Dodaj do ulubionych

nienawidze swojego..

IP: 80.48.38.* 16.09.03, 07:07
..ciała:((wiem,że zabrzmi to śmiesznie ale nienawidze i nie wiem co z tym
zrobic,niepotrafie siebie zaakceptować a wiem,ze powinnam przeciez nie cofne
czasu,nie zlikwiduje rozstępów,cellulitu i tych cholernych pajączków:((nie
zeby to było dla mnie najwazniejsze w świecie ale przeszkadza mi to
strasznie,lęk przed nieakceptacja..jak zmienic takie podejscie w psychice?bo
przeciez ja zwariuje!
Obserwuj wątek
    • Gość: plum1000 Re: nienawidze swojego.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.03, 08:34
      Gość portalu: ania napisał(a):

      > ..ciała:((wiem,że zabrzmi to śmiesznie ale nienawidze i nie wiem co z tym
      > zrobic,niepotrafie siebie zaakceptować a wiem,ze powinnam przeciez nie cofne
      > czasu,nie zlikwiduje rozstępów,cellulitu i tych cholernych pajączków:((nie
      > zeby to było dla mnie najwazniejsze w świecie ale przeszkadza mi to
      > strasznie,lęk przed nieakceptacja..jak zmienic takie podejscie w psychice?bo
      > przeciez ja zwariuje!
      Aniu...gdbys wiedziala jakie lubie maja problemy..to bys nie uzalala sie nad
      soba, co nie znczy ze Twoje problemy sa blahe.Za bardzo sie przejmujesz.
      nie wiem ile doklanie, ale podejrzewam ze 90% kobiet ma cellulit, jakie 60%
      pajaczki i rozstepny prawie kazda...Ale z tym da sie zyc..
      Glowa do gory.
      PLum :-)
      • Gość: gość: p Re: nienawidze swojego.. IP: *.man.poznan.pl 16.09.03, 14:26
        No cóż, nikt nie jest doskonały. Proponuję tobie zapisać się np. na siłownię,
        aerobik, może wtedy polubisz siebie. Zapewniam cię, że poczujesz się lepiej,
        chociażby dlatego, że się starasz. Sama niedawno zapisałam się na jogę i myślę
        jeszcze o siłowni.Głowa do góry. Pozdr.
    • Gość: ElisaDay psycholog IP: *.tele2.pl 16.09.03, 14:50
      mysle ze to nie jest zwykle niezadowolenie z ciala bo nikt nie jest ale moze
      jakas wizyta u psychologa. pomocne.
    • Gość: ElisaDay psycholog IP: *.tele2.pl 16.09.03, 14:50
      mysle ze to nie jest zwykle niezadowolenie z ciala bo nikt nie jest wiec moze
      jakas wizyta u psychologa. pomocne.
      • Gość: Marta Re: MOJA RADA IP: *.proxyplus.cz / 192.168.131.* 16.09.03, 14:58
        na siłownię, na aerobik, kremiki, solarium, fryzjer, fajny ciuch, od razu
        lepiej, no chyba ze sie komus nie chce i woli narzekac
    • Gość: cinka Re: nienawidze swojego.. IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.03, 18:47
      zmien to co mozesz zmienic, reszte zaakceptuj...
      naprawde niewiele kobiet ma idealne cialo, te wszystkie laski w gazetach to nie
      tylko makijaz ale tez korekta komputerowa... moj facet pracowal jako taki
      grafik w agencji modelek i zamalowywal pryszcze, przebarwienia, zbedne wloski,
      wycinal tluszcz i wygladzal cialo! tak naprawde znikomy ulamek kobiet na
      swiecie jest idealny, coz, szkoda ze to na mnie nie trafilo, tak samo jak nie
      wygralam w totka - ale nic nie poradze siedzac i placzac :)
      kobieta usmiechnieta, pewna siebie i zadbana jest piekna!
    • Gość: Lara Re: nienawidze swojego.. IP: 2.4.STABLE* / *.4web.pl 16.09.03, 19:12
      Powiem wam bardzo śmieszną rzecz - nienawidze sie myć a to dlatego, że nie
      lubie oglądać swojego ciała... więc myję się bez okularów, a jestem
      krótkowidzem i to zaawansowanym, wtedy "nic" nie widze i jakoś siebie znoszę,
      wcieram różne mazidła, masuję się, czego bym chyba nie wytrzymała, gdybym
      musiała patrzeć na mój tyłek w rozstępach, ech, to chyba mało pocieszające, ale
      taki już nasz żywot, że nic nie może być idealne.
      Do wszystkiego trzeba podchodzić z humorem:)
    • Gość: seres Re: nienawidze swojego.. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 01:12
      rozumiem Cię. Czasem je lubię, czasem nienawidzę, zależy od humoru. Ogólne
      cudne nie jest. wielu rzeczy nie da się naprawić - rozstępy, kształt piersi,
      krótkie nogi... Niby wiadomo jak jest, że żadna nie jest doskonała, a jednk
      zazdrości się tym z ładną figurą i skórą, co to bez skrępowania mogą pokazac
      sie na plaży czy basenie.
    • Gość: mal Re: nienawidze swojego.. IP: *.stacje.agora.pl 05.10.03, 20:33
      Aniu, nikt nie jest doskonaly. Tak wiem - to frazes. Ja mam straszne kompleksy
      na punkcie swojego ciala - mam cellulitis, a na doddatek ohydną bliznę po kilku
      operacjach biodra. Ostatnio bylam na wakcjach w Hiszpanii - aparat cyfrowy [jak
      wiesz, pokazuje WSZYSTKO] + moje kolezanki mlodsze ode mnie o 2 lata i zdjecia
      porównawcze naprawde drastyczne. Na moja niekorzysc oczywiscie.
      No ale rozgadalam sie.
      Mi pomaga sport, a i tak jestem skazana tylko na rower i basen. Moze Ty mozesz
      wybrac z wiekszej ilosci dyscyplin? Na przykład morderczy aerobic?? Zmiany w
      diecie na rzecz lżejszej, niekoniecznie od razu odchudzac sie. Dodatkowe zrodlo
      zarobku, jakas domowa chaltura - w moim przypadku sprawdza sie zasada, ze im
      wiecej mam zajec, tym mniej rozczulam sie nad soba.
      A poza tym jak to mowia w Anglii [niektorzy :)]: it's the inside that counts.
      A na szczescie to mozna rozwijac w nieskonczonosc. Chocby na forum.
      Pozdrawiam wszystkch
    • Gość: mal Re: nienawidze swojego.. IP: *.stacje.agora.pl 05.10.03, 20:36
      A i jeszcze jedno. Nie ma to juz wielkiego zwiazku z cialem i jego wadami i
      zaletami. Ale... Nic ie wplywa tak na poprawe nastroju jak przytulenie sie do
      ukoczanego zwierzaka. Czasmi dziala nawet bardziej niz przytulenie sie do
      Ukochanego Faceta.
      • naila Re: nienawidze swojego.. 06.10.03, 08:34
        > Nic ie wplywa tak na poprawe nastroju jak przytulenie sie do
        > ukoczanego zwierzaka. Czasmi dziala nawet bardziej niz przytulenie sie do
        > Ukochanego Faceta.

        Taaak, a jeśli facet ma niezbyt miłe 'podejście' do Twojego ciała, to zmień
        faceta. Zapewniam Cię, że ilość osób z idealnym ciałem jest znikoma...

        Mi też wiele rzeczy przeszkadza (cellu, rozstępy po porodzie mam ogromne i
        wcale nie przesadzam), ale oprócz codziennej pielęgnacji i sportu staram się
        znaleźć u siebie wiele innych cech jak najbardziej pozytywnych: wypielęgnowane
        paznokcie, pięknie pomalowane, długie rzęsy, miękkie włosy, ciemnopiwne oczy :)

        A tak na początek ... przeglądając się w lustrze uśmiechnij się do siebie i
        mrugnij okiem :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka