Dodaj do ulubionych

głosuj na kobiety????

IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 18:53
Obserwuj wątek
    • Gość: Magda Re: głosuj na kobiety???? IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 18:58
      Przepraszam za falstart.

      To znowu ja. Ostatnio przed wyborami do europarlamentu na jednym z autobusów
      zobaczyłam napis- GŁOSUJ NA KOBIETY- i poniżej lista nazwisk pewnej partii.

      Jestem ciekawa, co by się stało,jeśli na tym autobusie byłby napis GŁOSUJ NA
      MĘŻCZYZN?
      • ggigus Re: głosuj na kobiety???? 26.06.04, 21:17
        nic by sie stalo. Skoro jest malo kobiet w parlamencie, jest sensownym
        przekonywanie obywatel(k)i, aby sie przelamali (ly) i zaglosowali(ly) na
        kobiety.
        CO Ci przeszkadza ten napis? Jesli jakas partia chce w ten sposob dotrzec do
        kobiet i umieszcza je na swojej liscie, to mozesz nie glosowac na te partie,
        prawda?
        A po co napis Glosuj nam ezczyzn, skor duzo osob to robi - vide sklad
        parlamentu. Taki napis na autobusie kosztuje i po co dawac ogloszenie,
        dotyczace rzeczy, ktora robi wiekszosc, wybierajac mezczyzn na poslow.
        • Gość: Magda Re: głosuj na kobiety???? IP: *.acn.waw.pl 26.06.04, 21:40
          Nie twierdzę,że mi to przeszkadza, ale taki napis łamie zasady
          równouprawnienia. Sądzę,że gdyby było odwrotnie byłaby wielka burza, że ktoś
          namawia do szowinistycznych zachowań.
          • Gość: ggigus Re: głosuj na kobiety???? IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 12:25
            nie wiem czy taki napis lamie zasady uprawnienia. Gdyby te zasady obowiazywaly,
            to kobiety nie bylyby mniejszoscia w parlamencie.
            czyli w kwestii napisow powinno byc uprawnienie i nie wolno nawolywac do
            glosowania na kobiety, natomiat w kwestii reprezentacji kobiet w parlamencie
            juz zadnego rownouprawnienia nie potrzeba i niewazne, ze kobiety - choc
            stanowia polowe spolczenstwa - we wlasnej reprezentacji parlamentarnej moga
            byc mniejszoscia??
            To nie jest dla Ciebie zadna sprzecznosc? To nie pachnie juz w ogloe
            szowinizmem?
            • Gość: Piter Re: głosuj na kobiety???? IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 27.06.04, 15:04
              Droga Ggigi, wydaje mi sie, że trochę pomieszałaś pojęcia.
              Po analizie twojego postu można dojść do wniosku, że to twoje poglądy
              zalatują „szowinizmem płciowym”. Ponieważ, jak sądzę, efektem równouprawnienia
              jest nie reprezentowanie jakiejś grupy (mniejszości, czy większości) w
              parlamencie w stopniu do jej proporcjonalnej obecności w społeczeństwie, lecz
              prawo wyborcze bierne i czynne. Prawo do bycia wybieranym i do wybierania. I z
              obu tych praw kobiety w Polsce bez najmniejszych kłopotów wybierają.
              Problemem natomiast dla feministek jest to, że w większości „elektorat kobiecy”
              olewa nie tylko feministki, ale i kobiety jako kandydatki na reprezentantki,
              czego wyraz dobitnie daje wybierając mężczyzn.
              Gdyby zapanował, nie daj Boże, system reprezentowania społeczeństwa wg twojego
              pomysłu, to byłby to przejaw oderwanego od życia, opartego na wydumanych
              zasadach gwałcenia wolności w imię totalitarnej ideologii uszczęśliwiania ludzi
              na siłę przez wiedzącą wszystko najlepiej „przodującą siłę narodu”.
              Odpowiadając na twoje pytanie:
              „czyli w kwestii napisów powinno być uprawnienie i nie wolno nawoływać do
              glosowania na kobiety, natomiast w kwestii reprezentacji kobiet w parlamencie
              już żadnego równouprawnienia nie potrzeba i nieważne, że kobiety - choć
              stanowią polowe społeczeństwa - we własnej reprezentacji parlamentarnej mogą
              być mniejszością? To nie jest dla Ciebie żadna sprzeczność? To nie pachnie już
              w ogóle szowinizmem?”
              Odpowiem tak: w żadnym z postów nie zauważyłem postulowania zakazu
              propagowania kobiet jako kandydatek do sejmu, jedynie uwagę, że agitacja
              odwrotna (na mężczyzn) spotkałaby się z potępieniem feministycznych aktywistek,
              vide – akcja reklamowa „męskoszowinistycznego radia”, która wywołała również na
              tym forum żywą dyskusję. I fakt, że kobiet jest procentowo mniej w sejmie niż w
              społeczeństwie nie jest żadnym brakiem równouprawnienia, tylko czymś jak
              najbardziej normalnym. Gdyby było tak jak chcesz, wybory nie byłyby potrzebne.
              Byłaby to reprezentacja „kontraktowa”, nie mająca z wolnością, także kobiet,
              nic wspólnego. wspólnego szowinizmem pachną takie jak twój pomysły, co
              zaznaczyłem na wstępie.
              Dla zrozumienia problemu potrzebne jest zrozumienie różnicy pomiędzy
              reprezentatywnością a równouprawnieniem, między „parytetem” a wolnością.
              No i oczywiście odrobina dobrej woli.
              Powodzenia – P.

              • Gość: heksa Re: głosuj na kobiety???? IP: *.samorzad.uw.edu.pl 27.06.04, 20:05
                Problem też polega na tym, że kobietom utrudnia się dostęp to wysokich
                stanowisk, list wyborczych czy czasu antenowego.Nie jestem zwolenniczką
                parytetu, bo problem jest w mentalności Polaków. Dla większości z nas kobieta -
                prezydent jest błazenadą, podczas gdy w krajach zachodnich nie ma w tym nic
                dziwnego.Ale problem jest też w kandydatkach. Niewiele kobiet ma szanse
                zaistnieć w polityce(pozytywnie). Choć badania nad pracą parlamentarzystów
                ukazują, że więcej czasu spędzają w komisjach, pełnią te funkcje, które są
                czasochłonne, niemedialne i ciężkie (sekretarze komisji).
                Dlatego gadanie, że w Polsce jest równouprawnienie, bo mamy prawo wyborcze dla
                obu płci jest bzdurą. Ludzie głosują na znane nazwiska, z telewizji, reklam,
                gazet. Mało wśród nich kobiecych nazwisk.
                • Gość: f Re: głosuj na kobiety???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.04, 19:46
                  to nie tak - mamy rownouprawnienie.a reszta zalezy od siły przebicia. tak samo
                  jest z facetem - nie kazdy zostaie prezydentem. wazna jest siłaprzebicia. jesli
                  jej nie masz to nie wazne czy jestes kobieta czy meeszczyzna masz małe szanse
              • Gość: ggigus do Pitera IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.04, 12:53
                Nie, Piter, nieczego nie pomylilam. Problem w tym, ze mimo biernego prawa
                wyborczego dla kobiet wciaz malo partii czy organizacji decyduje sie, by
                kandydatka uczynic kobiete. Dlatego nie uwazam, ze napis glosuj na kobiety jest
                zly, poniwwaz ulatwi on realizacje biernego prawa wyborczego kobietom, ktore
                wparawdzie moga to robic, a jednak mimo to malo kandydatek wsrod kobiet.
                Czym innym jest prawo, a czym innym mozliwsoc korzystania zen. Albo chec, by to
                uczynic. Tutaj to raczej Ty pomieszales pojecia.
                Dla ciebie ciagle
                Ggigus , zadna Ggigi, drogi Piterku
                • Gość: ggigus Re: do Piterka PS IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.04, 12:55
                  Jesli uwazasz, ze mniejsza liczba kobiet w parlamencie niz mezczyzn jest
                  normalynm zjawiskiem, to chcialabym zapytac - dlaczegoz to?
                  Ggigus
                  • Gość: misiu Re: do Piterka PS IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 15:28
                    Mniejsza liczba kobiet w parlamencie jest zjawiskiem normalnym, ponieważ
                    znacznie mniej kobiet interesuje się polityką i zamierza się nią zajmować
                    zawodowo. Widocznie wolą inne zajęcia. Większość kobiet ma zresztą w nosie
                    feministyczne przesądy i głosuje na mężczyzn. Jest to zresztą widoczne i w
                    innych dziedzinach życia. Kobiety chętniej chodzą do mężczyzn-lekarzy
                    (zwłaszcza ginekologów!), chętniej załatwiają sprawy u urzędników niż
                    urzędniczek itd. Tak się bowiem dziwnie składa, że znacznie częściej kobieta
                    jest kobiecie wilkiem niż mężczyzna. :-)
                    • Gość: ggigus Re: do Piterka PS IP: 5.3R2D* / 129.187.254.* 29.06.04, 18:24
                      Misiu, a skad czerpiesz dane o tym, ile konbiet interesuje sie polityka?
                      Skad wiesz, ze kobiety wola chodzic do gon - mezczyzny? czyzbys sam tam tez
                      chadzal? to, ze Twoja zona ro robi, nie znaczy, ze wszystkie kobiety to robia,
                      Misiu.
                      Z ginekologami i polityka jest zupelnie inaczej, niz mylisz.
                      Aha, urzedniczek jest znacznie wiecej niz urzednikow, wiec latwiej chyba
                      dotrzec do kobiet w urzedzie,.
                    • Gość: ggigus Re: do Piterka PS IP: 5.3R2D* / 129.187.254.* 29.06.04, 18:24
                      Misiu, a skad czerpiesz dane o tym, ile konbiet interesuje sie polityka?
                      Skad wiesz, ze kobiety wola chodzic do gon - mezczyzny? czyzbys sam tam tez
                      chadzal? to, ze Twoja zona ro robi, nie znaczy, ze wszystkie kobiety to robia,
                      Misiu.
                      Z ginekologami i polityka jest zupelnie inaczej, niz mylisz.
                      Aha, urzedniczek jest znacznie wiecej niz urzednikow, wiec latwiej chyba
                      dotrzec do kobiet w urzedzie,.
                    • Gość: ggigus Re: do Piterka PS IP: 5.3R2D* / 129.187.254.* 29.06.04, 18:24
                      Misiu, a skad czerpiesz dane o tym, ile konbiet interesuje sie polityka?
                      Skad wiesz, ze kobiety wola chodzic do gon - mezczyzny? czyzbys sam tam tez
                      chadzal? to, ze Twoja zona ro robi, nie znaczy, ze wszystkie kobiety to robia,
                      Misiu.
                      Z ginekologami i polityka jest zupelnie inaczej, niz mylisz.
                      Aha, urzedniczek jest znacznie wiecej niz urzednikow, wiec latwiej chyba
                      dotrzec do kobiet w urzedzie,.
                      • Gość: misiu Re: do Piterka PS IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 21:24
                        Dzwoni Kowalski do lekarza i mówi:
                        - Panie doktorze, proszę szybko przyjechać. Moja żona ma chyba atak wyrostka.
                        - Niech się pan uspokoi, panie Kowalski. Przypominam sobie doskonale, że pięć
                        lat temu operowałem już pańską żonę z tego powodu. Nie spotkałem się jeszcze z
                        przypadkiem, aby u człowieka pojawił się drugi wyrostek.
                        - A czy nie spotkał się pan doktor z przypadkiem, żeby u człowieka pojawiła się
                        druga żona?

                        Czy Ty myślisz, króweńko, że jedyną kobietą, jaką znam, jest moja wielce
                        czcigodna małżonka? :-)
                        • Gość: ggigus Misienku slodki IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 23:52
                          tego nie wiem, ile kobiet znasz i mnie nie musisz sie chwalic.
                          Ale czy masz jakies dane co do czestotliwosci wizyt u gin. meskich i zenskich?
                          No bo slaby dowcip jest od danych oddalony o lata swietlne, moj maly Misiaczku.
                          • Gość: misiu Re: Misienku slodki IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.06.04, 09:34
                            Gość portalu: ggigus napisał(a):

                            > tego nie wiem, ile kobiet znasz i mnie nie musisz sie chwalic.

                            Toteż wcale nie zamierzam dzielić się tą informacją.

                            > Ale czy masz jakies dane co do czestotliwosci wizyt u gin. meskich i zenskich?

                            Mam takie dane, że WSZYSTKIE kobiety, jakie znam, wolą chodzić do ginekologów-
                            mężczyzn i załatwiać sprawy u mężczyzn. Zdają sobie bowiem doskonale sprawę z
                            tego, że kobiety są zawistne i niedelikatne. Zwłaszcza dla młodszych i
                            ładniejszych od siebie. Taka to już wredna, babska natura. ;-)

                            > No bo slaby dowcip jest od danych oddalony o lata swietlne, moj maly
                            > Misiaczku.

                            Trochę się dziwię, że nie dostrzegłaś związku, bo wyjątkowo prosty. Wydawało mi
                            się, że w sam raz dla Ciebie. Cóż, widocznie Cię przeceniłem.
                            • Gość: ggigus Re: Misienku slodki dalej IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 30.06.04, 12:03
                              Nie wiem, czy zamierzasz sie chwalic, ile to kobiet znasz, w kazdym razie Ty
                              zaczales omawiac ten palacy (Cie )problem, nie ja, kotku moj mily.
                              Co do ginekologow - bo ich znam - powiem Ci tak i w mojej ojczystej przychodni
                              i na studiach zawsze mialam klopoty, by sie dostac do kobiety - gin. Z facetami
                              nie bylo nigdy problemu. Ba, w mojej przychodni bylo nawet 2 facetow i dwie
                              kobiety.
                              Moze yyy znasz za malo kobiet, by sie jakos wartosciujco wypowiadac?
                              A wiesz, to ze mowie, ze dowcip jest slabym, nie znaczy, ze go nie pojelam. Ty
                              z kolei wydajesz nie rozumiec pojecia "slaby dowcip". Moze Slownik PWN pomoze??
                              caluski
                              • Gość: misiu Re: Misienku slodki dalej IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.06.04, 12:58
                                Mylisz się, króweńko na granicy. Poruszyłem ten palący Cię problem tylko
                                dlatego, że się o to bezpośrednio zapytałaś. Wcześniej posłużyłem się tylko
                                gołymi wnioskami, które z niego wypływają, a ściśle wiążą się z tematem wątku.
                                Dowcip zaś nie miał być konkursowy. Miał Ci tylko uświadomić, że jeśli ktoś ma
                                jedną żonę, to nie znaczy wcale, że jest to jedyna kobieta, jaką zna.
                                Przyjmij, że z racji kontaktów zawodowych i towarzyskich znam pewną liczbę
                                kobiet, a traf chciał, że również kilku ginekologów płci obojga i na tej
                                podstawie formułuję wnioski. Mogą się nie pokrywać z Twoimi i wcale z tego
                                powodu nie boleję, a wręcz przeciwnie. :-)
                                Buziaczki.
                            • Gość: mmm Re: Misienku slodki IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 01.07.04, 17:09
                              doswiadczenie "misia" jest skrajnie rozne od mojego. wiekszosc moich kolezanek
                              woli chodzic do kobiet - lekarzy. nie dlatego, ze uwaza ze sa merytorycznie
                              lepsze (czy gorsze) czy tez ze wzgledu na jakiekolwiek wady lub zalety
                              charakteru tychze kobiet-lekarzy ale dlatego ze, szczegolnie w przypadku
                              ginekologa, badanie przez lekarza-mezczyzne jest bardziej krepujace. byc moze
                              takie jest moje dswiadczenie bo wiekszosc moich kolezanek to mlode kobiety (do
                              30) a znajome misia - to kobiety po 50. starsze kobiety moga wybierac mezczyzn
                              z powodow ktore nie przyszly mu do glowy (np. jest to jedyna okazja zeby sie
                              pokazac nago facetowi, hi hi) tu faktycznie okazalam sie zlosliwa zgodnie z
                              jego teoria o kobietach ale jego tezy na temat ginekologow sa wyssane z palca
                              (tak samo jak moja dotczaca pan po 50)
                              • Gość: misiu Re: Misienku slodki IP: 5.2.* / *.chello.pl 01.07.04, 19:22
                                Och, tak. Doskonale mogę sobie wyobrazić środowiska, o których piszesz, ale ich
                                statystyczne znaczenie powoli się zmniejsza, za sprawą znaczącej migracji do
                                miast. :-P
                              • Gość: ggigus Re: Misienku slodki IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.04, 00:23
                                swieta racja, pani dobrodziejko!
                                pozdrawiam serdecznie
                  • Gość: Piter Re: do Piterka PS IP: *.elartnet.pl / 62.233.196.* 04.07.04, 13:50
                    Droga Gigusiu, owszem, przyznaję, że moim zdaniem mnniejsza liczba kobiet w
                    obecnym sejmie jest rzecza jak najbardziej normalną. Dlaczegóż - pytasz - owóż
                    daltegóż, że tak zdecydowali wyborcy, w większości kobiety. Czyżbyś nie
                    szanowała ich zdania? Czyżbyś, podobnie jak prominenci lewactwa, definiowali
                    wolny wybór tych osób, niezgodny ze zdaniem prominentów lewactwa,
                    jako "niedojrzałość do demokracji"? Przecie to centimeter od totalitaryzmu...
                    Normalnym zjawiskiem jest równiez mniejsza od statystycznej procentowa
                    liczebność w obecnym sejmie grubych (ech!0, łysych (nie dotyczy), czy nijakich
                    (także nie dotyczy).
                    Pozostaje wybór: wolność, albo parytety z totalitaryzmu rodem.
                    Pozdrawiam, przepraszając, że z niezawinionym przeze mnie opóźnieniem -
                    Piterek
            • Gość: f załosne wypociny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.04, 19:41
              wybory to demokracja - jak lud bedzie chciał to moze byc i 100% kobiet w sejmie
              i nikomu nic do tego!!!i oczywiscie ze takie napisy łamia zasady
              rownuprawinienia!
        • Gość: krish Re: głosuj na kobiety???? IP: 62.233.233.* 26.06.04, 22:30
          Twoja argumentacja powaliła mnie. chcę Ci przypomnieć, że w parlamencie mamy
          również mało karłów, inwalidów, homoseksualistów itp. czy jest sensownym więc
          głosowanie na nich z tego powodu?
          • Gość: graga Re: głosuj na inwalidow IP: *.ny325.east.verizon.net 27.06.04, 18:49
            A dlaczego nie moze byc takie haslo? Jesli od lat mozemy glosowac na
            mniejszosc niemiecka, ktora chce miec tych, ktorzy beda reprezentowac ich
            interesy, to dlaczego nie moga miec takiego prawa inwalidzi)oj przydala by im
            sie nawet nadreprezentacja), czy tez homoseksualisci? Osobiscie uwazam, ze
            haslo glosuj na kobiety bylo niezreczne, czego dowodem, ze zadowolona z pozycji
            polskich kobiet Magda momentalnie ujela sie za mezczyznami, przy okazji
            chcialam zwrocic uwage, ze kobiety w Polsce nie stanowia mniejszosci, chociaz
            natychmiast dowiem sie, zebym nie wypowiadala sie na kogo chca glosowac kobiety
            z Radia Maryja i hufcow Moherowych Beretow.
            • Gość: krish Re: głosuj na inwalidow IP: 62.233.233.* 27.06.04, 20:04
              nie zrozumiałaś. hasło może być nawet "głosuj na wenusjan". ja chciałem tylko
              pokazać, że fakt że ktoś jest kobietą, mężczyną, żydem, niemcem nawet
              mniejszym, karłem inwalidą czy kimkolwiek jeszcze NIE JEST, albo przynajmniej
              NIE POWINIEN być faktem wystarczającym żeby na niego głosować. a różne cuda się
              w tej materii wymyśla.
              • uli Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 13:45
                to zależy, z jaką grupą się utożsamiasz. jeśli jesteś karłem, to wierzysz, że
                karły lepiej znają problemy, z jakimi borykaja się ludzie niskiego wzrostu.
                dlatego głosujesz na kogoś takiego. dlatego lobby ludzi o niskim wzroście może
                przynajmniej próbować przeforsować pewne rozwiązania. z kobietami i meżczyznami
                sytuacja jest nieco bardziej złożona. ale: gdyby wszyscy parlamentarzyści
                rzeczywiście reprezentowali obywateli, którzy oddali na nich swój głos, może
                nie byłoby takiego ponadpartyjnego zniesmaczenia i fermentu wśród narodu? może
                jako naród nie wiemy, czego chcemy? boimy się popełniać błędy, i dlatego
                unikamy nowych rozwiązań? niestety nie da się zakonserwować i odciąć od reszty
                świata. np. w tej chwili niezależnie od płci mamy dostęp do internetu - i tutaj
                nie liczy się nasza płeć, lecz jakość poglądów pomysłowość. choćby na
                przykładzie tego forum widać, że żadna płeć nie ma monopolu na bycie
                specjalistą od opinii. a być może czynnik plci wiele by zmienił w polskim życiu
                politycznym, a w następstwie w samoocenie 'szarych obywatelek' (inne stereotypy
                kobiecości, większy zapał do działań, większa przedsiębiorczość i WIARA w
                sukces - szczęście rodzinne i samorealizacja nie są już antonimami).
                tak więc hasło jak hasło - sprawiedliwe.
                • Gość: krish Re: głosuj na inwalidow IP: 62.233.233.* 28.06.04, 17:18
                  jasne racja! niech kobiety głosują na kobiety. niech faceci głosuja na kobiety!
                  i niech karły głosują na karlice! ale GŁOSUJĄ!!! ja jestem tylko ABSOLUTNIE
                  przeciw przyznawaniu jakichkolwiek parytetów. bo to już jest chore.
                  • ggigus Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 17:27
                    ale dlaczego parytety maja byc chore? Parytety to sposob na przelamanie
                    obecnej, patowej sytuacji. Przelamanie jej sila, to fakt. To moze zabolec
                    meskie serce.
                    Podobnie wprowadzenie praw wyborczych dla kobiet bylo dla wielu mezczyzn na
                    pewno chorym pomyslem. W jednym z kantonow szwajcarskich kobiety uzyskaly
                    czynne i bierne prawo wyborcze dopiero pod koniec lat 70, chodzilo oczywisci i
                    prawo do jakichs lokalnych wyborow, (Szwajcarzy sa dumni z rozwinietej
                    demokracji lokalnej), ale jednak - tam kobiety nie mialy prawa wyborczego do
                    konca lat 70 ubieglego wieku!
                    • Gość: krish Re: głosuj na inwalidow IP: 62.233.233.* 28.06.04, 18:07
                      dlatego chore, że albo liczy sie wola wyborców, albo warunki brzegowe. chory
                      jest tez miłościwie nam panujący system d'Honta wybierania.

                      a dlaczego myślisz że parytet tylko dla kobiet? a homo, inwalidzi, karły,
                      blondyni - grup, którym moga przysługiwać jest duuużo.
                      • uli Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 20:10
                        homo, inwalidzi, karły to są mimo wszystko grupy rzędu max 5%. kobiet jest
                        ponad 50%. to nie jest marginalna grupka, której interesy mają dla państwa
                        jedynie prestiżowe znaczenie (no bo tak de facto jest, nikt nie liczy się z
                        opinią homo, inwalidów itp - są za mało liczni i nikt się nie boi, że tak jak
                        np. górnicy, przyjdą pod rząd z kilofami). kobiety to jest największa grupa w
                        kraju. co do czynnego i biernego prawa wyborczego - w rejonie, w którym
                        mieszkam jakiś pan postulował odebranie kobietom biernego prawa wyborczego.
                        trzeba być debilem, żeby postulować takie rzeczy - choćby właśnie dlatego, że
                        kobiet w rejonie w którym mieszkam, jest proporcjonalnie jeszcze więcej niż w
                        pozostałych regionach (wysoka śmiertelność górników, górnicy, hutnicy żyją
                        krócej). a jednak.
                        demokracja musi bronić swoich zasad, bo inaczej pogrążymy się w ciemnościach.
                        popieram słowa giggus: nawet jeśli musiałoby się to odbyć siłą.
                        • linda11 Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 20:19
                          Czy Wy nie przesadzacie? Ja głosowałam ostatnio na faceta
                          i nie chciałabym, żeby przez jakieś parytety zamiast niego
                          została wybrana- dajmy na to - A.Sobecka.
                        • Gość: krish Re: głosuj na inwalidow IP: 62.233.233.* 28.06.04, 20:24
                          za blondyni i blondynki? tez parytecik? dużo ich.

                          jakiś pan postulował odebranie kobietom biernego prawa wyborczego.
                          > trzeba być debilem, żeby postulować takie rzeczy

                          skoro tak, to mierzmy jedną miarą: w drugą strone też działa. trzeba w takim
                          razie być debilem, by postulować daną ilość kobiet w parlamencie z DEFINICJI.
                          to dokładnie objaw tej samej choroby - tylko biegun inny.


                          > demokracja musi bronić swoich zasad, bo inaczej pogrążymy się w ciemnościach.
                          > popieram słowa giggus: nawet jeśli musiałoby się to odbyć siłą.

                          oryginalne to nie jest. Lenin dość dawno to wymyślił...

                          a demokracja jest do dupy.
                          • uli to jedź do korei (n/txt) 28.06.04, 20:32
              • ggigus Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 17:33
                Dlaczego NIE MOZE byc to argument wystarczajacy? Jestem kobieta i chcialbym,
                zeby w parlamencie bylo wiecej takich samych kobiet jak ja. DLA MNIE to fakt
                wystarczajacy, plus oczywiscie partia, odpowiadajaca moim przekonaniom.
                • Gość: misiu Re: głosuj na inwalidow IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.06.04, 18:50
                  Jak chcesz więcej kobiet w parlamencie, to masz JEDEN głos. I ten swój JEDEN
                  głos możesz spożytkować głosując na kobietę. Jeżeli większość kobiet chce
                  głosować na mężczyzn, to mają również po JEDNYM głosie i to wyłącznie ich
                  sprawa, na kogo je oddadzą i nic Ci do tego. Widocznie z ich kalkulacji wynika,
                  że rządy kobiet wcale nie muszą być dobre dla kobiet.
                  • uli Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 20:14
                    i po to właśnie jest ta dyskusja, żeby przekonać kogoś innego, żeby oddał głos
                    na kobietę. wtedy będzie ggigus, ja i może jeszcze parę innych osób. siła
                    plotki jest ogromna:-) (joke)
                    • Gość: misiu Re: głosuj na inwalidow IP: 5.2.* / *.chello.pl 28.06.04, 20:58
                      A dopuszczasz do siebie myśl, że Wasze wysiłki przyniosą efekt odwrotny do
                      zamierzonego? Przecież zapoznając się ze sposobem argumentacji ggigus (już od
                      dość dawna) traci się ochotę na popieranie jakiejkolwiek kobiety w obawie, aby
                      Sejm RP nie utracił nawet tych resztek autorytetu, jakie mu jeszcze pozostały.
                      • ggigus Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 23:39
                        dzieki misiu, ze mi przypisujesz taka niezwykla moc moim argumentom!!
                        • Gość: misiu Re: głosuj na inwalidow IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 00:28
                          Czemu niezwykłą? Rzekłbym, że całkiem zwykłą. Taką samą moc posiada choćby
                          Endrju Lepper. Nie masz powodu unosić się dumą. :-P
                          • ggigus moja niezwykla moc 29.06.04, 14:08
                            tyle ze ja nie jestem politykiem, nie mam dostepu do mediow, a dla Ciebie mam
                            az tak niebezp. poglady!
                            • Gość: misiu Twoja niezwykla moc budzenia wesołości IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 15:12
                              Czy Ty nigdy nie wyleczysz się ze swojej manii wielkości? Niby dlaczego miałbym
                              uważać Twoje poglądy za niebezpieczne? Jeśli kilka osób, przeczytawszy tę
                              dyskusję, dojdzie do takich samych wniosków, jak ja i nie poprze kobiety w
                              wyborach, to nic złego się nie stanie. Przynajmniej z mojego punktu widzenia.
                              Nie dlatego więc pokusiłem się o komentarz, żeby zapobiec jakiemuś rzekomemu
                              niebezpieczeństwu :-D, a po prostu dlatego, że mam odmienny pogląd na tę sprawę
                              i jest to wystarczający powód do zabrania głosu.
                              • Gość: ggigus misiu sercu memu mily! IP: 5.3R2D* / 129.187.254.* 29.06.04, 18:20
                                Skoro piszesz:
                                A dopuszczasz do siebie myśl, że Wasze wysiłki przyniosą efekt odwrotny do
                                zamierzonego? Przecież zapoznając się ze sposobem argumentacji ggigus (już od
                                dość dawna) traci się ochotę na popieranie jakiejkolwiek kobiety w obawie, aby
                                Sejm RP nie utracił nawet tych resztek autorytetu, jakie mu jeszcze pozostały.

                                A ja czytam, co piszezs, Misiu! Jasnym dla mnie jest, ze - och, jakze mi milo -
                                wg Ciebie moge miec wplyw na auorytet Sejmu. I w przeciwienstwie do A. Leppera
                                bez midiow. Sila mych arguemntow jakze skuteczna jest.
                                Dzeki Misiu, lubie Cie!
                                duza buzka

                                • Gość: misiu króweńko słodka IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 21:15
                                  Cieszę się niezmiernie, że podbudowałem Twoje ego. :-D
                                  Nie wiem tylko, dlaczego od razu przypomniał mi się poniższy cytat:
                                  "Mea mieć czarną skórę i czarny mózg, a Kali jest donkey. [...] Sam pan wielki
                                  powiedział, że Kali jest donkey." :-)))

                                  • Gość: ggigus Misiasty IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.04, 00:03
                                    Oj, podbudowales, kochany!
                                    Ze znajdujesz mnie az tak niebezpieczna! No no...
                                    A dlaczego ten cytat Ci sie przypomnial? Spiesze z odpowiedzia: bo w swoim
                                    barwnym misiowym zyciu nie przebrnales poza zadna ksiazke oprocz wszystkich
                                    dziel H. Sienkiewicza .
                                    Ale pocieszam Cie, Misiu-pysiu, niektorzy tak maja i nie ma sie czego wstydzic.
                                    Zeby jeszcze cytat pasowal do kontekstu...
                                    Ale nic to, Misiaczku, rpobuj dalej, kiedys na pewno sie uda.
                                    • Gość: misiu Re: Misiasty IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.06.04, 09:13
                                      Sienkiewicz dlatego, żebyś nie miała problemów ze zrozumieniem. Niestety,
                                      nawet "W pustyni i w puszczy" to dla Ciebie zbyt wysoka poprzeczka, skoro nie
                                      pojmujesz związku z kontekstem. W takim razie następnego cytatu będę szukał u
                                      Brzechwy lub Makuszyńskiego. Po cóż nadwerężać Twoje i tak wątłe szare komórki
                                      (obie).




                                      • Gość: ggigus wiesz co, Misiu, IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 30.06.04, 12:05
                                        nudzti mnie ta bezsensowna wymiana zlossliwosci z Toba
                                        zegnaj Misiu, pocaluje Cie po pysiu, jakos tak spiewala Hanna Banaszak
                                        pa
                                        pa
                                        pa
                                        • Gość: misiu Re: wiesz co, Misiu, IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.06.04, 12:18
                                          Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                          > nudzti mnie ta bezsensowna wymiana zlossliwosci z Toba
                                          > zegnaj Misiu, pocaluje Cie po pysiu, jakos tak spiewala Hanna Banaszak

                                          A to już sama do siebie miej pretensje, że rozmowa jest dla Ciebie pretekstem
                                          do wymiany złośliwości, a nie argumentów. Nawet to rozumiem. Każdy kolekcjoner
                                          woli wymieniać się tym, czego ma zapas, a chować unikaty.

                    • Gość: graga Re: głosuj na inwalidow IP: *.ny5030.east.verizon.net 28.06.04, 21:02
                      Ja sama nie wiem jak sie ustusunkowac do parytetow. Ale narzekania, ze ja bede
                      glosowac na mezczyzne, a wybiora Sobecka nic nie pomoga. Demokracja. Nawet
                      ewentualne parytety uchwalilby wiekszoscia glosow organ ustawodawczy. Jak jest
                      w krajach Skandynawskich, czy tam byly parytety, czy trwala polityka
                      emancypujaca kobiety spowodowala, ze panie tam sa regularnie premierami,
                      stanowia niekiedy wiekszosc w rzadzie i "duza" mniejszosc w parlamencie.
                      • linda11 Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 21:08
                        >Ale narzekania, ze ja bede
                        > glosowac na mezczyzne, a wybiora Sobecka nic nie pomoga

                        Dwie bzdury w jednym zdaniu.Gratuluję.
                      • ggigus kraje skandynawskie 28.06.04, 23:38
                        Tam wprowadzono wlasnie parytety, choc na poczatku panowal silny, meski opor.
                  • ggigus Re: głosuj na inwalidow 28.06.04, 23:40
                  • ggigus dzieki za ojcowsko ton wyjasnien, 28.06.04, 23:42
                    ale Ty chyba nie rozumiesz zupelnie sensu mojej wypowiedzi.
                    Nie domagam sie wiecej ilosci niz jeden glos dla kobiet.
                    • Gość: misiu Re: dzieki za ojcowsko ton wyjasnien, IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 00:32
                      Z tego wniosek, że przeoczyłaś prosty fakt posiadania już przez kobiety tego,
                      czego się domagasz. Każda z nich ma jeden głos.
                      Może spróbujesz domagać się jakiejś kolejnej ważnej rzeczy, na przykład
                      przystąpienia do Unii Europejskiej?

                      • ggigus oj, misiu, misiu 29.06.04, 13:35
                        i tak mozna bez konca, prawdea? no to w ten oddalonyy o krok od nonsensu
                        sposob podyskutujesz sobie- moze i bardzo goraco - sam ze soba.
                        powodzenia
                        zycze
                        • Gość: misiu Re: oj, misiu, misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 15:17
                          Nie wiem, czy można tak bez końca. Co jakiś czas próbuję, bo nie tracę nadziei,
                          że kiedyś umysł Ci się otworzy i zrozumiesz pewne niedostępne Ci dzisiaj
                          sprawy. :-)
                          • uli Re: oj, misiu, misiu 02.07.04, 15:59
                            może lepiej by było gdybyś stracił nadzieję i nas nie oświecał?
                            przemyśl propozycję.
                            • Gość: misiu Re: oj, misiu, misiu IP: 5.2.* / *.chello.pl 02.07.04, 16:40
                              uli napisała:

                              > może lepiej by było gdybyś stracił nadzieję i nas nie oświecał?
                              > przemyśl propozycję.

                              Dla kogóż miałoby być lepiej? Komu i w czym ma pomóc brak oświecenia?
                              W imię czego mnie pozbawiać nadziei, Was pozostawiając w ciemnocie? ;-)
      • trevik Jak to co staloby sie? 29.06.04, 14:20
        Momentalnie zostaliby okrzyknieci szowinistami.
        Ja proponowalbym jeszcze wiekszy napis: GLOSUJ NA LUDZI MADRYCH, bo sadze, ze
        madrzy ludzie w Polskim parlamencie sa bardziej potrzebni niz zmiana proporcji
        plci wsrod poslow.
      • Gość: f MASZ RACJE!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.07.04, 19:42
        jak by był napis głosuj na meszczyzn to byla by zadyma!
    • Gość: zdziwiony Re: głosuj na kobiety???? IP: *.prawo.uni.wroc.pl 29.06.04, 14:06
      zwolenniczkom tego typu haseł bynajmniej nie chodzi z reguły o to by głosować
      na kobiety, ale o to, by głosować na feministki. A rożnica między kobietą a
      feministką jest jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym. Proponuję inne
      odkrywcze hasło: "Głosuj na frutarian", "głosuj na łysych", głosuj na
      półgłówków". W końcu półgłówki, by sparafrazować jedną z dyskutantek: "jeśli
      jesteś półgłówkiem, to wierzysz, że
      półgłówki lepiej znają problemy, z jakimi borykaja się ludzie niskiego
      inteligencji.
      dlatego głosujesz na kogoś takiego. dlatego lobby ludzi pólgłówków może
      przynajmniej próbować przeforsować pewne rozwiązania." Powtórzę po raz kolejny
      na tym forum: dla femifaszystek płeć jest niestety kategorią polityczną, co
      oczywiście jest bzdurą na resorach biorąc pod uwagę, jakie opinie na temat
      feminizmu ma wiele kobiet (i nie mam tu bynajmniej na myśli
      przysłowiowych "babć z Radia Maryja", chociaż nie widze powodu, dla którego ich
      poglądy miałyby mieć mniejsze znaczenie)
    • dokowski Zawsze głosuję na kobiety, jeśli to jest możliwe 29.06.04, 14:33
    • nadszyszkownik.kilkujadek Alez oczywiscie... 29.06.04, 17:18
      Jak laskaw byl powiedziec ksiadz Jankowski chyba: 'katolik powinien glosowac na
      katolika, a Zyd na Zyda...'. To taka sama logika.

      Moje ulubione milosniczki parytetow zapytam, co powiedza na parytecik: '98%
      kandydatow musza stanowic katolicy'. No dobra, opuszcze troche (bo nie wierze w
      to 98%) - 65% musza stanowic praktykujacy katolicy. 95% ochrzczeni...
      W koncu - czemu nie. Jak komus zalezy, to niech sie ochrzci. Latwiej, niz
      zmienic plec.
      • Gość: misiu Re: Alez oczywiscie... IP: 5.2.* / *.chello.pl 29.06.04, 18:28
        nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

        > Jak laskaw byl powiedziec ksiadz Jankowski chyba: 'katolik powinien glosowac
        > na katolika, a Zyd na Zyda...'. To taka sama logika.

        Powiedział to obecny przewodniczący Episkopatu, jego fluorescencja abepe
        Michalik. Reszta (tzn. logika) bez zmian. :-)
      • Gość: ggigus parytet dla katolikow?? IP: 5.3R2D* / *.lrz-muenchen.de 29.06.04, 18:31
        Nadszyszkoiwniku, jeszcze dzis!
        Ale w panstwie katolickim. My mamy panstwo swieckie, przypominam, bo widze, ze
        potrzeba.
        • nadszyszkownik.kilkujadek Re: parytet dla katolikow?? 29.06.04, 18:57
          > Ale w panstwie katolickim. My mamy panstwo swieckie, przypominam, bo
          > widze, ze potrzeba.
          Wlasciwie dlaczego potrzeba?

          Jesli na przyklad dla Ciebie osia swiata jest Twoja plec, to domagasz sie
          dystrybucji miejsc w parlamencie wg. plci. Ale dla znacznie wiekszej ilosci
          osob swiat obraca sie wokol Boga. Dlaczego wiec nie parytety wg. wyznania? To
          takie wazne... Gdyby w Irlandii Pln. wprowadzono parytety wg. wyznania i
          narodowosci, z pewnoscia panowalby tam laff, pis end hepines.
          • Gość: ggigus dlaczego potrzeba Ci przypomnienia IP: *.dip.t-dialin.net 29.06.04, 23:59
            Nadszyszkowniku, osia mojego swiata nie jest (moja??)plec. Nie wiem, skad
            bierzesz to przypuszczenie. Gdyby tak bylo, domagalybm sie np. 75 % udzialu
            kobiet w parl, bo kobiety sa:
            milsze
            madrzejsze
            robia mniej afer
            czesciej bywaja na posiedzeniach
            stukaja obcasikami
            nie klna (przyjajnmiej wiekszosc)
            nie pija piwa (fuj!)
            podoba im sie Seks w wielkim miescie
            itp.
            A ja domagam sie polowy kobiet w parl. bo taki jest sklad ludnosci. Nic na to
            nie poradze. Nawet starszych kobiet jest wiecej.
            A wokol czego obraca sie swiat zancznie wiekszej ilosci osob? Na Boga, skad
            wiesz, ze wokol Boga? Bo TWoj swiatjest tak skonstruowany i ma byc a priori ma
            byc swiatem innych? Dlaczego tak, na Boga??
            Nie wiem wokol czego sie obraca swiat znacznie wiekszej ilosci. Jakbym te
            znacznie wieksza ilosc przepytala, moglabym cos powiedziec. Ale ani nie pytalam
            ani nie mam danych o takich pytaniach.
            I to by bylo na tyle.
            • nadszyszkownik.kilkujadek Re: dlaczego potrzeba Ci przypomnienia 30.06.04, 03:05
              Ggigus, aż mnie rozczulasz.
              > A wokol czego obraca sie swiat zancznie wiekszej ilosci osob? Na Boga, skad
              > wiesz, ze wokol Boga? Bo TWoj swiatjest tak skonstruowany i ma byc a priori ma
              > byc swiatem innych? Dlaczego tak, na Boga??
              Dlaczego nie? Skoro jest ich więcej niż 70%, mogliby sobie uchwalić. A jednak
              nie uchwalają. Ciekawe czemu?

              Wzorem rozdziału Kościoła od Państwa postuluję utrzymanie rozdzielenia płci od
              Państwa. Płciowe politykowanie to widzenie ludzi przez ich genitalia. Myślenie
              cipą, innymi słowy.
              • Gość: ewa Re: dlaczego potrzeba Ci przypomnienia IP: *.acn.waw.pl 30.06.04, 09:07
                ggigus napisała: "bo kobiety sa:
                milsze
                madrzejsze
                robia mniej afer
                czesciej bywaja na posiedzeniach
                stukaja obcasikami
                nie klna (przyjajnmiej wiekszosc)
                nie pija piwa (fuj!)
                podoba im sie Seks w wielkim miescie
                itp."

                Zamilcz kobieto wreszcie, bo swoimi wypowiedziami umacniasz tylko stereoyp
                słodkiej idiotki.
                I zapamiętaj kobiety też lubią piwo i klną. Nie podniecają sie Seksem w obcym
                mieście i nie koniecznie stukają obcasikami. Jeśli to co napisałaś było na
                poważnie to ....szkoda słów. Jeśli uważasz się za feministkę i takie jak ty są
                inne, to wolę głoswać na faceta
                • Gość: ggigus och ,Ewo IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 30.06.04, 12:07
                  Tak mi strasznie przykro, ze nie masz poczucia humoru.
                  Ale nic na to nie moge poradzic.
                  pozdraiwam mimo to, bo do przyjecia pozdrowien poczucie humoru nie jest
                  potrzebne, prawda?
              • Gość: misiu Re: dlaczego potrzeba Ci przypomnienia IP: 5.2.* / *.chello.pl 30.06.04, 09:07
                Zawsze twierdziłem, że u znacznej liczby kobiet rozum mieści się mniej więcej w
                połowie długości. :-)))

              • Gość: linda Re: dlaczego potrzeba Ci przypomnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 09:34
                nadszyszkownik.kilkujadek napisał:
                > Wzorem rozdziału Kościoła od Państwa postuluję utrzymanie rozdzielenia płci
                od Państwa. Płciowe politykowanie to widzenie ludzi przez ich genitalia.
                Myślenie
                > cipą, innymi słowy.

                Feministki mogłyby rzeczywiście ocipieć ze szczęścia
                gdyby dostały te parę miliardów rocznie, jak "rozdzielony" Kościół.
                • nadszyszkownik.kilkujadek Słuszna słuszność... 30.06.04, 15:01
                  > Feministki mogłyby rzeczywiście ocipieć ze szczęścia
                  > gdyby dostały te parę miliardów rocznie, jak "rozdzielony" Kościół.
                  Masz rację. Mogłyby. A i cudzysłów na miejscu. Jakby na to nie patrzeć -
                  jesteśmy na forum 'feminizm', a nie 'rzeczywistość', więc mogłem sobie
                  pofantazjować.
                  W każdym razie nie wiem, czy i ile KK katolicki dostaje od RP. Ale... w końcu
                  jestem dyktatorem, królem niemal! Wybieraj zatem: zabieramy księżom, czy dajemy
                  feministkom. Spełnię dowolne Twoje życzenie (gdy tylko będę mógł).
                  • linda11 Re: Słuszna słuszność... 30.06.04, 19:51
                    >Wybieraj zatem: zabieramy księżom, czy dajemy
                    > feministkom. Spełnię dowolne Twoje życzenie (gdy tylko będę mógł).

                    Chwileczę! Co to za seksistowska dyskryminacja? Czy ja jestem
                    gorsza od jakiegoś rybaka? Mam prawo do trzech życzeń, i ani jednego mniej-
                    -forsę zabraną księżom, urzędasom powiatowym i innym darmozjadom(aj, ale mnie
                    język świerzbi) masz przeznaczyć na następujące cele :
                    1.Dzieci.
                    2.Dzieci.
                    3.Dzieci.

                    Wszystkie mają być uśmiechnięte, odkarmione i porządnie wyuczone.
                    Zrozumiano? To do roboty!
              • Gość: ggigus myslenie c... IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 30.06.04, 12:14
                I znowu pudlo, jak Ty to robisz, Nadszyszkowniku???
                Religie mozesz sobie wybrac, przestac wierzyc, zmienic, pomiwszac pare
                elementow.
                Plci - poza nielicznymi wyjatkami -nie da sie zmienic. Podobnie jest z
                konseksnwencjamim z posiadanie danej plci plynacacymi.
                Dlatego postulat o mysleniu via genitalai jest bez sensu.
                • nadszyszkownik.kilkujadek Re: myslenie c... 30.06.04, 15:03
                  Gość portalu: ggigus napisał(a):

                  > I znowu pudlo, jak Ty to robisz, Nadszyszkowniku???
                  Staram się jak mogę.
                  > Religie mozesz sobie wybrac, przestac wierzyc, zmienic, pomiwszac pare
                  > elementow.
                  W Ciebie też już przestałem wierzyć.
                  • Gość: ggigus o wiarze we mnie i o argumentach IP: 5.5R* / *.lrz-muenchen.de 30.06.04, 15:10
                    Nie musisz we mnie wierzyc, nie wiem czy by mi taka rola odpowiadala.
                    Ale mylisz zasadniczo konsekswencje posiadania plci ( a raczej tego, ze nikt
                    nie moze uniknac przypisania go do jednej z plci) z wolnym wyborem kazdej
                    osoby, dotyczacym religii.
                    Dlatego zamiast farmazonow o wierze we mnie, wolalabym, zebys sie odnosil do
                    rzeczy, ktore pisze. No chab, ze jak widac - poza mialkimi zlosliwosciami nie
                    masz nic do powiedzenia.
                    • nadszyszkownik.kilkujadek Wyluzuj... 30.06.04, 16:04
                      Po prostu ciezko mi zebrac ochote na rozmowe serio z Toba. Zwyczajnie nie
                      czaisz tego, co pisze, a mnie sie nie chce tego wyjasniac.
                      Nie przejmuj sie jednak - znakomicie sobie zdaje sprawe, ze to Ty jestes
                      przedstawicielka przytlaczajacej wiekszosci. Ja zas - mniejszoscia.
                      Jednoosobowa.
                      • ggigus rozmowa ??? 30.06.04, 16:11
                        Sluchaj Nadszyszkowniku, no to udziele Ci dobrej rady zyciowej.
                        Sa dwie szkoly - albo w dyskusji wyjasniamy sobie uprzejmie nazwajem, o co nam
                        chodzi, staramy sie przyjac do wiadomosci wyjasnienia przeciwnika w dyskusji. I
                        ewnwtulanie wykazac bledy w rozumowaniu drugiej strony itp.
                        Albo piszemy sobie a muzom o wiarze w kogos, itp. a kiedy jestesmy naciskani,
                        aby wcisnac z wlasnej wypowiedzi troche wiecej sensu, piszemy sobie milutko-
                        zwyczajnie nie czaisz tego, co pisze, a mnie sie nie chce tego wyjasniac.
                        Skoro nie masz ochoty na rozmowe ze mna, daj sobie po prostu spokoj. Bo inaczej
                        stosujesz dziwaczna taktyke - to podasz propozycje parytetu dla katolikow, to
                        sie wypowiesz o mysleniu c.. ( a dlaczego nie o mysleniu h..? To byloby ci
                        blizsze), to nie zauwazysz, ze mylisz dwie rozne sprway - dobrowolny wybor
                        religii i przymus plci.
                        Ale jakby co - nie masz ochoty wyjasnic mi, o co Ci chodzi. Bo ja z tej calej
                        masy dziwacznych pogladow, mieszania plci, wiary, pytan retorycznych i jeszcze
                        masy innych rzeczy w malo apetyczny bigosik, rzeczywiscie nic nie rozumiem.
                        Brawo, Nadszyszkownki, cel osiagniety w 100%
                        pozdrowienia ze zrozumieniem
                        • nadszyszkownik.kilkujadek No dobra, bede serio... 30.06.04, 17:32
                          ... ale nie beda to slowa mile. Trudno, sama o to prosilas.

                          Sugerowanie 'parytetu dla katolikow' bylo w zamysle ironia. Czyms tak
                          absurdalnym, jak zlote mysli jego fluorescencyjnosci Jankowskiego. Probowalas z
                          tym jednak polemizowac zupelnie serio. Rece mi opadly, ale trudno. Odbilas
                          rzecz argumentem, ze plec to nie religia. K... wiem, ze plec to nie religia.
                          Ale co z tego?! Moglbym Ci napisac, ze plci sie nie dziedziczy - a wyznanie
                          zwykle i owszem. Rase, majatek, system wartosci... W znaczeniu rozmaitym, ale
                          zawsze. Moglibysmy sie tak bez konca przerzucac. Tylko, ze to do niczego nie
                          prowadzi, my sie nie zrozumiemy.

                          Na koniec wytlumacze Ci, dlaczego sie nie rozumiemy. Twoje poglady sa sensowne
                          w kontekscie praw grupowych. My - Oni. Kobiety - Mezczyzni. Biali - Czarni.
                          Burzuje - Robotnicy. Wiele roznych podzialow, ale dualizm pozostaje. Jestes,
                          krotko mowiac, seksistka. Najbardziej wyrazista, moze oprocz Gragi, seksistka.
                          Byc moze w tzw. prawdziwym zyciu jestes zupelnie inna. Ba, nie watpie, ze
                          jestes inna. Wyrozumiala, zyczliwa i otwarta na ludzi. Ale z tego, co tutaj
                          piszesz, wynika, ze jestes seksistka. Zabiegasz o prawa dla grupy, z ktora sie
                          identyfikujesz. Ha! To bylbym w stanie zrozumiec. Status kobiet w
                          spoleczenstwie jest nizszy, niz uznalbym za sprawiedliwe, wiec rozumialbym Twoj
                          dyskomfort. Pies pogrzebany jest w motywacji, w uznaniu tej akurat linii
                          podzialu za najistotniejsza ze wszystkich - i w stawianiu swojej grupy poza
                          innymi.

                          Dla przykladu - za dziwaczne uznajesz to, ze inni ludzie moga sie *przede
                          wszystkim* identyfikowac z grupa w zupelnie innym podziale i zabiegac o
                          szczegolne prawa dla swojej paczki, poslugujac sie argumentacja zblizonej do
                          Twojej. Osobliwe. Historia XIX i XX wieku pelna jest ruchow spolecznych i
                          narodowych argumentujacych wlasnie w ten sposob.

                          Tytulem postscriptum. Slowo 'wiara w cos' nie musi koniecznie oznaczac
                          oddawania komus czesci boskiej. Takie zrozumienie tego slowa sugeruje Twoje
                          zdanie: "Nie musisz we mnie wierzyc, nie wiem czy by mi taka rola odpowiadala."
                          Jest taki poglad filozoficzny, zwany 'solipsyzmem', w mysl ktorego nie istnieje
                          nic, poza nasza wlasna swiadomoscia. Wszystko inne jest zjawiskiem. We wszystko
                          inne - wierzymy. Udatnie zilustrowal to Lem w jednym ze swoich opowiadan.
                          Innymi slowy: ot, po prostu zazartowalem sobie. Bo mnie tak naprawde nie ma i
                          moge robic to, co chce (to cytat).

                          Widzisz wiec, ze szanse na porozumienie i wyjasnienie sobie czegokolwiek mamy
                          bardzo male. Ja *rozumiem* o co Ci chodzi w tej dyskusji. Po prostu uwazam to
                          za niepotrzebne, szkodliwe - i, w mysl mojego swiatopogladu, zwyczajnie glupie.

                          Zyjemy na innych planetach i tak musi pozostac. Oczywiscie, moglbym mimo tego
                          zachowac pozory dobrego wychowania i odnosic sie do Ciebie z uprzejmym
                          dystansem. Ale kultura to podobo jeno konstrukt, wiec do kosza z nia! A tak
                          naprawde uznalem po prostu, ze nie zasluzylas sobie niczym na pogardliwe
                          traktowanie.
                          • ggigus Re: No dobra, bede serio... 30.06.04, 17:45
                            Co do parytetow dla katolikow - a skad moge wiedziec, co piszesz na serio, a co
                            nie??? Nie jestem Duchem Swietym. piszesz wiele rzeczy w podobnym tonie. A
                            zreszta odpowiedz mi na pytanie - po co w dyksusji serio zartobliwe argumenty o
                            parytetach dla katolikow, itp. no po co?
                            Nie o to chodzi, ze k..wiesz, ze plec to nie religia. Nadszyszkowniku,
                            przeczytaj, co napisze, zanim odpowiesz, oki?? Zrozum wreszcie - religie mozesz
                            sobie jako dorosla osoba wybrac, a plci nie.
                            YYY, czy jestem seksistka? nie sadze. nie domagam sie jakichs szczegolnych praw
                            da kobiet kosztem praw dla mezczyzn. doamgam sie wyrowniania praw dla kobiet,
                            bo kobiety maja wiele deficytow - w reprezentacji parl. chociazby. Nie chodzi
                            mi o to, aby kobiet bylo wiecej, ani nawet o, aby bylo ich dokladnie tyle samo.
                            Ale zeby bylo ich wiecej, duzo wiecej, niz jest ich teraz. Zeby sie stalo
                            normalne, ze kobieta moze rzadzic - jako posel czy szef. I zeby nikt niee
                            pisal, ze kobieta z racji bycia kobieta (plec!!) do pewnych rzeczy sie nie
                            nadaje, tylko dlatego, ze jest kobieta. Czy to seksimz? nie sadze.
                            co do mojego zdania, ze nie musisz we mnie wierzyc, ze mi taka rola by nie
                            odpowiadala. Uff, tym razem zrozumialam Cie jednak dobrze.
                            Ale ponawiam - skoro piszesz takie hihi ironiczne, wieloznaczne rzeczy, musisz
                            sie liczyc z tym, ze ktos to inaczej odbierze.
                            Cieszy mnie, ze Ty rozumiesz, o co mi chodzi. Moja w tym zasluga, nie sadzisz?
                            Ale problem polgea na tym ze ja Ciebie nie rozumiem, bo piszesz niejasno. Skoro
                            mnie rozumiesz, chyba wyrazam sie jasno?
                            • tad9 Re: No dobra, bede serio... 30.06.04, 18:55
                              ggigus napisała:

                              > Zrozum wreszcie - religie mozesz
                              >sobie jako dorosla osoba wybrac, a plci nie.

                              Zrozum wreszcie, że sporo ludzi nie traktuje płci "politycznie", a taki punkt
                              widzenia masz ochotę wszystkim narzucić. Jako "dorosła osoba" możesz sobie
                              założyć "Żeńską Partię Płciową", i wystawiać na listach same kobiety - jeśli
                              masz na to ochotę.

                              > YYY, czy jestem seksistka? nie sadze.

                              Ależ jesteś! Twoje postrzeganie świata koncentruje się wokół płci, w takich
                              obszarach, na które większość ludzi patrzy pod zupełnie innym kątem. Np takie
                              stwierdzenie:

                              > doamgam sie wyrowniania praw dla kobiet,
                              > bo kobiety maja wiele deficytow - w reprezentacji parl.

                              Czysty seksizm! Statystycznego obywatela interssuje ile w parlamencie jest
                              socjalistów, konserwatystów, czy libersałów, a Ciebie - ile jest kobiet! To się
                              nazywa "seksizm"
                              • Gość: ggigus do Tada o plci i polityce IP: 194.95.59.* 01.07.04, 14:37
                                problemem w posiadaniu plci nie jest jej polityczny wydzwiek i ja nie otym
                                pisalam.
                                NIektore z konsekwnecji bycia mezczyzna:
                                zarabia statystycznie wiecej, nosi spodnie, wyjatkowi: spodnice, nie maluje
                                sie, uwaza sie, ze lepiej prowadzi samochod, nie rodzi dzieci, ma wieksze
                                sklonnonsci do agresji, krocej zyje, czesciej pali, pije mocne alkohole i
                                czesciej umiera na zawal serca, duzo czesciej lysieje, z reguly nosi krotkie
                                wlosy (dlugie wlosy nosza gl. mlodzi ludzie i przedstawiciele wolnych zawodow),
                                jesli mial duza ilosc partnerow seks., to nie jest czyms zlym, jesli sie nie
                                ozenil - byl za bardzo wymagajacy, jesli gotuje - to tylko jako kucharz-mistrz,
                                nie codziennie, nie wolno mu plakac ani byc uczuciowym, nie musi wykonywac prac
                                domowych, jesli umie wykonywac robotki reczne, jest dziwny, statystycznie jest
                                wyzszy, ciezszy i jego mozg wazy wiecej, zdolny do krotkowtrwalych,
                                intensywnych wysilkow.

                                Konsekwencje bycia kobieta:
                                rodzi dzieci, statystycznie mniej zarabia, maluje sie statystycznie dosc duza
                                ilosc kobiet, powinna miec raczej malo partnerow seks., jesli nie wyszla za
                                maz, jest stara panna, ktorej nikt nie chcial, (przynajmnie w mniemaniu
                                otoczenia), powinna marzyc o dziecku, a widok dzieciecej pupy powininie ja
                                wzruszac, powinna umiec gotowac, powinna okazywac uczucia ,jest nizsza, jeej
                                mozg mniej wazy, i jest zdolana do dlugotrwalych, niezbyt intensywnych
                                wysilkow, lepiej znosi stres, rzadziej pali i rzadziej pije mocne alkohole.


                                Zebralam gl. stereotypy, rzadzace plcia. Zaden z nich nie jest zwiazany z
                                polityka, bo ani Ty ani Nadszyszkowik nie pojeliscie, o co mi chpodzi. Chodzi
                                mi o to, ze na plec - poprzez urodzenie sie - jestes skazany i nie masz
                                ucieczki z klasyfikacji k/m. Nie musisz byc katolikiem, mozesz byc
                                bezpanstwowcem, niem isusz pracowac ani miec rodziny, ale MUSISZ byc k albo m.
                                Plus bagaz stereoptypow. Udalo Ci sie pojac, o co mi chodzi?
                                Dlatego nie jestem seksistka, bo chociaz bardzo bys tego chcial, nie postrzegam
                                plci politycznie. Tylko mowie - od wielu rzeczy mozna uciec (religia, praca,
                                rodzina, paszport), ale od plci NIKT nie moze uciec. Jedna z pierwszych cech u
                                nowo poznanej osoby, jaka zauwazamy jest plec. tak jest i koniec. Masz dzieci,
                                o ile sie nie myle, wiec na pewnie zadbales o to, by jako niemowlaki mialy
                                ciuszki w odp. barwie - blekit dla chlopcow, roz dla dziewczynki. Czy widziales
                                kiedys zneskiego niemowlaka na niebiesko? czy odwazaylbys sie ubrac syna, o ile
                                go masz, jako niemowle na rozowo? Czy odwazlbys sie ubrac swojego syna - jako
                                dziecko - w stroj dziewczynki? Czy cieszylbys sie, gdyby Twoj syn bawil sie
                                lalkami, robil na drutach? Te same pytanie moglabym zadac - odwrajacjac role,
                                ubior i zabawki -, gdybys mial corke(i). Znam odpowiedz na te pytanie i Ty tez
                                je znasz. Ale nie nazywaj tego seksizmem, bo to nie jest seksizm. To
                                konstatacja faktow.
                                Czy widziales osobe, ktorej plci nie mogles od razu okreslic? To sie zdarzylo
                                kazdemu przyn. raz w zyciu. I jak sie wtdy czules? cos bylo z nim/nia nie tak,
                                prawda?
                                dodam z wlasnego dosw., ze jako nastolaktka scinalam wlosy na b. ktorko i
                                mialam niezly ubwa, kiedys mnie staruszkowie prosili - mlodziencze, skaju mi
                                bilet.
                                A dlaczego wiekszosc ludzi nie toleruje zwiatzko homoseks? Bo to wg nich
                                zaburzenie odwiecznego porzadku plci, jaki znamy i z ktorego nikt nie moze
                                uciec.
                                Ale poszlam do domu i zaczelam zapuszczac wlosy i nigdy ich na zapalkie nie
                                scielam, jak mnie mlody facet wzial za chlopaka.
                                Tyle o plci sposobie jej oppostrzegania. Nie politycznym, bo nie otym pisalam.
                                Podstawa zrozumienia czyichs postow jest ich DOKLADNE przeczytanie.I przestan
                                mi wmawiac to, czego nie uwazam.
                                Mam nadzieje, ze pojales wreszcie - a moze dopiero zaczynasz? - o co mi chodzi.
                                pozdrawiam
                                • tad9 Re: do Tada o plci i polityce 01.07.04, 15:44
                                  Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                  (....)
                                  > Mam nadzieje, ze pojales wreszcie - a moze dopiero zaczynasz? - o co mi
                                  chodzi.

                                  Ależ wiem o co Ci chodzi, i właśnie dlatego z Tobą się nie zgadzam (nie chodzi
                                  o to, że nie zgadzam się co do tego, że ludzie różnią się płcią. Chodzi mi o
                                  to, co z tym faktem wyczyniasz w odniesieniu do polityki). Problem polega na
                                  tym, że to Ty nie masz pojęcia o czym pisze Nadszyszkownik, czy ja.
                                  Jest gorzej niż myślałem!

                                  > pozdrawiam
                                  • Gość: ggigus Re: do Tada o plci i polityce IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.04, 21:10
                                    skoro o moich wypowiedziach piszesz:

                                    Zrozum wreszcie, że sporo ludzi nie traktuje płci "politycznie", a taki punkt
                                    widzenia masz ochotę wszystkim narzucić. Jako "dorosła osoba" możesz sobie
                                    założyć "Żeńską Partię Płciową", i wystawiać na listach same kobiety - jeśli
                                    masz na to ochotę.
                                    Ależ jesteś! Twoje postrzeganie świata koncentruje się wokół płci, w takich
                                    obszarach, na które większość ludzi patrzy pod zupełnie innym kątem.

                                    to znaczy, ze rzeczywiscie nie rozumiesz, o co mi chodzi. Nie chcesz czy nie
                                    portafisz??

                                    • ggigus jeszcze do Tada 01.07.04, 21:16
                                      dodam ,jeszcze, SEPCjALNIE pisalam o roznicach niepolityczynch, aby Ci wplyw
                                      faktu posiadani plci na kazdego uwidocznic. Ale mimo to nie pomoglo...
                                      szkoda
                                      • tad9 Re: jeszcze do Tada 02.07.04, 15:49
                                        ggigus napisała:

                                        > dodam ,jeszcze, SEPCjALNIE pisalam o roznicach niepolityczynch, aby Ci wplyw
                                        > faktu posiadani plci na kazdego uwidocznic. Ale mimo to nie pomoglo...
                                        > szkoda

                                        Teraz jestem naprawdę zdumiony. Ty naprawdę nie masz najmniejszego pojęcia o
                                        czym pisał Nadszyszkownik (czy ja). Zdumiewające!
                                        • Gość: ggigus mam pojecie, IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 18:34
                                          ale Ty nie zrozumiales mnie. Nie pisalam do Nadszyszkownika o "skazaniu " na
                                          plec w wymairze politycznym. Ty moje slowa tak odczytales, to zdumiewajace, ale
                                          to nie moja wina, ze drogi Twojego umyslu sa takie.
                                          pozdrawiam
                                • sagan2 Re: do Tada o plci i polityce 01.07.04, 16:01
                                  Ggigus, a jak chcesz sie pozbyc rasy?
                                  czy uwazasz za uprawnione dokladnie takie samo rozumowanie (jak Twoje dotyczace
                                  kobiet) w odniesieniu do "ludzi innej rasy"?
                                  • Gość: ggigus Re: do Tada o plci i polityce IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.04, 21:04
                                    przykro mi, ale nie rozumiem Twojego pytania!!
                                    nie pisalam o innej rasie
                                  • ggigus Re: do Tada o plci i polityce 01.07.04, 21:30
                                    Sagan, roznice w plci sa podstawowym kryterium roznicacym ludzi. Nie wiadomo
                                    tylko, dlaczego tak jest, dlaczego sa one tak silne. Nikt tego nie wie. Jakbym
                                    to wiedziala, dostalabym pewnie Nobla. eh...
                                    Nie pisalam o innej rasie. Nie lubie, kiedy mi sie wamawia rzeczy, ktorych nie
                                    pisalam.
                                    • sagan2 Re: do Tada o plci i polityce 02.07.04, 08:40
                                      nie pisalas o rasie, to przeciesz oczywiste.
                                      ale pisalas o rozroznieniu ludzi ze wzgledu na czynnik (plec), ktory ma sie od
                                      urodzenia, ktorego nie mozna sie pozbyc, ktory determinuje w jakis sposob zycie,
                                      wokol ktorego narastaja stereotypy (czesto krzywdzace).
                                      Ty pisalas o plci, wg mnie dokladnie te same argumenty mozna by uzyc w stosunku
                                      do rasy. tez sie z nia rodzisz, rozroznia ona Cie od innych ludzi, w jakis
                                      sposob wplywa na Twoje zycie, narastaja wokol niej stereotypy...
                                      czy uwazasz, ze Twoja argumentacje mozna zastosowac do rasy rowniez?
                                      bo ja, z zasadaniczego punktu widzenia (Twoje wyznaczniki, dlaczego plec jest
                                      podstawowym kryterium rozniacym ludzi), nie widze roznicy miedzy rasa a plcia
                                      (powtarza, ze wzgledu na Twoje wyznaczniki!)
                                      • tad9 Re: do Tada o plci i polityce 02.07.04, 15:52
                                        sagan2 napisała:

                                        (Twoje wyznaczniki, dlaczego plec jest
                                        > podstawowym kryterium rozniacym ludzi), nie widze roznicy miedzy rasa a plcia
                                        > (powtarza, ze wzgledu na Twoje wyznaczniki!)

                                        A ponadto nadwyraz wątpliwe wydaje mi się odrzucanie przez Giggus religii jako
                                        czynnika różnicującego. Twierdzi ona, że "religię można zmienić". I co z tego?
                                        Poglądy polityczne także, a jednak w sferze politycznej poglądy są stosowanym
                                        kryterium różnicowania.
                                        • sagan2 Re: do Tada o plci i polityce 02.07.04, 16:06
                                          akurat jesli chodzi o religie (jak i poglady polityczne), to *chyba* wiem, o co
                                          chodzi.
                                          o fakt, ze nie jest ona sztywno zdeterminowana od naszych narodzin az do naszej
                                          smierci. jesli ktos czuje sie "dyskryminowany" lub "roznicowany" przez religie,
                                          to moze zwyczajnie "pozbyc sie" tego wyroznika.
                                          oraz kolejna sprawa - religii na ogol NIE widac po czlowieku (poza przypadkami,
                                          gdy religia okresla wyglad). patrzac na statystycznego europejczyka nie wiesz,
                                          jakiej jest religii (lub jakie ma poglady polityczne). nie definiujesz go "od
                                          pierwszego spojrzenia" jako chrzescijanina, katolika, ateisty.
                                          z plcia (i z rasa!!!) jest inaczej.
                                          to wyznacznik, ktorego NIE mozna (na ogol - patrz jacko...) sie pozbyc i ktory
                                          widoczny jest na pierwszy rzut oka (znowu - w generalnej wiekszosci przypadkow).
                                          ktos patrzy na murzyna i mysli "brudas" lub na kobiete - "baby do garow"...
                                          tak zrozumialam wywod Ggigus, choc moge sie mylic.
                                          • tad9 Re: do Tada o plci i polityce 02.07.04, 16:10
                                            sagan2 napisała:

                                            > tak zrozumialam wywod Ggigus, choc moge sie mylic.

                                            Dobrze zrozumiałaś wywód Giggus. Rzecz w tym, że łączy ona płeć z reprezentacją
                                            polityczną, i wydaje się jej to tak naturalne, że najwyraźniej nie jest w
                                            stanie pojąć, że można widzieć to zupełnie inaczej.
                                            • Gość: gigus do Tada!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 18:39
                                              Nie jest sedzia i nie mozesz orzejkac o omoich pogladach w sposob absolutny,
                                              tzn nie mozesz pisac Ty, co co mi chodzi. to nonsens.
                                              nie byles w stanie zrozumiec moich slow, wyjasnilam to w innym poscie.
                                              i daruj sobie na przyszlosc opnie o tym co ja sadze. co ja sadze, moge napisac
                                              tylko ja. Ty mozesz mnie najwyzej zacytwoac, a nie streszczac!!!!w dodatku
                                              blednie.
                                              • tad9 Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! 02.07.04, 18:43
                                                Gość portalu: gigus napisał(a):

                                                > Ty mozesz mnie najwyzej zacytwoac, a nie streszczac!!!!w dodatku
                                                > blednie.

                                                A w którym miejscu się pomyliłem? Stwierdzasz, że kobiety i mężczyźni się
                                                różnią, i wyciągasz z tego wnioski w odniesieniu do sfery polityki.
                                                • Gość: ggigus Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 18:46
                                                  podaj cytat
                                                  • tad9 Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! 03.07.04, 07:53
                                                    Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                                    > podaj cytat

                                                    Traktowanie podziału płci jako kwestii politycznej:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=13755086&a=13766666
                                                  • Gość: ggigus Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.04, 14:12
                                                    no wlasnie, pisalam o skladzie spol - sa w nim i kobiety i mezczyzni i
                                                    mniejszosci seks. czy etniczne, niepelnosprawni itp. i wszyscy oni maja prawo
                                                    do reprezentacji. Propozycja partii dla niepelnosprawnych jakos nie wywolala u
                                                    CIebie oburzenia. Minejszsoc niemiecka ma tez swoja reprezentacje w Sejmie. I
                                                    co? protestujesz? przeciez jest ich tak malo!
                                                    Natomiat Ty wziales moje slowa ( w innym konteksice wpyowiedziane nb) o tym,
                                                    ze od plci nie m ozna uciec, od podzialu na m/z jako deklaracje polityczna,
                                                    stad oskarzenie o seksizm i takie inne. Nieslusznie, bo pomyliles moje
                                                    wypowiedzi, ich sens i to znacznie.
                                                    I sowjap omylke wziales za prawde absolutna.
                                                  • tad9 Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! 03.07.04, 14:39
                                                    Droga Giggus, utwierdzasz mnie w przekonaniu, że DOSKONALE zrozumiałem o co Ci
                                                    chodzi. Potwierdzasz, to każdym swoim postem.


                                                    Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                                    > no wlasnie, pisalam o skladzie spol - sa w nim i kobiety i mezczyzni i
                                                    > mniejszosci seks. czy etniczne, niepelnosprawni itp. i wszyscy oni maja
                                                    >prawo do reprezentacji.

                                                    Otóż, to - łączysz płeć z "prawem do reprezentacji politycznej".

                                                    >Propozycja partii dla niepelnosprawnych jakos nie wywolala u
                                                    > CIebie oburzenia. Minejszsoc niemiecka ma tez swoja reprezentacje w Sejmie. I
                                                    > co? protestujesz? przeciez jest ich tak malo!

                                                    Nie wywołuje u mnie oburzenia także propozycja "Parii Kobiet". Mam za to wiele
                                                    do zarzucenia pomysłowi parytetów, czy to płciowych, czy to dla
                                                    niepełnosprawnych, czy to dla mniejszości niemieckiej. Przepis dający tej
                                                    mniejszości fory, uważam za błąd.

                                                    > I sowjap omylke wziales za prawde absolutna.

                                                    Nie pomyliłem się. Rozumiem Cię wprost świetnie.
                                                  • Gość: ggigus Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.04, 20:45
                                                    no to wyjasnij mi, dlaczego zarzuciles mi seksizm DOPIERO po mojej wypwoedzi i
                                                    tym, ze nie mozna uciec od plci?
                                                    wczesniej to jakos Ci nie wpadlo do glowy<?
                                                  • tad9 Re: do Tada!!!!!!!!!!!!!!! 04.07.04, 09:06
                                                    Gość portalu: ggigus napisał(a):

                                                    > no to wyjasnij mi, dlaczego zarzuciles mi seksizm DOPIERO po mojej wypwoedzi
                                                    i
                                                    > tym, ze nie mozna uciec od plci?
                                                    > wczesniej to jakos Ci nie wpadlo do glowy<?


                                                    Ten motyw pojawił się dopiero w Twojej wymianie zdań z Nadzyszkownikiem (tak
                                                    myślę - może coś mi umknęło), ja pociągnąłem go dalej.
                                                • nadszyszkownik.kilkujadek To proste... 02.07.04, 22:34
                                                  ... jak byś rozumiał, to byś przytakiwał. Skoro się nie zgadzasz, to znaczy, że
                                                  nie rozumiesz.
                                                  • Gość: ggigus nastepny?? IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 23:52
                                                    przeciez nie przytakuje, a wie lepiej, co ja mysle
                                                    jeszcze nie wpadly w oko dopuszczalne granice absurdu??
                                                  • Gość: ggigus tzn. IP: *.dip.t-dialin.net 03.07.04, 00:33
                                                    nie wymagam przytakiwania. ale nie ma sensu pisanie mi, co mysle, tym bardziej
                                                    blednie i traktowanie swoich - Tadowych - wywoadow jako prawde ablolutna nt.
                                                    moich pogladow. A zreszta istnieje jeszcze technika cytatu, o wiele
                                                    wydajniejsza niz czyjes opinie o nieswoich pogladach.
                                                    granice dopuszczalne dla absurdu sa dawno przekroczone
                                      • Gość: ggigus rasa a plec IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 18:32
                                        juz wiem, o co Ci chodzi.
                                        oczywscie, ze roznica miedzy rasa a plcia jest spora.
                                        obawiam sie, ze masz na mysli raczej kolor skory, ktorego owszem nie mozna
                                        zmienic.
                                        bo np. rasa kaukaska - tak nazywaja sie fachowo Europejczycy - ma wiele odmian
                                        i pododmian. do rasy kauskaskiej zaliczam sie ja - ciemne oczy, ciemne wlosy,
                                        jasna cera i moja kolezanka kasia niebieskie oczy , jasna cera, blond wlosy
                                        budowe ciala pomijam, bo jeszcze wiecej czynnikow dochodzi.
                                        ale z kolorem skory jest tak- mozesz byc np. Murzynem z Afryki, Murzynem ze
                                        Stanow, Murzynem z Niemiec czy z Holandii czy Francji i jako osoba urodzona w
                                        danym kraju, mowic w jezyku bez akcentu, miec odp. paszport itp
                                        wiec rasa - a raczej kolor skory - nie jest koniecznie jednowymiarowa jak plec.
                                        Tzn. Murzyn czarny jak heban moze byc Europejczykiem, ba w co b. cywlizowanych
                                        krajach (Francja) obywatelem EU, jak Ty i ja.
                                        pozdrawiam
                                        ps. obawiam sie, ze cale nieporozumienie wyniklo za sprawa nadszyszkownika,
                                        ktory pisal o parytecie dla katolikow. Ja jako argument anty dla parytetu dla
                                        katolikow - religie mozna wybrac, nawet jej siep ozbyc - podalam plec, bo jej
                                        wybrac nie mozna a juz pozbyc sie zupelnie nie. Chodzilo mi o nonsensownosc
                                        arg. parytet dla grupy katolikow! nie myslalam o plci w kat. polityczycznych.
                                        Ale ten argument pojaly zbyt politycznie Tad.
            • trevik Re: dlaczego potrzeba Ci przypomnienia 30.06.04, 10:32
              No to dlaczego tych 75% jeszcze nie maja ?

              Wiem - to wszystko partie, wyborcy (a wsrod nich kobiety w 50%) to debile. Nie
              ma innego racjonalnego wyjasnienia na usprawiedliwienie tak postawionej tezy.

              A twoj swiat, przynajmniej ten opisywany na forum GW naprawde kreci sie wokol plci.
      • dokowski Nie zrozumiałaś, ten apel jest do mężczyzn 30.06.04, 09:50
        nadszyszkownik.kilkujadek napisał:

        > katolik powinien glosowac na katolika, a Zyd na Zyda... To taka sama logika.

        Jak widzisz, logika nie jest taka łatwa jak Ci się zdawało.
    • Gość: wikul Re: głosuj na kobiety???? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.07.04, 00:42
      Lepiej na schabowe kotlety !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka