Dodaj do ulubionych

Mam dobra i zla wiadomosc

26.09.09, 12:59

Zaczne od dobrej:

W ciągu ostatniej dekady ilość kobiet posługujących jako
pastorzy na terenie Stanów Zjednoczonych podwoiła się. Obecnie w
jednej na 10 parafii zwierzchnikiem jest kobieta.


A teraz - zla:

Nadal jednak zarobki kobiet pastorów są niższe niż zarobki
pastorów płci męskiej.


A teraz - tadam - clou:

Duchowni płci żeńskiej są lepiej wykształceni niż duchowni płci
męskiej (aż 77% pań pastorów posiada stopień naukowy, a panów tylko
63%), natomiast nadal zarabiają mniej.


http://www.ekumenizm.pl/content/article/2009092415354111.htm


Jak wygladaja dochody zakonnic i ksiezy, ktos wie?
Obserwuj wątek
    • winniepooh Re: Mam dobra i zla wiadomosc 26.09.09, 13:06
      chyba zakonnic i zakonników...
      z wyłączeniem tych którzy złożyli śluby ubóstwa żeby nie zaniżać
      wyników ;)
      • strikemaster Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 21:54
        Złożenie ślubów jeszcze niczego nie gwarantuje.
    • bugmenot2008_2 Re: Mam dobra i zla wiadomosc 26.09.09, 13:15
      Obie wiadomości są neutralne. Nie widzę w nich ani niczego dobrego, ani złego. Tak, duchowne są lepiej wykształcone, ale rzadziej dostają kierownicze stanowiska, a do tego mniej zarabiają. No i co z tego? Dobrze im tak. Mogły zamiast koloratek zakładać firmy - kasy sporo, a do tego nikt się nad Tobą nie lituje. Ja bym ocipiał, gdyby mi bez przerwy media współczuły i opowiadały, jak to mało zarabiam i jak bardzo potrzebuję pomocy. Poniżające.

      Zrozumcie do jasnej ciasnej wreszcie prostą zasadę: wyjąwszy kraje bogate w ropę bogactwo bierze się z pracy. To jest jedyne etyczne, sensowne i dające satysfakcję źródło pieniędzy. A nie gadanina o jakimś kolesiu w trzech osobach, którego od z górą 2000 lat nikt nie uświadczył. Te całe tak zwane pastorki mogły się wziąć za robotę, kiedy był na to czas. Jak dla mnie mogą zarabiać 5 dolców miesięcznie, płakał z tego powodu nie będę.
      • sabinac-0 Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 18:36
        bugmenot2008_2 napisał:

        Dobrze im tak. Mogły zamiast kol
        > oratek zakładać firmy

        Gdyby zalozyly firmy, wszechmadry bugmenot krecilby nosem "mogly w garach
        siedziec zamiast do firmy sie pchac".

        - kasy sporo, a do tego nikt się nad Tobą nie lituje. Ja
        > bym ocipiał, gdyby mi bez przerwy media współczuły i opowiadały, jak to mało za
        > rabiam i jak bardzo potrzebuję pomocy. Poniżające.

        Przytoczenie danych statystycznych to tylko stwierdzenie faktow, nie ma nic
        wspolnego z litoscia.

        Ponizajacy jest raczej fakt zarabiania ponizej kwalifikacji.

        > Zrozumcie do jasnej ciasnej wreszcie prostą zasadę: wyjąwszy kraje bogate w rop
        > ę bogactwo bierze się z pracy. To jest jedyne etyczne, sensowne i dające
        > satysfakcję źródło pieniędzy.

        Duszpasterstwo tez jest praca.
        Tylko w komunie za prace uznawano wylacznie produkcje i machanie lopata.

        > A nie gadanina o jakimś kolesiu w trzech osobach
        > , którego od z górą 2000 lat nikt nie uświadczył. Te całe tak zwane pastorki mo
        > gły się wziąć za robotę, kiedy był na to czas. Jak dla mnie mogą zarabiać 5 dol
        > ców miesięcznie, płakał z tego powodu nie będę.

        Nikt ci nie kaze wierzyc ani chodzic do kosciola.
        Ale nie masz prawa szydzic z czyjejs wiary.
        • bugmenot2008_2 Re: Mam dobra i zla wiadomosc 28.09.09, 01:12
          > Gdyby zalozyly firmy, wszechmadry bugmenot krecilby nosem "mogly w garach
          > siedziec zamiast do firmy sie pchac".

          Skąd pewność? Nie, zapewniam, że nie. Zupełnie nie w moim stylu.

          > Duszpasterstwo tez jest praca.
          > Tylko w komunie za prace uznawano wylacznie produkcje i machanie lopata.

          Uważając inaczej, podcinałbym gałąź, na której sam siedzę - pracuję umysłowo. Ale pracuję, a nie wygaduję brednie o jakichś nadnaturalnych zjawiskach.

          > Nikt ci nie kaze wierzyc ani chodzic do kosciola.
          > Ale nie masz prawa szydzic z czyjejs wiary.

          Po pierwsze - nie "szydzę", tylko się ledwie natrząsam. Po drugie zaś nie zauważyłem, żeby mój światopogląd był jakoś szczególnie szanowany. Trzecia zasada dynamiki Newtona, krótko mówiąc.
          • sabinac-0 Re: Mam dobra i zla wiadomosc 28.09.09, 12:12
            bugmenot2008_2 napisał:

            > Skąd pewność? Nie, zapewniam, że nie. Zupełnie nie w moim stylu.
            >
            Chcesz bym w to WIERZYLA?
            Nie zaprezentujesz dowodow na prawdziwosc Twego zapewnienia?
            >
            > Uważając inaczej, podcinałbym gałąź, na której sam siedzę - pracuję umysłowo. A
            > le pracuję, a nie wygaduję brednie o jakichś nadnaturalnych zjawiskach.

            Wiele zajec moze zostac uznanych za wygadywanie bredni.
            Copywryter wymysla brednie o jeszcze bielszej bieli. Pracownicy dzialow
            sprzedazy specjalizuja sie we wciskaniu kitu. Pisarze i rezyserzy filmowi zyja
            ze zmyslania. Malarze utrzymuja sie ze smarowania kolorowych plam. Wszystko, co
            nazywamy kultura i co odroznia nas od zwierzat, to zbior roznych niepotrzebnych
            do egzystencji wymyslow.

            > Po pierwsze - nie "szydzę", tylko się ledwie natrząsam. Po drugie zaś nie zauwa
            > żyłem, żeby mój światopogląd był jakoś szczególnie szanowany. Trzecia zasada dy
            > namiki Newtona, krótko mówiąc.

            Biedna dziecina, dostala lopatka wiec musi sie odegrac i machnac grabkami.
            • bugmenot2008_2 Re: Mam dobra i zla wiadomosc 28.09.09, 13:14
              > Chcesz bym w to WIERZYLA?
              > Nie zaprezentujesz dowodow na prawdziwosc Twego zapewnienia?

              No ale jak sobie wyobrażasz te dowody? Pastorki musiałyby założyć firmy i wtenczas trzeba by sprawdzić, czy odesłałbym je do garów, czy nie. Trudny do przeprowadzenia eksperyment, nie sądzisz?

              Musisz mi uwierzyć na słowo, że nie jestem przeciwnikiem pracy zawodowej kobiet. Zakładania przez nie firm też nie. Nie mam jak tego udowodnić.

              > Wiele zajec moze zostac uznanych za wygadywanie bredni.
              > Copywryter wymysla brednie o jeszcze bielszej bieli. Pracownicy dzialow
              > sprzedazy specjalizuja sie we wciskaniu kitu. Pisarze i rezyserzy filmowi zyja
              > ze zmyslania. Malarze utrzymuja sie ze smarowania kolorowych plam. Wszystko, co
              > nazywamy kultura i co odroznia nas od zwierzat, to zbior roznych niepotrzebnych
              > do egzystencji wymyslow.

              Cóż, bez wątpienia jest coś w tym. Wartościowanie tej, że tak powiem, mniej przyziemnej ludzkiej działalności jest kwestią subiektywną, w każdym razie do pewnego stopnia. Ja akurat nie rozumiem i najpewniej - jako że mój światopogląd jest już z grubsza ukształtowany i wielkim zmianom raczej nie ulegnie - nigdy nie zrozumiem, o co chodzi w religii i czemu ona służy. Dla mnie religia to czysty absurd, rzecz całkowicie niepojęta. Tym samym uważam pracę duchownych za bezwartościową, a niekiedy wręcz szkodliwą.

              > Biedna dziecina, dostala lopatka wiec musi sie odegrac i machnac grabkami.

              Bez przesady. Po prostu traktuję religię tak, jak ludzie religijni traktują racjonalizm - z politowaniem. I nie jest to żadne odgrywanie się, tylko naturalna symetria.
      • znana.jako.ggigus czyli sam fakt, 27.09.09, 21:44
        że jakaś grupa społ., chociaż ma lepsze wykształcenie, zarabia mniej i rzadziej
        jest na stanowisku kier., jest obojętny? A co byyś pisał, gdyby tą grupą byli
        faceci? W jakimkolwiek zawodzie?
        Nie sądzę, żeby wtedy byłby to fakt obojętny, żebyś kazał zakładać facetom firmy.
        Byłby wrzask o żądne władzę baby.
        • black-emissary Re: czyli sam fakt, 27.09.09, 21:55
          znana.jako.ggigus napisała:
          > że jakaś grupa społ., chociaż ma lepsze wykształcenie, zarabia mniej i rzadziej
          > jest na stanowisku kier., jest obojętny?

          Sam w sobie tak.
          Oceniać można dopiero wówczas, gdy zdiagnozuje się dokładnie skąd wypływa
          różnica w dochodach.
          • znana.jako.ggigus ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 21:59
            - było takie proste, że lu i już.
            I żeby było tak po równo podzielone między obie płcie zawody o niższych
            zarobkach i gorszych szansach na awans, to byś mogła tak pisać.
            A tymczasem jak wiadomo, nawet w tak sfeminizowanych zawodach jak nauczyciel,
            mężczyźni są szefami i zarabiają więcej.
            • black-emissary Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 22:21
              znana.jako.ggigus napisała:
              > I żeby było tak po równo podzielone między obie płcie zawody o niższych
              > zarobkach i gorszych szansach na awans, to byś mogła tak pisać.

              A niby dlaczego miałoby tak być?
              • znana.jako.ggigus Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 22:37
                bo poki co dyskusja jest o nierownosciach w jedna strone
                • black-emissary Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 22:42
                  Ale ja pytam dlaczego niby miałoby być po równo?

                  Jeżeli nie jesteś w stanie zdiagnozować dlaczego jest nierówno to nie możesz
                  uznać, że jest to niesprawiedliwe.
                  • dzikowy Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 23:23
                    W homogenicznym katolickim społeczeństwie wychowana Bene może nie
                    wiedzieć jakie mogą być przyczyny, zatem wyjaśniam.
                    W kościołach protestanckich to rada parafialna wybiera duszpasterza i
                    hierarchowie nie mają tu wiele do powiedzenia. Bogatsze parafie mają
                    większy wybór, a zasadniczo wolą faceta w todze. Wybierki zostają dla
                    parafii biednych. Dodając, że pensję też ustala parafia naświetlam
                    obraz całkowicie.
                    • bene_gesserit Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 23:27
                      Bogatsze parafie mają
                      > większy wybór, a zasadniczo wolą faceta w todze.

                      A gdzie mozna o tym poczytac?
                      • dzikowy Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 23:29
                        Wal do Reformowanych i spytaj o wmuszoną ordynację kobiet. O co tu
                        pytać, nawet ewangeliczką nie jesteś, trzeba wrosnąć.
                        • bene_gesserit Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 23:57
                          Mnie nie interesuje Polska.
                          Interesuja mnie Stany, bo o tym jest ten watek. Gdzie mozna o tym
                          poczytac?
                          • dzikowy Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 00:51
                            Struktura jest podobna (poza episkopalnymi kościołami poreformacyjnymi
                            w Skandynawii). Poza tym większość bogatych Kościołów w USA to WASP-y,
                            czyli neokony, czyli niechętnie do lasek w togach nastawieni.
                            • bene_gesserit Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:19
                              A masz gdzies statystyki czy artykul w prasie czy cokolwiek czy po
                              prostu tak ci sie wydaje, bo tak?
                              • dzikowy Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:33
                                Jak brakuje Ci argumentów szukasz statystyk? Wszak sama jakieś podałaś,
                                a ja daję Ci ich opis. Cokolwiek kłóci się z logiką proszę wytykaj.
                                • bene_gesserit Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:43
                                  Problem w tym, ze o ile twoje samopoczucie jako eksperta od
                                  wszystkiego jest nam dobrze znane, to jednak czasem to tylko twoje
                                  samopoczucie. Nie probuje - jesli zauwazyles - podwazac twego dosc
                                  trywialnego wywodu, ale nie mam zmiaru uznac jego prawdziwosci,
                                  dopoki nie potwierdzi tego jakis autorytet. Twoje 'bo tak'
                                  to za malo po prostu.
                                  • dzikowy Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:49
                                    Temat był często poruszany na wykładach i sympozjach z udziałem gości z
                                    SZA płci obojga stanu duchownego. Nie będę mojego ex-dziekana gnębił,
                                    żeby naświetlał funkcjonowanie kościołów anonimowej w sumie Bene.
                                    • bene_gesserit Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:50
                                      Jak napisalam, wystarczy mi artykul.
                              • dzikowy Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:38
                                Objaśnię Ci łopatologicznie.
                                Bardziej przywiązane do parafii w konfesjach pozbawionych
                                finansowania centralnego (a tak wygląda struktura kościołów
                                protestanckich) są zawsze środowiska konserwatywne. Te łożą więcej
                                "na tacę", ale też częściej (w myśl konserwatywnego światopoglądu)
                                wybierają mężczyzn na pastorów. Kobiety zostają duszpasterzami w
                                parafiach symboli bardziej liberalnych (a zatem ex definitio mniej z
                                parafią związanych) lub konserwatywnych, ale uboższych przy
                                jednoczesnym deficycie duchownych, kiedy kandydaci mogą wybrać
                                placówkę. Toż to banalne.
                                • bene_gesserit Re: ba, żeby zdiagnozowanie 28.09.09, 01:44
                                  Jak wyzej.
                                  Mozesz mi jeszcze raz ten wywod wylozyc, ale nie chodzi mi
                                  o 'dzikowy wyjasnia swiat', ale zrodlo od dzikowego niezalezne,
                                  najlepiej amerykanskie.
                                  Jak znajdziesz - daj znac, na razie eot.
                      • six_a Re: ba, żeby zdiagnozowanie 27.09.09, 23:32
                        w najnowszym scenariuszu dzikowego 'plebania 3 - decydujące starcie'
    • perun_the_thunderer Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 17:43
      Ależ odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta.

      Otóż mimo że w pewnych protestanckich kościołach dopuszcza się kapłaństwo
      kobiet, to jednak wielu ludzi tego nie akceptuje i po prostu chodzi na msze i
      inne zebrania zboru tylko gdy prowadzi je pastor mężczyzna (zwłaszcza w bardziej
      konserwatywnych stanach).

      Krótko mówiąc - mniej wiernych -> mniejszy udział w dochodach parafii ->
      mniejsza wypłata - co w tym dziwnego?

      To tak jak w KAŻDEJ innej pracy - płaci się za pracę, a nie za stanowisko.
      Jeżeli dana osoba generuje mniejszy zysk, to czemu ma zarabiać tyle samo (nawet
      jeżeli ma wykształcenie)? No ale żeby do tego wniosku dojść, to trzeba pomyśleć,
      a nie tylko zapluwać się hasłami o dyskryminacji.
      • bene_gesserit Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 19:02

        To bardzo ciekawe.
        Chcialabym sie zapoznac ze statystykami o roznicach w ilosci
        wiernych w kosciolach z pastorkami i pastorami. Gdzie o tym
        czytales?
        • perun_the_thunderer Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 19:19
          Nie wiem czy ktoś w ogóle takie statystki prowadzi, ale z doświadczenia wiem że
          jest wielu ewangelików (głównie konserwatywnych) którym to po prostu nie
          odpowiada. Wystarczy takich 15% (tu ubywa, tam przybywa) i już o 35% więcej
          będzie u pastora mężczyzny.
          • bene_gesserit Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 19:36

            O, jeszcze ciekawsze.
            Czyli nic nie wiesz na temat mniejszej frekwencji w kosciolach, w
            ktorych pracuja pastorki, jestes natomiast w stanie zmyslic nie
            tylko uzasadnienie ich nizszych poborow, ale i nawet domniemac
            statystyki. Łał.
            • perun_the_thunderer Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 19:54
              Nie wiem czy ty tylko przed kompem całe życie siedzisz? Przejdź się do jakiegoś
              zboru kilka razy i zobacz jak to wygląda.
          • znana.jako.ggigus skoro nie wiesz, czy się 27.09.09, 21:46
            takie statystyki prowadzi, to skąd wiesz o mniejszej ilości wiernych?
            Tak na oko? Liczysz ich w zborze co niedziela? W wielu zborach naraz?
            • dzikowy Re: skoro nie wiesz, czy się 27.09.09, 23:26
              Zbór to społeczność, która co niedzielę zbiera się w kościele lub
              kaplicy. w zborze nie ma czego liczyć. w Kościele możesz policzyć zbór.
              Tyle fachowością pytania zabłysnęłaś.
              • six_a Re: ding dong 27.09.09, 23:40
                odświeżamy znajomość języka - dzisiaj gratis.

                sjp.pwn.pl/lista.php?co=zb%F3r
                • bene_gesserit Re: ding dong 27.09.09, 23:59
                  Daj spokoj. Slownik sie oczywiscie myli.
                • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 00:48
                  www.luteranie.pl/pl/index.php?D=2825
                  Przykład pierwszy z brzegu. To że śmieją się z feministek to norma, ale
                  żeby lutrów w to mieszać?
                  • six_a Re: ding dong 28.09.09, 01:36
                    allle ossso chozi?
                    nakładanie rąk Cię śmieszy czy ksiunc z żonom i dziatwom?
                    • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 01:41
                      Słowniki układają poloniści, nie eklezjolodzy, a zatem opierają się
                      na istniejących publikacjach, które zawierają sformułowania błędne.
                      Podajesz mi definicję zboru-budynku, która nie ma absolutnie żadnego
                      odzwierciedlenia w rzeczywistości. I to jest śmieszne. W literaturze
                      i periodykach protestanckich nigdzie nie znajdziesz określenia
                      budynku mianem zboru. No, ale Six_a ZAWSZE wie lepiej. :P
                      Wiec się mogą lutry schować.
                      • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 01:49

                        Slownik nie myli sie w definicji, tylko w jej zawezeniu do
                        protestantow jedynie. Mylisz sie natomiast ty, czepiajac sie tego,
                        co napisala gigi. Niech cie swinki do snu ukolysza, zanim znowu
                        czepniesz sie bez sensu, ale za to z przytupem.
                        • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 01:54
                          > Slownik nie myli sie w definicji, tylko w jej zawezeniu do
                          > protestantow jedynie.

                          To gdzie jeszcze występują zbory poza protestantami? (podpowiem - ja
                          wiem:)
                          • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 01:56
                            A kto powinien przeprosic gigi za glupie czepialstwo? (podpowiem:
                            ja wiem ;)
                            • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 01:57
                              Masz okazję czegoś się nauczyć to chłoń.
                              • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 01:58
                                Napierw ty wchloń to, czego sei dowiedziales od gigi, sixy i
                                slownika.
                                • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 02:00
                                  1. Bzdur
                                  2. Jak zwykle bzdur
                                  3. O dziwo, bzdur
                          • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 01:56
                            W tym drugim przypadku zbór też nie jest budynkiem.
                            • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 02:01
                              Praktyka jezykowa i slownik mowia co innego. Moze obudz narzeczona,
                              ona ci to jakos wyjasni? Ciezko ci idzie tak samemu :)
                              • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 02:07
                                Praktyka językowa katolików, którzy nie za bardzo mieli do czynienia
                                z heretykami ostatnimi czasy.
                                Raczej Ty obudź chłopa. Chętnie jednak podyskutuję sobie o Twojej
                                wiedzy dot. kościołów protestanckich, a później roześlę linki ku
                                ucieszę równie nieświadomych jako i ja. Zbierzemy się w zborze i
                                będziemy głupawo chichotać.
                                • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 02:13
                                  Problem w tym, ze wiedza, ktora ci sie wydaje taka wyjatkowa, jest
                                  na jedno klikniecie. Doskonale wiec wiem, czemu sie czepnales gigi,
                                  doskonale wiem, ze slownik ma racje, a ty nie umiesz przyznac sie
                                  do bledu. Rechocz do woli, zawsze to lepiej posmiac sie z innych
                                  niz zaplakac nad soba, biedaku. Swoja droga - zabawnie patrzec, jak
                                  probujesz naklonic innych do poprawnosci politycznej. Ty. LOL.
                                  • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 02:18
                                    Czekam zatem na to jedno kliknięcie. Tylko czekam na źródła
                                    protestanckie. Bo dla katolików zbór określa wszystko co jest zwie
                                    się poprawnie parafią, społecznością czy kościołem, a ksiądz uparcie
                                    zwany jest pastorem (pewnie durnie, nie wiedzą co sobie na
                                    pieczątkach wypisują). Co do politpoprawności to nie chodzi tu o nią.
                                    Bzdury wypisujecie i tyle. To nie słownik ma rację, a ja mam rację.
                                    Wciskanie mi poprawności ma zamaskować Twoją ignorancję i niewiedzę.
                                    • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 10:44
                                      Slowo 'zbor' w znaczneiu 'swiatyna protestancka' bylo w Polsce
                                      uzywane z powodu niecheci katolikow do protestantow. Obecnie jest
                                      uzywane dlatego, ze sie przyjelo (-> google). Swiadectwem i
                                      wynikiem uzusu jest slownik.

                                      Apelowanie, by nie uzywac slowa 'zbor' w znaczeniu 'swiatynia
                                      protestancka' jest wiec apelem o zaprzestanie uzywania slowa, ktore
                                      jest obrazliwe dla protestanta - ewidentnie wiec pasuje do takiego
                                      dzialania okreslenie 'poprawnosc polityczna'.

                                      Zauwazylam juz wczesniej, ze lubisz wysmiewac rozne zasady i normy,
                                      ktore dla innych sa wazne, ale powazniejesz i kluczysz
                                      przerazliwie, kiedy zaczyna chodzic o to, co wazne dla ciebie. Tu
                                      kolejna historia z serii.
                                      • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 11:29
                                        Swiadectwem i
                                        > wynikiem uzusu jest slownik.

                                        Wiem jak powstają słowniki. I potwierdzam wbrew opinii - twórcy
                                        słowniki biorą sobie hasła znikąd (a dokładniej z korpusu).
                                        Wystarczy, że jakaś psycholożka znajdzie się u Laszuk czy
                                        Kurkiewiczowego i zaraz trafia do słownika. Ze zborem jest podobnie.
                                        Czy zatem jestem niekonsekwentny? Czy odpowiednio pracowite
                                        pozycjonowanie w google'u pizdy w kontekście medycznym przekona Cię
                                        do stosowania tej pieszczotliwej formy?
                                        • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 11:52
                                          Tak, z pewnoscia popularnosc slowa 'zbor' uzywanego jako 'swiatynia
                                          protestancka' to wynik spisku katolickich uzytkownikow gugli,
                                          slownik sie myli a ty masz na nazwisko Chrystus albo Duch Święty i
                                          dlatego wiesz lepiej.
                                          • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 13:31
                                            Nie spisku, a niewiedzy.
                                            • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 14:35
                                              Tu pelna zgoda.
                                              Co nie zmienia faktu, ze slownik sie nie myli, ty czepnales sie
                                              gigi bez sensu, nie masz monopolu na wiedze dotyczaca
                                              protestantyzmu, a teraz apelujesz o poprawnosc polityczna.
                                              • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 20:51
                                                Chyba raczej niepoprawność. Wszak poprawnością jest ogólnie przyjęta
                                                terminologia. Stąd za niepoprawne uznajecie określenie "ku...", bo
                                                powszechnie jest ono wulgarne, a według mnie niekoniecznie (co najwyżej
                                                soczyste).
                                                • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 20:54
                                                  PWN:

                                                  ku...
                                                  1. wulg. «prostytutka; też: kobieta prowadząca rozwiązły tryb życia»
                                                  2. wulg. «przekleństwo»
                                                  3. wulg. «o kobiecie»
                                                  4. wulg. «o kimś, kto dla osiągnięcia korzyści postępuje w sposób
                                                  moralnie naganny»



                                                  Oczywiscie, slownik znowu sie myli :)
                                                  Ty masz jakis kompleks Boga, jak rany? Ty ustalasz zasady i
                                                  pieprzyc slownik?
                                                  :)
                                                  Malo kogo obchodzi, jak ty czujesz slowa, chyba ze rozmawiasz sam
                                                  ze soba. Jesli rozmawiasz z kims innym, radzilabym jednak brac
                                                  definicje slownikowe pod uwage.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 23:12
                                                    Ty ustalasz zasady i
                                                    > pieprzyc slownik?

                                                    Wydawało mi się dotąd, że to domena feministek właśnie z ich
                                                    śmieciarkami i pilotkami.
                                                  • bene_gesserit Re: ding dong 28.09.09, 23:35
                                                    Wydawalo ci sie dotad, ze masz w nosie polityczna poprawnosc :)
                                                  • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 00:16
                                                    Nadal nie widzę związku. Błędne używanie określeń świadczy o
                                                    ignorancji nadawcy komunikatu, nie obrażaniu odbiorcy. Nie czuję się
                                                    obrażony, raczej rozbawiony. Czy to, ze ja wolę z Was kpić zamiast
                                                    dawać Wam przywilej samoośmieszania się jest politpoprawnością?

                                                    Jeżeli tak to jestem za poprawnością polityczną i w jednym rzędzie
                                                    staję z kurwą i pedałem (i z fizykiem jądrowym w sensie
                                                    anatomicznym).
                                                  • six_a Re: ding dong 28.09.09, 23:53
                                                    dzikowy, co wy macie z tą pilotką? obsesję jakąś?
                                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2500404
                                                  • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 00:11
                                                    Phi. Nowy słownik, a słowniki układane są na podstawie korpusów
                                                    (występowania określeń). Zatem pilotka wlazła jako forma żeńska pilota,
                                                    a ku... jako wulgaryzm.
                                                  • six_a Re: ding dong 29.09.09, 00:32
                                                    oho, dzikowy zaprzeczył istnieniu kobiet pilotów. lol
                                                    czekam aż zaprzeczysz istnieniu swojej skromnej osóbki, nareszcie będzie spokój.
                                                  • bene_gesserit Re: ding dong 29.09.09, 00:21
                                                    Obsesje?
                                                    Utranarcystyczne zludzenie wszechwiedzy.
                                                    Jednym wydaje sie, ze sa ponad prawem, dzikowemu - ze ponad
                                                    slownikiem.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 00:32
                                                    Co to są pćmy i murkiwe, bo nie ma ich w słowniku...
                                                  • six_a Re: ding dong 29.09.09, 00:37
                                                    murkwie
                                                    ej no, ale w źródłach pisanych występują, nie? a twoim zdaniem zboru jako
                                                    budynku po prostu nie ma nie ma nie ma nieeeeeeee ma nigdzie nie ma, ani w
                                                    rzeczywistości ani w źródłach.
                                                    dzikowy zresztą też nie występuje w pwn, więc niech nie pisze z łaski swojej.
                                                    bo to już nudne jest.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 00:39
                                                    Dzikowy jest nazwą własną, podobnie jak gżdacz czy muminek.
                                                  • six_a Re: ding dong 29.09.09, 00:52
                                                    jak murkwie i pćmy, więc nie marudź.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 11:05
                                                    Ale prokuratorka nie jest nazwą własną, w słownikach nie ma...
                                                  • six_a Re: ding dong 30.09.09, 23:46
                                                    > Ale prokuratorka nie jest nazwą własną, w słownikach nie ma...
                                                    ale nie sprawdziłeś?:)
                                                    sjp.pwn.pl/lista.php?co=prokuratorka
                                                    zanim zadasz kolejne pytanie, uprzedzę może, że nie wszystkie słowa są w
                                                    słownikach, bo nie skończymy tego wątku do usranej śmierci.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 30.09.09, 18:44
                                                    > Jednym wydaje sie, ze sa ponad prawem, dzikowemu - ze ponad
                                                    > slownikiem.
                                                    "Często sądzimy, że słowniki i opracowania gramatyczne to pełna
                                                    wiedza na temat języka, przedstawiona nam przez specjalistów, którzy
                                                    wiedzą wszystko.[...] W takim nabożnym podejściu do słowników znika
                                                    nam z pola widzenia prosta prawda, że słowniki są pisane przez ludzi,
                                                    których wiedza na temat języka - choć zapewne większa od przeciętnej
                                                    - nie może przecież być pełna, którzy dysponują ograniczonym czasem,
                                                    ograniczonym budżetem i ograniczonymi korpusami tekstów."
                                                    K. Hejwowski, "Kognitywno-komunikacyjna teoria przekładu"

                                                    Tak mi się skojarzyło w trakcie czytania.:)
                                                  • bene_gesserit Re: ding dong 30.09.09, 18:57

                                                    To jeszcze opowiedz nam, narcyzie, o twoich kompetencjach
                                                    jezykoznawczych i leksykograficznych i jak one sie maja do
                                                    niewatpliwego uzusu jezykowego, lol.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 30.09.09, 19:35
                                                    Wystarczający, żeby uznać, że podstawowy korpus j. polskiego uważać za
                                                    wysoce niewystarczający do prawidłowego określenia określeń
                                                    eklezjologicznych i zarazem niekatolickich. Wiedziałaś, że żaren
                                                    prawosławny nie powie o duchownym swoim per "pop"?
                                                  • bene_gesserit Re: ding dong 30.09.09, 19:41
                                                    Problem w tym wypadku jest taki, ze slowo 'zbor' na okreslenie
                                                    swiatyni protestanckiej jest w powszechnym uzyciu, wiec tworzy
                                                    uzus, ktory zarejestrowany jest w slowniku. Nawe, jesli wszyscy
                                                    protestanci uzywaja tego slowa jedynie w jego pierwotnym znaczeniu
                                                    (co, nota bene, prawda nie jest), nie oznacza to, ze slownik sie
                                                    myli. Gdyz protestantow w naszym pieknym kraju jest garstka, a
                                                    jesli odejmie sie od nich tych, ktorzy uzywaja 'zboru' tak, jak
                                                    poczciwi katolicy - jeszcze mniej. Uzus rządzi.

                                                    Pozostaje mi nadal powatpiewac w twoja leksykalna wszechwiedze,
                                                    wiec laskawie udaj sie oswiecac innych, bo na mnie to nie dziala :)
                                                    Tylko juz wstydu sobie oszczedz i czepiaj sie wtedy, kiedy to
                                                    naprawde ma sens, proponuje.
                                                  • bene_gesserit Re: ding dong 30.09.09, 19:42
                                                    Notabene, moj dobry znajomy, syn popa i wnuk popa, mowil o swoim
                                                    ojcu i dziadku per 'pop'.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 30.09.09, 19:48
                                                    Mieszkając rok z braćmi prawosławnymi i studiując prócz tego latek
                                                    kilka mam odmienne doświadczenia. Doświadczenia, nie doświadczenie.
                                                    Poza tym pytałem bodajże Six_ę co z babskimi neologizmami nieobecnymi w
                                                    słownikach? Taka ortodoksyjna jesteś tylko w tym wypadku?
                                                  • bene_gesserit Re: ding dong 30.09.09, 19:58
                                                    Napisales 'zaden prawoslawny' :)
                                                    Otoz moj przyjaciel, pobozny niebywale i udzielajacy sie w swojej
                                                    wspolnocie na wiele sposobow tym 'zadnym prawoslawnym' jest,
                                                    ekspercie od wszystkiego.

                                                    Zenskich koncowek - niektorych - w slowniku nie ma JESZCZE. Znajda
                                                    sie tam, jak tylko wypracujemy uzus, nad czym pracujemy od pewnego
                                                    czasu. Swiadectwem tej pracy sa zmiany w tym kierunku w slowniku -
                                                    na razie tylko czesciowe.

                                                    Tu sie nikt nie upiera, ze 'kierowczyni' jest w slowniku, ale ze w
                                                    slowniku znalezc sie powinna, jak tylko stanie sie slowem
                                                    powszechnie uzywanym. Swinka łaskawie skuma różnice i przestanie
                                                    sie kompromitowac.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 30.09.09, 19:59
                                                    > Tu sie nikt nie upiera, ze 'kierowczyni' jest w slowniku, ale ze w
                                                    > slowniku znalezc sie powinna, jak tylko stanie sie slowem
                                                    > powszechnie uzywanym.

                                                    Powinna być kierownica. Słowotwórstwo też opiera się na pewnych
                                                    zasadach.
                                                  • six_a Re: ding dong 30.09.09, 23:54
                                                    babskie pojawiają się zaraz po chłopskich, a czasami chłopskie po babskich - ja
                                                    np. czekam na przedszkolanka, a pojawiają się w słownikach niedługo potem, jak
                                                    zaczynają być używane ---> uzus.
                                                    chyba nie masz wątpliwości co do tego, że słowo komputer nie było używane przez
                                                    władysława jagiełłę i jego świtę dajmy na to? chociaż może masz?

                                                    co do kierowcy: czy miałeś na uczelni samych wykładowców? no może tak, tych
                                                    mnichów? to ja się przestanę dziwić kierownicy.
                                                  • dzikowy Re: ding dong 01.10.09, 00:35
                                                    > co do kierowcy: czy miałeś na uczelni samych wykładowców?

                                                    Samych, płci obojga. Doktorów płci obojga i magistrów płci... obojga.
                                                    Nawet diakonów płci obojga. A do czego zmierzasz? Nie, nie leczyły
                                                    sobie kompleksów kalecząc polszczyznę, jeżeli o to pytasz.
                                                  • six_a Re: ding dong 01.10.09, 00:56
                                                    zmierzam do naprowadzenia Cię na właściwą końcówkę kierowcy płci żeńskiej, ale
                                                    zostawmy tę orkę na ugorze.

                                                    serio? żadnych nauczycielek, profesorek, bibliotekarek, wykładowczyń,
                                                    dyrektorek, pań z dziekanatu? to chyba się strasznie ucieszyłeś, że partnera
                                                    masz płci pojedynczej? chociaż w sumie są i zalety partnera płci obojga, zawsze
                                                    można rozważyć.
                      • six_a Re: ding dong 28.09.09, 02:19
                        aaa, o to. no wiedziałam, że dokopiesz się do czegoś, co zakwestionuje prostą
                        definicję.

                        otusz, jezdeś w buendzie. słowa nie biorą się ze słowników ani nie są
                        wynajdowane na poczekaniu przez autorów tychże.

                        i: jak najbardziej znajdę: chorzenice: barokowy zbór ariański (rozumiem, że nie
                        chodzi jednak o wiernych, ale to bardziej architektura, więc będziesz marudził),
                        kancelaria zboru (baptyści w łodzi), chrzest w zborze w szczytnie oferuje
                        kościół chrześcijan baptystów, a niejaka bianka wybrała się nawet na nabożeństwo
                        do "naszego zboru" (daniel-bianka.pl/?tag=w-zborze) - zgroza po prostu,
                        jak ci ludzie traktują zbór jedyny właściwy wg dzikowego.
                        • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 02:24
                          "Zbór ariański" nie jest źródłem ani współczesnym, ani protestanckim.
                          Bo arian nie ma :)

                          > kancelaria zboru (baptyści w łodzi),
                          Kancelaria "społeczności" - czytaj ze zrozumieniem. Kancelować
                          będziesz cegły?

                          > chrzest w zborze w szczytnie oferuje
                          > kościół chrześcijan baptystów
                          Sama sobie odpowiedz jakie tutaj pikne bzdury popełniasz.

                          niejaka bianka wybrała się nawet na nabożeństw
                          > o
                          > do "naszego zboru" (daniel-bianka.pl/?tag=w-zborze) - zgroza po
                          prostu,

                          Blog to nie źródło, nie wobec oficjalnych stron kościołów.
                          • six_a Re: ding dong 28.09.09, 02:41
                            hahahaha, a ruiny zboru mogą być?
                            kancelaria społeczności? nie rozśmieszaj mnie. a kancelaria sądu to kancelaria
                            sędziów? czy wręcz przeciwnie sądzonych?
                            jakie tutaj pikne bzdury popełniasz - znajdź se tego linka i zapewniam, że nie
                            chodzi o chrzest w obecności zboru.
                            blog protestantów to nie źródło? Ty w takim razie tym bardziej źródłem nie jesteś.

                            dobra tam, zostawię to, chociaż zabawnie jest, nie powiem, szkoda aż taki offtop
                            robić w poważnym wątku.
                            • dzikowy Re: ding dong 28.09.09, 11:32
                              W wątku banalnym. Czemu księżyce mają mniej kasy pisałem.
                              • six_a Re: ding dong 28.09.09, 18:07
                                ciekawe, czy jakby jedni księża dostawali mniej kasy z powodu tego, że mniej
                                wystają nad mównicę, a drudzy więcej, bo ich lepiej widzi konserwatywny zbór, to
                                też byś czyjeś prościutkie jak kij objaśnienia tak gładko łykał i jeszcze uważał
                                za jak najbardziej słuszne. a rzecz nie dotyczy polski, gdzie kobieta-ksiądz
                                jest wciąż liberalnym cudem nad wisłą, więc argumentowanie polską też z lekka
                                nietrafione.
                                • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 00:41
                                  Porównaj sobie argumenty prolajfowców po obu stronach okeanu i
                                  przeczytaj ponownie swoją argumentację. Systemy etyczne wpływające na
                                  kondycję parafii i postrzeganie w niej kobiety są poniekąd powiązane.
                                  • six_a Re: ding dong 29.09.09, 01:00
                                    nie widzę w temacie swojej argumentacji. ale twoja jest kompletnie kulawa na
                                    obie nóżki.
                                    rozumiem, że kondycja cierpi, gdziekolwiek kobietę widzisz? biedaku. jakeś ty
                                    przebrnął przez skrajnie sfeminizowany system edukacji i opieki zdrowotnej -
                                    powinieneś być kaleką z niedorozwojem umysłowym co najmniej.
                                    • dzikowy Re: ding dong 29.09.09, 11:07
                                      Pardon. Wszak to Bene argumentowała, Ty wiesz swoje i sprzedajesz naiwnym a priori.
                                      • six_a Re: ding dong 30.09.09, 23:57
                                        ja się odezwałam w sprawie Twojej przyczepy do zboru, a w kwestii tematu zadałam
                                        pytania, na które jakoś nie umiesz odpowiedzieć. ogarnij się, kto i co pisał
                                        przynajmniej.
                                        • dzikowy Re: ding dong 01.10.09, 00:40
                                          Odsyłam do literatury, nie będę (a już na pewno z Tobą) wykładał po
                                          kolei teorii semantycznych i kognitywistyki.
                                          • six_a Re: ding dong 01.10.09, 01:00
                                            słuszna decyzja. nie wykładaj, bo się wyłożysz jak na legendarnym już zborze.
                                            • dzikowy Re: ding dong 01.10.09, 03:16
                                              Zbór-budynek jużeśmy obśmiali w zborze (nie budynku).
                                              • six_a Re: ding dong 01.10.09, 10:16
                                                śmy znaczy w tym wątku Ty. pluralis to Ci się udzielił z tych emocji chyba?
          • strikemaster Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 21:57
            > Wystarczy takich 15% (tu ubywa, tam przybywa) i już o 35% więcej
            > będzie u pastora mężczyzny.

            ????
            • perun_the_thunderer Re: Mam dobra i zla wiadomosc 29.09.09, 10:14
              Ok uwaga! Teraz będzie matematyka...

              Załóżmy, że mamy w zborze 2000 wiernych i 2 pastorów (mężczyzna i kobieta). W
              sytuacji pozbawionej wszelakiego wartościowania (czyli prosty model, w którym
              pastorzy niczym się nie różnią i są dokładnie tak samo odbierani przez
              wszystkich wiernych) wypadałoby po 1000 wiernych na mszę.

              Teraz w sytuacji, o której pisałem wyżej (np tradycjonaliści) z 1000 u kobiety
              ubywa 150 (15%) i przechodzi do mężczyzny. Teraz jest 850 u kobiety i 1150 u
              mężczyzny.

              1150/850*100%=135%, czyli o 35% więcej niż u pastora-kobiety.

              Trudne?

              I jeszcze kolejna kwestia.

              Otóż autor tematu nie pokusił się o podanie JAKA TO RÓŻNICA, co jednak
              wydaje się w tym jak i każdym innym kontekście dość istotne.

              Przykład powyżej usprawiedliwiałby zarobki wyższe dla pastora-mężczyzny o nawet
              35%, a nie wiemy jaka ta różnica była (może 4%, może 10%, może 1%,
              niestety tego autor już nie napisał), a przecież do takiej różnicy wystarczy
              kilku już nawet konserwatywnych wiernych.

              Dodam jeszcze, że wśród wierzących lewaków jest jak na lekarstwo, więc relatywny
              odsetek konserwatystów i ultrakonserwatystów jest znacznie wyższy niż w
              przekroju całego społeczeństwa, więc tym bardziej różnica na poziomie 10% jest
              jak najbardziej realna (mniej więcej co dwudziesty wierny i wystarczy).

              Na koniec postu chciałbym także podkreślić jeszcze kwestię owego wykształcenia.
              Otóż nie liczy się tylko ile kto na studiach teologicznych czy innych zakuwał, a
              liczy się jego REALNA SKUTECZNOŚĆ. Charyzmy się na studiach raczej nie nauczysz,
              a w tym zawodzie jest ona najważniejsza.
    • strikemaster Re: Mam dobra i zla wiadomosc 27.09.09, 21:54
      > Jak wygladaja dochody zakonnic i ksiezy, ktos wie?

      Jeden dziennikarz robił kiedyś artykuł o zarobkach pewnego księdza (dokładniej o cegiełkach), dziwny wypadek mu się przydarzył.
    • marouder.eu Z jakiej dziedziny wiedzy naukowej stopien naukowy 28.09.09, 12:32
      ..posiadaja panie pastorzyce?

      a) z fizyki teoretycznej
      b) z kosmetologii krotkoterminowej
      c) z mniemanologii stosowanej
      • bugmenot2008_2 Re: Z jakiej dziedziny wiedzy naukowej stopien na 28.09.09, 14:41
        Zdaje się, że z tej, z której niebawem doktorat obroni o. Tadeusz Rydzyk CSsR. Generalnie wszystko są to wielce kształceni ludzie, posiadacze umysłów subtelnych, naukowcy.
    • johnny-kalesony Ja również mam dobra i zla wiadomosc 29.09.09, 00:25
      Dobra jest następująca - w tym roku zdecydowanie więcej koleżanek pokazuje nóżki
      w ładnych minióweczkach!

      Niestety - i tu nadciąga wiadomość zła - wielkimi krokami przybliża się
      ochłodzenie i coraz wyraźniej zarysowuje się przebrzydłe widmo zimy ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • six_a Re: Ja również mam dobra i zla wiadomosc 01.10.09, 01:03
        >Niestety - i tu nadciąga wiadomość zła - wielkimi krokami przybliża się
        ochłodzenie i coraz wyraźniej zarysowuje się przebrzydłe widmo zimy ...

        ojtam, występowanie kobiet nie ogranicza się przecież do przystanków
        autobusowych, jeszcze w telewizorze mogą być, i w kinie, i w pisemku - jakoś
        przetrwasz ten ciężki czas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka