Gość: sniegotka
IP: *.wprost.pl / 192.168.0.*
15.08.03, 09:51
Ostatnio przy wiekszym zakupie dostalam probke tego kremu - dokladnie
Happylogy daily cream for first wrinkles and radiance. Uzywalam przez tydzien
(tak, tak - probka starczyla na tak dlugo) i jestem bardzo zadowolona, jest
niesamowicie leciutki, kremo-zelowy, zachowuje sie troszke jak Idealist, daje
wrazenie aksamitnej skory, podklad swietnie sie na nim trzyma, nie wiem czy to
nie autosugestia, moze ktoras z was miala do czynieia z tym kremem???? Wada
jest niewatpliwie prak filtra, ale pod podklad z dobrym filtrem chyba by sie
nadal. Sama jestem zaskoczona, bo kremy kupuje od dawna tylko w aptece i nie
wierze w perfumowane wynalazki firm wysokopolkowych. Czy ktos go juz
uzywal?????????