Dodaj do ulubionych

nowa kampania społeczna

09.11.12, 09:53
Instytut Spraw Publicznych, promującej w necie równe szanse kobiet i mężczyzn w życiu domowym i publicznym. Kampania jest częścią projektu "Partnerstwo – równe szanse dla kobiet i mężczyzn", finansowanego przez Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe.
www.youtube.com/watch?v=jAOVNzPC8lA
Obserwuj wątek
    • cytrynowe Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 21:22
      Nie podoba mi się, nie ma pozytywnego przekazu. Przesłanie rozumiem, że mamy się dzielić obowiązkami ze strachu, a nie bo to fajne i zmienia świat i nas na lepsze.
      • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 21:59
        Ja się też zastanawiam jak wyglądał briefing dla agencji??? o co chodzi? problem nie jest to, że partnerzy sobie obowiązki wyrywają z rąk, przyczynną rozwodów też nie brak ścisłego podziału obowiązków domowych między małżonkami ?.
        • berta-death Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 22:15
          > Ja się też zastanawiam jak wyglądał briefing dla agencji???

          Pewnie w ogóle takiego nie było. Niewykluczone, że nawet nie wiedzą co to jest takiego. Przecież w agencjach reklamowych ani działach reklamy i promocji nie pracują profesjonalni reklamowcy. Ci co pracują to znają problem z seriali, gdzie zasiadają kreatywni i robią burze mózgów kto wymyśli najoryginalniejszy spot, albo sobie kradną pomysły nawzajem. A potem odtwarzają co widzieli.
          W PL to ze świecą szukać szkół kształcących w tym kierunku. A i doświadczeń nie ma za bardzo gdzie zdobywać w przypadku jakby ktoś chciał od razu zdobywać praktyczną wiedzę z pominięciem formalnej edukacji.
          • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 22:35
            a-ha:) to się teraz dowiedziałam jak wygląda praca w agencjach reklamowych, zwłaszcza tych sieciowych:) pracowałam przez 7 lat w agencjach reklamowych i przez 3 PR, potem w dziale reklamy duńskiej korporacji i miałam chyba szczęście pracować z bardziej kompetentnymi osobami, niż te które opisujesz:). Prawdą jednak jest, że reklamą spęczaną te agencje się nie zatamowały i pojęcia nie mam kto je robi, biorąc pod uwagę mały budżet jaki jest zawsze na społeczną reklamę to chyba w ogóle żadna agencją tego nie tworzy, tylko ktoś z łapanki kto robi to bo ma puste portfolio i gotów jest pracować za darmo byle tylko mieć jakiś "dorobek" i dzięki temu szukać zleceń płatnych. Nie mogę znaleźć kto stoi za tym spotem, tym bardziej podejrzewam, że to nie może być ani agencja reklamowa, ani dom produkcyjny.
            • berta-death Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 23:40
              Ja kiedyś nie dostałam pracy w agencji reklamowej przez moje branżowe wykształcenie. Niedoszłemu szefowi to się nie spodobało na wstępie, bo jak to ujął oni nie chcą takich z teoretyczną wiedzą, którzy będą im się wymądrzali. Zwłaszcza takich od obsługi klienta, którzy mają tylko przyjmować zlecenia a nie negować pomysły klientów. Bo jak klient stwierdzi, że chce mieć w reklamie ulubionego aktora żony to się mu go daje. Najwyraźniej musieli mieć już kogoś kto miał na ten temat inne zdanie, tylko coś poszło nie tak. Nie potrafił powiedzieć jak się potem klientowi tłumaczą z tego, że kampania reklamowa nie wypaliła. Na pytanie dlaczego w takim razie ogóle mnie na rozmowę zaprosił, stwierdził, że dlatego, że cv było oryginalne i chciał się czegoś więcej dowiedzieć o studiach, które skończyłam. Mógł się telefonicznie zapytać albo sobie w internecie znaleźć stronę uczelni.
              Być może, że to wyjątek, zresztą firma średnio im przędła do czego sam się przyznał. Ale z drugiej strony jak się patrzy na te reklamy telewizyjne, to masakra jest. Od początku do końca, łącznie z miejscem w ramówce, w które to jest wsadzone. Podejrzewam, że tematyka grupy docelowej jest im całkowicie obca. O internetowych nawet nie wspomnę.
              • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 00:37
                Przyznaję nie śledzę obecnie rynku branży agencji typu full service, nie wiem czy są jeszcze sieciowe agencji międzynarodowe, czy już się pozamykały, a na rynku zostały samozwańczy właściciel agencji reklamowych, którzy pojęcia o reklamie nie mają, ale się znają, bo Polacy na wszystkim znają się najlepiej intuicyjnie:). Ja nie wiem jakiego typu firmy ty nazywasz agencjami reklamowymi, bo ja sieciowki mam na myśli czyli zachodnie przedstawicielstwa w Polsce: Grey, Publicis, BBDO, Euro RSCG, Saatchi&Saatchi, Ogilvy, Leo Burnett, McCann ect. Ewentualnie agencje założone prze dyrektorów kreatywnych, którzy wyszli z takich agencji jak np PZL czy Eskadra. Ja rozumiem, że są firmy, które szumnie sie agencjami reklamowymi nazywają, a ani nie brifują ani nie fokusują, nie mają działu medialnego,produkcyjnego ani strategicznego, a w kreacji pracuje mniej niż 10 osób. Tylko to nie są agencje full service przygotowane do tego, aby prowadzić kampanie ATL, co najwyżej BTL i to tez tylko B2B o ile w ogóle;).
                • berta-death Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 01:03
                  To było parę lat temu. Wtedy na rynku przeważały drobne kilkuosobowe firmy. W zasadzie nie było za bardzo komu robić jakiś szumnych kampanii reklamowych. Korporacje zazwyczaj radzą sobie z tym same a mniejszych firm nie stać na nic poważniejszego. Tak czy owak nikt nie był zainteresowany pracownikiem z profesjonalnym wykształceniem. Zdaje się, że zatrudniano bardziej po koleżeńsku i rodzinnie, niż na zasadzie profesjonalnej rekrutacji. Na innych absolwentów reklamowych kierunków też popytu nie było.

                  Nie mniej jednak jak patrzę na to co się dzieje na reklamowym rynku, pod względem tego co firmy produkują, to spokojnie można by to wszystko zebrać do kupy i napisać podręcznik jak nie powinna wyglądać reklama. Nie ma bata, żeby to co można spotkać w mediach, miało jakiekolwiek przełożenie na wzrost sprzedaży, czy chociażby rozpoznawalności marki. To wszystko jest na zasadzie sztuka dla sztuki. Trzeba się reklamować bo wszyscy gadają, że trzeba, to się robi dział reklamy albo zatrudnia agencję reklamową a oni coś wymyślą, coś pójdzie w świat i wszyscy zadowoleni, że jest reklama.
                  • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 09:08
                    Niemniej powstają też dobre kampanie społeczne, np. "Autyzm wprowadza ludzi w błąd" www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2108,bartek_topa_wprowadzil_ludzi_w_blad
                    (agencja PZL, zresztą PZL ma na koncie i dobre reklamy komercyjne, które sprzedają i markę i produkt, a nawet wprowadzają produkt na rynek jak chociażby Frugo, czy Plus z Mumio.)
                    Inne udane kampanie społeczne realizowane w Polsce w ostatnim czasie, które zauważyłam:
                    www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,1778,mlotek_nie_zapina_pasow
                    www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,1779,wszystko_byloby_ok_gdyby_nie_kac
                    www.kampaniespoleczne.pl/kampanie,2018,zycie_to_nie_facebook_nowi_znajomi_moga_zarazac
              • winniepooh Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 10:22
                jak ty chcesz berta negocjować z klientem jego żądania to zostań lekarzem, albo notariuszem, albo urzędniczką. widać, że nie masz najbledszego pojęcia o pracy w biznesie.
                • berta-death Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 10:29
                  Podstawowym żądaniem klienta jest, żeby reklama była skuteczna. I tania w miarę możliwości. I to nie podlega negocjacjom. Natomiast jego wizje jak osiągnąć skuteczność mogą okazać się absurdalne i to należy mu wyperswadować. Inaczej będzie klapa i będzie miał pretensje. I jeszcze portfolio moje będzie źle wyglądało, bo nikogo nie będzie obchodzić, że klapa była z winy klienta a nie mojej. Kto mnie potem zatrudni do kolejnej kampanii, skoro poprzednią spieprzyłam?
    • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 21:33
      Też mi się nie podoba.
      Kampania ma zachęcać do partnerstwa, a przez cały spot widzimy zacietrzewionych, szarpiących się ze soba ludzi.
      Gdzie tu sens?
    • berta-death Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 21:45
      Ja bym poszła w innym kierunku. Np jakieś seriale i reality showy o facetach na urlopach wychowawczych. Oczywiście w konwencji jak to fajnie na takim urlopie być. Takiego czegoś jeszcze nie widziałam. Nawet w przypadku epizodycznej postaci. Celebryty na wychowawczym też nie a to takie rzeczy a nie jakieś plakaty czy spoty reklamowe docierają do ludzi.
      Jakbym miała coś zaproponować to byłby to program kulinarny, gdzie ojciec z towarzyszącym mu niemowlakiem radzi jak zdrowo i dobrze gotować. Przygotowywaliby śniadania, drugie śniadania do szkoły, obiady dla całej rodziny. Taki codzienny emitowany w tv śniadaniowej. Kończyłby się, że idą odebrać starsze dziecko ze szkoły, na które w domu oczywiście czeka już ugotowany przez papę obiad. Oczywiście gość to taki typowy macho musiałby być, żeby go nikt o zniewieścienie nie posądził.
      Albo niepracujący ojciec, bądź pracujący w domu i zajmujący się dziećmi w ramach homelearningu.

