strach przed tyciem co robic??

24.10.06, 16:32
Jem ciemne pieczywo, jogurty, platki rozne, pije herbatki czerwona/zielona.
Dbam o siebie, jem malo ziemniakow itd. I nie widze efektow. Moja waga stoi w
miejscu a nawet ostatnio mam wrazenie ze przytylam. Nogi mam masywniejsze w
udach i zrobil mi sie maly waleczek na brzuchu. I nie wiem w czym tkwi
problem.
Fakt mam prace siedzaca, ale nie chce oczyszczac sie tak jak ty bo wiem, ze
nie
dam rady bez jedzenia. Jednak z drugiej strony boje sie tycia, to moja
obesja.
Co mi proponujecie?? Mialam wczesniej problemy z waga. Jednak pochlonieta
praca, problemami zbilam ta wage nawet nie wiedzialam kiedy. Teraz czuje ze
nie
dam rady. Co proponujecie. Zaczynam sie dolowac.
Dzis zjadlam:
- sniadanie dwie kromki chleba razowego + wedlina pomidor
- obiad jogurt
- podwieczorek kanapka z wedlina + pomidor i jablko
Czy to za duzo???



    • kathy-ann Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 16:35
      ile masz wzrostu? ile ważysz teraz?
      czy Ty aby nie masz skłonności w kierunku anoreksji?
    • krolowa_lez Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 16:35
      Tak zdecydowanie za dużo. zrezygnuj z pieczywa i bedzie ok ;) Pamietaj zeby ten
      jogurt na obiad był bez tluszczowy!!!!
    • marzeka1 Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 16:39
      Zwariowałabym katując się tak.Gdzieś wyczytałam, że klucz do nadwagi itp. leży w głowie i coś w tym jest, od czasu gdy przestałam przeliczać kalorie, myśleć obsesyjnie o jedzeniu w kontekście tycia, problem z wahaniami wagi ustąpił.Po prostu jest to, co lubię, nie przesadzam ze słodyczami, staram się nie jadać po 19 i jest OK.
      P.S. Jak można obsesyjnie nie mysleć o jedzeniu jeżeli obiad to jogurt?????
      • ciekawa-zycia Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 16:45
        Mam 165 wzrostu i 60 kg wagi. Wiec jest jak dla mnie ok. Nie jestem nastolatka
        ale martwi mnie obecny stan, bo zauwazam u siebie rozne jakies zmiany w sensie
        grubosc uda itd. Moze mam obsesje ale oczekuje na powazne podejscie do tematu.
        Co powinna zmienic ?? Oczywiscie trudno siedzac w pracy jesc obiad wiec moje
        posilki sa w godzinach takich jak przystalo na sniadanie, obiad, podwieczorek a
        kolacji nie jadam. Czasem sporadycznie gdy nie udalo mi sie niczego zjesc w
        pracy.
        • kathy-ann Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 16:55
          zgadzam się z marzeką1 - przestań myśleć o jedzeniu w kontekście kalorii!!!
          Poćicz trochę, może jazda na rowerku stacjonarnym, a najlepiej zapisz się na
          jakiś aerobik czy inny pilates, bo grupa pozytywnie dziala na nas, nie tylko
          samo tracenie na wadze. Poza tym zafunduj sobie czasem jakiś masaż ujędrniający
          czy coś podobnego no i pokochaj siebie i patrz na siebie jak na piękną szczupłą
          kobietę a nie pryzmat wałeczkó czy grubch ud!!! musisz chyba jeść bardziej
          konkretnie - gdybym jadła to co Ty to umarłabym z głodu!!!
          Włóż różowe okulary!!!
          • ciekawa-zycia Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 17:00
            Zazdroszcze dziewczynom, ktore wciskaja w siebie np. pizze badz torty z bita
            smietana bo ja wkolko sie boje, ze przytyje itd. Bardzo sie staram a motywacja
            jest dla mnie reprezentacyjna praca. Mam tez problem z przemiana materii.
            Dzieki za wasze wypowiedzi.
            • kathy-ann Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 17:08
              i jeszcze pij duuuuuuużo wody.
              • karmelek4 Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 17:30
                Przede wszystkim nie jedz po 18.00 i pij duuuuuuużo wogy /niegazowanej/.
            • bikinikill Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 19:20
              jesz za mało.stanowczo! przy takim ograniczaniu kalorii,zamiast chudnąć,tyjesz.
              żeby schudnąć musisz storzyć deficyt kalorii przyjmowanych,wystarczy 200-300
              dziennie,co oznacza odmówienie sobie pączka i banana. Oprocz tego ćwiczyć, a
              jesli nie ma na to czasu,dużo chodzić. Jednak największy błąd jaki popełniasz
              to brak w diecie białka! Kanapka rano jest ok, mozesz dolozyc do tego jogurt i
              jakis owoc-po prostu się najeść-sniadanie ma dać ci energię, a do tego służa
              węglowodany. Z biegiem dnia węglowodany nalezy ograniczac (z wyjątkiem posiłków
              przed i po treningowych, jeśli uprawiasz sport), na kolację może być to sałatka
              z drobiem, pierś z warzywami albo ryba.Ja często zjadam puszkę tuńczyka w sosie
              własnym z serkiem wiejskim,albo łososia pieczonego + herbatę zielona, ale
              zadnych kanapeczek. Białko na noc jest gwarantem budowy mięsni i spalania
              tkanki tłuszczowej. Wiem,że w pracy cieżko trzymać dietę, ale da się! Sama
              pracuję od 9-19,do pracy noszę migdały na przekąskę(lepsze niż owoce), na
              obiady chodzę do bufetu i zamawiam mięso z warzywami,cały dzień popijam zieloną
              herbatę,a w domu jem jak wyżej. Głodna nie chodzę, a jeść uwielbiam.
              Najważniejsze jest zdrowe podejscie do jezdenia-dosownie, po każde "swiństwo"
              które wrzucisz w siebie zaśmieca ogranizm i prędzej czy później odbije się to
              na zdrowiu i wyglądzie. Ale pamiętaj,nie ważne ile ważysz, i tak jesteś
              piękna!:)
            • marzeka1 Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 19:28
              Widzisz, nie jadam pizzy (ani żadnego "śmieciowego" jedzenia), tortów (baaardzo sporadycznie). Jem, aby się najeść i tylko o tym myslę, naprawdę od czasu gdy przestałam traktować jedzenie obsesyjnie (typu: O, Boże, utyję!), przestałam mieć problemu z tyciem i wagą. Nie wierzę w żadne diety, bo zmuszają do myślenia o jedzeniu.W "babskiej" prasie nigdy nie czytam rubryk o dietach. Staram się jeść racjonalnie, nie obżerać się, ale nie dopuszczam też do głodzenia się.Jem zdrowe rzeczy (ale bez przesady).Uwierz, klucz do nietycia leży w Twojej głowie.Pozdrawiam.
    • maggi9 Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 18:46
      Nie myśleć o tym.
      Potwierdzam to najlepszy sposób.
      Odkąd nie myśle o dietach, kaloryczności czy małych grzeszkach to waga stoi w miejscu.Nawet jeśli przez jakiś czas sobie pofolguje.
      No a poza tym może troche ruchu?
    • mroofka2 Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 21:06

      fitness!
      • moniska10 Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 22:20
        studiozdrowia.hbz.pl
    • czarna.perla Re: strach przed tyciem co robic?? 24.10.06, 23:09
      to tak dla porównania ja też napiszę co dzisiaj zjadłam:
      - serek straciatella
      - 3 kanapki z kiełbasą wiejską, margaryną i ogórkiem
      - tależ zupy ogórkowej
      - ziemniaki z barszczem czerwonym i śmietaną
      - 2 twixy
      - 3 lody bambino w czekoladzie

      moje dzisiejsze menu było naprawdę skromne, zazwyczaj jem trochę więcej

      mam 166 cm wzrostu, ważę 56 kg.
      • ciekawa-zycia Re: strach przed tyciem co robic?? 25.10.06, 09:23
        czarna.perla napisała:

        > to tak dla porównania ja też napiszę co dzisiaj zjadłam:
        > - serek straciatella
        > - 3 kanapki z kiełbasą wiejską, margaryną i ogórkiem
        > - tależ zupy ogórkowej
        > - ziemniaki z barszczem czerwonym i śmietaną
        > - 2 twixy
        > - 3 lody bambino w czekoladzie
        >
        > moje dzisiejsze menu było naprawdę skromne, zazwyczaj jem trochę więcej
        >
        > mam 166 cm wzrostu, ważę 56 kg.
        ___________
        Ja tylko moge pomarzyc o taki jadlospisie na dzien!!!:)

        No ale dzis musze Wam sie przyznac, ze czuje sie lepiej. Postanowilam sobie
        ograniczyc jedzenie do minimum. Jesc wiecej salatek i jogurtow. Do tego pije
        wode, zawsze pijam 1,5 litra ale zwieksze. Zobaczymy co wyjdzie:) Nie chce sie
        glodzic. Zreszta nie dam rady, bo logiczne, ze ciagnie nas do jedzenia.
        Chcialabym tylko utrzymac wage i nie widziec zbyt duzych faldek:)

        Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za rady. milego dnia!!
        • sloneczna.dziewczyna Forum Odchudzanie 25.10.06, 10:08
          "- sniadanie dwie kromki chleba razowego + wedlina pomidor
          - obiad jogurt
          - podwieczorek kanapka z wedlina + pomidor i jablko
          Czy to za duzo???"

          Czy to żart?
          • gofera2 Re: Forum Odchudzanie 25.10.06, 10:17
            kobieto weś sie za ćwiczenia , a nie zadawanie pyt w tym stylu, kokoietujesz czy
            aby za duzo nie jesz masz zamiar ca ły zycie tak jeść, jak tak to współczuję
            • ania55 Re: Forum Odchudzanie 25.10.06, 11:20
              Dziewczyny dobrze ci radza, a ty wciaz swoje o ograniczaniu jedzenia do
              minimum. Wlasnie tym ograniczaniem spowolnilas sobie metabolizm i masz tego
              efekty. Zacznij sie ruszac! Te rade ignorujesz w ogole. Nie lubie jak ktos
              narzeka a nie slucha dobrych rad.
              Duze sniadanie z dobrymi weglowodanami - nie jedz platkow
              kukurydzianych,fitness, kellogs bo w nich jest masa cukrow. Polecam zwykla
              owsianke. Pozniej ograniczaj weglowodany na rzecz bialka i warzyw. I rusz sie w
              koncu a nie bedziesz musiala niczego ograniczac.
      • adsa_21 Re: strach przed tyciem co robic?? 26.10.06, 13:22
        moje "menu" jest podobne.
        niestety waze "troche" wiecej od ciebie.
        Dzis zjadłam: serek wiejski,kanapke z razowym chlebem, wypilam kawe i kubusia.
        ale dzien sie jeszcze nie skonczyl i mam ochote na pizze z sosem smietanowym.
        Prace tez mam siedzaca.
    • piani Re: strach przed tyciem co robic?? 25.10.06, 11:59
      Jesli naprawde jesz tyle ile podalas, to jesz za malo. Powinnas chudnac i to
      znacznie.
      Najprawdopodobniej masz zaburzona gospodarke hormonalna. Sama to przerobilam na
      wlasnej skorze :( Po dwoch latach permamentnego odchudzania i walki ze soba,
      trafilam do endokrynologa. Okazalo sie, ze mam bardzo wysoki poziom prolaktyny
      i dlatego nie mam szans zeby schudnac, nawet odchudzajac sie. Musialabym niemal
      nic nie jesc. Poza tym za dziwne tycie odpowiedzialna moze byc tarczyca,
      testosteron i kortyzol czyli hormony stresu. Musisz to wszystko przebadac.
      Badania mozna zrobic prywatnie, ale trzeba dokladnie wiedziec co w jakim dniu
      cyklu, etc. Dlatego najlepiej wybierz sie prywatnie do endokrynologa.
      • ciekawa-zycia Re: strach przed tyciem co robic?? 25.10.06, 14:09
        piani napisała:

        > Jesli naprawde jesz tyle ile podalas, to jesz za malo. Powinnas chudnac i to
        > znacznie.
        > Najprawdopodobniej masz zaburzona gospodarke hormonalna. Sama to przerobilam
        na
        >
        > wlasnej skorze :( Po dwoch latach permamentnego odchudzania i walki ze soba,
        > trafilam do endokrynologa. Okazalo sie, ze mam bardzo wysoki poziom
        prolaktyny
        > i dlatego nie mam szans zeby schudnac, nawet odchudzajac sie. Musialabym
        niemal
        >
        > nic nie jesc. Poza tym za dziwne tycie odpowiedzialna moze byc tarczyca,
        > testosteron i kortyzol czyli hormony stresu. Musisz to wszystko przebadac.
        > Badania mozna zrobic prywatnie, ale trzeba dokladnie wiedziec co w jakim dniu
        > cyklu, etc. Dlatego najlepiej wybierz sie prywatnie do endokrynologa.
        ________________
        Dzieki za cenna rade.
    • ewab2507 naprawdę jesz za mało 25.10.06, 15:12
      ostatnio sama zainteresowałam się tematem odchudzania :) to znaczy, całe życie
      się odchudzam :) ale przez ostatnie 2-3 lata przestałam ćwiczyć i moje
      siedzenie za biurkiem zaczęło mi "wychodzić bokami" w postaci "oponek"
      i "wazonów" :) więc musiałam się znów wziąć za siebie. no i od miesiąca jestem
      na diecie oraz ćwiczę regularnie.

      i co wyczytałam mądrego?
      - że na diecie nie można być od czasu do czasu, bo dieta to nie cel, tylko
      droga. na diecie trzeba być całe życie, a tylko od czasu do czasu sobie
      pozwalać na grzechy.
      - nie można się głodzić, bo to tylko pogarsza sprawę, spowalnia przemianę
      materii, organizm robi zapasy na złe czasy (no niezłe rymy częstochowskie mi tu
      wychodzą)
      - przeważnie ludzie nie jedzą za dużo, tylko jedzą źle... 400kcal w postaci
      warzyw ciężko jest w siebie wepchnąć, a 400kcal w postaci frytek, to maleńka
      porcja
      - głównym problemem jest nie jedzenie, tylko brak ruchu

      na początek sama sobie zaserwowałam "zieloną" dietę:
      - warzywa i owoce
      - chude mięsa i ryby
      - białka jajek
      - odtłuszczony nabiał
      - wszelkie zioła i przyprawy (organiczać sól)
      - woda
      - kawa i herbata bez cukru (należy ograniczać)
      - jedyny dopuszczalny tłuszcz, to odrobina oliwy z oliwek
      - wyłącznie pełnoziarniste pieczywo (nie ciemne, bo może to być kwestia
      karmelu, ma być faktycznie pełnoziarniste)

      Zero:
      - cukru i słodyczy
      - tłuszczy
      - słodzonych napojów
      - wyrobów mącznych (szczególnie z białej mąki)
      - alkoholu

      lubię takie jedzenie więc nie mam większych problemów. jestem najedzona i mam
      mnóstwo energii. brakuje mi co prawda moich ulubionych kluch i majonezu, ale
      cóż... nie można mieć wszystkiego. Wczoraj np. zrobiłam curry z kurczakiem
      (pierś z kurczaka, zielona papryka, cebula, pomidor, garść rodzynek sułtanek,
      czosnek, przyprawa curry, jogurt naturalny odtłuszczony, sól) a do tego
      ugotowałam brązowy ryż. wyszło tego około 5 porcji obiadowych, a w całości to
      jakieś 1350kcal (270 kcal/porcja). wzięłam sobie dziś porcję do pracy, bo na
      zimno też jest smaczne. warzywa+chude mięso, to miliony kombinacji, bardzo
      smacznych zresztą.

      poza tym ćwiczę 6x w tygodniu, po 1h... mam wszystko dobrze zaplanowane, ćwiczę
      w domu, żeby zajmować sobie mniej czasu i mieć możliwość robić to o dowolnej
      porze.

      jak na razie idzie mi dobrze. chudnę i czuję się świetnie :)

      pozdrawiam
      • gofera2 przestroga 26.10.06, 11:19
        zauważyłam,że te os które wczesniej sie głodziły i schudły po jakims czasi
        (schudnieciu) wracaja do starych nawyków i np zamawiaja sobie pizzę , efekt jest
        taki ,że ,,puchną'' w oczach
        najlepiej ćwiczyć, chodzic na spacery ograniczać sie w jedzeniu ,,śmieci''
        żywieniowych, ja już nigdy nie zjem w Mc Donald's
    • katipati Re: strach przed tyciem co robic?? 25.10.06, 16:18
      proponuje Ci wizyte u psychiatry- i to nie jest zlosliwosc...
    • kobietek Re: strach przed tyciem co robic?? 25.10.06, 19:12
      Nie bac się, to raz.
      Jeśc normalnie, ale na zasadzie - więcej rano, mniej wieczorem. nie ma nic
      gorszego, niż siedzenie na głodniaka cały dzień, a wieczorem nawet mala kolacja.

      I ruszac się.. nie mam tu koniecznie na myśli zorganizowanego sportu, tylko
      stare, dobre sposoby - chodzic, gdzie się da na piechotę, wchodzic po schodach,
      a nie windą, długie, szybkie spcery. Dziala niekoniecznie odchudzająco, ale
      pozwala trzymac formę, naprawdę.
    • likhshgh Re: strach przed tyciem co robic?? 26.10.06, 11:52
      To za mało. Waga stanęła w miejscu ,bo za mało dostarczasz energii i kalorii
      organizmowi ,żeby mógł normalnie funkcjonować i dlatego magazynuje tłuszcz.
      Jedz porządne śniadanie ,sycący obiad a kolację możes z sobie podarować lub
      zamiast jogurtu naobiad(!) zjedz go na kolację. Pij duze ilości wody mineralnej.
    • adsa_21 Re: strach przed tyciem co robic?? 26.10.06, 13:19
      dla mnie stanowczo za malo, ale ja zarlok jestem;-)
      hmm..Twj problem tkwi w glowie, mysle ze nie jestes gruba a wrecz mysle ze b.
      szczupla. Odchudzanie jest wiec w Twoim przypadku zupelnie niepotrzebne.
    • o-en-a Re: strach przed tyciem co robic?? 31.10.06, 18:09
      Nie wiem czy ktoś o tym pisał, bo jakoś nie mialam ochoty czytać wszystkich
      komentarzy..

      a) Oglądałam z miesiac temu program. Podobno trzeba ograniczyć pieczywo a jeść
      wiecej tłuszczów. Wtedy nasz organizm zaczyna spalać ten tłuszcz i chudniemy.
      b) Ale za to gdzie indziej wysluchałam iż powinniśmy jeść wtedy gdy jesteśmy głodni
      c) oraz że nalezy jeść zawsze o tych samych godzinach.
      d) duuuuuużo warzyw i owoców, pić dużo wody

      Czyli wzasadzie sprzeczne ze soba informacje. I komu wierzyć?
      Może gadam bzdury, nie wiem czy to prawda - nie sprawdzałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja