Dodaj do ulubionych

Sephora Marszałkowska - nie polecam

29.12.06, 19:15
Czekałam na sprzedawczynie okolo 20min, rozumiem byl tłok jednak powiedziala
ze obsłuzy jedna pania i wroci do mnie( nie wrocila) poprosilam nastepna to
powiedziala ze nie moze bo bedzie pomagala teraz innym mimo iz chcialam znac
tylko cene tuszu do rzes, beznadziejnie. Wiecej tam nie pojde. Za to polecam
GC odrazu weszlam Pani mnie obsluzyla i dala jeszcze oryginalne perfumy w
atomizerkach ktore w sephorze w zyciu bym nie dostala.
Obserwuj wątek
    • misiak38 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 19:39
      Sephora to chyba w całym kraju jest źle oceniana pod tym względem właśnie
      • slodzik1986 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 19:48
        i oprocz fatalnej obslugi to jeszcze probek nigdy nie dostalam tzn tylko raz a
        robilam tam zakupy czesto i musialam sie prosic o probke perfum i odlewala mi z
        testera do takiej pipety a przeciez maja oryginalne atomizery z perfumami
        ktore sobie biora do domu, mysle ze kierownictwo sephor powinno cos z tym
        zrobic......
        • arieska Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 19:57
          To temat rzeka-kwestia probek itd. juz niejednokrotnie wywolywala burze na
          forum. Niestety nie ma to wplywu na jakosc polskich "Sephor".
          • slodzik1986 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 20:07
            to moze w koncu jeden z kierownikow spojrzałby na te forum i staral sie
            poprawic jakosc obslugi i bardziej sprawdzac pracowników :)
            • esiaesia Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 20:29
              ja zawsze dostaję próbki, czasem marne (np. jedna próbka jakiegoś kremu, dla
              pani po 40stce - ja mam 23 lata, może staro wyglądam??:), ale dostaję.
              • slodzik1986 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 20:36
                nie rozumiesz, mi kremy nie sa potrzebne, chodzi o to ze maja atomizery perfum
                ktore powinny dawac klientowi np powyzej zakupow 200zl( a ja bardzo lubie
                testowac na sobie nowe perfumki) ale tego nie robia bo biora dla siebie, a
                tobie odlewaja z wielka łaską z testerow, a kremy to tez fajne
                dostalam +25 a mam niecale 21 :> Jak chcesz to mam jakies soraya 25+ to moge Ci
                je oddac bo nie mam zamiaru ich uzywac....p.s jesli oczywiscie masz wiecej jak
                25 latek :)
                • slodzik1986 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 29.12.06, 20:39
                  nie soraya a irena eris :) skin mood - jakis regulator i krem
              • the.main.gosc Sephora - Paryz 29.12.06, 20:50
                oczywiscie jedna z wielu, ale wszystkie sa do siebie podobne.

                Wczoraj poszlam kupic fond de teint, bo szlag mnie trafia na ten, kotrego
                uzywam obecnie.
                Podeszla do mnie dziewczyna, od razu widac, ze taka z niej specjalistka towaru
                jak ze mnie specjalistka od kanalowego leczenia zebow...
                ale, z pelnym szacunkiem, prosze o doradzenie w sprawie koloru (doskonale wiem
                jaki chce kolor , ale daje jej pole do popisu) i tekstury. A ona mi czyta z
                opakowania : ten jest jasny bez, a ten bez naturalny. Mowie : dziekuje, sama se
                moge przeczytac. Prosze mi w takim razie powiedziec ktory jest jasniejszy
                (doskonale wiedzialam ktory, ale chcialam sie przekonac jak dlugo bedzie mnie
                karmic sianem). Obejrzala jeden i drugi, pomyslala i poszla w chanel po jakies
                nowe cudo, po czym wyciaga w moja strone flakonik mowiac : ten bydzie dla
                ciebie najjasniejszy. Wiecie gdzie jest problem ? Ta dziewczyna byla imigrantka
                z Afryki. Nie mam zadnych rasowych uprzedzen, narawde zadnych ! ale tutaj
                niestety nastapilo okrutne przegiecie paly. Jakie ona mogla miec wyczucie
                niuansu ? kolorystyki ? Pomijam w ogole fakt, ze nie wiedziala co sprzedawala,
                rownie dobrze moglaby sprzedawac swetry vczy plaszcze i z pewnoscia lepiej by
                sobie z tym radzila.
                Problem jest taki, ze w paryskich sephorach na okres swiat zatrudnili pelno
                Afrykanek, zupelnie nieprzyuczonych do wykonywania tego rodzaju pracy. Efekt -
                okropny. Ja podziekowalam za pomoc mowiac, ze sobie dalej poradze, ale
                widzialam baby, ktore dostawaly szalu, wzywaly dyrekcje etc.
                Paranoja. Okropna sytuacja dla tych dziewczyn, niezadowolenie klientow.

                • goldie_locks Re: Sephora - Paryz 30.12.06, 00:51
                  Sephora na Marszalkowskiej to faktycznie niewypal. W Galerii centrum jest bardzo
                  milo, pamietam jak kiedys jedna ekspedientka wybierala ze mna perfumy, naprawde
                  sie znala na rzeczy, wiedziala ktore perfumy maja co w skladzie itd. W koncu
                  kupilam jedne perfumy i dostalam jeszcze 2 nowosci w atomizerach do wyprobowania.
                  Ale z moich obecnych doswiadczen moge powiedziec, ze Sephory w Californi tez
                  specjalnie dobre nie sa, poprostu dziewczyny tam pracujace malo wiedza, mam
                  wrazenie ze wogole nie sa przeszkolone no i na probki tez nie ma co liczyc, o
                  wiele lepszy pod tym wzgledem jest Macy's.
                  • paulina.galli Re: Sephora - Paryz 30.12.06, 16:34
                    Sephory zawsze raczej bronilam ale...
                    ostatnio mialam bardzo "mila" wizyte w S. w CH Wilenski (warszawa)
                    Raz ze czulam sie jak zlodziej bo pan Ochroniarz dyszal mi na karku, dwa
                    trafilam - na kompletnie "zielona" sprzedawczynie ktora usilowala mi wmowic ze
                    S. nie ma bazy pod cienie na oczy (a wiem ze ma) i dopiero jak sama znalazlam
                    i palcem pokazalam to sie zdziwila, potem na bardzo obrazona na caly swiat
                    druga sprzedwaczynie ktora wogole usilowala mnie zbyc , a na sam koniec na
                    urocze dziewcze przy kasie ktore totalnie sobie nie radzilo :-/
                    Najlepsze bylo na koniec - zrobilam zakupy za ok 150 zlotych - wiec moim
                    skromnym zdaniem - nie tak znowu malo - oczywiscie zadnej probki (no bo po
                    co?:D nie?) na moja delikatna uwage ze chetnie bym dostala cos - nawet jakas
                    probke zwyklego kremu - niunia za lada odpwoiedziala ze to pow. 200 zlotych .
                    Nie mialam czasu na jaks awanture wiec odpowiedzialam ze ok - w takim razie nie
                    bede u nich robic zakupow wogole na zadna kwote . Niunia (na oko jakies 10 lat
                    ode mnie mlodsza) sie nabzdyczyla i odpowiedziala "nie musi Pani"
                    No fakt - nie musze :) tez prawda :-/

                    Zeby byc sprawiedliwa - 2 tyg temu w tej samej S. trafilam na bardzo mila
                    dziewczyne ktora duzo doradzala i pokazywala.
                    Z kolei w S. w Poznaniu (gdzie akurat bylam miesiac temu ) dziewczyny dawaly
                    sporo probek - w tym tez perfum ! (Insolence) przy zakupie przez ze mnie na
                    kwote 60 zl
                    Czyli... MOZNA do cholery!!!!!