      Chodzi o to, żeby odczarować siedzenie w domu i zajmowanie się dziećmi. Dopóki będzie to uważane za uwłaczające godności ludzkiej zajęcie, dopóty wołami facetów do rodzinnego równouprawnienia się nie zaciągnie.
      • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 22:42
        To nie jest kampanii Fundacji MaMa, nie chodzi o rodzicielstwo:)
        w spocie nie ma dzieci, za to jest pies, dom z ogródkiem i duży rodzinny stół, który trzeba będzie dzielić po rozwodzie :) Podobno konieczność wypełniania wszystkich domowych obowiązków, to jeden z głównych powodów, jakie kobiety wymieniają jako przeszkodzę przy większym zaangażowaniu w pracę zawodową i w taki o to niespodziewany sposób postanowiono przekazać ten komunikat w spocie:)
        • berta-death Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 23:28
          Z tymi dziećmi to tylko przykład, ale inne rzeczy też można łatwo w to wpleść.
          • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 23:38
            ty opisałaś samotnego ojca, albo ojca na ojcowskim, podczas gdy matka jest w pracy, a nie dzielących się obowiązkami rodziców. To znaczy odwróciłaś jedynie sytuacje, mężczyzna zajmuje się tym czym do tej pory zajmował się kobieta na macierzyńskim, kobiety nie ma w podtekście jest w pracy. To nadal nie ma nic wspólnego z propagowaniem równouprawnienia w obowiązkach domowych.
            dziendobry.tvn.pl/video/tylko-6-procent-mezczyzn-sprzata,104,newest,66159.html
            • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 23:43
              przepraszam, jednak w spocie pojawia się dziecko, w wieku szkolnym:)
              • berta-death Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 00:00
                Ale niestety o podział obowiązków wobec niego nikt nie walczy. Jest pozostawione samo sobie.
                • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 00:38
                  to jest zupełnie inna spraw:)
            • berta-death Re: nowa kampania społeczna 10.11.12, 23:58
              Ja miałam na myśli pracę u podstaw. Najpierw pokazujemy facetom, że domowo-dzieciowe obowiązki nie dość, że nie uwłaczają niczyjej godności osobistej, to jeszcze są fajne, męskie i rozwojowe. Taki przekaz faceci do facetów. Podział obowiązków dopiero w kolejnym etapie. Inaczej będzie się to kojarzyło tak jak dotychczas z pańszczyzną i nakładaniem sobie na barki niechcianych i nielubianych obowiązków, żeby odciążyć żonę. A nagroda jest gdzie indziej.

              Nagroda powinna być sama w sobie, czyli satysfakcja z fajnie spędzonego czasu, ugotowanego obiadu, czystych ubrań, posprzątanego domu i zaopiekowanymi dziećmi.
              Na zasadzie, że tata z dzieckiem bawią się w szefa kuchni i są w tym lepsi niż Makłowicz z Geslerową razem wzięci. Tata z dzieckiem organizują sobie czystą, schludną i wyremontowaną przestrzeń do życia, zabaw, nauki, rozwoju i rozrywki, że pani domu nie siada. Tata z dzieckiem robią profesjonalne zakupy z zastosowaniem zasad mikroekonomii. Tata z dzieckiem robią pranie i poznają zasady chemii i mechaniki. Przy okazji robią research pralek, suszarek i środków piorących. Tata z dzieckiem bawią się w homelearnig i poznają zasady fizyki, chemii, matematyki, dowiadują się co w trawie piszczy, czyj pomnik stoi w parku i jak napisać bestseller. Tata z dzieckiem rozwijają swoje pasje i zainteresowania, na które nie było wcześniej czasu pracując od rana do wieczora w korporacji. A teraz można wreszcie zwiedzić własne miasto, zajrzeć w ciekawe miejsca, obejrzeć galerie i muzea wtedy kiedy nie ma w nich tłoków, itp. Matkę to tego wprowadza się dopiero kilka sezonów później, wtedy już na zasadzie dzielenia się fajnymi obowiązkami, niech też kobieta ma coś z tego.
              • de.bill oswiec mnie 18.11.12, 23:41
                skoro 'dzieciowo-domowe' obowiazki sa takie fajne, to dlaczego np.:
                - kobiety wola pojsc do pracy niz siedziec w domu z 'pociechami'?
                - tak ogolnie kobiety chca oddac ten cud-miod przyjemnosci facetom?
                - a sama nagroda ('satysfakcja z fajnie spędzonego czasu, ugotowanego obiadu, czystych ubrań, posprzątanego domu i zaopiekowanymi dziećmi') jest obecnie tak malo atrakcyjna, ze wymaga USTAWOWEGO zmuszania facetow do urlopow tacierzynskich - tylko po to by kobiety mogly sobie zyly wypruwac u krwiozerczych kapitalistow?

                A co jesli:
                - ojciec nie jest alfa i omega, i np zna tylko na matnie i fizyce, a pomniki humanistow to dla niego strata czasu?
                - albo (ogolnie) dziecko jest utalentowane w innych dzidzinach niz ojciec?

                Rozumiem ze moga istniec osoby ktore to lubia.
                Ale dlaczego ktos ma mnie uszczesliwiac na sile?
                Nie wspominajac o tym ze ww 'radosci', 'nagrody' itp itd sa czysto umowne, i za 10 lub 50 lat beda traktowane inaczej.

                Czekam niecierpliwie na odp i oswiecenie.
                • berta-death Re: oswiec mnie 19.11.12, 06:00
                  Zależy co kto lubi. Jak ktoś nie lubi się rozwijać, nie lubi dzieci i nie lubi aktywnego i kreatywnego spędzania wolnego czasu, to faktycznie siedzenie 8h w biurze i plotkowanie z koleżankami jest dla niego ciekawsze. Podobnie może być ciekawsze siedzenie cały dzień przed komputerem i trzymanie kiwutającego się dziecka w kojcu. Takich rodziców też nie brakuje.

                  Dodatkowo prace domowe kojarzą się z zajęciem uwłaczającym ludzkiej godności. Z czymś ogłupiającym, nierozwojowym i niewymagającym żadnych kwalifikacji ani predyspozycji. Jednym słowem z czymś co się robi jak się żywcem człowiek do czego innego nie nadaje. Do tego jak ktoś nie wpadnie na to, że jednak można bardzo twórczo i z korzyścią nawet dla własnego rozwoju intelektualnego, spędzać czas z dzieckiem, to faktycznie sam też może zacząć postrzegać takie kurodomowanie jako coś poniżającego i frustrującego, czego należy się wstydzić.
                  Dlatego taka kampania pokazująca, że urlop wychowawczy to fajna sprawa, bardzo by się przydała.
                  • frusto Re: oswiec mnie 19.11.12, 14:49
                    berta-death napisała:
                    > Dodatkowo prace domowe kojarzą się z zajęciem uwłaczającym ludzkiej godności.
                    Znaczy się, feministkom?
                    Bo np. ani mi, ani moim znajomym prawicowym oszołomom tak się nie kojarzą.

    • winniepooh Re: nowa kampania społeczna 11.11.12, 10:18
      ależ DURNOTA
    • easz mnie sie podoba, pozwijcie mnie:) 14.11.12, 22:56

      Toz to idealne lustrzane odbicie tego odpychania od siebie i przerzucania sie goracym kartoflem - idz wyrzuc smieci - nie, ja nie, ty wyrzuc - nie, ja wczoraj wyrzucalam/lem - a ja we wtorek - nie, we wtorek ja przeciez, jak z psem bylam - co?! z psem ja bylem, dzisiaj, wczoraj i przedwczoraj, teraz twoja kolej, to i smieci wezmiesz - nie! juz ci mowilam/lem, dzis ty idziesz, ja pojde jutro - i tak w kolo!
      Takie lustro z Krolowej Sniegu;)
      • tigertiger Re: mnie sie podoba, pozwijcie mnie:) 17.11.12, 01:46
        esz Ty się tu motywu z Andersena doszukałaś? :) Tylko zaraz czarodziejskie zwierciadło z Królowej Śniegu miało to do siebie, że rzeczy dobra i piękne wykrzywiało szkaradnie, a te złe i brzydkie pozostawały takimi jakimi były. Jeśli państwo się przerzucają obowiązkami typu teraz nie moja kolej, teraz twoja to, to to jest ohydne i głupie, lustro z królowej Śniegu przedstawia sprawę bez przekształceń, a ludzie nie wyrywają sobie obowiązków na zasadzie teraz ja, nie bo ja więc komunikat nie jest czytelny. Motyw lustra z Królowej Śniegu nie funkcjonuje zresztą w polskiej kulturze, a dodatkowo żadnego lustra w reklamie nie było, ani odbicia w nim czy czymś co mogłoby zachować symbolikę lustra. To raczej twoja indywidualna informacja, ale z punktu focusowego to bardzo interesujące:)
        • kocia_noga Re: mnie sie podoba, pozwijcie mnie:) 17.11.12, 09:08
          Dla mnie byłoby i zabawne, gdyby była pointa. Ta która jest kładzie wszystko.
          • tigertiger Re: mnie sie podoba, pozwijcie mnie:) 17.11.12, 10:38
            a to prawda tu by dobra, dowcipna puenta mogła obronić wszytko, mamy życiową walkę miedzy małżonkami, ale odrealnioną bo toczy się o to kto pierwszy wykona prace domowe i zaskakująca puenta ale będąca pozytywnym zakończeniem by uratowała wszytko.
    • urko70 Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 12:19
      tigertiger napisała:

      > "Partnerstwo –
      > ; równe szanse dla kobiet i mężczyzn", finansowanego przez Trust for Civil Soci
      > ety in Central and Eastern Europe.
      > www.youtube.com/watch?v=jAOVNzPC8lA

      Kompletnie nie rozumiem tego filmiku. :(

      Ludzie rozchodzą się najczęściej dlatego, że się nie mogą dogadać najczęściej w sprawach damsko męskich tak w uczuciach jak w fizyczności ale żeby się rozchodzić bo zły podział obowiązków... no może i się gdzieś zdarzyło ale chyba nie dlatego, że ktoś chciał robić za wiele.

      Niemniej zaciekawiły mnie te obowiązki... odkąd pamiętam to wychodzenie z psem szczególnie rano przed pracą czy późno wieczorne było i jest domeną facetów, podobnie z koszeniem trawnika. Ciekawe skąd im przyszło do głowy, że istotna część płci pięknej walczyłaby o to wczesnoporanne czy późno wieczorne wychodzenie z psem lub koszenie trawnika... :)

      Trzymając się filmiku stwierdzam, że znacznie wygodniejsze / lżejsze jest zapakowanie czy rozpakowanie pralki, zrobienie posiłku niż te spacery czy to koszenie.
      • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 12:42
        "Trzymając się filmiku stwierdzam, że znacznie wygodniejsze / lżejsze jest zapak
        > owanie czy rozpakowanie pralki, zrobienie posiłku niż te spacery czy to koszeni
        > e."

        Zależy, co kto lubi i na ile osób ten posiłek.
        Siostra mojej babci miała ośmiu synów - to sobie wyobraź, jakie ilości żarcia i w jakich garach musiała dzień w dzień szykować :)
        Ja, mimo, że koszenie trawnika wymaga więcej wysiłku fizycznego, chętnie bym je wzięła w zamian za rozwieszanie prania, czego nie znosze. Niestety, nie mam trawnika, a pranie mam regularnie i nikt mi go nie chce wyrywać :)
        • urko70 Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 13:06
          rekreativa napisała:

          > "Trzymając się filmiku stwierdzam, że znacznie wygodniejsze / lżejsze jest zapa
          > k
          > > owanie czy rozpakowanie pralki, zrobienie posiłku niż te spacery czy to k
          > oszeni
          > > e."
          >
          > Zależy, co kto lubi i na ile osób ten posiłek.
          > Siostra mojej babci miała ośmiu synów - to sobie wyobraź, jakie ilości żarcia i
          > w jakich garach musiała dzień w dzień szykować :)
          > Ja, mimo, że koszenie trawnika wymaga więcej wysiłku fizycznego, chętnie bym je
          > wzięła w zamian za rozwieszanie prania, czego nie znosze. Niestety, nie mam t
          > rawnika, a pranie mam regularnie i nikt mi go nie chce wyrywać :)

          Lubienie nie ma związku z ww wygodą czy lekkością.

          Zawsze lubiłem kosić trawnik, ale kiedy trzeba było to robić 2x w tygodniu i to na trudniejszej działce to to lubienie mi osłabło, kosiłem ale juz bez TAKIEGO lubienia. Lubiłem i nadal lubię to zmęczenie po skoszeniu.
          Niemniej lubienie czy nielubienie nie ma wpływu na to co jest cięższym i dłuższym zajęciem.
          A przykład z rodziną 10osobową jest w dzisiejszych czasach kompletnie oderwany od rzeczywistości bo i owszem takie rodziny są ale najczęściej rodziny są 3-5 osobowe.

          A! Skoszenie działki ok 750m2 na której stoi dom zajmuje mi ok godziny + potem jestem conieco zmęczony (ale to też kwestia działki bo ta jest "skomplikowana" - często trzeba kręcić kosiarką i podnosić ją). Jest to czynność dalece cięższa od ugotowania obiadu dla 6 osób.

          Dyskusyjne moze byc spacerowanie z psem ale wiele roznych sytuacji pokazalo mi ze malo kto sam z siebie chce wychodzic z pieskiem o 7ej rano czy też ok 23ej - ja w kazdym razie takiej kobiety nie poznalem.

          :)
          • kocia_noga Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 13:37
            Kup sobie suszarkę, wyjmujesz suche, tylko trzeba poukładać. Jak jest gorące, to niektóre rzeczy nawet prasować nie trzeba, wystarczy wygładzić ręką.
            • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 15:53
              Kiedy jak wyschnie na powietrzu, to ma taki fajny, specyficzny zapach :)
          • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 16:03
            A jaka jest pointa Twojej wypowiedzi?
            Bo moja jest taka, że ogólnie domowe obowiązki są żmudne i nudne, jeżeli je wykonujemy dzień w dzień przez X lat i dlatego trzeba je dzielić między domowników, coby nie unieszczęśliwiać tylko jednej osoby :)
            • urko70 Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 19:32
              rekreativa napisała:

              > A jaka jest pointa Twojej wypowiedzi?

              W zasadzie od niej zacząłem: nie rozumiem tego filmu.

              A na przykładzie przywołanych w nim obowiązków stwierdzam, ze te typowo męskie czyli wychodzenie z psem czy koszenie trawnika jest zajęciem znacznie cięższym niż włożenie prania do pralni czy też wyjecie tego prania i powieszenie czy znów przygotowanie posiłku. Stwierdziłem też że nie spotkałem kobiety która chciałby się dzielić koszeniem trawnika czy też wychodzeniem z psem. Oczywiście, znam pani które jak trzeba to wyjdą z psem, skoszą trawnik, pojadą z dziurawa oponą do wulkanizatora czy odbiorą autem rower z serwisu - ale to w szczególnych przypadkach.


              > Bo moja jest taka, że ogólnie domowe obowiązki są żmudne i nudne, jeżeli je wyk
              > onujemy dzień w dzień przez X lat i dlatego trzeba je dzielić między domowników
              > , coby nie unieszczęśliwiać tylko jednej osoby :)

              No tak ale jak dzielić (?)
              a. czy rodzajami: ona wiesza pranie i gotuje, a on kosi, wychodzi z psem
              czy raczej
              b. zmieniają się tymi obowiązkami w jednym tygodniu ona gotuje i pierze, a on kosi i wychodzi z psem, a w drugim tygodniu ona kosi i wychodzi z psem a on gotuje i pierze?
              • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 20:37
                " No tak ale jak dzielić (?) "

                To zależy od wielu rzeczy, ale dwie najważniejsze to:
                1. czas - zwykle ta osoba, która mniej pracuje zawodowo i więcej czasu fizycznie przebywa w domu przejmuje większą część prac domowych, zwłaszcza tych codziennych typu gotowanie, sprzątanie po posiłkach.
                2. możliwości - choćby to koszenie trawnika jako wymagające większej siły niech przejmie ojciec na zmianę z dorastającym synem (jeżeli jest takowy na stanie:))
                Gotowanie - jako czynność wymagająca pewnych umiejętności i pomyślunku - albo na zmianę, jeśli jest więcej niż jeden domownik potrafiący gotować, albo ten, kto to robi lepiej.
                Reszta obowiązków -patrz punkt 1.
                Jeżeli w domu są dorastające dzieci, to można im zrobić grafik na mycie naczyń, rozładowanie zmywarki, wyniesienie śmieci, podlanie kwiatów, czy co tam jeszcze innego.

                Ogólnie nie chodzi o to, żeby było idealnie po równo, bo tak się nie da. Chodzi o to, żeby jedna osoba, zwykle żona - matka, nie miała poczucia, że wszystko jest na jej głowie i że nie wyrabia na zakrętach.
                • urko70 Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 22:11
                  rekreativa napisała:

                  > " No tak ale jak dzielić (?) "
                  >
                  > To zależy od wielu rzeczy, ale dwie najważniejsze to:
                  > 1. czas - zwykle ta osoba, która mniej pracuje zawodowo i więcej czasu fizyczni
                  > e przebywa w domu przejmuje większą część prac domowych, zwłaszcza tych codzien
                  > nych typu gotowanie, sprzątanie po posiłkach.
                  > 2. możliwości - choćby to koszenie trawnika jako wymagające większej siły niech
                  > przejmie ojciec na zmianę z dorastającym synem (jeżeli jest takowy na stanie:)
                  > )
                  > Gotowanie - jako czynność wymagająca pewnych umiejętności i pomyślunku - albo n
                  > a zmianę, jeśli jest więcej niż jeden domownik potrafiący gotować, albo ten, kt
                  > o to robi lepiej.
                  > Reszta obowiązków -patrz punkt 1.
                  > Jeżeli w domu są dorastające dzieci, to można im zrobić grafik na mycie naczyń,
                  > rozładowanie zmywarki, wyniesienie śmieci, podlanie kwiatów, czy co tam jeszcz
                  > e innego.
                  >

                  Hola hola :) być może źle zrozumiałem i jesli tak to mnie sprostuj ale wydawało mi się że spór dotyczy głównie tego, że jest podział ról na męskie żeńskie, a nie tego że obowiązkami trzeba się jakoś dzielić.

                  Coś mi się tu rysuje obraz typu: koszenie jako cięższe przypada mężczyźnie, wychodzenie z psem przed pracą jako zajmujące za dużo czasu podczas kiedy trzeba ułożyć włosy, umalować etc też przypada mężczyźnie, wychodzenie wieczorem jako niebezpieczne dla kobiety również przypada mężczyźnie... ale gotowanie i pranie i prasowanie jako uniwersalny... to tym możemy się dzielić :) - sorry winnetou ale to nie tak. ;)

                  > Ogólnie nie chodzi o to, żeby było idealnie po równo, bo tak się nie da. Chodzi
                  > o to, żeby jedna osoba, zwykle żona - matka, nie miała poczucia, że wszystko j
                  > est na jej głowie i że nie wyrabia na zakrętach.

                  I tu zgoda, bezdyskusyjnie TAK.
                  • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 22:58
                    "Coś mi się tu rysuje obraz typu: koszenie jako cięższe przypada mężczyźnie, wychodzenie z psem przed pracą jako zajmujące za dużo czasu podczas kiedy trzeba ułożyć włosy, umalować etc też przypada mężczyźnie, wychodzenie wieczorem jako niebezpieczne dla kobiety również przypada mężczyźnie... ale gotowanie i pranie i prasowanie jako uniwersalny... to tym możemy się dzielić :) - sorry winnetou ale to nie tak. ;) "

                    Urku, z całym szacunkiem, nie manipuluj.
                    Po pierwsze: ilu ludzi, szczególnie w mieście ma domy z ogromnymi trawnikami do koszenia?
                    A psy? Chyba też nie każdy psa posiada?
                    A za przeproszeniem, żreć każdy musi codziennie, uprać ciuch też trzeba, ogarnąć chałupę też, zakupy jakieś też i opłaty porobić też - to jest coś, co zrobić sie po po prostu musi, chyba że jesteś bezdomnym abnegatem, ale zakładam, że nie rozmawiamy o skrajnościach?
                    Więc skąd to zdziwko, że kobiety oczekują pomocy właśnie przy tych czynnościach, które wypadają codziennie? Zrzucanie tych obowiązków na jedną osobę jest zwyczajnie niesprawiedliwe, bo dlaczego tylko ta jedna osoba ma sprzatać, jeśli brudzą wszyscy? Dlaczego tylko ona ma myśleć o zakupach, skoro z tego, co kupuje, korzystają wszyscy w domu? Itd.

                    "Hola hola :) być może źle zrozumiałem i jesli tak to mnie sprostuj ale wydawało
                    > mi się że spór dotyczy głównie tego, że jest podział ról na męskie żeńskie, a
                    > nie tego że obowiązkami trzeba się jakoś dzielić.
                    > "
                    Ale to przecież na jedno wychodzi. 90% tego, co trzeba na codzień zrobić w domu to tzw. obowiązki "żeńskie" i to ich podział kobiety chcą wyegzekwować.


                    • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 09:17
                      rekreativa napisała:

                      > "Coś mi się tu rysuje obraz typu: koszenie jako cięższe przypada mężczyźnie, wy
                      > chodzenie z psem przed pracą jako zajmujące za dużo czasu podczas kiedy trzeba
                      > ułożyć włosy, umalować etc też przypada mężczyźnie, wychodzenie wieczorem jako
                      > niebezpieczne dla kobiety również przypada mężczyźnie... ale gotowanie i pranie
                      > i prasowanie jako uniwersalny... to tym możemy się dzielić :) - sorry winnetou
                      > ale to nie tak. ;) "
                      >
                      > Urku, z całym szacunkiem, nie manipuluj.
                      > Po pierwsze: ilu ludzi, szczególnie w mieście ma domy z ogromnymi trawnikami do
                      > koszenia?
                      > A psy? Chyba też nie każdy psa posiada?

                      Opieram się na przywołanych przez tigertiger przykładach w filmiku także posądzenie o manipulacje uważam za bezzasadne.
                      Nie wiem ilu ludzi, wiem, że jest duży trend na wyjeżdżanie z miasta, na szeregi w mieście etc.


                      > A za przeproszeniem, żreć każdy musi codziennie, uprać ciuch też trzeba, ogarn
                      > ąć chałupę też, zakupy jakieś też i opłaty porobić też - to jest coś, co zrobić
                      > sie po po prostu musi, chyba że jesteś bezdomnym abnegatem, ale zakładam, że n
                      > ie rozmawiamy o skrajnościach?
                      > Więc skąd to zdziwko, że kobiety oczekują pomocy właśnie przy tych czynnościach
                      > , które wypadają codziennie? Zrzucanie tych obowiązków na jedną osobę jest zwyc
                      > zajnie niesprawiedliwe, bo dlaczego tylko ta jedna osoba ma sprzatać, jeśli bru
                      > dzą wszyscy? Dlaczego tylko ona ma myśleć o zakupach, skoro z tego, co kupuje,
                      > korzystają wszyscy w domu? Itd.

                      Wczoraj napisałem Ci:
                      "Hola hola :) być może źle zrozumiałem i jesli tak to mnie sprostuj ale wydawało mi się że spór dotyczy głównie tego, że jest podział ról na męskie żeńskie, a nie tego że obowiązkami trzeba się jakoś dzielić. "
                      Wydawało mi się, że dość jasno tu napisałem, że nie ma sporu co do dzielenia się obowiązkami.


                      > "Hola hola :) być może źle zrozumiałem i jesli tak to mnie sprostuj ale wydawał
                      > o
                      > > mi się że spór dotyczy głównie tego, że jest podział ról na męskie żeński
                      > e, a
                      > > nie tego że obowiązkami trzeba się jakoś dzielić.
                      > > "
                      > Ale to przecież na jedno wychodzi. 90% tego, co trzeba na codzień zrobić w domu
                      > to tzw. obowiązki "żeńskie" i to ich podział kobiety chcą wyegzekwować.

                      :) chyba troszkę się zakręciliśmy. Jeszcze raz: wydawało mi się że spór dotyczy tego czemu jest podział na męskie i żeńskie, czyli czemu to mężczyzna ma kosić czy robić duże ciężkie zakupy a kobieta gotować - proszę bardzo możemy się zamienić. Tyle tylko, że nie spotkałem jeszcze kobiety która by chciała zamienić gotowanie obiadu na noszenie ciężkich zakupów, nocne wyjścia z psem, czy nocne latanie po aptekach.

                      Niemniej wyjaśniając bo zaszło chyba nieporozumienie, powtarzam: domowymi obowiązkami też powinni się dzielić. I tu również uważam, ze można zastosować podział. Ja widzę i stosuję taki podział:
                      M - kurze z mebli, odkurzanie, sprzątanie mycie łazienki (kabina, wanna, umywalka, toaleta, kafle) zakupy co dwa dni, a raz w tygodniu duże, wszelkie sprawunki "na mieście", śmieci, kursy do garażu czy piwnicy, wieszanie zdejmowanie prania
                      K - obiady, wkładanie do pralki
                      M-K - prasowanie, śniadania, kolacje, serwisowanie dzieci.

                      Pewni coś mi umknęło ale ogólnie to chyba wyjaśniłem jak ja to widzę.

                      :)
                  • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 01:25
                    > Coś mi się tu rysuje obraz typu: koszenie jako cięższe przypada mężczyźnie, wyc
                    > hodzenie z psem przed pracą jako zajmujące za dużo czasu

                    Tak prace związane z reperowaniem, remontowaniem, ogrodnictwem czy opieka nad zwierzętami domowymi częściej spadają na mężczyzn z racji ich uwarunkowań fizycznych. Jednak mężczyźni poświęcają na te "męskie prace" tylko po kilkanaście minut dziennie, podczas gdy np. gotowanie i sprzątanie po jedzeniu zajmuje 104 minuty. Nawet jeśli mężczyźni pomagają przy przygotowaniu posiłków i sprzątaniu to kobiety podział wygląda tak, że 83 minuty przypada kobietom, a tylko 21 minut mężczyznom.


                    • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 10:03
                      tigertiger napisała:

                      > > Coś mi się tu rysuje obraz typu: koszenie jako cięższe przypada mężczyźni
                      > e, wyc
                      > > hodzenie z psem przed pracą jako zajmujące za dużo czasu
                      >
                      > Tak prace związane z reperowaniem, remontowaniem, ogrodnictwem czy opieka nad z
                      > wierzętami domowymi częściej spadają na mężczyzn z racji ich uwarunkowań fizycz
                      > nych. Jednak mężczyźni poświęcają na te "męskie prace" tylko po kilkanaście min
                      > ut dziennie, podczas gdy np. gotowanie i sprzątanie po jedzeniu zajmuje 104 min
                      > uty. Nawet jeśli mężczyźni pomagają przy przygotowaniu posiłków i sprzątaniu to
                      > kobiety podział wygląda tak, że 83 minuty przypada kobietom, a tylko 21 minut
                      > mężczyznom.

                      Najrzadziej z psami trzeba wyjśc 3x dziennie na 15min, są psy które wymagają 4x dziennie do tego dochodzi czas na ubieranie rozbieranie etc.

                      Od sprzątania po jedzeniu są dzieci od 7rż a może i mniej. Tak, zjedliśmy dzieci biorą sztućce i układają w stojaku zmywarki, następnie talerze układają w wózkach zmywarki.
                      Mama zrobiła obiad, tata zmieli kawę i przepuści przez ekspres czy jak kto woli zaparzy.

                      Nie wiem po co mi rzucasz tymi cyferkami, ja piszę jak ja to widzę, jak wg mnie byc powinno, jak ja postępuję, a nie jak jest w statystycznym gospodarstwie. To kompletnie nie moja wina/zasługa, że przeciętna rodzina tak a nie inaczej poukładała sobie relacje.

                      Jak se pościelesz tak się wyśpisz czyli związałaś się z takim a nie innym facetem, ułożyłaś sobie takie a nie inne relacja z nim to nie miej pretensji do całego świata.
                      • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 10:39
                        > Nie wiem po co mi rzucasz tymi cyferkami, ja piszę jak ja to widzę, jak wg mnie
                        > byc powinno, jak ja postępuję, a nie jak jest w statystycznym gospodarstwie. T
                        > o kompletnie nie moja wina/zasługa, że przeciętna rodzina tak a nie inaczej pou
                        > kładała sobie relacje.

                        Właśnie dla tego podaję konkretne argumenty w tej dyskusji, za takie uważam statystyki, co powinno uświadomić i tobie i innym żyjącym w nieświadomości, że nierówny podział obowiązków pomiędzy partnerami jest faktem, wyjaśniam dlaczego prowadzenie edukacji i kampanii społecznych jest konieczne i uzasadnione. Kompletnie nie interesuje menie ile ty masz obowiązków i jakich i w żadnym razie nie twierdzę, że ty jesteś za ten stanu rzeczy odpowiedzialny :) Za to wyjaśniam ci, że to ile czasu mężczyźni posokowiec na obowiązki domowe ogółem w ciągu doby (w tym koszenie trawnika i spacery z psem) zostało wyliczone i jest duża dysproporcja w zestawieniu ich z obowiązkami, które przypadają dziwnie na kobiety. Kobiety mają obowiązków wiecuje i są one czasochłonne bardziej od tych, którymi się zajmują na codzienna panowie. Mowa o różnicy dwóch i półgodzin.
                        • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 11:32
                          tigertiger napisała:

                          > Właśnie dla tego podaję konkretne argumenty w tej dyskusji, za takie uważam sta
                          > tystyki, co powinno uświadomić i tobie i innym żyjącym w nieświadomości, że nie
                          > równy podział obowiązków pomiędzy partnerami jest faktem, wyjaśniam dlaczego pr
                          > owadzenie edukacji i kampanii społecznych jest konieczne i uzasadnione. Komplet
                          > nie nie interesuje menie ile ty masz obowiązków i jakich i w żadnym razie nie t
                          > wierdzę, że ty jesteś za ten stanu rzeczy odpowiedzialny :) Za to wyjaśniam ci,
                          > że to ile czasu mężczyźni posokowiec na obowiązki domowe ogółem w ciągu doby (
                          > w tym koszenie trawnika i spacery z psem) zostało wyliczone i jest duża dysprop
                          > orcja w zestawieniu ich z obowiązkami, które przypadają dziwnie na kobiety. Kob
                          > iety mają obowiązków wiecuje i są one czasochłonne bardziej od tych, którymi si
                          > ę zajmują na codzienna panowie. Mowa o różnicy dwóch i półgodzin.

                          Po pierwsze, kolejny raz powtarzam, że nie mam nic do dzielenia się obowiazkami domowymi czego sam jestem chyba niezłym przykładem.
                          Po drugie pokazuję, że nie sam czas powinien być wyznacznikiem podziału.
                          • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 11:38
                            > Po drugie pokazuję, że nie sam czas powinien być wyznacznikiem podziału.

                            Niczego nie pokazujesz, a raczej nie wykazujesz. Tobie się jedynie zdaje.
                            • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 12:17
                              tigertiger napisała:

                              > > Po drugie pokazuję, że nie sam czas powinien być wyznacznikiem podziału.
                              >
                              > Niczego nie pokazujesz, a raczej nie wykazujesz. Tobie się jedynie zdaje.

                              Zdaje.... powiadasz, a przecież pisałem, że niektóre prace są cięższe, niektóre niewygodne, a Ty tylko o czas chcesz się oprzeć. Uważam, ze mniej kłopotliwe i lżejsze jest 40minutowe prasowanie niż trzykrotne wyjście z psem lub psami.
                              • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 12:37
                                > Zdaje.... powiadasz, a przecież pisałem, że niektóre prace są cięższe, niektóre
                                > niewygodne,

                                tak, tak zdajesz i dla tego pisałeś co uważasz za codiznne obowiązki mężczyzny, że odkurzanie jest ciężkim zajęciem tak jak wywieszanie prania i dla tego uważasz, że to tradycyjne męskie nie kobiece:)

                                a Ty tylko o czas chcesz się oprzeć. Uważam, ze mniej kłopotliwe i
                                > lżejsze jest 40minutowe prasowanie niż trzykrotne wyjście z psem lub psami.

                                Ty jesteś poważny????
                                • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 13:14
                                  tigertiger napisała:

                                  > > Zdaje.... powiadasz, a przecież pisałem, że niektóre prace są cięższe,
                                  > niektóre niewygodne,
                                  >
                                  > tak, tak zdajesz i dla tego pisałeś co uważasz za codiznne obowiązki mężczyzny,
                                  > że odkurzanie jest ciężkim zajęciem tak jak wywieszanie prania i dla tego uważ
                                  > asz, że to tradycyjne męskie nie kobiece:)

                                  Mieszasz podwątki.
                                  Jeśli byś chciała dzielić obowiazki kierując sie tylko czasem (o czym tu mowa) to tak jakbyś stawiała znak równości miedzy godzinnym przygotowywaniem posiłku a godzinnym rąbaniem drewna.


                                  > a Ty tylko o czas chcesz się oprzeć. Uważam, ze mniej kłopotliwe i
                                  > > lżejsze jest 40minutowe prasowanie niż trzykrotne wyjście z psem lub psam
                                  > i.
                                  >
                                  > Ty jesteś poważny????

                                  Coraz częściej widzę tu pozamerytoryczne wypowiedzi, szkoda.
                                  Wiem jak się prasuje i wiem jak się wychodzi z psami. Przy prasowaniu stajesz sobie kiedy chcesz i jak chcesz i stoisz poruszajc żelazkiem. Nie musisz się specjalnie ubierać, nie musisz wychodzić z domu, nie jesteś narażona na warunki atmosferyczne. Wychodzenie z psami jest wcześnie rano, w ciągu dnia i późno wieczorem, musisz się ubrać, wyjśc na dwór, i przejść się conajmniej z 15min, jak jest ciepło i ładnie to fajnie ale przez cały okres jesienno zimowy to średnia przyjemność.
                                  Znam obie te czynności doskonale więc daruj sobie takie wstawki.
                                  • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 18:26
                                    > Jeśli byś chciała dzielić obowiazki kierując sie tylko czasem (o czym tu mowa)
                                    > to tak jakbyś stawiała znak równości miedzy godzinnym przygotowywaniem posiłku
                                    > a godzinnym rąbaniem drewna.

                                    O jakim rąbaniu drewna ty mówisz? większość ma centralne ogrzewanie, o jakim trawniku? ile to niby polskich rodzin ma ogródek, a pasa? sfokusowałes się na siebie, ale nie jesteś reprezentatywnym przykładam przeciętnego polaka. Co ty chcesz porównywać i z czym chcesz porównywać? subiektywne własne odczucia i przekonania z czyimiś? No to faktycznie bardzo jesteś w swej dyskusji merytoryczny:).
                                    Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadziło badanie „Kobiety i mężczyźni o podziale obowiązków domowych”. Wyniki są jednoznaczne – na pytanie o to, kto zazwyczaj wykonuje dane czynności, tylko 4% mężczyzn odpowiedziało, że to oni robią pranie (a 84% kobiet), prasuje 5% (a 84% kobiet) , a sprząta 6% (a 61% kobiet, w pozostałych przypadkach raz jedno, raz drugie). Najczęściej wykonywaną przez mężczyzn czynnością domową nie jest wyprowadzanie psa, koszenie trawnika czy rabanie drewna,a wzywanie specjalistów od domowych napraw , aż 59% mężczyzn tą wyczerpującą fizycznie czynność wymienili jako swój ciężki obowiązek. Drugą w kolejności jest wyrzucanie śmieci, robi to 32% meżczyn (czyli wciąż w większości przypadków robią to szalenie ciężką prace kobiety). Powołuje się na badania, bo to są argumenty merytoryczne, ty zaś odnosisz się do swojego podwórka? Trudno stwierdzić które czynności dla kogo są cięższe, ale są badania,które odnoszą się do najbardziej nielubiany przez Polaków obowiązek domowy, tym zajęciem jest zmywanie naczyń (36,3%). Tymczasem z wspomnianego badania CBOS z 2006 wynika, że zmywaniem naczyń zajmuje się 8% mężczyzn i 65% kobiet, zaś w 18% wykonują te czynności wymiennie. Na drugim i trzecim miejscu najbardziej nielubianych czynności domowych znalazły się odkurzanie (29,2%). Tymczasem sprzątaniem zajmuje się zaledwie 6% mężczyzn i 61% kobiet, 33% wymiennie. Fizycznie ciężkie z pewnością są tzw. gruntowne porządki (mysie okien, trzepanie dywanów) według ciebie naturalne wydaj się, że tymi czynnościami zajmują sie silniejsi mężczyźni, a tym czasem zaledwie 10% mężczyzn wykonuje gruntowne porządki, a słabsze kobiety zajmują się tym zajęciem w 54% przypadkach, 36% wykonują te obowiązki zamiennie lub się nimi dzielą. Równie co odkurzanie znienawidzone jest przygotowywanie posiłków tu podział wygląda 7% mężczyzn do 75% kobiet, a reszta się dzieli.
                                    Uważasz, że mężczyźni w naturalny sposób przejmują obowiązki wymagające siły, a lżejsze pozostają w gestii kobiecej. Codzienne zakupy robi 12% mężczyzn i 52% kobiet, 63% wymiennie robi zakupy. W badaniach nie ma mowy o spacerach z psami, drwa rąbaniu czy koszeniu trawników, bo te obowiązki nie dotyczą zdecydowanej wiekowości. Więc się pytam czy ty jesteś poważny czyniąc swoje porównania? i na podstawie czego? swoich własnych obowiązków i obserwacji? Zacznij więc zastanowić się przede wszystkim na metaforyczności swoich wypowiedzi, zanim zaczniesz wystawiać podobne zarzuty innym. Tak będzie uczciwie i poważnie. Puki co poważnych argumentów w tej dyskusji nie przedstawiłeś.
                              • kocia_noga Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 12:38
                                urko70 napisał:

                                pisałem, że niektóre prace są cięższe, niektóre
                                > niewygodne, a Ty tylko o czas chcesz się oprzeć. Uważam, ze mniej kłopotliwe i
                                > lżejsze jest 40minutowe prasowanie niż trzykrotne wyjście z psem lub psami.

                                A to już zależy co komu bardziej pasi. Jak byłam dziewczynką, wolałam sto razy porąbać drewno na rozpałkę (paliliśmy w piecach) a potem iść się bawić, niż np poodkurzać a potem umyć naczynia.
                                I o to chodzi; gdy jest zgoda na dogadywanie się, a nie sztywne dziedziczenie wzorów i stereotypów w domu się wszystko samo robi.
                                • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 13:26
                                  kocia_noga napisała:

                                  > pisałem, że niektóre prace są cięższe, niektóre
                                  > > niewygodne, a Ty tylko o czas chcesz się oprzeć. Uważam, ze mniej kłopot
                                  > liwe i
                                  > > lżejsze jest 40minutowe prasowanie niż trzykrotne wyjście z psem lub psa
                                  > mi.
                                  >
                                  > A to już zależy co komu bardziej pasi. Jak byłam dziewczynką, wolałam sto razy
                                  > porąbać drewno na rozpałkę (paliliśmy w piecach) a potem iść się bawić, niż np
                                  > poodkurzać a potem umyć naczynia.

                                  Ciężko mi jakkolwiek się odnieść do tego bo Cię nie znam, nie wiem co i jak rąbałaś. Może miałaś budowę kulturysty, może drewno to był chrust, może były to trzy gałązki... :)
                                  Kiedyś rąbałem drewno do kominka, to ciężka robota, machanie kilkukilogramową siekierą to już męczące, układanie pieńków, również...

                                  > I o to chodzi; gdy jest zgoda na dogadywanie się, a nie sztywne dziedziczenie w
                                  > zorów i stereotypów w domu się wszystko samo robi.

                                  Jeśli w danej parze ona woli rąbać drewno, a on woli gary zmyć to nic nikomu do tego.
                                  Jakoś tak dziwnym trafem nie spotkałem takiej pary. :)
                                  • kocia_noga Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 19:59
                                    urko70 napisał:

                                    Wątek jest nie o tym, Tiger stale ci przypomina, o czym jest, ale ci odpowiem.
                                    Rąbałam drwa jak byłam dziewczynką tak mniej więcej od 9rż. do 15, gdy się przeprowadziliśmy. Byłam przeraźliwie chuda, a drwa były to odpady stolarskie, pieniek, siekiera, 10 minut i można lecieć, a pracy mniej niż przy pieprzonym odkurzaniu, gdzie trzeba było wlec odkurzacz, szorować ssawką, schylać się itd.
                                    Przeważnie te podziały na prace " cieżkie" - męskie i "lekkie" kobiece opierają się na stereotypach i nie maja wiele wspólnego z realizmem, a i tak faceci, jak mówi statystyka wymigują się od nich równo - i od tych męskich i od tych lekkich.
                • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 01:14
                  > Ogólnie nie chodzi o to, żeby było idealnie po równo, bo tak się nie da. Chodzi
                  > o to, żeby jedna osoba, zwykle żona - matka, nie miała poczucia, że wszystko j
                  > est na jej głowie i że nie wyrabia na zakrętach.

                  Nie miała poczucia, że wszytko jest na jej głowie? Tu chodzi nie o jej poczucie, bo owa matka może nie mieć takiego poczucia, przyjmując za naturalne, że obowiązki domowe i opieka nad dzieckiem to jej "kobiecy obowiązek", a że ma jeszcze obowiązki zawodowe to jej wybór, albo sytuacja ekonomiczna je zmusza, albo jej własna ambicja. Kobiety się raczej nie uskarżają to by o nich źle świadczyło, a i poczucia niesprawiedliwości nie mają, bo tak zostały przygotowane do roli matki i opiekunki domowej. Jak więc już mężczyzna z własnej woli weźmie na siebie od czasu do czasu jakieś obowiązki i jeszcze dzieciom 40 minut dziennie poświeci to ma poczucie, że żyje w związku partnerskim. Problem polega właśnie na tym, że w Polsce pracujący poza domem mężczyźni zajmują się dziećmi 40 minut na dobę, a niepracujący zaledwie o 15 minut więcej. Pracujące kobiety zaś zajmują się dziećmi przez 67 minut, a niepracujące przez 151 minut.

              • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 21:10
                > A na przykładzie przywołanych w nim obowiązków stwierdzam, ze te typowo męskie
                > czyli wychodzenie z psem czy koszenie trawnika jest zajęciem znacznie cięższym
                > niż włożenie prania do pralni czy też wyjecie tego prania i powieszenie czy znó
                > w przygotowanie posiłku

                A zdecydowanej większość polskich rodzin przygotowuje się posiłki, sprząta, pierze i robi opłaty, psa i trawnik nie każdy ma, Jak już się ma swój trawnik, to kosi się go raz na tydzień albo i dwa i to sezonowo, z psem w rodzinach najczęściej wychodzą dzieci,a obserwując specjacjach z psami, zdecydowanie więcej widuje kobiet niż mężczyzn. Od kiedy to typowo męskim zajęciem jest wychodzenie z psem na spacer nie wiem? Nie znalazłam też badań na ten temat. Natomiast podział prac domowych w polskich rodzinach wygląda tak:
                - pranie robi 95 proc. kobiet, 1 proc. mężczyzn;
                - obiad przygotowuje 90 proc. kobiet, 3 proc. mężczyzn;
                - codzienne zakupy robi 74 proc. kobiet, 18 proc. mężczyzn;
                - śniadania przygotowuje 73 proc. kobiet, 9 proc. mężczyzn;
                - opłaty reguluje 65 proc. kobiet, 31 proc. mężczyzn;
                - śmieci wyrzuca 44 proc. kobiet, 29 proc. mężczyzn;
                aż 87 procent kobiet robi wszystko samodzielnie. Mężczyźni potrafią bez problemu przejąć obowiązki domowe, gdy muszą to zrobić np. gdy żona jest chora. Natomiast w innych warunkach unikają tego odwołując się do różnych strategii. Nie włączają się w prace domowe, bo ich nie lubią, uważają za nieważne, albo tak jak ty określają je jako "typowo kobiece", zaś "typowo męskie" czyli godne mężczyzny uważają drobne naprawy (wykonują 82% mężczyzn), odnawia mieszkania12 (wykonuje 78 % mężczyzn), trzepie dywanów (wykonuje 52 proc. mężczyzn)
                Dane statystyczne zaczerpnięte z książki Anny Titkow, Danuty Duch-Krzystoszek, Bogusławy Budrowskiej pt. "Nieodpłatna praca kobiet"
                Według Raportu GUS "Kobiety w Polsce" praca domowa kobietom, które są mężatkami i mają dzieci zajmuje 4 godziny 54 minuty dziennie, podczas gdy ich partnerom zajmuje o połowę mniej bo 2 godziny 33 minuty. Znaczne różnice występują także w kwestii podziału obowiązków związaną z opieka nad dziećmi. Dla tego właśnie w Polsce potrzebna jest edukacja wsparta kampanijną społeczną na rzecz bardziej symetrycznego podziału pracy domowych między mężczyznami i kobietami, ale ten spot akurat nie spełnił swojego zadania.
                • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 21:36
                  Problem polega na tym, że te tradycyjnie "męskie" zadania domowe nadarzają się rzadko, podczas gdy typowo "kobiece" trzeba wykonywać dzień w dzień świątek, piątek i sobota.
                  Bo jak często odnawia się mieszkanie? Raz na 10 lat?
                  Jak często sie robi te drobne naprawy? Raz na kwartał coś tam wypadnie?
                  Jak często trzepie się dywany? Dwa, trzy razy na rok?
                  Jak często kupuje się szafy, które trzeba wtargać na piętro? Raz na X lat?

                  Tymczasem przygotowywanie posiłków, sprzątanie, zakupy to obowiązki codzienne. Pranie, prasowanie, wyrzucanie śmieci - przy kilkuosobowej rodzinie raz, dwa razy w tygodniu.
                  Uiszczanie opłat przynajmniej raz w miesiącu.

                  Ale pewnie, najlepiej sie powołać na uświęconą tradycję i mieć wszystko w zadku, a kobieta niech zapie... i nosem się podpiera.
                  Bo przecież jak jeden z drugim przeleci mopem podłogę, albo wstawi gary do zmywarki, to mu fiutek uschnie i odpadnie.
                  • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 00:04
                    Ty mi to tłumaczysz? przecież ja to napisałam odnośnie koszenia trawnika. Remonty i trzepanie dywanów też chyba wszyscy rozumieją, że nie są codziennie wykonywane, tylko raz może dwa do roku, a i to nie u każdego.
                    Kpi sobie kolega chyba, zestawiając koszenie trawnika z robieniem prania, które wiąże się nie tylko z uruchomieniem pralki, rozwieszeniem prania, ale z prawowaniem i układaniem w szafie. Przy niemowlaku, takie prania robi się codziennie, przy 2+2 co drugi dzień i za każdym razem wiąże się to z prasowaniem (o ile nie ma się automatycznej suszarki) i układnie w szafie. Przygotowywanie posiłków, też wiąże się ze zmywaniem po posiłku (o ile nie ma się zmywarki), ale oczywiście dla kogoś kto tych nie wykonuje tych prac to są one łatwe,szybkie i przyjemne. To dla czego nie dzielić się tą przyjemnością? Koszenie trawy nie odbywa się dziś kosą, kosiarki elektryczne są lekkie i koszenie nie jest żadnym ciężarem. Jeśli już się kos trawę, to można się domyśleć, że piesek ma gdzie wyjść za potrzebą, więc potrzebuje w ciągu dnia półgodzinnego spaceru, dlaczego to ma być akurat "męskie" zadanie? Spacer jak to spacer zalicza się raczej do formy relaksu, zwłaszcza dla kogoś kto kocha swojego pupila.
                    • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 09:36
                      tigertiger napisała:

                      > Ty mi to tłumaczysz? przecież ja to napisałam odnośnie koszenia trawnika. Remon
                      > ty i trzepanie dywanów też chyba wszyscy rozumieją, że nie są codziennie wykony
                      > wane, tylko raz może dwa do roku, a i to nie u każdego.
                      > Kpi sobie kolega chyba, zestawiając koszenie trawnika z robieniem prania, które
                      > wiąże się nie tylko z uruchomieniem pralki, rozwieszeniem prania, ale z prawow
                      > aniem i układaniem w szafie.

                      Przepraszam, ze się wtrącę w Twoją z rekreativa wymianę mysli ale jak zobaczyłem "kolega" to chyba o mnie :). Tak więc "kolega" odnosił się do przywołanych przez Ciebie treści w filmiku.

                      > Przy niemowlaku, takie prania robi się codziennie,
                      > przy 2+2 co drugi dzień i za każdym razem wiąże się to z prasowaniem (o ile ni
                      > e ma się automatycznej suszarki) i układnie w szafie. Przygotowywanie posiłków,
                      > też wiąże się ze zmywaniem po posiłku (o ile nie ma się zmywarki), ale oczywiś
                      > cie dla kogoś kto tych nie wykonuje tych prac to są one łatwe,szybkie i przyjem
                      > ne.

                      Jeśli sugerujesz to rekreativa'ie to nic mi do tego ale jeśli do mnei te słowa to powiem Ci na ucho, że robiłem we właściwym czasie znacznie więcej niz tu napisałaś, znacznie także naprawdę wiem o czym mowa.


                      > To dla czego nie dzielić się tą przyjemnością? Koszenie trawy nie odbywa si
                      > ę dziś kosą, kosiarki elektryczne są lekkie i koszenie nie jest żadnym ciężarem
                      > .

                      Po skoszeniu działki ok 750m2 ofc z domem na niej ja jestem zmęcozny (wielokrotne podnoszenie kosiarki bo mnóstwo nasadzeń, ścieżek, schodków, wielokrotne opróżnianie i wynoszenie kosza na trawę etc. Ale pewnie dla Ciebie to pestka. Jak często kosisz i czy teren jest płaski i prosty niczym prostokąt? :)


                      > Jeśli już się kos trawę, to można się domyśleć, że piesek ma gdzie wyjść za p
                      > otrzebą, więc potrzebuje w ciągu dnia półgodzinnego spaceru, dlaczego to ma być
                      > akurat "męskie" zadanie? Spacer jak to spacer zalicza się raczej do formy rela
                      > ksu, zwłaszcza dla kogoś kto kocha swojego pupila.

                      Jedne pieski załatwią swoje potrzeby na działce, a inne ni cholery u siebie nie nas...ją i trzeba z nimi wyjść na łąkę czy lasu.
                      Spacerek to faktycznie rekreacja ale taki po obiedzie, kiedy czas relaksu ale jak masz wyjść o 6ej rano, obojętnie czy wieje, czy pada, czy zaspy, jak masz wyjsć o 23ej to też zaliczysz to do rekreacji i to nie od wielkiego dzwonu ale codziennie kiedy wyjmujesz sobie ze spania 20 minut?
                      BTW wiesz pewnie, że różnie jest z bezpieczeństwem, w jednym miejscu można zostawić na cały dzień małe dziecko, otwarty samochód, a w innym strach wyjść kobiecie po zmroku.

                      :)
                      • kocia_noga Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 12:46
                        urko70 napisał:

                        Co do koszenia, zgadzam się, jest to zajęcie upierdliwe, zwłaszcza jak potem trzeba uskutecznić fryzjerstwo podkaszarką albo nożycami do trawy, ale na szczęście tylko w sezonie, czyli najwcześniej późny kwiecień do października. Wychodzenie z psem tak samo, ale po jaka cholerę tutaj mamy sobie porównywać co lepsze, co gorsze skoro nie o to chodzi?
                        • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 13:41
                          kocia_noga napisała:

                          > Co do koszenia, zgadzam się, jest to zajęcie upierdliwe, zwłaszcza jak potem tr
                          > zeba uskutecznić fryzjerstwo podkaszarką albo nożycami do trawy, ale na szczęśc
                          > ie tylko w sezonie, czyli najwcześniej późny kwiecień do października. Wychodze
                          > nie z psem tak samo,

                          Podkaszenie mniej cięzkie ale upierdliwe, gorsze jest wynoszenie skoszonej trawy (kompostownik ma swoje ograniczenia).
                          Zgadza się 04-10 ale od grudnia do lutego masz zabawę w odśnieżanie, bardzo atrakcyjne ćwiczenie.
                          Piszesz, że wychiodzenie z psem to to samo, zdradzę Ci sekret, wiele osób zostawia sobie psa na zimę czyli zajmowanie się nim nie jest okresowe, no bo chyba nie myślałaś że od listopada do marca psy są hibernowane i nie potrzebują wyjść? :)


                          > ale po jaka cholerę tutaj mamy sobie porównywać co lepsze,
                          > co gorsze skoro nie o to chodzi?

                          Poniekąd o to chodzi o dopasowanie cięższych czynności do tego kto jest silniejszy, jakoś tak się składa, że to mężczyzna jest silniejszy od kobiety (tak wiem, są wyjątki). :)
                          • rekreativa Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 17:47
                            Dobra, urku, to powiedz, jakbyś podzielił obowiązki w przypadku, kiedy rodzina mieszka w bloku, psa nie posiada, dywanów do trzepania i drewna do rąbania też nie?
                            Krótko mówiąc nie ma do zrobienia w domu nic "męskiego"?
                          • kocia_noga Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 20:06
                            urko70 napisał:

                            > Poniekąd o to chodzi o dopasowanie cięższych czynności do tego kto jest silniej
                            > szy, jakoś tak się składa, że to mężczyzna jest silniejszy od kobiety (tak wiem
                            > , są wyjątki). :)
                            >

                            Ale nie rozumiem - chcesz jakiegoś regulaminu - co dla panów, co dla pań? I żeby obowiązywał wszystkich?
                            Przecież to niemożliwe. Jedni nie cierpią prac żmudnych i monotonnych, innych to uspokaja. Jedni nie lubią się ubrudzić, drudzy kochają ruch na świeżym powietrzu. Serio wierzysz, że ludzkośc dzieli się na kobiety posiadające zestaw cech nr 1 i mężczyzn posiadających zestaw cech nr 2 ?
                • urko70 Re: nowa kampania społeczna 19.11.12, 22:41
                  tigertiger napisała:

                  > > A na przykładzie przywołanych w nim obowiązków stwierdzam, ze te typowo m
                  > ęskie
                  > > czyli wychodzenie z psem czy koszenie trawnika jest zajęciem znacznie cię
                  > ższym
                  > > niż włożenie prania do pralni czy też wyjecie tego prania i powieszenie c
                  > zy znó
                  > > w przygotowanie posiłku
                  >
                  > A zdecydowanej większość polskich rodzin przygotowuje się posiłki, sprząta, pie
                  > rze i robi opłaty, psa i trawnik nie każdy ma, Jak już się ma swój trawnik, to
                  > kosi się go raz na tydzień albo i dwa i to sezonowo, z psem w rodzinach najczęś
                  > ciej wychodzą dzieci,a obserwując specjacjach z psami, zdecydowanie więcej widu
                  > je kobiet niż mężczyzn. Od kiedy to typowo męskim zajęciem jest wychodzenie z
                  > psem na spacer nie wiem? Nie znalazłam też badań na ten temat. Natomiast podzia
                  > ł prac domowych w polskich rodzinach wygląda tak: [...]

                  Nie bardzo wiem cóż Ci na to odpisać. :)
                  Odniosłem się do przytoczonych przez Ciebie treści, filmu i jego zawartości, a tu taka litania, żali, wyrzutów, cytowanie badań, rocznika statystycznego czy czego tam jeszcze.
                  Powiem krótko: jeśli obciążenie zawodowe obojga jest podobne, a mimo to jedno z dwojga bierze na siebie zdecydowanie więcej to niech ma pretensje do siebie. Tak, do siebie i potem niech nie płacze innym w rękaw bo to życie tej osoby i to ta osoba ma sobie ułożyć właściwe relacje.

                  A co do ww to raz widziałem jedną panią która kosiła trawnik i znam jedną panią która kosi trawnik. Cała reszta to mężczyźni. Tak i owszem w pewnych okresach żby ładnie wyglądał trzeba go kosić 2x w tygodniu.
                  Z psem dzieci (?) :) no być może jak są w odpowiednim wieku, jak pies jest odpowiedni i głównie po lekcjach. Cała reszta sytuacji kiedy dzieci są za małe lub pies jest za duży, lub jest za wcześnie lub wieczór to faceci.
                  • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 00:50
                    Nie pytam ciebie o nic, przeciwnie informuję, bo najwyraźniej wiedzę masz jedynie zawężoną do swojego podwórka.
                    Odniosłem się do przytoczonych przez Ciebie treści, filmu i jego zawartości, a tu taka litania, żali, wyrzutów, cytowanie badań, rocznika statystycznego czy czego tam jeszcze.
                    Żal to jest ciebie czytać:) Podaję ci statystki bo tobie się zdaje, że twoje własne obserwacje na tema podziału obowiązków między panterami są obiektywne, a wnioski są reprezentatywne dla ogółu, więc konfrontuję twoje wyobrażenia z rzeczywistością:)

                    > Powiem krótko: jeśli obciążenie zawodowe obojga jest podobne, a mimo to jedno z
                    > dwojga bierze na siebie zdecydowanie więcej to niech ma pretensje do siebie. T
                    > ak, do siebie i potem niech nie płacze innym w rękaw bo to życie tej osoby i to
                    > ta osoba ma sobie ułożyć właściwe relacje.

                    Partnerski podział obowiązków domowych do nie dawna nie istniał w ogóle, obowiązki domowe nadal postrzega się jako zajęcia "kobiece", zaangażowanie w prace domowe kobiety postrzega się jako coś naturalnego, natomiast zaangażowanie mężczyzny jest nadal jego dobrą wolą. Od zalewie dwudziestu lat pisze się i mówi w mediach o zaletach partnerskich, to nadal nie wystarczając okres aby matki zaszły w mentalności ludzi zmiany na tyle aby matki zaczęły bez najmniejszych skrupułów wychowywać synów według zasad partnerstwa w rodzinie i od najmłodszych lat przygotowywać ich do zajęć tradycyjnie przypisanych wyłącznie kobietom. Na szczęście dzisiejsi mężowie w większym stopniu niż ich ojców chcą uczestniczyć w życiu rodzinnym. Niestety nadal dysproporcje w dzieleniem się obowiązkami pomiędzy partnerami nie są równe, aby to zmienić konieczne jest edukowanie i prowadzenie kampanii społecznościowych uświadamiających nie tylko kobity ale i meżczyn, jakie wynikają dla obojga z nich korzyści z tego. Naukowcy z Uniwersytetu Umea w Szwecji twierdzą, że mężczyźni, którzy dzielą się z partnerkami domowymi obowiązkami są bardziej zrelaksowani, spokojniejsi i szybciej się koncentrują (działa to na zasadzie treningu mózgu). Kobiety z kolei, które często ochoczo i bez słowa sprzeciwu biorą na siebie cały ciężar prowadzenia domu, są nie tylko bardziej zmęczone, ale występuje u nich także zwiększone ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych. Kobiety też należy w ten sposób edukować, aby zrozumiały, że nie mogą czuć się winne, gdy dzieląc się obowiązkami z mężczyznami, żeby porzuciły postawę zapracowanej do granic możliwości Matki Polki Bohaterki. Niestety w większości mężczyźni, wyręczani w dzieciństwie przez matki, nie potrafią, nie wiedzą jak pomóc, ale przede wszystkim nie uświadamiaj sobie, że trzeba pomóc w domu. Do puki będzie pokutował podział na "obowiązki kobiece" i "obowiązki męskie" nie ma szans na radykalne zamiany. Dla tego celowość prowadzenia kampanii społecznych w tym kwestii dziadzienia się obowiązkowi jest konieczna. Ale kampania musi być skuteczna, a ta nie jest.
                    • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 09:52
                      tigertiger napisała:

                      > Nie pytam ciebie o nic,

                      Niczego takiego nie twierdziłem :)


                      > Odniosłem się do przytoczonych przez Ciebie treści, filmu i jego zawartości, a
                      > tu taka litania, żali, wyrzutów, cytowanie badań, rocznika statystycznego czy c
                      > zego tam jeszcze.
                      > Żal to jest ciebie czytać:) Podaję ci statystki bo tobie się zdaje, że twoje wł
                      > asne obserwacje na tema podziału obowiązków między panterami są obiektywne, a w
                      > nioski są reprezentatywne dla ogółu, więc konfrontuję twoje wyobrażenia z rzecz
                      > ywistością:)

                      To nie czytaj, a co mi się wydaje to ja wiem lepiej do Ciebie. :)
                      Lubisz pantery? ;)


                      > > Powiem krótko: jeśli obciążenie zawodowe obojga jest podobne, a mimo to j
                      > edno z
                      > > dwojga bierze na siebie zdecydowanie więcej to niech ma pretensje do sieb
                      > ie. T
                      > > ak, do siebie i potem niech nie płacze innym w rękaw bo to życie tej osob
                      > y i to
                      > > ta osoba ma sobie ułożyć właściwe relacje.
                      >
                      > Partnerski podział obowiązków domowych do nie dawna nie istniał w ogóle, obowią
                      > zki domowe nadal postrzega się jako zajęcia "kobiece", zaangażowanie w prace do
                      > mowe kobiety postrzega się jako coś naturalnego, natomiast zaangażowanie mężczy
                      > zny jest nadal jego dobrą wolą.

                      Zdziwiona? Chciałabyś żeby zachowania ukształtowane przez wieki zmieniły się w ciągu kilku dekad? Pewnie, że byś chciała ale czy uważasz że to realne w całej populacji?


                      > Do puki będzie pokutował podział na "obowiązki kobiece" i "obowiązki męsk
                      > ie" nie ma szans na radykalne zamiany. Dla tego celowość prowadzenia kampanii s
                      > połecznych w tym kwestii dziadzienia się obowiązkowi jest konieczna. Ale kampan
                      > ia musi być skuteczna, a ta nie jest.

                      Ja to widzę inaczej, mianowicie do obowiązków męskich zaliczam po prostu cięższe prace, odkurzanie, sprzątanie, zakupy, wieszanie prania. Co nei znaczy, że częśc z obowiązków nie może stac się uniwersalnymi przyklad: prasowanie.
                      • tigertiger Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 11:26
                        Ja to widzę inaczej, mianowicie do obowiązków męskich zaliczam po prostu cięższe prace, odkurzanie, sprzątanie, zakupy, wieszanie prania. Co nei znaczy, że częśc z obowiązków nie może stac się uniwersalnymi przyklad: prasowanie.

                        Tylko to jak ty widzisz podział obowiązków na męskie- ciężkie i kobiece-lekkie nie ma żadnego uzasadnienia w statystykach. Podałam już statystyki, ale najwyraźniej nie czytasz. Odkurzaniem, wywieszaniem prania, sprzątaniem zajmują się w zdecydowanej większości kobiet, prace związane ze sprzątaniem, gotowaniem i opieka nad rodziną to stereotypowe prace kobiece. Z danych CBOS wprawdzie z grudnia 2006, ale wątpię aby sytuacja w ciągu 6 lat zmieniał się radykalnie:) wynika, że panowie prawie w ogóle nie robią prania i go nie wywieszają - tylko 4%, sprząta również niewielu - tylko 6%. Odkurzanie i wywieszania prania zajmuje mężczyzn w takim samym stopniu jak prasowanie tylko 5%. Nawet przysłowiowe już wyrzucanie śmieci nie jest wcale {męskim obowiązkiem domowym", zaledwie 32% meżczyn. Za to panowie są świetni w zlecaniu usług do wykonania typu wezwanie hydraulika , aż 59%:)
                        Powinieneś zweryfikować swoje wyobrażenia z rzeczywistością:)
                        • urko70 Re: nowa kampania społeczna 20.11.12, 11:43
                          tigertiger napisała:

                          > Ja to widzę inaczej, mianowicie do obowiązków męskich zaliczam po prostu cięższ
                          > e prace, odkurzanie, sprzątanie, zakupy, wieszanie prania. Co nei znaczy, że cz
                          > ęśc z obowiązków nie może stac się uniwersalnymi przyklad: prasowanie.
                          >
                          > Tylko to jak ty widzisz podział obowiązków na męskie- ciężkie i kobiece-lekkie
                          > nie ma żadnego uzasadnienia w statystykach. Podałam już statystyki, ale najwyr
                          > aźniej nie czytasz.


                          > Odkurzaniem, wywieszaniem prania, sprzątaniem zajmują się w
                          > zdecydowanej większości kobiet, prace związane ze sprzątaniem, gotowaniem i op
                          > ieka nad rodziną to stereotypowe prace kobiece. Z danych CBOS wprawdzie z grudn
                          > ia 2006, ale wątpię aby sytuacja w ciągu 6 lat zmieniał się radykalnie:) wynika
                          > , że panowie prawie w ogóle nie robią prania i go nie wywieszają - tylko 4%, s
                          > prząta również niewielu - tylko 6%. Odkurzanie i wywieszania prania zajmuje męż
                          > czyzn w takim samym stopniu jak prasowanie tylko 5%. Nawet przysłowiowe już wy
                          > rzucanie śmieci nie jest wcale {męskim obowiązkiem domowym", zaledwie 32% meżcz
                          > yn. Za to panowie są świetni w zlecaniu usług do wykonania typu wezwanie hydrau
                          > lika , aż 59%:)
                          > Powinieneś zweryfikować swoje wyobrażenia z rzeczywistością:)


                          Wydawało mi się, że chodzi o dyskusje między uczestnikami dyskusji ale skoro wolisz dyskutować ze statystykami to nic mi do tego :)

                          Twierdziłem i twierdzę, że dobrze, że jest podział na męskie i żeńskie, gdzie męskie to cięższe, żeńskie lżejsze. uzyskuje się wtedy lepsze dopasowanie względem możliwości fizycznych.
                          Kwestia gdzie się postawi granicę męskie-żeńskie.
                          Jeśli nie chcesz tu niepotrzebnych emocji to daruj sobie wstawki typu "najwyraźniej nie czytasz". czytam tylko nie wiem po co mi one, czy ja napisałem że ta akcja jest niepotrzebna (?) NIE, ja napisałem że film w pierwszym poście jest dla mnie nie zrozumialy, że przedsatwione w nim czynności (koszenie, pies) są cięższe niż łądowanie pralki.
    • zak_szirak B E Z S E N S U 20.11.12, 09:23

      facet we wszystkich tu zalaczonych przykladach chce pomoc i garnie sie do roboty, tylko jakas tepa blondyna staje mu na drodze i w konsekwencji : ani pies nie wyprowadzony, ani trawa nie skoszona.



      > www.youtube.com/watch?v=jAOVNzPC8lA
      • urko70 Re: B E Z S E N S U 20.11.12, 10:53
        zak_szirak napisał:

        > facet we wszystkich tu zalaczonych przykladach chce pomoc i garnie sie do robot
        > y, tylko jakas tepa blondyna staje mu na drodze i w konsekwencji : ani pies nie
        > wyprowadzony, ani trawa nie skoszona.
        > > rel="nofollow">www.youtube.com/watch?v=jAOVNzPC8lA

        Oto skutki odchodzenia od patriarchatu. :)
    • zak_szirak Re: B E Z S E N S U 21.11.12, 15:10
      u mnie leje,
      no i teraz juz trawy sie nie kosi... conajwyzej mozna trawe wypalic :P



      may071 napisała:

      > najlepiej zapomnieć o wszystkich problemach i wyjść sobie na spacer, zabrać dzi
      > ecko lub psa, ale najlepiej samemu :) a pogoda zapowiada się nieźle jak na te p
      > orę roku... :)
      > pogoda.wp.pl/kat,1342,title,Co-szykuje-nam-pogoda-Sprawdz-prognoze,wid,15110734,wiadomosc.html
    • znana.jako.ggigus filmik jest bez sensu 23.11.12, 23:50
      nie pkazuje niczego konstruktywnego, tylko pan i pani szarpia sie caly dzien w luskusowych wnetrzach domu z internetu na przedmiesciu.
      • tigertiger Re: filmik jest bez sensu 24.11.12, 00:13
        spot nie musi pokazywać "coś konstruktywnego" ale ma powinien być konstruktywny:)
        Mam inne wyobrażenie o luksusowych wnętrzach domu, niż Ty. Te wnętrza nie wydają mi się luksusowe ??? "wnętrza domu z internetu" - to jakiś szczególny rodzaj wnętrz ? "dom z internetu na przedmieściach" - co chciałaś przez to powiedzieć ?
        • znana.jako.ggigus Re: filmik jest bez sensu 24.11.12, 00:18
          spot nie ma sensownego przekazu. ta rodzina caly czas sie kloci, tzn. pani i pan tylko.
          to oczywiscie moja zlosliwosc - takie domy stoja masowo na ulicach, rzedy podobnych domow, a w sobote kosiarka (nb. po co kosiarka? czemu trawa nie moze sobie ot tak rosnac). oczywiscie moje uwagi o domu z internetu (standardowy model budowy, b. tanio) to czysta zlosliwosc, nic nie wnoszaca do niczego nie wnoszacego do kampanii o podzial prac spotu.
          Celem kampanii jest wg mnie np. rozwiazanie problemu. My tak rozwiazalismy problem podzialu prac, ze i tu jakas dowcipna historyjka z moralem. ale nie pani i pan szarpiacy sie caly czas.
          • tigertiger Re: filmik jest bez sensu 24.11.12, 09:26
            tak zły przekaz, niczego nie uzmysławia po za jednym "dziel się obowiązkami bo będzie źle" ewentualnie "nie dzielenie się obowiązkami jest pase" skutek jest taki, że w deklaracjach większość polaków obojga płci twierdzi, że jest za podziałem obowiązków między partnerami czyli za partnerskim związkiem. Badania wykazują, że mężczyźni pomimo wyższych niż kilkanaście lat temu deklaracji o partnerskim podziale obowiązków, nadal w prace domowe nie bardzo się angażują. Więc kampania aby była skuteczna powinna mieć dwa spoty z innym komunikatem dla mężczyzn (prowadzenie domu i angażowanie się w życie rodzinne może dać mężczyźnie tyle samo satysfakcji i zadowolenia co praca zawodowa) i do kobiet (że jej praca zawodowa nie wpływa negatywnie na jakość życia rodzinnego i rozwój dzieci, gdyż jest podział obowiązków domowych i rodzicielskich). Kapania aby była skuteczna powinna nieść czytelny komunikat że z podziału obowiązków domowych dla mężczyzny może być źródłem satysfakcji i doskonałą formą samorealizacji. Równocześnie z tym przekazem powinien iść drugi, że przejęcie pewnych obowiązków od partnerki (puki co to partnerki w większym stopniu albo i całkowicie przyjmują na siebie obowiązki domowe) nie wpłyną źle na pracę zawodową mężczyzny. Ten spot niczego takiego nie przekazuje.
            • znana.jako.ggigus swiete slowa, nic dodac, nic ujac. 24.11.12, 11:30

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka