Dodaj do ulubionych

macierzyństwo mnie obrzydza

    • brn Re: macierzyństwo mnie obrzydza 11.06.04, 22:13
      Nie jesteś akobieca.
      Po prostu jeszcze nie chcesz być matką, nie znalazłaś odpowiedniego partnera,
      etc.
      Koleżanka czuje się kobieca, bo dla niej kobiecość to coś innego niż tylko
      wygląd.
      Opowiadała Ci o swoim dziecku i swoich aktualnych problemach, bo teraz to jest
      dla niej najważniejsze, tym się aktualnie zajmuje. Zawsze mogłaś zmienić temat,
      ale tego nie zrobiłaś. Dlaczego?
      Pocieszę Cię, że figurę koleżanka niedługo powinna odzyskać.
      Jestem w zaawansowanej ciąży i uwierz mi niektóre matki i kobiety w ciąży też
      mnie "obrzydzają" (hmmm, mogę tak powiedzieć). Nie zachwycam się niemowlętami w
      wózkach i opowieściami o innych dzieciach. Nie narzucam ostentacyjnie innym
      mojego macierzyństwa. Faktem jest, że muszę o siebie dbać, więc zdarza mi się
      przegonić palacza z przystanku autobusowego, albo domagać się siedzącego
      miejsca w autobusie - chronię siebie i dziecko.
      Okres ciąży zmienia diametralnie kobietę (fizycznie i psychicznie) - to zasługa
      hormonów. Niektórymi reakcjami mojego organizmu jestem zażenowana, inne mnie
      zachwycają. Jest po prostu zupełnie inaczej.
      Podobnie będzie, gdy będę już matką. To jest trochę inny, kolejny etap w życiu
      kobiety.
      Mam nadzieję, że ciąża i macierzyństwo pozwolą mi być nadal sobą - bardzo się o
      to staram.
      Myślę, że gdybyś mogła postawić się na miejscu koleżanki, gdybyś zdobyła się na
      trochę więcej empatii, może mogłabyś zrozumieć, że ona ma teraz trochę inne
      priorytety.
      • empeka ''obrzydza mnie'' 12.06.04, 17:43
        Wreszcie wypowiedź, z którą się identyfikuję.
        Brawo.

        Dodam, że nikt tym razem nie zauważył, że skrajność osądu Virtuallady wiąże się
        z uproszczniami w widzeniu świata. Dwie opcje: ohyda lub cudowność związane
        z macierzyństwem nie są jedynymi jakie istnieją.

        A na marginesie: nie ma wyrażenia "obrzydza mnie" w znaczeniu jakie wynika
        z kontekstu, lecz ''coś/ktoś brzydzi kogoś''.
        To tytułowe 'obrzydza mnie' znaczy tyle, że 'ktoś [poprzez swoje słowa lub działania] mnie
        obrzydza innym ludziom'. Przepraszam za tę uwagę językową, jakoś nie moglam się
        powstrzymać.

        Marta
    • Gość: blq Re: macierzyństwo mnie obrzydza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 13:38
      Kurcze... musze przyznać, że po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi jestem mile
      zaskoczony. Prawie w ogole nie zauwazylem wypowiedzi "macior". Pewnie dlatego że
      to forum feminizm - na zwykłym kobiecym forum autorka wątku byłaby po prostu
      zaszsczuta.
      Wyjasniam - ktos dobrze podchwycil to słowo, a znaczy ono dla mnie tyle co "byc
      matka za wszelka cene, zaniedbac sie, zapuscic, posiadanie dzieci wazniejsze niz
      wszystko". To jest postawa chora, skrajna. Znam tez takie kobiety co potwornie
      zbrzydly po porodzie, roztyly sie i w ogole.
      Oczywiscie, autorka głównego wątku (z którą się identyfikuje, pomimo iż troche
      przesadza) przedstawiła taki przypadek skrajny. Nie każda młoda matka taka jest,
      wszstko zależy od podejscia. Gdyby każda młoda matka musiała stać się "maciorą"
      byłbym pewien że na dziecko nigdy się nie zdecyduję. Nie chciałbym stracić tej
      mojej wybranki, stracić jako kobietę. Tym bardziej nie chciałbym mieć dziecka z
      byle kim, a partnerki życiowej szukac gdzie indziej.

      Co nie zmienia faktu, że do dziecka jeszcze nie dojrzałem pod żadnym względem...
      no, poza seksualnym, oczywiscie. Mam 27 lat i nei zamierzam miec dziecka przed
      późną 30stką/wczesną 40. Wyznaję zasadę, zresztą udowodnioną naukowo, że to
      dobry wiek dla ojca. A że wolę nie przebywać w towarzystwie dziewczyn w moim
      wieku (te już zaczynają coś przebąkiwać o dzieciach?) Cóż. Mi jest dobrze z 10
      lat młodszą dziewczyną, podoba mi się i fizycznie i psychicznie. Młodsze
      dziewczyny są dużo nowocześniejsze od tych w moim wieku, to dodatkowy atut.
      Nowoczesniejsze... mam na myśli głównie sprawy technologiczne, żeby nie bylo
      podejrzeń. Nie jakieś... społeczne.


      Pozdrawiam feministki, byle nie te skrajnie wojujące. I pozdrawiam wszystkie
      matki. Z wyjątkiem macior, oczywiście.
    • Gość: Aleksandra Re: macierzyństwo mnie obrzydza IP: 195.150.76.* 14.06.04, 15:31
      Ja nie chce miec dzieci....nie nadaje sie na matke,nie czuje zadnego powolania
      do macierzynstwa.....nie chce stracic najlepszych lat mojego zycia na
      zajmowanie sie domem, gotowanie facetowi jedzonka,takze popieram Ce i nie
      uwazam zebys byla akobieca........za pare lat ta kobieta bedzie zazdroscic
      Tobie...albo juz zazdrosci......ja nie chce stracic szansy na szzescie.....na
      saozadowolenie z siebie...a to jest dla mnie najwazniejsze...pozdrawiam
      wszystkie feministki......a zwlaszczza te z prawdziwego zdazenia
      • empeka Macierzyństwo brzydzi 14.06.04, 16:03
        Gość portalu: Aleksandra napisał(a):

        > Ja nie chce miec dzieci...

        Przcież piszesz nie na temat - to nie jest sondaż. Nie było pytania 'kto chce?'

        > pozdrawiam
        > wszystkie feministki......a zwlaszczza te z prawdziwego zdazenia

        Które to są?

        Pozdrawiam bez warunkow wstępnych
        Marta
      • brn Re: macierzyństwo mnie obrzydza 14.06.04, 22:45
        Aleksandra - zakładam, że jesteś jeszcze bardzo młodą osobą.
        Co ma wspólnego zajmowanie się dzieckiem z gotowaniem facetowi? To nie jest
        tożsame ;).
        Zazdrościć? Czego?
        Co dla Ciebie jest szczęściem? Zastanawiałaś się? Piszesz, że najważniejsze dla
        Ciebie jest samozadowolenie, ale nie wyjaśniasz co ono oznacza.
        Samozadowolenie, którym nie możesz się z nikim dzielić jest puste i z czasem
        zamienia się w nudę.
        Które feministki są "z prawdziwego zdarzenia", a które nie?
    • kraxa Re: macierzyństwo mnie obrzydza 18.06.04, 15:44
      Intensywnośc twojej negacji jest nieautentyczna.jak w coś wbijasz, to wbijasz,
      może nawet z poblażaniem a nie z takim zacietrzewieniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka