waniliowe
24.01.07, 00:19
pare miesiecy temu zrobily mi sie krostki (zupelnie nietypowe, wielkie grudki,
o srednicy ok 2cm). nie na twarzy;). nie moglam isc do lekarza poniewaz bylam
w obcym kraju i mysle ze to tez przez to; klimat (bardzo goraco i bardzo sie
pocilam a grudki wystapily na posladkach w miejscu ktore sie porusza pry
chodzeniu, nie wiem czy dobrze wyjasniam?).
z krostkami juz sobie dawno poradzilam, skore mam teraz gladka, ale problem
jest z bliznami... ktos tutaj przy podobnym problemie polecal kiedys saliderm;
sporwadzilam go z polski, ale powiedziano mi, ze ten zel zostaje wycofany(?) i
mialam tylko 2 tygodnie do konca temrinu waznosci.
uzywalam najczesciej jak sie dalo, wypalil mi skore i fakktyczne poradizl
sobie z grudkami i nierownosciami skory, ale teraz mam jakby 'wypalona' skore;
w sensie, ze mam plamke po salidermie (wiem ze to od tego zelu, bo raz
nalozylam go na troche wieksza powierzchnei niz powinnam i w takim ksztalcie
mam wlasnei slad).
uzywam codziennie benzacne(na noc), duzo balsamow i talkow dla dzieci...
minely 2 miesiace slad moze i troche zbladl...ale niewiele...
na razi wciaz niemam mozliwosci isc do lekarza...
ktos cos poradzi?
co wybieli skore?