                    Jeszcze ejdna rzecz - jak ide do tej pi.... S. odstawiona - wymalowana,
                    w "futrze z norek" to skacza obok mnie jak wokol smierdzacego jajka i az sie
                    pluja zeby obsluzyc :)
                    Ja jestem normalnie ubrana (tak bylam wlasnie ostatnio) prosto z pracy -
                    dzinsy, kurtka, 0 make upu i brak koafiury na glowie - to spojrzenie jak na
                    smiecia.
                    Za kazdym razem mam ochote przywalic takiej niunce z "zniesmaczonym
                    usmieszkiem pelnym wyzszosci" prosto w gebe >:-[

                    I naprawde mam nadzieje ze moze ktos z kierownictwa Sephory przeczyta ten watek.
                    Nie zatrudniajacie byle kogo - zatrudniajacie osoby lubiace swoja prace i ja
                    szanujaca , i szanujaca tez Klientow!
                    Wszystkich - nie tylko tych kupujacych Diora czy Gurleain w kreacjach od Dolce
                    Gabbana >:-[
                    • the.main.gosc Re: Sephora - Paryz 30.12.06, 17:13
                      widze, ze nie tylko ja dopominam sie o probki, jak zapomna dac. problem jest w
                      tym, ze po swietach maja puste szuflady (a kuzynek i kumpel pewnie duzo...;)
                      ostatnim razem dostalam wyszperana z jakiegos kata szuflady probeczke czegos do
                      nadmuchiwania ust. az sie boje tym posmarowac :)))
                      a bezczelnoscia i glupota nie ma co sie przejmowac. to jest zwykly brak
                      profesjonalizmu, a ktos pracowac musi za te nedzne pieniadze. sama praca w
                      Sephorze chyba tez do przyjemnych nie nalezy, bo ty akurat bylas grzeczna, ale
                      sa nowobogackie paniusie co taka dziewczyne z Sephory od razu zalatwiaja rowno
                      z fleka.
    • lalumek Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 30.12.06, 17:47
      hmm... powiem wam, ze przed swietami bylam pierwszy raz w sephorze, z
      chlopakiem. kupilismy blyszczyk za niecale 40 zl i przy kasie pani wrzucila ze
      3 probki jakis kremow/podkladow, nie wiem czego dokladnie;) potem bylam drugi
      raz, sama, po roz - tez niecale 40 zl i tez dostalam probke podkladu tejze
      firmy. dlatego tak bardzo mnie zaskoczylo co piszecie o tych probkach;)) w
      plazie, w poznaniu dają;)
      • slodzik1986 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 30.12.06, 18:04
        one mają całą mase probek, ale fakt ktoras z Was tutaj napisala ze jak się
        wraca po prostu z pracy i wyglada nieciekawie ( zmeczenie robi swoje) to
        traktują Cię jak smiecia, byc moze dlatego tak mnie omijaly i zajmowaly sie
        starymi babami ktore tylko glowe zawracaly a tak naprawde nie chcialy kupic, a
        co do wygladu to one oceniaja po wygladzie? a widzialyscie te ekspedientki jak
        one wygladaly? po prostu masakra, w zyciu bym sie takiej nie poradzila wzgledem
        wyboru podkładu itp heh
      • paulina.galli Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 30.12.06, 19:34
        no wlasnie ja bylam w Plazie w Poznaniu i bylam milo zaskoczona: zrobilam
        zakupy na ok 60 zl i dostalam - probke 2ch podkladow (cliniquei Gurleain) ,
        probke bazy Sephora i probke (taka miniaturke z atomizerem ) perfum Insolence
        Dziewczyna byla mila a nie sadze by zarabiala wiecej niz ta z Wilenskiego

        Po prostu zalezy to od konkretnej osoby a nie pensji czy miejsca :)

        co do S. w Wilenskim - probki byly - nawet przy mnie otwierala ktoras i
        pakowala do szuflady. :) Zreszta - nie o glupia probke chodzi (choc zawsze
        fajnie dostac) chodzi o ogolne podejscie :_/
        Ale jak napisalam - mile dziewczyny w S. i kompetentne tez sie zdarzaja :)
    • lucy215 Re: Sephora Marszałkowska - nie polecam 30.12.06, 18:30
      w Krakowie w empiku jest fajna kobieta koło 30stki, bardzo miła i potrafi
      doradzić. W M1 same niunie w ogóle nie znające się na rzeczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka