Dodaj do ulubionych

handel testerami

12.05.03, 09:45
Wlasnie na widzialam na wizazu, ze zakazali tam handlu testerami. Troche
pozno, ale lepiej pozno niz wcale.
A na allegro jest tego od groma. Dlaczego nikt nie napisal do policji, ze
panuja tam paserzy?
Obserwuj wątek
    • luloo1 Re: handel testerami 12.05.03, 10:15
      Jeśli chodzi o testery, to chyba nie za bardzo dotyczy to paserów...Sama czasem
      sprzedaje, bo prosi mnie o to moja znajoma, która pracuje w perfumerii i
      dostaje je jako tzw. gratisy przy większym zamówieniu. Czasem to forma prezentu
      od przedstawiciela.Jeśli zapach jej nie pasuje, po prostu sprzedaje go. Nie
      widzę więc w tym elementu paserstwa.
      • fama75 Re: handel testerami 12.05.03, 10:21
        Twierdzisz wiec, ze znajoma, zamiast wystawic testery na polke dla klientek,
        sprzedaje je za Twoim posrednictwem. Dziwne.

        To ona tam pracuje, czy jest wlascicielem perfumerii?





        luloo1 napisała:

        > Jeśli chodzi o testery, to chyba nie za bardzo dotyczy to paserów...Sama
        czasem
        >
        > sprzedaje, bo prosi mnie o to moja znajoma, która pracuje w perfumerii i
        > dostaje je jako tzw. gratisy przy większym zamówieniu. Czasem to forma
        prezentu
        >
        > od przedstawiciela.Jeśli zapach jej nie pasuje, po prostu sprzedaje go. Nie
        > widzę więc w tym elementu paserstwa.
        • luloo1 Re: handel testerami 12.05.03, 10:33
          Przy dużym zamówieniu zawsze dodają tester, nawet jeśli w perfumerii stoi nowy
          i pełny.Poza tym często jest to "prezent" dla sprzedawcy, by częściej polecał
          tę właśnie firmę, czasem się pokropił (by klient zapytał czym tak ładnie
          pachnie).
          W tym samym celu rozdawane są podczas szkoleń firmowe portfele czy notesy,
          drogie kosmetyki pielęgnacyjne, choć dystrubutor szkoli sprzedawców z
          zapachu.To często stosowana praktyka w wielu branżach.Koncerny farmaceutyczne
          wysyłają lekarzy na wycieczki np. Często firmy robią też wewnętrzne konkursy
          dla sprzedawców przyznając punkty za sprzedany towar. Za uzbierane punkty
          sprzedawca wybiera sobie co chce z produktów dystrybuowanych przez daną firmę:
          zapach, kosmetyk pielęgnacyjny.
          Można to nazwać przekupstwem, ale na pewno nie paserstwem.
          • fama75 Re: handel testerami 12.05.03, 10:43
            Jakos niezbyt czesto widuje w perfumeriach pelne i nowe testery, raczej nikna
            one w oczach, ale to taka uwaga na boku.

            Mam siostre, ktora pracuje w urzedzie skarbowym. Wg niej taki proceder to po
            prostu unikanie opodatkowania. Tak czy siak - nielegalnie.
          • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:21
            luloo1 napisała:

            > Przy dużym zamówieniu zawsze dodają tester, nawet jeśli w perfumerii stoi
            nowy
            > i pełny.Poza tym często jest to "prezent" dla sprzedawcy, by częściej polecał
            > tę właśnie firmę, czasem się pokropił (by klient zapytał czym tak ładnie
            > pachnie).
            > W tym samym celu rozdawane są podczas szkoleń firmowe portfele czy notesy,
            > drogie kosmetyki pielęgnacyjne, choć dystrubutor szkoli sprzedawców z
            > zapachu.To często stosowana praktyka w wielu branżach.Koncerny farmaceutyczne
            > wysyłają lekarzy na wycieczki np. Często firmy robią też wewnętrzne konkursy
            > dla sprzedawców przyznając punkty za sprzedany towar. Za uzbierane punkty
            > sprzedawca wybiera sobie co chce z produktów dystrybuowanych przez daną
            firmę:
            > zapach, kosmetyk pielęgnacyjny.
            > Można to nazwać przekupstwem, ale na pewno nie paserstwem.

            Na milosc boska. Prezent to prezent i obdarowany powinien go sobie zatrzymac,
            ewentualnie ODDAC komus innemu. Ale nie SPRZEDAWAC
            • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:23
              brenya napisała:

              > luloo1 napisała:
              >
              > > Przy dużym zamówieniu zawsze dodają tester, nawet jeśli w perfumerii stoi
              > nowy
              > > i pełny.Poza tym często jest to "prezent" dla sprzedawcy, by częściej pole
              > cał
              > > tę właśnie firmę, czasem się pokropił (by klient zapytał czym tak ładnie
              > > pachnie).
              > > W tym samym celu rozdawane są podczas szkoleń firmowe portfele czy notesy,
              >
              > > drogie kosmetyki pielęgnacyjne, choć dystrubutor szkoli sprzedawców z
              > > zapachu.To często stosowana praktyka w wielu branżach.Koncerny farmaceutyc
              > zne
              > > wysyłają lekarzy na wycieczki np. Często firmy robią też wewnętrzne konkur
              > sy
              > > dla sprzedawców przyznając punkty za sprzedany towar. Za uzbierane punkty
              > > sprzedawca wybiera sobie co chce z produktów dystrybuowanych przez daną
              > firmę:
              > > zapach, kosmetyk pielęgnacyjny.
              > > Można to nazwać przekupstwem, ale na pewno nie paserstwem.
              >

              Sorry, za wczesnie wcisnelam enter.


              NA milosc boska. Prezent to prezent i obdarowany powinien go sobie zatrzymac,
              ewentualnie ODDAC komus innemu. Ale nie SPRZEDAWAC!!!

              Na opakowaniach testerow wyraznie jest napisane NOT FOR SALE. Tzn. ze
              jakiekolwiek odsprzedawanie ich jest nielegalne. No bo niby na jakiej zasadzie
              masz zarabiac na prezentach, ktore daje Ci firma? Obrzydliwosc.
              • Gość: angel Re: handel testerami IP: *.jerzmanowa.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 13:51
                Na początek kilka słów wyjaśnienia ,
                nie sprzedaję testerów perfum !!!!!
                ponieważ nie mam dostępu do ich dużych ilości ,
                ale też nie mam nic przeciw osobom , które testery posiadają
                i odsprzedają je dalej . Piszesz "tester , prezent , obrzydliwość ",
                ale według mnie po pierwsze jest to rodzaj prezentu który otrzymujesz
                nie za piękne oczy lub wyjątkowy uśmiech , a dlatego że solidnie na niego
                zapracowałaś/łeś w ten czy inny sposób np. robiąc duże zakupy , dlaczego
                masz go oddać za darmo jeśli zapach Ci nie odpowiada ?
                Dlaczego istnieje za granicą wiele perfumerii w których po niższej cenie
                legalnie kupisz tester ? Sama kiedy robię duże zakupy kosmetyków ,
                dostaję testery , mam je oddać Tobie gratis jeśli mi nie odpowiadają ???
                Cóż to ma wspólnego z paserstwem ??? a już tekst na wizażu że podróbki
                to paserka totalnie mnie rozśmieszył , ludzie sprzedający podróbki to raczej
                złodzieje , naciągacze i oszuści , ale nie paserzy.

                Pozdr. A

                www.fashion.net.pl


            • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 12:38
              Ja nie pracuje w perfumerii, więc generalnie nie dotyczy to mnie.Ale ja nie
              widze problemu. Prezent od kogoś z kim wspólpracujesz nie jest prezentem od
              ukochanego. Gdyby moja znajoma chciała zatrzymać każdy taki gift, musiałaby
              zamienić M3 na M4. Poza tym myślisz, ze jak ktoś 3/4 dnia spędza w perfumerii
              gdzie stoją setki zapachów, to ma ochotę się czymś psikać po pracy? Poza tym
              przynajmniej raz w tygodniu taki gift dostaje, więc nie jest możliwe, żeby
              każdy jej się podobał. Mozna spieniężyć i kupić coś innego (niekoniecznie
              pachnącego).
              • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 12:41
                i masz racje. przeciez nie otworzy sobi magazynu ani nie nakarmi tym rodziny...
                :)
              • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:44
                luloo1 napisała:

                > Ja nie pracuje w perfumerii, więc generalnie nie dotyczy to mnie.Ale ja nie
                > widze problemu. Prezent od kogoś z kim wspólpracujesz nie jest prezentem od
                > ukochanego. Gdyby moja znajoma chciała zatrzymać każdy taki gift, musiałaby
                > zamienić M3 na M4. Poza tym myślisz, ze jak ktoś 3/4 dnia spędza w perfumerii
                > gdzie stoją setki zapachów, to ma ochotę się czymś psikać po pracy? Poza tym
                > przynajmniej raz w tygodniu taki gift dostaje, więc nie jest możliwe, żeby
                > każdy jej się podobał. Mozna spieniężyć i kupić coś innego (niekoniecznie
                > pachnącego).


                Otoz nie masz racji. Znajoma ma prawo rozdac prezenty, skoro nie mieszcza jej
                sie w mieszkaniu, ale nie ma prawa ich sprzedawac (chociazby z prostego
                wzgledu, ze nie prowadzi tego typu dzialalnosci gospodarczej). Sprzedawanie
                prezentow i czerpanie z nich zyskow jest po prostu nieladne i nieeleganckie, a
                dochod uzyskany z takiej sprzedazy... nielegalny, jakby nie bylo.

                Nie ma tu znaczenia fakt, czy prezenty jej sie podobaja, czy nie, czy ma je
                gdzie trzymac czy nie. Znaczenie ma tu fakt, ze nie moze czerpac korzysci z
                czegos co jest prezentem, na ktorym jak byk stoi "not for sale".
                • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 14:00
                  Wiesz rozśmieszasz mnie swoimi stwierdzeniami. Jakby nikt nie chciał ich
                  kupować, to by ich nie sprzedawała. Gdyby miała sporo pieniędzy i stać by ją
                  było na wiele rzeczy, nie musiałaby ich sprzedać, ale rozdawała by za
                  darmo.Niestety pomimo, że idee matki Teresy są jej bliskie,to wyłącznie idee
                  moja droga. Życie jest inne, każdy robi to co chce.jeśli ona chce to
                  spieniężyć, tylko i wyłącznie jej sprawa. Być może zmuszają ją do tego
                  okoliczności życiowe. "Not for sale" oznacza wyłącznie, że nie nadają się do
                  sprzedaży w wolnym obrocie, czyli w sklepie. A to co ona robi po pracy z
                  giftami,to juz tylko i wyłącznie jej sprawa. Towar gratisowy nie nadaje się do
                  sprzedaży w sklepie, bo omija prawo podatkowe. Nie jest jednak paserstwem. czy
                  fryzjerki, które dorabiają czesząc kobiety po domach też są paserkami?
                  Wiesz, gdyby ludzie w taki sposób łamali prawo, Polska byłaby krajem
                  praworządnym.
                  • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 14:42
                    luloo1 napisała:

                    > Wiesz rozśmieszasz mnie swoimi stwierdzeniami. Jakby nikt nie chciał ich
                    > kupować, to by ich nie sprzedawała. Gdyby miała sporo pieniędzy i stać by ją
                    > było na wiele rzeczy, nie musiałaby ich sprzedać, ale rozdawała by za
                    > darmo.Niestety pomimo, że idee matki Teresy są jej bliskie,to wyłącznie idee
                    > moja droga. Życie jest inne, każdy robi to co chce.jeśli ona chce to
                    > spieniężyć, tylko i wyłącznie jej sprawa.


                    To sie nazywa hipokryzja. Nie obchodzi mnie sytuacja zyciowa Twojej kolezanki.
                    Nie ma znaczenia, czy jest biedna czy bogata. Proceder odsprzedawania
                    PODAROWANYCH testerow jest nieladny. Co na to ten, ktory jej te probki
                    podarowal? Czy myslisz ze producent daje te testery Twojej kolezance wiedzac,
                    ze ona je odsprzedaje?


                    Być może zmuszają ją do tego
                    > okoliczności życiowe.

                    Moze i zmuszaja, ale to nie zmienia faktu, ze jest to proceder mocno
                    nieelegancki.


                    "Not for sale" oznacza wyłącznie, że nie nadają się do
                    > sprzedaży w wolnym obrocie, czyli w sklepie.

                    Nieprawda. Not for sale oznacza not for sale. NIe ma tam wzmianki czy w
                    sklepie, czy pod lada. Nie do sprzedazy oznacza, ze jest to towar nie
                    przeznaczony do sprzedazy w ogole.


                    A to co ona robi po pracy z
                    > giftami,to juz tylko i wyłącznie jej sprawa. Towar gratisowy nie nadaje się
                    do
                    > sprzedaży w sklepie, bo omija prawo podatkowe.

                    Twoja kolezanka go sprzedajac tez omija prawo podatkowe....


                    Nie jest jednak paserstwem. czy
                    > fryzjerki, które dorabiają czesząc kobiety po domach też są paserkami?
                    > Wiesz, gdyby ludzie w taki sposób łamali prawo, Polska byłaby krajem
                    > praworządnym.


                    Ale nie jest poniewaz ludzie jak tylko chca naginaja pojecie uczciwosci do
                    wlasnych potrzeb. Zaczynac zawsze trzeba od siebie i nie tlumaczyc sobie
                    swojego zachowania tym, ze inni robia gorsze rzeczy.


              • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:45
                luloo1 napisała:

                > Ja nie pracuje w perfumerii, więc generalnie nie dotyczy to mnie.Ale ja nie
                > widze problemu. Prezent od kogoś z kim wspólpracujesz nie jest prezentem od
                > ukochanego. Gdyby moja znajoma chciała zatrzymać każdy taki gift, musiałaby
                > zamienić M3 na M4. Poza tym myślisz, ze jak ktoś 3/4 dnia spędza w perfumerii
                > gdzie stoją setki zapachów, to ma ochotę się czymś psikać po pracy? Poza tym
                > przynajmniej raz w tygodniu taki gift dostaje, więc nie jest możliwe, żeby
                > każdy jej się podobał. Mozna spieniężyć i kupić coś innego (niekoniecznie
                > pachnącego).


                A poza tym, czy kolezanka dostala zgode od producenta na sprzedaz tych
                prezentow? Jezeli taka zgode ma to nie widze problemow. Ale watpie, aby
                producent taka zgode wyrazil. Z jego punktu widzenia Twoja kolezanka ma
                sprzedawac produkty w sklepie, a nie prowadzic dzialalnosc na wlasna reke.
                Nieprawdaz?
              • Gość: angel Re: handel testerami IP: *.jerzmanowa.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 14:01
                Luloo , a czy ty sprzedajesz coś na Allegro , czy tylko na forum ?

                Pozdr.A

                www.fashion.net.pl
                • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 14:08
                  Aniołku ja sprzedaje testery okazyjnie.Akurat ostatnio miałam co nieco.Ale ceny
                  i ilość nabyców jest tak dobra, że nie było potrzeby dawania ogłoszenia na
                  allegro. Na allegro kupuje głównie (jeśli ktoś chce może sprawdzić opinie o
                  mnie – Luloo) kosmetyki dla siebie i jestem bardzo zadowolona.Często też
                  wymieniam różne rzeczy, które mi nie odpowiadają.
    • Gość: kropeczka Re: handel testerami IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 00:35
      A ja bym sie chciala dowiedziec, gdzie moge kupic testery perfum, grunt aby
      byly tanie i nie podrobki. Np choruje na Angel Muglera, ktora mi sie konczy a
      nie stac mnie na zakup nowych perfum. Mam gdzies czy to paserstwo, czy co, w
      koncu na kazdym kroku i w kazdej dziedzinie ludzie sobie jakos dorabiaja i
      kombinuja. Na allegro nigdy nic nie kupowalam i jakos sie boje, nie znacie moze
      kogos kto ma dostep do testerow i je tanio sprzeda ? :))
      • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 07:50
        Kropeczko w sprawie testerów wysłałam ci maila.Nie wiem tylko czy adres
        kropeczka@gazeta.pl jest dobry.
        Pozdrawiam
        • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 10:42
          Witam!
          Jesli chcesz zyskac kontakt w tej sprawie (szczegolnie jesli chodzi o Thierry
          Mugglera i jego Angel :)) ) to napisz na balconik@o2.pl a podam Ci namiary.
          Pozdrawiam
          PS niektorzy na tym forum zapomnieli ze sa testery w zapakowanych pudelkach
          testerowych i nie maja nic wspolnego z paserstwem...
          • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 10:48
            No więc właśnie balconik, popieram. Nie znaja widać dobrze kodeksu cywilnego i
            definicji prawnej paserstwa, czas się dokształcić co poniektórzy!
            • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 11:02
              Ale to jest jakby problem tych, ktorzy blednie interpretuja prawo. Ale co my
              sie mamy martwic czyjas nieznajomoscia prawa.
              pozdrawiam all
              • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 11:20
                Myślę, że ci co nie chcą, mogą nie kupować.Ja za cenę 2 testerów mogę kupić
                jeden zapach. Poza tym wolę testery.Szczerze mówiąc chce mi się śmiać z
                nieuświadomionych osób.Sami nie wiedzą czego się czepić. Szczerze mówiąc gdybym
                miała do wyboru tester i nietester wybrałabym tester, bo ten ciężej podrobić
                zdecydowanie (chodzi o naklejki i dodatkowy napis tester- not for sale), poza
                tym większa buteleczka.Juz kupowałam na allegro dwa razy Miracle. Oryginalny
                kartonik, a w srodku podróba jakich malo.
                Moc Lulków – Luloo
                • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 11:39
                  Wiem cos o tym co sie dzieje na allegro bo sam jestem uzytkownikiem. Ale w
                  testerach niektorzy tez niezle kombinuja...
                  Ale nie bede sie tu o tym rozpisywal. Co do relacji cenowych
                  pomiedzy "pudelkami" a testerami to sie zgodze ze wypadaja korzystnie dla
                  testerow.
                  Jakby co to qwszwelkich rad moge udzielac na priv'ie, bo nie mam czasu na
                  stuiowanie "forów" :))
                  pzdr
                  • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 11:41
                    Wiem, znam cie z allegro, pewnien inny kolega polecal cie jako bardzo uczciwa
                    osobe.Caluski
                    • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 11:46
                      ooo. to mile. fakt - nie mam zadnego negatywa no i ten "super sprzedawca".
                      ups - popadlem w samozachwyt :)))
                      • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 12:02
                        Nie przejmuj się, to typowe dla facetów:)
                        caluski z balconika
                        • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 12:32
                          oho - ktos nowy i to jaki honorowy.

                          POLECAM: "A kto jest bez winy..." - dalej znacie
                • Gość: angel Re: handel testerami IP: *.jerzmanowa.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 13:59
                  heh , jeśli chciałaś kupić oryginalny zapakowny Miracle
                  w cenie 90-120pln to mogłaś się spodziewać zawartości ,
                  troszkę zdrowego rozsądku , zwłaszcza przy zakupach na all nie zaszkodzi.

                  Pozdr.A


                  www.fashion.net.pl
        • kropeska Re: handel testerami 13.05.03, 14:54
          luloo1 napisała:

          > Kropeczko w sprawie testerów wysłałam ci maila.Nie wiem tylko czy adres
          > kropeczka@gazeta.pl jest dobry.
          > Pozdrawiam

          oj oj.. kropeczka login nalezy do kogos innego..
          moj mail jak powyzej, wlasnie postanowilam zalozyc login, czekam wiec na
          mailika, a jak sie nie doczekam, to sama napisze :))
      • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 07:57
        jesli moj mail nie doszedl, napisz do mnie po prostu
      • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 11:03
        w sprawie namiarow na Angel'a napisz do mnie na priv'a: balconik@o2.pl.
        PS pisalem wczesniej ale przez pomylke odpowiedzialem nie na Twoj post.
        pozdrawiam
    • Gość: franca3 Re: handel testerami IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.0.* 13.05.03, 02:11
      ja zamawialam testery u kolegi ktory przywozil je z Niemiec w szarych
      kartonowych pudelkach,przywozil tez cale ,zafoliowane palety tuszy do rzes
      Loreala ,kupowane byly w hurtowniach kosmetycznych
    • Gość: Nitka Re: handel testerami IP: *.ipt.aol.com 13.05.03, 02:14
      www.scentiments.com/scentiments/welcome.asp
      do wyboru do koloru...wlasnie testery...ale nie mam pojecia czy wysylaja do
      Polski...
      • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:25
        Gość portalu: Nitka napisał(a):

        > www.scentiments.com/scentiments/welcome.asp
        > do wyboru do koloru...wlasnie testery...ale nie mam pojecia czy wysylaja do
        > Polski...


        Po czym wnosisz ze to testery?
        • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 12:33
          "tam jest napisane".
          oczywiscie nie przy wszystkich.
          • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:40
            Uwazam, ze jezeli na czyms jest napisane "not for sale", a tak jest chyba na
            wszystkich testerach, to nie wolno tego sprzedawac i juz. Nawet jezeli wydaje
            sie nam, ze kupilysmy legalnie partie testerow i w zwiazku z tym chcemy
            wystawic je na allegro, to jest to nieuczciwe, bowiem juz sam fakt sprzedazy
            tych testerow nam byl nieuczciwy, a nasze postepowanie dodatkowo sprawe
            pogarsza (to jest wlasnie paserstwo, wiemy, ze produkt pochodzi, jakby nie
            bylo, z przestepstwa). Jezeli jest "nie do sprzedazy", a jest w sprzedazy tzn.
            ze ktos po prostu sprzedaje to nieuczciwie.

            I koniec kropka...
            • Gość: Axa Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 12:43
              brenya napisała:

              > Uwazam, ze jezeli na czyms jest napisane "not for sale", a tak jest chyba na
              > wszystkich testerach, to nie wolno tego sprzedawac i juz. Nawet jezeli wydaje
              > sie nam, ze kupilysmy legalnie partie testerow i w zwiazku z tym chcemy
              > wystawic je na allegro, to jest to nieuczciwe, bowiem juz sam fakt sprzedazy
              > tych testerow nam byl nieuczciwy, a nasze postepowanie dodatkowo sprawe
              > pogarsza (to jest wlasnie paserstwo, wiemy, ze produkt pochodzi, jakby nie
              > bylo, z przestepstwa). Jezeli jest "nie do sprzedazy", a jest w sprzedazy
              tzn.
              > ze ktos po prostu sprzedaje to nieuczciwie.

              Hmm - nie jest do sprzedazy, a wiele hurtowni perfumeryjnych za granica -
              bardzo legalnych srzedaje oprocz perfum w pudelkach, takze testery i nawet
              probki. Oczywiscie jak na hurtownie przystalo nie po jednej sztuce, ale np.
              probki jednego rodzaju pakowane po 100 szt. w pudelka, a testery np. po 10 - 20
              sztuk.
            • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 12:45
              Witam. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile rzeczy w sklepach kupujesz nie bedac
              swiadomy/a ze to rzeczy "NOT FOR SALE"...
              Ale o tym juz w nastepnym odcinku
              • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 12:47
                Gość portalu: balconik napisał(a):

                > Witam. Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile rzeczy w sklepach kupujesz nie
                bedac
                > swiadomy/a ze to rzeczy "NOT FOR SALE"...
                > Ale o tym juz w nastepnym odcinku

                ???? Na przyklad jakie?
                • imoe Re: handel testerami 13.05.03, 13:21
                  hej ja tez bylabym zainteresowana kupnem testera, mozna mailika do was
                  napisac? pozdrawiam!
                  • luloo1 Re: handel testerami 13.05.03, 14:05
                    Nie ma sprawy.luloo1@gazeta.pl
            • kropeska Re: handel testerami 13.05.03, 15:24
              brenya napisała:

              > Uwazam, ze jezeli na czyms jest napisane "not for sale", a tak jest chyba na
              > wszystkich testerach, to nie wolno tego sprzedawac i juz. Nawet jezeli wydaje
              > sie nam, ze kupilysmy legalnie partie testerow i w zwiazku z tym chcemy
              > wystawic je na allegro, to jest to nieuczciwe, bowiem juz sam fakt sprzedazy
              > tych testerow nam byl nieuczciwy, a nasze postepowanie dodatkowo sprawe
              > pogarsza (to jest wlasnie paserstwo, wiemy, ze produkt pochodzi, jakby nie
              > bylo, z przestepstwa). Jezeli jest "nie do sprzedazy", a jest w sprzedazy
              tzn.
              > ze ktos po prostu sprzedaje to nieuczciwie.
              >
              > I koniec kropka...


              Rany boskie..! I co ulzylo Ci, ze dalas nam wyklad na temat co jest eleganckie
              i zgodne z prawem a co nie..? Daj na luzik, bo to wyglada jakby Ci zal tylek
              sciskal, ze ktos sobie tak czy inaczej dorabia.
              • brenya Re: handel testerami 13.05.03, 16:11
                kropeska napisała:

                > brenya napisała:
                >
                > > Uwazam, ze jezeli na czyms jest napisane "not for sale", a tak jest chyba
                > na
                > > wszystkich testerach, to nie wolno tego sprzedawac i juz. Nawet jezeli wyd
                > aje
                > > sie nam, ze kupilysmy legalnie partie testerow i w zwiazku z tym chcemy
                > > wystawic je na allegro, to jest to nieuczciwe, bowiem juz sam fakt sprzeda
                > zy
                > > tych testerow nam byl nieuczciwy, a nasze postepowanie dodatkowo sprawe
                > > pogarsza (to jest wlasnie paserstwo, wiemy, ze produkt pochodzi, jakby nie
                >
                > > bylo, z przestepstwa). Jezeli jest "nie do sprzedazy", a jest w sprzedazy
                > tzn.
                > > ze ktos po prostu sprzedaje to nieuczciwie.
                > >
                > > I koniec kropka...
                >
                >
                > Rany boskie..! I co ulzylo Ci, ze dalas nam wyklad na temat co jest
                eleganckie
                > i zgodne z prawem a co nie..? Daj na luzik, bo to wyglada jakby Ci zal tylek
                > sciskal, ze ktos sobie tak czy inaczej dorabia.



                Nic mi nie sciska. Po prostu wyrazilam swoj punkt widzenia. Na kazdym kroku
                slysze narzekania ludzi, ze wszyscy naokolo kradna. Rzad kradnie, urzedasy
                kradna, ba, nawet policja kradnie. Ludzie tylko pyszcza na innych, wyzywaja od
                zlodziei, wywijaja piachami do telewizora wszystkich naokolo nazywajac
                zlodziejami. Sami sa zas nieskazitelni, prawi i uczciwi....

                Dopoki nie zaczniemy od samych siebie dopoty w tym kraju bedzie zlodziejstwo.
            • coralin Re: handel testerami 13.05.03, 17:36
              brenya napisała:

              > Uwazam, ze jezeli na czyms jest napisane "not for sale", a tak jest chyba na
              > wszystkich testerach, to nie wolno tego sprzedawac i juz. > I koniec kropka...

              Wiesz są często produkowane miniaturki perfum(nie próbki a właśnie
              miniaturki) .Niektóre są do sprzedaży a niektóre mają ów napis "not for sale" i
              właśnie ta druga wersja cieszy sie największym uznaniem wśród kolekcjonerów.Czy
              też nieetyczne jest według Ciebie sprzedanie kalendarza Pirelli (dostają go za
              darmo wybrane osoby, ale firma doskonale wie ,że są sprzedawane za ciężkie
              pieniądze).Masz prawo mieć swoje zdanie ,ale rzuciłam argumenty ot tak pod
              rozwagę:))Nie kazdy prezent ma wartosć emocjonalną . O testerach mnie
              wypowiadam się bo nie jestem zorientowana w zródłach ich hurtowego pochodzenia.
          • kropeska Re: handel testerami 13.05.03, 15:19
            Gość portalu: balconik napisał(a):

            > "tam jest napisane".
            > oczywiscie nie przy wszystkich.

            ale ceny sa kosmicznie drogie ! 70 $ za Angel, albo 40$ za spray !
            • Gość: balconik Re: handel testerami IP: *.emerson.pl / 192.168.3.* 13.05.03, 15:32
              no to nie jest "turcja" wiec musi kosztowac. I tak lepiej niz 75ml za 660PLN w
              Sephorze...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka