Dodaj do ulubionych

Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej studentki

    • Gość: Sprawdz... :( IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 24.02.04, 21:42
      :( :[ :( :-( :-< :( :[
      :( :[:( :[:( :[ ;(


      • bubster Re: :( 24.02.04, 22:11
        shit happens :-PPPP
      • balbina_alexandra Re: :( 24.02.04, 22:48
        A do czego donoszą się te smutne minki bo jakoś nie mogę skojarzyć? Zero
        orientacji tudzież zmysłu przstrzenengo nie daje mi odnieść tej wypowiedzi do
        niczego :((((
    • Gość: Spr.. :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 00:48
      8-]
      • bubster Re: :-] 05.03.04, 08:59


        > 8-]

        :-D
        • Gość: Sprawdz... Re: :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 11:58
          Znów jest pięknie. Jak Ci mija czas w pracy? :-]
          • bubster Re: :-] 05.03.04, 12:42
            nerwowo, niestety,
            brak kultury i samoograniczeń tych stojących wyżej odbija się na tych niżej :-P
            ale to nie problem - jeszcze niecały miesiąc :-)

            i śpiąco - było nie oglądać TV do późna...
            • Gość: Sprawdz... Re: :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 05.03.04, 14:34
              ...hm...mobbing to dość częsta przypadłość chyba..Bardzo mi przykro. A co
              potem? :-] Freedom?:)
              • bubster jaki mobbing!!!!!!!!!!???????????? 05.03.04, 15:18
                przez ogrom Twojej nadinterpretacji mało z krzesełka nie spadłam...
                i nie dośc że bolą mnie łydki po aerobiku i to bołoby mnie jeszcze coś.....

                to że smarkatym (w sensie stażu i doświadczenia) dostaje się od starszych,
                to "normalne" i do mobbingu mu raczej daleko...

                lubię moją grupkę tu...


                > A co
                > potem? :-] Freedom?:)

                zależy co się rozumie pod pojęciem wolności
                wolność od czego?
    • Gość: Sprawdz... Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 08.03.04, 14:48
      ..dla wszystkich Szanownych Forumowiczek, z okazji dnia kobiet :-] Lubicie to
      święto? Czy raczej Was drażni? :-]
      • Gość: Dzusta Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.acn.waw.pl 11.03.04, 23:15
        Super! Odżył Sprawdziowy wątek!;)

        Pewnie, że lubimy Dzień Kobiet, a najbardziej tulipany.

        Uff... wiosna prawie już;)

        Radosna Dzusta pozdrawia
        • mala_zuzia Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] 12.03.04, 12:35
          Gość portalu: Dzusta napisał(a):

          > Super! Odżył Sprawdziowy wątek!;)
          ja wolałabym by poszedł w zapomnienie... przygnębia.....

          • Gość: Spr... Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:53
            hm... Mój wątek Cię przygnębia Zuziaczku? :( A cóżem Ci zawinił?:(
            • mala_zuzia Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] 24.03.04, 20:41
              miałam dać sobie spokój...
              ale moje tłumaczenie to jak grochem o ścianę
              podejrzewam że większość z tych, za którymi chłopcy nie gwiżdżą na ulicy jest
              zniesmaczona lub przygnębiona
              a co dopiero taka brzydula jak ja...
              wydawało mi się, że romantyzm inną ma twarz, ale trudno... jakoś żyć z tym będe
              musiała

              nie odpowiadaj, jeżeli nawet nie próbujesz tego zrozumieć
        • Gość: Spr... Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:49
          Witaj Dżusta
          Wpadam teraz rzadziej bo i odzew jest słabszy :-] W każdym bądź razie bardzo
          się cieszę, że Cię tu znów widzę. Jeździsz już na rowerze po osiedlu - dasz się
          wyciągnąć na wspólną przejażdżkę?:-] Koleżeńską rzecz jasna - nie randkową :)?
          Radosny sprawdź pozdrawia :-]
          • Gość: Dzusta Re: Najserdeczniejsze życzenia :-] IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 16:51
            Witaj Sprawdziu!

            Ja też rzedziej zaglądam na to forum, już prawie zwątpiłam, że sie jeszcze
            odezwiesz, a tu miła niespodzianka;)
            Jeszcze nie otworzyłam sezonu rowerowego, ale rower juz przygotowałam (łańcuch
            nasmarowany, koła napompowane).
            Na przejażdżkę koleżeńską z miłą chęcią, ale to pewnie dopiero po moim powrocie
            z Maroka;).Juz nie moge sie doczekać:))

            Niecierpliwa Dzusta pozdrawia Sprawdzia i jego team:)

    • envi Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 11.03.04, 21:22
      już tu byłam.
      • Gość: Sprawdz... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 09:55
        I co w związku z tym? :-]
        • angieblue26 Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 10:03
          Zalosne to wszystko.
          • Gość: Spr... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 10:23
            vanitas vanitatum :-]
            Buziacek.
            • mary_an Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 14:11
              Wow coz za rozbudowany watek :))) Nie mam czasu, zeby go przeczytac mam tylko
              pytanie - udalo sie znalezc taka osobe? Albo chociaz podobna? Jak tak sobie
              czytam wymagania, to mysle, ze chyba dosyc ciezko bedzie kogos takiego znalezc-
              bo albo juz jest zajety, albo po prostu nie istnieje :)) Mnie przekreslaja od
              razu poglady (konserwatywna katoliczka to nie ja :)) heh Moze powiniennes to
              wydrukowac i zasypywac miasto milionem ulotek - ktos sie moze w koncu zglosi.
              Pozostaje tylko pytanie - czy Ty jestes warty takiej osoby...
              • Gość: Spr.. Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 22:03
                Witaj :-)

                Rzeczywiście dość ciężko. :-] I w "sekrecie Ci powiem", że łatwiej jest spełnić
                kryteria fizyczne niż pozostałe... choć i te pierwsze w moim przypadku są dość
                rozbudowane.

                Pomysł z ulotkami nie jest zły... A wiesz.. To faktycznie jest pomysł. Ha..
                Szatański pomysł - przejść się po wydziałach warszawskich uczelni i porozrzucać
                ulotki :-] Pomyślę o tym.

                Czy jestem wart? Jasne, że jestem !!! :-] W przeciwnym wypadku nie bawiłbym
                się w to. ;-] Na pierwszy rzut pójdą cztery uczelnie uw, uksw, asp, swps :-]
                • mary_an Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 22:18
                  Tak patrze i wydaje mi sie, ze chyba zapomniales jeszcze o kilku innych
                  cechach, bo ja powiedzmy w 95% bym pasowala, przyjmujac, ze pasowalabym w 100
                  to jeszcze sa takie kwiestie jak tzw gospodarnosc, czyli np. umiejetnosc
                  gotowania, zachowania porzadku, rozsadek w kwestiach finansowych. Bo znajdziesz
                  sobie taka idealna kandydatke na zone a ona nie bedzie umiala nic sama zrobic
                  (tak jak ja :)))). Czy tez to sie w ogole nie liczy?

                  A czemu nie wziales pod uwage SGH ze sie tak zapytam niesmialo?

                  I widze, ze szukasz juz od roku i ciagle nic?? Przykra sprawa, musisz naprawde
                  rozszerzyc swoja akcje i uzupelnic liste o niezbedne cechy dodatkowe (zeby
                  potem nie bylo zawodu, ze ktos je spelni w 100% a i tak okaze sie, ze jednak
                  nie jest idealem).

                  Jesli chcesz romantyczke to polecam wydzialy humanistyczne, jakas filologia,
                  psychologia (zeby nie marnowac czasu) :)
                  • Gość: Spr... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 10:47
                    Witaj Marsyś :-]

                    Po pierwsze - cieszę się, że pasujesz w 95%. Jeśli to prawda to mam do
                    czynienia z rzadkim przypadkiem :-] Jeśli Pasujesz w 95% to poczułaś
                    prawdopodobnie przyjemne mrowienie w plecach czytając podpunky tmojej listy :-]

                    W kwestii sprostowania: ani gospodarność, ani umiejętność gotowania nie jest
                    dla mnie tak istotna jak wszechstronność czy powiedzmy umiejętność cieszenia
                    się życiem takim jakie jest czy choćby wierność, lub empatia. Skoro jest
                    inteligentna to gotować się nauczy, jeśli będzie taka potrzeba. Wraz z nią
                    nauczę się i ja wówczas :-] Wyobrażasz sobie jak przyjemne może być wspólne
                    uczenie się gotowania z ukochaną osobą ?

                    Zachowanie porządku niewskazane - ja niestety jestem umiarkowanym
                    bałaganiarzem - zatem jeśli bedzie miała zamiłowanie do porządku mogę działać
                    jej stale na nerwy swoim biurkiem. Rzecz chętnie podejmę walkę z własnym
                    bałaganiarstwem dla niej - ale skutki mogą być niezadawalające :-]


                    SGH nie wziąłem pod uwagę przypadkowo. Zapomniałem. Fakt.

                    Przykra sprawa? :] Ależ nie!! Ja tego forum nie traktuje priorytetowo.
                    Zapewniam Cię, że ja nie siedzę cały czas w internecie. Fantastycznie jest żyć
                    sobie w niewirtualnym. Forum traktuję jako miły dodatek i przykład
                    dywersyfikacji potencjalnych źródeł poznania :-]

                    Podkreślam po raz n-ty, że poza internetem mam nieco inne kryteria - na pewno
                    nie tak ostre jak w przypadku tej listy.TO dlatego, że tu o trwalszą znajomość
                    moim zdaniem o wiele trudniej. Tu nie ma innej relacji niż wirtualna, zatem
                    motywacja musi być większa. Tu człowiek nie jest w stanie oddziaływac całą
                    swoją osobą i jej kompleksowymi cechami - są tylko fakty: ewentualne zdjęcie i
                    deklaracja spełnienia wymagań. To mogłoby mnie skusić bym miał ochotę uczynić
                    krok w kierunku poznania pozainternetowego.


                    Romantyczkę rzeczywiście bym chciał. Na Psychologii mam aktualnie wykład w
                    czwartek :-] Pozdrawiam.





























                    • mary_an Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 24.03.04, 13:35
                      Hmmm z tym 95% to chyba przesadzilam i to mocno, popatrze jeszcze raz na ta
                      liste:

                      > A) Grupa cech fizycznych:
                      > 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody.

                      No dobra, powiedzmy, ze tak :)) Ale wiadomo, ze punkt jest bez sensu, bo piekno
                      jest zawsze subiektywne.

                      > 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg

                      Pasuje

                      > 3) wysoka 169 - 176cm

                      J/w

                      > 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie..
                      >
                      patrz pkt 1

                      > B) Grupa cech psychicznych:
                      > 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w
                      > stosunku do siebie.

                      Pasuje :)

                      > 2) Wiedząca czym jest empatia.

                      Tez

                      > 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo
                      > istotna i rzadka cecha.

                      Z tym juz gorzej

                      > 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji.

                      Mysle, ze tak, chociaz to tez subiektywne

                      > 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona
                      > piękność...

                      Tak

                      > C) Pozostałe cechy
                      > 1) Nie paląca

                      Tak

                      > 2) Wierząca i praktykująca

                      O niestety tutaj absolutnie nie pasuje

                      > 4) Mieszkanka Warszawy

                      Obecnie Bruksela, wiec chyba nie...

                      > 5) Wiek 19-24 (studentka)

                      Tak

                      > 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałem.

                      No tu od jakiegos czasu tez sie nie mieszcze :))

                      > 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa...

                      Tak

                      > D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia:
                      > Idealna kandydatka powinna:
                      >
                      > 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego
                      > Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy
                      > mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być"

                      Mysle, ze tak

                      > 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie
                      > choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka.

                      heheheh :)))

                      > 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałtu
                      > lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie -
                      > przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary
                      > homoseksualne - przeciw.

                      Skrajny liberal ze mnie, nie zgadzam sie z ani jednym (!!!!!!!!!!) punktem

                      > 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasję.
                      > Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne
                      > przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) :
                      > żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie
                      > odpowiada. Pożądany typ intelektualistki

                      Tak, chyba sie mieszcze w tej grupie :)

                      > 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3
                      > małe kompleksy :-)

                      J/w

                      > 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję.

                      Hmmm no tutaj to tak na granicy ;)

                      > 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również.

                      Ojjj, nie Matka Polka raczej nie jestem ;p

                      > 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam ich
                      > wymagań - również z góry dziękuję...

                      hehehehe

                      > 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do
                      > teatru, w góry.
                      >
                      Skoro to lubie, to znaczy, ze jestem romantyczka? Bo ja o sobie bym tak nigdy
                      nie powiedziala...
                      >
                      > E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu
                      >
                      >
                      > 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach, na
                      > dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - takie
                      > mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na
                      > dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się
                      > dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę.
                      >
                      Ok, tu pasuje

                      > 2) Oczekiwałbym niezerowego zainteresowania którymś z wymienionych sportów:
                      > - pływanie
                      > - siatkówka
                      > - jazda konna
                      > - jazda na rowerze
                      > - narty
                      > - żeglarstwo
                      > - turystyka górska
                      > - windsufing
                      > - taniec
                      > ...
                      Narty, Konie i Ju-Jutsu moze byc? :)


                      > Oczekiwałbym ogólnej sprawności fizycznej i przyjemności w aktywnym
                      > spędzaniu czasu. Delikatna o wszem - ale nie "jajko".
                      >
                      > F) Poglądy na temat seksu
                      >
                      > 1)
                      > Na wstępie dziękuję wszystkim chętnym na sponsoring ( odsyłam do punktu D)
                      > To samo z "dajkami" chcącymi się zabawić. To samo z żądnymi wrażeń
                      > eksperymentatorkami.
                      >
                      hehehehhh :)))

                      > 2)
                      > Oczekiwałbym postrzegania seksu jako ukoronowania miłości, zaufania i
                      > oddania nie zaś samej konsumpcji. Seks jako dawanie - nie branie. Seks jak
                      > dobra przyprawa - nie jak ociekający sosem hamburger z fast fooda.

                      No dobra, to chyba jednak wiekszej ilosci punktow nie spelniam ;)) Oh nie
                      jestem kobieta idealna czyzby? :)

                      > Zachowanie porządku niewskazane - ja niestety jestem umiarkowanym
                      > bałaganiarzem - zatem jeśli bedzie miała zamiłowanie do porządku mogę działać
                      > jej stale na nerwy swoim biurkiem. Rzecz chętnie podejmę walkę z własnym
                      > bałaganiarstwem dla niej - ale skutki mogą być niezadawalające :-]

                      Co do tego punktu, to moje balaganiarstwo jest juz chorobliwe i jednak na Twoim
                      miejscu dodalabym taki punkt do listy, bo to naprawde igranie z ogniem...

                      A spotkales juz w ogole kiedys jakas dziewczyne z internetu? Niekoniecznie z
                      tej listy, ale w ogole, z jakiegos czatu itp? Jedynym warunkiem jest zdjecie,
                      czyli w pierwszej kolejnosci interesuje Cie strona fizyczna, dopiero na drugim
                      miejscu jest ewentualne spelnienie wymagan (a przynajmniej taka deklaracja), co
                      niestety nie swiadczy zbyt dobrze o Twoim systemie selekcji :)

                      Przyjmujac, ze dziewczyna, ktora spelnia 100% wymagan (niejaka Ollaa tak
                      zadeklarowala?) tez ma taka liste i jesli nie spelniasz wymagac choc jednego
                      podpunktu nie spotka sie z Toba, to prawdopodobienstwo spotkania dwoch takich
                      idealow jest bliskie zeru (no, liczac ograniczenie przestrzenne tylko do
                      Warszawy mozna z duza pewnoscia powiedziec, ze jest rowne 0).
                      • Gość: Spr.. do mary_an IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 18:40
                        Witaj :-] Cieszę się, że zechciałaś jednak poświęcić mi kilka chwil. Ciekaw
                        jestem dlaczego odpisałaś w ten sposób? Masz ochotę mnie poznać? Zbadać? ;-]
                        Powiedz - wykluczasz to?

                        Postaram się teraz MaryśAniu odpowiedzieć na Twój post chronologicznie.

                        ) Hmmm z tym 95% to chyba przesadzilam i to mocno, popatrze jeszcze raz na ta
                        ) liste:

                        Czas przynosi refleksję i opamiętanie. Jesteśmy młodzi więc wolno nam :-]

                        ) ) A) Grupa cech fizycznych:
                        ) ) 1) Jednoznacznie i obiektywnie piękna...Mająca świadomość swojej urody.

                        ) No dobra, powiedzmy, ze tak :))

                        Super! :-] Jak reagują? Na Ciebie? Samce? :-]

                        ) Ale wiadomo, ze punkt jest bez sensu, bo )piekno
                        ) jest zawsze subiektywne.

                        Nie jest do końca bez sensu MaryśAniu :-] Jak by Cię do tego przekonać? Już
                        wiem - wyobraź sobie abstrakcyjną sytuację: Jesteś studentką socjologii. Robisz
                        ankietę na temat ludzkich wyobrażeń Raju. Postanowiłaś dodatkowo zawęzić tylko
                        do mieszkańców Warszawy w wieku 20-30 lat. Pytając o wyobrażenie Raju prosisz o
                        wypisanie kilku najważniejszych elementów obecnych w raju: pojawiają się zatem
                        prawdopodobnie piękne jeziora, dużo zieleni, pola kwiatów, ogrody, góry itp..
                        Od czasu do czasu ale rzadziej pojawi się tam np. jakaś budowla, jeszcze
                        rzadziej fabryka papierosów. Szambiarka i zepsuta muszla klozetowa nie pojawi
                        się raczej wcale... Rozumiesz? Subiektywizm dotyczący pewnych ogłnych
                        wyobrażeń dla stosunkowo wązkiej próby badanych można uśrednić,
                        zobiektywizować. I chociaż żaden opis nie powtaża się w 100% to jednak pewne
                        zręby są powszechne, w uproszczeniu zatem - obiektywne. Czy nadal sądzisz, że
                        ten punkt był bez sensu? :-]

                        )
                        ) ) 2) Szczupła - jak na mój gust 50 - 57kg
                        )
                        ) Pasuje

                        Super! :-]


                        )
                        ) ) 3) wysoka 169 - 176cm
                        )
                        ) J/w

                        :-]!!! 8-]


                        )
                        ) ) 4) Reasumując - bardzo atrakcyjna fizycznie..
                        ) )
                        ) patrz pkt 1

                        Rewelacja ;)

                        )
                        ) ) B) Grupa cech psychicznych:
                        ) ) 1) Nieprzeciętnie inteligentna - nie mająca wątpliwości co do tego faktu w
                        )
                        ) ) stosunku do siebie.
                        )
                        ) Pasuje :)

                        Cieszę się :)Naprawdę. Znajomość własnego potencjału - jego możliwości i
                        ograniczeń eliminuje mnóstwo kłopotów. :-]



                        ) ) 2) Wiedząca czym jest empatia.
                        )
                        ) Tez

                        kolejny plus.

                        )
                        ) ) 3) Umiejętność zdystansowania się do siebie i do własnej urody - bardzo
                        ) ) istotna i rzadka cecha.
                        )
                        ) Z tym juz gorzej

                        Ano niestety. :-] Ale dziękuję za szczerość. Pociesze Cię - u mnie też to
                        szwankuje. Spełnienie poprzednich podpunktów stoi niejako w sporzeczności z
                        niniejszym: im bardziej pozytywny odbiór z zewnątrz tym trudniej nabrać
                        dystansu do siebie. Cały czas staram się nad tym pracować. A Ty? :-]


                        ) ) 4) Poczucie humoru, adekwatne do inteligencji.
                        )
                        ) Mysle, ze tak, chociaz to tez subiektywne

                        Kiedy się ostatnio uśmiechałaś? :-]


                        ) ) 5) Poczucie celu w życiu - nic gorszego niż zblazowana i rozpieszczona
                        ) ) piękność...
                        )
                        ) Tak

                        :-]


                        ) ) C) Pozostałe cechy
                        ) ) 1) Nie paląca
                        )
                        ) Tak

                        Świetnie - zadziwiające jest to, że atrakcyjne dziewczyny palą stosunkowo
                        częściej niż przeciętne. Moja hipoteza: Atrakcyjność trudniej jest udźwignąć
                        niż przeciętność.

                        ) ) 2) Wierząca i praktykująca

                        ) O niestety tutaj absolutnie nie pasuje

                        No to klops, a szkoda.

                        )
                        ) ) 4) Mieszkanka Warszawy
                        )
                        ) Obecnie Bruksela, wiec chyba nie...

                        Tym gorzej - na spacer nie da rady się wybrać.

                        )
                        ) ) 5) Wiek 19-24 (studentka)
                        )
                        ) Tak

                        :-]

                        )
                        ) ) 6) Rzecz jasna - nie będąca w związku - oczywiste, ale dla pewności dodałe
                        ) m.
                        )
                        ) No tu od jakiegos czasu tez sie nie mieszcze :))

                        No tak...ale klops już wcześniej był więc teraz to już wszystko jedno :-]

                        ) ) 7) Nie typ modliszki, nie kura domowa...
                        )
                        ) Tak

                        :-]

                        ) ) D) Grupa cech związanych z osobowością oraz filozofią życia:
                        ) ) Idealna kandydatka powinna:
                        ) )
                        ) ) 1) Być typem idealistki (konglomerat pozytywnych cech Ani z Zielonego
                        ) ) Wzgórza, Kopciuszka, królewny śnieżki oraz Yennefer). Na pytanie "być czy
                        ) ) mieć" oczekiwałbym by odpowiedziała "być"
                        )
                        ) Mysle, ze tak


                        :-]

                        )
                        ) ) 2) Temperament: Typ nie flegmatyczki, nie melancholiczki. Ewentualnie
                        ) ) choleryczka ale w granicach rozsądku. Najchętniej zaś sangwiniczka.
                        )
                        ) heheheh :)))

                        :-]

                        ) ) 3) Stosunek do spraw zasadniczych: Aborcja - przeciwna (za wyjątkiem gwałt
                        ) u
                        ) ) lub bezpośredniego zagrożenia życia) , Eutanazja - przeciwna, Klonowanie -
                        )

                        ) ) przeciwna, Kara śmierci - hm.. przeciwna.Adopcja dzieci przez pary
                        ) ) homoseksualne - przeciw.


                        )
                        ) Skrajny liberal ze mnie, nie zgadzam sie z ani jednym (!!!!!!!!!!) punktem


                        Ano..


                        ) ) 5) Zainteresowania: Niejednokierunkowe chyba , że ma jakąś szczególną pasj
                        ) ę.
                        ) ) Generalnie nie pasuje mi hobby typu zakupy, konsumpcja lub wielogodzinne
                        ) ) przesiadywanie przed lustrem - To do kandydatek spełniających punkt A) :
                        ) ) żeby było jasne - ale bez urazy - typ "luksusowej" dziewczyny mi nie
                        ) ) odpowiada. Pożądany typ intelektualistki
                        )
                        ) Tak, chyba sie mieszcze w tej grupie :)


                        Świetnie.

                        )
                        ) ) 6) Poczucie własnej niezależności i wartości niezbędne - nie więcej niż 3
                        ) ) małe kompleksy :-)
                        )
                        ) J/w
                        )
                        ) ) 7) Zadeklarowanym feministkom dziękuję.
                        )
                        ) Hmmm no tutaj to tak na granicy ;)

                        ;-]

                        )
                        ) ) 8) "Matkom Polkom" z poczuciem misji również.
                        )
                        ) Ojjj, nie Matka Polka raczej nie jestem ;p

                        ;-]

                        )
                        ) ) 9) Osobom , które na podstawie tych wymagań stwierdzają, że nie spełniam i
                        ) ch
                        ) ) wymagań - również z góry dziękuję...
                        )
                        ) hehehehe

                        No właśnie o ten punkt mi chodziło ;-] Nie ma mocnych tutaj :-] To specjalne
                        zabezpieczenie pozwala mi spać spokojnie zamiast gryżć ścianę z powodu
                        wirtalnego kosza tej, która spełniałaby WSZYSTKIE punkty :-]

                        )
                        ) ) 10) Typ romantyczki - spacery o zachodzie słońca, wypady pod namiot, do
                        ) ) teatru, w góry.
                        ) )
                        ) Skoro to lubie, to znaczy, ze jestem romantyczka?


                        Nie niekoniecznie. Rzuciłem ino garść pomysłow. Warunek to ani wystarczający
                        ani konieczny.

                        Bo ja o sobie bym tak nigdy
                        ) nie powiedziala...

                        Ano.

                        ) )
                        ) ) E) Grupa cech związana ze spędzaniem wolnego czasu
                        ) )
                        ) )
                        ) ) 1) Na wstępie odpadają wszystkie, które większość wolnego czasu w pubach,
                        ) na
                        ) ) dyskotekach, na imprezach lub na zakupach - proszę się nie obruszać - taki
                        ) e
                        ) ) mam wymagania - ja spędzam czas inaczej - również w pubach, również na
                        ) ) dyskotekach ...ale rzadko - nie zamierzam stawać na głowie by się
                        ) ) dostosować. I nie oczekuję ,że ona będzie stawać na głowie. Nic na siłę.
                        ) )
                        ) Ok, tu pasuje


                        super
                        )

                        (..)

                        ) Narty, Konie i Ju-Jutsu moze byc? :)


                        Może być - fantastycnzie!! :-]

                        ) ) eksperymentatorkami.
                        ) )
                        ) hehehehhh :)))


                        ;-]


                        )
                        ) No dobra, to chyba jednak wiekszej ilosci punktow nie spelniam ;)) Oh nie
                        ) jestem kobieta idealna czyzby? :)


                        Może i jesteś. Ale dla kogoś innego :-] I to naturalne całkiem. :-]



                        ) Co do tego punktu, to moje balaganiarstwo jest juz chorobliwe i jednak na
                        Twoim
                        )
                        ) miejscu dodalabym taki punkt do listy, bo to naprawde igranie z ogniem...

                        :)

                        )
                        ) A spotkales juz w ogole kiedys jakas dziewczyne z internetu?

                        Tak, spotkałem.


                        Niekoniecznie z
                        ) tej listy, ale w ogole, z jakiegos czatu itp?

                        Spotkałem dziewczynę z tej listy. :-]

                        ) Jedynym warunkiem jest zdjecie,

                        Nie powiedziałem , że jedynym. Uprzejmię proszę o nie manipulowanie tym co
                        powiedziałem :)

                        ) czyli w pierwszej kolejnosci interesuje Cie strona fizyczna, dopiero na
                        drugim
                        ) miejscu jest ewentualne spelnienie wymagan (a przynajmniej taka deklaracja),
                        co

                        Na pewno jest tak, że fizyczność powinna być dla mnie akceptowalna - widzisz w
                        tym coś złego?


                        ) niestety nie swiadczy zbyt dobrze o Twoim systemie selekcji :)

                        Mój system selekcji jak narazie sprawdza się całkiem dobrze. Choćby w Twoim
                        przypadku MAryśAn
                        • mary_an Re: do mary_an 25.03.04, 13:43
                          Dzis krotko, bo sie wlasnie dorwalam do swietnej ksiazki i za chwile wracam do
                          lektury.

                          1. Zainteresowal mnie fragment mowiacy o Twoim spotkaniu z osoba z tej listy.
                          Spelniala 100% warunkow? To czemu w takim razie dalej szukasz (bo chyba
                          szukasz, inaczej bys nie odpisywal na posty i watek szybko umarlby smiercia
                          naturalna).

                          2. Uwazam jednak, ze piekno jest bardzo subiektywne. Moze jestem po prostu
                          wyjatkiem i nie podoba mi sie to, co podoba sie wiekszosci, moze mam skrzywiony
                          gust, a potem patrze przez pryzmat wlasnego postrzegania swiata na innych ludzi
                          i wydaje mi sie, ze wszyscy odczuwaja piekno tak jak ja, czyli jako cos
                          nieuchwytnego i zmiennego, a nie zestaw konkretnych cech fizycznych. Moja
                          definicja mezczyzny idealnego rozni sie w ogromnym stopniu od definicji moich
                          kolezanek, tego nie da sie w zaden sposob usrednic. Fakt - mozna wymienic cechy
                          niepozadane, bo one w wiekszosci przypadkow beda takie same, ale nic wiecej,
                          piekno to moim zdaniem pojecie skrajnie subiektywne.

                          3.
                          > Świetnie - zadziwiające jest to, że atrakcyjne dziewczyny palą stosunkowo
                          > częściej niż przeciętne. Moja hipoteza: Atrakcyjność trudniej jest udźwignąć
                          > niż przeciętność.
                          Moja hipoteza - atrakcyjna dziewczyna dla Ciebie to taka, ktora spelnia pewien
                          zestaw cech fizycznych, wiele z nich da sie poprawic poprzez wizyty u
                          kosmetyczek, fryzjerow, manikiurzystek itp. Moja kolezanki, ktore chca byc na
                          sile atrakcyjne wbijaja sie na sile w pewien sztywny model (wygladaja dokladnie
                          tak samo), chodza na te same imprezy, nosza ubrania tych samych projektantow, a
                          poniewaz w pewnym gronie palenie jest ciagle à la mode dlatego one takze pala.
                          Przechodzac obok nich zobaczysz grupe atrakcyjnych szczuplych blondynek, kazda
                          z papierosem w reku - bo taki jest akurat najmodniejszy styl. Jesli natomiast
                          wdasz sie z nimi w rozmowe, bez trudu zauwazysz, ze atrakcyjnosc jest jedyna
                          pozytywna cecha, jaka moga sie pochwalic, dlatego, by wciaz pozostac w tej
                          grupie powielaja zachowania innych, w tym wypadku palenie.
                          Atrakcyjnosc trudno jest udzwignac? Nie powiedzialabym, chyba o wiele trudniej
                          udzwignac jej brak, lub zupelne zaprzeczenie - a jakos o osobach
                          nieatrakcyjnych nie mozna powiedziec, by wiecej palily lub topily swoje smutki
                          w alkoholu. Tu raczej chodzi o pewien styl - obecnie na zachodzie papieros w
                          reku jest czyms wrecz odpychajacym, za kilka lat taki trend dotrze tez do
                          Polski i wtedy nie bedziesz musial sie martwic, ze wiekszosc atrakcyjnych
                          (odrozniam to od <pieknych>) kobiet pali.

                          4. Jak zdefiniowac romantyka/romantyczke? Czy jest na to w ogole definicja? W
                          slowniku jezyka polskiego znalazlam: "2. osoba o poetycznym usposobieniu;
                          idealista, marzyciel, fantasta.", ale przeciez nie chodzi tu konkretnie o to.
                          Czy romantyk to osoba uduchowiona, ktora mowi o sobie "romantyk"? Do tej pory
                          moje doswiadczenie w tej dziedzinie wskazuje na to, ze romantykiem w oczach
                          innych staje sie osoba, ktora dokona takiego artystycznego samookreslenia.

                          5. Piszesz, ze szukasz studentki - studentki jakiegokolwiek kierunku? Czy z
                          gory zakladasz, ze osoba spelniajace podane wymagania nie bedzie studiowala
                          jakiegos kierunku niepozadanego (czy taki w ogole jest)? I odwrotnie, czy masz
                          jakis preferowany kierunek studiow kandydatki idealnej (ktory bedzie np. w
                          miare kompatybilny z Twoim)?

                          6.
                          > Witaj :-] Cieszę się, że zechciałaś jednak poświęcić mi kilka chwil. Ciekaw
                          > jestem dlaczego odpisałaś w ten sposób? Masz ochotę mnie poznać? Zbadać? ;-]
                          > Powiedz - wykluczasz to?
                          Dlaczego tak odpisalam? Nie mialo to zadnych logicznych podstaw, zadnego
                          ukrytego celu, tak jak wiele z moich dzialan, ktore sa czesto calkowicie
                          przypadkowe i irracjonalne.
                          Nigdy niczego nie wykluczam, lubie miec otwarte wszystkie mozliwosci :)

                          • Gość: Spr... piekarzoromantyk IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 20:52
                            Witaj.

                            Ja równie krótko, a nawet krócej bo do mojego dnia X czyli środy zostało mało
                            czasu na naukę.

                            1. Nie nie spełniała w 100% .W sumie to nawet nie musiała gdyż zainteresowała
                            mnie inaczej..Na spacerze było sympatycznie i wesoło. Nie żałuję. Mimo to wątek
                            nie umarł... Niech to starczy Ci za odpowiedź - nie sądzisz chyba, że zacznę Ci
                            tu na forum lub gdziekolwiek indziej opowiadać o szczegółach.



                            2.
                            Dla mnie piękno bardzo często ma w somie uchwytne elementy. Kilka cech:
                            harmonia, odziaływanie na emocje, ponadczasowość - mówię tu raczej o malarstwie
                            lub w ogóle o sztuce, ale dotyczy to również piękna kobiety. Nie sązdę byś
                            miała skrzywiony gust MaryśAniu. Po prostu masz inne zdanie od mojego. Dla mnie
                            prawdziwe piękno bowiem wykracza poza jednostkową ocenę. Można by rzec właśnie,
                            że posiada znamiona obiektywizmu, lub jesli termin ten jest zbyt mocny to
                            choćby intersubiektywizmu (fajne słóko:-]) czyli czegoś co w podobny sposób
                            osbierane jest przez znaczną ilość osób w obrębie danej grupy. Tak - kategoria
                            piękna kobiecego podpada pod tę charakterystykę moim zdaniem.

                            Ad. definicji idealnego mężczyzny - myślę jednak, że kilka jego cech występuje
                            zarówno u Ciebie jak i kloeżanek. No chyba, że nie chcesz by był inteligentny -
                            a one chcą ;-] etc...


                            A w ogóle MaryśAniu to zastanawia mnie jedna rzecz: Mimo jawnej rozbierzności w
                            kwestiach mojej Listy poświęcasz swój czas by rozmawiać na łamach tego forum ze
                            mną. To interesujące :-] Dlaczego to robisz? Mając faceta. Będąc w Belgii.
                            Antagonizując w kwestiach zasadniczych. Naprawdę, tym bardziej jestem pod
                            wrażeniem :-] A może jednak siedzisz tu za węgłem w grodzie Syrenki i badasz
                            mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]? Żartuję.



                            3. Cieszę się, że moda na niepalenie przychodzi powoli z zachodu. To jedna z
                            nielicznych zachodnich mód, które popieram w Polsce. Ślepe nnaśladownicto
                            czasem ma dobre skutki.



                            4. To ciekawe, że zadałaś sobie trud zajrzenia do słownika :-] Naprawdę mi miło.
                            Pytasz mnie jak rozumiem słowo "romantyk"? Definicja słownikowa de facto dość
                            dobrze odzwierciedla moje wyobrażenie o takiej osobie choć zapewne nie
                            wyczerpuje jej charakterystyki. Aby najdosadniej wyrazić to co myślę na ten
                            temat posłuże się egzemplifikacją wyobrażeniową :-] Wyobraż sobie gościa w
                            białym fartuchu codziennie rano uwijająego się przy wypiekach w piekarni - to
                            prawdopodobnie piekarz...:-]

                            Wyobraź sobie gościa, który doznaje duchowego orgazmu gdy ogląda zachód słońca
                            na przełęczy Tatrzańskiej, który rezygnuje z intratnej pracy gdyż jej charakter
                            uwłączałby jego ideałom, który zamiast kupić sobie gitarę na którą zbierał
                            długi czas z radością funduje za te pieniądze wyjazd swojej dziewczynie, która
                            nie ma pieniędzy, który z przyjaciómi zamiast libować w pubach z kumplami woli
                            leżeć pod gwiazdami w lesie z przyjaciółmi i prowadzić rozważania na tematy
                            najbardziej ogólne z ogólnych :-] Ten dziwak to prawdopodobnie romantyk ;-]
                            Moim zdaniem. Należy jednak pamiętać, że nie szata zdobi człowieka, nie słowo
                            romantyka. Od założenia białego kitla jeszcze nie stanę się piekarzem; od
                            zabrzdąkania przy świeczce na gitarze - romantykiem. :-]


                            5. W zasadzie kierunek dowolny. Co prawda jest kilka kierunków, z których
                            reprezentantami dogaduję się zadziwiająco często (te kierunki to prawo,
                            psychologia, filozfia, polonistyka, filozofia i generalnie humanistyka +
                            fizyka) ale w zasadzie to tylko wiedza empiryczna, nie wpływająca zasadniczo na
                            moje preferencje kierunkowe. Dlaczego pytasz Marysianiu? :-] Na pewno nie
                            szukam pod kątem kompatybilności do moich. Ma byc umysł otwarty :-]!! To mus!
                            Reszta określona w Liście lub do dalszej weryfikacji :)

                            6. Otwarte możliwości :-] Przyjemnie mi. :-] Pozdrawiam.











                            • mary_an Re: piekarzoromantyk 26.03.04, 14:27
                              Zaczne od Twojego pytania:

                              > A w ogóle MaryśAniu to zastanawia mnie jedna rzecz: Mimo jawnej rozbierzności
                              w
                              >
                              > kwestiach mojej Listy poświęcasz swój czas by rozmawiać na łamach tego forum
                              ze
                              >
                              > mną. To interesujące :-] Dlaczego to robisz? Mając faceta. Będąc w Belgii.
                              > Antagonizując w kwestiach zasadniczych. Naprawdę, tym bardziej jestem pod
                              > wrażeniem :-] A może jednak siedzisz tu za węgłem w grodzie Syrenki i badasz
                              > mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]?

                              1. Po pierwsze to rozbieznosc ("z" z kropka) - sorry, ale nie moge sie
                              powstrzymac (skrzywienie zawodowe :))
                              2. Odpowiedz jest niezwykle prosta - poniewaz sie tu nudze okrutnie spedzam
                              tyle czasu na forum. Jestem tu od 2 miesiecy (w poniedzialek jade do Polski -
                              ale fajnie:)) i popadam w totalna monotonie (praca, szkola, praca, szkola),
                              zapominam jezyka polskiego (serio, forum to dla mnie jedna z niewielu
                              mozliwosci pogadania w tym jezyku), mieszkam na koncu swiata (za oknem pole,
                              las i pustka) tak wiec w poszukiwaniu towarzystwa korzystam z tego cudownego
                              wynalazku jakim jest Internet. Smutne, lecz prawdziwe. Na szczescie juz
                              niedlugo zmianiam miejsce pobytu i towarzystwo (potrzebuje takiego impulsu
                              srednio raz na kilka miesiecy).
                              3. O kierunek studiow zapytalam tak po prostu, z ciekawosci, bo z opisu wlasnie
                              mi typowa humanistka wynikala. I jak piszesz, z taka osoba najlepiej bys sie
                              dogadywal, czyli moje przypuszczenia sie potwierdzily.
                              A nie-studentka jest z gory przekreslona? Tzn. osoba, ktora miesci sie w
                              wymienionym przedziale wiekowym, ale z jakis tylko sobie znanych powodow nie
                              poszla na studia? Czy z gory zakladasz, ze kazda osoba inteligentna,
                              spelniajaca pewne kryteria wybierze jednak opcje studiowania?
                              4.Ja jednak ciagle uwazam, ze romantyk staje sie romantykiem w momencie, kiedy
                              uzyje tego slowa w stosunku do swojej osoby. Przyklad: idealnie romantyczna
                              (typowo) sytuacja, leza sobie 2 osoby i patrza w gwiazdy. Jedna mysli "oho,
                              tyle gwiazd, wokol nich planety, a na kazdej z nich moze istniec zycie.
                              Gwiazda - obiekt kulisty, emitujacy promieniowanie, wokolo planety - ciala
                              niebieskie, jesli tylko zostana spelnione odpowiednie warunki, odleglosc od
                              gwiazdy oraz sklad chemiczny planet bedzie odpowiedni to z duza pewnoscia mozna
                              stwierdzic, ze moga tam istniec jakies proste formy zycia", natomiast
                              druga "ohh jak romantycznie, gwiazdki na niebie, swietna atmosfera". I jesli
                              powiedza to na glos, to romantykiem nazwiesz osobe druga, czyli ta “bardziej
                              uduchowiona” a umysl matematyczny, ktory analizuje kazdy element otoczenia wyda
                              Ci sie o wiele mniej interesujacy (nieuduchowiony, racjonalistyczny osobnik) ,
                              chociaz powinno byc dokladnie odwrotnie. Nie znam ani jednej osoby, ktora by
                              mowila o sobie “romantyczny/a”, dla mnie to pojecie wiaze sie glownie z
                              literatura XIX wieku, idealny romantyk to melancholik siedzacy sam nad brzegiem
                              przepasci, gleboko nieszczesliwa istota, ktora zyje marzeniami i idealami przez
                              co nie moze sobie znalezc miejsca na tym swiecie. Ale wspolczesne pojecie
                              romantyzmu jest dla mnie obce i wysoce niezrozumiale
                              > Wyobraź sobie gościa, który doznaje duchowego orgazmu gdy ogląda zachód
                              słońca
                              > na przełęczy Tatrzańskiej,
                              I czy to jest wlasnie romantyk? Czlowiek kochajacy nature
                              (poezje/sztuke/muzyke), umiejacy docenic jej niebywale piekno,
                              lekko “uduchowiona” osoba – to by byla Twoja definicja?
                              5.
                              > Ad. definicji idealnego mężczyzny - myślę jednak, że kilka jego cech
                              występuje
                              > zarówno u Ciebie jak i kloeżanek. No chyba, że nie chcesz by był
                              inteligentny -
                              >
                              > a one chcą ;-] etc...

                              Mowimy tu o definicji piekna, a nie cechach charakteru, osobowosci – bo tutaj
                              rzeczywiscie, wszystkie pewnie bysmy chcialy kogos szczerego, inteligentnego
                              itd. Ale jesli chodzi o wyglad, to jednak nie daloby sie tego usrednic –
                              moglybysmy tylko i wylacznie wymienic wady, ktorych nie moglybysmy
                              zaakceptowac, natomiast nie daloby sie stworzyc wspolnego w miare jednolitego
                              obrazu.
                              To jest moze wlasnie ta roznica miecy postrzeganiem kobiet przez mezczyzne i
                              odwrotnie. Bo jest pewien konkretny model kobiety perfekcyjnej (nie wiem, cos à
                              la Claudia Schiffer), natomiast nie ma takiego modelu mezczyzny. I ja np. nie
                              moglabym podac wymiarow z taka dokladnosci jak Ty (Twoje wymagania to chyba cos
                              zblizonego do wymogow startowania w konkursie Miss?) – ok, moge wyobrazac
                              sobie, ze chce, aby chlopak bym ode mnie wyzszy, nie byl bardzo gruby, ale na
                              tym koniec. Hipoteza: mezczyznom latwiej stworzyc obraz kobiety idealnej, bo sa
                              bombardowani na kazdym kroku jednym i tym samem modelem piekna.

                              A piekno w malarstwie I sztuce? Prawda jest taka, ze podoba nam sie to, co inni
                              uznali za piekne. Dla mnie np. Taka Mona Lisa nigdy dla mnie nie byla i nie
                              bedzie obiektem godnym tych wszystkich zachwytow, natomiast malarstwo, ktore mi
                              sie podoba wcale nie musi byc uznane za godne uwagi przez krytyke. Bo ja
                              niestety uwazam, ze to cale pojecie piekna jest nam wpajane m.in. przez media –
                              np. w mojej ulubionej dziedzinie, jaka jest literatura. Pamietasz moze ksiazke
                              Maslowskiej (“Wojna polsko itd”)? O ile dobrze pamietam zostala ostro
                              skrytykowana w jednym z magazynow (czy to byla “Polityka”? juz nie pamietam),
                              nastepnie inni odkryli tu wielki talent i wspaniala lecture godna Nike, po
                              czym “Polityka” stwierdzila, ze wlasciwie to tak, jednak jest to genialne i
                              piekne dzielo. Wniosek – piekno obiektywne (o ile istnieje) jest nam z gory
                              narzucone, aby nie stac sie outsiderami powielamy te same schematy. Bo co
                              powiesz o osobie, ktora zachwyci sie ohydnym, kiczowatym, prymitywnym obrazem?
                              Ze jest bezgusciem, bo podoba jej sie to, co innym nie. A co, jesli ona mysli
                              innymi kategoriami piekna? Takiej opcji sie nie uwzglednia.
                              • Gość: Sp Re: piekarzoromantyk IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:57
                                ha! Post godny więcej uwagi i czasu, którego teraz nie mam. Odpisze z domu.
                                Czekaj :-]
                              • Gość: S. Re: piekarzoromantyk2 IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 02:04
                                A jednak nie teraz. Jutro tzn dziś. Teraz nie mogę :( Zaczekaj jeszcze. Proszę.
                              • Gość: S. Re: piekarzoromantyk - odpowiedź sobotnia IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 21:35
                                Witaj MaryśAnia

                                Ř sz
                                ) ) mnie trzymając na dystans bym zanadto się nie rozochocił :-]?
                                )

                                ) 1. Po pierwsze to rozbieznosc ("z" z kropka) - sorry, ale nie moge sie
                                ) powstrzymac (skrzywienie zawodowe :))


                                Oho :-] Dusza korektorska :-] ..A nie wytrzymałabyś ze mną choćby z powodu
                                liczby byków ortograficznych.


                                ) 2. Odpowiedz jest niezwykle prosta - poniewaz sie tu nudze okrutnie spedzam
                                ) tyle czasu na forum.

                                Pojmuję. Biedactwo.

                                Jestem tu od 2 miesiecy (w poniedzialek jade do Polski -
                                ) ale fajnie:))

                                :-] Wracaj gdzie Twe korzenie :-] Do nas! :) Tam gdzie wstęgą niebieską pola
                                przepasane, gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pałą, a wszystko przepasane,
                                jakby wstęgą, miedzą zieloną, na niej z rzadka ciche grusze siedzą - na
                                wierzbie niestety nie wyrosły ;-]


                                )i popadam w totalna monotonie (praca, szkola, praca, szkola),

                                Nauczasz :-] Milutko. :-]


                                ) zapominam jezyka polskiego (serio, forum to dla mnie jedna z niewielu
                                ) mozliwosci pogadania w tym jezyku), mieszkam na koncu swiata (za oknem pole,
                                ) las i pustka) tak wiec w poszukiwaniu towarzystwa korzystam z tego cudownego
                                ) wynalazku jakim jest Internet. Smutne, lecz prawdziwe.


                                Tak, bardzo smutne ale to też może być piękne na swój sposób.

                                3. O kierunek studiow zapytalam tak po prostu, z ciekawosci, bo z opisu wlasnie
                                ) mi typowa humanistka wynikala.
                                )I jak piszesz, z taka osoba najlepiej bys sie
                                ) dogadywal, czyli moje przypuszczenia sie potwierdzily.


                                Najwyraźniej.



                                ) A nie-studentka jest z gory przekreslona?

                                Pijesz do siebie jak rozumiem :-] Nie, sympatyczne nauczycielki też
                                dozwolone : ]

                                )Tzn. osoba, ktora miesci sie w
                                ) wymienionym przedziale wiekowym, ale z jakis tylko sobie znanych powodow nie
                                ) poszla na studia?

                                Hm...


                                )Czy z gory zakladasz, ze kazda osoba inteligentna,
                                ) spelniajaca pewne kryteria wybierze jednak opcje studiowania?


                                Nie do końca.. Chodzi o to, że ja mam w pewnym sensie „studenckość” wpisaną w
                                krew. :-] Studiowanie determinuje sposób postrzegania w pewien sposób... Ze
                                studentką/doktorantką będzie mi się łatwiej dogadać niż powiedzmy z rolniczką.
                                Rozumiesz? Musiałaby to być niestudenckość racjonalnie wytłumaczona. Coś w
                                zamian by się przydało. Opcja szybszej ucieczki do pracy mi nie odpowiada, bo
                                dla mnie priorytetem były zawsze studia.



                                Ř 4.Ja jednak ciagle uwazam, ze romantyk staje sie romantykiem w
                                momencie, kiedy
                                ) uzyje tego slowa w stosunku do swojej osoby.


                                Hm.. Nie przekonały Cię moje obrazowe przykłady? : -] Trudno. Pozostajemy zatem
                                przy swoich stanowiskach :-}


                                )Przyklad: idealnie romantyczna
                                ) (typowo) sytuacja, leza sobie 2 osoby i patrza w gwiazdy. Jedna mysli "oho,
                                ) tyle gwiazd, wokol nich planety, a na kazdej z nich moze istniec zycie.
                                ) Gwiazda - obiekt kulisty, emitujacy promieniowanie, wokolo planety - ciala
                                ) niebieskie, jesli tylko zostana spelnione odpowiednie warunki, odleglosc od
                                ) gwiazdy oraz sklad chemiczny planet bedzie odpowiedni to z duza pewnoscia
                                można

                                Słodkie są te Twoje definicje :-] Ujmują mnie :-]


                                )
                                ) stwierdzic, ze moga tam istniec jakies proste formy zycia", natomiast
                                ) druga "ohh jak romantycznie, gwiazdki na niebie, swietna atmosfera". I jesli
                                ) powiedza to na glos, to romantykiem nazwiesz osobe druga, czyli ta “bardz
                                ) iej uduchowiona” a umysl matematyczny, ktory analizuje kazdy element otoczeni
                                ) a wyda Ci sie o wiele mniej interesujacy (nieuduchowiony, racjonalistyczny
                                osobnik) ,
                                ) chociaz powinno byc dokladnie odwrotnie.


                                :-] Ależ mi nie o to chodzi... Ten pierwszy umysł jest do mnie bardzo zbliżony
                                do mojego pod tym względem...Tyle, że dobrze by było gdyby poza chłodną analizą
                                miał możliwość zakochania się w pięknie owych gwiazd, zapachu kwiatów czy
                                szumie drzew. Nawiasem mówiąc wiedza często jest przeszkodą na drodze do
                                pełnego poznania. Kant na ten temat miałby coś do powiedzenia. Tomasz a Kempis
                                również. Reasumując – chciałbym by ona umiała się zachwycać. Tak jak czynią to
                                dzieci.


                                Ř Nie znam ani jednej osoby, ktora by
                                ) mowila o sobie “romantyczny/a”, dla mnie to pojecie wiaze sie glown
                                ) ie z literatura XIX wieku, idealny romantyk to melancholik siedzacy sam nad
                                brzegiem
                                ) przepasci, gleboko nieszczesliwa istota, ktora zyje marzeniami i idealami
                                przez
                                ) co nie moze sobie znalezc miejsca na tym swiecie.




                                No to ja nie jestem idealnym romantykiem ;-]
                                Jestem skażony optymizmem. A nad brzegiem przepaści siedziałem samotnie kilka
                                miesięcy temu w Tatrach– i gwarantuję Ci , że było superromantycznie. :-]
                                Jednakże w odróżnieniu od owego typu idealnego byłem głęboko szczęśliwy.



                                Ř Ale wspolczesne pojecie
                                ) romantyzmu jest dla mnie obce i wysoce niezrozumiale

                                :-]


                                Ř I czy to jest wlasnie romantyk?

                                Nie. Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Lecz takie zachowanie moim zdaniem jest
                                romantyczne ;-]

                                )Czlowiek kochajacy nature
                                ) (poezje/sztuke/muzyke), umiejacy docenic jej niebywale piekno,
                                ) lekko “uduchowiona” osoba – to by byla Twoja definicja?

                                Uzupełniłbym ją ponadto o bardziej pełne odczuwanie. Wiarę w ideały.
                                Emocjonalność.


                                ) 5.

                                (...)
                                Ř To jest moze wlasnie ta roznica miecy postrzeganiem kobiet przez
                                mezczyzne i
                                ) odwrotnie. Bo jest pewien konkretny model kobiety perfekcyjnej (nie wiem, cos
                                &
                                ) agrave;
                                ) la Claudia Schiffer), natomiast nie ma takiego modelu mezczyzny. I ja np. nie
                                ) moglabym podac wymiarow z taka dokladnosci jak Ty (Twoje wymagania to chyba
                                cos
                                ) zblizonego do wymogow startowania w konkursie Miss?)

                                Nie. Te są bardziej chude chyba.. :-] I wyższe :-]


                                – ok, moge wyobrazac

                                sobie, ze chce, aby chlopak bym ode mnie wyzszy, nie byl bardzo gruby, ale na
                                tym koniec. Hipoteza: mezczyznom latwiej stworzyc obraz kobiety idealnej, bo sa
                                bombardowani na kazdym kroku jednym i tym samem modelem piekna.

                                A kobiety nie? Ricky Martin, Enrique, Deep :-] Żebrowski... Też macie swoje
                                ideały.
                                Zgoda – mniej ujednolicone niż my.


                                ) A piekno w malarstwie I sztuce? Prawda jest taka, ze podoba nam sie to, co
                                inni
                                ) uznali za piekne.


                                To zależy od naszego poziomu konformizmu zmysłowego :-] Lubię cienkie, bo sam
                                jestem cienki. Lubię dość wysokie bo sam jestem dość wysoki – lubię ładne
                                wizualnie bo.. :-]
                                No cóż.. Każdy ma prawo wyboru.


                                )Dla mnie np. Taka Mona Lisa nigdy dla mnie nie byla i nie
                                ) bedzie obiektem godnym tych wszystkich zachwytow, natomiast malarstwo, ktore
                                mi
                                ) sie podoba wcale nie musi byc uznane za godne uwagi przez krytyke. Bo ja
                                ) niestety uwazam, ze to cale pojecie piekna jest nam wpajane m.in. przez media
                                &
                                ) #8211;


                                Hm... To ciekawa opinia.. Można by teraz rozpocząć szeroko zakrojoną dyskusję
                                na temat piękna w sztuce i jego obiektywizmu. Hanna Arendt na ten temat
                                pisała. Poniekąd znów masz rację. Pewne rzeczy, wzorce są modelowane przez
                                media jednak dotyczy to raczej tylko kultury masowej – ta wyższa zawsze
                                pozostanie niezależna. Wierzę w to.

                                Ř np. w mojej ulubionej dziedzinie, jaka jest literatura. Pamietasz moze
                                ksiazke
                                ) Maslowskiej (“Wojna polsko itd”)?
                                Ř
                                Ř
                                Ř Coś tam pamiętam..
                                Ř
                                Ř O ile dobrze pamietam zostala ost
                                ) ro

                                Ř (...)

                                Ř ) ry ) narzucone, aby nie stac sie outsiderami powielamy te same
                                schematy. Bo co
                                ) powiesz o osobie, ktora zachwyci sie ohydnym, kiczowatym, prymitywnym
                                obrazem?

                                Ř
                                Jeśli dla mnie będzie kiczowaty to pomyślę sobie: „- kurcze, co on w tym
                                widzi?”
                                Ř
                                Ř
                                ) Ze jest bezgusciem, bo podoba jej sie to, co innym nie.
                                Ř
                                Ř
                                Ř Nie..aż tak to nie. Nie myślę w ten sposób. Co najwyżej dziwię się :-]
                                Ř
                                Ř ) A co, jesli ona mysli
                                ) innymi kategoriami piekna? Takiej opcji sie nie uwzglednia.

                                Nic. Jest innym człowiekiem. Ma prawo nim być. A ja mam prawo szukać kogoś
                                podobnego lub innego ale w
                                • mary_an Re: piekarzoromantyk - odpowiedź sobotnia 28.03.04, 14:26
                                  Oh wreszcie dostalam odpowiedz :) Ale niedlugo juz nie bede miala czasu na
                                  pisanie niestety i moja aktywnosc na forum bardzo spadnie :(
                                  Doszlo do pewnego nieporozumienia - nie jestem nauczycielka, chociaz moj
                                  kierunek studiow w sumie poniekad mnie do tego przygotowuje. A tutaj pracuje,
                                  ale nie nauczycielsko (chociaz wlasciwie to troche zblizone), a do szkoly
                                  chodze w celu pobierania nauk, nie dawania :)

                                  Do Polski nie wracam tylko jade, a to jest roznica. Jade dokladnie na 4 dni a
                                  nastepnie znowu sie przemieszczam. Po kolejnych 5 dniach znowu sie
                                  przemieszczam. I po 7 jeszcze raz. I potem znowu - tym sposobem pokonam jakies
                                  8000km w roznych kierunkach w 3 tygodnie az wreszcie znowu chwilowo osiade w
                                  jednym miejscu. Chociaz bardzo trudno jest mi przebywac w stalym miejscu,
                                  potrzebuje zmian, bez tego nie moge funkcjonowac :) Do Warszawy sie wybiore
                                  gdzies tak chyba w maju (jak uda mi sie troche wolnego czasu znalezc), bo chce
                                  odwiedzic znajomych oraz zrobic zakupy (mam konkretny sklep, ktory musze
                                  koniecznie odwiedzic) :)

                                  Nie mam sily dzisiaj nic juz pisac, w ogole myslec, bo przez ostatnich kilka
                                  dni codziennie mam pozegnalna impreze (poznalam tu mase fajnych ludzi), dzisiaj
                                  chyba sie jeszcze jedno wyjscie pozegnalne zapowiada i jakos jestem dziwnie nie
                                  w formie. W Polsce czeka mnie seria imprez powitalnych, oraz zalegle wizyty w
                                  kinie, tak wiec chyba sobie zbyt szybko nie odpoczne ;)

                                  Jak bede w Polsce bede miala literki z ogonkami, ale fajnie :) a nie tylko te
                                  dziwne é è à ù :DD
                                  • Gość: S Re: piekarzoromantyk - odpowiedź poniedziałkowa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 23:59
                                    Witaj :-]

                                    Flikam trochę nosem..Irytuje mnie to, że częściowo mam zatkany nos grr.
                                    To taka microdygresja :-]

                                    Do rzeczy.
                                    Relokujesz często :) Sympatycznie. Imponujące!!Ja też kocham podróże ale coś
                                    takiego to chyba dla mnie za dużo. Ja jestem za bardzo przywiązany do rodziny,
                                    moich małych-wielkich miejsc w okolicach Warszawy. Choć niczego nie wykluczam
                                    jak zwykle.

                                    Pobierasz nauki :-] No proszę. Nie śmiem zapytać konkretnie ale mam kilka
                                    pomysłów. Jaki sklep chcesz odwiedzić w Warszawie?


                                    Zazdroszcze również imprez ...Poszedłbym na jakąś impreze ale znajomych mam
                                    mało imprezowych niestety :-)
                                    Jak bedziesz w Polsce i bedziesz nadal zainteresowana Listą to moze dasz sie
                                    namowic na spacer ze Sprawdziem:-]


                                    • mary_an Re: piekarzoromantyk - odpowiedź poniedziałkowa 30.03.04, 09:53
                                      Ehhh jestem jakaś jakby wygnieciona po dwudziestogodzinnej podróży... Na spacer
                                      jakoś niekoniecznie jest możliwość się wybrać, jako że jestem w Szczecinie, a
                                      to jednak dosyć daleko (jakbym ja wyruszyła teraz stąd, natomiast Ty z Warszawy
                                      to myślę, że do niedzieli, kiedy wyjeżdżam, chyba jeszcze nie spotkalibyśmy się
                                      z połowie drogi - zależy to oczywiście od średniej prędkości, ale ta raczej nie
                                      byłaby zawrotna, czyli spacer odpada).

                                      Jeszcze dobrze nie przyjechalam do Polski a już tęsknię za Belgią... świetny
                                      kraj, jak tylko będę miała chwilę wolnego to jadę :)

                                      W Warszawie mam właściwie więcej sklepów do odwiedzenia, ale podejrzewam, że
                                      jednak nieprędko będę miała okazję, żeby tam sie znaleźc (raczej podróżuję w
                                      przeciwnym kierunku :))

                                      A co do imprez to w stanie, w jakim obecnie się znajduję nie myślę o niczym
                                      innym jak tylko o śnie... Żeby tak odespać całe te 2 miesiące w Belgii i zebrać
                                      nowe siły na podbój Niemiec... :)

                                      Może napiszę coś więcej jak się obudzę (ten proces może trwać nawet do kilku
                                      dni, jako że jestem w głębokim półuśpieniu).
                                      • Gość: S Re: piekarzoromantyk - odpowiedź postobronna IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:42
                                        :-] Odpowiem ale nie teraz - nosi mnie!!! :-] Ze szczęscia! :)Buzia.
                                        • mary_an Re: piekarzoromantyk - odpowiedź postobronna 01.04.04, 09:50
                                          WOW - gratuluje! :)))) I co dalej? Jak Twoj kryzys swiatopogladowy - czy juz
                                          minal?
                                          • Gość: S Re: piekarzoromantyk - odpowiedź postobronna IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:15
                                            Dziękuję!!!!!!
                                            :-] :-] Teraz jedem nadal w ósmym niebie. Radość wyrażam na wiele sposobów.
                                            Jednym z nich będzie dzisiejsza wyprawa.

                                            Kryzys światopoglądowy zatem chwilowo przesłonięty jest przez wydarzenia
                                            przedwczorajsze. Całkowicie minie gdy:

                                            Zaczne realizować to co mam w głowie :-)

                                            Co dalej? Na pewno muszę iść do pracy.. Jednak by nie ulec całkowicie mamonie
                                            postaram się stan ac na głowie i spróbuję kontynuować drugie studia, a jeśli Bóg
                                            da pójdę na doktorat. Ale to narazie odległe plany - nie wiem czy ja - mały
                                            żuczek im sprostam. Wierzę jednak , że warto mieć wielkie marzenia. Tylko
                                            wówczas jest szansa ich realizacji. Buzia!!! :-]Jak przed wyjazdem? Spakowana?:)

                                            • mary_an Znowu w Niemczech... 05.04.04, 15:49
                                              Powrocilam do Niemiec i powoli wracam do mojego typowego zycia studenckiego
                                              (nauka, znajomi, imprezy, plaza :))) To jest po prostu piekne, jak sobie
                                              pomysle, ze tez sie kiedys skonczy, to az sie przykro robi..

                                              Mam nadzieje, ze Ci sie wszystko ulozy, ludzie tutaj raczej krzywo patrza na
                                              Polske i studenci nie mysla o powrocie. Ale jaka sytuacja jest tam naprawde to
                                              nikt z nas nie wie, prowadzimy tutaj nasz piekny, dostatni zywot studenta
                                              niemieckiego i nie myslimy na razie o przyszlosci.

                                              A ja dzis juz od pierwszego dnia pomieszalam instytuty, sale wykladowe i w
                                              sumie to dopiero bylam na jednych zajeciach bo na inne nie udalo mi sie trafic.
                                              Teraz zabieram sie intensywnie za poszukiwanie pracy (co o dziwo wcale nie jest
                                              zbyt trudnym zadaniem), musze sie tutaj jakos urzadzic na te 3 miesiace studiow.

                                              Jak chcesz robic doktorat to wpadaj tutaj - jest naprawde super :) Sa niezle
                                              mozliwosci, studenci to tu maja dopiero zycie (moja kolezanka - cytuje: "To nie
                                              sa w ogole studia! To sa jakies wczasy nie studia!"). Zycie jest piekne!
                                              • Gość: S Re: Znowu w Niemczech... :-) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:51
                                                Ano.. Ciesze sie , ze masz takie życie. Moje uległo zmianie radykalnej i teraz
                                                badam samopoczucie po tej zmianie :-]

                                                Hm..Zapraszasz mnie na doktorat? :-] Aber mein deutsch ist nicht zu gut. Ich
                                                habe nur zwei jahre gelernt :-] i jak widać czynię masę byków...A poza tym..
                                                Wciąż wierzę straceńczo , że tu w Polsce też może być pięknie i...na razie tak
                                                mi się właśnie układa z Bożą pomocą.

                                                Lepsze zaś bywa wrogiem dobrego. :-] Zosanę tu. Ty wpadnij - pójdziemy na
                                                spacer :-]
                            • ollaa Hmmm a jednak 31.03.04, 22:08
                              Czytam i czytam po cichutku i okropna ciekawość jednak wygrywa.

                              Napisz, jeśli nie poczujesz się pytaniem urażony.

                              Jakie były Twoje dotychczasowe związki? Czy dziewczyny, a może już kobiety, z
                              którymi się wiązałeś były początkowo ideałami, które jednak upadły po krótszym
                              bądź dłuższym poznaniu?
                              Czy może nie były ideałami, a związek z nimi był kompromisem z ideałem.
                              A może Twój ideał kobiety ewaluował właśnie poprzez związki?

                              Czy nigdy nie zdarzyło Ci się być z dziewczyną choćby na chwilę, mocno
                              fizycznie tylko ze względu na doznania cielesne?
                              • mary_an Re: Hmmm a jednak 31.03.04, 23:00
                                Heheh czy to ty Ollu, ideale spelniajacy 100% warunkow? ;))) Czyli jednak
                                zaiteresowalas sie tematem! :) No i ciekawe czy cos teraz z tego wyniknie. Czy
                                Sprawdz żądny poznania teoretycznego idealu sie skusi? Czy Ty jestes
                                zainteresowaniem poznania Sprawdzia? ;)

                                Jest tylko taka kwestia, ze jesli teoretycznie idealna kandydatka po poznaniu
                                nie okaze sie wcale taka idealna, to wtedy cala idea i roczne dyskusje legna z
                                gruzach... Czasami dobrze jest miec abstrakcyjne idealy i marzenia i nigdy ich
                                nie ziszczac, bo wtedy moga sie okazac nie byc juz tak pieknymi (nierealnosc i
                                nieosiagalnosc sprawia, ze sa takie cudowne).

                                Co Ty na to Sprawdziu? :) Wreszcie masz kandydatke spelniajaca wszystkie
                                warunki!!
                                • Gość: S. Re: Hmmm a jednak - wabik :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 01:10
                                  :-]

                                  Po pierwsze Marysianiu :-] , słodka...Nawet jeśli teraz jestem pijany ze
                                  szczęscia ttto rozumek swój mam. :-] A on każe w sytuacjach niejednoznaczych
                                  zachować zdroworozsądkowy sceptycyzm. Nie wiem czy Olla chce mnie poznać -
                                  jest mi miło, że się zainteresowała pomimo uprzedniego sceptycyzmu. To nawet
                                  lepiej - bo ja potrafię docenić zmianę stanowiska lub jego modyfikację pod
                                  wpływem np. dyskusji - taka otwarta postawa jest dla mnie plusem.


                                  Po wtóre.. To o czym piszesz jest faktycznie realnym zagrożeniem - ale mi nie
                                  grozi gdyż swoje doświadczenia już mam i nauczyłem się nie budować
                                  wyimaginowanego superobrazu tej drugiej strony poznanej za pośrednictwem
                                  internetowego medium..właśnie po to by się nie rozczarowywać..


                                  Jeśli Olla jest w moim typie - to ja raczej na pewno jestem w jej :-] Co ma
                                  wisieć - nie utonie - po usiwadomieniu sobie sensu tego mądrego przysłowia ze
                                  spokojem czekam na dalszy rozwój wypadków.

                                  P.S. Olla nie musi de facto spełniać wszystkich warunków by wzbudzić me
                                  zinteresowanie - prawdę mówiąc już wzbudziła poniekąd :-]Czas pokaże co będzie
                                  dalej.
                              • Gość: S Re: Hmmm a jednak -Kobiety Sprawdzia :-] IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 01:01
                                Witaj.. Dzisesiejsza odpowiedź nie będzie typowa :-] Licz się z tym.

                                Urażony nie jestem :-] Choć na pytania nie odpowiedziałbym wprost na forum -
                                nigdy w życiu ...gdyby nie to, że mam teraz kaprys spowodowany pewnym
                                wydarzeniem istotnym. Ok - jedziemy :-]

                                Moje dotychczasowe związki?

                                Odp: bardziej poważne: 2 - jeden całkiem poważny ale bez skutku brzemiennego
                                tudzeż obrączkowego.

                                >Czy dziewczyny, a może już kobiety, z
                                > którymi się wiązałeś były początkowo ideałami, które jednak upadły po
                                >krótszym bądź dłuższym poznaniu?

                                Dziewczyny - jestem typem chłopca. Pod każdym względem. :-]
                                Za mała próba by odpowiedzieć w pełni. Nie - najpoważniejszym związku zaczęło
                                się od znajomości niezapowiadającej późniejszego żaru i pasji uczuć :-]
                                Jak się skończyło? hm... Oj.. Zapytaj w mailu są granice samoobnażenia,
                                których nie przekroczę nawet z okazji świętowania doktoratu :-]


                                Odpowiem tak: ideałem dla mnie jest Bóg, tego się nauczyłem.
                                Idealizowanie partnera zabija miłość. Kochanie się to nie zapatrzenie w siebie
                                lecz w tym samym kierunku - taylko to daje szanse przetrwać słotę :-] ->
                                Autopsja.

                                >Czy może nie były ideałami, a związek z nimi był kompromisem z ideałem.

                                Lista wżięła się z określonych doświadczeń. :-] Po prostu mniej więcej wiem
                                jaki jest typ dziewczyny, którą mógłbym się zainteresować na całej
                                płaszczyćnie - nie tylko intelektualnej, nie tylko duchowej ale na poziomie
                                erotyzmu.


                                > Czy nigdy nie zdarzyło Ci się być z dziewczyną choćby na chwilę, mocno
                                > fizycznie tylko ze względu na doznania cielesne?

                                Tylko? Nie. Sama cielesność wyzuta z czegokolwiek? Samo pożądanie? Nie umiem
                                tak i nie chcę. Wolę zrobić to z gumową lalką niż kimś, tylko dlatego, że chcę
                                się wyżyć. Nie znam się ani na gumowych lalkach ani na seksie bez uczucia.

                                A jednak.... z drugiej strony miałem kilka sytuacji wątpliwych... ale pod samo
                                pożądanie nie mógłbym ich podciągnąć żadną miarą..

                                Nie jestem tak niekaziltelny jak Prosiaczek, który tu bywa z rzadka ostatnio
                                nie mniej jednak zasady mam i choć są mniej konserwatywne niż prosiaczkowe -
                                trzymam się ich raczej konsekwentnie.

                                Buzia.:-] Pięknie jest.
















                                • ollaa Re: Hmmm a jednak -Kobiety Sprawdzia :-] 01.04.04, 14:22
                                  Odpowiem Ci powolutku.
                                  Piszesz, że jeśli Ja będę w Twoim typie to Ty na 100% będziesz w moim.
                                  Na jakiej podstawie tak sądzisz?

                                  Oburzyłeś się jak napisałam, że spełniam Wszystkie warunki z opisu jednak fakt
                                  ten nie oznacza, że jestem Tobą zainteresowana, nie Tobą konkretnie a jakimś
                                  tam wirtualnym poszukiwaczu.
                                  Wytłumaczę Ci jeśli się da.
                                  Ja spełniam warunki, ale fakt tego spełnienia nie mówi mi absolutnie nic o
                                  Tobie oprócz powierzchownych cech.
                                  Wnioskuję, że katolik,że student że to i owo, znam Twoje powierzchowne poglądy,
                                  bo sądzę, że te wymagania są również Twoimi cechami.

                                  Ale pomyśl piszę np tak

                                  "Mam OCHOTĘ poznać.
                                  Wysoki, przystojny z błyskiem w oku.Wzrost 182-200, dobrze zbudowany i
                                  wysportowany, nie chuderlak.
                                  Koniecznie wolny zawód
                                  Katolik ze wszystkimi tego konsekwencjami ale nie zdewociały.
                                  Wymieniam sporty nr 1 nr 2
                                  wymieniam hobby, wymieniam wszystko.
                                  Ty czytasz i wydaje Ci się, że pasujesz do opisu.
                                  Czy to sprawia, że automatycznie jesteś zaintweresowany autorką manifestu?
                                  • Gość: S przedwyprawowa odpowiedz dla Oli IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:09
                                    Witaj Ola :-]
                                    Jak podoba CI się niebo na dworzu? Mi bardzo. :):) Jak często patrzysz w niebo?
                                    Ok - zabieram się za Twój post.

                                    > Odpowiem Ci powolutku.
                                    Dobrze. :-)

                                    > Piszesz, że jeśli Ja będę w Twoim typie to Ty na 100% będziesz w moim.
                                    > Na jakiej podstawie tak sądzisz?

                                    Na podstawie rekurencyjności mojej Listy... To znaczy mówiąc po ludzku na
                                    podtawie jej treści - wczytaj się jeszcze raz w nią. Zobaczysz tam taki mały
                                    fragment, który mówi mniej więcej tyle, że akceptacja mojej osoby przez NIĄ
                                    automatycznie jest dodatkowym pozytywnym czynnikiem dla mnie. Tyle ,że napisane
                                    jest to na zasadzie negacji - jeśli ktoś uzna, że na podstawie lektury mojej
                                    Listy (oraz szerzej - całego forum) nie jestem w jego typie to najprawdopodobiej
                                    on również nie będzie w moim typie, przynajmniej mentalnie...Rozumiesz? Myślę,
                                    że tak ale uściślę, jeśli mój wątek i to co piszę(nie ograniczajmy się tu tylko
                                    do LIsty) wzbudza w kimś pozytywne odczucia lub choćby zainteresowanie...zamiast
                                    odrazy lub np. chęci odwetu .. to ten ktoś ma większe szanse wzbudzenia również
                                    we mnie zainteresowania sobą :-]


                                    > Oburzyłeś się jak napisałam, że spełniam Wszystkie warunki z opisu jednak fakt
                                    > ten nie oznacza, że jestem Tobą zainteresowana, nie Tobą konkretnie a jakimś
                                    > tam wirtualnym poszukiwaczu.

                                    hm.. Oburzenie to mocne słowo. :-] ALe w myśl poprzedniego akapitu jestem
                                    pewien, że teraz rozumiesz dlaczego miałem podstawy by zakwestionować Twoje
                                    stwiedzenia. Na cóż mi bowiem inteligentna, ładna idealistka jeśli źle mnie
                                    odbiera :-]? Na nic..Zatem choć fizycznie i /lub intelektualnie może mi się
                                    podobać - może nie być w moim typie :-]


                                    > Wytłumaczę Ci jeśli się da.

                                    :-)
                                    > Ja spełniam warunki, ale fakt tego spełnienia nie mówi mi absolutnie nic o
                                    > Tobie oprócz powierzchownych cech.
                                    > Wnioskuję, że katolik,że student że to i owo, znam Twoje powierzchowne >poglądy,

                                    Tak..Ale w moich wymaganiach łątwo jest wyczytać co mnie interesuje, jakie
                                    czynniki a zatem wydedukować na podstawie tego mniej więcej mój profil....W
                                    dodatku na mój wizerunek składa się każdy pojedynczy post jaki zamieściłem tu...
                                    Kawa na ławę. Wystarczy sięgnąć :-]Szczególnie lektura ostatnich wątków może
                                    wiele powiedzieć.


                                    >
                                    > bo sądzę, że te wymagania są również Twoimi cechami.

                                    o! Domyślna :-]

                                    >
                                    > Ale pomyśl piszę np tak

                                    ...
                                    >
                                    > "Mam OCHOTĘ poznać.
                                    > Wysoki, przystojny z błyskiem w oku.Wzrost 182-200, dobrze zbudowany i
                                    > wysportowany, nie chuderlak.

                                    spełniam. Z tym ,że błysk w oku zależy od światła odbitego od źrenic :-]

                                    > Koniecznie wolny zawód

                                    póki co absolwent-student-bezrobotny :-] aaaale nie chwaląc się z optymizmem
                                    zerkający w przyszłość :-]

                                    > Katolik ze wszystkimi tego konsekwencjami ale nie zdewociały.

                                    ...wymień te konsekwencje proszę

                                    > Wymieniam sporty nr 1 nr 2
                                    > wymieniam hobby, wymieniam wszystko.
                                    > Ty czytasz i wydaje Ci się, że pasujesz do opisu.



                                    Tak..

                                    > Czy to sprawia, że automatycznie jesteś zaintweresowany autorką manifestu?

                                    Tak. Oczywiście...Ponieważ odnajdując w sobie cechy, których ona szuka zakładam,
                                    że może nie być wariatką i np. jeśli uwielbia 10 godzinne sesje TV to nie
                                    szukałaby kolesia, który za TV nie przepada preferując książkę lub choćby inne
                                    media i inny sposób spędzania czasu. Z tym, że zainteresowanie oczywiście nie
                                    byłoby pełne bo faktycznie za mało bezpośrednich danych o ogłoszeniodawczyni.


                                    Zauważ jednak, że dane o mnie tkwią tu na forum. Masz mail. Możemy porozmawiać
                                    za jego pośrednictwem albo inaczej. To zależy tylko od nas. Możesz mnie
                                    weryfikować jeśli masz ochotę i nie widzę w tym nic złego...Traktuję to jako
                                    oczywistą chęć poznania kogoś, kto potencjalnie może być interesujący. Z róznych
                                    powodów. Tyle. :)



    • Gość: Ewcia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 21:13
      cos mi sie zdaje ze z takimi wymaganiami kawalerem zostaniesz... powodzenia;)
      • Gość: Spr... Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.03.04, 22:06
        Tak myslisz Ewcia? :-]
        No cóż, na razie nim rzeczywiście jestem i jest przyjemnie. Doskonała pozycja
        wyjściowa byleby nie przedłużała się zbyt długo.

        Za 5 lat, w wieku 30 lat zredukuję nieco wymagania, fizyczne... :-]
        Pozdrawiam serdecznie

        • czerwiec2 Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 30.03.04, 11:59
          > Za 5 lat, w wieku 30 lat zredukuję nieco wymagania, fizyczne... :-]


          i dopiero wtedy będziesz mógł się nazwać roamtykiem
          pozdrawiam
    • ollaa Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 23.03.04, 22:42
      Spełniam punkt po punkcie każde "wymaganie"

      Ale co z tego?
      Fakt, że spełniam Twoje wymagania nie nobilituje Ciebie jako mężczyzny w moich
      oczach.

      • Gość: Spr.. Wątpliwe.. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 11:01
        Witaj Olaa :-]

        Przyjrzyj się dokładniej mojej Liście.

        Gdybyś spełniała dokładnie punkt po punkcie wszystkie wymagania zamiast
        kontestować moją męskość wyraziłabyś mną conajmniej umiarkowane
        zainteresowanie :-]

        Dla tej, która spełnia WSZYSTKIE kryteria jestem bowiem kimś godnym conajmniej
        weryfikacji wstepnej - tak stoi w Liście. Ty zaś rozpoczynasz od podważenia
        podstaw co automatycznie stoi w sprzeczności ze spełnieniem wszystkich
        postolatów. :-]

        Mimo to cieszę się, że spełniasz większość moich wymagań i zachęcam w takim
        razie do chwilowego zdystansowania się do swego sceptycyzmu. Choćby na
        moment. :-]
        Pozdrawiam


    • Gość: M Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 24.03.04, 08:05
      Dziewczyny, jesteście przecież inteligentne i mądre. Ktoś robi sobie jaja, a Wy
      gdaczecie nad tym i gdaczecie. Myślę, że czas już zakończyć ten bzdurny wątek.
      Jego autor musi mieć niezły ubaw...
      • Gość: Spr... Ubaw. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 11:08
        Widzisz, miła M, nie miałbym tego ubawu gdyby nie fakt, że zdecydowana
        większość moich rozmówczyń na forum jest inteligentna i mądra :-] Coż bowiem za
        zabawa robić sobie jaja z ułomnych...No, może przesadziłem teraz z dosadnością.

        Prawdziwej frajdy oraz zadowolenia dostarcza wspólna (PODKREŚLAM WSPÓLNA)
        zabawa w damskim gronie, którego członkinie reprezentują statystycznie ujmując
        elitę intelektualną. :-]

        Poza tym dla mnie to coś więcej niż zabawa: łączę przyjemne z pożytecznym :-]
        Bawmy się wspólnie zatem - zachęcam i Ciebie ;-]
        • czerwiec2 sie wtrącę 24.03.04, 20:03

          > większość moich rozmówczyń na forum jest inteligentna i mądra :-] Coż bowiem
          za
          >
          > zabawa robić sobie jaja z ułomnych...
          czyli cały wątek służy Ci do zabawy?
          która się zgłosi? która będzie tak zdesperowana, ze skomlec będzie o spotkanie?
          ładnie to tak? po chrześcijańsku?
          patrząc po ilości szybko zakończonych wątków
          wątków bez odpowiedzi
          czasami bardzo ostrych ripost
          wynika, że niezły możesz mieć ubaw
          i co? 100lat samotności?
          a gdzie tu "kocham pomimo"?
          żaden z Ciebie romantyk, niestety
          ....
          biznesmen wybierajżacy najlepszy towar
          smutna będzie ta Twoja Pani

          pozdrawiam melancholijnie
          No, może przesadziłem teraz z dosadnością.
          >
          >
          > Prawdziwej frajdy oraz zadowolenia dostarcza wspólna (PODKREŚLAM WSPÓLNA)
          > zabawa w damskim gronie, którego członkinie reprezentują statystycznie
          ujmując
          > elitę intelektualną. :-]
          >
          > Poza tym dla mnie to coś więcej niż zabawa: łączę przyjemne z pożytecznym :-]
          > Bawmy się wspólnie zatem - zachęcam i Ciebie ;-]
          >
          • Gość: Spr... pragmatyzm romantyczny IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 23:20
            Ależ droga Czerwiec. Uprzejmię Cie prosze bys na podstawie jednego zdania nie
            dorabiała sobie o mnie antyromantycznego zdania. Jedna jaskółka wiosny nie
            czyni - a biznesmen inaczej szuka panienek. Moja Pani nie bedzie ze mną smutna -
            już ja dołożę wszelkich ku temu starań. Zresztą powiedz - czy to forum jest
            smutne? :-] Czy uważasz, że jestem bezdusznym selekcjonerem? Na prawdę tak
            myślisz? Ile wątków przeczytałaś? :-]

            "Kocham pomimo" będzie - zapewniam. Miłość wszystko wybacza. Miłość jest celem
            mojego życia, wszystko inne jest tylko dodatkiem. Spoliczkowałaś moje poczucie
            romantyzmu ale wybaczam Ci po nie wiesz co czynisz :-]

            Pozdrawiam Cię zalotnie, romantycznie, nastrojowo i niebiznesowo :-]

            P.S.
            Uwielbiam czerwcowe noce :-]




            • czerwiec2 Re: pragmatyzm romantyczny 30.03.04, 11:58
              Gość portalu: Spr... napisał(a):

              > Ależ droga Czerwiec. Uprzejmię Cie prosze bys na podstawie jednego zdania nie
              > dorabiała sobie o mnie antyromantycznego zdania. Jedna jaskółka wiosny nie
              > czyni - a biznesmen inaczej szuka panienek.

              biznesmen panienek a Ty towaru odpowiadającego bardzo wyśrubowanym kryteriom

              > Czy uważasz, że jestem bezdusznym selekcjonerem?
              tak

              Na prawdę tak
              > myślisz?
              tak


              Ile wątków przeczytałaś? :-]
              początkowe i chyba wszystkie z 2004,a bynajmniej ogromną wiekszość
              >
              > "Kocham pomimo" będzie - zapewniam.
              ale najp\ierw będzie kocham cię za
              za 50 kg i 170 cm, za nieskazitelną urodę itd


              . Spoliczkowałaś moje poczucie
              >
              > romantyzmu ale wybaczam Ci po nie wiesz co czynisz :-]

              romantyk stawia przymipty ducha nad przymiotami ciała - Ty odwrotnie

              >
              > Pozdrawiam Cię zalotnie,
              nie zalecaj się, nie masz szans, ja lubię prawdziwych romantyków

              pozdrawiam
          • Gość: Spr... P.s. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 23:40
            Jeszcze jeden fragment Twojej wypowiedzi mnie zbulwersował :) Pozwolisz, że go
            zacytuję.

            > czyli cały wątek służy Ci do zabawy?

            NIE. Ale czy wyobrażasz sobie, że ktokolwiek przeżyłby pierwsze 100 postów
            gdyby podchodził z pełną powagą do tego?? Toż byście mnie Panie w takie
            kompleksy wpędziły, że do końca życia bym z nich nie wyszedł :-] Zerknij na
            nie..100 pierwszych postów... Poza tym rzeczywiście umarłbym w beznadziejnej
            rozpaczy nie doczekawszy się zgłoszenia wybranki. :-] Dystans jest parawanem,
            skutecznym na tyle, że piszę gdy mam ochotę - nie piszę gdy nie mam, połajanki
            zaś traktuję jako element rozwojowy. W ten sposób tez można poznać wiele
            ciekawych osób (patrz Nitka). To wzbogaca nawet jesli z poznania nici :)

            > która się zgłosi? która będzie tak zdesperowana, ze skomlec będzie o
            spotkanie?

            Ależ nie będzie skomleć!!!! Po prostu powie mi, że spełnia lub spełnia w
            większości. Dalej już moja w tym głowa i inicjatywa by nie czuła się petentką.
            Popieram rozwiązania partnerskie - nie pasuje mi rola idola. W sekrecie Ci
            powiem, że ..chciałbym by ona się ze mną również nie zgadzała czasem. Nie
            ciągle, lecz czasem. Zatem musi być niezależna :) Przesyt fascynacji
            niewskazany :-] Chciałbym by podeszła do tego na luzie, bez spięcia. Co ma być
            to będzie. W najgorszym wypadku nie będzie drugiego spotkania i tyle :-]


            > ładnie to tak? po chrześcijańsku?

            Nie widzę związku.

            > patrząc po ilości szybko zakończonych wątków

            hm??? Zakończonych przez kogo?

            > wątków bez odpowiedzi

            Staram się na większość odpowiadać.

            > czasami bardzo ostrych ripost
            > wynika, że niezły możesz mieć ubaw


            Tak - czasami mam. Zwłaszcza jak ktoś się pieni, szydzi i zieje jadem :-]

            > i co?

            I nic - życie jest piękne. Jesteś jego elementem i cieszę się choćby z tego
            powodu. Świadomie spędzam minuty życia by zająć się odpisywaniem na Twój post.
            A przecież mam skończoną liczbę minu w życiu.. Może 400.000 może 1 200. 000 ale
            liczba ta stale maleje. Warto zatem cenić każdą chwilę.

            100lat samotności?

            Myślę, że mimo zdrowego trybu życia do czyśca powędruję nieco wcześniej :-]
            Np. zagapię się i wpadnę pod samochód. :-] Rozkojarzeni żyją krócej.

            Ponownie pozdrawiam.
            • bubster Re: P.s. 25.03.04, 10:59
              >
              > NIE. Ale czy wyobrażasz sobie, że ktokolwiek przeżyłby pierwsze 100 postów
              > gdyby podchodził z pełną powagą do tego??

              a mi sie wydaje ze do zadnego nie podchodzisz z powaga
              ale na rozwiniecie mysli musisz poczekac az wydobrzeje po operacji
              meczy mnie pisanie
              • bubster cd 25.03.04, 11:01
                czerwiec ma duzo racji
                a przynajmniej znaczna czesc racji
                • Gość: Spr... Re: cd IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:48
                  Po części ma. Fakt. Jednak wydaje mi się, że przypisuje tej części zbyt dużą wagę.
              • Gość: Spr... Re: P.s. IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:44
                Po pierwsze i najważniejsze niezależnie od tego czego dotyczy operacja, trzymam
                kciuki za pomyślny powrót do zdrowia. Od siebie mogę zaoferować tylko (lub aż)
                paciorek w twojej intencji, jednak myślę, że tak czy inaczej niebawem będziesz
                już w pełni sił pisarskich i innych :)


                Po drugie: z powagą podchodzę do nielicznych listów prywatnych, które raz na
                jakiś czas dostaję od forumowiczek. Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze
                wszystkich kwestii sobie dworuje? Toż przecież poruszamy tu czasem arcypoważne
                kwestie, które dla mnie nie są bynamniej powodem do krotochwili.



                • ogieniek Re: P.s. 25.03.04, 13:22
                  Przeczytałam tylko część postów. Wszystkiego nie chce mi się czytać, nurzą
                  mnie, chce mi się spać. A i ta pogoda nie sprzyja dobremu myśleniu.
                  Szybkie spostrzeżenie, a raczej pierwsze wrażenie - brawo! Inteligencja na
                  dużym poziomie. Temat utrzymywany przez rok. To duży sukces. Podziwiam Cię. Mam
                  nadzieję, że znajdziesz kobietę swojego życia. Ja nią nie będę.
                  Twoja akcja wywołała uśmiech na mojej twarzy.

                  Dorota.
                  • Gość: Spr... Re: P.s. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 22:44
                    Wszystkiego nie ma sensu czytać. Sam bym się nie zmusił!! Rzeczywiście taka
                    liczba przytłacza.

                    Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Wobec nich dystansu zachować nie sposób, choć
                    może powienienem by żyć niczym stoik. Wówczas mniej bym czuł. In plus i in
                    minus, a tak spalam się :-]

                    Nie dość, żę okazujesz mi wyrazy sympatii to jeszcze altruistycznie życzysz
                    odnalesienia JEJ. :-] Bóg Ci wynagrodzi - dziękuję!!!

                    Dorotko.
                    SpARwdż. :-]
                    • ogieniek Re: P.s. 29.03.04, 11:07
                      Boga lepiej zostawić w spokoju. On tutaj niewiele poradzi.
                      Uważam, że kto szuka, ten kiedyś znajdzie. Jeśli nie to, czego szukał, to to,
                      czego nie szukał, bo nie wiedział, że właśnie tego szukać powinien.

                      Dorota.

                      Gość portalu: Spr... napisał(a):

                      > Wszystkiego nie ma sensu czytać. Sam bym się nie zmusił!! Rzeczywiście taka
                      > liczba przytłacza.
                      >
                      > Witaj. Dziękuję za miłe słowa. Wobec nich dystansu zachować nie sposób, choć
                      > może powienienem by żyć niczym stoik. Wówczas mniej bym czuł. In plus i in
                      > minus, a tak spalam się :-]
                      >
                      > Nie dość, żę okazujesz mi wyrazy sympatii to jeszcze altruistycznie życzysz
                      > odnalesienia JEJ. :-] Bóg Ci wynagrodzi - dziękuję!!!
                      >
                      > Dorotko.
                      > SpARwdż. :-]
                • bubster Re: P.s. 26.03.04, 14:03
                  > Od siebie mogę zaoferować tylko (lub aż)
                  > paciorek w twojej intencji,
                  paciorek do Bozi?....
                  To ja Cię bardzo prosze pomódl się porządnie....

                  > dnak myślę, że tak czy inaczej niebawem będziesz
                  > już w pełni sił pisarskich i innych :)
                  muszę, idę do nowej pracy
                  >
                  >
                  > Po drugie: z powagą podchodzę do nielicznych listów prywatnych, które raz na
                  > jakiś czas dostaję od forumowiczek.
                  a sam wysłałeś kiedyś prywatny mail?
                  a zainteresowałeś się dziewczęciem które nie wszystkie kryteria spełnia?
                  czy tylko tymi które na wstępie krzyczą "WEŻ MNIE! TO JA! JESTEM NAJLEPSZA I PO
                  PROMOCYJNEJ CENIE"?

                  >Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze
                  > wszystkich kwestii sobie dworuje?
                  może niekoniecznie z kwestii ale z osób

                  ale się rozpisałam
                  idę spać
                  pozdr
                  • Gość: S. Re: P.s. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 17:38
                    Paciorek do Pana Boga :-] Ale jesli wolisz do Bozi, też mogę ją poprosić.
                    Ok - pomodlę się porządnie tzn. proponuję po 2 "Ojcze.." i 2 zdrowaśki +
                    dodarkowo 1 modlitwa imienna.

                    Prywatny list?
                    Tak, wysłałem. Rzadko to czynię i...rzadko też otrzymuję - samotność w tłumie :[
                    :-]


                    >a zainteresowałeś się dziewczęciem które nie wszystkie kryteria spełnia?

                    Tak. Chociaż bez skutku partnerskiego. Na razie status koleżeński. Bardzo się
                    cieszę z tej znajomości - to wartościowa istota. Więcej nie powiem :-]

                    > czy tylko tymi które na wstępie krzyczą "WEŻ MNIE! TO JA! JESTEM NAJLEPSZA I
                    PO PROMOCYJNEJ CENIE"?

                    Bogu dzięki te, które tak krzyczą zazwyczaj robią to tylko po to by mi zrobic na
                    złość łudząc się, że mi w ten sposób dokopią :-]
                    Sprawdzio starym lisem jednak jest - zna tę śpiewkę :-]


                    > >Poza tym, czy naprawdę wydaje Ci się, że ze
                    > > wszystkich kwestii sobie dworuje?
                    > może niekoniecznie z kwestii ale z osób

                    Tym bardziej staram się tego unikać. Co innego żart z sytuacji lub jakiejś
                    konkretnej cechy, co innego z osoby. Ataków personalnych unikam - jeśli
                    przyłapiesz mnię na takowym - daj znać!!!



                    > ale się rozpisałam
                    > idę spać
                    > pozdr

                    Wzajemnie pozdrawiam
                    Zdrowiej!!


            • czerwiec2 Re: P.s. 30.03.04, 11:55

              > Dystans jest parawanem,
              > skutecznym na tyle, że piszę gdy mam ochotę - nie piszę gdy nie mam,
              ten dystans jest za duży
              do milości sie nie podchodzi jak do towaru
              a Ty właśnie wybierasz najlepszy towar
              i to wybierasz gdt Ty masz ochote....
              a gdzie partnerstwo?

              >. W ten sposób tez można poznać wiele
              > ciekawych osób (patrz Nitka). To wzbogaca nawet jesli z poznania nici :)
              btw. bardzo ciekawa osobowośc owa dziewczyna, szkoda że już tu nie pisze,
              całkiem ciekawe dyskusje prowadziliście

              > Ależ nie będzie skomleć!!!! Po prostu powie mi, że spełnia lub spełnia w
              > większości. Dalej już moja w tym głowa i inicjatywa by nie czuła się >
              petentką.
              jak to nie będzie?
              będzie, bo to Ty powinieneś ją zdobywać, w imię rycerskich ideałów, a
              oczekujesz że to ona zdobedzie CIebie
              to ona ma być tym rycerzem?

              >Przesyt fascynacji
              > niewskazany :-]
              i raczej mało prawdopodobny - fascynacja by była gdyby była też z drugiej strony
              uczucie nie podlewane więdnie

              > > ładnie to tak? po chrześcijańsku?
              >
              > Nie widzę związku.
              podchodzenie do kobiety jak do towaru
              > > patrząc po ilości szybko zakończonych wątków
              >
              > hm??? Zakończonych przez kogo?
              głównie przez CIebie
              przejżyj tylko te z 2004 roku ile urwałeś, jak tylko dziewczyna powiedziała,
              ze czegośtam nie spełnia

              > Ponownie pozdrawiam.
              ja też
    • arieska No proszę,facet z fantazją:) 24.03.04, 13:53
      Gratuluję Autorowi fantazji i wyobraźni-trzeba nie lada talentu,aby ułożyć taką
      listę wymagań.Aż mi się łezka w oku kręci,bo jestem 2 cm za niska wedle wymagań
      i owszem studentka,ale podyplomowa i co za tym idzie za stara,chlip.
      Serdecznie Autora pozdrawiam,bajeczna lektura:)
      • Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 24.03.04, 16:55
        chlip, chlip...popłaczemy sobie razem w towarzystwie zawsze raźniej
        • Gość: Spr... Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 17:44
          Czego oko nie widziało tego sercu nie żal - :-] Nie płacz zatem akiruś. :) Żyj
          radosna wpadaj tu by się zabawić. Pięknie jest. Na dworzu i w duszy :-]Byleby
          tylko Jędrek nie zyskiwał już więcej poparcia.
          • Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 25.03.04, 12:05
            Żal wystarcza sam sobie, ale aby osiągnąć prawdziwą radość trzeba ją z kimś
            podzielić..chlip chlip
            • Gość: Spr.. Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.ii.pw.edu.pl 25.03.04, 12:38
              Mądre słowa - chwalę. Podziel się nią ze mną zatem, wytrzyj nosek i ju nie chlip :-]
              Jestem pewien, że są w około rzeczy godne radości ;-]

              • Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 25.03.04, 15:23
                jakże mam się nią z Tobą dzielić skoro mnie przy swoim boku widzieć nie
                chcesz..czyźbyśmy łamali wprzódy ustanowione zasady? ;)
                • Gość: Spr... Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 21:10
                  Aaaale dlaczego mielibyśmy byc od razu lądować w jednym....tzn być u swego boku
                  by się dzielić :-] Przecież dzielić się można również z odległości :-]
                  Zasad nie łamię przeto.
                  Buzia.
                  • Gość: akira Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.udn.pl 26.03.04, 12:49
                    Gdyby nie wyjątki, zasady byłyby nie do zniesienia..powtórzę za Forrestem
                    Gumpem "Nie bój się ryzyka. Rocky zaryzykował i patrz, jaką zrobił
                    karierę"...papatki:)
                    • Gość: Sp. Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:56
                      Filmowy Forrest Gump nie o takim ryzyku mówił chyba. Notabene to jeden z moich
                      ulubionych filmów :-] Wzruszający.

                      Rzeczywiście, w wyjątkowej sytuacji mógłbym rozważyć coś więcej niż internet.
                      :-] Pal licho:)
      • Gość: Spr... Re: No proszę,facet z fantazją:) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 24.03.04, 17:37
        Dzieńdobrywieczór arieska :-)

        Dziękuję za miłe słowo. Talent? :-] No nie wiem - mama dużo bajek czytała ino.
        Stąd mam bajkowe marzeania. :-]

        Niech łezka Ci się nie kręci :-] Całkiem możliwe, że ja jestem o te 2 cm dla
        Ciebie za duży, lub o 2kg za chudy :-] Każdy żołnierz nosi buławę generalską,
        po prostu jednym jest nieco trudniej, innym nieco łatwiej. Z kobietami
        podobnie. A co z pozostałymi wymaganiami? Studentka podypolomowa hm.. Mam 25
        lat i gdybym nie miał pewnego opóźnienia mógłbym też byc już podyplomowcem -
        zatem i w tym punkcie jest jeszcze nadzieja. Odwagi ;-]

        Pozdrawiam serdecznie i ja.
    • Gość: Hobbit Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 195.94.201.* 25.03.04, 15:21
      Rany... właśnie zauważyłam ten wątek, a przecież rozpocząłeś go rok temu!!
      Jestem straszliwie, okropecznie nie na czasie...
      Nie przeczytałam wszystkich postów, może jakąś setkę, ale z pewnością
      przeczytam wszystkie - cóż jestem z natury ciekawą świata osobą, a Ty i Twoje
      forumowiczki zaciekawiliście mnie ogromnie.
      Co do mnie, to nie spełniam wielu Twoich wymagań. Cóż... jakoś mnie to nie
      martwi :)) może dlatego, że oprócz wad, mam także zalety, których jestem
      świadoma, a których nie uwzględniłeś. Nie ważne zresztą...
      Ale doprawdy jesteś naprawdę niezwykłym człowiekiem... - rok czasu ciągnąć
      jeden wątek. Godne podziwu... :))
      pozdrawiam serdecznie!!
      Hobbit
      • Gość: Sprawdz... Oto ucieleśnienie Forumowiczki idealnej IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 25.03.04, 21:52
        Witaj miła Hobbitko :-] Notabene hobbici to prócz muminków rasa, którą darzę
        bezgraniczną sympatią :-] Wychowałem się bowiem na Tolkienie. Jak się podobał
        Władca? :-]

        Tak - rospocząłem rok temu. Mniej więcej. Wątpię byś chciała przeczytać
        wszystkie ale niektóre na pewno warto ;-]

        Bardzom rad, że zaciekawiliśmy Ciebie naszym skromnym forum. Zgodnie z zasadą
        interakcji - zaciekawienie odwzajemnione - kim jesteś? :-]

        Najbardziej wartościowe jednak - bodaj niepowtarzale jest to, że pomimo jawnej
        deklaracji niepodpadania pod Listę zdajesz się być mimo to nastawiona do mnie
        życzliwie, co więcej jesteś zainteresowana zapoznaniem się z myślami zapisanymi
        na wirtualnych kartach. Jakież to budujące. Wiedz, że jesteś mi bliższa od
        niejednej deklarującej wypełnianie warunków :-] Ukłony. Za bezkompleksowość,
        sympatyczne nie wyzywające poczucie własnej wartości, oraz samoświadomość -
        zalety rzadkie i cenne. Zapraszam z całych sił do ponownych odwiedzin. Buzia.



        • Gość: Hobbit Re: akurat!! IP: 195.94.201.* 26.03.04, 10:30
          po przeczytaniu Twojego posta szczęka mi opadła. Przecież mówię wyraźnie, że
          nie spełniam warunków...
          I tak, budzisz we mnie dużo sympatii :)
          myślałam wczoraj bardzo dużo o Tobie, Twoim poście, fromumowiczkach i
          forumowiczach. Myśli swoje przekażę, jak tylko jakoś je skrystalizuję i na
          papier przeleję :))
          Aha i przede wszystkim chciałam ci pogratulować odwagi (że zamieściłeś taką
          listę na forum nie bojąc się - tudzież bojąc, ale mimo wszystko - ostracyzmu
          społecznego) i kultury osobistej - niewielu ludzi potrafi tak grzecznie
          odpowiadać na krytykę tudzież inne słowa odnoszące się do inteligencji.
          hope to see you soon :)
          Hobbit
          • Gość: Sp. Re: akurat!! IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:46
            Szczęki na darmo nie opuszczaj proszę. Cuda zdarzają się rzadko - fakt. To, że
            nie spełniasz warunków - owszem nieco zmniejsza prawdopodonieństwo - zwłaszcza w
            kwestii aparycyjnej. Jednak gwarantuję, że wzbudzasz we mnie większą sympatię
            niż te, które spełniają w 95% ,lecz brak im tego co masz Ty :-]

            Poza tym hobbici mają fory. Choć w sumie jeśli chodzi o nogi to wolę ogolone.

            Ad. ostracyzmu.

            Ostracyzm zawsze powinien być brany pod uwagę gdy forsuje się jakiś
            niestandardowy model zachowania lub pomysł. Ludzie lubią stabilność, a nawet
            stagnację. Bo jest znana. Nieszablonowość zawsze pociąga za sobą jakieś koszty.


            Home to see me soon?????? Seriously? :-]
        • Gość: Hobbit Re: odpowiedz dluga przerazliwie IP: 195.94.201.* 26.03.04, 11:57
          Po pierwsze ciekawa jestem celu, w jakim umieściłeś swoją listę na forum. Nigdy
          nie lubiłam prostych rozwiązań, gdyż wydają mi się po prostu zbyt proste. Toteż
          trudno mi uwierzyć, że za tym wszystkim stoi naprawdę tylko i wyłącznie
          poszukiwanie kobiety idealnej. Wyczytałam gdzieś między wierszami, co
          studiujesz (ja zresztą to samo), więc może za tym wszystkim kryje się praca
          magisterska? :) (albo coś jeszcze gorszego). Bo przecież, te niemalże trzy
          tysiące postów stanowią niezłą książkę, a jeśli dodamy dywagacje psy..., jakieś
          teksty źródłowe i inne... no to by starczyło nawet na niejedną pracę :)))
          Cóż… zawsze lubiłam teorie spiskowe i zagadki z „podwójnym dnem” :))), więc tak
          sobie tu tylko spekuluję luźno :))))

          Po drugie, czy listę robiłeś sam? Czy na przykład ktoś pomagał ci wymyślać
          kategorie.

          Po trzecie: trudno mi zrozumieć, że można mieć tak dokładny obraz partnerki. Ja
          nie mam i zawsze mi się wydawało, że to jest tak, że spotyka się różnych ludzi
          na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuje –
          proste?! Chyba, że oczywiście Twój post to mystyfikacja i prowokacja hi hi :))

          Po czwarte: stawianie takich wymagań partnerce wydaje mi się straszne.
          Przynajmniej dla mnie takie by było. Podejrzewam, że będąc z osobą, która
          stawia mi takie dokładne wymagania cały czas bym się gryzła „spełniam je, czy
          nie spełniam”, cały czas obawiałabym się oceny i braku akceptacji… Nie obawiasz
          się, że twoja lista może wzbudzać takie emocje? I nawet jeśli poznasz partnerkę
          to ona właśnie tak będzie myślała?

          Po piąte naprawdę zasługujesz na wielkie brawa za odwagę i „uprzejmość” – co
          już napisałam poprzednio. + objętość tego forum. Kurczę!! Trzy tysiące postów –
          czegoś takiego jeszcze nie widziałam, ale może to ja urwałam się z choinki....

          Po szóste: nie znudziło ci się jeszcze????

          Po siódme: twoja lista skłoniła mnie do krótkiej refleksji na temat siebie:
          A) mam dość skrystalizowane poglądy w sprawie aborcji i eutanazji i jestem
          za; jeśli chodzi o adoptowanie dzieci przez pary homoseksualne to zdecydowanie
          przeciw.
          B) Nie spełniam wymogów wzrostowych (chyba, że w obcasach :))), ale BMI
          jest w porządku :))).
          C) Do Kościoła chodzę raz w roku.
          D) Wybieram być, ale żeby być, trzeba mieć... taka smutna prawda. Nie uda
          się samo „bycie”...
          E) Kiedyś bardzo chciałam być kimś innym, choćby taką Ciri, ale teraz już
          dobrze mi samej ze sobą.
          Ale za to:
          1. jestem wierna, lojalna i uczciwa :)
          2. umiem śmiać się z siebie
          3. nie jestem zupełną ignorantką,
          4. do mensy nie przystąpię, bo nudzą mnie ich zadania (zadanie jest
          interesujące tylko wtedy, gdy nie umiem go rozwiązać i żeby to zrobić muszę się
          wysilić. Gdy wiem jak rozwiązać zadanie – znam mechanizm, natychmiast przestaje
          mnie to interesować)
          5. mam ładne oczy :))))

          Po ósme: trochę już przynudzam więc pozdrawiam gorąco, a życząc powodzenia w
          poszukiwaniach macham kosmatą nóżką :)))

          Hobbit
          • Gość: Spr. tajemnica Forum... IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 16:18
            ...kryje się rzeczywiście nieco głębiej niż na pierwszym poziomie rozumienia.

            Enigmatycznie odpowiem Ci tylko, że w tym momencie pracy pisać nie planuje na
            kanwie postów, choć niczego nie wykluczam - jeśli ktoś przekona mnie, że dałoby
            się z tego skompletować coś wartościowego to kto wie. :-]
            Secundo - domysł powiązania kierunku moich studiów z tym forum z uwagi na
            poprzedni akapit nie ma chwilowo podstaw. Po za tym chyba jeszcze nie wszystko
            wiesz nt. moich studiów. :-] To dobrze. Nadmiar wiedzy szkodzi. :-]


            Listę zrobiłem sam. Jak smiesz imputować mi czyjeś współuczestnictwo !!! :-]

            Po trzecie. Obraz tak dokładny jest pośrednio skutkiem doświadczeń. Lepiej jest
            tu w internecie explicite dać do zrozumienia jakie są oczekiwania by nie było
            rozczarowań i nieporozumień gdy dojdzie do spotkania.


            Piszesz:
            "(..) się różnych ludzi
            > na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuj"




            Po czwarte: Na początku - tak. To jest koszt. Tym mniejszy im bardziej spełnia.
            To nieuniknione. Ale potem... Ja naprawdę jestem człowiem zatem jestem pewien ,
            że po pierwszych stresujących 30 sekundach będę mógł z nią nawiązać normalny
            kontakt wrbalny. ...Zresztą spotkałem się już z forumowiczką i nic się nie
            stało. :-] Ja na prawdę nie gryzę.


            Po piąte: Paracuję nad skromnością więc powiem tylko - dziękuję :-]

            Po szóste: Nie bo mam ciekawe życie. Działania, których się podejmuję z własnego
            wyboru ( a takich jest większość) nie są dla mnie nudne. Przyznam jednak, że raz
            na jkaiś czas forum mi się nudzi...wówczas po prostu nie piszę. Jednak ostatnio
            przeżywa kolejną młodość i to jest zaiste ciekawe.



            Po siódme: Czy Ty mnie przypadkiem delikatnie nie podrywasz? :-]


            I ja się pod tym podpisuję. Wierzę w to.


            • Gość: Hobbit Re: a podobno to kobiety sa tajemnicze... IP: 195.94.201.* 26.03.04, 16:48
              > ...kryje się rzeczywiście nieco głębiej niż na pierwszym poziomie rozumienia.

              to zaczyna być coraz bardziej intrygujące...

              >Nadmiar wiedzy szkodzi. :-]

              nic tak nie podłechtuje mojej ciekawości jak niewiedza! :)

              > Listę zrobiłem sam. Jak smiesz imputować mi czyjeś współuczestnictwo !!! :-]

              nie imputuję, tylko pytam. Może zbyt bezpośrednio, ale to nie był zarzut.

              > Po trzecie. Obraz tak dokładny jest pośrednio skutkiem doświadczeń. Lepiej
              jest
              > tu w internecie explicite dać do zrozumienia jakie są oczekiwania by nie było
              > rozczarowań i nieporozumień gdy dojdzie do spotkania.

              Trudno mi to sobie wyobrazić. Może dlatego, że jest tak jak mówiłam, że w moim
              przypadku to niemożliwe. Może u ciebie jest inaczej. Ja nie jestem w stanie
              określić cech osoby, którą mogłabym pokochać. Mogę co najwyżej podać listę cech
              nieporządanych, ale i tak najważniejsze jest "iskrzenie".

              > Piszesz:
              > "(..) się różnych ludzi
              > > na swej drodze, i jeśli spotka się tą właściwą osobę to się zakochuj"

              skoro tak, to bez komentarza...

              > Po siódme: Czy Ty mnie przypadkiem delikatnie nie podrywasz? :-]

              tak to odbierasz? nie było to moim zamiarem...
              opisałam jedynie spostrzeżenia i dygresje...

              > I ja się pod tym podpisuję. Wierzę w to.

              trochę nie wiem do czego to komentarz, może dlatego, że jestem już dziś
              koszmarnie zmęczona... a może dlatego, że na dworze jest okropna pogoda...

              pozdrawiam łikendowo :) życzę miłego spędzenia
              i do zobaczenia na forum po nim :)) jako, że jestem pewna, że będę tu wpadać,
              czytać i się podpisywać :)))

              Hobbit

            • Gość: Hobbit Re: jeszcze jedno... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 17:03
              Tak czytam sobie po kawałku ten wątek i wciąż nowe rzeczy przychodzą mi do
              głowy. Twoja lista wzbudza wiele emocji, a w niektórych wręcz oburzenie. Ale
              przecież nie cała, a tylko opis dotyczący wyglądu! Dlaczego nikogo nie oburza,
              że chcesz by Twoja partnerka była praktykującą katoliczką? Dlaczego nie oburza,
              że chcesz by była oczytana i inteligentna? Albo, żeby była studentką? Tylko ten
              wygląd… ah… wygląda na to, że ludziom trudno zaakceptować to, że ocenia się ich
              na podstawie wyglądu. Że wygląd jest taką samą składową jak psychika, charakter
              czy inteligencja. Wszyscy chcą by był nieistotny, starają się to lekceważyć –
              przynajmniej w swoich wypowiedziach. A gdy ktoś mówi o tym otwarcie są
              oburzeni. Dulszczyzm. Tak, teraz ja ich oceniam, choć nie wiem, czy mam prawo.
              Możecie na mnie krzyczeć.

              A przecież wygląd jest bardzo ważny! Gdy poznajemy kogoś nowego kierujemy
              się „pierwszym wrażeniem”, a ono kształtuje się przecież na podstawie wyglądu,
              ubioru, zachowania… tak jesteśmy biologicznie uwarunkowani. Urodziwi ludzie
              mają łatwiej. Tak jest i się tego nie zmieni. Nawet jeśli będzie się po cichu
              zaprzeczać, albo przemilczać.

              A poza tym Sprawdziu, to Twoje życie, więc masz pełne prawo robić z nim co
              chcesz i wybrać taką jaką chcesz osobę by spędzić z nią życie. To Twoje życie.
              Nikt nie ma prawa mówić Ci co powinno, a co nie powinno być na Twojej liście.
              Tym bardziej, że wielu ludzi ma aneks dot. wyglądu na swych własnych, tajnych
              listach, tylko się do tego nie przyznają, bo się boją.

              Sprawdziu, tudzież królu, którego imienia nie ośmielę się użyć… J doprawdy, ta
              wirtualna książka sprowadza na mnie coraz większą refleksję…

              Wielce zaintrygowany Hobbit

              PS. Jak nastrój? Nadziejam, że nocne doły się skończyły?

              ”Kiedy w oczy wieje wiatr, to dobry znak bo może znów lepiej być…”

              PS. 2 na smutki przytul kota, mi zawsze pomaga... :) albo psa. do serca :))
    • Gość: Joasia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 158.75.30.* 26.03.04, 13:04
      HMM, NIE ZGADZAM SIE Z 2/3 PUNTKU D3 I MOJA NAJWIEKSZA WADA JEST TO, ZE NIE
      MIESZKAM W WAWIE. POZOSTALE PUNKTY SPELNIAM. CO TY NA TO? CZY TAKI WYMAHGAJACY
      MEZCZYZNA POZWOLIBY SOBIE NA TAKIE USTEPSTWA? POZDRAWIAM.
      J
      PS WOLISZ BLOND CZY INNY...
      • Gość: Spr. Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:34
        > HMM, NIE ZGADZAM SIE Z 2/3 PUNTKU D3 I MOJA NAJWIEKSZA WADA JEST TO, ZE NIE
        > MIESZKAM W WAWIE.

        hm..

        > POZOSTALE PUNKTY SPELNIAM.

        O!!! To rzadkie!!!

        > CO TY NA TO?

        Nie znikaj - chciałbym się zorientować co i jak. :-]


        > CZY TAKI WYMAHGAJACY
        > MEZCZYZNA POZWOLIBY SOBIE NA TAKIE USTEPSTWA?

        To zależy. Jak często bywasz w Warszawie? Kłopot polega na tym, że tego
        wymagania ja nie wyciągnąłem z kapelusza. Mieszkam i studiuję w Warszawie. Tu
        chyba będę też pracować. W związku z tym jestem aktualnie mało mobilny...Jesteś
        poza moim rewirem :(


        POZDRAWIAM.
        > J

        Pozdrawiam również i czekam na

        > PS WOLISZ BLOND CZY INNY...

        Nie żartuj... :) Jest mi to naprawdę obojętne. Taki drobiazg. Nie lubię tylko
        odrostów. Wszystko jedno jakiego koloru :-] Wole naturalne. Zatem kolor dowolny
        byle nie zielony lub niebieski. Wolałbym także by były zadbane, tak jak i reszta .
        • Gość: Joasia Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 158.75.30.* 29.03.04, 12:28
          ok. nie znikne tak szybko. to mile z twojej strony, ze zauwazyles i
          odpowiedziles na moj post. jest ich tu tyle...wyglada na to, ze skrupulatnie je
          przegladasz. podziwiam upor i determinacje. pozdrawiam serdecznie.j.
    • runania symboliczna przemoc 26.03.04, 13:12
      Hmmm, nie wiem, czy powinnam w ogóle włączać się do dyskusji, bo choć jestem
      studentką, to studiów doktoranckich (zatem jak łatwo policzyć, przekraczam już
      wymaganą cezurę wiekową), w dodatku na "zliberalizowanym" kierunku (socjologia).
      Ale ad rem: moim zdaniem jesteś typową ofiarą zjawiska określanego przez
      Pierre'a Bourdieu mianem symbolicznej przemocy. Swój ideał kobiety zbudowałeś w
      oparciu o treści transmitowane przez mass media, a ogólniej - aktualnie
      obowiązujące wartości cywilizacji zachodniej, gdzie podejście do człowieka jest
      mocno zreifikowane. Pragniesz romantyczki, idealistki o niekonsumpcjonistycznej
      postawie. Tylko...taka dziewczyna jest niestety poza Twoim zasięgiem. Aha, tak
      na marginesie: nieprzeciętnie inteligentnemu nie wypada pisać "zadeklarowana"
      (poprawnie: "zdeklarowana" - spr. w SJP).

      Z harcerskim pozdrowieniem,
      Ania
      • Gość: S. Re: symboliczna przemoc - walka habitusów. IP: *.ii.pw.edu.pl 26.03.04, 15:23
        Witaj Ania :-]


        > Hmmm, nie wiem, czy powinnam w ogóle włączać się do dyskusji, bo choć jestem
        > studentką, to studiów doktoranckich (zatem jak łatwo policzyć, przekraczam już
        > wymaganą cezurę wiekową), w dodatku na "zliberalizowanym" kierunku >(socjologia)

        Nie szkodzi :-]. Czas płynie nieubłagsnie również dla mnie. Aktualnie jestem
        skłonny do negocjacji również z doktorantkami - byle dobrze zakonserwowanymi :-]
        Socjologia jak najbardziej mile widziana - dziś grzebałem u Ciebie na wydziale w
        bibliotece - ponury to gmach, ale czytelnia sympatyczna :-] Liberalizm
        wydziałowy nie musi przekładać się na liberalizm światopoglądowy.

        > Ale ad rem: moim zdaniem jesteś typową ofiarą zjawiska określanego przez
        > Pierre'a Bourdieu mianem symbolicznej przemocy.

        O!!! :-] Ciekawe!! Buordieu. Przerabiałem go na wykładzie z Wieleckim - znasz
        może gościa? Jest fantastyczny jak na mój gust.

        Symboliczna przemoc??? :-]Ścieranie się habitusów? Mojego z czyim? Twoim?
        Forumowiczek? Doprecyzuj proszę :).


        > Swój ideał kobiety zbudowałeś w
        > oparciu o treści transmitowane przez mass media, a ogólniej - aktualnie
        > obowiązujące wartości cywilizacji zachodniej, gdzie podejście do człowieka
        >jest mocno zreifikowane.

        O mamo.. Zaiste ciekawy to głos. Przyjmuję go z estymą. Lecz czy aby nie
        przesadzony? Strzelasz z tak poważnego pojęcia jakim jest reifikacja, lecz
        przecierz ja imlplicite w wymaganiach z Listy daję do zrozumienia, iż jest mi
        ona zgoła obca i szukam czego innego.

        > Pragniesz romantyczki, idealistki o niekonsumpcjonistycznej
        > postawie.

        Tak, pragnę.

        >Tylko...taka dziewczyna jest niestety poza Twoim zasięgiem.

        Dlaczego tak sądzisz?

        > Aha, tak
        > na marginesie: nieprzeciętnie inteligentnemu nie wypada pisać "zadeklarowana"
        > (poprawnie: "zdeklarowana" - spr. w SJP).

        Ty jesteś zapewne nieprzeciętnie inteligentna, a ponadto wspaniałomyślna i
        życzliwa dlatego też ufam, że podarujesz mi ten błąd :), będący nieproszonym
        pokłosiem natarcia potocznego języka. Nie mniej jednak dziękuję za uwagę, teraz
        kiedy wiem, że poprawna forma to "zdeklarowana" mogę pretendować do grona
        nieprzeciętnych ;-]?

        >
        > Z harcerskim pozdrowieniem,
        > Ania

        Moje ulubione imie ;-]
        Serdecznie pozdrawiam Anię.

    • Gość: S. Kryzys Sprawdzia. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 02:02
      Ławka, schody, całka, aula, piętro, winda, krzyk, szept, usta (jej?), upadek
      (mój), tryumf(też mój), książka, skrypt, stres, kreda, sesja, młodość(nasza),
      taniec, słowo(Twoje), język, poli, myśl, starość, kasa, mono, gorycz, równia,
      spadek, schyłek - garść słów-kluczy.

      W zasadzie to miejsce nie jest pamiętnikiem. Nie temu ma służyć. Nie jest
      blogiem Jednak Forumowiczko miła, masz rzadką okazję zaobserwować kryzys
      dotykający autora. Utracę teraz sporo anonimowości, ujawnię kawałek siebie. Po
      co to robię? Nie wiem. Proszę, nie drwij ze mnie, nie ośmieszaj - jeśli mnie
      nie lubisz po prostu uszanuj.

      Chciałbym zapytać Ciebie Forumowiczko – jak Ty sobie z tym poradziłaś? Czy
      odczuwałaś coś podobnego? Gdy kończyłaś studia? Niby powszechne a jednak boli.
      Smuci, a przecież powinno cieszyć. Niepokoi, a przecież winno uspakajać.

      Do końca dotrwali nieliczni... Dlaczego więc czuję się źle? Dlaczego chciałbym
      cofnąć czas? Strach przed odpowiedzialnością? Samotna tułaczka po korytarzach,
      bibliotekach, salach. Nikt niczego nie wymaga, nie goni, nie trzeba stać przed
      dziekanatem, nie ma zdenerwowania przed kolokwium...
      Koniec. Nieodwracalny. Jakże bolesny, a przez to drogi był ten krzyż, który
      teraz przyjdzie odłożyć, wziąć jeszcze cięższy. Z piramidy Maslowa usunięto
      jeden poziom – poczucie przynależności. Jak się czułaś gdy kończyłaś studia?

      Boję się życia jakie ma mój kolega. Nie skończył studiów – ma za to pracę.
      Praca – dom – praca – dom – praca –dom. Monitor, rower, kolejna wypłata,
      kolejny gadżet, co do kupienia jako następna rzecz. Co więcej posiadać? Boże,
      przecież ja zwariuję mając taką perspektywę dalszych 20 lat! Lecz przecież
      pracować muszę!! Koniec beztroski. Czy ktoś z Was mnie rozumie? Czy rozumiesz
      mnie? Stanie na rozdrożu boli bardziej niż marsz. Boję się tego o czym pisał
      Fromm, Ortega y Gasset lub inni zwłaszcza współcześni - konsumeryzmu,
      nieopamiętania. .. ( Pozostaje mi Wiara – z kryzysami, potknięciami ale
      permanentnie obecna...Wiara i bliscy. Rodzina. Niczym możliwość do
      wykorzystania – koło ratunkowe bez niej nie dał bym rady. Co dalej? Czy wolno
      mi być słabym? Słabość jest de mode - teraz liczy się sukces. Wynik!! Wyliżę
      się z tego ...ale dziś jest ciężko.. Proszę o dobre słowo. Właśnie teraz.
      Wirtualnie choćby. Dasz? Umiesz? Poproszę.
      Łatwiej mi dawać. Trudniej brać. Nie wiem czy będę umiał. Ranek przyniesie
      dobre nowiny i myśli.
      Oto ewolucja Sprawdzia. Status quo.
      :( :) :(





      • runania Re: Kryzys Sprawdzia. 27.03.04, 03:09
        Nie uczestniczyłam w tym swoistym wątku-performansie i może dlatego mam do
        Ciebie stosunek neutralny. Mogę Cię zatem pocieszyć bez wyrzutów sumienia, że
        pochylam się nad szowinistą/emocjonalnym popaprańcem/psychopatą (niepotrzebne
        skreślić). Kryzys końca studiów dotyka większość absolwentów - musisz
        przeczekać. Ja sobie z tym poradziłam szybko idąc na następne:). Jakiejkolwiek
        pracy być nie podjął, przed kieratem "praca-dom" ochroni Cię tylko jedno -
        pasja. Ze swojej strony mogę Cię zaprosić do udziału w Maratonie Warszawskim -
        jeśli rozpoczniesz przygotowania już teraz, mamy szansę spotkać się na starcie,
        a może i na mecie?:)

        Z maratońskim pozdrowieniem,
        Ania
        • Gość: S. Re: Kryzys Sprawdzia- podziękowania dla Ani IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 21:45
          :-]
          Dziękuję. Jakkolwiek nie dałaś mi zbyt dużego wyboru w samookreśleniu się.
          Pasja. Fakt. Mam kilka porozpoczynanych wątków. Za dużo.

          Zapraszasz psychcopatę/popaprańca/szowinistę na Maraton? hm...Byłem na stronie
          www - ok pobiegnę jeśli Ty również ;-] Lubię biegać - fakt. Ty też? :-] Potem
          zdamy sprawozdanie Forumowiczkom :)
          Ciekawe czy mam z Tobą szansę:)
      • Gość: Hobbit Re: Kryzys Sprawdzia. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.04, 09:57
        Ja jestem na zaocznych, bo tak mnie życie zmusiło. Pracuję od kilku lat. I
        patrzę na twój problem przez pryzmat siebie. Drogi Sprawdziu, ty miałeś lata
        studiów dla siebie, by szaleć, wędrować, patrzeć w księżyc… ja natomiast po
        maturze od razu znalazłam się między ludźmi, dla których to się nie liczy. Dla
        których wartością jest co masz, ile masz. Wśród których nie możesz nawalić, bo
        nawalanie jest tylko i wyłącznie twoją winą. Masz być doskonałą maszyną, nie
        człowiekiem, bo ludzie się mylą, mają złe i lepsze dni, a ty jesteś
        Pracownikiem, więc zapomnij!

        Sprawdziu ty miałeś czas dla siebie – doceń to. Ja nie miałam, bardzo tego
        żałuję. Już się z tym wszystkim pogodziłam, ale wiem, że straciłam bardzo dużo.
        Ogromnie. Nigdy tego nie odzyskam. Nigdy. A przed Tobą świat jest wciąż
        otwarty. Nie dojrzewasz przedwcześnie. U ciebie wszystko jest po kolei.

        Wydajesz się być silnym człowiekiem… ja jestem słaba i przeżyłam. Ty też
        przeżyjesz.

        A praca nie musi być utrapieniem. Można znaleźć taką, która cieszy i daje
        poczucie satysfakcji. Wiem, że to trudne. Bardzo trudne. Ja jeszcze nie
        dokonałam tej sztuki. Ale wiem chociaż czego chcę a czego nie chcę robić i
        szukam takiej pracy, która da mi satysfakcję. Najgorsze jest to, że kiedy
        zaczyna się pracować, pieniądze nabierają ogromnej wagi. Ogromnej… Smutne…

        Drogi Sprawdziu nawet jeśli znajdziesz pracę w wielkiej międzynarodowej
        korporacji nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów. Presja jest wielka.
        Ogromna. Ale nie musisz… ja wciąż się staram nie ulegać. To jest jak wojenny
        front. Raz przegrywam i się uginam, a potem znów wygrywam i jestem bardziej
        sobą niż kimś innym. Ale zawsze jest tak, że coś kosztem czegoś. Jeśli chcę być
        sobą muszę się pogodzić z brakiem „przyjaciół” w biurze, jeśli chcę z kimś
        pogadać, muszę siebie zostawić trochę z tyłu. Najlepiej się nie odzywać tylko
        stać z tyłu i słuchać… staram się znaleźć złoty środek, ale chyba muszę po
        prostu zmienić pracę…

        Sprawdziu nie załamuj się.

        May the force be with you
        Hobbit

        • troll16 :) 27.03.04, 11:26
          Masz naprawde niezła fantazję, gratuluję pomysłu :) dopiero odkryłam Twój watek
          a widze, ze długo juz sie ciagnie :))

          jesli chodzi o mnie to nie spełniam jednego z oczekiwan- wzrostu mam tylko
          165cm :)) studia całkiem niedawno zaczełam :))
          • troll16 Re: ach... 27.03.04, 21:56
            A co mi tam napisze coś o sobie...
            Moje pasje to podróze, psychologia,
            szeroko
            pojete nauczanie (innowacje, nowinki
            pedagogicznie itd). Bardzo lubie czytac i pisac.
            Chodzic na spacery, robic zakupy jak kazda
            kobieta. No i swoja prace tez lubie. Lubie
            chodzic po lesie i babie lato za miastem. Lubie
            tanczyc do utraty sił, a takze lezec w łozku w
            senne niedzielne poranki z ksiazka, tak do
            południa. Lubie sie szwendac po zaułkach a w
            zyciu chodzic prostymi, jasnymi drogami...
            Bliscy mi sa ludzie z problemami, którym
            trzeba pomóc, dzieci, których nikt nie kocha,
            opuszczone biblioteki z tonami ksiazek do
            przeczytania, wyludnione miasteczka, w
            których nikt nie mieszka, małe kawiarenki z
            ostatnimi juz goscmi i przygasajacymi
            swieczkami, których az zal zdmuchnac...
          • Gość: S.. Re: :) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:31
            Witaj Trolik :-]

            Fantazja. :-] Dziękuję. A Pamiętasz taki film: "Niekończąca się opowieść" :-)
            Gdy byłem mały identyfikowałem się z głównym bohaterem :)

            :-] Cieszę się, że spodobało Ci się nasze forum. Zachęcam do zapoznania się z
            kilkoma aktualnymi tematami: obiektywizmem piękna i kryzysem kończącego studia
            studenta :-]
            • troll16 Re: :) 27.03.04, 22:42
              Jestem Trollinka :)

              Tak, forum jest bardzo interesujace :))
              Studiuje psychopedagogikę kreatywnosci i własnie tak od strony pswychologicznej
              mnie zaciekawiło. Jesli chodzi o kryzys to wielu moich znajomych go przezywało,
              chyba nie jestes zbyt odosobniony :))
              Film pamietam hmmmm...neverending story..jak w zyciu

              Mam tylko jedno pytanko- znalazłes w końcu TĄ jedyną kobietę?
              • Gość: S. Re: :) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:40
                Trollinka :-] Jak pięknie :-) A mogę zdrobnić to jeszcze bardziej: Trolinkuś :-
                ] Albo Trolinkusiaczek :)?

                Psychopedagogika!!! :-]
                Ciekawe. Czy to coś pośredniego pomiędzy psychologią , a pedagogiką :-)?
                Cudownie jest!!!
                :-]

                Odp na pytanie: Nie nie znalasłem :-]
                • troll16 Re: :) 01.04.04, 22:08
                  Gratujuję tytułu :)
                  mozesz mówic jak najbardziej zdrobniale, bardzo to lubie :)) Trollineczka tez
                  moze byc :)
                  Psychopedagogika podporzadkowuje psychologii rózne pedagogiczne działania :) na
                  zajeciach mamy głownie treningi twórczosci :)
                  • Gość: S Re: :) IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:21
                    > Gratujuję tytułu :)


                    Serdecznie dziekuję Ci Trolineczku :-]

                    > mozesz mówic jak najbardziej zdrobniale, bardzo to lubie :)) Trollineczka tez
                    > moze byc :)

                    :-)

                    > Psychopedagogika podporzadkowuje psychologii rózne pedagogiczne działania :)
                    na zajeciach mamy głownie treningi twórczosci :)

                    Ciekawe...wg - jakiegos okreslonego paradygmatu? Poznawczego? Behawioralnego?Innego?
                    • troll16 Re: :) 02.04.04, 22:32
                      nie musisz sie ograniczac do Trollineczki, moze byc bardziej kreatywnie :))
                      jesli chodzi o moje studia jest to narazie wszystko pod aspektem poznawczym,
                      dzisiaj mielismy kolejny trening tworczosci, przykładowe pytanie to- z czym
                      kojarzy Ci sie pedzel, podobienstwa pisarza i mysliwego, wymien wady ołówków :)
        • Gość: S.. Re: Kryzys Sprawdzia.- podziękowania dla Hobit IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:25

          Przede wszystkim dziękuję Ci za odzew :-]

          > Ja jestem na zaocznych, bo tak mnie życie zmusiło. Pracuję od kilku lat. I
          > patrzę na twój problem przez pryzmat siebie.

          Empatia !!!! - fantastycznie :-]

          > Drogi Sprawdziu, ty miałeś lata
          > studiów dla siebie, by szaleć, wędrować, patrzeć w księżyc…

          Fakt - miałem. Zasmakowałem. Jeszcze chcę :-] Łapczywie.

          ja natomiast
          > po
          > maturze od razu znalazłam się między ludźmi, dla których to się nie liczy.

          hm...

          Dla
          > których wartością jest co masz, ile masz.


          :( I udało Ci się dotrwać niewinną do dziś? Jak to uczyniłaś, Niezłomna???!!!

          > Wśród których nie możesz nawalić, bo
          > nawalanie jest tylko i wyłącznie twoją winą.


          :(

          > Masz być doskonałą maszyną, nie
          > człowiekiem, bo ludzie się mylą, mają złe i lepsze dni, a ty jesteś
          > Pracownikiem, więc zapomnij!

          :(:( Smutne.


          >
          > Sprawdziu ty miałeś czas dla siebie – doceń to.

          Tak. Miałem. Doceniam. Nie zapomnę tego. Nigdy. Dziękuję Bogu za to co dostałem.

          > Ja nie miałam, bardzo teg
          > o
          > żałuję.

          Dostaniesz, zapewniam!!!

          >Już się z tym wszystkim pogodziłam, ale wiem, że straciłam bardzo dużo.

          Ja jeszcze nie mogę..Jeszcze muszę trochę poszaleć niczym źrebiec spętany w
          sieć :( Potem też ucichnę :(


          > Ogromnie. Nigdy tego nie odzyskam. Nigdy.

          Hm.. Ależ ... Boże, nie pisz tak bo zaraz powieszę się na żyrandolu :(


          > A przed Tobą świat jest wciąż
          > otwarty. Nie dojrzewasz przedwcześnie. U ciebie wszystko jest po kolei.

          ... Kotuś - Ty jesteś smutna :( Przecież jeszcze nie wszystko skończone !!!!:(

          >
          > Wydajesz się być silnym człowiekiem…

          ... Jestem. Wtedy gdy nie jestem słaby.

          >ja jestem słaba i przeżyłam. Ty też
          > przeżyjesz.

          Tak. Przeżyję. Czyli nieuniknioną będzie redukcja 50% marzeń?
          Ja prawie zawsze realizowałem to co wymarzyłem :( !


          > A praca nie musi być utrapieniem. Można znaleźć taką, która cieszy i daje
          > poczucie satysfakcji.

          Tak.

          >Wiem, że to trudne.

          Tak. Trudne. Dlatego czekam i szukam.


          > Bardzo trudne. Ja jeszcze nie
          > dokonałam tej sztuki.

          Jaka praca Ci się marzy?

          > Ale wiem chociaż czego chcę a czego nie chcę robić i
          > szukam takiej pracy, która da mi satysfakcję. Najgorsze jest to, że kiedy
          > zaczyna się pracować, pieniądze nabierają ogromnej wagi.


          Tak :(

          >Ogromnej… Smutne

          Bo wiadomo jaką cenę przyszło za nie zapłacić.

          > …
          >
          > Drogi Sprawdziu nawet jeśli znajdziesz pracę w wielkiej międzynarodowej
          > korporacji nie musisz brać udziału w wyścigu szczurów.


          :( Miałem już kilka razy możliwość robienia tego co bym nie chiał.
          Powiedziałem "Nie" i to uczyniło mnie silniejszym. Ale czas leci...

          Presja jest wielka.


          Wielka. Zwłaszcza w mojej "szczurzej" branży :( :(

          > Ogromna. Ale nie musisz… ja wciąż się staram nie ulegać. To jest jak woje
          > nny
          > front.


          DDDDlatego muszę się zapomnieć w wielkiej miłości :):):) :-] Mój prioryttowy
          cel! :-]


          >Raz przegrywam i się uginam, a potem znów wygrywam i jestem bardziej
          > sobą niż kimś innym.

          Jak to robisz?

          > Ale zawsze jest tak, że coś kosztem czegoś. Jeśli chcę być
          > sobą muszę się pogodzić z brakiem „przyjaciół” w biurze, jeśli chcę
          > z kimś pogadać, muszę siebie zostawić trochę z tyłu. Najlepiej się nie
          odzywać tylko stać z tyłu i słuchać… staram się znaleźć złoty środek, ale
          chyba muszę p
          > o
          > prostu zmienić pracę…

          Napisz mi o tym.. Prywanie. czarnedrzewo@wp.pl

          >
          > Sprawdziu nie załamuj się.

          Dziękuję Ci. Po stokroć. Pomaga mi to. Bardziej niż Bach i gitara.

          >
          > May the force be with you
          > Hobbit

          :-]
          • Gość: Hobbit Re: niedziela... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.04, 10:42
            Lubię pomagać...
            Sprawdziu, ja nie jestem smutna. Takie miałam życie, tego nie zmienię, mogę
            tylko dbać o przyszłoś, żeby była inna.
            Miło mi uslyszeć, że nie wszyscy są skażeni "wyścigiem szczurów", że są jeszcze
            czyste dusze :))
            list długi wysłałam na maila...
            Nie zapominaj o wielkiej miłości. bo jak zapomnisz to napewno jej nie
            znajdziesz...

            słoneczne papa :)
            Hobbit
            • Gość: S. Re: niedziela... IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 12:19
              Witaj :)

              Rzeczywiście. Nie wszyscy. Nie wiem czy do nich należę - chciałbym mieć mieć
              ciastko i je zjeść. :-] Stąd te dylematy. W każdym bądź razie postanowiłem
              mniej więcej za tydzień udać się w ekstremalną dwudziestoczterogodzinną wyprawę
              piszą: marszobieg :-] wzdłóż Wisły, przez Kampinos w kierunku Płocka.
              Potrzebuję bowiem jakiegoś spektakularnego dokonania. To będzie moje katharsis -
              Będę badał moje możliwości psychofizyczne w drodze :-] To chyba lepsze niż
              libacja?

              O wielkiej miłości nie zapomnę pókim żyw!!! Bez niej nie mam po co istnieć :-
              ]!!

              P.S.

              Listu nie mam!!!!! podaję ponownie adres: czarnedrzewo@wp.pl
              • Gość: Hobbit Re: niedziela... IP: 195.94.201.* 29.03.04, 08:44
                No no... to widzę, że bardzo ambitne plany masz :)
                Faktycznie, lepsze niż libacja, ale czy do wytrzymania? te 24 godziny budzą
                obawy, no ale jeśli dasz radę to będziesz Centralnie Super-Hiper-
                Debeściarz :))))))))

                List wysłałam jeszcze raz! no!
                pozdrawiam środkowo-nocnie (po zmianie czasu cieżko się obudzić)
                H.
                • Gość: S Re: piątek IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:20

                  Odpowiadasz na :

                  Gość portalu: Hobbit napisał(a):

                  > No no... to widzę, że bardzo ambitne plany masz :)

                  :-]

                  > Faktycznie, lepsze niż libacja, ale czy do wytrzymania?

                  Nie wiem - zbadam to :-]

                  te 24 godziny budzą obawy, no ale jeśli dasz radę to będziesz Centralnie
                  Super-Hiper-
                  > Debeściarz :))))))))

                  W sumie pewnie będzie mniej niż 24 godziny - czystego marszu bez przerwy będzie
                  do 16, lub 18... Chciałbym wyjsc w nocy i nastepnego dnia poznym wieczorem
                  wrocic juz srodkiem transportu. Jakimkolwiek.

                  >
                  > List wysłałam jeszcze raz! no!
                  > pozdrawiam środkowo-nocnie (po zmianie czasu cieżko się obudzić)
                  > H.


                  !!!!Na razie nie mam go!!!!! Tzn teraz na uczelni nie sprawdze. Ale na pewno
                  dzis o 12.00 bedąc w domu jeszcze nie miałem..:(:(
      • bubster Re: Kryzys Sprawdzia. 27.03.04, 17:42
        ja Cię doskonale rozumiem
        obroniłam drugi kierunek we wrześniu 2003
        od sierpnia pracuje
        na początku euforia - własna kasa, samodzielność
        a potem....dorosłość to początek umierania
        trudno sobie z tym poradzić...
        jedyne co moge powiedzieć - zostań sobą, pomimo wszystko
        • Gość: S.. Re: Kryzys Sprawdzia. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 27.03.04, 22:56
          Zmówiłem paciorki. Nawet nie wiedziałem jak szybko mi przyjdziesz z pomocą
          zwrotną. Jak się czujesz?

          Tak - dorosłość to początek końca - można tak na to patrzeć. Wiesz, ja to
          przewidziałem. Ja pamiętam gdy jeszcze na początku liceum bałem się tego co
          stanie się pod koniec studiów - obiecałem sobie wówczas, że nigdy nie sprzedam
          swych ideałów i będę realizować swoje zwariowane, infantylne pomysły
          niezależnie od pozycji społecznej jaką osiągnę. Mogłem ponieważ miałem (mam?)
          duch przyjaciół, którzy myśleli tak jak ja. Teraz ten układ się częśiowo
          rozmywa. Każdy ma własną drogę. Tak, postaram się iść własną drogą. Do celu
          ukrytego za mgłą. Dziękuję Ci.
          • bubster Re: Kryzys Sprawdzia. 28.03.04, 13:19
            Gość portalu: S.. napisał(a):

            > Zmówiłem paciorki.
            Dzieki :-)

            > Nawet nie wiedziałem jak szybko mi przyjdziesz z pomocą
            > zwrotną.
            polecam się na przyszłość


            > Jak się czujesz?
            już mi się nie kręci w głowie jak wstaje z łóżka :-)
            może dziś po raz pierwszy od wyjścia ze szpitala pójdę na spacer, no
            przynajmniej do sklepu :-) i pójdę spać bez środka przeciwbólowego :-) (ale nie
            chwalmy dnia przed zachodem słońca)
            ale normalnego posiłku to ja jeszcze długo nie zjem...


            >
            > Tak - dorosłość to początek końca - można tak na to patrzeć.
            jak się jest dostatecznie silnym, to można zmienić to w początek
            ale trzeba do tego Siły przez duże S
            stabilność finansowa jaką daje dorosłość pozwala zrealizować pewne marzenia,
            ale bardzo, bardzo trzeba uważać, żeby ta stablność tobą nie zawładnęła


            > nigdy nie sprzedam
            > swych ideałów i będę realizować swoje zwariowane, infantylne pomysły
            i tak trzymać
            mam koleżankę
            na początku studiów opowiadała mi o poezji
            teraz opowiada mi o pracy
            nawet chyba nie zauważyła zmiany
            strasznie smutne, bo wraz z wrażliwością powyższą znikłęła wrażliwość na druga
            osobę - powoli życie zmienia się w wegetacje, przykre
            mam nadzieję, że ze mną się to nie dzieje, ale kto wie? to tak trudno wyczuć



            > Każdy ma własną drogę.
            musisz się z tym pogodzić, niewielu wytrwa w pogoni za stabilizacją


            > Tak, postaram się iść własną drogą. Do celu
            > ukrytego za mgłą.

            i tak trzymać :-)

            > Dziękuję Ci.
            nie ma za co, polecam się na przyszłość :-)


            pozdrawiam
          • Gość: Dzusta Re: Kryzys Sprawdzia. IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 19:46
            O rany Sprawdziu! Nie ma co sie dołować skończonymi studiami. Co jakis czas
            pewne rzeczy w życiu trzeba uporzadkowa, cos zakonczyc, zeby cos nowego
            rozpoczac. Zaczynasz kolejny etap w zyciu, co nie znaczy, ze musisz zrezygnowac
            ze swoich marzen i pasji, trzeba tylko inaczej planowac czas.
            Ja obroniłam sie w listopadzie 2003, o dziwo nie mialam "poobronowej" depresji.
            Pomyslalam: to super, teraz zaczne robic to co lubie, skoncze taki i taki kurs
            i jeszcze jeden, a potem nastepny i bede dobra w swoim zawodzie.
            Moje marzenia podroznicze powoli sie spelniaja, kupuje ksiazki zwiazane z moim
            zawodem i z przyjemnoscia je czytam, a nie z przymusem, odkryłam w sobie
            kolejna pasje...Moze nie do konca jeszcze robie to co bym chciala, ale wierze,
            ze mi sie uda miec pełna satysfakcje z pracy.
            No i mam to szczescie, ze nie biore udziału w wyscigu szczurów;) Czego i Wam
            życze;))
            Moje życie na studiach nie było sielanka, zawsze gdzies pracowałam, mimo
            dziennego toku studiow, ale w sumie tego nie załuje, bo dzieki temu uwierzyłam,
            we własne siły,wiem, ze raz jest lepiej, raz jest gorzej a ja i tak sobie
            poradzę.
            A z marzen nie mozna rezygnowac, tylko je realizowac, co powoli czynie;))

            Pozdrawiam wszystkich serdecznie
            Carpe diem
            Optymistyczna Dzusta

            P.S.1 Sprawdziu, mysle, ze tem mega maraton dobrze Ci zrobi, endorfiny w mozgu
            zrobia swoje i Twój wisielczy humor sie poprawi:)
            A jak to nie pomoze, to zapraszam na przejazdzke rowerowa:)
            P.S.2 Kiedy ta obrona, to przyjde z gratulacjami?:)

            • Gość: S. : ) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 20:27
              Witaj Dżustuś!!

              Wreszcie się pojawiłaś!!! :] Bardzo się cieszę :):):):) Długo Cię nie było -
              myślałem , że już umarłaś. Czekałem. Troszkę :-]

              Dziękuję za słowa otuchy.
              ha!. Ciesze się, że nie miałaś depresji "poobronowej". Widać potrafiłaś
              pozytywnie ziterpretować tę zmianę i to co było Ci dane. Postaram się i ja
              Dzustuś - myslę, że stać mnie na to :-] Przynajmniej teraz, gdy w tle leci
              Chopin tak myślę.

              Ps1. Rzeczywiście - maraton może dać mi pozytywnego kopniaka, wygonić marazm :-]

              Zaproszenie rowerowe przyjmuję apriorycznie niezależnie od ilości endorfiny w
              mózgu :-] Rzeczywiscie miałabys ochote pojechać na rower? :)

              ps2. Obrona w środę po południu :(

              Jeszcze raz dziękuję.






              • Gość: Dzusta Re: : ) IP: *.acn.waw.pl 28.03.04, 21:07
                Wow co za szybka odpowiedź;)

                Witaj Sprawdziu!;)
                Rzeczywiście ostatnio rzadziej zagladałam na forum, troche byłam zajeta, troche
                wyjezdzałam...
                No co Ty, chyba nie myslałes, że umarłam???

                W każdej zmianie sa jakies pozytywy.

                Chopin poprawia Ci nastroj? Na mnie on dziala raczej roztkliwiajaco...Pamietam,
                jak kiedys w szkole muzycznej słuchalismy jego etiud i sie popłakałam, głupio
                mi troche było, bo inni uczniowie patrzyli na mnie ;)Teraz tez mi sie zdaza
                czasem uronic łezke, ale juz sie tego nie wstydze:)W kazdym razie jak
                mam "doła", to wole słuchac czegos innego. W moim przypdku Chopin tylko
                pogarsza sprawe.

                Na rower zawsze! Ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka.

                P.S. Boisz sie obrony?
                Idź i pokaż sie tam z jak najlepszej strony. Obrona to prawdziwa przyjemnosc,
                przynajmniej tak bylo w moim przypadku.
                Przyszłabym, ale to by Cie jeszcze bardziej zestresowło, wiec na forum życze Ci
                powodzenia:)

                Dzusta "dobra rada" serdecznie pozdrawia;)
                • Gość: S. Re: : ) IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 01:02
                  > Wow co za szybka odpowiedź;)

                  Szybkość bywa cnotą.

                  >
                  > Witaj Sprawdziu!;)

                  Witaj ponowenie Dżustuś.

                  > Rzeczywiście ostatnio rzadziej zagladałam na forum, troche byłam zajeta,
                  >troche wyjezdzałam...

                  :)

                  > No co Ty, chyba nie myslałes, że umarłam???

                  Bardzo bym tego nie chciał... Przynajmniej jeszcze nie teraz. Na pewno jednak
                  chciałbym się z Tobą spotkać w Niebie. Choć mam nadzieję, że na rower jeszcze
                  tą wiosną pójdziemy. :-]

                  >
                  > W każdej zmianie sa jakies pozytywy.
                  Jasne. Np. 70% wykładów , które miałem było nudnych jak flaki z olejem :-]
                  Teraz rzucę się w wir moich pasji !!! :-]

                  >
                  > Chopin poprawia Ci nastroj?
                  Tak. Zawsze.

                  >Na mnie on dziala raczej roztkliwiajaco..

                  :-] Jeszcze nie słuchałaś tego co umieszcze za kilka dni !!! :-]

                  >.Pamietam,
                  >
                  > jak kiedys w szkole muzycznej słuchalismy jego etiud i sie popłakałam,

                  Słodka :-]

                  > głupio mi troche było, bo inni uczniowie patrzyli na mnie ;)Teraz tez mi sie
                  >zdaza czasem uronic łezke, ale juz sie tego nie wstydze:)


                  Jasne, że nie! Wrażliwa duszko..Szybko wracaj z tego Maroka!! :-]

                  >W kazdym razie jak
                  > mam "doła", to wole słuchac czegos innego. W moim przypdku Chopin tylko
                  > pogarsza sprawe.

                  :-) Tttto może Bach? :-] Mozart? Ich Troje? :-]


                  >
                  > Na rower zawsze! Ale to pewnie dopiero po moim powrocie z Maroka.
                  Z niecierpliwości przebieram nogami. :-]

                  >
                  > P.S. Boisz sie obrony?

                  Trochę. Bardziej mimo wszystko boję się tego co będie potem, a co czuję już
                  teraz - zawieszenia pomiędzy...

                  > Idź i pokaż sie tam z jak najlepszej strony. Obrona to prawdziwa przyjemnosc,
                  > przynajmniej tak bylo w moim przypadku.

                  W moim na inżynierce też, a przecież teraz mam 100 razy ciekawszy temat!!! Tak
                  zrobię Dżustuś.


                  > Przyszłabym, ale to by Cie jeszcze bardziej zestresowło, wiec na forum życze
                  Ci powodzenia:)

                  Jasne, że zestresowałoby :-] Choć bardzo Cię lubię to niewątpliwie czułbym
                  rozproszenie :-]


                  > Dzusta "dobra rada" serdecznie pozdrawia;)
                  Buziaki :):):):-]

    • Gość: S. Dzielenie się pięknem odc 1. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 28.03.04, 20:14
      Ponieważ ostatnio odczuwam taką potrzebą, postanowiłem się z Wami podzielić
      czymś co kocham. Będę zatem umieszczać sukcesywnie moje ulubione fragmenty
      muzyczne na roboczej witrynie sprawdzia. Wymagania: odtwarzach plików mp3 na
      Twoim komputerze, podłączone głośniki + umiejętność ściągania pliku (prawy
      klawisz myszy-> Save target as..)

      oto link:

      www.witrynasprawdzia.republika.pl/
      Zachęcam do wspólej celebracji. Za kilka dni pojawi się kolejny fragment.
    • Gość: S.. Nie wyjdzie mi IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 29.03.04, 00:26
      Teraz jestem pewien - zwłaszcza po tym co zrobiłem na forum dzieląc się z Wami
      moim kłopotem. Pomogłyście mi dobrym słowem. Straciłem do Was dystans Drogie
      Forumowiczki. Nie wyjdzie mi zatem nic z mojej wielkiej Listy :-] Przynajmniej
      już nie tu, a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem
      trzymającym się założonych wytycznych. Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i
      czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na
      szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-] Teraz jest
      kiczowato i słodko, chciałbym się Wam jakoś odwdzięczyć. Co mogę zrobić? :-]
      Może zamknąć się i już nigdy tu nie wrócić? Nie zamęczać Was swoją osobą :)
      Gorąco zachęcam do odsłuchania fragmencika muzycznego, który wymienię za kilka
      dni.
      • Gość: Hobbit Re: czyżby? IP: 195.94.201.* 29.03.04, 11:03
        > Teraz jestem pewien - zwłaszcza po tym co zrobiłem na forum dzieląc się z
        Wami
        > moim kłopotem. Pomogłyście mi dobrym słowem.
        jak można nie pomóc?!

        Straciłem do Was dystans Drogie
        > Forumowiczki. Nie wyjdzie mi zatem nic z mojej wielkiej Listy :-]

        czyżby koniec poszukiwań? po tak długim czasie??

        Przynajmniej
        > już nie tu, a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem
        > trzymającym się założonych wytycznych.

        a czy kiedykolwiek byłeś??

        Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i
        > czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na
        > szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-]

        wtedy nikt nie spełniałby Twoich waruków :))

        Teraz jest
        > kiczowato i słodko, chciałbym się Wam jakoś odwdzięczyć. Co mogę zrobić? :-]
        > Może zamknąć się i już nigdy tu nie wrócić? Nie zamęczać Was swoją osobą :)

        żyjemy w demokratycznym kraju, ktoś kto się męczy na tym forum nie musi tu
        przychodzić, czyli Ty nie musisz odchodzić. Chyba, że chcesz...?

        > Gorąco zachęcam do odsłuchania fragmencika muzycznego, który wymienię za
        kilka
        > dni.

        nie omieszkam... :)

        H.
        • Gość: S Re: czyżby? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.03.04, 00:46
          >
          > czyżby koniec poszukiwań? po tak długim czasie??

          W ogóle to poszukiwania skończą się choćbym miał szukać do grobowej deski -
          miłość jest tego warta ale tu ...w tym momencie nie wyobrażam sobie. :-]
          > a czy kiedykolwiek byłeś??

          Starałem sięprzynajmniej nie spoufalać zbytnio z nikim na forum... Plan zaczyna
          się sypać w sytuacji gdy przeważają uczucia nad chłodnym rozumem i ideą.

          >
          > Nie wyjdzie mi ponieważ polubiłem Was i
          > > czuję do Was sympatię :-] To zdruzgocze moją całą strategię nakierowaną na
          >
          > > szermierkę. Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-]
          >
          > wtedy nikt nie spełniałby Twoich waruków :))

          Fakt. Wąż zjada swój ogon!!

          > żyjemy w demokratycznym kraju, ktoś kto się męczy na tym forum nie musi tu
          > przychodzić, czyli Ty nie musisz odchodzić. Chyba, że chcesz...?

          "Dniami rozstania, nocami powroty - ja właśnie za to kocham koty...";-]

          > nie omieszkam... :)
          :):):)
          >
          > H.
          S.
          • Gość: Hobbit Re: czyżby? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.03.04, 08:03
            > Starałem sięprzynajmniej nie spoufalać zbytnio z nikim na forum... Plan
            zaczyna
            >
            > się sypać w sytuacji gdy przeważają uczucia nad chłodnym rozumem i ideą.

            Nie rozumiem. Nie można wybrać partnerki za pomocą chłodnej logiki, tylko na
            podstawie listy.
            A spoufalanie? Przecież chyba o to chodzi?? nie?
            Przecież właśnie takie są uczucia :) nieokiełznane, niezrozumiałe...
            Mówisz, że jesteś romantykiem. Czy romantyk kieruje się rozumem???

            Sprawdziu, ukułeś tak doskonały Plan Znalezienia Idealnej Partnerki, że sam się
            w nim gubisz.

            życzę powodzenia w rozwiązaniu kryzysu i również udanej obrony!
            H.
      • bubster Re: Nie wyjdzie mi 29.03.04, 14:11
        na poczatku - trzymam kciuki w środę
        ja przechodziłam przez to już 2 razy :-)
        chwila wstydu i całe życie chwały :-)

        > Straciłem do Was dystans Drogie
        > Forumowiczki.

        I BARDZO DOBRZE!

        > , a To dlatego, że nie potrafię być cynicznym selekcjonerem

        JESZCZE LEPIEJ!

        > Byłoby mi łatwiej gdybyście nie okazały mi serca - :-]
        jak tak bardzo chcesz to zawsze Cie moge o coś opieprzyć


        pozdro
        Bubster Juz Bez Szwów
        • Gość: S. Re: Nie wyjdzie mi IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 30.03.04, 00:08
          Dziękuję Ci najmocniej Bubstuś :)

          Nie opieprzaj mnie przynajmniej do czasu kiedy nie wyliżę się całkowicie z
          postudyjnej depresji :-] Do tego czasu jestem bezbronny :-]

          Z szacunkiem i respektem chylę czoła podwójnej Pani magister - nie wiem czy
          starczy mi sił by dokonać tego samego :)
          Mam ppytanie - czy wiesz może..czy drugie studia dają mi ubezpieczenie
          studenckie? czy już nie? Np czy mogę wykonywać prace na zlecenie jak
          dotychczcas? Nie wiesz jak to jest? Czy ubezpieczenie płacić za mnie będzie
          uniwerek? Na dziekance?(legitymcje mam podbitą do wrzesnia 2004).

          39.5...
          • bubster Re: Nie wyjdzie mi 30.03.04, 11:04


            > Dziękuję Ci najmocniej Bubstuś :)
            polecam się na przyszłość :-)

            > Nie opieprzaj mnie przynajmniej do czasu kiedy nie wyliżę się całkowicie z
            > postudyjnej depresji :-] Do tego czasu jestem bezbronny :-]
            oki :-) moja złośliwośc może poczekać :-)


            > Mam pytanie - czy wiesz może..czy drugie studia dają mi ubezpieczenie
            > studenckie? czy już nie? Np czy mogę wykonywać prace na zlecenie jak
            > dotychczcas? Nie wiesz jak to jest? Czy ubezpieczenie płacić za mnie będzie
            > uniwerek? Na dziekance?(legitymcje mam podbitą do wrzesnia 2004).
            hmmmm, ja studiowałam obydwa kierunki równolegle, ale teraz studiuje
            podyplomowo i mam legitymację studencką - mogę z niej korzystać do 26 roku życia
            (to niecały rok, starzeję się niestety...), pomimo nawet tego, że nie jest to
            legitymacja polskiej uczelni
            więc wydaje mi się, że do 26 roku życia na pewno przysługuje Ci pełnia praw
            studenckich z legitymacji o ile jest ważna, więc pewnie ubezpieczenie też
            ale lepiej może zapytaj w dziekanacie - ja w końcu pracuje i ubezpieczenie mam
            związane ze stosunkiem pracy

            >
            > 39.5...
            uuuups, to ja tyle po "krojeniu" nie miałam
            mam nadzieje, że to nerwy
            ale na pewno Cie osłabiły, więc nie szarżuj, co bys się na obronę nie przeziebił
            jeszcze raz powodzenia
            trymam kciuki, bedzie dobrze
            pozdrawiam
    • Gość: Sprawdz... Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wsparcie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 31.03.04, 00:22
      Poza urodzinami oraz nawiedzeniem fragmentu Orlej Perci dziś jest najważniejszy
      dzień mojego dotychczasowego życia. Większość Szanownych forumowiczek ma taki
      dzień już za sobą, inne ku niemu zmierzają krokami, mnie spotkał właśnie dziś -
      w środę 31 marca 2004 anno domini. Nie zważając na moją egzaltację i utratę
      dystansu poprzez uprawianie prywaty uprzejmie proszę wszystkich, którzy wierzą
      w Boga o 3 sekundowy paciorek w mojej intencji. Tych, którzy nie wierzą, lub
      agnostyków proszę, jeśli życzą mi dobrze - o 3 sekundową pozytywną myśl :-]
      Grzesznikiem bowiem będąc i słabym potomkiem Adama w chwilach ważkich
      potrzebuję wsparcia braci i sióstr blizkich memu sercu :-]
      Obiecuję ponownie nie dręczyć tego typu personalną żebraniną przez conajmniej
      kolejne 4 lata :-], kiedy to raczej nie będzie tego wątku. Wszystkim
      dobrodzeijom i dobrym wróżkom serdecznie dziękuję. W dziękczynną nocno-dzienną
      pieszą wędrówkę, jeśli wszystko pójdzie dobrze obiecuję udać się w ciągu
      najbliżczych dni. Do boju!


      • Gość: Hobbit trzymam kciuki! IP: 195.94.201.* 31.03.04, 08:48
        !!!
        POWODZENIA :)
        • Gość: S Re: trzymam kciuki! IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:37
          Dziękuję Hobituś!!!!!!!Dziękuję!!! Brykam z radości niczym kucyk z szyldu
          stodoły pod Rozbrykanym kucykiem :-]
      • bubster Re: Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wspa 31.03.04, 16:42
        ja wierzę w Boga, ale formułek klepać nie lubię, pomodlę się własnmi słowami (o
        ile już nie za późno, bo prawie 17)
        daj znać jak Ci poszło!
        koniecznie!
        pozdrawiam
        • Gość: S. Re: Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wspa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:35
          Dziękuję Ci 1000000000000000000- krotnie ::):):) Za pamięć, za własne słowa, za
          mail :-]!!!!!


          P.S. Nutella już pusta :-] Teraz będę chodzić po Warszawie i cieszył się niczym
          dziecko :-] !!!! A za kilka dni w drogę!! :-] Dziękuję!!
          • bubster Re: Najważniejszy dzień Sprawdzia - prośba o wspa 01.04.04, 07:05
            Gratulacje Panu Mgr Inż!
            • Gość: S :-) IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 15:16
              Dziękuję serdecznie :):):):) Bardzo miło, jak w nowej pracy?:)
              • bubster Re: :-) 02.04.04, 19:59
                na razie git :-)
                spoko ekipa ludzi w zespole, fajna szefowa zespołu, wychodzę o czasie :-)
                ale pożyjemy, zobaczymy :-)
    • Gość: asia JAK PO OBRONIE? IP: 158.75.30.* 31.03.04, 16:47
      mam nadzieje, ze nie pomylilam daty, - w srode popoludniu....
      • Gość: S Re: JAK PO OBRONIE? IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:31
        nie pomyliłaś!!!!!Dziękuję!!!!! Wszystko się przydało - Twoja dobra myśl
        również!!!!


        6 lat studiów w tym 4 ciężkiej harówki - wzloty, więcej upadków, ból i pot -
        dziś zamknęło się klamrą. Przede mną Nowa Nadzieja i nowe wyzwania. Czy stanę
        się bezwolną maszynką do robienia pieniędzy czy idealistą bez grosza, w
        podartych spodniach... Czas pokaże. Teraz jest czas dziękczynienia :-]
    • Gość: S.. Mgr Inż Sprawdż IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.04.04, 00:20
      Słodkie, dobre, niezdrowe ale mam to gdzieś :-] Siedzę właśnie w białej
      koszuli i spodniach od garnituru opychając się Nutellą!! Zjem ją całą!!
      Wiecie..nasłuchacie się teraz truizmów ale trudno. Po pierwsze wszystkim
      serdecznie ponownie dziękuję!!! Bez wsparcia ludzi dobrej woli i myśli
      czułbym się osamotniony - to mi pomogło!! Z Bożym i Waszym wsparciem wygłosiłem
      prezentację, odpowiedziałem na pytania (niektóre nie bez trudu) i zasiliłem
      szeregi szczęsliwych, acz bezrobotnych absolwentów wydz..hm...,a co mi tam...
      EiTI PW :-]

      Na obronę komputer przytargałem w wielkiej walizie, która postawiona na peronie
      w metrze samopas natychmiast wzbudziłaby podejrzenie.

      Teraz muszę to wszystko ogarnąć - zdefiniować ponownie swe cele życiowe (poza
      najważniejszym niezmiennym), ustalic plan działania, a przede wszystkim
      odespać :-] Nie umiem wiele więcej napisać bo jestem pijany z radości, jeszcze
      raz dziękuję!!!




    • Gość: S. wyprawa IP: *.ii.pw.edu.pl 02.04.04, 14:43
      Jeśli nikt mnie nie powstrzyma a pogoda się utrzyma wyjdę dziś w nocy i będę
      szedł, szedł tak by dojść jak najdalej. Gdy będę już padał ze zmęczenia na pysk
      postaram się pójść jeszcze dalej :-] Jeśli nikt mnie nie zabije po drodze mam
      nadzieję wrócić do domu jutro późnym wieczorem...

      Spodziewane straty: obtarte nogi, opcjonalne wycieńczenie, zakwasy w stawach,
      niedzielny bezruch - ewentualne odchorowanie.

      Niespodziewane straty: lepiej nie myśleć :-]

      Spodziewane zyski: 1)Przedsiębwzięcie dziękczynne da mi dystans do tego co na
      zawsze zostawiam i tego co przede mną.
      2) Zbadanie granic możliwości własnego ciała i ducha.
      3) Dobry substyt upicia się na zakończenie studiów.
      ...

      Marszruta: lewym brzegiem Wisły, przez Kampinos, jak najdalej na północ w
      kierunku Płocka. Pieszo.


      Jeśli nie jesteś zmęczona moimi prośbami o wsparcie poproszę i tym razem o dobrą
      myśl by nic złego mi się nie przytrafiło.
      :):) :-]

      • bubster Re: wyprawa 02.04.04, 19:57
        > myśl by nic złego mi się nie przytrafiło.
        > :):) :-]
        >

        ok
        masz to jak w szawajcarskim banku
        daj znać "po" jak było
        pozdro
        B
        • Gość: S Re: wyprawa IP: *.waw.pl 13.04.04, 22:03
          To już prawie tydzień temu..Ale wreszczie znajduję czas by odpowiedzieć :-]
          Dziękuję.

          żyję. Pięknie jest.
      • Gość: Hobbit Re: wyprawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.04.04, 13:37
        gratuluję sukcesu :))
        a co do wyprawy... prawdziwy wariat z ciebie :) ale najwidoczniej świat
        potrzebuje też takich ludzi.
        Z całych sił życzę aby plany się ziściły.

        Hobbit
        "idę tam gdzie idę, nie idę gdzie nie idę
        idę tam gdzie lubię nie idę gdzie nie lubię..."
        • Gość: S Re: wyprawa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:13
          Przepraszam, ze dopiero teraz ale tak wyszło :-]

          y nie wiem czy świat potrzebuje takich ludzi - chciałbym być potrzebny.
          Mam ambicję by dać conajmniej tyle ile dostałem, a nawet więcej :-]!

          Plany się ziściły - pokonałem ból i obawy i mimo fatalnego początku i średniego
          końca całą wyprawę uznaję za fantastyczną przygodę :-]!! Dziękuję za dobre
          słowo!!!

      • atrakcyjny_prosiak Re: wyprawa 03.04.04, 15:42
        Chciałem powiedzieć, że Sprawdź wędruje i jest bardzo dzielny.
        Pozdrawiam wszystkie obudzone wiosną serca :)
        • Gość: S Re: wyprawa IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:30
          :-] Dzięuję Druhu - mimo licznych obowiązków nie zapomniałeś o samotnym
          tułaczu.

          Nadejdzie dzień gdy razem we trzech będziem dzielić się smakiem przygody!!
    • Gość: S sobotnia wyprawa - sprawozdanie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 06.04.04, 10:02
      Miniona sobota
      4.40

      Zrywam się z łoża i z rozpaczą stwierdzam, że spóźniłem się 2h. Jest już prawie
      świt, a miałem iść w nocy :( Właśnie tu przydało się uprzednie rozgłoszenie na
      lewo i prawo moich sobotnich planów - to taki kurek psychicznego
      bezpieczeństwa. Gdybym nikomu nie powiedział o wyprawie najpewniej wróciłbym do
      łóżka i odłożył wyprawę na kiedy indziej.

      około 7.00 byłem już na wysokości obrzeży Puszczy Kampinoskiej.

      Czy zachwiciło Cię kiedyś piękno przyrody, tak że poczułaś/eś szczęśce? :-] Ja
      tego właśnie doświadczyłem!!!! Coś fantastycznego. Tylko ja i szum lasu. Bez
      internetu, bez reklam, bez mediów, bez informacji. Bytność w lesie była
      doskonałą okazją do spojrzenia z dystansu na wszystko to co zostawiłem za sobą.
      Za możliwość tę dziękuję przede wszystkim Bogu - gdyż bez jego pomocy nie
      byłoby mi dane dostrzec celów wykraczających poza dolne warstwy piramidy
      potrzeb Maslowa.

      Muszę zmykać. Dokończę póżniej.


      • bubster Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie 06.04.04, 19:43
        >>
        > Czy zachwiciło Cię kiedyś piękno przyrody, tak że poczułaś/eś szczęśce? :-]

        tak, w górach, nawet mi sie cośtam o tym napisało

        > Ja
        > tego właśnie doświadczyłem!!!! Coś fantastycznego. Tylko ja i szum lasu. Bez
        > internetu, bez reklam, bez mediów, bez informacji. Bytność w lesie była
        > doskonałą okazją do spojrzenia z dystansu na wszystko to co zostawiłem za
        sobą.
        >

        o ja też chcę!
        a nie siedzieć do 23 w pracy...
        • Gość: S Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:32
          hm..23 to rzeczywiscie dość poźno :(

          A w sobotę i niedziele się nie da?:(
          • bubster Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie 14.04.04, 13:52
            w góry z Wawy? na dzień ino?
            hmmm... często mam wtedy szkolenie, czy jak kto woli studia podyplomowe
            jak nie jestesm na szkoleniu to się uczę i/lub odsypiam tydzień i/lub wreszcie
            kupuje coś do jedzenia itd

            taki żywot japiszona...
            • Gość: S. Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 01:02
              Czy jesteś szczęsliwa?
              • bubster Re: sobotnia wyprawa - sprawozdanie 15.04.04, 09:54
                oj widzę zę nie zrozumiałeś co napisałam...

                tak, jestem szczęśliwa, dopięłam swego

                moim narzekaniem się nie przejmuj
                ten model tak ma :-)
    • Gość: S realizacja marzeń cd. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 08.04.04, 17:08
      sprawdź ma pracę :-] To wielka chwila dla Sprawdzia.

      W zawiązku z tym mam propozycję adresowaną do wszystkich, którzy mają pracę
      lub ,któzy mają trochę wolnych pieniędzy:

      Plan jest następujący: idziemy grupką w sobotę lub w niedzielę na miasto. W
      kieszeni mamy pieniądze. Ja planuję mieć np. 200zł w banknotach po 50zł.

      Odnajdujemy staruszka grzebiącego w śmietniku lub wyglądającego na prawdziwego
      i nieudawanego żebraka, próbujemy nawiązać z nim rozmowę..a po wstępnym
      rozpoznaniu najpierw kupujemy mu torbę jedzenia a potem wręczamy banknocik :-]
      Niech się cieszy!! Zawsze o tym marzyłem!!! :-]

      Planowany termin: Za miesiąc gdy dostanę pierwszą wypłatę...chyba ,że mnie
      wywalą :-]

      Kto reflektuje?


      • bubster Re: realizacja marzeń cd. 08.04.04, 19:24
        jaką masz gwarancje, że facet nie będzie chciał po prostu kasy na wódkę?

        a tak btw - gratuluje pracy!

        może się pochwal gdzie i na jakim stanowisku?

        pozdr
        • Gość: S Re: realizacja marzeń cd. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 13.04.04, 22:41
          Zadnej...Ale od tego mam rozum by myśleć i oczy by widzieć. Piszesz się?:)

          > może się pochwal gdzie i na jakim stanowisku?
          >
          Stanowisko? Klepacz. Przejściówka choć jak na skromne ambicje Sprawdzia nawet
          interesująca rzecz. Pochwalę się jak mnie nie wywalą :-]

          Pozdrawiam wzajemnie.

          • bubster Re: realizacja marzeń cd. 14.04.04, 13:49
            > Zadnej...Ale od tego mam rozum by myśleć i oczy by widzieć. Piszesz się?:)
            pożyjem, obaczym

            > Stanowisko? Klepacz.
            czyli wprowadzanie danych?

            Przejściówka choć jak na skromne ambicje Sprawdzia nawet
            > interesująca rzecz. Pochwalę się jak mnie nie wywalą :-]
            >
            wprowadzanie danych jest interesujące?
            no może zalezy jakich danych :-)

            pozdr


            > Pozdrawiam wzajemnie.
            >
      • Gość: Hobbit Re: realizacja marzeń cd. IP: 195.94.201.* 14.04.04, 09:01
        Witam po krótkiej Wielkanocno-chorobowej przerwie :)
        Cieszę się, że wyprawa się udała. Że nikt Cię nie obrabował, pobił i nie
        skrzywdził w żaden inny sposób.
        Gratuluję również nowej pracy. Zawsze gdy ja dostawałam pracę cieszyłam się
        jakby mi ktoś w kieszeń narobił :)))))
        Pomysł z rozdawaniem pieniędzy jest piękny, miłosierny i naprawdę uroczy, ale
        nie przyłączę się z paru względów...

        pozdrawiam wszystkich wiosennie i bardzo radośnie :)
        H.
        • Gość: S. Re: realizacja marzeń cd. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 01:01
          Witaj :)

          Mam nadzieje ,ze czujesz sie juz lepiej :)
          Dziekuje za miłe słowa - ciesze się zatem i ja... z tym, ze chce moc sie
          cieszyc tez z innych rzeczy. Musze znalezc formule na oszczedzanie czasu.

          Nie przyłaczysz się...No trudno. A na spacer kolezenski? :-]

          • Gość: Hobbit Re: realizacja marzeń cd. IP: 195.94.201.* 15.04.04, 14:43
            YO! :))))
            >Musze znalezc formule na oszczedzanie czasu.
            o ja też! Koniecznie!!!

            >A na spacer kolezenski? :-]
            Śmiała propozycja. Szczerze ci odpowiem, że nie wiem. Szersza odp. na maila if
            you want.

            Hobbit
            "Kto wie... Gdzie światło świecić zaczyna Kto wie...
            Kto wie... Gdzie szczęśliwości kraina Kto wie...
            Kto wie... Kto tak mądry, że powie Kto wie...
            Kto wie... Gdzie kara, a gdzie wina......."
    • dziewczyna_mickiewicza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 15.04.04, 16:35
      tak sie zastanawiam, po co to pisze... ale, kto wie? mozem ijam sie wlasnie z
      przeznaczeniem? po wstpenym stwierdzeniu, ze spelniam twoje warunki kobiety
      idealnej, nalezaloby przedstawic moj zestaw cech, co by mozna bylo ocenic, czy
      ta transakcyjna znajomosc bylaby dla mnie rowniez przyjemna (choc pewnie by
      bylo..lubie poznawac nowych ludzi, jakkolwiek daleko im do idealu...)
      a wiec.. staw czolo temu, co ponizej..

      intelekt na miare sylvii plath, przelamany bystroscia i spostrzegawczoscia
      simeone de beauvoir
      drapieznosc spojrzenia angeliny j.
      poczucie humoru duze, od czasu do czasu zabarwione typem monty pythonowskiego:)
      usmiech promienny, szeroki, cieply, rozpedzajacy zyciowe chmury
      oczy paolo maldiniego - duze, blekitne, ciekawskie...takie, w ktorych chce sie
      utonac...
      gracja ruchow... i umiejetnosc tanczenia (tango mile widziane, moze byc
      wymiennie salsa)
      osobowosc wyrazista, o mocnych konturach
      poetycka dusza (wzorcowa: ted hughes)
      pasja, niekoniecznie bliska tematycznie mojej
      chec poznawania swiata
      cialo... cialo idealne to bohater brada p. w fight clubie... + minimum 182 cm
      wzrostu (mam slabosc do szpilek...)
      doswiadczenie bohatera 9&1/2 tygodnia;)
      kobieca delikatnosc dotyku przelamana meska surowoscia
      cierpliwosc aniola
      pewnosc siebie na miare kopernika
      talent do spiewania kolysanek (hipnotyzujaco, jak ryan adams)
      lekka melancholie charakteru i niedbalosc w glosie
      troche z wariata (cos w okolicach johnny'ego knoxville'a)
      seksapil - vide monica belluci (meski odpowiednik)
      wyczucie gustu i dobrego smaku
      szarmanckosc
      wrodzony instynkt ojcowski - chcialabym za jakis czas adoptowac dziecko

      a oprocz tego, co powyzej, musialby..
      mowic tak, ze chcialabym go sluchac
      sluchac tak, ze chcialabym mu opowiadac rzeczy, ktorych nikomu wczesniej nie
      powiedzialam
      dotykac mnie tak, zebym czula, jakby mezczyzna dotykal mnie po raz pierwszy

      wtedy dam sie uwiesc, zostane zauroczona totalnie, zatrace sie w nim
      bezgranicznie
      a jesli do tego uczlowieczy go kilka drobnych wad...bardzo mozliwe, ze zakocham
      sie po konce moich ciemnych wlosow...

      to jak, Panie Wymagajacy? jak pan wypada w konfrontacji z powyzszym?
      :)
      pozdrawiam serdecznie

      -
      • Gość: S Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 15.04.04, 22:37
        :-] Jestem ostatnio podatny na pokusy. To kwestia intensywnych życiowych
        przemian. Zainteresowałaś mnie formą, bo treść na tym etapie jest
        nieweryfikowalna. Chwytam spławik...


        Czekam.
        • dziewczyna_mickiewicza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 15.04.04, 22:47
          czyli, jak rozumiem...chwilowy przerost formy nad trescia..? a na co teraz
          czekasz..bo telepatia nie dziala przez to lacze i nie jestem w stanie
          przewidziec twoich oczekiwan ;)
          pozdrawiam
          • Gość: S Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 16.04.04, 08:35
            Piekny dzien :-]
            • dziewczyna_mickiewicza Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 16.04.04, 08:37
              piekny, a owszem. bez dwoch zdan:)
              nadal czekasz?
              • elzae Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 17.04.04, 20:57
                Przeczytałam.
                Ufff.
                Główny bohater kiczowaty i pusty.
                Przerost formy nad trescią permanentna.
                Bohaterki poboczne bywały cudowne.

                Ale jeden z motywów ostatnich przebił wszystko.
                Pomysł z rozdawaniem pieniędzy i przyznanie się że zawsze o tym marzył to
                niestety infantylizm na skalę 100%.

                Nie sztuka pomagać jak się ma to po pierwsze.
                Po drugie jednorazową pomoc ci ludzie mają.

                Dać jest łatwo i nic tu godnego,rozdawać niegodne a taka forma jaką tu opisałeś
                to wręcz żenujące.
                Że też żadna z Pań Cię nie wyśmiała.

                Nie jesteś chłopięcy czy rozbrajający.
                W tym przypadku jesteś po prostu głupi.

                Żałosne
                • bubster Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student 17.04.04, 23:38
                  > Bohaterki poboczne bywały cudowne.

                  mnie sie podobała Nitka
                  szkoda że jej już nie ma

                  > to wręcz żenujące.
                  > Że też żadna z Pań Cię nie wyśmiała.
                  >

                  powinno sie dawać wędkę a nie rybę ale wiesz jak trudno wielu ludziom jest dać
                  choćby rybę? a co dopiero wędkę...

                • Gość: Hobbit Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: 195.94.201.* 19.04.04, 08:39
                  Łatwo jest oceniać innych. Trudniej ich nie oceniać i przyjąć takimi jacy są.
                  Jest jaki jest. To jego pieniądze, może zrobić z nimi co chce. Nie uważam tego
                  za głupie. Może raczej za nieskuteczny sposób pomocy, ale na pewno nie jest to
                  głupota.
                  Pomaganie innym nigdy nie było dla mnie głupotą, a już tym bardziej
                  altruistyczne.
                  Trzeba spoglądać trochę dalej niż czubek własnego nosa...

                  serdecznie pozdrawiam,
                  H.
    • Gość: bogna Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.blueyonder.co.uk 18.04.04, 01:33
      Jakkolwiek to nie zabrzmi mam ochote poznac mezczyzne obdarzonego nastepujacymi
      cechami:
      A) fizycznymi:
      1)ma byc super
      2)szczuply, jego sylwetka ma przedstawiac trojkat ustawiony do gory nogami
      3)wysoki od 170 -200
      B) psychicznym:
      1) inteligentny, nie ma ogladac "Psow" drapiac sie po jajcach i popijac piwka
      2) ma wiedziec co to znaczy miec okres, cellulit, zmarszczki i jak z tym walczyc
      3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie
      4) ma miec poczucie humoru ( nie tylko ogladajac bundich)
      c) pozostale cechy:
      mam to gdzies czy pali
      czy wierzy i w kogo mam tym bardziej gdzies , ma byc dobrym czlowiekiem
      moze mieszkac w Kaczych Dolach
      wiek XXI
      zwiazki mnie nie interesuja o ile mnie nie dotycza
      ma gotowac, sprzatac i chowac dzieci
      D) idealny kandydat powinien :
      byc typem idealisty - ma robic tak, zeby mi bylo milo
      co do temperamentu - ma byc silny jak trzeba i ugodny jak trzeba
      co do sprw zasadniczych - aborcja go nie interesuje, bo sam dba o to, zeby nie
      stac sie ojcem niechcianych dzieci
      eutanazja - wolalby zdechnac jak pies niz zyc jak roslinka i patrzec jak
      najblizsi cierpia
      kara smierci - pedofili - uciac im jajca
      homoseksualisci - niech robia co chca i jak chca

      zainteresowania :
      wszechstronne
      moj kandydat ma miec awersje do zakupow
      poza tym MA MIEC SKLONNOSC DO ROZMOW NA POZIOMIE , NA TEMAT SZTUKI I FILMU


      nie dodalam na koniec....jego czlonek ma miec nie mniej niz 20 cm we wzwodzie
      pozdrawiam i czekam na oferty
      • Gość: S 8-] IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 19.04.04, 17:35
        Witam

        > Jakkolwiek to nie zabrzmi mam ochote poznac mezczyzne obdarzonego
        >nastepujacymi
        >
        > cechami:

        ZAmieniam sie we wzrok :-]


        > A) fizycznymi:
        > 1)ma byc super

        No ,ba!!! JESTEM!! Bardzo super. Hiper. Trendy. Cool. (:-]


        > 2)szczuply, jego sylwetka ma przedstawiac trojkat ustawiony do gory nogami

        Aaaa, nie precyzyjne okreslenie, bo trojkad do gory nogami wzgledem jakiego
        jego poczatkowego polozenia? :-] Ale wiem o co Ci chodzi, hm. No nie wiem. Moge
        zaoferowac co najwyzej trojkacik :-]

        > 3)wysoki od 170 -200

        tak.

        > B) psychicznym:
        > 1) inteligentny, nie ma ogladac "Psow"


        Ogladalem raz kiedys - odpadam? :)

        > drapiac sie po jajcach i popijac piwka

        Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]


        > 2) ma wiedziec co to znaczy miec okres, cellulit, zmarszczki i jak z tym
        walczyc


        . Okres - wiem.
        To odcinek czasu. :-]

        celluiit - to klopot ze skora.

        zmarszczki - hm.. :-] NIe przeceniaj mnie.


        > 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie

        O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-] Czyz to nie
        pocieszajace?

        > 4) ma miec poczucie humoru ( nie tylko ogladajac bundich)

        Jasne, ze mam. Popatrz nawet okazuje Ci je w niezdrarny sposob :-]


        > c) pozostale cechy:
        > mam to gdzies czy pali

        Nie pale.


        > czy wierzy i w kogo mam tym bardziej gdzies

        o! Szkoda. Ja tego nie mam gdzies.

        >, ma byc dobrym czlowiekiem

        Jestem. (i skromnym w dodatku :)

        > moze mieszkac w Kaczych Dolach


        Mieszkam.

        > wiek XXI
        > zwiazki mnie nie interesuja o ile mnie nie dotycza

        Dobrze.

        > ma gotowac, sprzatac i chowac dzieci

        Dobrze, ale nie sam.

        > D) idealny kandydat powinien :
        > byc typem idealisty - ma robic tak, zeby mi bylo milo


        Dobrze, ale... Jestes pewna ,ze do tego sprowadza sie bycie idealista? :-]



        > co do temperamentu - ma byc silny jak trzeba i ugodny jak trzeba


        Dobrze...Ale wiesz.. to bardzo trudno weryfikowalne wymaganie. Malo konkretne.

        > co do sprw zasadniczych - aborcja go nie interesuje, bo sam dba o to, zeby
        nie
        > stac sie ojcem niechcianych dzieci


        Dbam.

        > eutanazja - wolalby zdechnac jak pies niz zyc jak roslinka i patrzec jak
        > najblizsi cierpia

        Nie, Duszko. Cierpienie ma swoj sens. W to wierze, wszak jestem idealista. :-]
        Patyk ma dwa konce jak widzisz.


        > kara smierci - pedofili - uciac im jajca


        Jasne!!!!!!!!!!!!

        A jesli pedofil - morderca - to do kamieniolomow w najlepszym razie dozywotnio


        > homoseksualisci - niech robia co chca i jak chca


        Byle nie adoptowali dzieci.
        >
        > zainteresowania :
        > wszechstronne


        Tak.


        > moj kandydat ma miec awersje do zakupow


        Mam umiarkowana - ciesze sie ,ze to doceniasz :-]


        > poza tym MA MIEC SKLONNOSC DO ROZMOW NA POZIOMIE , NA TEMAT SZTUKI I FILMU


        Mam zdecydowanie. Choc oboje wiemy, ze rozmowy na poziomie mozna prowadzic
        rowniez na tematy niezwiazane ze sztuka i filmem.


        >
        > nie dodalam na koniec....jego czlonek ma miec nie mniej niz 20 cm we wzwodzie
        > pozdrawiam i czekam na oferty


        :-] Dowcipna. Jestem w pracy, wiec pozwolisz, ze nie bede tu dokonywac
        pomiarow.


        Pozdrawiam.... O ile to nie dowcip to nic z tego nie bedzie w naszym
        przypadku ;-]
        Tym nie mniej rozbawilas mnie. :-)
        • bubster przesadziłeś 20.04.04, 19:01
          > > drapiac sie po jajcach i popijac piwka
          >
          > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]
          sie drapiesz czy pijesz?

          >
          > > 3) ma miec swiadomosc, ze jego uroda przeminie
          >
          > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-]
          G... PRAWDA!
          • Gość: S Re: przesadziłeś IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 23.04.04, 21:44
            bubster napisała:

            > > > drapiac sie po jajcach i popijac piwka
            > >
            > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]
            > sie drapiesz czy pijesz?

            I jedno i drugie. Godzinami ;-]


            > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-]
            > G... PRAWDA!

            Nie bądź wulgarna Bubstuś... Pogódź się z faktami ;-]

            >
            • bubster Re: przesadziłeś 23.04.04, 22:20
              > > > Tylko gdy nikt nie widzi. ;-]
              > > sie drapiesz czy pijesz?
              >
              > I jedno i drugie. Godzinami ;-]
              to po pewnym czasie musi bolec....

              >
              >
              > > > O!. Mam!!. Ale bedzie przemijac wolniej niz Twoja , Niewiasto :-]
              > > G... PRAWDA!
              >
              > Nie bądź wulgarna Bubstuś
              oooo! głodnemu chleb na myśli!
              skąd wiesz co g. oznacza?


              ... Pogódź się z faktami ;-]
              to nie fakty tylko Twoja ich interpretacja

              :-PPP


              >
              > >
    • Gość: mika Re: Dla pięknej inteligentnej i dowcipnej student IP: *.udn.pl 18.04.04, 15:56
      Ehhhh....Ideałem mężczyzny jest kobieta, której nie może znaleźć (A. Musset)
      • Gość: S .. IP: *.eracent.pl / *.acn.waw.pl 19.04.04, 17:36
        Witaj.

        Jest sporo racji w tym zdaniu. Wierze jednak, ze nie znajdzie zastosowania w
        moim przypadku :-)


        Pozdrawiam.
        • Gość: mAnia Re: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.04, 00:01
          Myślę,że biura matrymonialne powinny na przykładzie twojej listy wymagań
          formułować kwestionariusze ;) jest całkiem sympatyczna.

          Gratuluje imponujących rozmiarów forumowego wątku, udało ci się wywołać całkiem
          niezły wirtualny dyskurs - czy odbywają się w tej dziedzinie jakieś
          konkursy...może warto by było...? (nie ironizuje, to sztuka zainteresować czymś
          ludzi...tzn. ok zaznaczam, że należałoby wprowadzić pewną kategoryzację tych
          zainteresowań- trąci faszyzmem, eee nie mówię o wartościowaniu ;)

          Gratuluje koncepcji, i precyzji w formułowaniu oczekiwań - mam wrażenie, że
          każdy nosi w sobie dość precyzyjny obraz takiej "drugiej połówki", tylko
          desperaci biorą co dają...

          Pozdrawiam.
          • Gość: S Re: .. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:13
            > Myślę,że biura matrymonialne powinny na przykładzie twojej listy wymagań
            > formułować kwestionariusze ;) jest całkiem sympatyczna.

            :-] Dziękuję... Biura matrymonialne szybko by splajtowały gdyby posłużyły się
            tym schematem.:-)

            Gratuluje imponujących rozmiarów forumowego wątku, udało ci się wywołać całkiem

            > niezły wirtualny dyskurs - czy odbywają się w tej dziedzinie jakieś
            > konkursy...może warto by było...?
            Może.. W sumie dane mi tu było (i jest) spotykać wspaniałe osoby, co prawda
            powierzchownie, lecz to wystarczyło bym odczuł wielką radość z tego faktu.

            > ludzi...tzn. ok zaznaczam, że należałoby wprowadzić pewną kategoryzację tych
            > zainteresowań- trąci faszyzmem, eee nie mówię o wartościowaniu ;)

            :-]


            > Gratuluje koncepcji, i precyzji w formułowaniu oczekiwań

            Dziękuję grzecznie :-)

            - mam wrażenie, że
            > każdy nosi w sobie dość precyzyjny obraz takiej "drugiej połówki", tylko
            > desperaci biorą co dają...

            Trudno mi to powiedzieć... Każdy medal ma dwie strony. Ten ma je również :-)
            Tym nie mniej cieszę się, za życzliwe słowo.

            >
            > Pozdrawiam.

    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Ale pojechal. 20.04.04, 00:06
      Niezly jest. Wybral forum uroda, bo uznal, ze tu kobiety tylko czekaja na pana
      z bezczelnym koncertem zyczen:)
      • Gość: S Re: Ale pojechal. IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:03
        :-]
    • gaz.gaz.gaz.na.ulicach Koncert zyczen 20.04.04, 00:10
      Niestety, zapomnial, ze proporcje miedzy plciami w Internecie wciaz wypadaja na
      korzysc mezczyzn (jest ich kilkakrotnie wiecej) a zatem : pokorniej, ksiaze.
      Raczej o wlasnych cechach napisac i czekac co laskawie splynie.
      • Gość: S Re: Koncert zyczen IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 21.05.04, 23:06
        Te proporcje nie dotyczą tego forum bystra Białogłowo :-]
        Własne cechy wyłuska ta odpowiednia.
        Bywaj zdrowa :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka