Gość: Monia
IP: *.leszno.sdi.tpnet.pl
17.11.03, 10:36
Nie mam generalnie kłopotów z cerą, jednak od czasu do czasu na brodzie
pojawia mi się pojedyncze "paskudztwo". Zazwyczaj czuję, że "coś" zaczyna się
dziać, widać małe zaczerwienienie, ale rzadko udaje mi się z pomocą różnych
specyfików nie dopuścić do "pełnego rozkwitu" i robi się z tego ropny
pryszcz. Może ktoś zna sposób na zwalczenie takich pojedynczych "ozdóbek",
najlepiej zaraz, gdy pojawiają się sygnały, że coś ma zamiar pojawić się na
twarzy? Bardzo proszę o radę..