lubie poznawac nowych ludzi, jakkolwiek daleko im do idealu...) a wiec.. staw czolo temu, co ponizej.. intelekt na miare sylvii plath, przelamany bystroscia i spostrzegawczoscia simeone de beauvoir drapieznosc spojrzenia angeliny j. poczucie humoru duze, od czasu do czasu zabarwione typem monty pythonowskiego:) usmiech promienny, szeroki, cieply, rozpedzajacy zyciowe chmury oczy paolo maldiniego - duze, blekitne, ciekawskie...takie, w ktorych chce sie utonac... gracja ruchow... i umiejetnosc tanczenia (tango mile widziane, moze byc wymiennie salsa) osobowosc wyrazista, o mocnych konturach poetycka dusza (wzorcowa: ted hughes) pasja, niekoniecznie bliska tematycznie mojej chec poznawania swiata cialo... cialo idealne to bohater brada p. w fight clubie... + minimum 182 cm wzrostu (mam slabosc do szpilek...) doswiadczenie bohatera 9&1/2 tygodnia;) kobieca delikatnosc dotyku przelamana meska surowoscia cierpliwosc aniola pewnosc siebie na miare kopernika talent do spiewania kolysanek (hipnotyzujaco, jak ryan adams) lekka melancholie charakteru i niedbalosc w glosie troche z wariata (cos w okolicach johnny'ego knoxville'a) seksapil - vide monica belluci (meski odpowiednik) wyczucie gustu i dobrego smaku szarmanckosc wrodzony instynkt ojcowski - chcialabym za jakis czas adoptowac dziecko a oprocz tego, co powyzej, musialby.. mowic tak, ze chcialabym go sluchac sluchac tak, ze chcialabym mu opowiadac rzeczy, ktorych nikomu wczesniej nie powiedzialam dotykac mnie tak, zebym czula, jakby mezczyzna dotykal mnie po raz pierwszy wtedy dam sie uwiesc, zostane zauroczona totalnie, zatrace sie w nim bezgranicznie a jesli do tego uczlowieczy go kilka drobnych wad...bardzo mozliwe, ze zakocham sie po konce moich ciemnych wlosow... to jak, Panie Wymagajacy? jak pan wypada w konfrontacji z powyzszym? :) pozdrawiam serdecznie - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 22:37 :-] Jestem ostatnio podatny na pokusy. To kwestia intensywnych życiowych przemian. Zainteresowałaś mnie formą, bo treść na tym etapie jest nieweryfikowalna. Chwytam spławik... Czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 15.04.04, 22:47 czyli, jak rozumiem...chwilowy przerost formy nad trescia..? a na co teraz czekasz..bo telepatia nie dziala przez to lacze i nie jestem w stanie przewidziec twoich oczekiwan ;) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 16.04.04, 08:35 Piekny dzien :-] Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna_mickiewicza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 16.04.04, 08:37 piekny, a owszem. bez dwoch zdan:) nadal czekasz? Odpowiedz Link Zgłoś
elzae Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 17.04.04, 20:57 Przeczytałam. Ufff. Główny bohater kiczowaty i pusty. Przerost formy nad trescią permanentna. Bohaterki poboczne bywały cudowne. Ale jeden z motywów ostatnich przebił wszystko. Pomysł z rozdawaniem pieniędzy i przyznanie się że zawsze o tym marzył to niestety infantylizm na skalę 100%. Nie sztuka pomagać jak się ma to po pierwsze. Po drugie jednorazową pomoc ci ludzie mają. Dać jest łatwo i nic tu godnego,rozdawać niegodne a taka forma jaką tu opisałeś to wręcz żenujące. Że też żadna z Pań Cię nie wyśmiała. Nie jesteś chłopięcy czy rozbrajający. W tym przypadku jesteś po prostu głupi. Żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 17.04.04, 23:38 > Bohaterki poboczne bywały cudowne. mnie sie podobała Nitka szkoda że jej już nie ma > to wręcz żenujące. > Że też żadna z Pań Cię nie wyśmiała. > powinno sie dawać wędkę a nie rybę ale wiesz jak trudno wielu ludziom jest dać choćby rybę? a co dopiero wędkę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hobbit Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 195.94.201.* 19.04.04, 08:39 Łatwo jest oceniać innych. Trudniej ich nie oceniać i przyjąć takimi jacy są. Jest jaki jest. To jego pieniądze, może zrobić z nimi co chce. Nie uważam tego za głupie. Może raczej za nieskuteczny sposób pomocy, ale na pewno nie jest to głupota. Pomaganie innym nigdy nie było dla mnie głupotą, a już tym bardziej altruistyczne. Trzeba spoglądać trochę dalej niż czubek własnego nosa... serdecznie pozdrawiam, H. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bogna Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.blueyonder.co.uk 18.04.04, 01:33 Jakkolwiek to nie zabrzmi mam ochote poznac mezczyzne obdarzonego nastepujacymi cechami: A) fizycznymi: 1)ma byc super 2)szczuply, jego sylwetka ma przedstawiac trojkat ustawiony do gory nogami 3)wysoki od 170 -200 B) psychicznym: 1) inteligentny, nie ma ogladac "Psow" drapiac sie po jajcach i popijac piwka 2) ma wiedziec co to znaczy miec okres, cellulit, zmarszczki i jak z tym walczyc 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie 4) ma miec poczucie humoru ( nie tylko ogladajac bundich) c) pozostale cechy: mam to gdzies czy pali czy wierzy i w kogo mam tym bardziej gdzies , ma byc dobrym czlowiekiem moze mieszkac w Kaczych Dolach wiek XXI zwiazki mnie nie interesuja o ile mnie nie dotycza ma gotowac, sprzatac i chowac dzieci D) idealny kandydat powinien : byc typem idealisty - ma robic tak, zeby mi bylo milo co do temperamentu - ma byc silny jak trzeba i ugodny jak trzeba co do sprw zasadniczych - aborcja go nie interesuje, bo sam dba o to, zeby nie stac sie ojcem niechcianych dzieci eutanazja - wolalby zdechnac jak pies niz zyc jak roslinka i patrzec jak najblizsi cierpia kara smierci - pedofili - uciac im jajca homoseksualisci - niech robia co chca i jak chca zainteresowania : wszechstronne moj kandydat ma miec awersje do zakupow poza tym MA MIEC SKLONNOSC DO ROZMOW NA POZIOMIE , NA TEMAT SZTUKI I FILMU nie dodalam na koniec....jego czlonek ma miec nie mniej niz 20 cm we wzwodzie pozdrawiam i czekam na oferty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S 8-] IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 19.04.04, 17:35 Witam > Jakkolwiek to nie zabrzmi mam ochote poznac mezczyzne obdarzonego >nastepujacymi > > cechami: ZAmieniam sie we wzrok :-] > A) fizycznymi: > 1)ma byc super No ,ba!!! JESTEM!! Bardzo super. Hiper. Trendy. Cool. (:-] > 2)szczuply, jego sylwetka ma przedstawiac trojkat ustawiony do gory nogami Aaaa, nie precyzyjne okreslenie, bo trojkad do gory nogami wzgledem jakiego jego poczatkowego polozenia? :-] Ale wiem o co Ci chodzi, hm. No nie wiem. Moge zaoferowac co najwyzej trojkacik :-] > 3)wysoki od 170 -200 tak. > B) psychicznym: > 1) inteligentny, nie ma ogladac "Psow" Ogladalem raz kiedys - odpadam? :) > drapiac sie po jajcach i popijac piwka Tylko gdy nikt nie widzi. ;-] > 2) ma wiedziec co to znaczy miec okres, cellulit, zmarszczki i jak z tym walczyc . Okres - wiem. To odcinek czasu. :-] celluiit - to klopot ze skora. zmarszczki - hm.. :-] NIe przeceniaj mnie. > 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-] Czyz to nie pocieszajace? > 4) ma miec poczucie humoru ( nie tylko ogladajac bundich) Jasne, ze mam. Popatrz nawet okazuje Ci je w niezdrarny sposob :-] > c) pozostale cechy: > mam to gdzies czy pali Nie pale. > czy wierzy i w kogo mam tym bardziej gdzies o! Szkoda. Ja tego nie mam gdzies. >, ma byc dobrym czlowiekiem Jestem. (i skromnym w dodatku :) > moze mieszkac w Kaczych Dolach Mieszkam. > wiek XXI > zwiazki mnie nie interesuja o ile mnie nie dotycza Dobrze. > ma gotowac, sprzatac i chowac dzieci Dobrze, ale nie sam. > D) idealny kandydat powinien : > byc typem idealisty - ma robic tak, zeby mi bylo milo Dobrze, ale... Jestes pewna ,ze do tego sprowadza sie bycie idealista? :-] > co do temperamentu - ma byc silny jak trzeba i ugodny jak trzeba Dobrze...Ale wiesz.. to bardzo trudno weryfikowalne wymaganie. Malo konkretne. > co do sprw zasadniczych - aborcja go nie interesuje, bo sam dba o to, zeby nie > stac sie ojcem niechcianych dzieci Dbam. > eutanazja - wolalby zdechnac jak pies niz zyc jak roslinka i patrzec jak > najblizsi cierpia Nie, Duszko. Cierpienie ma swoj sens. W to wierze, wszak jestem idealista. :-] Patyk ma dwa konce jak widzisz. > kara smierci - pedofili - uciac im jajca Jasne!!!!!!!!!!!! A jesli pedofil - morderca - to do kamieniolomow w najlepszym razie dozywotnio > homoseksualisci - niech robia co chca i jak chca Byle nie adoptowali dzieci. > > zainteresowania : > wszechstronne Tak. > moj kandydat ma miec awersje do zakupow Mam umiarkowana - ciesze sie ,ze to doceniasz :-] > poza tym MA MIEC SKLONNOSC DO ROZMOW NA POZIOMIE , NA TEMAT SZTUKI I FILMU Mam zdecydowanie. Choc oboje wiemy, ze rozmowy na poziomie mozna prowadzic rowniez na tematy niezwiazane ze sztuka i filmem. > > nie dodalam na koniec....jego czlonek ma miec nie mniej niz 20 cm we wzwodzie > pozdrawiam i czekam na oferty :-] Dowcipna. Jestem w pracy, wiec pozwolisz, ze nie bede tu dokonywac pomiarow. Pozdrawiam.... O ile to nie dowcip to nic z tego nie bedzie w naszym przypadku ;-] Tym nie mniej rozbawilas mnie. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
bubster przesadziłeś 20.04.04, 19:01 > > drapiac sie po jajcach i popijac piwka > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-] sie drapiesz czy pijesz? > > > 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-] G... PRAWDA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: przesadziłeś IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.04.04, 21:44 bubster napisała: > > > drapiac sie po jajcach i popijac piwka > > > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-] > sie drapiesz czy pijesz? I jedno i drugie. Godzinami ;-] > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-] > G... PRAWDA! Nie bądź wulgarna Bubstuś... Pogódź się z faktami ;-] > Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: przesadziłeś 23.04.04, 22:20 > > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-] > > sie drapiesz czy pijesz? > > I jedno i drugie. Godzinami ;-] to po pewnym czasie musi bolec.... > > > > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-] > > G... PRAWDA! > > Nie bądź wulgarna Bubstuś oooo! głodnemu chleb na myśli! skąd wiesz co g. oznacza? ... Pogódź się z faktami ;-] to nie fakty tylko Twoja ich interpretacja :-PPP > > > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.udn.pl 18.04.04, 15:56 Ehhhh....Ideałem mężczyzny jest kobieta, której nie może znaleźć (A. Musset) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S .. IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 19.04.04, 17:36 Witaj. Jest sporo racji w tym zdaniu. Wierze jednak, ze nie znajdzie zastosowania w moim przypadku :-) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mAnia Re: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 00:01 Myślę,że biura matrymonialne powinny na przykładzie twojej listy wymagań formułować kwestionariusze ;) jest całkiem sympatyczna. Gratuluje imponujących rozmiarów forumowego wątku, udało ci się wywołać całkiem niezły wirtualny dyskurs - czy odbywają się w tej dziedzinie jakieś konkursy...może warto by było...? (nie ironizuje, to sztuka zainteresować czymś ludzi...tzn. ok zaznaczam, że należałoby wprowadzić pewną kategoryzację tych zainteresowań- trąci faszyzmem, eee nie mówię o wartościowaniu ;) Gratuluje koncepcji, i precyzji w formułowaniu oczekiwań - mam wrażenie, że każdy nosi w sobie dość precyzyjny obraz takiej "drugiej połówki", tylko desperaci biorą co dają... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: .. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:13 > Myślę,że biura matrymonialne powinny na przykładzie twojej listy wymagań > formułować kwestionariusze ;) jest całkiem sympatyczna. :-] Dziękuję... Biura matrymonialne szybko by splajtowały gdyby posłużyły się tym schematem.:-) Gratuluje imponujących rozmiarów forumowego wątku, udało ci się wywołać całkiem > niezły wirtualny dyskurs - czy odbywają się w tej dziedzinie jakieś > konkursy...może warto by było...? Może.. W sumie dane mi tu było (i jest) spotykać wspaniałe osoby, co prawda powierzchownie, lecz to wystarczyło bym odczuł wielką radość z tego faktu. > ludzi...tzn. ok zaznaczam, że należałoby wprowadzić pewną kategoryzację tych > zainteresowań- trąci faszyzmem, eee nie mówię o wartościowaniu ;) :-] > Gratuluje koncepcji, i precyzji w formułowaniu oczekiwań Dziękuję grzecznie :-) - mam wrażenie, że > każdy nosi w sobie dość precyzyjny obraz takiej "drugiej połówki", tylko > desperaci biorą co dają... Trudno mi to powiedzieć... Każdy medal ma dwie strony. Ten ma je również :-) Tym nie mniej cieszę się, za życzliwe słowo. > > Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Ale pojechal. 20.04.04, 00:06 Niezly jest. Wybral forum uroda, bo uznal, ze tu kobiety tylko czekaja na pana z bezczelnym koncertem zyczen:) Odpowiedz Link Zgłoś
gaz.gaz.gaz.na.ulicach Koncert zyczen 20.04.04, 00:10 Niestety, zapomnial, ze proporcje miedzy plciami w Internecie wciaz wypadaja na korzysc mezczyzn (jest ich kilkakrotnie wiecej) a zatem : pokorniej, ksiaze. Raczej o wlasnych cechach napisac i czekac co laskawie splynie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: S Re: Koncert zyczen IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:06 Te proporcje nie dotyczą tego forum bystra Białogłowo :-] Własne cechy wyłuska ta odpowiednia. Bywaj zdrowa :-) Odpowiedz Link Zgłoś