Dodaj do ulubionych

Barbinator kłamie i tchórzy

IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 16.01.04, 01:54
Barbinator oskarżyła mię na wątku "oj, ta jola" o szerzenie antysmityzmu,
czyli nienawiści rasowej. Później, na wątku "Antysemityzm", ponieważ nie
mogła znaleźć argumentów na uzasadnienie swojej kłmliwej tezy, usiłowała
namówić forumowiczów na dostarczenie jej argumentów, by jej kłamliwe
oskarżenie uzasadnić. Jednym słowem, usiłowała zorganizować kapturowy sąd
nade mną. Cały czas proponuję Barbinator, żeby, nie mogąc udowodnić
kłamliwych zarzutów, wycofała się z nich, a Ona tkwi w błędzie. Póki się nie
wycofa z zarzutów, kłamliwych i paskudnych, będę się wszędzie domagał Prawdy.
Powtórzę raz jeszcze: Barbinator oskarżyła mie kłamliwie. Póki nie odwoła,
będę Ją oskarżał o kłamstwo!
Obserwuj wątek
    • Gość: barbinator doniesienie z linii frontu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 09:14
      Póki nie odwołasz swoich kłamliwych i oszczertczych zarzutów w stosunku do mnie
      jakobym nie udowodniła twojego antysemityzmu, co jest nieprawdą, miecz
      Damoklesa (a Damokles naturalnie TEŻ był Żydem) będzie nad tobą wisiał do końca
      świata i jeden dzień dłużej (mam takie luźne skojarzenie: czy Owsiak jest
      Żydem?)
      Przypominam. że rakiety moich wielkich przyjaciół Georga i Władimira (to Żydzi
      naturalnie), a zwłaszcza najważniejszego i najserdeczniejszego z nich, Ariela
      zostały wycelowane i czekają tylko na moją ostateczną decyzję.
      Jak nie odwołasz swoich kłamliwych...etc etc to dokładnie za
      27449305847384576593049587483950486573494890023458 sekund wybuchnie twoja
      lodówka a mieszkanie zostanie skażone silnie działającym gazem rozśmieszającym.
      Wierz mi, efekty jego działania są straszne: z każdego nadętego bufona
      przepojonego poczuciem ważności swojej osoby są w stanie zrobić normalnego
      człowieka. W dodatku zawierają liczne mikroroboty dokonujące w ciele ofiary
      obrzezania oraz częściowej transfuzji krwi - na taką co ty wiesz, ale się
      brzydzisz użyć tego słowa.
      Jesteś w śmiertelnym niebezpieczeństwie!
      Twoje dni są policzone!
      Pozdr. B.

      PS
      A może jednak bitwa na torty?
      Albo żydowskie pierniki z marchwi?
      • Gość: Piter Re: doniesienie z linii frontu IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 02:19
        Mam w nosie Twoich przyjaciół wraz z ich rakietami. Ja, jako stary partyzant
        zagrszebałam sie w piaskach Sahary wraz z mym Wojowniczym Przyjacielem Brahimem
        (to berberyjska wersja imienia Abraham) i z nożami w zębach oczekujemy
        nieprzyjaciół. A wierzaj mi, kabilski krawat to paskudna sprawa, a Brahim mię
        uczy... A na Saharze nie mamy lodowek, więc mi Twoje groźby nie straszne! A
        Owsiak się jąka. A Damokles to wporzo gościu. A miecze (w tym zrabowany
        berberyjskim zwyczajem Damoklesowi też) trzymamy w pogotowiu. Twoje groźby są
        żałosna. Obrzezania u Berberów dokonuje się końskim włosiem, więc Twoje
        mikroroboty niech się schowają. Krew, to krew, Twoje ideologiczne strachy mię
        nie ruszają. Może Ty się boisz transfuzji krwi na sama wiesz jaką. Ja podobnych
        problemów nie mam. I niczego, oprócz Boga się nie boję. Nawet Śmierci, bo
        kliniczną mam za sobą i jak pamiętam, było całkiem sympatycznie.
    • sagan2 czy moge cos zaproponowac? 16.01.04, 10:16
      czy mozecie sie (oboje) zgodzic na takie podsumowanie:

      1. nie wiemy, czy Piter jest antysemita czy nie
      2. wiemy, ze wiadoma wypowiedz Pitera mozna uznac za *wypowiedz* o podtekscie
      antysemickim, jesli zinterpretuje sie ja tak, jak to zrobila wiekszosc (tzn
      uzna, ze "wspolna wiara" oznaczala "wiare zydowska")
      3. punkt 2 nie dowodzi, ze Piter jest antysemita, ale ze "zgrzeszyl" wypowiedzia
      antysemicka (albo jako tako odebrana przez przynajmniej czesc osob); zakladamy,
      ze jedna jaskolka wiosny nie czyni
      4. mozemy sie nadal klocic do upadlego, czy ta *wypowiedz* byla antysemicka, czy
      nie, ale przestajemy miotac ciezka artyleria z obu stron barykady
      5. niezaleznie od tego, czy uznamy ta wypowiedz za antysemicka, czy nie,
      stwierdzamy, ze nie wiemy, czy Piter jest antysemita, czy nie (co najwyzej mogl
      napisac post o wydzwieku antysemickim); tak samo jak nie wiemy, czy Barbi jest,
      czy nie, czy Sagan itp itd
      6. nazywamy "antysemita" po (na przyklad) 3 przypadkach antysemickich wypowiedzi
      7. nadaj mozna wytykac i pietnowac kazda wypowiedz, ktora wydaje nam sie
      antysemicka i dyskutowac nad nia do upadlego

      7 jest ponoc szczesliwa liczba, wiec zakoncze

      PS. czy wreszcie sie dowiem, co to za "wspolna wiara"?
      • Gość: barbinator Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 15:24
        Ad1. Zgadzam się. Moim zdaniem Piter jest antysemitą, ale jest to wyłącznie
        moja subiektywna opinia wygłoszona na gorąco po przeczytaniu jednego jego
        tekstu, który zresztą nadal i nieustająco uważam za antysemicki. Wypada jednak
        dodać, że kolejne jego posty zdecydowanie nie wpłynęły na zmianę tej mojej
        opinii, już raczej utwierdziły mnie w wiadomym przekonaniu.

        Ad2. Zgadzam się.
        Ad3. Zgadzam się, choć moja subiektywna opinia pozostaje taka jak w punkcie
        pierwszym. To trochę jak z przemocą domową: czy jak mężczyzna raz pobił żonę,
        to znaczy że jest brutalem i łobuzem? Jedna jaskółka nie czyni wiosny? Cóż...
        czasami jednak czyni...
        Ad.4 Dobra, niech Piter przestanie mnie wreszcie rozśmieszać - a ja zaraz
        dzwonię do moich kumpli, żeby schowali rakiety :)
        Ad.5 Na to już odpowiedziałąm w 1.
        Ad.6 Dobra, może być.
        Ad.7 Jeśli nadal mozna uważać (i mówić o tym co się myśli!) wypowiedzi Pitera
        np o Kwasniewskiej za antysemickie, to obawiam się że twoja mediacja, Sagan nie
        spotka się z uznaniem Pitera. W końcu mój potworny grzech też polegał nie tyle
        na nazwaniu go antysemitą (to już przyszło później w ferworze dyskusji, po
        którymś tam żądaniu przeprosin) lecz na nazwaniu jego tekstu o Kwasniewskiej
        antysemickim.

        Swoją drogą, to bodajże dwukrotnie proponowałam Piterowi przeprosiny - pod
        warunkiem, że sam zaprzeczy jakoby za "wiarę wspólnych przodków państwa K"
        uważał judaizm (bo ciągle jakos nie potrafi sie do tego przyznać, a wersji z
        buddyzmen tez nie potwierdza ;) Gdyby chodziło o np buddyzm tekst faktycznie
        nie byłby antysemicki, a ja bym przeprosiła.
        Niestety, brak odzewu...dziwne...;)

        Pozdr. B.
      • tad9 Re: czy moge cos zaproponowac? 16.01.04, 16:36
        sagan2 napisała:

        > 2. wiemy, ze wiadoma wypowiedz Pitera mozna uznac za *wypowiedz* o podtekscie
        > antysemickim, jesli zinterpretuje sie ja tak, jak to zrobila wiekszosc (tzn
        > uzna, ze "wspolna wiara" oznaczala "wiare zydowska")

        Droga Sagan, nie dajmy się zwariować. Za wypowiedź "o podtekście antysemickim"
        można uznać wiele, także i to, co napisała Barbinator na temat polszczyzny
        Kwaśniewskiej. Otóż, napisała ona, że polszczyzna Kwaśniewskiej się jej nie
        podoba. Przyznasz, że w wątku, gdzie poruszano kwestię pochodzenia
        Kwaśniewskiej, taka uwaga jest mocno dwuznaczna. Cóż to, znaczy, że polszyzna
        Kwaśniewskiej jest marna? Czy Barbinator robi aluzję do niepolskiego
        pochodzenia prezydentowej? Chmm.....

        > 3. punkt 2 nie dowodzi, ze Piter jest antysemita, ale ze "zgrzeszyl"
        wypowiedzia antysemicka (albo jako tako odebrana przez przynajmniej czesc
        osob); zakladamy,

        Ten punkt zawiera dziwaczną alternatywę. Czym innym jest bowiem "antysemickość"
        wypowiedzi, a czym innym jest "odebranie wypowiedzi jako antysemickiej przez
        część osób". Z tym drugim przypadkiem z pewnością mieliśmy do czynienia, ale
        czy aby nie mówi to więcej o tych osobach, niż o Piterze?


        > 4. mozemy sie nadal klocic do upadlego, czy ta *wypowiedz* byla antysemicka,

        Nie ma się o co kłócić. Wypowiedź antysemicka nie była. Tekst dotyczył zgoła
        innej sprawy niż pochodzenie czy religia Kwaśniewskiej.

        (..........)

        > 7. nadaj mozna wytykac i pietnowac kazda wypowiedz, ktora wydaje nam sie
        > antysemicka i dyskutowac nad nia do upadlego

        Otwieram zatem dyskusje, na temat dwuznacznej uwagi Barbinator, o "kiepskiej"
        polszczyźnie Kwaśniewskiej. Jak dowiedli wybitni badacze polskiego antysemityzmu
        istnieje też antysemityzm podświadomy. Może B. jest jego ofiarą? Nie widzisz
        nic dwuznacznego w jej uwadze w TAKIM wątku?

        > PS. czy wreszcie sie dowiem, co to za "wspolna wiara"?

        a jeśli judaizm to co? Nie uczyni to bynajmniej tekstu antysemickim.
        • sagan2 Re: czy moge cos zaproponowac? 16.01.04, 17:17
          tad9 napisał:

          > Nie ma się o co kłócić. Wypowiedź antysemicka nie była. Tekst dotyczył zgoła
          > innej sprawy niż pochodzenie czy religia Kwaśniewskiej.

          oczywiscie, i dlatego (dlaczego? bo dotyczyl zupelnie czego innego) zostala tam
          podana ta wlasnie informacja. rozumiem, ze zostala wybrana losowo z calego
          archiwum wiadomosci, ktore o panstwu k mamy; zupelnie bez celu mozna by na
          przyklad wtracic uwage o rozmiarze kolnierzyka czy miseczce stanika.
          w takim razie ja, w dowolnym miejscu mojej dowolnej wypowiedzi zaczne wtracac
          informacje (prawdziwe) o tym, co pokazuje aktualnie moja domowa "stacja
          meteorologiczna". ciekawe, jak szybko zostne uznana za meteo-maniaka...


          > Otwieram zatem dyskusje, na temat dwuznacznej uwagi Barbinator, o "kiepskiej"
          > polszczyźnie Kwaśniewskiej.

          otwierac mozesz, zobaczymy, czy ktos (oprocz Pitera) bedzie mial ochote
          kontynuowac...
          dzis rano byly tylko chmorki, bez deszczu, ale nie bardzo sie sprawdzilo, leje
          jak z cebra. to dopiero pierwszy przypadek niezgodnosci, ale stacje mamy dopiero
          od tygodnia.


          > > PS. czy wreszcie sie dowiem, co to za "wspolna wiara"?
          >
          > a jeśli judaizm to co? Nie uczyni to bynajmniej tekstu antysemickim.

          a czy ja twierdze, ze uczyni??? po prostu chce sie dowiedziec. lubie
          kolekcjonowac wiadomosci. dlaczego Piter nie chce mi (nam) powiedziec? zupelnie
          nie rozumiem. nie rozumiem tez, jak dokladnie ta stacja robi prognoze pogody,
          tzn. na jakich wskaznikach sie opiera? tylko cisnienie? moze ktos wie i pomoze?
          mierzy sie cisnienie, wilgotnosc, temp. wewnatrz i na zewnatrz.
          • Gość: Piter Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.01.04, 03:04
            Z Twojego ostu wnoszę, że wietrzysz jakiś Tadowo-Piterowy spisek. Owóż pragnę
            Cię uspokoić. Tad (którego szanuje i cenię za wypowiedzi na forum) ani mi brat,
            ani swat, wobec powyższego nasz spisek jest tylko wymysłem. To, że Tad
            zaproponował jakieś pole dyskusji absolutnie nie znaczy (wbrew sugestiom), że
            będę w nim aktywnie uczestniczył. Zabieram głos tam, gdzie chcę. I tyle. Jak
            zapewne zauważyłaś, głosy Tada i moje znaczni sie od siebie różnią. Tad jest
            ścisły i nad wyraz konsekwentny w swych wywodach, ja jestem znacznie bardziej
            emocjonalny. Więc wietrzenie "spiskowej teorii dyskisji" Tadowo-Piterowej jest
            śmieszne. A "miseczki", "kołnierzyki" itp jeszcze bardziej rozśmieszają. I na
            koniec: "z dużej chmury mały deszcz". Hehe
        • Gość: linda Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 17:24

          > Droga Sagan, nie dajmy się zwariować. Za wypowiedź "o podtekście
          antysemickim"
          > można uznać wiele, także i to, co napisała Barbinator na temat polszczyzny
          > Kwaśniewskiej. Otóż, napisała ona, że polszczyzna Kwaśniewskiej się jej nie
          > podoba. Przyznasz, że w wątku, gdzie poruszano kwestię pochodzenia
          > Kwaśniewskiej, taka uwaga jest mocno dwuznaczna. Cóż to, znaczy, że polszyzna
          > Kwaśniewskiej jest marna? Czy Barbinator robi aluzję do niepolskiego
          > pochodzenia prezydentowej? Chmm.....
          >

          Niekoniecznie, nie jestem humanistką, ale mnie najpiękniejsza
          polszczyzna (z wyjątkiem Słowackiego)zdecydowanie kojarzy się z żydowskim
          pochodzeniem (Leśmian,Tuwim,Mickiewicz). Współcześnie również.
          Natomiast język np. Giertycha(starszego)i innych narodowców- szkoda gadać.




          • Gość: Piter Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.01.04, 02:53
            A tu nie mamy do czynienia z "antysemityzmem"? MIckiewicz?!
            • Gość: linda Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 09:19
              Prawie zgadłeś. Z małym zastrzeżeniem: mój fijoł na punkcie
              Żydów nie jest „anty”, tylko „filo”. Teoretycznie bez różnicy.
              Szkoda, że tylko teoretycznie...

              A co do Mickiewicza, to o żydowskim pochodzeniu jego matki
              wyczytałam -o ile dobrze pamiętam- u T.Jastruna.
              • Gość: Piter Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.01.04, 11:15
                Jastrun - paskudny antysemita!
                • Gość: linda Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 11:33
                  Eee tam, jaki antysemita. Pisząc bigrafię po prostu stwierdzał fakty
                  nie ujawniając do nich swojego stosunku emocjonalnego.
                  Co innego, gdyby napisał, że był "neofitą dla interesu"
                  i "o dziwo jego korzenie były takie same", jak jego żony i kochanki.
                  • Gość: Piter Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 11:43
                    OK, ale paskudny antysemitnik Jastrun napisał, jak twierdzisz, że Mickiewicz to
                    Żyd z pochodzenia. A ja nic takiego o nikim nie napisałem. Ot, zagwozdka,
                    choćby dla Barbinator, która zarzut mi postawiła, a udowodnić go nie jest w
                    stanie. A Ty widzę do niej dołączyłaś i też chcesz mie pokąsać, ale nie za
                    bardzo możesz. Ale próbuj...
      • Gość: Piter Re: czy moge cos zaproponowac? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.01.04, 02:02
        Mamy tu do czynienia z dwiema sprawami. Jeżeli w podtekście mojej
        wypowiedzi „część osób” doczytała się informacji mówiącej o żydowskim
        pochodzeniu Kwaśniewskiej to jedno. Drugie to zarzut antysemityzmu, który jest
        wrogą, a przynajmniej niechętną postawą wobec Żydów/żydów właśnie dlatego, że
        są Żydami/żydami. Żądałem od Barbinator dowiedzenia, że moja wypowiedź
        zawierała elementy wrogie (co najmniej niechętne) wobec Żydów/żydów uwagi na
        ich pochodzenie/religię, co wyczerpywałoby pojęcie antysemityzmu. Ona tego nie
        uczyniła, a obstaje przy swoich oskarżeniach, oskarżeniach na dodatek kłamie,
        jakoby cokolwiek mi udowodniła. Dlatego mam ją za osobę niehonorową i kłamliwą.
        Przestanę się tak o Niej wyrażać, jeżeli udowodni mi mój rzekomy antysemityzm
        (czy też antysemityzm mojej wypowiedzi), albo odwoła swoje kłamstwa.
        Ale musi tego dokonać na podstawie mojej wypowiedzi, która została
        opublikowana, a nie na podstawie dodatkowych informacji dotyczących
        moich „intencji”. Dlatego o „wierze przodków” chętnie wypowiem się po zajęciu
        stanowiska przez Barbinator, która oczywiście ani nie odwoła, ani nie udowodni,
        bo: udowodnić się nie da, a odwołać dla Niej do sztemp okrutny. Odpowiem,
        odpowiem, cierpliwości. Ale najpierw Ona…
        A tak na marginesie - śmieszy mnie zarzucanie mi antysemityzmu. Jestem do
        szpiku kości konserwatystą, więc wszelkie tego rodzaju zarzuty są chybione. A
        informacja, że Ixiński jest z pochodzenia Czechem, Cyganem, Żydem czy Węgrem
        jast dla mnie po prostu informacją. Ale Barbinator wie lepiej... Barbinator,
        niczym kapitan Sowa na tropie...
    • uli :-) pompony w dłonie 16.01.04, 10:43
      chciałam tylko napisać, że to chyba najzabawnieszy spór na tym forum:-)
      czy mogę zostać twoją cheerleaderką, barbinator:-)?

      zrobię duzo tortów z bitą śmietaną, zeby było czym rzucać:-)! hurra!
      • Gość: barbinator Re: :-) pompony w dłonie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 14:53
        Zulu, jestes pierwsza na liscie i miejsce w pierwszym szeregu masz
        zagwarantowane :))
      • Gość: Piter Re: :-) pompony w dłonie IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 03:22
        No i czego, Wy, feministki się domagacie? Uli chce zostać Twoja czyrliderką,
        czyli pokazywac majtki i fikać nogami, bo na tym to polega. Czyli dogadzać
        najniższym, zwierzęcym, męskim instynktom. Czyli de facto takie jest Wasze
        podskórne feministyczne marzenie - fikać i pokazywać samcom... Ohyda!
        • uli Re: :-) pompony w dłonie 17.01.04, 14:07
          czego się nie robi dla dobra sprawy? skoro mamy zwycięzyć ten spór drogą
          tortowo - fikaniowo - pokazującą, to ja bohatersko podejmę się tej krucjaty,
          jakem Zula.

          ale ale...
          być może fikanie i pokazywanie majtek schlebia moim najniższym instynktom:-)?
          a chłopcem nie jestem. nie doceniasz mnie, phi.

          Zula Emilia Plater

          Ps. co to za spotkanie u BD?
          • Gość: Piter Re: :-) pompony w dłonie IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.01.04, 14:55
            To ja dzielnie wczuję się w rolę "MSzŚ" i z lubością pooglądam Twoje
            schlebianie swoim najniższym instynktom. A docenię, jak zobaczę - obiecuję!
            A poduszki (to propozycja Agrafka) i torty możemy (na przemian z fikaniem itp.)
            zrealizować u BD.
      • agrafek Re: :-) pompony w dłonie 17.01.04, 12:29
        uli napisała:

        > chciałam tylko napisać, że to chyba najzabawnieszy spór na tym forum:-)
        > czy mogę zostać twoją cheerleaderką, barbinator:-)?
        >
        > zrobię duzo tortów z bitą śmietaną, zeby było czym rzucać:-)! hurra!
        Właściwie chętnie stoczyłbym spór o feminizmie przy pomocy poduszek. Torty plus
        poduszki (albo na zmianę) wydają mi się znakomitym sposobem i całkowicie go
        popieram. Czy można wpisać je w program potencjalnego spotkania u BD?
        pozdrawiam.
    • e_wok Re: Barbinator kłamie i tchórzy 16.01.04, 11:03
      "Tkwi w błędzie"? A zatem też lubisz powieści Eco? "Baudolino" generalnie mi
      się nie podobał, ale zawierał sporo celnych uwag na temat "tkwienia w
      błędzie" :-))
    • niedzwiedziczka Piter i barbinator 16.01.04, 18:24
      Słuchajcie, wyjdźcie na zewnątrz i załatwcie to między sobą. Pojedynek do
      pierwszej krwi. O tym, kto wybiera rodzaj broni rzucimy monetę (broń: od szpilki
      do armaty).
      Mog ę być bezstronnym sędzią. Czekam na zgłoszenia sekundantów. Termin -
      najlepiej w samo południe.
      • Gość: barbinator Re: Piter i barbinator IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 20:48
        Pojedynek do
        > pierwszej krwi


        Ja chciałabym pojedynek na torty... to zawsze było moje marzenie.
        trafiony musi wylizać to co się na nim rozpaćkało. Kogo pierwszego zemdli ten
        przegrywa :)))

        Pozdr. B.
      • Gość: Piter Re: Piter i barbinator IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 01:46
        Jako konserwatysta zdecydowanie odmawiam. Walczyć z kobietą? I na dodatek do
        pierwszej krwi? Nigdy! To już Tuwim pisał, że kobiety nie wolno uderzyć nawet
        kwiatem!
    • Gość: Klarysa Re: Barbinator kłamie i tchórzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.04, 20:53
      Ja tylko chciałam zauważyć ,że byłAM PIERWSZĄ OSOBĄ ,KTÓRA ŚWIĘCIE OBRAZIŁA
      Pitera, nazywając papieża Wojtyłą i dobrym człowiekiem.Na szczęscie dopiero
      teraz rozgorzała awantura,dzięki czemu uniknęłam inkwizycji sterowanej przez
      Pitera!
      • Gość: Piter Re: Barbinator kłamie i tchórzy IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 01:55
        Moja Droga!
        Twoja wypowiedź mogła we mnie wywołać oburzenie, ale to były moje prywatne i
        osobiste odczucia. Natomiast Barbinator oskarżyła mnie o dokonanie
        przestepstwa, gdyż szerzenie (głoszenie) antysemityzmu, jako ideologii
        propagującej nienawiśc rasowoą, jest w RP ścigane. Dlatego domagam sie od Barbi
        UDOWODNIENIA swych zarzutów. BO nie jest głoszeniem antysemistyzmu np.
        stwierdzenie, że Ixiński jest Żydem (a nawiasem pisząc, nigdy o nikim takiego
        poglądu nie wygłosiłem). Antysemityzmem jest stwierdzenie, że Ixiński jest
        gorszy od innych tylko dlatego, że jest Żydem. Może więc pomóż Barbi i trazem
        spróbujcie udowodnić mi cokolwiek... A tak na marginesie, zasięgnęłem opinii
        znajomego prokuratora w omawianej tu kwestii. Wyśmiał moje obawy i zarzuty
        Barbinator... Może więć, jeśli istnieją wątpiwości interpretacyjne, zasięgnijmy
        opinii jurystów?
    • Gość: Piter Re: Barbinator kłamie i tchórzy IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 03:17
      I jeszcze jedno: Przyznam, pisząc poważnie (tu propozycja wojny tortowej
      odpada), że poczułem się BARDZO urażony zarzutem Barbi. Parę razy z Nią
      dyskutowałem, ale NIGDY nie zdarzyło się, żeby Ona, albo ja postawilismy sobie
      jakikolwiek paskudny zarzut. Dlatego poczułem się dotknięty. Mogę dyskutować z
      każdym, niezależnie od jego poglądów. Ale nie będę go obrażał. Nie będę stawiał
      kłamliwych, nie do udowodnienia zarzutów. Najpierw czytam, potem przemyśliwuje,
      potem odpowiadam. Barbi nie przemyślała a na dodoatek, co przykre, nie chce się
      przyznać do ewidentnego błędu. Gdybym napisał: "Żydzi to świnie, bo są Żydami",
      to Barbi miałaby 100% słuszność nazywając mię durnym antysenitą. Bo w tym
      stwierdzeniu byłaby i głupota i rasizm. Ale ja nic podobnego nie napisałem,
      dlatego domagam się od Barbi odwołania kłamstw. I dopuki tego nie zrobi, będę
      Ją nazywał kłamczuchą postępującą w sposób uwłaczający honorowi
      • jasmina22 Re:Piter kłamie 17.01.04, 15:53
        Gość portalu: Piter napisał(a):

        Mogę dyskutować z
        > każdym, niezależnie od jego poglądów. Ale nie będę go obrażał. Nie będę
        stawiał
        >
        > kłamliwych, nie do udowodnienia zarzutów. Najpierw czytam, potem
        przemyśliwuje,



        Ależ ty masz tupet !!

        To co wklejam poniżej to reakcja na żartobliwą uwagę o pośle Llepperze i jego
        intelektualnym potencjale , żartu nie załapałeś ale nie omieszkałeś co
        nastepuje :


        Re: mężczyzna to typ intelektualny IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl
        Gość: Piter 16.01.2004 01:22 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Dziecko, czy Ty wiesz o czym piszesz? Czy jad antykatolicyzmu zaślepił Cię
        całkiem? Ech, gadać się nie chce..."



        a teraz jeszcze raz przeczytaj co napisałeś :"Mogę dyskutować z
        każdym, niezależnie od jego poglądów. Ale nie będę go obrażał. Nie będę stawiał
        kłamliwych, nie do udowodnienia zarzutów. Najpierw czytam, potem
        przemyśliwuje,"

        No comment





        • Gość: Piter Re:Piter kłamie IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 16:08
          Czy postawiłem kłamliwy zarzut? W którym miejscu? A co do dyskutowania, to
          dyskutuje sie z argumentami. jesli "nie załapałem" wysublimowanego dowcipu, to
          biję się w piersi, ale, gwoli usprawiedliwienia: źle kliknąłem. To miało być do
          Moniki odno.śnie Jej komentarza do wypowiedzi Hej. Ale powiedz mi z łaski
          swojej, bom tępy najwyraźniej, gdzie postawiłem fałszywy zarzut?
          • jasmina22 Re:Piter kłamie 17.01.04, 16:30
            Gość portalu: Piter napisał(a):

            . Ale powiedz mi z łaski
            > swojej, bom tępy najwyraźniej, gdzie postawiłem fałszywy zarzut?

            Bez względu na adresata

            Czyli wg ciebie sformułowanie " Czy jad np antysemityzmu zaślepił cie juz
            całkiem " nie jest zarzutem ?

            Nie chce mi szukać i wklejać ale stawiasz pełno fałszywych zarzutów np
            barbinator .
            • Gość: Piter Re:Piter kłamie IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 17.01.04, 17:08
              Oczywiście nie jest zarzutem postawionym wprost, tak jak zarzut antysemityzmu
              postawiony mi przez Barbinator. Zarzutem byłoby stwierdzenie: cechuje Cię jad
              antykatolicyzmu. Tylko, że jesli np. poczułaś sie obrażona, czy urażona takim,
              a takim moim stwierdzeniem, jestem skłonny Cię za nie przeprosić, gdyż
              oczywiście możesz odebrać to co napisałem inaczej, niż intencje, z jakimi to
              napisałem. Jeżeli zaś postawiłbym Ci zarzut, to albo bym go udowodnił
              (ewentualnie przedstawił argumenty), albo bym odszczekał (gdybyś udowodniła
              nietrafność czy bezzasadność owych argumentów).
              I nie opowiadaj, jesli mogę prosić, jakobym stawiał fałszywe zarzuty
              Barbinator. Jeśli tak było (fałszywość zarzutów), udowodnij. Jeśli nie jesteś w
              stanie, nie rób z gęby cholewy. Jeśli tych rzekomych zarzutów było tak wiele,
              to przedstaw choć jeden.
              • Gość: barbinator zakończenie, na poważnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 17.01.04, 21:07
                Własnym oczom nie wierzę - jak mozna wypisywać AŻ takie głupoty.
                Zarzut antykatolicyzmu (jadowitego!) jaki wygłosiłes wobec Jasminy jest w tak
                oczywisty sposób analogiczny do mojego zarzutu antysemityzmu w stosunku do
                ciebie - że twoja reakcja jest wręcz niewiarygodna! Jestem pod takim wrażeniem,
                że aż odpowiem ci na poważnie, chociaż ten kabaret który nazywasz dyskusją oraz
                ponawiane histeryczne żądania przeprosin na poważną odpowiedź absolutnie nie
                zasługują.
                Powtórzę: zarzut antykatolicyzmu jest dokładnie tym samym co zarzut
                antysemityzmu. Różnice pojawiają się dopiero w formie i ciągu dalszym.
                Co do formy: twój zarzut został sformułowany o niebo bardziej obraźliwie. Ja
                stwierdziłam tylko, że tekst który napisałeś uważam za antysemicki, ty
                natomiast obraziłeś Jasminę wprost pisząc, że "jad antykatolicyzmu oślepił ją"
                Co do "ciągu dalszego": ja podeszłam do twojego oburzenia poważnie (oczywiście
                początkowo). Wielokrotnie, na dwóch różnych wątkach wyjaśniałam ci dlaczego
                uważam twój tekst za antysemicki. Zadałam sobie trud otworzenia nowego wątka,
                na którym napisałam kilkanaście długich postów, zdałam wiele pytań (na żadne z
                nich nie odpowiedziałeś w sposób merytoryczny) próbując na różne sposoby
                wyjaśnić dlaczego to co napisałeś uważam jednoznacznie za
                prezentowanie "postawy wyrażającej się niechęcią bądź wrogością wobec Żydów" -
                to cytat z podanej PRZEZ CIEBIE definicji antysemityzmu . Ty natomiast
                zachowałeś się jak skończony bufon, któremu wydaje się że cały świat obraca się
                dookoła niego zaś ja zadaję sobie tyle trudu w celu dokonania jakiegoś "sądu
                kapturowego" czy jak ty to sobie nazwałeś. Zamiast docenić moje dobre intencje,
                ty wysuwałeś jakieś coraz dziwniejsze oskarżenia a potem także i obelgi,
                znacznie poważniejsze i bardziej obraźliwe dla mnie niż wygłoszony przeze mnie
                zarzut antysemityzmu. W żadnym momencie nie podjąłeś dyskusji, zamiast tego
                podgrzewałeś atmosferę w stylu właściwym raczej stadionom piłkarskim niż temu
                forum z którego gościnności oboje korzystamy.
                Zwracam twoją uwagę na fakt, że dyskusja o antysemityzmie to nie zadanie
                arytmetyczne w którym można dowieść, że 2+2=4 a jeśli ktoś uważa, że 123 to z
                pewnością się myli. Określone zachowania przez jednych są uważane za
                antysemickie, przez innych zaś nie są - i tak będzie zawsze. Jeśli ja mówię, że
                moim zdaniem twój tekst był antysemicki, zaś ty na to, że ja kłamię i mam cię
                przeprosić - to mnie wypada zadać ci pytanie: na jakiej podstawie zarzucasz mi
                kłamstwo? Czyżbyś lepiej ode mnie wiedział jakie jest moje zdanie na ten temat?
                To co napisałam jest kłamstwem tylko w jednym przypadku: jeśli ja w głębi duszy
                wcale wiadomego tekstu za antysemicki nie uważam, a mówię tak z jakiś
                niejasnych powodów - np kłamię tobie na złość.
                Czy wiesz jak powinien się zachować człowiek rozsądny w twojej sytuacji?
                Powinien napisać: uważam, że twój zarzut wobec mnie za niesłuszny i ewentualnie
                dodać: czuję się nim urażony. Następnie powinieneś podjąć MERYTORYCZNA dyskusję
                w której wyjaśnilibyśmy sobie wszelkie nieporozumienia. Jest raczej mało
                prawdopodobne by ktokolwiek z nas w jej wyniku zmienił zdanie na temat tego
                czym jest antysemitym oraz czy teksty podobne do twojego są antysemickie,
                jednak KULTURALNYM I ROZSADNYM ludziom nie powinno to przeszkadzać w rzeczowej
                rozmowie oraz jej grzecznym zakończeniu.
                Stwierdzam jednoznacznie, że tej dobrej woli, rozsądku oraz kultury osobistej
                zabrakło wyłącznie z twojej strony.
                Dlatego też kończę ten niesmaczny spór i nie zamierzam w nim dłużej
                uczestniczyć.
                Na koniec mam dla ciebie pewną radę.
                Jest takie powiedzenie: jeśli wiele osób mówi ci, że jesteś pijany, to chociaż
                tobie wydaje się, że jesteś trzeźwy - nie siadaj za kiewrownicą...
                Przeczytaj uważnie, co napisali inni (poza Tadem), przemyśl to sobie. I
                następnym razem zanim napiszesz coś "dowcipnie" np o wierze wspólnych przodków -
                dobrze się zastanów. Bo jeśli tego nie zrobisz, to nie raz jeszcze będziesz
                tak "oszczerczo i kłamliwie" ;) oskarżany przez różne osoby o antysemityzm. I
                będą to oskarżenia jak najbardziej uzasadnione.Ą
                EOT

                Pozdr. B.
              • Gość: Piter Re:Piter kłamie IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 17.01.04, 21:45
                Brednie, Moja Droga. Gdybyś napisała: Czyżby jad twojego antysemityzmu cię
                zaślepił? Nie miałbym najmniejszego powodu, żeby się czepiać. Bo nie było
                zarzutu, sformułowanego expressis verbis. Ty zarzut sformułowałaś i nie
                udowodniłaś. Oczywiście nie dziwię się, że szukasz każdej możliwości, żeby się
                od konieczności udowodnienia wykręcić. Bo nie jesteś uczciwa. I twierdzenie
                o „historyczności” mojego domagania się uczciwego postawienia sprawy też są na
                nic. I możesz sobie ad mortem defecatem „wyjaśniać”, dlaczego uważasz moją
                wypowiedź za antysemicką. Powinnaś ją udowodnić, a nic takiego nie nastąpiło.
                Mam zbyt duży szacunek dla Twojego intelektu, żeby te dyrdymały potraktować
                poważnie. Sprawa jest jasna: zagalopowałaś się, nie potrafisz udowodnić, a
                odwołać nie chcesz. To żałosne. I jeszcze brniesz, starając się wykorzystać
                każdą nadarzającą się okazję, żeby się wykręcić z konieczności zajęcia
                uczciwego stanowiska. To też żałosne.
                Nadal miotasz zarzuty. I kłamliwie twierdzisz, jakobym to ja Ciebie oskarżał. A
                napisałem: nie podejmę dyskusji, póki nie przedstawisz dowodów na swój zarzut.
                Nie przedstawiłaś. I nie opowiadaj, że tak się stało.
                Ale, ponieważ tkwisz w błędzie, powtórzę: też: Twoja interpretacja
                antysemityzmu pozwala na wysunięcie tezy, że nie ważne są fakty, ale czyjaś
                interpretacja. Czyli ja mam równie dobre prawo oskarżyć Cię o każde paskudztwo,
                argumentując to tym, że moje rozumienie i moja interpretacja oskarżenia jest
                równie dobra jak każda inna. Znów wracamy do punktu wyjścia: nie masz prawa
                oceniać wg własnej interpretacji czegoś, co jest powszechnie odbierane inaczej.
                Zaproponowałem: posługujmy się literą prawa, jako interpretacją obiektywną. Ty
                masz to w nosie, bo wolisz interpretacje własną. To oczywiście wygodniejsze,
                ale nieuczciwe. Dlatego ponowię oskarżenie Cię o nieuczciwość! nieuczciwość
                kłamstwo zarzucam Ci na podstawie właśnie interpretacji definicji
                antysemityzmu. Twoja jest absolutnie tendencyjna i nieuczciwa. I niezrozumiała
                dla wszystkich, tylko dla Ciebie. Dlaczego boisz się osądu jurystów? Bo byłby
                dla Ciebie niewygodny? Ja prawnika spytałem. Ty wolisz opierać się na własnych,
                subiektywnych odczuciach. Jeżeli subiektywizm jest dla Ciebie ważniejszy od
                obiektywizmu, to Twoja sprawa.
                Użyłem wyrażenia „kłamliwy” może nie jest ono 100-% odpowiednie. Ale to Ty
                powinnaś udowodnić swój zarzut, a nie żądać ode mnie argumentów na moją obronę.
                A ja uporczywie pisałem: udowodnij, albo odwołaj. Ty niczego nie udowodniłaś,
                tylko sobie dywagowałaś na temat swojego pojmowania antysemityzmu, co nie ma
                nic do rzeczy w realnym świecie.
                Oczywiście możesz mi zarzucać brak kultury osobistej, przejawiający się
                niechęcią do przyznania Ci słuszności. Nic innego Ci nie pozostaje. Nic nie
                udowodniłaś, postawiłaś nieprawdziwy zarzut i brniesz, nie chcąc się przyznać,
                że zbłądziłaś.
                A może Ty poczytałabyś posty innych uczestników forum?
                Brak Ci odwagi. Brak Ci uczciwości. Nie jest to postawa budząca szacunek. Ale
                to Twój wybór.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka