monika2003
25.12.03, 17:49
Mam na twarzy całą masę malutkich naczynek. Są one naprawdę małe, niektóre
to wręcz punkciki. Towarzyszy im rumień oraz skłonność do wypieków. Są
źródłem cierpienia fizycznego i psychicznego. Próbowałam elektrokoagulacji,
niestety nie pomogło, a może i pogorszyło sprawę. Stosuję odpowiednie
kosmetyki, które też nie zlikwidowały problemu. Co robić? Proszę o radę.
Chodzą mi po głowie różne myśli, np. oparzenie skóry, uszkodzenie
mechaniczne lub coś podobnego. Może w miejsce uszkodzonej wyrośnie nowa bez
naczynek? Jestem w stanie zapłacić każde pieniądze byleby pozbyć się
problemu. Dodam, że mam 30 lat i że w mojej rodzinie mama i tata też je
mają. Może trochę mniej.