Gość: Beata
IP: *.chello.pl
10.08.03, 17:32
kolezanki
byla z ciekawosci w sklepie w warszawskiej GM naszej znanej ( z jakiego
powdu ) projektantki Ewy Minge . I zdechlam ze smiechu .
Pani projektantka sprzedaje stroje .
Stroje to np:
militarny gorset uszyty z materialu z naszywkami kupionymi w pasmanterii
gorset z materialu z naszywanym kfiatuszkami z pseudo koronki
ceny ok 500 zlotych
nie jestem ani znawca mody ani krawcowa jedynie potencjanym klientem .wiec
uczciwie Pania Ewe informuje - takie "stroje " to mozna kupic zapewne na
stadionie .
sukien nie ogladalam poniewaz nie wykazuje porywow serca do wygladania jak
kura nioska .