annika_vik
10.07.03, 11:27
Pogadajmy sobie o kosmetykach, które nie są zwykłymi bublami, czy po prostu
nie dotrzymują obietnic, ale o takich, które was mocno zdenerwowały czy
sfrustrowały.
Zacznę od siebie:
Eris, seria Forte - Lifting matujący: strasznie się wściekłam. Kosztowało
straszne pieniądze, obiecywało cuda, a okazało się, że nie ma żadnego
obiecywanego efektu, co gorsza - kleiła mi się twarz! Musiałam to ZESKROBAĆ
za pomocą peelingu. Zwykłym żelem do mycia nie chciał zejść.
Pianka do mycia twarzy Inter Fragrance - po 2 tygodniach zaczęła
śmierdzieć... gnojem. Bardzo się zdziwiłam, ale nie mogłam uwierzyć w to, co
czuję - myłam tym twarz jeszcze przez parę dni, zanim zrozumiałam, że to
straszny syf i że pianka NAPRAWDĘ się zepsuła.
Tusz Lash Architect L'Oreal - tak się dać złapać na większą kasę! Sklejało
rzęsy, osypywało się itp. Straszna frustracja - miało dać efekt "sztucznych
rzęs" a dało "sztucznej rzęsy" - jednej.
L'Oreal Perfectslim - żel na cellu, który piekł i nie spowodował nic
obiecywanego, a dał mi... popękane naczynka na nogach!
Yves Rocher termożel na cellulit - miał redukować "obwody", a zrobił coś
dokładnie przeciwnego: po nałożeniu człowiek puchł i czerwieniał!
Czekam na wasze typy.
Annika